
Ikonoklaści nie wspominają wprost o Krzyżu Świętej Nino, ale atakują symbol w zasadzie identycznie wyglądający, choć inaczej nazywany:
KRZYŻ NERONA (KRZYŻ ZŁAMANY, NOGA KURZA, PACYFKA). Okultystyczny symbol propagowany jako amulet ruchów pacyfistycznych. Złamane w dół ramiona krzyża oznaczają upadek chrześcijaństwa. Znany jest głównie od lat 60-tych XX wieku jako symbol pokoju. W rzeczywistości jest to teutoński znak ucieczki przed śmiercią. Bierze on swój początek od Nerona, który ukrzyżował Piotra Apostoła na krzyżu takiego kształtu. Od tego czasu oznaczał on nienawiść do chrześcijan. Był symbolem prześladowców chrześcijaństwa za Nerona. W latach 50-tych XX wieku adwokat Gerald Holtom miał otrzymać rozkaz od sympatyzującego z komunistami Bertnarda Russella, aby zaprojektować symbol jednoczący lewicowych zwolenników pokoju w USA. Holtom postanowił wykorzystać krzyż Nerona do tego celu. Pochodzenie tego symbolu wskazuje także, na pierwiastki zapożyczone z religii dalekowschodnich. Rozszczepienie bowiem w formie litery „Y” wskazuje na święte słowo hinduizmu, buddyzmu i dżinizmu, obarczone pełnią znaczeń ezoterycznych: Om (w brzmieniu: aum). Symbolizuje ono Brahmę, Wisiznu i Siwę jako boskie uosobienie energii lub pierwiastków: twórczego, zachowawczego i niszczycielskiego. Słowo Om wykorzystywane jest na początku wielkich modlitw i zaklęć. A.S. LaVley (sic!) ukazywał ten symbol przed czarnymi mszami i orgiami w kościele satanistycznym w San Francisco. W obrzędach przyjmowania nowych członków używa się krzyża wykonanego z drzewa balsamowego lub ceramiki w celu publicznego złamania go na oznaczenie zerwania wszelkich więzów z chrześcijaństwem. Następnie zakłada się ów połamany krzyż lub krzyż Nerona na szyję na znak – pokoju z szatanem. Jest to okultystyczny symbol propagowany jako emblemat ruchów pacyfistycznych. Wśród współczesnych muzyków heavy metalowych i okultystycznych grup oznacza on upadek chrześcijaństwa (odwrócony krzyż z ramionami ku dołowi).
A jednak ,,,,
Krzyż świętej Nino jest starym i pięknym symbolem chrześcijańskim, najpopularniejszą formą krzyża w Kościele Gruzińskim. Tak pisze o nim osoba, która spędziła w Gruzji dwa lata: Historia krzyża św. Nino ma kilka wersji. Według najpopularniejszej z nich Nino była krewną św. Jerzego i pochodziła z Kapadocji. Na teren obecnej Gruzji przybyła w 303 r.n.e. po tym, jak we śnie ukazała się jej Maryja Dziewica i nakazała głosić naukę Chrystusa właśnie w tym kraju. Nino udała się w drogę, a gdy przybyła do Gruzji, samodzielnie zrobiła pierwszy krzyż, przewiązując swoimi włosami dwie gałązki winorośli. Okazało się jednak, że gałązki są bardzo wiotkie i boczne ramiona krzyża po jakimś czasie wygięły się ku dołowi. Nino pozostała jednak przy tym symbolu, gdyż Gruzini zdążyli już uznać go za swój oryginalny krzyż (a dzisiaj nawet twierdzą z dumą, że jest on bezpośrednim nawiązaniem do Chrystusowego “ja jestem winnym krzewem”).
Według legendy zacytowanej przez arcyciekawy anglojęzyczny blog The Cross of the East, święta Nino otrzymała swój krzyż od samej Matki Bożej:
… w nocy Święta Matka Boża ukazała się Nino w wizji i powiedziała jej: „Odejdź do ziemi północnej i głoś ewangelię mojego Syna, a ja będę cię prowadzić i chronić”. Ale Nino odpowiedziała zaniepokojona: „Królowo, jak mogę to osiągnąć? Bo jestem kobietą bezwartościową i ignorantką”. Wtedy Święta Królowa wyciągnęła rękę na gałązkę winorośli, która zbliżyła się do łóżka Nino, odcięła ją i uformowała w krzyż, podając ją Nino, mówiąc: „Niech to będzie twoja ochrona. Dzięki temu możesz pokonać wszystkich swoich wrogów i głosić swoje przesłanie. Będę z Tobą i i Cię nie opuszczę ”.
Po tej wizji Nino obudziła się i znalazła krzyż w dłoniach. Gdy nadszedł ranek, wyszła i opowiedziała to wszystko patriarsze i pokazała mu krzyż , a patriarcha podziękował Bogu. Następnie Nino błagała patriarchę, by wysłał ją z pewną szlachetną damą, która wyjeżdżała do Efezu. Otrzymała więc błogosławieństwo Patriarchy i wyruszyła w towarzystwie tej szlachetnej damy …..

Krzyż Świętej Nino jest jej podstawowym atrybutem, z jego pomocą dokonywała ona jeszcze za życia licznych cudów. Jeden z nich został opisany w książce Жития святых по изложению свт. Димитрия Ростовского (Żywoty świętych spisane przez świętego Dymitra Rostowskiego):
Pewna kobieta z głośnym płaczem wyprowadziła umierające dziecko ulicami miasta, prosząc wszystkich o pomoc. Biorąc chore dziecko, Święta Nino położyła go na łóżku z liści; Po modlitwie położyła na dziecku krzyż z winorośli, a następnie oddała je płaczącej matce, żywe i zdrowe.
Po śmierci świętej, stał się cenną relikwią. Jego dalsze losy zostały opisane w tej samej książce:
O świętym krzyżu z winorośli, który Matka Boża wręczyła Świętej Nino, wiadomo, co następuje: do 458 r. Krzyż Świętej Nino został zachowany w kościele katedralnym w Mcchecie; następnie, gdy czciciele ognia wszczęli prześladowanie chrześcijan, Święty Krzyż został zabrany z Mcchety przez pewnego mnicha imieniem Andrzej, następnie został przeniesiony do regionu Taron w Armenii, wtedy jeszcze pozostającej w jedności wiary z Gruzją, i pierwotnie był przechowywany w kościele Świętych Apostołów, zwanym Gazar-Vank wśród Ormian (Katedra Świętego Łazarza). Kiedy nastały również tam także prześladowania ze strony perskich magów, którzy niszczyli wszystko, co było wszystko czczone przez chrześcijan, krzyż Świętej Nino był ukryty w ormiańskich fortecach Kapoeti, Wanake, Kars i w mieście Ani. Trwało to do 1239 oku. W tym czasie gruzińska królowa Rusudan wraz ze swoimi biskupami błagała Charmagana, który przejął miasto Ani od mongolskiego gubernatora, aby święty krzyż Niny powrócił do Gruzji, do której należał od samego początku. I tak się stało. Święty Krzyż został ponownie umieszczony w Katedrze Mcchety. Ale tutaj również nie znalazł pokoju: wiele razy krzyż Nino, aby uniknąć zbezczeszczenia przez wrogów, był ukryty w górach, następnie w klasztorze Świętej Trójcy, który wciąż stoi na górze Kazbek, a w końcu w fortecy Ananur, w starożytnej świątyni Matki Boskiej Bolesnej. Metropolita Gruzji Roman, wyjeżdżając z Gruzji do Rosji w 1749 r., potajemnie wziął ze sobą krzyż Świętej Nino i przekazał go królewiczowi Bakarowi Wachtangowiczowi, który wówczas mieszkał w Moskwie. Następnie przez około pięćdziesiąt lat krzyż ten pozostawał we wsi Łyskowo, w prowincji Niżny Nowogród, w majątku książąt gruzińskich, potomków króla Wachtanga, którzy przeprowadzili się do Rosji w 1724 r. Wnuk wyżej wspomnianego Bakara, książę Jerzy Aleksandrowicz, w 1801 r. podarował krzyż Niny carowi Aleksandrowi I, który z przyjemnością zwrócił do Gruzji należącą do niej wielką świętość. Od tego czasu ten symbol czynów apostolskich św. Niny znajduje się w katedrze Sioni w Tbilisi, w pobliżu północnych bram ołtarza, położony na srebrnej ikonie. Na górnej tablicy tej ikony znajduje się ścigany obraz świętej Niny i cudów dokonywanych przez nią mocą Prawdziwego i Życiodajnego Krzyża.
W Kościele zachodnim istotnie unikano tworzenia krzyży o opadających ramionach. Zmieniło się to w ostatnich dziesięcioleciach, wraz z pojawieniem się krzyża św. Pawła VI, spopularyzowanego przez św. Jana Pawła II. Jednak Zachód to nie całe chrześcijaństwo. W innych częściach chrześcijańskiego świata takie krzyże są zupełnie akceptowane, a w Gruzji nawet dominują. Dlatego chrześcijanie nie powinni mieć problemów z używaniem krzyży o opadających ramionach, w tym również pacyfy.
Oczywiście, gdy już odrzucimy te wszystkie brednie o antychrześcijańskim wymiarze pacyfy jako znaku, pozostaje jednak pytanie o zgodność samego pacyfizmu z chrześcijaństwem. To dość skomplikowana kwestia. Myślę, że chrześcijanin absolutnie nie musi być pacyfistą, ale jak najbardziej może nim być. Ale to już moje prywatne zdanie, z którym nie wszyscy muszą się zgadzać.
Cytaty ze źródeł angielskich i rosyjskich w przekładzie autora bloga – Artura Rumpla.




























