Zagrożone symbole – Krzyż Świętej Nino

Ikonoklaści nie wspominają wprost o Krzyżu Świętej Nino, ale atakują symbol w zasadzie identycznie wyglądający, choć inaczej nazywany:

KRZYŻ NERONA (KRZYŻ ZŁAMANY, NOGA KURZA, PACYFKA). Okultystyczny symbol propagowany jako amulet ruchów pacyfistycznych. Złamane w dół ramiona krzyża oznaczają upadek chrześcijaństwa. Znany jest głównie od lat 60-tych XX wieku jako symbol pokoju. W rzeczywistości jest to teutoński znak ucieczki przed śmiercią. Bierze on swój początek od Nerona, który ukrzyżował Piotra Apostoła na krzyżu takiego kształtu. Od tego czasu oznaczał on nienawiść do chrześcijan. Był symbolem prześladowców chrześcijaństwa za Nerona. W latach 50-tych XX wieku adwokat Gerald Holtom miał otrzymać rozkaz od sympatyzującego z komunistami Bertnarda Russella, aby zaprojektować symbol jednoczący lewicowych zwolenników pokoju w USA. Holtom postanowił wykorzystać krzyż Nerona do tego celu. Pochodzenie tego symbolu wskazuje także, na pierwiastki zapożyczone z religii dalekowschodnich. Rozszczepienie bowiem w formie litery „Y” wskazuje na święte słowo hinduizmu, buddyzmu i dżinizmu, obarczone pełnią znaczeń ezoterycznych: Om (w brzmieniu: aum). Symbolizuje ono Brahmę, Wisiznu i Siwę jako boskie uosobienie energii lub pierwiastków: twórczego, zachowawczego i niszczycielskiego. Słowo Om wykorzystywane jest na początku wielkich modlitw i zaklęć. A.S. LaVley (sic!) ukazywał ten symbol przed czarnymi mszami i orgiami w kościele satanistycznym w San Francisco. W obrzędach przyjmowania nowych członków używa się krzyża wykonanego z drzewa balsamowego lub ceramiki w celu publicznego złamania go na oznaczenie zerwania wszelkich więzów z chrześcijaństwem. Następnie zakłada się ów połamany krzyż lub krzyż Nerona na szyję na znak – pokoju z szatanem. Jest to okultystyczny symbol propagowany jako emblemat ruchów pacyfistycznych. Wśród współczesnych muzyków heavy metalowych i okultystycznych grup oznacza on upadek chrześcijaństwa (odwrócony krzyż z ramionami ku dołowi).

A jednak ,,,,

Krzyż świętej Nino jest starym i pięknym symbolem chrześcijańskim, najpopularniejszą formą krzyża w Kościele Gruzińskim. Tak pisze o nim osoba, która spędziła w Gruzji dwa lata: Historia krzyża św. Nino ma kilka wersji. Według najpopularniejszej z nich Nino była krewną św. Jerzego i pochodziła z Kapadocji. Na teren obecnej Gruzji przybyła w 303 r.n.e. po tym, jak we śnie ukazała się jej Maryja Dziewica i nakazała głosić naukę Chrystusa właśnie w tym kraju. Nino udała się w drogę, a gdy przybyła do Gruzji, samodzielnie zrobiła pierwszy krzyż, przewiązując swoimi włosami dwie gałązki winorośli. Okazało się jednak, że gałązki są bardzo wiotkie i boczne ramiona krzyża po jakimś czasie wygięły się ku dołowi. Nino pozostała jednak przy tym symbolu, gdyż Gruzini zdążyli już uznać go za swój oryginalny krzyż (a dzisiaj nawet twierdzą z dumą, że jest on bezpośrednim nawiązaniem do Chrystusowego “ja jestem winnym krzewem”).

Według legendy zacytowanej przez arcyciekawy anglojęzyczny blog The Cross of the East, święta Nino otrzymała swój krzyż od samej Matki Bożej:

… w nocy Święta Matka Boża ukazała się Nino w wizji i powiedziała jej: „Odejdź do ziemi północnej i głoś ewangelię mojego Syna, a ja będę cię prowadzić i chronić”. Ale Nino odpowiedziała zaniepokojona: „Królowo, jak mogę to osiągnąć? Bo jestem kobietą bezwartościową i ignorantką”. Wtedy Święta Królowa wyciągnęła rękę na gałązkę winorośli, która zbliżyła się do łóżka Nino, odcięła ją i uformowała w krzyż, podając ją Nino, mówiąc: „Niech to będzie twoja ochrona. Dzięki temu możesz pokonać wszystkich swoich wrogów i głosić swoje przesłanie. Będę z Tobą i i Cię nie opuszczę ”.

Po tej wizji Nino obudziła się i znalazła krzyż w dłoniach. Gdy nadszedł ranek, wyszła i opowiedziała to wszystko patriarsze i pokazała mu krzyż , a patriarcha podziękował Bogu. Następnie Nino błagała patriarchę, by wysłał ją z pewną szlachetną damą, która wyjeżdżała do Efezu. Otrzymała więc błogosławieństwo Patriarchy i wyruszyła w towarzystwie tej szlachetnej damy ..

Krzyż Świętej Nino jest jej podstawowym atrybutem, z jego pomocą dokonywała ona jeszcze za życia licznych cudów. Jeden z nich został opisany w książce Жития святых по изложению свт. Димитрия Ростовского (Żywoty świętych spisane przez świętego Dymitra Rostowskiego):

Pewna kobieta z głośnym płaczem wyprowadziła umierające dziecko ulicami miasta, prosząc wszystkich o pomoc. Biorąc chore dziecko, Święta Nino położyła go na łóżku z liści; Po modlitwie położyła na dziecku krzyż z winorośli, a następnie oddała je płaczącej matce, żywe i zdrowe.

Po śmierci świętej, stał się cenną relikwią. Jego dalsze losy zostały opisane w tej samej książce:

O świętym krzyżu z winorośli, który Matka Boża wręczyła Świętej Nino, wiadomo, co następuje: do 458 r. Krzyż Świętej Nino został zachowany w kościele katedralnym w Mcchecie; następnie, gdy czciciele ognia wszczęli prześladowanie chrześcijan, Święty Krzyż został zabrany z Mcchety przez pewnego mnicha imieniem Andrzej, następnie został przeniesiony do regionu Taron w Armenii, wtedy jeszcze pozostającej w jedności wiary z Gruzją, i pierwotnie był przechowywany w kościele Świętych Apostołów, zwanym Gazar-Vank wśród Ormian (Katedra Świętego Łazarza). Kiedy nastały również tam także prześladowania ze strony perskich magów, którzy niszczyli wszystko, co było wszystko czczone przez chrześcijan, krzyż Świętej Nino był ukryty w ormiańskich fortecach Kapoeti, Wanake, Kars i w mieście Ani. Trwało to do 1239 oku. W tym czasie gruzińska królowa Rusudan wraz ze swoimi biskupami błagała Charmagana, który przejął miasto Ani od mongolskiego gubernatora, aby święty krzyż Niny powrócił do Gruzji, do której należał od samego początku. I tak się stało. Święty Krzyż został ponownie umieszczony w Katedrze Mcchety. Ale tutaj również nie znalazł pokoju: wiele razy krzyż Nino, aby uniknąć zbezczeszczenia przez wrogów, był ukryty w górach, następnie w klasztorze Świętej Trójcy, który wciąż stoi na górze Kazbek, a w końcu w fortecy Ananur, w starożytnej świątyni Matki Boskiej Bolesnej. Metropolita Gruzji Roman, wyjeżdżając z Gruzji do Rosji w 1749 r., potajemnie wziął ze sobą krzyż Świętej Nino i przekazał go królewiczowi Bakarowi Wachtangowiczowi, który wówczas mieszkał w Moskwie. Następnie przez około pięćdziesiąt lat krzyż ten pozostawał we wsi Łyskowo, w prowincji Niżny Nowogród, w majątku książąt gruzińskich, potomków króla Wachtanga, którzy przeprowadzili się do Rosji w 1724 r. Wnuk wyżej wspomnianego Bakara, książę Jerzy Aleksandrowicz, w 1801 r. podarował krzyż Niny carowi Aleksandrowi I, który z przyjemnością zwrócił do Gruzji należącą do niej wielką świętość. Od tego czasu ten symbol czynów apostolskich św. Niny znajduje się w katedrze Sioni w Tbilisi, w pobliżu północnych bram ołtarza, położony na srebrnej ikonie. Na górnej tablicy tej ikony znajduje się ścigany obraz świętej Niny i cudów dokonywanych przez nią mocą Prawdziwego i Życiodajnego Krzyża.

W Kościele zachodnim istotnie unikano tworzenia krzyży o opadających ramionach. Zmieniło się to w ostatnich dziesięcioleciach, wraz z pojawieniem się krzyża św. Pawła VI, spopularyzowanego przez św. Jana Pawła II. Jednak Zachód to nie całe chrześcijaństwo. W innych częściach chrześcijańskiego świata takie krzyże są zupełnie akceptowane, a w Gruzji nawet dominują. Dlatego chrześcijanie nie powinni mieć problemów z używaniem krzyży o opadających ramionach, w tym również pacyfy.

Oczywiście, gdy już odrzucimy te wszystkie brednie o antychrześcijańskim wymiarze pacyfy jako znaku, pozostaje jednak pytanie o zgodność samego pacyfizmu z chrześcijaństwem. To dość skomplikowana kwestia. Myślę, że chrześcijanin absolutnie nie musi być pacyfistą, ale jak najbardziej może nim być. Ale to już moje prywatne zdanie, z którym nie wszyscy muszą się zgadzać.

Cytaty ze źródeł angielskich i rosyjskich w przekładzie autora bloga – Artura Rumpla.

Zagrożone symbole – pentagram

Ikonoklaści piszą o pentagramie tak:

GWIAZDA PIĘCIORAMIENNA (PENTAGRAM). Dwa rogi w górę: oznacza królestwo Lucyfera, dwa rogi w dół: człowiek jest bogiem. Niektóre muzyczne zespoły przyjęły te symbole jako gwarancja sukcesu. entagram, pentagrammon (gr. penta – pięć, gramma – litera, znak), pięciokąt foremny gwiaździsty lub gwiazda pięcioramienna – jest ważnym symbolem magiczno – okultystycznym, a także satanistycznym. Jest to pięcioramienna gwiazda, wpisana w okrąg. Punkt szczytowy jest odpowiednikiem ducha. Pozostałe punkty styczne reprezentują: wiatr, ogień, ziemię i wodę. Uważa się , że ma on siłę błagania dobrych duchów i ochronę od złych mocy. Cała gwiazda symbolizuje ludzkość balansującą pomiędzy niebem (punkt szczytowy) a ziemią (punkty podstawy). Jest to także jeden z zasadniczych symboli czarnoksięstwa. Odnosi się on również do Wicca – religii feministycznej, czczącej bożki lub wprost siłę (często pojmowaną zamiennie z płodnością). Podstawy tych wierzeń odnaleźć możemy w Mezopotamii, Egipcie i Kanaanie, a w późniejszy jej rozwój nastąpił w dobie Celtów. Samo słowo wicca w języku gaelickim znaczy „czarownica”. Pentagram jest często używany w praktykach czarnej i białej magii oraz przy sprawowaniu „czarnej mszy”. Znaleźć go ponadto można na kartach Tarota i w Biblii szatana.

Tym razem ten bełkotliwy tekst zawiera trochę prawdy, może nawet sporo prawdy.

A jednak……

Pentagram, choć to brzmi zaskakująco, również jest starożytnym symbolem chrześcijańskim. Siostra Forstner tak o nim pisze: Pięcioramiennej gwiazdy (pentagramu) nie należy łączyć tylko z symboliką liczby pięć(….); nie tylko kryje ona w sobie zwielokrotniony złoty podział, ale ma także swoje własne znaczenie jako prastary znak czarodziejski (pentagram magiczny, kabalistyczny), który ujarzmia złe potęgi. Wszystko, co obejmuje swym zasięgiem, zostaje – jak wierzono- pozbawione swej sprawczej mocy. W symbolice pitagorejczyków pentagramu używano zamiast słowa „zdrowie” (ygieia). Uczniowie tej szkoły zwykli (za Lukianem z Samosaty) używać go jako formuły życzenia zamieszczanej na początku listu. Uważali to życzenie za najbardziej odpowiednie dla ciała i duszy, ponieważ wydawało im się, że w nim zawiera się wszystko, co dla człowieka jest dobre: szczęście w działaniu, radość i fizyczne dobre samopoczucie. Ten geometryczny znak był zatem synonimem owych treści. Nazywano go po prostu ygieia i w kręgu pitagorejczyków był ich znakiem rozpoznawczym. Wydaje sie, ze pentagram czy pentalfa były, jako symbole zdrowia i szczęścia bardzo rozpowszechnione. Mówi się , że królowi syryjskiemu Antiochowi (…) ukazał się przed bitwą przeciw Galatom we śnie Aleksander Wielki i radził mu zaopatrzyć swe wojsko w starodawny znak YΓIEIA, w którym połączenie z sobą ostrych kątów tworzy pięciokrotne alfa. Podobnie i na monetach tego króla był wytłoczony pentagram z jego podpisem. W armii cesarzy bizantyjskich, a więc już w czasach chrześcijańskich, żołnierze, których jako pierwszych rzucano w wir walki i którzy przed wszystkimi innymi oddziałami mieli przechylić szalę „zwycięstwa”, nosili małe tabliczki, na których umieszczana była pentalfa w trzech kolorach: zielonym i jasnoniebieskim z purpurowym obrzeżem. Zdaniem Korneliusza a Lapide znak ten uchodził za symbol Chrystusa: On jest Alfą i Omegą, a z jego pięciu ran wypływa zbawienie świata. (Forstner 1990; s.61-62) Wspomniana zaś piątka symbolizowała u pitagorejczyków wesele, zaślubiny, jako suma dwójki i trójki, a więc połączenie elementów męskiego i żeńskiego. Uważano, że nowożeńcom potrzebna jest opieka pięciu bóstw, a Platon uważał, że na wesele trzeba zaprosić pięciu przyjaciół oblubieńca i pięć przyjaciółek oblubienicy. Niektórzy wywodzą tę symbolikę od pięciu planet, które jakoby asystują zaślubinom Słońca i Księżyca. Zawarcie przymierza na Górze Synaj, które było niejako zaślubinami Boga z ludźmi było poprzedzone pięcioma poleceniami Boga. W zwyczajach weselnych duże znaczenie mają róża., winna latorośl, jabłko i pigwa, których liście lub kwiaty mają pięciodzielną budowę (Forstner 1990; s. 45). Warto też zauważyć, że w przekroju poprzecznym jabłka (którego weselna, a szerzej miłosna, czy też erotyczna symbolika nie tylko z piątką jest powiązana) można dostrzec pentagram utworzony przez szypułki nasion. Ojcowie Kościoła wiążą liczbę pięć najczęściej z rozmaitymi wydarzeniami biblijnymi. Święty Augustyn odnosi ją do pięciu zmysłów człowieka. W jego interpretacji pięć panien mądrych to te, które unikają zmysłowych rozkoszy. (Forstner 1990; s. 45-46) Biedermann, wśród grup używających pentagramu, wymienia Egipcjan, Etrusków, pitagorejczyków, gnostyków, manichejczyków, bogomiłów, średniowiecznych magów i wolnomularzy. Odnotowuje również jego chrześcijańskie znaczenie, jako symbolu pięciu ran Ukrzyżowanego oraz połączenia Początku i Końca w Chrystusie jako Alfie i Omedze. (Biedermann 2003; s.272-273). Jak widać, pentagram jest symbolem o bardzo bogatej symbolice, bynajmniej nie tak jednoznacznym, jak się to wydaje Danowi Brownowi, który twierdząc, że oznacza on wyłącznie „sakralność kobiecą” (Brown 2006; s. 52-54), okazał się, nie pierwszy i nie ostatni raz zresztą, totalnym ignorantem.

Symbole są zazwyczaj wieloznaczne, zwłaszcza te stare i zakorzenione w naturze. Pentagram do takich właśnie należy. Ma wiele różnych znaczeń, często wzajemnie sprzecznych. Te chrześcijańskie nie są bynajmniej dominujące, a wręcz przeciwnie. Dlatego, w odróżnieniu od innych zagrożonych symboli, nie będę nakłaniał do szerokiego wykorzystywania pentagramu przez katolików. Niech pozostanie w ornamentyce i w zestawach symbolicznych, ale jako symbolu izolowanego lepiej go nie wykorzystywać. Warto jednak pamiętać, że w symbolice chrześcijańskiej pentagram z dwoma rogami w dół (tylko taki w niej występuje) nie oznacza „Człowiek jest Bogiem” a „Chrystus jest Alfą i Omegą, a z Jego pięciu ran wypływa zbawienie świata. „

Z kościoła Bożego Ciała w Bieczu -za Tajne Stowarzyszenie Jawnych Przeciwników Barokizowania Budowli Gotyckich

Kultura masek tekstylnych – Clothmyths

Już w poprzednim wpisie od masek ozdobionych symbolami, przeszliśmy do masek, które same maja być symbolami, podkreślającymi jakieś cechy noszących je. O ile maski Shareity miały podkreślać indywidualność właścicieli i ich aspiracje do luksusu, o tyle maski Clothmyths zdaje się mają podkreślać atrakcyjność erotyczną właścicielek. Chyba bowiem nie bez powodu są prezentowane na tle strojów raczej skąpych.

Niezwykłe przypadki Kunegundy Paciorek – Leszek Talko

Jak już pisałem nieraz, większość czytanych przeze mnie książek młodzieżowych to lektury szkolne moich dzieci. Większość, ale nie wszystkie. Ta jest takim właśnie wyjątkiem. Lekturą szkolna nie jest i chyba nie będzie. Mam przynajmniej taka nadzieję.

Wybrałem tę książkę ze względu na autora. Pamiętam jego doskonałe teksty w Wyborczej 20 lat temu (ni to felietony, ni to opowiadania). Niestety, albo tej książki nie zrozumiałem, albo autorowi nie wyszła. Jest to chyba horror dla młodzieży, ale chaotyczny i niezrozumiały. Mieszanina konwencji, lekko niestrawna.

* * *

12/52

Kultura masek tekstylnych – Shareity

O ile dobrze zrozumiałem, Shareity to marka luksusowych masek tekstylnych firmy odzieżowej NEWSDA. Pozornie nie są to więc maski tożsamościowe, w tym sensie, co prezentowane w poprzednich wpisach (a zapewne też w wielu wpisach przyszłych) maski opatrzone rozmaitymi symbolami. Ale tylko pozornie. Maski Shareity mogą pełnić i zapewne pełnią funkcje tożsamościowe dla tych wszystkich, dla których tożsamością wartą prezentacji jest aspiracja do luksusowego stylu życia.

Celowo piszę o aspirujących do luksusu, a nie o żyjących w luksusie. Ci drudzy nie muszą podkreślać swojego stylu życia hadżetami, których luksusowość jest mocno umowna.

Neron – Aleksander Krawczuk

Przy tej książce również miałem podwójną motywację – potrzebowałem komentarza do „Quo vadis” i chciałem odświeżyć lekturę sprzed lat. Pierwotnie „Nerona” czytałem w pierwszej klasie liceum, czyli prawie dwa lata przed powieścią Sienkiewicza. Przypuszczam, że mało kto w Polsce czytał te dwie książki w tej kolejności. Ja po prostu czytałem wtedy wszystkie „rzymskie” książki Krawczuka dostępne w mojej wiejskiej bibliotece. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że ta książka jest swoistym komentarzem do „Quo vadis”. A jest niewątpliwie, o czym świadczy ostatni rozdział, bliźniaczo podobny do ostatniego rozdziału powieści naszego noblisty.

Mimo to można książkę Krawczuka czytać bez znajomości „Quo vadis”, którą mimo wszystko naprawdę warto znać.

11/52

* * * * *

Zagrożone symbole – jednorożec

O jednorożcu czyściciele wiary piszą tak:

JEDNOROŻEC. Symbol wolności seksualnej. Miłość lesbijska, homoseksualizm, seks grupowy, itd. Ruch feministyczny i moda preferujący ubiór jednakowy dla kobiet i mężczyzn – popierają tezy New Age. (sic!)

A jednak……

Jednorożec to piękny i stary symbol chrześcijański. Jego znaczenie symboliczne zostało przez chrześcijaństwo przejęte ze starożytnych legend, a występuje on już w tekstach wczesnochrześcijańskich. Przede wszystkim dostrzegano wtedy rolę Jednorożca w zwalczaniu trucizn. Przed trucizną miały chronić przede wszystkim jego rogi. Jeden z bestiariuszy tak uzasadniał jego skuteczność w tej mierze: zanim inne zwierzęta zbliża się do wodopoju, wąż pręży się i pluje trucizna do wody. Zwierzęta wiedząc, ze w wodzie znajduje się trucizna, nie odważają się jej pić. Czekają na jednorożca. Ten przybywa, wchodzi do wody i rogiem kreśli znak krzyża, co sprawia, ze ustaje działanie trucizny. Dopiero gdy jednorożec napije się wody, piją też wszystkie inne zwierzęta. Manfred Lurker pisze: Jednorożec oczyszcza swym rogiem wodę zatrutą przez węża, stając się tym samym symbolem Chrystusa, który uwolnił świat od grzechów. Jego związki z Chrystusem są wielorakie, pisarze chrześcijańscy ukazują jednorożca, jako wskazującego na jednorodzoność Syna Bożego, na jego niepokonaną siłę, jak już wskazałem na śmierć na krzyżu, na wszechwładzę nad światem. Na to ostatnie znaczenie wskazuje Orygenes, przyrównując róg tego zwierzęcia do wszechwładzy Chrystusa nad światem: do jednorożca podobny jest Ten, co sprawuje swoją władzę nad wszelkimi królestwami. Również Pryscylian określał Boga jako jednorogiego. Justyn Męczennik przyrównuje róg jednorożca do poprzecznej belki krzyża. Również Tertulian i inni autorzy wiążą jednorożca z krzyżem. Wizerunki jednorożców symbolizowały Chrystusa także na średniowiecznych pastorałach.

Na Osobach Boskich nie kończy się chrześcijańska symbolika jednorożca. Jak pisze Lurker: Do szczególnego rozpowszechnienia motywu jednorożca przyczynił się łaciński przekład znanego dzieła Physiologus. Według danych tego dzieła jednorożec jest zwierzęciem tak dzikim i płochliwym, iż nie daje się upolować żadnemu myśliwemu. Jedynie, gdy znajdzie się w lesie jakaś czysta dziewica, wtedy zbliży się do niej jednorożec i zaśnie na jej łonie. W związku z tym staje się jednorożec także symbolem dziewictwa. W dalszej konsekwencji tego faktu pojawia się w ikonografii Matki Boskiej. Szczególnie uwidacznia się to w scenach Zwiastowania, gdzie archanioł Gabriel bywał niekiedy przedstawiany jako myśliwy przyprowadzający do Maryi jednorożca. Towarzyszyły mu trzy ogary bądź o imionach Wiara, Nadzieja i Miłość, bądź też Prawda, Sprawiedliwość, Pokój. Matka Boża była w tych scenach przedstawiana albo w ogrodzie albo przy różanym żywopłocie.

Jednorożec jest także symbolem Ducha Świętego, a także atrybutem świętych Justyn z Antiochii i Padwy.

W Biblii jednorożec występuje kilka razy. Septuaginta i Wulgata przełożyły tak w Ps 22,22; 29,6 92,11 i Iz 34,7 hebrajskie słowo re’em w innych miejscach oddawane jako „nosorożec”. Poniżej rzeczone cytaty za Biblią Księdza Wujka.

Wybaw mnie z paszczęki lwiej a od rogów jednorożcowych uniżenie moje. Ps 22, 22

I podrobi je jako cielę Libańskie, a umiłowany jako syn jednorożców. Ps 29,6

I będzie wywyższon róg mój jako jednorożców, a starość moja obfitym miłosierdziem.  Ps 92,11

 I zstąpią jednorożcowie z nimi i bycy z mocarzmi. Upoi się ziemia krwią ich i piasek ich tukiem tłustych.  Iz 34, 7

Zachęcam więc do używania jednorożca jako bogatego w znaczenia symbolu chrześcijańskiego.

Literatura

1. Hans Biedermann, Leksykon symboli, 2003, s,125-126

2. Mariusz Dobkowski, Jednorożec, w Religia 2001-2003, T. 5, s. 181-182

3. Manfred Lurker; Słownik obrazów i symboli biblijnych; Poznań 1989

4. Dorothea Forstner OSB; Świat symboliki chrześcijańskiej; Warszawa 1990

5. Konkordancja biblijna; Warszawa 1982

Śmietnik

Jestem nieco zaniepokojony działaniami Rybnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Zburzyli murowany z cegły budynek śmietnika i zastąpili go blaszaną klatką. A co będzie, jeśli przyjdzie im do głowy zburzyć murowane budynki mieszkalne i zastąpić blaszanymi klatkami?

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij