Zbliża się kolejna edycja Konkursu Piosenki Eurowizji. Festiwal ten nie cieszy sie zbyt dobra opinia. Twierdzi sie, w znacznej mierze zresztą słusznie, że promuje on muzykę niezbyt wysokich lotów. Są jednak w każdej edycji wyjątki, na które warto zwrócić uwagę. Dwa lata temu taka arcyciekawa propozycja okazał sie mołdowski zespół Zdob si zdub, grający bardzo ciekawego etno-punka. W tegorocznej edycji do najciekawszych może należeć propozycja bułgarska. Kraj ten reprezentować będą Elica Todorowa i Stojan Jankułow z utworem Voda. Zachęcam też do obejrzenia i posłuchania ich utworu Devojko. Todorowa i Jankułow reprezentują gatunek muzyczny zwany nowfolkiem. I o tym właśnie gatunku chciałbym napisać.
Nowfolk jest interesującym, a prawie zupełnie w Polsce nieznanym bułgarskim zjawiskiem muzycznym . Sama nazwa wskazuje na jakąś współczesną reinterpretację motywów ludowych. Takie reinterpretacje, w najrozmaitszych kierunkach idące, są w obecnym dziesięcioleciu bardzo modne na całym świecie. Jedną z nich jest właśnie nowfolk. Jest to zasadniczo muzyka dyskotekowa wzbogacona elementami etnicznymi, porównywalna – do pewnego stopnia – z analogicznymi zjawiskami na całych Bałkanach. Pokrewne style pojawiają się też w innych częściach świata. Również w naszym rodzimym disco polo można sie dopatrzyć dalekiego z nimi związku. Bułgarski nowfolk ma jednak własną specyfikę i nietypowe akcenty wyróżniające go spośród innych stylów rozrywkowej, dyskotekowej muzyki na etnicznym, folklorystycznym podłożu. Chciałbym się więc temu zjawisku przyjrzeć i jego główne cechy Państwu przedstawić.
Wpływy ludowe w nowfolku (zwanym tez czasami popfolkiem) dostrzegalne są przede wszystkim w warstwie muzycznej. Niektóre utwory w miarę ściśle bazują na bułgarskich pieśniach ludowych, inne mają tylko delikatny smaczek etniczny, nie zawsze zresztą rodzimy, czasem również orientalny, na przykład turecki. Wedle moich obserwacji bliżej też całościowo temu gatunkowi do zjawisk tureckich czy albańskich, niż do serbskich, czy chorwackich. Bułgarski nowfolk jest bowiem muzyką taneczną, czysto rozrywkową, pozbawioną – jak mi się zdaje – wszelkich nawiązań politycznych, patriotycznych, czy jak w Serbii nacjonalistycznych. Jest przy tym gatunkiem niezwykle popularnym. Jego dźwięki dobiegają zarówno z lokali gastronomicznych, jak również z magnetofonów używanych przez kierowców autobusów. Informacje o nowfolku znajdują sie w pismach dla turystów. Istnieje też kolorowe pismo "Now Folk" poświęcone tytułowemu gatunkowi. Redagowane jest w stylu "Bravo", z dużą ilością zdjęć i plakatami gwiazd, takich jak Azis, Gloria czy Gergana. Oprócz zdjęć w pismie wiele jest wywiadów z gwiazdami, tekstów piosenek, a nawet nut. Plakatami (informującymi o występach w dyskotekach) tychże wspomnianych, jak tez wielu innych jest też zwykle oklejone każde większe miasto. Na te imprezy ciągną tysiące młodych ludzi, odbywają się one w najmodniejszych klubach. Warto jeszcze dodać, że ze sposobu ubierania się tych gwiazd widocznego na plakatach i koncertach jak również w teledyskach, nijak nie można się domyślić, że mają one coś wspólnego z jakąkolwiek ludowością. Stroje ich są raczej dyskotekowo-plażowe, w przypadku wykonawczyń więcej odkrywające niż zakrywające. Nie ma w tym nic dziwnego, nowfolk jest bowiem muzyką niezwykle nasyconą pierwiastkiem erotycznym. Gdyby istniała taka kategoria jak „muzyka erotyczna” to nowfolk bez wątpienia by do niej przynależał. Najlepiej jest to widoczne w teledyskach wykonawczyń tego gatunku, a przynajmniej niektórych z nich, takich jak Gloria, czy Kamelia. Ich klipy wręcz tryskają seksem. Zwłaszcza warstwa choreograficzna nie pozostawia wątpliwości, co do tego, że muzyka ta ma pobudzać zmysły widzów i słuchaczy. Nic więc dziwnego, że towarzystwo nowfolkowych wykonawców jest zdominowane przez panie: Gloria, Gergana, Emilia, Kamelia, Malina, Magda, Anelia, Iwana, Raina, wszystkie posługują się imionami, lub pseudonimami urobionymi na kształt imion. Jedynym rodzynkiem w tym gronie jest niejaki Azis, ale jest on niewątpliwie wyjątkiem potwierdzającym tę regułę, gdyż w występach nieodmiennie towarzyszą mu skąpo odziane asystentki. Właśnie wspomniana Gloria jest bodaj największą gwiazdą tej muzyki. Gloria, to artystyczny pseudonim artystki, której prawdziwe nazwisko brzmi Galina Iwanowa Penewa. Urodziła się w 1973 roku, na scenie występuje profesjonalnie od 1993. Pierwszą płytę „Sztastieto e magija” wydała rok później. W sumie ma juz na koncie jedenaście krążków, z których ostatni „Wlubena w żywota” ukazał sie w zeszłym roku. W jej muzyce dominuje nuta etniczna, a
le słychać tez wpływy repertuarowe takich wykonawczyń jak Madonna, Kylie Minoque, Whitney Houston czy Mariah Carey. Gloria jest mistrzynią erotycznego gestu i sposobu poruszania się. Zarówno życiorys, jak i wizerunek artystyczny są typowe dla całego grona wykonawczyń i paru wykonawców. Nie mniej erotyczne niż Glorii są clipy Kamelii, ale ona nie jest tak subtelna, co rusz tu i ówdzie mignie spod bluzeczki jej krągła, nie osłonięta stanikiem pierś. Przy całym silnym rozerotyzowaniu scenografii unika się jednak pornograficznej dosłowności. Bardzo rzadko w clipach i na bardzo krótkie momenty pojawia sie ciało kobiece całkowicie nagie. Chętniej sięga sie po rozmaite zabiegi pobudzające wyobraźnię. Falujące pod bluzką piersi, prześwitujące części garderoby, złociste kostiumy kąpielowe, używanie kilku różnych skąpych (najczęściej właśnie kąpielowych) strojów czasie jednego klipu, co sugeruje przebieranie się, to środki powszechnie stosowane.
