Genesis> 1a Poczynają sie pirwe księgi Mojżeszowy Jenesis. <1> 3 <1> W początce Bog stworzył niebo i ziemię. <2> Ale 6 ziemia była nieużyteczna a prozna a ćmy były na twarzy 9 przepaści, a duch boży *na *świecie nad wodami. <3> I rzekł Bog: „Bądź światło”. I *stworzono światłość. <4> A 12 uźrzał Bog światłość, iże jest dobra, i rozdzielił światłość ode ćmy. <5> I nazwał jest światłość 15 dniem, a ćmy nocą. I uczynił wieczor a s jutra, dzień jeden. <6> Lepak rzecze Bog: „Bądź *stworzenie w pośrzod 18 wod, a rozdzieli[ł] wody od wod”. <7> I uczynił Bog *stworzenie, i rozdzielił wody, jeż to były pod *stworzenim, 21 ot tych, jeż były nad *stworzenim. I stało sie jest tako. <8> I nazwał Bog *stworzenie niebem. I stał sie wieczor 24 a z jutra, dzień drugi. <9> Weźrzał lepak Bog i rzekł: „Zgromadźcie sie wody, jeż to pod niebem są, 27 w miasto jedno a ukaż się suchość”. A stało się jest tako. <10> I nazwał Bog suchość ziemię, a zgromadzenie 30 wod nazwał morze. I widział Bog, iże jest dobrze. <11> I rzekł: „Wspłodź ziemia ziele czyniąc siemię a drzewo 33 jabłko nosząc czyniąc owoce podług swego przyrodzenia, jegoż siemię w sobie samem bądź na ziemi”. 1b A stało sie jest tako. <12> I wspłodziła ziemia ziele mając siemię podług 3 płodu swego a drzewo nosząc owoce a mając każde siemię *płodząc podług przyrodzenia swego. I widział 6 Bog, iże jest dobrze. <13> I stało sie z wieczora a s jutra, dzień trzeci. <14> I powiedział Bog: „Bądźcie światła 9 w *stworzeniu niebieskiem a rozdzielcie dzień s nocą, a bądźcie na rozeznanie czasom i dniom, i latom, 12 <15> aby świeciły nad *stworzenim niebieskim a oświeciły ziemię”. I stało sie tako. <16> I uczynił Bog dwie świecy 15 wielicy: światło więcsze, aby dniu świeciło, a światło mniejsze, aby nocy świeciło, a k temu gwiazdy. 18 <17> *Jeż to są w *stworzeniu niebieskiem, aby świeciły nad ziemią <18> a włodły dniem i nocą, a światło rozdzielały 21 se ćmą. I widział Bog, iże jest dobrze. <19> I stało się s wieczora a z jutra, dzień czwarty. <20> Potem rzekł Bog: „Wspłodźcie 24 wody z siebie płod *rybny dusze żywne i płod latający nad ziemią [i] pod *stworzenim niebieskim”. <21> I 27 stworzył Bog wieloryby i wszelką duszę żywną i ruchającą, ktorą są z siebie wody wydały, każde osobnie w swem 30 rodzaju, i wszytek płod latający podług przyrodzenia swego. I widział Bog, iże jest dobre. <22> I pożegnał temu 33 stworzeniu a rzkąc: „Rośćcie a rozmnożcie się, a napełnicie sobą wody morskie, a ptastwo się rozpłodź 1c na ziemi”. <23> I stało sie z wieczora a z jutra, dzień piąty. <24> Opięć rzekł Bog: 3 „Wywiedź ziemia stworzenie żywe w swem *porodzie, dobytek, robaki i źwierz ziemski 6 podle podobieństwa jich”. I stało sie jest tako. <25> Uczynił Bog źwierzęta ziemska, każde podług podobieństwa 9 jich, i dobytek, i *rodziczne robaczstwo, jiż to [się] pło[d]zi po ziemi, w swem przyrodzeniu. 12 I uźrzał Bog, że to jest dobrze, <26> i rzekł: „ Uczyńmy człowieka ku obliczu a ku podobieństwu naszemu, 15 aby panował rybam morskim a ptakom, jeż to latają pod *stworzenim niebieskim, i 18 źwierzętom ziemskim, i wszemu stworzeniu, i wszemu uczynieniu *trwającemu, jeż to się rusza 21 po ziemi”. <27> I stworzył Bog człowieka ku obliczu i ku podobieństwu swemu, a ku obliczu 24 bożemu stworzył jego, samca a samicę stworzył je. <28> I pożegnał jim Bog a rzkąc: „Rośćcie 27 a płodźcie sie, a napełnicie ziemię, a osięgnicie ją sobie, a panujcie rybam morskim i ptastwu, 30 jeż to po powietrzu lata, i wszemu stworzeniu, jeż to się rucha na ziemi”. <29> I rzekł Bog: „Oto 33 dałeśm wam wszelkie ziele nosząc siemię podług przyrodzenia swego na ziemi a wszelkie 1d drzewo, jeż to ma w sobie samem siemię przyrodzenia swego, aby było 3 wam na pokarm <30> i wszem źwierzętom na ziemi, i wszelkiemu ptaku pod niebem, i wszemu 6 stworzeniu na ziemi, jeż to sobą władnie, w jemże to jest dusza żywa, aby sobie *miał na pokarmienie”. I stało 9 się tako. <31> I uźrzał Bog wszytko, csoż był stworzył, a to wszytko jest barzo dobre. I stało się z wieczora 12 a s jutra, dzień szosty. <2> II <1> Potem *gdyż się dokonało niebo i ziemia, i wszytka jich okrasa. 15 <2> I dokonał Bog w siodmy dzień działa <…>, i odpoczynął w siodmy dzień ode wszego działa, csoż był 18 udziałał. <3> I pożegnał dniu siodmemu, i poświęcił ji, bo w tem siodmem dniu przestał ode wszego działa 21 swego, csoż był działał. <4> To to są porodzenia nieba i ziemie, gdyż są stworzony tego dnia, gdyż Bog 24 udziałał niebo i ziemię, <5> i wszelką chroślinę polską, pirzwej niż wyszła na ziemię, i wszelkie ziele po 27 krajinach, drzewiej niżli jest płod niosła, bo tegdy Bog nie spuszczał dżdża na ziemię a człowiek nie był, 30 jeż to by działał ziemię, <6> ale promienie wodne wspływały z ziemie, umiękczając każdy *pagorek ziemski. 33 <7> Potem stworzył Pan Bog człowieka s jiłu ziemie i wtchnął w oblicze jego *wtchnienim żywota 2a a by uczynion człowiek żywa dusza. <8> I uczynił był Pan Bog raj rozkoszy 3 ot początka, w niemże postawił człowieka, ktoregoż był stworzył. <9> I wywiodł Pan Bog z prochu
6 wszelkie drzewo krasne *chcąc *widzieć a owoce jego chętne ku pożywaniu, a teże drzewo żywota 9 w pośrzod raja, a drzewo wzwiedzenia dobrego i złego. <10> A rzeka *wychadzającą z miasta rozkoszy ku 12 wylewaniu rajskiemu, ktoraż się ottąd we cztyrzy promienie dzieli. <11> Imię pirzwej rzece Fyzon: ta jest, 15 jeż to się toczy około wszytkiej ziemie Ejulat, tu, gdzież się złoto rodzi, <12> a złoto tej ziemie [jes] przedobre jest. 18 Tu też nalazują drogie kamienie, jeż to słowie bdelijum, a kamień onychinus. <13> A drugiej rzece imię 21 jest Jijon, ta obchodzi wszytkę ziemię murzyńską. <14> Trzecie rzece imię jest Tygrys, ta jidzie przeciw 24 Asyrom. Rzeka czwarta rzeczona jest Eufrates. <15> Tegdy wziął Pan Bog człowieka i postawił ji w raju rozkoszy, 27 aby działał a ostrzegał jego, <16> i przykazał jemu a rzkąc: „Se wszego rajskiego drzewa owoce jedz, <17> ale 30 z drzewa wzwiedzenia dobrego i złego nie jedz, bo w ktorykoli dzień jego ukusisz, śmiercią umrzesz”. <18> I 33 opięć powiedział Pan Bog: „Nie jest dobrze być człowieku samemu, uczyńmy jemu wspomożenie 2b podobne k niemu”. <19> Potem Pan Bog stworzył z ziemie wszytka źwierzęta 3 ziemska i wszytko ptastwo niebieskie i przywiodł je przed Adama, aby je opatrzył a imiona 6 jim dał, a we wszem stworzeniu dusze żywące, jakoż jest Adam nazwał ktoremu imię, to jest 9 imię jego. <20> Nazwał jest Adam jimiona jich wszelikiemu stworzeniu źwierzęcemu, dobytczemu 12 i ptaszemu. A Adamowi nie było naleziono pomocnika podobnego jemu. <21> I wpuścił przeto Pan 15 Bog uciążenie senne w Adama a gdyż był usnął, tegdy wyjął jedno żebro jego i napełnił to 18 miasto mięsa. <22> I udziałał Pan Bog z tej kości, jeż to s Adamowa boku wyjął, żonę, i przywiodł 21 ją przed Adama. <23> I rzekł Adam: „To kość s mych kości a ciało z ciała mego, a będzie wezwana 24 mą żoną, bo jest z męża wzięta”. <24> Prze ktorąż to opuści człowiek oćca swego i mać swą 27 a będzie k żenie swej skłonion, a będzieta dwa w jednem ciele. <25> I byłasta oba naga, Adam i Jewa, 30 a nie sromałasta sie. <3> III <1> Ale *że wąż był *gorącszy w szwem stworzeniu *żywącego 33 na ziemi, jeż to był uczynił Pan Bog. Jenże rzekł k żenie: „Czemu wam Bog zapowiedział, 2c abyście nie jedli wszego owocu rajskiego?” <2> Jemuż to żona 3 otpowiedziała: „Owoce z drzewa, jiż to jest w raju, jemy, <3> ale owoca z drzewa, jeż to jest 6 pośrzod raja, przykazał nam Bog, abychom nie jedli ani się jego dotykali, abychom snadź nie 9 umarli”. <4> I otpowiedział wąż k żenie: „Nikakie śmiercią nie umrzecie, <5> bo wie Bog, że 12 ktorykoli dzień jego ukusicie, otworzą się oczy wasze, a będziecie jako bogowie wiedząc dobre 15 i złe”. <6> I uźrzała żona, że jest dobry owoc jeść z tego drzewa a *krasne na zrok, a k widzeniu 18 *rozkoszne, wziąwszy tego owoca i śnie a da jego swemu mężu, jenże teże śniadł. <7> I 21 otworzyły się oczy obiema, to jest oczy rozuma. A gdyż uznamionałasta, żesta naga, a 24 *wziąwszy liście fikowe uczyniłasta sobie wieniki. <8> A gdyż usłyszałasta głos Pana Boga 27 chodzącego po południu , skrył się Adam i jego żona przed obliczym Pana Boga pośrzod 30 rajskiego drzewa. <9> I zawołał Pan Bog na Adama a rzkąc k niemu: „Adamie, gdzie jeś?” <10> Jenże 33 rzekł: „Gospodnie, głos twoj słyszałeśm w raju a bojałeśm się, przeto iżem nag, i skryłeśm się”. 2d <11> Jemuż to Pan rzekł: „I kto ukazał tobie, żeś nag, jedno iżeś jadł 3 s owoca tego drzewa, jeż tocieśm zapowiedział jego nie jeść?” <12> I rzekł jest Adam: „Żona, jążeś mi dał 6 towarzyszkę, dała mi owoca z drzewa i śniadłeśm”. <13> I rzekł Bog: „Czemuś to uczyniła?” Otpowiedziała: 9 „Wąż mię zdradził i śniadłaśm”. <14> I rzekł Pan Bog ku wężowi: „Przeto żeś to uczynił, będziesz przekląt 12 a złorzeczenik miedzy wszem stworzenim i źwierzęty ziemskimi, a będziesz na piersiach łazić a 15 ziemię jeść po wszytki twe dni. <15> A ustawię nieprzyjaźń miedzy tobą a miedzy żoną, a płodem twym a 18 płodem jej, a onać strosce i setrze głowę twoją, a ty będziesz nieprzyjaciel stopam jej”. <16> A żenie lepak 21 rzekł jest Bog: „Rozmnożę twoję biadę i twa poczęcia w *starości z boleścią będziesz rodzić swe syny 24 a pod mocą męską będziesz, a on będzie nad tobą panować”. <17> A Adamowi rzecze: „Przeto iżeś swej żony 27 posłuchał głosu a jadłeś owoc z drzewa, jeż tocieśm był przykazał, aby jego nie jadł, przeklęta ziemia 30 w twem uczynieniu. S usilim pokarma ziemskiego będziesz pożywać po wszytki dni wieku twego. 33 <18> Tarnie a głog będzie rodzić a byle ziemskie będziesz jeść. <19> W potu swego oblicza będziesz sobie chleba 3a dobywać, aliż się w ziemię nawrocisz, z jejżeś to uczynion, bo proch 3 jeś a w proch się obrocisz”. <20> Opięć zdział Adam jimię swej żenie Jewa, przeto aby mać była wszego 6 stworzenia człowieczego. <21> I uczynił Pan Bog Adamowi a jego żenie suknie kożane a oblek je <22> i rzekł: „Owa 9 toć Adam jako jeden z nas uczynion jest wiedząc dobre i złe. Przeto aby nie dosiągł swą ręką na drzewo żywota 12 wiecznego a nie uczosł owoca a śniadł, i był by żyw na wieki”. <23> Wypuścił jego s raja rozkoszy, aby działał 15 ziemię, z ktorejże to jest uczynion. <24> I wyrzucił Adama s raja a ustawił przed rajem rozkoszy cherubin a płomienny miecz *w *ręku ku ostrzeganiu drogi ku drzewu żywota. <4> IIII <1> Potem Adam poznał cielestnie 21 Jewę swą żonę, j[d]iż to poczęła i urodziła Kaima a rzekąc: „ Mam od Boga płod człowieczy”. <2> Potem urodziła brata 24 jego, Abela. Potem jest był Abel pastucha owczy, a Kaim oraczem. <3> I stało się jest potem po *małych dniech, że 27 obietował Kaim se zboża [żytnego se wszego] ziemskiego dary Bogu, <4> a Abel też z pirzwego przypłodka swego 30 stada obietował natłustsze. I weźrzał Gospodzin na Abela a na jego ofierę, <5> ale na Kaima nie weźrzał ani na je- 33 go ofierę. I rozgniewał się jest Kaim *przelicznie, i smarszczy się gniewy lice jego. <6> I rzekł jest Bog k niemu: 3b „Czemu się gniewasz a czemu się smarszcza twoje oblicze? <7> Uczyniszli 3 dobrze, weźmiesz otpłatę *tudzież, pakli źle uczynisz, natychmiast twoj grzech będzie w podwoju, ale pod 6 tobą będzie *żałość jego a ty nad nim panować będziesz”. <8> I rzekł Kain ku Ablowi ku swemu bratu: 9 „Wynidziwa precz”. A gdyż na polu była sta, podniosł się Kain ku Ablowi ku swemu bratu i zabił ji. <9> I rzekł 12 jest Bog ku Kainu: „Gdzie jest Abel twoj brat?” Ktory tak otpowiedział: „Icso ja wiem. Azaliśm ja stroż mego 15 brata?” <10> I rzekł jest Pan k niemu: „Csoś uczynił? Głos twego [twego] brata krwie ku mnie krzyczy z ziemie. <11> Przeto będziesz przeklęty na ziemi, jiż toć jest otworzyła swa usta a przyjęła krew brata twego ręki twej. 21 <12> Gdyż będziesz ją działać, nie da-ć swego użytka. Tułaczem a zbiegiem będziesz po wszytki czasy żywota twego”. 24 <13> I rzekł jest Kain ku Bogu: „Więcsza jest ma złość, niżbych zasłużył smiłowanie. <14> Owa toć mię dzisia 27 wyrzucisz z pospolstwa ludskiego a twego oblicza będę się kryć, a będę tułaczem a zbiegiem po wszej 30 ziemi, a ktokoli mię najdzie, ten mię zabije”. <15> I otpowiedział k niemu Bog: „Nie tako będzie, ale wszelki, 33 kto zabije Kaima, siedmkroć nad nim pomszczono będzie”. I położył Bog znamię na Kaimie, aby 3c jego nie zabił każdy, ktoż by jego nalazł. <16> Wyszedł Kain z 3 pospolstwa przed obliczym bożym i bydlił zbiegiem na wschod słuńca pirwszej krainie od raja, 6 jeż to słowie Eden. <17> Potem Kain poznał cielnie swą żonę, a ta począwszy porodziła Enocha, 9 i udziałał miasto, jemuż to jimię zdział po swem synu Enoch. <18> Potem Enoch urodził Irada, 12 a Irad urodził Manijela, a Manijel urodził Matuzaela, a Matuzael urodził Lamecha. <19> Jenże 15 to pojął dwie żenie: jednej jimię było Ada, a drugiej jimię Sella. <20> Ada urodziła 18 Jabaela, jenże był ociec przebywającym w staniech a takie pastyrzow. <21> A jego bratu było 21 jimię Tubal, ktoryż to był ociec śpiewając na organoch a na ręcznicach. <22> A Sella potem 24 urodziła Tubalchaim, jenże był pirzwy kowal na wszytkiem żelaznem rzemięśle i miedzianem. 27 A siestrze jimię Tubalchainowej Noema. <23> I rzeł Lamech swyma żonama drzewiej rzeczonyma 30 Ade a Selle: „Słyszcie głos moj, żony Lamechowy a *pożałujcie słow mych. Zabiłeśm człowieka 33 na mem *łowie a młodzieńca w gniewie mem. <24> Siedmkroć będzie pomsta dana Kainowi, 3d a Lamechowi siedmdziesiątkroć siedmkroć”. <25> Potem jeszcze Adam 3 poznał cielnie swą żonę, a tak porodzi syna, jemuż to jimię zdzieje a rzkę: „Dał mi Bog jeszcze 6 jiny płod miasto Abla, ktoregoż to Kain zabił”. <26> Potem Set miał syna, temu jimię było Enos, ktoryż 9 to jest począł wzywać jimię boże. <5> V <1> Toć są księgi pokolenia Adamowa. *Od tego 12 dnia, ktoregoż stworzył Bog człowieka, ku obliczu a ku podobieństwu bożemu uczynił jego. 15 2 Samca a samicę stworzył je a pożegnał je, a zdział jim jimiona Adam a Jewa tego dnia, ktoregoż 18 są stworzeni. <3> I był jest Adam żyw ku trzydzieści i ku stu lat a miał jest syna ku obliczu a ku podobieńtwu 21 swemu, jemuż to jimię zdział Set. <4> I był jest Adam <żyw> po porodzeniu tego syna Set ośmset lat, w 24 ktoryż sie są jemu rodzili synowie a dziewki. <5> I jest wszech lat, ktorychże był żyw Adam, dziewięćset 27 lat a trzydzieści. Potem jest umarł. <6> Set był żyw pięć a sto lat i miał Enos. <7> Potem jest był żyw 30 Set ośmset a siedm lat a miał syny i dziewki. <8> I był jest Set żyw wszytkich swych lat dziewięćset a 33 dwanaście lat, i umarł. <9> Potem Enos był w dziewiącidziesiąt leciech i miał syna, jemuż jimię 4a zdział Chainan, <10> po ktoregoż porodzeniu był żyw pięćnaście a ośmset 3 lat a miał syny a dziewki. <11> I był jest żyw Enos wszech swych lat pięć a dziewięćset, potem jest umarł. 6 <12> Potem Chainan był w siedmidziesiąt leciech a miał syna, jemu<ż> jimię zdział Malaleel. <13> Po narodzeniu 9 jego był jest żyw ośmset a cztyrdzieści lat a miał syny a dziewki. <14> I był jest żyw Chainan wszech 12 swych lat dziewięćset a dziesięć lat, i umarł. <15> Potem Malael był w *sześciset a pięci leciech a miał jest 15 syna, jemuż jimię było Jaret. <16> Po jegoż to narodzeniu był żyw Malaeel ośmset a trzydzieści lat 18 a miał syny a dziewki. <17> I był jest żyw Malael na świecie wszech swych lat ośmset a dziewięćdziesiąt a 21 pięć lat, i umarł jest. <18> Potem Jaret będąc w sześcidziesiąt leciech i we dwu jimiał Enocha. <19> Potem 24 był żyw ośmset lat a miał syny i dziewki. <20> I był jest w starości Jaret wszech swych lat dziewięćset 27 a sześćdziesiąt a dwie lecie, a potem jest umarł. <21> Potem Enoch [jenże to] będąc w piąci a w 30 sześcidziesiąt leciech jimiał Matuzale. <22> A *był *jest *ku *podobieństwu *Enoch po narodzeniu Matuzaela 33 był jest żyw Enoch trzysta lat a jimiał syny a dziewki. <23> A jimiał jest Enoch wszech swych lat trzysta 4b a siedmdziesiąt a pięć, <24> a chodził jest z Bogiem, a nie zjawił 3 się, bo ji precz wziął Bog. <25> Był potem żyw Matuzale siedm a *siedmdziesiątlat, jenże to jimiał jest 6 Lamecha. <26> Potem jest był żyw Matuzale siedmset a siedmdziesiąt a dwie lecie a miał syny a dziewki. 9 <27> I był jest w starości Matuzale dziewięćset a siedmdziesiąt a *dwie lecie, potem jest umarł. 12 <28> Potem żyw był Lamek we stu a w ośmidziesiąt lat *w *jednem a miał jest syna, <29> jemuż jest zdział 15 jimię Noe a rzkąc tako: „Ten nas ucieszy od uczynkow i od robot ręku naszu na ziemi, jeż to jest 18 przeklął Gospodzin”. <30> Potem Lamech był żyw po narodzeniu Noe pięćset a dziewięćdziesiąt a pięć 21 lat a miał jest syny a dziewki. <31> I był jest żyw Lamech siedmset a siedmdziesiąt a siedm lat, i umarł. 24 Potem Noe, gdyż był w piąciset leciech, miał trzy syny: Sem, Cham a Jafet. <6> VI 27 <1> A gdyż się ludzie poczęli rozpładzać na ziemi a dzieci miewać, <2> uźrzewszy syn boży 30 *dzieci człowiecze, iże były krasne, i pojimowali sobie żony, wybrawszy , ktore były nakrassze. <3> I 33 powiedział jest Bog: „Duch moj nie będzie w człowiece na wieki przeby[wa]wać, abo jest ciało, 4c i będą dniowie jego dwadzieścia a sto lat”. <4> I *będą mężowie 3 wznikli tych czasow. Potem się znidą w cielesieństwie syn boży z siostrami człowieczymi, 6 a ty są porodziły. Ty to są byli ot początka świata silni a sławętni mężowie. <5> Potem widząc 9 Bog, iże jest wielka złość miedzy ludem na ziemi a jich *wielkie myślenie serdeczne 12 snażne *każdemu po wsze czasy, <6> zżaliło się jego jemu, iże człowieka uczynił na ziemi, a 15 dotyczen[j] boleści<ą> wnętrzną w siercu a wystrzegając *je, *iże *będą *w *wiecu, <7> a rzkąc: „*Względni 18 *człowiecze *na *świat [a na], jegożeśm stworzył, człowieka aż do źwierząt, ot płażącej twarzy 21 aż do niebieskich ptakow, jiż to pod niebem latają, bo mi jest żal je stworzywszy”. <8> Ale Noe 24 ten jest nalazł miłość u Gospodzina. <9> Toć jest pokolenie Noe. Noe był mąż sprawiedliwy 27 a wyszszy nade wszytko swe pokolenie, z Bogiem jest chodził <10> a miał jest trzy syny: Sem, Cham a *Jozafat. <11> Skaziła się jest ziemia przed Gospodzinem a jest złości napełniona. <12> A 33 gdyż uźrzał Bog, iż to ziemia jest się skaziła, albo było wszytko stworzenie *iż *to *się skaziło 4d na ziemi, <13> i powiedział Bog ku Noe: „Koniec wszego stworzenia 3 przydzi[cie] przed mię <…>, ja zatracę je z ziemią. <14> A ty uczyń sobie korab z drzewa heblowanego, przebytek 6 w niem rozliczny zdziałasz a klijem ji swnątrz a swnu sprawisz a spojisz. <15> A tak ji udziałasz: trzysta 9 łokiet na dłużą będzie, a pięćdziesiąt na *wyszszą ji uczynisz, a *wirzch jego na trzydzieści łokiet. <16> Okience 12 w niem udziałasz a wirzch tego korabiu wznies w gromadę *wirzch na łokieć, dźwirze w niem uczynisz na *łokieć, 15 pod sobą sień a troje podniebienie w niem uczynisz. <17> Boć ja przywiodę wody z potopu 18 na ziemię a zagubię wszytko stworzenie, w jemże to są dusze żywe, pod niebem, a wszystko, csoż jest 21 żywego na ziemi, to poginie. <18> I utwirdzę z tobą <ślub moj>, a ty wnidziesz w korab i synowie twoji, i żona twa 24 a żony twych synow z tobą. <19> <…> w korabiu będą, aby z tobą zostali żywo, samcowie i samice. <20> <…> aby mogli 27 żywi być. <21> A *nabierzy z sobą rozmajitego pokarmu, jenże się godzi tobie i wszemu porodzonemu stworzeniu 30 na pokarm”. <22> A tak jest Noe uczynił wszytko, csoż jemu Bog przykazał. <7> VII <1> Powiedział jest Bog 33 k niemu: „Ty a twa czeladź wnidzi w korab, iże[m]śm je[n]dnego ciebie sprawiedliwego we wszem 5a tem to pokoleniu widział. <2> A *wszystek *dobytek *czysty weźmiesz z sobą 3 siedmioro a siedmioro, samcow a samic, a s nieczystego stworzenia dwe a *dwie, samca a samicę, <3> a takież 6 ptastwa niebieskiego siedmioro a siedmioro, samcow a samic, aby zachowały siemię na ziemi. <4> Bo po 9 siedmi dnioch ja spuszczę deszcz lejący na ziemię za cztyrdzieści dni a za cztyrdzieści nocy a zagładzę 12 wszystko stworzenie, csożeśm uczynił na ziemi”. <5> I uczyni Noe wszytko, cso jemu był Bog przykazał. <6> A był 15 jest Noe w *sześcidziesiąt leciech tedy, gdyż się powodź rozwodniła po wszem świecie. <7> I wszedł jest Noe 18 i jego synowie, i żona jego, i jego synow żony z nim w korab przed powodzią. <8> Potem wszego stworzenia 21 czystego i nieczystego i ptastwa niebieskiego, i wszego, csoż się na ziemi obraca, <9> dwoje a dwoje wnidą k 24 niemu w korab, samiec a samica, jakoż był Bog Noemu przykazał. <10> A gdyż było po siedmi dnioch, wody 27 się rozwodniły po wszej ziemi. <11> Lata *szostego wieku Noe, miesiąca drugiego [drugiego], siodmynaście dzień 30 tego miesiąca ukazały się wszytki studnie *głębokie a okna niebieska się otworzyły <12> i był deszcz ukrutny 33 na ziemi cztyrdzieści dni a cztyrdzieści nocy. <13> Na *świecie tego dnia wnidzie Noe, Sem, Cham i *Jozefat, 5b [i] jego synowie, i żona jego a żony synow[ie] jego w korab, <14> oni i 3 wszelkie źwierzę podług [przyrodzenia] swego rodu, i wszelki dobytek podle jego płodu, i wszytko, csoż się 6 na ziemie obraca, podług jego rodu, i wszelkie ptastwo podług jego przyrodzenia <15> <…> k Noemu do 9 korabia *dwie a *dwie wszelkiego stworzenia, w jemże to jest był duch żywy. <16> A ktore jest weszło, 12 samiec a samica wszelkiego stworzenia, to jest każde, w jego stan wwiodł, jakoż mu to był Bog 15 przykazał, i zatworzył jego Bog zewnątrz. <17> I był potop czterdzieści dni a cztyrdzieści nocy na ziemi, a 18 rozmnożywszy się wody i wzniosły korab wz gorę od ziemie. <18> A nagle się rozwodniły, a potop <…> po wszej 21 ziemi, a tak korab wspłynął na wodach. <19> A wody były barzo wielikie nad ziemią i przykryły były wszytki 24 *nad *ziemią gory pode wszym niebem. <20> I była jest woda pięćnaście łokiet nade wszemi gorami, 27 jeż to była przykryła. <21> *I *z *gorami wszytko stworzenie, csoż jest było na ziemi, ptacy i źwierzęta, i wszytko 30 płożące, jeż to płozi po ziemi <…> <22> <…> zmarło jest. <23> I zgładzi Bog wszytek *wiek żywy, jeż to był na ziemi, 33 ot człowieka aże do dobytczęcia, tako robaki jako ptastwo niebieski, zagładzono było wszytko 5c z ziemie. Nics jedno sam Noe ostał a ci, cso s nim byli w korabiu. 3 <24> I zatopiła była woda ziemię połdrugiego sta dni. <8> VIII <1> Potem Bog wspomionął 6 na Noego i na wszytki źwierzęta, i na dobytek, jenże był s n[o]im w korabiu, wzwiodł 9 duch swoj nad ziemią i umniejszy się woda. <2> A studnie przezdne się zatworzyły a niebieska okna 12 [się otworzyły], a dżdżowie z niebios przestali. <3> I wracały się wody z ziemie [wody]. I rzekł 15 Bog: „Idźcie z ziemie, wody!”, i ubywało jich po stu a po piącidziesiąt dni. <4> I ustanowi się korab 18 siedmy miesiąc *siodmynaście dzień tego miesiąca na gorze armeńskiej. <5> A tak wody z ziemie 21 płynęły a ubywało jich aż do miesiąca dziesiątego, potem dziesiątego miesiąca pirwy dzień 24 wynikną wirzchowie gor. <6> A gdyż było po[d] *trzydzieści dni, otworzył Noe ok[o]no, jeż to był 27 w korabiu uczynił, a wypuścił gawrona,<7> jenże się nie wrocił k niemu zasię, dojąd wody 30 nie oschły na ziemi. <8> Potem po niem wypuścił gołębia, aby wzwiedział, jużli wody przestały na 33 ziemi. <9> Jenże nie nalazł, gdzie by odpoczynęła noga jego, i wrocił się zasię k niemu w korab, 5d iże jeszcze były wody po wszej ziemi, i on ręką swą ułapił ji, i 3 wsadził ji zasię w korab. <10> Potem po ośmi dnioch lepak gołąbek wysłan z korabia, <11> jenże się 6 zasię wrocił s oliwowym z zielonym listem w swych uściech ji mając. Tedy Noe porozumie, 9 iże wody przestały na ziemi. <12> Potem żdał drugich siedmi dniow i wysłał gołąbka, jenże się zasię 12 k niemu nie wrocił. <13> Tako lepak *szeste pirwe lato czasow Noe pirwego miesiąca pirwy dzień 15 minęły są wody z ziemie, a *uźrzaw Noe <…>, iże juże była osiąkła woda z ziemie. <14> Drugiego miesiąca 18 *siodmynaście dzień przeschła jest ziemia. <15> I rzekł jest Pan Bog Noemu: <16> „Wynidzi z korabia i twoja 21 żona, i twoi twe i żony synow[ie] z tobą. <17> I wszytki źwierzęta, jeż to są z tobą, [i] wszelkiego stworzenia, tak 24 ptaszego jako źwierzęcego, i wszelki *żywioł, jeż to po ziemi płozi, wywiedź z sobą a *wystąp na ziemię <…>”. 27 <18>¦<19> Tedy Noe wyszedł z korabia se wszytkimi podług przykazania bożego. <20> Potem udziałał Noe 30 ołtarz Panu Bogu a wziąw ze wszego dobytka i ofieruje ofierę Bogu na ten to ołtarz. <21> Powoniaw 33 Pan Bog woniej chętnej i rzekł jest k niemu: „Zaprawdę, poklnę ziemie prze ludzi, iże 6a smysł i smyślenie cielestnych serc pochyliło się jest ku złemu z jich 3 młodości, przeto nie porażę wszech dusz <żywych>, jakośm był uczynił. <22> Po wsze dni ziemie [będzie mieć] zimno a ciepło, a zima a lato, a dzień a noc nigdy nie otpoczyną”. <9> IX <1> Pożegnał jest Pan Bog Noe 9 i syny jego a rzekąc k nim: „Rośćcie a rozmnożcie się, a napełnicie ziemię, <2> a groźni i straszliwi 12 bądźcie nade wszym stworzenim na ziemi i nad wszym ptastwem niebieskim, i nade wszym, cso po ziemi płozi, 15 i wszytki ryby morskie dawam tobie w moc. <3> I *nade *wszą *twarzą na ziemi, cso żywo jest, toć dawam na 18 pokarm, i ziele zielone, wszytkoć dawam, <4> kromie tego, abyście mięsa ze krwią nie jedli, boć 21 bych tego pewno pomścił. <5> Przeto iże krwie waszych żywotow będę pożądał s ręki wszego 24 stworzenia, i z ręki człowieczej, i z ręki męskiej, i z ręki brata jego będę potrzebować żywota 27 człowieczego. <6> Ktokoli przeleje krew człowieczą, będzie jego krew przelana, boć człowiek jest uczynion 30 ku obliczu bożemu. <7> A wy rośćcie a płodźcie się, tako się rozpłodzicie po ziemi”. <8> Toć jest 33 Bog rzekł k Noemu i jego synom: <9> „A to też ustawię ślub moj miedzy wami a z waszym nasienim 6b po was, <10> a wszelkiej duszy żywej, jeż to jest z wami, tako 3 ptastwu jako dobytku wielikiemu i małemu, i wszemu, jeż to jest z korabia wyszło, i wszemu dobytku ziemskiemu. <11> Ustawię ślub m[n]oj s wami a nikakie potem będzie *zapomniano wsze[mu] 9 stworzenie <…>, *ale gdy potopa będzie <…>”. <12> To rzekł Bog: „Toć znamię będzie moje mego ślubu, jeżeśm 12 dał wam i wszytkim duszam żywym, jeż to są s wami wiecznie: <13> Postawię *ducha w niebieskich 15 obłocech a to będzie na znamię mego z wami ślubu na ziemi. <14> A gdyż oblekę niebiosa 18 obłoki, ukaże się *dusza w obłoce <15> i wspomionę na swoj ślub, jeżem to wam ślubił 21 i wszej duszy żywej <…>, a potem więc nie będą potopy, jeż by to zatraciły wszelkie stworzenie. 24 <16> <…> i będę ją widzieć a wspomionę na wieczny ślub, jenże się stał miedzy Bogiem a miedzy 27 wszelką żywą duszą, jeż to jest na ziemi”. <17> I rzekł Pan Bog ku Noemu: „Toć będzie znamię 30 ślubu, ktoryżeśm był ustawił miedzy sobą a miedzy wszym stworzenim”. <18> I byli są synowie 33 Noego, jeż to wyszli z korabia, Sem, Cham a *Jozefat, ale Cham to jest ociec Tanaon. <19> Tyć to 6c są synowie Noego a ot tych się jest rozpłodziło wszytko ludzskie pokolenie 3 po wszej ziemi. <20> I pocznie Noe orać *ziemie a płodzić *winice. <21> I napije się tego wina, i 6 zapije się a nago leżał w swem stanu. <22> To gdyż Cham uźrzał, ociec Kanaan, oćca swego łono nagie, 9 powiedział bratoma swima. <23> Tegdy Sem a *Jozefat włożysta płaszcz na swa ramiona a jidzieta, *a *opatrzyta 12 i przykryjeta nagość oćca swego, <…> *muchy jego *więcej nie *widziały. <24> Tedy Noe przespaw się z onego 15 napicia, i wzwiedział, cso jemu syn uczynił jego mniejszy, <25> i rzekł: „Przeklęte moje dziecię bądź Chanaan, 18 a bądź podnożkiem sługam twich bratow”. <26> I rzecze: „Błogosławion bądź, *synu *boży ! A bądź Chanaan 21 podnożkiem jego. <27> Rozszyrzy, Boże, Jafeta, ać przebywa w przebytku Semowem, a bądź Kanaan 24 podnożkiem jego”. <28> I był jest Noe po potopie żyw trzysta a pięćdziesiąt lat. <29> A był jest żyw szwego wieku 27 wieku swego dziewięćset a pięćdziesiąt lat, potem jest umarł. <10> X <1> To jest pokolenie synow Noego: 30 Sem, Cham a Jafet. A jimiał jest Jafet syny po potopie. <2> A ty to są synowie J fetowi: Gomor 33 a Magog, a Madal, a Jawan, a Tubal, a Masoch, a Tyras. <3> <…> <4> Potem [jich] są byli synowie Jawan: Eliza 6d a Tarsys, Cetym a Dodaim. <5> Ot tych są rozdzielony krajiny ludzskie każda w 3 swą włość <…>, z swoją czeladzią a z swym pokolenim. <6> A drudzy synowie byli Kamowi, jeż to są [pirzwy] Chus a 6 Mezraim, a Fuch, a Chanaan. <7> A synowie Chus byli [jeż to] są Saba <…> a Dadan. <8> Potem Chus jimiał Nemrota, 9 ten pocznie być silny na ziemi, <9> i był kruty łowiec przed Gospodzinem. Ottąd jest przyszło przysłowie: 12 Jako Nemrot kruty łowiec przed gospodzinem. <10> I był jest początek jego krolewstwa w Babiloni 15 a Ared, a Ardach, a w Kalatyniech, w włości Semaar tako rzeczonej. <11> Z tej ziemie wyszedł Assur, 18 i udziała Niniwen, to miasto i ulice, a Chale <12> i *Rynek miedzy Niniwen a Chale, to jest miasto wielikie. <13> Ale 21 potem Mezraim jimiał *Ludzi a Ananim, a Jaabin, Neptynin <14> a Fetrusym, a Ceflinia, z nichże to są 24 wyszli Filistym a Kapturym, lud tako rzekący. <15> Ale Kanaan miał syna pirzwego swego, Etea, <16> Jebuzea, 27 a Amorea, a Gregesea, <17> a Ewea, a Arachea, Cynea <18> a Aradyja, Samarytea a Amatyja, ot tych się 30 wszytcy ludzie rozpłodzili kananitszczy. <19> I były są *ludzie *mężni we włości Kanaan szedw ot Sydona aż do Gerary 33 aż do Gaza, tego miasta, <…> a do Gomorry, a do Adame, a Seboim aż do Laza. <20> Toć są synowie Cham 7a w swem pokoleniu a w swem rodu i we swem języku, i w swej 3 wszytkiej włości. <21> A z Semowa plemienia poszli są wszytcy, *otcowie szwych synow Eber, brata 6 Jafetowa więcszego. <22> Ale synowie jego byli [jeż to] są: Klam, Assur a Arfaksat a Lut, a *Aron. <23> Synowie 9 [a] Aram byli [jeż to] są: Us, Angl a Jetel, a Mes. <24> Potem Arfaksat jimiał Sale, ot jegoż był poszedł 12 Heber. <25> I jimiał jest Heber dwa syny: jednemu jimię było Falech, przeto iże za jego żywota była 15 ziemia rozdzielona, a jego bratu jimię było Jaktan. <26> Jen to Jaktan jimiał Elmodad a Zalef, Asarmoch, 18 Jare <27> a Aduram, a Jazal, Deda <28> a Hebal, a Abimael, Saba <29> a Opir, a Ewila, a Jobab, ci wszytcy byli synowie 21 Jaktan. <30> Tych jest był przebytek z Mesa aż do *Jozefar tej gory na wschod słuńca. <31> Ci to [jeż] są 24 synowie Sem podług swego rodu i języku a [w]włości w swem [swego] pokoleniu. <32> Toć jest czeladź Noego 27 [a] rozdzielona w włości. Ot nichże *jest *rozdzielenie pokolenia na ziemi po potopie. XI kapituła <11> XI kapituła 30 <1> Był jest lud tedy wszytko jednego języka a rzeczy jednostajnej. <2> A gdyż byli przyszli ode wschoda 33 słuńca i *nalazu pole w ziemi Sennaar, i bydlili na niem. <3> I rzekł jeden ku drugiemu: „Podźcie a 7b nadziałajmy cegieł, a seżżemy je w ogniu”. I mieli są cegły miasto 3 kamienia a klij miasto wapna, <4> i rzekli: „Podźmy, uczynimy sobie miasto a wieżę wysoką aże do nieba 6 a sławimy swe jimię, *ktoreż będziemy *rozmnażać po wszech ziemiach”. <5> Tedy gospodzin jest 9 zstąpił, aby uźrzał miasto a wieżę, jeż to działali synowie Adamowi. <6> I rzekł jest Bog: „Toć jest 12 jeden lud a jeden język miedzy wszemi. I poczęli tak czynić, jakoż byli umyślili, nie chcieli tego 15 zostać, by swej wolej skutkiem nie napełnili. <7> Przeto *szedł k nim a tu jich *działo *poganił, aby jeden 18 drugiego nie rozumiał”. <8> A tak jest je gospodzin rozdzielił z tego miasta po wszech ziemiach i przestali 21 są dziełać miasta. <9> A zdzia[ła]li są jemu jimię Babel, przeto iże jest tu poganił *chwałę wszej ziemie <…>. 24 <10> Toć jest pokolenie Sem. był jest Sem we ście leciech, gdyż jest był urodził Arfaksat syna drugiego 27 lata po potopie. <11> I był jest Sem żyw po narodzeniu Arfaksat pięćset lat a miał jest syny 30 a dziewki.<12> Potem Arfaksat w piąci a we trzydzieści lat urodził syna Sale. <13> I był jest potem żyw 33 Arfaksat trzysta a trzy lata a miał syny a dziewki. <14> Potem Sale był we *cztyrdzieści leciech i urodził 7c Hebera. <15> I był jest potem, gdyż jest urodził Hebera, żyw [był] Sale *trzysta 3 a trzy lata a rodził syny i dziewki. <16> Potem Heber był we cztyrzech a we *cztyrdzieści leciech a urodził 6 Faleta. <17> Potem jest był Heber żyw, gdyż urodził Falecha, *trzysta lat a trzydzieści a rodził syny a dziewki. 9 <18> Potem Falech we trzydzieści leciech a urodził Ren. <19> Po jegoż to narodzeniu był żyw Falech dwieście 12 lat i *dwa roki a miał syny a dziewki. <…> <22> Potem Saruch [a Saruch] był we trzydzieści leciech a urodził 15 Nachora. <23> Potem jest był żyw Saruch po urodzeniu Nachorowem dwieście lat a miał syny a dziewki. 18 <24> Potem Nachor był we *cztyrdzieści leciech bez jednego a urodził Tare. <25> Potem Nachor był jest żyw po 21 urodzeniu Tare [ku] *trzemdziesiąt a ku stu lat a miał syny i dziewki. <26> Potem Tare był w siedmidziesiąt leciech a 24 urodził Abrama, Nachora a Arama. <27> Toć jest pokolenie Tare: Tare urodził Abrama, Nachora a Arama. 27 Potem Aram urodził Lota. <28> I umarł jest Aram pirwej niże Tare, jego ociec, w swej przyrodzonej ziemi 30 w Hur Kaldejskiej. <29> Potem Abram a Nachor pojęłasta sobie żony. Jimię żony Abramowy było Saraj, 33 a Nachorowy żony jimię było Melcha, dca *Aaronowa oćca Malche <…>. <30> I była jest Saraj przezdziatkini 7d a nie mając synow. <31> Tako potem Tare *uźrzy Abrama swego syna 3 a Lota syna Aramowa, syna swego, a Saraj niewiastę swą, żonę [a] Abramową swego syna, i wywiodł 6 je s onej ziemie w Hur Kaldejskiej, aby szli do ziemie Chanaan, i przyszli są aż do Aram i bydlili tu. <32> I był jest 9 Tare żyw wszech swych dni pięć a dwieście lat, i umarł w Aram. <12> XII <1> Potem jest rzekł Pan Bog ku 12 Abramowi: „Wynidź z ziemie a z swego rodu i z domu swego oćca a pojdzi do ziemie, ktorąż ja tobie 15 ukażę. <2> Ja cię rozpłodzę w wieliką włość i pożegnanie tobie dam a osławię twoje jimię, a będziesz błogosławiony. <3> I *będziesz *pożegnan <…> a *poklęty poklinającym, a tobie będzie pożegnano wszytko ziemskie pokolenie”. 21 <4> I wyszedł jest Abram z tej włości, jakoż jemu był Bog przykazał, a Lot z nim szedł. A tedy Abram 24 był w siedmidziesiąt w pięci leciech, kiedy był szedł z Aram. <5> I pojął jest *sobie Saraj swoją żonę i swego synowca 27 Lota, i wszytko zboże, csoż są jimieli, jego czeladź i wszytek dobytek, csoż jego był napłodził w Aram, 30 i wyszli są, aby szli do Kanaan ziemie. A gdyż byli przyszli do niej <6> i jidzie Abram aże na to miasto, *do *ktorego 33 *to *byli *szli, tu jest był Chananeus w tej ziemi. <7> I ukazał się jest Pan Bog Abramowi a rzekł jemu: 8a „Siemieniu twemu dam ziemię *tu to”. Jenże udziałał tu ołtarz Panu 3 Bogu, jenż sie jemu był zjawił, i nazwał tu jimię jego. <8> Ottąd pojdzie przeciw wschodu słuńca 6 ku gorze Betel <…>, a ode wchodu słuńca Haj, i udziałał tu ołtarz Panu Bogu a jimię pocznie 9 wzywać. <9> I szedł jest Abram dalej jakoby na południe. <10> I był jest głod w ziemi, potem jest Abram 12 szedł do Ejipta, aby tam był gościem, bo *nie *mogł przed głodem być w ziemi. <11> A gdyż był bliz Ejipta, 15 rzekł ku Saraj swej żenie: „Wiem, iżeś krasna żona, <12> bo cię uźrzą Ejipszczy i rzeką, by ty była moja 18 żona, i zabijąć mię, a *ty *przy. <13> Przetoż proszę ciebie, mowi, by była moja siostra, ać mi się dobrze stanie 21 przez cię”. <14> A tako potem gdyż był Abram wszedł do Ejipta i uźrzeli ją Ejipczy, iże była krasna wielmi, 24 <15> i powiedzieli książęta faraonowi i schalili ją jemu wielmi, i wzięli ją do faraonowa dworu. <16> Abram 27 *rzekł: „Dobrze, *iże *ją *wzięli *procz *mnie” a jimiał jest Abram owce, woły, osły, sługi swe i czeladź 30 wieliką, i dziewki, oślice, wielbłądy. <17> Potem jest Pan Bog biczował faraona przewielikimi ranami 33 i dom jego [przepadł ziemię] prze Abramową żonę. <18> I powołał farao Abrama a rzekąc jemu: 8b „Cso jest to, jiżeś mi uczynił? Przecześ mi nie zjawił, iże twoja żona była? 3 <19> Prze ktorą rzecz mieniłeś ją sobie siostrę, abych ją sobie wiął za żonę? Przymi ją a jidzi!” <20> I przykazał farao 6 o Abramie swym sługam, i przewiedli Abrama i jego żonę, i wszytko, csoż jimiał. <13> *Trzecienaście kapituła <13> 9 <1> Potem się jest wyprowadził Abram z ziemie Ejipta se wszym nabytkiem a Lot s nim na 12 południe. <2> I był jest wielmi bogaty w złoto a w śrzebro. <3> Potem się jest zasię wrocił , *gdzie pirwej był [i] 15 przyszedł z południa do Betel na to miasto, gdzież był swoj stan drzewiej rozpiął a ołtarz uczynił miedzy 18 Betelem a Haj, <4> i wzywał tu jimię boże. <5> A lepak Lot, jeż to był s Abramem, mial stada owiec, *w *Abramowie 21 stany, <6> a nie *mogli *się *na *ziemi *napaść, aby przybywali spo- łu, bo ich było barzo wiele i nie 24 mogli są społu przebywać. <7> Przeto się stała swada miedzy pastyrzmi abramowymi a lotowymi. A tego 27 czasu bydlił Kananeus a Fatezeus w tej ziemi. <8> I rzekł jest Abram ku Lotowi: „*Prosi, aby nie była 30 rozność <…> miedzy mymi a miedzy twymi pastyrzmi, abosmy sobie bracia. <9> Otoć wszytka ziemia przed tobą 33 jest. Powzdal się ode mnie, proszę ciebie, pojdzieszli ty na lewo, ja pojdę na prawo [będę przed się *drżeć], 8c a pojdzieszli ty na prawo, a ja na lewo”. <10> Potem wzniosł Lot oczy i uźrzał 3 wszytkę ziemię u włośc, jeż to się wszytka *rozlazła [i wszytek Jordan], drzewie nież był Pan Bog przewrocił 6 Sodomę i Gomorrę, jako raj boży a jako ziemia ejipska [tako] tym, ktorzy jidą do Segor miasta. 9 <11> [Csoż] Wyswolił sobie Lot kraj podle Jordana a pochylił się od wschoda słuńca i rozdzieliłasta się 12 braty społu. <12> Abram bydlił w ziemi Kanaan, a Lot przebywał w mieściech, jeż to są były podle Jordana, 15 i bydlił jest w Sodomie. <13> A ludzie w tem mieście byli barzo grzeszni a złościwi przed Gospodzinem. 18 <14> I rzekł jest Gospodzin ku Abramowi, gdyż był się s Lotem rozdzielił: „Wzniesi swoje oczy wysprz 21 a poględni z tego miasta, na jemżeś to ninie, na połnocy a na południe, na wschod słuńca i na 24 zapad. <15> Tę wszę[j] ziemię, jeż opatrzysz, tobieć dam a twemu siemieniu aż na wieki. <16> *Rozpłodzisz twe siemię 27 jako proch na ziemi [takież bądź mocne twe siemię], będzielić mocny ktory człowiek sczyści proch 30 na ziemi, takież będzie[lić] mocny twoje siemię sczyści. <17> Przeto wstań a schodzi ziemię <…>, iże tobie ją mam 33 dać”. <18> Tako potem *wzwiedziawszy swoj stan Abram przyszedł i przebywał podle dołu Mambre, jeż to jest 8d w Ebron, i udziałał jest tu ołtarz Panu Bogu. <14> XIIII <1> Potem się jest 3 stało tego czasu, iże Amrafel krol Semaar a Aryjot krol z Ponta, a Chadoraomor krol elamitski, a 6 Chadal krol pogański <2> mieli są boj przeciw Baza krolowi sodomicskiemu a przeciw Bersa krolu 9 gomorejskiemu, i przeciw *Samaar krolowi Adame, a przeciw Semeber krolowi Seboim, i przeciw krolowi 12 Bale *i Segor. <3> Ci to wszytcy byli się seszli do padoła leśnego, jeż to jest Morze Solne, <4> iże są dwanaście lat 15 służyli Todorlaomorowi krolowi elamitskiemu, a trzecienaście lato odstąpili ot niego. <5> A przeto czwartenaście 18 lato przydzie Todorlaomor a krolowie, jeż to s nim byli, i pobili s[i]ą Rafaim w Astarot [a] Tarnaim 21 a Zuzym s nimi, a *Potem w *Sobie Chanachaim <6> a Choreos na gorach *Syren aż do płonie Faran, jeż to jest na 24 puszczy. <7> A wrociwszy się przyciągli ku studnicy Mefat *a *i Kades, i pobili wszytkę włość *Analechitskich a 27 Amorejskich, jeż to bydlili w *Azon Tamar. <8> I wyszli są krol sodomitski a krol gomorejski, a krol Adame, a krol Seboim, 30 a krol *Sale *i Segor i pobili swe zastępy przeciw jim w nadole leśnem, <9> przeciw Todorlaomor krolu 33 elamitskiemu a Chadal krolu pogańskiemu, a Amrafel krolu Sennaar, a Aryjot krolu z Ponta, cztyrzej 9a krolowie przeciw piąci. <10> Ale to leśne podole miało jest wiele studnic 3 głębokich, w nichże jest był klij. Tako lepak krol Gomore a krol sodomski tył podali a tu padli, a ktorzyż 6 się ostali, uciekli są na gorę. <11> I pobrali są wszytkę korzyść Sodomskich a Gomorskich, jeż to ku pokarmu 9 słuszają, i odjadą, <12> a takież Lota syna brata Abramowa se wszym, csoż jimiał, wzięli, jenże jest przebywał 12 w Sodomie. <13> Tedy jeden z tych, jenże to uciekł, powiedział Abramowi Żydowi, jenże to bydlił podle wądołu 15 Mambre Amorej brata Eschel a brata Aner, bo ci sobie byli ślub *zagubili s Abramem. <14> To gdyż usłyszał 18 Abram, iże jest Lot jęt brat jego ze wszym swym nabytkiem, sczetł dośpiele swe schowańe trzysta jich a 21 ośmdziesiąt i ściga ony aże do Dam. <15> A rozdzieli[je]w towarzystwo i uderzy na nie w nocy, i zbije je, i ściga je aże 24 do Saba <…>. <16> <…> a Lota swego brata ze wszym nabytkiem pobrał, żony i takie ludzi. <17> I wyszedł jest przeciw jemu 27 krol sodomski, [a] gdy się zasię wrocił ot pobicia Chodorlaomor a krolow[ie], jeż to są s nim byli w dole 30 Sabe, jeż to jest było krolewskie. <18> Tedy potem Melchisedech krol Salem nosił chleb a wino, bo jest był pop wirzchniego 33 Boga, <19> pożegnaw ji rzekł: „Błogosławion Abram Bogu nawyszszemu, jenże jest stworzył niebo i ziemię, 9b <20> a błogosławion Bog nawyszszy, jegoż zaszczycienim wrogowie w jego 3 ręce dani!” I *daje jest dziesiątek ze wszego. <21> Potem jest rzekł krol sodomski ku Abramowi: „Daj mi dusze, a 6 jine wszytko sobie pobierz!” <22> Jenże otpowiedział rzekąc: „Wdźwignę rękę swą ku Gospodzinu Bogu 9 nawyszszemu, jenże władnie niebem i ziemią, <23> żeć nici namniejszej ani wstęgi nogawicznej nie wezmę ze 12 wszego twego *plemienia, aby nie rzekł: «Jacieśm ubogacił Abrama», <24> kromia *tych, csoż są młodszy jedli. 15 [I rzekł:] *Oddzielę *męże, jeż to *pojdą se mną, Aner, Eschol a Mambre, cić to pobiorą części swe”. <15> XV 18 <1> To tak gdyż przeminęło, przyszedł jest głos boży ku Abramowi rzekąc: „Nie straszy się, Abramie, 21 jacieśm obronienie twoje <…>”. <2> I rzekł Abram: „Panie Boże, cso mi dasz? Jać *siędę przez dzieci, a syn 24 włodarza[m] domu mego ten jest Elijaser Damaskus”. <3> I przyczyni Abram: „Mnie[j] jeś [to] nie dał siemienia 27 a toć wschowaniec m[n]oj będzie dziedzicem mego zboża”. <4> A rychło przydzie k niemu słowo boże 30 rzekąc: „Nie będzieć ten to twym dziedzicem, ale jenże wynidzie z twych lędźwi, tego będziesz 33 jimieć dziedzicem”. <5> I wywiodł jest ji precz, i rzekł jest k niemu: „Weźrzy na niebo a sliczy gwiazdy, 9c acz możesz”. I rzekł k niemu: „Takoć będzie twe siemię”. <6> I *weźrzał 3 Abram *ku Bogu a sprawiedliwość jemu obrocono. <7> I rzekł k niemu: „Jać jeśm Bog, jenżem cię wywiodł 6 z Ur Kaldejskich, iżećbych dał ziemię *tu to a by ją jimiał”. <8> I odpowie Abram: „Gospodzinie, *ktorą 9 bych widział *mieci, iżebych ją jimiał w swej mocy?” <9> A otpowiedział 12 Pan Bog: „Weźmi mi *krew trzeciego lata a kozę, a skopiec, wszytko trzeciego lata, garlicę a gołębia”. <10> <…> to wszytko i przecina[j] je na dwoje 15 i położ na gromadę, ale ptakow nie rozdzieli. <11> I snidzie na doł ptastwo na marchę, ale Abram 18 [się] jim bronił. <12> A gdyż było słuńce za gorę zaszło, uderzy na Abrama drzemota a groza wielika 21 w ciemności obydzie ji. <13> I rzeczono k niemu: „Wiedz to, żeć twe siemię ma być gościnno w *trzy ziemie 24 a będzie poddano w robotę, za *trzysta lat będzie w tej nędzy. <14> A *wszedł lud, *jenże to ma robotować, *jeż 27 ji będę *udręczaci, ale potem wynidą z wielikim nabytkiem. <15> A ty potem pojdziesz ku oćcom swym w 30 pokoj a będziesz pogrzebion w dobrej starości. <16> W czwartem potem wieku sam się wroci[sz], bo 33 się jest jeszcze nie dokonała Amorejskich złość aż do dzisiego czasu”. <17> A gdyż było słuńce za gorę 9d zaszło i uczyni się mrokowa ćma a *blask się zjawi, a światło ogniowe 3 *ida *iskry *a *części *rozdzielone *ognia. <18> A tego dnia zalubi Pan Bog s Abramem ślub a rzekąc: „Siemieniu twemu 6 dam ziemię *tu to ot rzeki ejipskiej aże do wielikiej rzeki Eufraten, <19> *Cynajska a Cenezajska, a Cetmonejska, <20> 9 Etejska a Farezejska, Rafaimska <21> Amorrejska, Kananejska a [a]Grejezejska, a *Jebuzejska”. <16> XVI 12 <1> Tedy Saraj żona Abramowa przezdziatkini była a miała dziewkę służebną z Ejipta, ktora to jimię miała 15 Agar, <2> i rzecze ku swemu mężu: „Toć Pan Bog zatworzył moj żywot, abych nie rodziła, wnidź k mej słudze, 18 azać Bog zdarzy od niej mnie syny”. A gdyż on powolił k jej prośbie, <3> pojąwszy Agar ejipską swą dziewkę 21 po dziesięci leciech, jakoż byli poczęli bydlić w ziemi Kanaan, i dała ją swemu mężu, <4> jenże jest wstąpił k niej. 24 Tedy ona widząc, że jest poczęła, wzgardzi swą panią. <5> I rzekł jest Saraj ku Abramowi: „Złostnie przeciw mnie 27 czynisz, jacieśm swą dziewkę da- ła w twoje łono, , iże jest była poczęła, [a] w nienawiści mnie ma. 30 Sędzi to Bog miedzy mną a miedzy tobą”. <6> Jeż to Abram otpowiedział: „Otoć twoja dziewka jest w twoju 33 ręku, uczyń s nią, cso chcesz”. A gdyż ją Saraj skaźni, ona precz uciecze. <7> Potem gdyż ją jest nalazł anjoł 10a gospodzinow u studnicej, jeż to jest na ścieżce na puszczy [A]sur, <8> rzekł 3 k niej: „Agar, służebnice Saraina, otkąd jidziesz a dokąd jidziesz?” A ona otpowiedziała: „ Przed obliczym Saraj 6 paniej mej uciekam”. <9> I rzekł jest k niej anjoł boży: „Wroć się ku swej paniej a pokorz się jej pod ręką jej”. <10> Opięć: 9 „Wspłodzim *płod siemię twe *i *będzie *czyste *a *męskie *w *mocy”. <11> I lepak: *Poczęła i *porodziła syna, temu jimię *zdziała 12 Ismahel, przeto że jest twą nędzę słyszał Gospodzin. <12> A ten to będzie człowiek gniewliwy, a ręce jego przeciw wszem, 15 a ręce wszech przeciw jemu, a *straci *kraj swej braci <…>”. <13> I wezwała lepak Agar jimię boże, jenże jest k niej 18 mowił „Ty, Panie Boże, jenżeś na mię weźrzał”, i rzekła jest: „Zaiste, widziałaśm tu to, *csom *pożądała *widzieć”. 21 <14> Przeto wezwała jest studnicę „Studnica Żywego a Widzącego [ode]mnie”. A ta jest miedzy Kades a Barad. <15> I 24 porodziła jest Agar Abramowi syna, jenże jemu jimię zdział Ismahel. <16> I był jest Abram sześć a ośmdziesiąt lat, 27 gdyż to jemu Agar porodziła Ismahela. <17> XVII <1> Potem gdyż w dziewiącidziesiąt w dziewiąci leciech *będzie, 30 zjawił się jemu Pan Bog i rzekł jest k niemu: „Jacieśm Bog wszechmogący, pojdzi za mną a bądź *skruszony. 33 <2> Położę ślub miedzy tobą a miedzy mną a rozpłodzę cię wielmi”. <3> I padł jest Abram na swe oblicze. <4> I rzekł 10b k niemu Bog: „Jacieśm Bog a ślub moj położę miedzy mną a miedzy tobą, 3 a będziesz ociec mnogich rodzajow. <5> <…> a będziesz Abraham wezwan, bocieśm cię ustawił oćcem mnogich 6 rodzajow. <6> I każę tobie wielmi bujno rość a posadzę cię miedzy ludźmi, a krolowie wynidą 9 z ciebie. <7> I ustawię ślub moj miedzy mną a miedzy tobą i miedzy twym siemieniem po tobie twem[u] 12 rodu ślub wieczny, przeto bych był twoj Bog a siemienia twego po tobie. <8> A dam tobie i twemu siemieniu 15 ziemię, w jejże będziesz *gospodarzem bydlić, *wszytkiej *ziemi Kanaan wwieczne imienie, a będę jich ”. 18 <9> Opięć jest rzekł Bog ku Abramowi: „A ty przeto strzeż ślubu mego i siemię twe po tobie, i jich 21 rod. <10> Toć jest ślub moj, jenże macie chować, miedzy mną a miedzy wami a siemieniem twym 24 po tobie, a obrzazan będzie miedzy wami każdy pacholik, <11> a obrzeżecie *kęsek łona waszego, aby było 27 na wieczne znamię ślub miedzy mną a miedzy wami. <12> Młodzieniec w ośmi dnioch będzie obrzazan 30 miedzy wami w waszem pokoleniu, tako wschowaniec jako zakupieniec, a ktoćkoli będzie 33 s rodu waszego. <13> Będzie s nim m[n]oj ślub i s jego pokolenim na wieki. <14> Mąż, jegoż to ciało nie 10c będzie obrzazano, zagładzona będzie ta dusza z swego ludu, bo jest 3 mego ślubu nie pełniła”. <15> I rzekł lepak Bog ku Abramowi: „Swej żenie nie będziesz mowić Saraj, 6 ale Sara. <16> A ja ją pożegnam, a s niej dam tobie syna, ktoregoż to pożegnam, a od niego się wspłodzi wieliki 9 lud i krolowie ludszczy”. <17> I padnie Abram przed Bogiem na swe oblicze, i wstanie a rzecze w swem sercu: 12 „ Dał *niż we ście leciech ja mogę syna mieci? A Sara bąd<ąc> w dziewiącidziesiąt leciech i porodzi[ła]?” <18> I rzekł 15 jest ku Bogu: „By był jedno żyw przed tobą Ismahel”. <19> I rzekł jest Pan Bog ku Abrahamowi: „Sara żona 18 twoja porodzi tobie syna a zdziejesz jemu jimię Isaak, a ja jemu ustawię ślub moj wieczny 21 a siemieniu jego po niem. <20> A w prośbie za Ismahela jestem cię usłyszał, toć ja dam jemu 24 pożegnanie a rozpłodzę ji wielmi, dwanaście *wywod z niego wynidzie a rozpłodzę w wielki lud. <21> Ale ślub 27 moj ustawi<ę> ku Isaakowi, jegoż to Sara tobie urodzi[ła] tegoż czasu w roku w drugiem”. <22> A gdyż 30 przestał s nim mowienia, otstąpił Bog ot Abrahama. <23> A Abraham pojął Ismahela swego syna 33 i wszytki schowańce swego domu, i wszytki ty, jeż to był kupił, i obrzezał jich łono natemieście 36 tego dnia, jakoż jemu był Bog 10d przykazał. <24> I był jest Abraham w dziewiącidziesiąt a w dziewiąci leciech, gdyż 3 się jest obrzazał, <25> a Ismahel był we trzynaście leciech, gdyż to jest obrzazan. <26> Wszytcy jednego dnia 6 obrzezani, Abraham i Ismahel syn jego <27> a wszytcy mężowie domu jego, tako *wschowający jako zakupieńcy i 9 cudzoziemcy pospołu obrzazani są. <18> XVIII <1> Lepak się jest jemu Pan Bog sjawił w podolu Mambre, a 12 on siedzi we drzwiach swego stanu pośrzod dnia na słuńcu. <2> A gdyż sniosł oczy swoje, widział jest trzy męże 15 blisko siebie, je[n]że to gdyż był uźrzał, wybiegł jest pzeciw jim se drzwi swego stanu a pokłonił się 18 <3> rzekąc: „Panie Boże, nalazłliśm miłość przed twyma oczyma, nie mijaj sługi swego, <4> ale niechać przyniosę 21 malutko wody a omyję wasze nogi, a otpoczyniecie pod drzewim. <5> Położę wam chleb a poćwirdzicie swego 24 serca, a potem pojdziecie, a oni przeto *ustanowili się u sługi swego”. I rzekli: „A ty czyń, jako *chcesz”. <6> I pośpieszył 27 się Abraham ku stanowi i rzekł[i są] k niej: „Rychło weźmi trzy miarki mąki a zamiesi, a uczyń podpłomyk chleba”. 30 <7> A sam bieżał ku stadu, a wziął cielę tłuste a wielmi dobre, a dał je pachołku, jenże <…> <8> <…> *w *maśle a *w *mlecze 33 to cielę *warzył i położył przed nimi, i stał jest sam przy nich pod drzewem. <9> A gdyż byli jedli, rzekli k niemu: „Gdzie 36 jest Sara twoja żona?” A on otpowiedział: 11a „Tu jest w stanu”. <10> Jemuż to rzecze: „Wrociwszy się, przydę k tobie 3 w ten to czas w rok, a *będziesz żyw, a Sara twoja żona będzie mieć syna”. To Sara usłyszewszy, rozśmiała się 6 stojąc za drzwiami w stanu. <11> Bosta była oba stara a już w *wszytkiem wieku a i w starości była i przestała jej była 9 bywać żeńska niemoc. <12> Jemuż się ona tajemnie pośmiewała a rzekąc: „Kdycieśm się już zstarzała a pan moj już 12 kmieciem, na rozkosz się dam?” <13> I rzekł jest Pan Bog ku Abramowi: „Przecz się jest Sara śmiała a rzekąc: «Dopioro 15 będę rodzić już będęcy babą?» <14> *Zdarzy *Bog, cso jest niepodobno? Jakośm z tobą smowił, wrocę się zasię k tobie 18 tego czasu w rok, a *będziesz żyw, a Sara będzie jimieć syna”. <15> I przała Sara rzekąc: „Nie śmiałaśm się urzaswszy się 21 strachy”. I rzekł jest Pan Bog: „Nie tak, aleś się śmiała”. <16> Tedy gdyż wstali ottąd ci mężowie, obrocili swoje *brzemiena 24 przeciw Sodomie, Abraham szedł społu s nimi prowadząc je. <17> I rzekł jest Pan Bog: „Nie mogłcieśm zatajić, 27 Abrahamie, cso myślę uczynić, <18> bo juże *pojdziecie w lud wieliki a przesilny a pożegnano będzie w tobie wszytko ziemskie 30 poroze. <19> W[n]iem, że *imam przykazać synom twym i twej czeladzi po tobie, aby ostrzegali *chwały bożej a czynili 33 prawdę i miłosierdzie, aby Pan Bog przewiodł przez Abrahama wszytko, cso jest mowił ku Abrahamowi”. <20> I powiada 36 jest: „ Wołanie Sodomskich a Gomorskich 11b rozmnożyło się jest [jich woła] zech się jich obciążył, <21> zstąpię a opatę, 3 jestli to wołanie, ku mnie przyszło, skutkiem napełnili[li] to, *a nie napełnili, *tako wzwiem”. <22> Tako się obrociwszy 6 i *jidzie do Sodomy, ale Abraham jeszcze stał przed Panem Bogiem. <23> A przystąpiw i rzecze: „Azali zatracisz 9 sprawiedliwego z niesprawiedliwym? <24> Będzieli pięćdziesiąt sprawiedliwych w tem mieście <…>? Azali nie odpuścisz 12 temu miastu prze pięćdziesiąt sprawiedliwych <…>? <25> O Panie Boże, nie przepuszczaj tego, aby ty, Panie Boże, *zapamiętał 15 sprawiedliwego s niesprawiedliwym <…>, bo to tobie nie przysłusza. Jenże sędzisz wszytkę ziemię, nigdy sądu 18 czynić nie będziesz”. <26> I rzekł jest Pan Bog k niemu: „Nalezionyli będą w pośrzod tego miasta Sodomy pięćdziesiąt 21 sprawiedliwych, ja jim przepuszczę wszem prze tę pięćdziesiąt sprawiedliwych”. <27> I otpowiedział Abraham: 24 „Bociem *jednego *poczuł, będę mowić ku Bogu memu, acz jeśm pierść a popioł. <28> A csoż, acz będzie przez piąci 27 pięćdziesiąt sprawiedliwych, zagubiszli prze pięć *aczci grzeszne wszytko miasto?” I rzekł jest: „Nie zagubię, 30 acz będą nalezieni tu pięć a cztyrdzieści”. <29> I lepak mowił k niemu: „A gdy naleziony będą cztyrdzieści, cso 33 uczynisz?” Otpowiedział: „Nie zatracę o cztyrdzieści”. <30> I rzekł jest Panu Bogu: „Racz mi otpuścić, acz proszę 36 ciebie. Cso uczynisz, acz jich będzie 11c naleziono trzydzieści?” Otpowiedział: „Nie uczynię, nalezionyli będą w niem 3 trzydzieści sprawiedliwych”. <31> „Bo *jednego *czuję ¦ rzekł¦i będę mowić k memu Panu Bogu. A cso, acz jich tu 6 będzie naleziono dwadzieścia?” Otpowiedział: „Nie zagubię prze dwadzieścia”. <32> I rzecze: „Proszę Pana Boga, by się na 9 mię nie rozgniewał, acz jeszcze jedną rzekę: Proszę ciebie, Boże, acz jich będzie naleziono dziesięć, cso uczynisz?” 12 Rzekł Bog: „Nie zagładzę prze dziesięć”. <33> I otstąpił jest Pan Bog, gdyż jest przestał mowić ku Abrahamowi, 15 a on się nawrocił na swe miasto. <19> XIX <1> Przyszły są dwa anioły wieczor do Sodomy a Lot siedział 18 w mieśćskiej bronie. Jenże gdyż był uźrzał, pochycił się <…> a padł na swe oblicze na ziemię i pokłonił się jim, 21 <2> i rzecze: „Proszę, mili panie, zstępcie do domu sługi swego a ostańcie tu, a umyj[e]cie nogi [wa]wasze, a za jutra 24 pojdziecie”. A oni rzekli: „Nikakie, ale na ulicy ostaniemy”. <3> A on jich barzo prosi, aby się wrocili k niemu, 27 a gdyż byli weszli w jego dom, uczynił jest gody, uwarzył prażnice i jedli są. <4> A drzewiej niże szli 30 spać, mężowie tego miasta ostąpili *je, i starzy, i młodzi, i wszelki lud pospołu. <5> Wezwali Lota i rzekli 33 k niemu: „Gdzie są ci mężowie, cso przyszli k tobie nocą? Wywiedź je sam, ać je poznamy!” <6> Wyszedł 36 k nim Lot, zatworzył za sobą drzwi 11d <7> „Nie porokujcie, bracia miła, proszę was. <8> Boć mam dwie dziewce, jeżesta 3 jeszcze mężow nie znale, a tyć wam wywiodę, *pożądacieli, jako się wam lubi, a nie czyńcie nics złego tym mężom, 6 boć są weszli *se *czcią w moj dom”. <9> A oni rzekli: „*Weszliśmy *jako *podobno”. I lepak rzekli: „Wszedłeś jako cudzoziemca, 9 azali będziesz sędzić? Przeto ciebie samego więcej niż ty męże ubijemy” <…> A *gdyż byli blisko ku wyłamaniu 12 drzwi, <10> tedy mężowie wpuścili Lota a wzięli ji k sobie, a zawarli drzwi, <11> a *ci *wszytcy, csoż to tamo stali, 15 *porażeni ślepotą ot namniejszego aż do więcszego, tako aże nie mogli drzwi naleźć. <12> I rzekli są ku Lotowi: 18 „Maszli tu to ktorego swego zięcia albo syny, albo dziewki, <…> wywiedzi je z tego to miasta, <13> boć zagładzimy to 21 miasto, przeto że się jich woła rozmnożyło w złości przeciw Panu Bogu, jenże jest nas posłał, abysmy 24 je zatracili”. <14> Tedy wyszedł Lot i rzekł ku *swemu *zięciu, *jenże to *miał pojąć jego *dziewkę, i rzekł jest: 27 „Wstańcie, wynidźcie z tego miasta, boć Pan Bog chce zatracić to miasto!” I mnimali, by kłamaję mowił. 30 <15> A gdyż s jutra było, *anjoł się *ukazał a *rzecze ku Lotowi: „Wstań, weźmi swoję żonę i dwie dziewce, 33 jeż to masz, aby i ty nie zaginął[i] pospołu prze grzech tego miasta”. <16> A gdyż to *odmowił, wziął ji za rękę i 36 jego żonę, i dwie dziewce, przeto iże 12a jim był Bog otpuścił, <17> i wywiodł je, i postawił je przed miastem, i mowił 3 jim: „Pamiętajcie, abyście nie oglądali a nie ustanowiajcie się tu na tem mieście, ale aliż na gorze *staniecie, 6 abyście z nimi nie zaginęli!” <18> I rzekł jest k niemu: „Proszę ciebie, miły panie, <19> jacieśm sługa twoj [bych] nalazł miłość 9 przed twym obliczym a by mi dał miłosierdzie twe, aby moję duszę zbawił, [bo] i na gorach się nie ukryję, aby snadź mię nie *darło złe *człowieczstwo i żebych tak umarł. <20> Miasto jest tu blizu, do niegoż mogę ujć a w niem się skryci, 15 a toć jest małe, a *zgromadzimy się w niem, a *będzie *nas *niemało, a będzie moja dusza żywa”. <21> I rzekł jest anjoł 18 k niemu: „Otocieśm tako twą prośbę usłyszał, iżeć nie przewrocę tego miasta, za ktoreś to mowił. <22> Do tego jidzi 21 a tamo będziesz mieszkał, boć tu nics nie mogę uczynić, aliż tam w[y]nidziesz”. A przetoć jest nazwano to miasto 24 Segor. <23> A gdyż słuńce wyszło z gory, tedy wszedł do tego miasta Segor mąż, jemu jimię Lot. <24> Tedy Pan Bog spuścił 27 jest deszcz krwawy a ogień płomienny s nieba na Sodomę a na Gomorę <25> i *potracił jest ty miasta a wszytkę 30 włość a se wszytkim ludem, csokoli jich tam było, od małego do więcszego <…>. <26> Ale żona Lotowa gdyż się jest 33 oglądnęła za się, obrociła się jest w słup solny. <27> Potem Abraham wstaw z jutra z tego miasta, na jemże to był 12b pirzwej z Panem Bogiem, <28> patrzył jest na Sodomę a na Gomorę i na wszytkę 3 ziemię tej włości i uźrzał proch jidąc wz gorę jako dym <…>. <29> A gdyż Pan Bog przewrocił miasta tej to włości, 6 wspomionął na Abrama, i[że] *prosił jest Lota z przepadnienia miasta, w jemże to jest bydlił. <30> I wystąpił 9 jest [a]był Lot z Segor, i przebywał jest na gorze a dwie dziewce jego s nim, bo się bał przebywać w Segor, 12 ale ostał jest w jaskini i z swyma dziewkama. <31> I rzekła jest więcsza ku mniejszej: „Nasz ociec star jest a 15 niżądny mąż nie ostał w ziemi, jenże by mogł do nas wnić podług obyczaja wszej ziemie. <32> Pojdziewa, upoiwa 18 swego oćca winem a śpiwa s nim, abychom mogły siemię zachować od naszego oćca”. <33> A tako tego wieczora dały 21 są swemu oćcu wina pić, a wstąpiwszy starsza ku oćcu i spała jest s nim, ale on nie czuł, gdyż to się z nim położyła 24 ani gdyż od niego wstała. <34> Lepak drugiego dnia rzecze ku mniejszej: „Jacieśm wczora spała s mym oćcem, a 27 ty dzisia nagotuj wina a dawa jemu pić, a będziesz też s nim spać, azabychom zachowały siemię ot naszego otca”. 30 <35> I uczyniłasta tako, i wstąpiła młodsza, i spała jest s oćcem swym, a zaiste ani tego jest czuł, kiedy się jest 33 podle jego położyła ani gdy jest wstała. <36> Tedy poczęłasta dwie dziewce Lotowie z swym oćcem. <37> I porodziła 12c jest więcsza syna, temu to zdziała Moab, on jest ociec Moabskich 3 za długie dni. <38> A takież młodsza porodziła syna, a temu zdziała jimię Amon <…>, on jest ociec Amoniskich 6 aż za długie dni. <20> XX <1> *Potem jest szedł Abraham na południe i przebywał jest 9 miedzy Kades a miedzy Sur, i był jest gościem . <2> I mowił o Sarze swej żenie, aby była jemu siostra. 12 Tedy Abimelech krol jerarski posłał a wezwał ją i wziął ją. <3> I przyszedł Bog w widzeniu Abimelech krolu 15 i rzekł k niemu [Bog]: „Zdechniesz, przeto iżeś wziął żonę, boć ma męża”. <4> Ale Abimelech krol był 18 się jej nie dotknął a rzekł jest: „Aza, miły Panie Boże, sprawiedliwy a niewinny lud zagubisz? <5> A wszako 21 mnie on rzekł, aby jemu była siostra, a ona rzekła: «Brat jest moj?». W prostości mego serca a w 24 *głupości moju ręku jestem to uczynił”. <6> I rzekł k niemu Bog: „I jacieśm widział, iżeś to w prostości twego 27 sierca uczynił, a przetom cię ostrzegł, aby przeciw mnie nie zgrzeszył a nie przepuścił-cieśm się jej dotknąć. 30 <7> Przeto *jidzi, wroć żonę mężu, boć jest prorok a będzieć prosić za cię i będziesz żyw, a pakli jej nie 33 będziesz chcieć wrocić, wiedz to, iże śmiertnie musisz umrzeć i wszytko, cso jest twe, umrze”. <8> A on to Abimelech 12d krol natychmiast w nocy wstaw zawołał wszech swych sług i powiedział 3 wszytko to przed nimi, i wzbali się wszytcy mężowie wielmi. <9> Potem Abimelech zawołał takie Abrahama i 6 rzekł jest k niemu: „Oto csoś nam uczynił? Csosmy prze cię zgrzeszyli, iżeś przywiodł na mię i na me krolewstwo 9 grzech? Jegożeś nie miał uczynić, a uczyniłeś nam”. <10> I lepak jego wsprosi rzekąc: „Powiedz nam, 12 czemuś to uczynił” <11> Otpowiedział Abraham: „Tomci sobie myślił rzekąc: «Snadź tu nie na tem mieśćcu strachu 15 bożego, zabiją mnie prze moją żonę». <12> Ale zaprawdę siostra mi jest, dziecię mego oćca, ale nie dziecię mej 18 macierze, i pojął sem ją w miasto żony sobie. <13> Potem gdyż mię jest Pan Bog wywiodł z domu oćca mego, 21 rzekłeśm jej: «To miłosierdzie uczyń se mną: Na wszelkich mieścoch, kędy się obrocimy, rzeczy, żecieśm twoj 24 brat»”. <14> Tedy Abimelech weźmie owiec, wołow, sług a dziewek i dał Abrahamowi, i wrocił jemu Sarę 27 żonę jego <15> rzekąc k niemu: „Otoć ziemia wszytka przed wami, przebywaj, gdzie chcesz a gdzie-ć się lubi”. 30 <16> A lepak rzekł ku Sarze: „Otociem dał bratu twemu tysiąc śrzebrnych pieniędzy, toć będzie tobie na 33 przykrycie twoju oczu <…> a kędykoli się obrocisz, aby pomniała, żeś w krzywdzie naleziona”. <17> A lepak Abraham 13a gdyż się pomodli Bogu, uzdrowił jest Bog Abimelecha i żonę jego, i dziewki 3 jego i porodziły. <18> Bo zawarł był Bog każdy żywot żeński [i] wszej czeladzi Abimelechowej tego krola <…>. <21> XXI 6 <1> Lepak Pan Bog wzjawił jest Sarze, jakoż to był ślubił jej i napełnił jej, cso mowił. <2> I poczęła jest, 9 i porodziła syna w swej starości wtenczas, jakoż jej był Bog prorokował. <3> I zdział jest Abraham synowi swemu, 12 jegoż to Sara porodziła, Isaak <4> a obrzazał ji osmego dnia, jako to był Bog jemu przykazał. <5> A gdyż był Abraham 15 we ście leciech, tego wieku się urodził Isaak. <6> I rzekła Sara: „Śmiech mi Bog uczynił, bo ktokoli to usłyszy, 18 będzie się mnie naśmiewać”. <7> I lepak jest rzekła: „I kto by usłyszał, nie będzie wierzyć Abrahamowi, aby Sara 21 mogła porodzić syna a by porodziwszy ji, by ji mogła otchować, jegoż jest porodziła w starości”. <8> Tedy pacholik 25 odchowan był a jął się rość i uczynił jest Abraham wielikie gody dzień jego ostawienia. <9> A gdyż była 27 Sara widziała syna swego a on igrał s Agar z Ejipską, *a *ona igryta, i rzekła jest ku Abrahamowi: <10> „Każ *dziewce 30 *tu to i *synowi, boć nie będzie *dziecięciem syn dziewki mej s mym synem Isaakiem”. <11> To słowo Abraham *tesnie 33 wziął o swem synu. <12> Jemuż to Pan Bog rzekł: „Nie zda-ć się to wielmi przeciwno o synu a o dziewce twej, 13b wszytko, csokoli każe Sara, posłuszen bądź jej, boć po Isaakowi twe siemię się 3 rozpłodzi. <13> A i syna twego dziewki rozpłodzę w wieliki lud, bo jest twe siemię”. <14> Tako wstaw Abraham z jutra a wziął 6 chleba a łagwicę wody i włożył jej na plecy daw jej syna jej, i puści ją precz. Jeż to gdyż była wyszła, i poczęła 9 błądzić po puszczy Bersabee. <15> A gdyż jej było wody niedostanie w łagwicy, *posadzi dziecię pod drzewem, jeż 12 tam było, <16> i jidzie precz, i siędzie ot niego na dostrzeleniu, i rzekła: „Nie będę, Panie Boże, patrzyć na śmierć 15 dziecięcia mego”, a siedzęcy jęła wielikim głosem płakać. <17> Ale Bog usłyszał głos młodzieńca tego i wzwoła 18 anjoł boży s nieba rzekąc ku Agar: „Cso czynisz, Agar? *Nacznie się bać, bo jest Pan Bog usłyszał głos 21 twego dziecięcia z tego to mieśćca, na jemże to jest dziecię. <18> Wstań a pojmi dziecię za rękę, boć się rozpłodzi 24 w wieliką włość”. <19> I otworzył Pan Bog oczy jej, i uźrzała wody studnicę <…> a naczyrpnęła jej łagwicę i 27 dała jest dziecięciu pić, <20> i *była z nim. Jenże tu rosł a przebywał jest na puszczy, tedy ten młodzieniec był 30 strzelcem. <21> I przebywał jest na puszczy Faron, i pojęła jest jemu mać jego żonę s ejipskiej ziemie. <22> Tegoż 33 czasu rzekł Abimelech [ku] a Fikol *wywiodę wojski jego ku Abrahamowi: „Bog jest z tobą przy 13c wszem, csokoli czynisz. <23> Przetoż przysięży mi na swego Boga, aby mi nie 3 szkodził ani mym namiastkom, ani memu płodu, ale czyń miłosierdzie, jeżem ja tobie uczynił, a ziemi, w niejżeś 6 się ty obracał, *jeż *jest *przy *gorze”. <24> I rzekł jest Abraham: „Jać przysięgę”. <25> I porokował jest Abimelech prze 9 studnicę wody, jeż to nasilim byli odjęli sługi jego. <26> Otpowiedział Abimelech: „Nie wiedziałeśm, kto to był 12 uczynił, a tyś mi tego nie powiedział anim tego drzewie słyszał, niże dopiro tym razem”. <27> Tedy Abraham wziął 15 owiec, wołow i dał jest Abimelechowi, i zaprzysięgłasta się oba sobie. <28> Abraham obraw siedmioro jagniąt 18 z stada i postawi na pamięć. <29> Jemuż to rzekł [rzekł] Abimelech: „Czemu są ty jagnięta, jeżeś to postawił?” <30> Tegdy 21 on rzecze: „Siedm tych to jagniąt weźmiesz z mej ręki, aby były na świadectwie, iżeciem ja *tu to studnicę 24 wykopał”. <31> A przetoż temu miastu zdziali są Bersabee, bosta tu oba przysięgła <32> a zalubiła sobie *przy tej studnicy. 27 <33> Potem wstaw Abimelech a Fikol [i] *wywiodą rycerstwa jego i wrocili *je do ziemie polestyńskiej, ale 30 Abraham *rozbijał puszczę Bersabee a tu wzywał jimię boże Boga wiecznego. <34> I był jest oraczem ziemie 33 polestyńskiej za długie dni. <22> XXII <1> Potem gdyż się było stało, pokusił Bog Abrahama a rzekąc 13d jemu: „Abraham, Abraham!” A on otpowiedział: „Awo jeśm”. <2> Tedy rzekł jest 3 k niemu Bog: „Weźmi syna swego jedzinego Isaaka, jegoż miłujesz, jidziż do ziemie widzenia a tamo ji 6 obietuj za obietę na jednej gorze, jeż to ja ukażę tobie”. <3> Tako Abram w nocy wstaw osiodła osła swego, pojmie 9 z sobą dwa młoda pachołki a Isaaka swego syna, a gdyż był drwiec naszczepał sobie ku *przebytku, szedł 12 na ono miasto, jako jemu Pan Bog przykazał. <4> Potem trzeci dzień wzniosł swoje oczy i uźrzał miasto opodal, 15 <5> i rzecze ku sługam: „Czekajcie tu s osłem, a jać z synem tam pojdę, a gdyż się pokłonimy, wrocimy się k wam”. 18 <6> Tedy weźmie drwa ku *przebytku i wzwiąże na Isaaka na swego syna a sam niosł ogień w ręku a miecz. A 21 gdyż już sama dwa jidzieta, <7> rzecze Isaak ku oćcu: „Oćcze!” A on otpowie: „Cso chcesz, synu?” A on rzecze: „Toć są drwa 24 ku *przebytku i ogień, a gdzie jest obieta?” <8> Rzecze Abraham: „Bog moj, ten nama nizczego może dać”. I szłasta 27 pospołu aż na to miasto. <9> I przyszłasta tam, gdzie jemu był Bog ukazał, na jemże to udziałał ołtarz i 30 nakładł nań drew <…>. <10> A *zatym ręką podniesie miecz, aby Isaaka swego syna ofierował. <11> A tejże godziny 33 anjoł boży zawoła s niebios rzekąc: „Abraham!” A on otpowiedział: „Awo jeśm”. <12> I rzekł jest k niemu anjoł: 14a „Nie wznosi swej ręki na swego syna ani jemu cso czyń, bocieśm ninie 3 poznał, iże się Pana Boga bojisz a że swemu synu jedzinemu prze mię nie otpuścisz”.<13> Wzniosł Abraham 6 oczy swoje, uźrzy za sobą barana, jegoż to *uderz za rogi i weźmie ji, i ofieruje bogu miasto syna swego. 9 <14> I nazwał to miasto „Bog *widzenia”. Przeto [iże je] to miasto słowie „na tej gorze Pan Bog widzi”. <15> I wzwoła 12 anjoł boży lepak Abrahama rzekąc: <16> „Przysiągłeśm sam w sobie ¦ rzekł Pan Bog ¦ przeto żeś <…> nie otpuścił 15 swemu synu jedzinemu prze mię, <17> pożegnawamci tobie a rozpłodzę twe siemię jako gwiazdy na niebie 18 a jako piasek, jenże jest w pośrzod morza i w brzedze morskiem, twe plemię *opwite *twarzy i grody twych 21 nieprzyjacielow [będziesz mieć], <18> a w tobie będzie pożegnano wszytko ludskie pokolenie, przeto żeś mego 24 kazania był posłuszen”. <19> I wrocił się jest Abraham k swym pachołkom i jidą społu do Bersabee, i bydlili są 27 tam. <20> To tak gdyż się było stało, powiedali Abramowi, że żona brata jego Nachora porodziła syny: <21> 30 jimieniem Hus pirwszego, a [po] *Hus brata jego, Chamuela, jenże był początek syrskiego ludu, <22> a Chasech, 33 a Asan, Peldas a Jedaj, <23> a Batuel, z jegoż to się urodziła Rebeka, ośm tych to Melcha porodziła Nachorowi 14b bratu Abrahamowu. <24> Ale żona Nachorowa Roma porodziła Chabee 3 a Gom, a Chaas, a Mata. <23> XXIII <1> A lepak Sara była żywa sto a dwadzieścia a siedm lat <2> a umarła 6 jest w mieście Arbee, jeż to jest Hebron w ziemi Kanaan, i przyszedł jest Abraham, aby płakał jej. <3> A gdyż 9 wstał był, przestał [i] narzekać mowiąc ku synom *Ach: <4> „Jacieśm gość a *korzę *się *wam a przypuśćcie mię 12 ku pogrzebu, ać swego umarłego pogrzebę”. <5> I otpowiedzieli jemu synowie *Ach: <6> „Słysz nas, panie, 15 książę jeś boże miedzy nami, w wybornem grobie pogrzeb swego umarłego, a żadny-ć odbronić nie może, 18 by w jego grobie nie pogrzebł swego umarłego”. <7> Wstaw Abraham pokłoni się ludu tej ziemie, to 21 jest synom Et, <8> i rzekł jest k nim: „Gdyż jest wam tak lubo, abych swego martwego pogrzebł, słyszcie 24 mię a orędujcie za mię przed Efronem synem Seor, <9> ać mi da jaskinię *rozdwojić, jeż to ima[m] 27 na *mieściech dziedziny, za pieniądze, jeż to staną <…> przed wami ku pogrzebu”. <10> I bydlił jest Efrom 30 miedzy syny Het. Potem Efron Abrahamowi otpowiedział przede wszemi,jenże to *wszedł w to miasto, 33 rzekąc: <11> „Nigdy tako nie będzie, moj miły panie, ale słysz, cso-ć powiem: Dawam ci pole i z tą jaskinią, jeż to 14c w niem, przede wszemi ludźmi mymi, aby pogrzebł swego martwego”. <12> Tedy 3 Abraham pokłoni się wszemu ludu tej ziemie. <13> I rzekł Abraham przed tym ludem: „Prosię przelistnie 6 <…>: Damci pieniądze za to pole a tako pogrzebę swego martwego na niem”. <14> Otpowie Efron: <15> „Panie *wielki, 9 posłuchaj mnie: , cso żądasz, stoji za cztyrzysta zaważy śrzebra, za toć by stało, ale zacz-ci-koli stoji, miej 12 je sobie a pogrzeb swego martwego”. <16> To gdyż był Abraham usłyszał, odważył jemu to śrebro, *za *nież to *kupił 15 Efron przede wszemi s[w]yny , cztyrzysta *odważył śrebra czystego <…>. <17> I *ućwirdzi to pole, jeż to niegdy było 18 Efronowo, w jemże to była jaskini dwojista bliz [siebie a blisko] Mambre, tak pole jako jaskinią, se wszym drzewim 21 tego *około <18> <…> przede wszymi syny <…>, jeż to *przysłuchali do miasta. <19> A tako Abraham pogrzebł żonę swą Sarę 24 w jaskini dwoitej blisko od Mambre, *cso jest Ebron w tej ziemi Chanaan. <20> I poćwirdzili to pole i z tą 27 jaskinią Abramowi synowie Et ku jimieniu *nowemu. <24> XXIIII <1> I był jest Abraham stary kmieć wiele 30 lat <…> a Pan Bog we wszem jemu pożegnał. <2> I rzekł *kaźnieni *bądźcie *w *domu *swego starszego, jenże 35 był włodarzem nad jego wszym zbożym: „Położ rękę swą pod me lędźwie, <3> abych cię zaprzysiągł gospodzinem mojim, 14d Bogiem nieba i ziemie, aby memu synu nie pojmował żony dziewk[i] 3 chananejskich, miedzy jimiż to bydlimy, <4> ale jidzi <…> ku rodzinie mej a tamo ottąd pojmi memu synu Isaakowi żonę”. 6 <5> I rzekł jest sługa: „Iże nie będzie żona sam jić chcieć do tej to ziemie se mną, [I rzekł sługa] acz nie pojąć syna tam 9 do tej to ziemie, z ktorejże<ś> to wyszedł?” <6> Otpowiedział Abraham: „Chowaj się tego, aby nie wodził syna tamo z sobą. <7> Pan 12 Bog nieba i ziemie, jenże mię wziął z domu oćca mego a z ziemie, w niejżem się to narodził, jenże ku mnie mowił 15 a i przysiągł rzekąc: «Twemu siemieniu dam *tu to ziemię», tenci pośle swego anjoła przed tobą a ottąd pojmiesz 18 żonę synu memu. <8> A pakliby żona nie chciała sam przyć, nie będziesz przysięgi winien, ale syna mego nie 21 wodzi tam zasię”. <9> Tegdy sługa, położyw rękę pod biodra Abrahamowy swego pana i przysiągł jemu na ta słowa. 24 <10> A pojął dziesięć wielbłądow z stada pana swego i jidzie nabraw zboża z sobą, i jachał jest, i przyjedzie do Mezopotamija 27 miasta Nachorowa. <11> A gdyż był wielbłądy ostawił przed miastem u studnicej wieczor tego to czasu, jegoż to [czasu] 30 *miały żony po wodę chodzić, <12> pocznie się modlić Panu Bogu a rzkąc: „Panie Boże Abrahamow, racz mi się 33 wzjawić dziś a ukaż swe miłosierdzie panu memu Abramowi. <13> Otoć ja stoję u studnicej a dziewki tych 15a mieszczan wynidą wody czyrzpać. <14> Przetoż dziewka, ktorej ja rzekę:« Nachyl 3 twego wiadra, ać się napiję», a ona rzeknie: «Pij a i twymci wielbłądom dam pić», ta *była, ktorąś przyprawił 6 Isaakowi swemu słudze, ać ja po tem urozumiem, iże<ś> [Bog] uczynił miłosierdzie swemu słudze, panu memu”. 9 <15> <…> wtenczas pojdzie Rebeka dziewka Batuelowa, syna Melche żony Nachorowy, brata Abramowa, niosąc wiadro 12 na plecowu,<16> dziewka wielmi śliczna, panna przekrasna, męża nieznała, a ta przyszła ku studnicy i napełniła 15 swe wiadro, a *gdyż się zasię *wrociła, potka ją on to sługa i rzecze: „Daj mi się mało wody napić z swego wiadra”. 18 <18> A ona otpowie: „Pij, moj panie!”, a rychło sejmie wiadro z plecu i dała jemu pić, <19> a on się napił, i rzecze jemu: 21 „Takież i twoim wielbłądom naczyrpnę <…>”. <20> A wylawszy wodę w żłub i bieżała zasię ku studnicy, i naczyrpnęła 24 wody, i dała wszem wielbłądom pić. <21> A on wzgłądał na nią tajemnie, *chciał wzwiedzieć, uczynili Bog *prze *prośbę 27 jego czyli nics. <22> A gdyż się napili wielbłądowie <…>. <23> Tedy on rzekł k niej: „Czyjaś ty, dziewko, powiedz mi. Jestli 30 ktora schrona w domu oćca twego, możeli być przebytek u niego ktory?” <24> A ona otpowie: „Jacieśm dziewka 33 Batuelowa syna Nachorowa, jegoż Melcha urodziła”. <25> I rzekła jest opięć: „Plew a siana jest dosyć u nas a chrony dosyć 15b ku przebytku”. <26> Tedy ten człowiek pokląkł i pokłoni się Bogu <27> rzekąc: 3 „Błogosławion bądź, Panie Boże *wieliki pana mego Abrahama, jenże nie odjął swej sprawiedliwej miłości 6 ot mego pana a przyprowadził mię w dom brata mego pana *prawdą *czystą”. <28> Potem dziewka bieżawszy 9 i powiedziała doma swej macierzy wszytko, csoż słyszała. <28> I miała jest Rebeka brata, jemuż jimię 12 było Laban, jenże rychło wynidzie przeciw jemu. <30> A gdyż uźrzy nausznice a zaponice na ręku 15 u swej siostry, a wszytkę rzecz słyszał od niej, cso on to sługa uczynił u wody, bo jej tam był zawiesił ony to 18 zausznice a zaponice, to powiadała bratu tako: „Toć mi jest mowił człowiek”, i przyszedł onej 21 dziewki brat do onego to sługi, a on stoji u wielbłądow blisko studnicej, <31> i rzekł jest k 24 niemu: „Pojdzi a wnidź, błogosławiony *panie, przecz tu *pirwej stojisz? Przyprawił jeśm dom i stanie 27 wielbłądom”. <32> A wwiodł ji do gospody i rozsiodłał wielbłądy, plew a siana jim dał a wody wielbłądom 30 nogi zmyć i tym mężom, cso s nim byli przyjeli. <33> A chleb przed nie *położył. Jenże powiedał rzekąc: „Nie 35 będę jeść drzewiej, aliż poselstwo sjednam”. Otpowie jemu gospodarz rzekąc: „Cso chcesz?” <34> Tedy on rzecze: 15c „Jaciem sługa Abramow <35> a Pan Bog jest mego pana pożegnał 3 i uczynił ji panem *przez *liczby, a dał jest jemu owiec, wołow, złota, śrebra, sług a służebnic i 6 wielbłądow a osłow przewiele. <36> I porodziłać Sara żona pana mego syna na starość, i polecił jest jemu 9 wszytko zboże. <37> I *rzekł jest mnie pan *wielki a rzkąc: «Nie bierz synu memu żony z dziewek chananejskich, 12 w jichże to ziemi przebywam[y], <38> ale pojdziesz do włości mego oćca a z mego rodu weźmiesz żonę 15 synu memu». <39> A jacieśm otpowiedział panu memu: «Csoż, acz nie będzie chcieć se mną żona jić?» 18 <40> «Gospodzinci – rzecze – przed jegoż oczyma chodzę, pośle anjoła swego z tobą a twą *cześć sposobi 21 i przyniesiesz memu synu żonę z mego rodu a z domu oćca mego». <41> <…> <42> Tedyśm przyszedł ku 24 studnicy i rzekł jeśm:« Panie Boże pana mego Abrama, gdyżeś[m] *zeźrzał *jej *cześć, *jam *też *w *niej 27 ninie, <43> otoć stoję u studnicej, a panna, ktoraż wynidzie wody czyrzpać, *ktorej rzekę:” Daj mi się 30 wody napić mało z twego wiadra”, <44> a *rzekła mi: ”A ty pij, ać i twym wielbłądom dam”, toć będzie 33 żona, jeż toć jest przyprawił synu pana mego». <45> To tak gdyż jeśm na swem sercu myślił, pojdzie 15d Rebeka s wiadrem, niosąc je na plecu, i jidzie ku studnicy i nabrała wody, 3 a jać k niej rzekę: «Daj mi mało sie napić». <46> A ona rychło snioswszy wiadro z plecu swoju i rzekła mi:«A ty się 6 napij, ać i twe wielbłądy napoję». a napojiłeśm wielbłądy. <47> A opytał jeśm jej rzekąc:« Czyje jeś *dziecię?», a 9 ona mi otpowiedziała: «Jeśm *dziecię Batuelowo syna Nachorowa, jegoż Melcha porodziła». A ja jeśm jej 12 zawiesił nausznice na okraszenie jej twarzy a dał jeśm jej zaponice na ręce. <48> A padłeśm i pomoliłeśm się Bogu 15 pana mego Abrama, jenże mię jest wwiodł *prawdą *czystą, abych przyniosł dziewkę brata pana mego synu 18 jego. <49> Przeto gdyż raczysz miłość a prawdę panu memu uczynić, daj mi to wiedzieć, paklić cso jinego, lubo 21 powiedz mi to, ać pojdę jinędy na prawo albo na lewo”. <50> Otpowiedział Laban [syn] a Batuel[ow]: „Od Pana 24 Bogać ta rzecz poszła i nie możemyć nics bez jego wolej uczynić jinego ani z tobą cso mowić. <51> Otoć 27 Rebeka przed tobą, pojmi ją, jidziż, ać będzie żona syna pana twego, jakożci jest Pan Bog mowił”. <52> To 30 gdyż sługa Abramow [uczynił] usłszał, poklękł i pomodli się Panu Bogu. <53> *A *na *niem śrebrne klenoty 35 a złote rucho i poda Rebece tych darow, *bratu takież a macierzy też dary da. <54> A tako uczywszy gody, jedli <…> (brak następnych 2 kart) 16a <27> <15> <…> miała w domu wielmi dobre, ji oblecze <16> a skorkama koziełkowyma 3 oszyła jemu ręce a gardło, <17> i dała jemu karmie i chleba <…>. <18> To on przyniosł i rzecze: „Otcze moj!” Tedy on otpowiedział 6 a rzkę: „<…> ktory jeś ty, synu moj?” <19> Tedy on rzekł Jakob: „Jać sem pirworodny syn twoj Ezau, uczyniłeśm, jakoś 9 mi kazał, wstań <…> a jedz moj łow, ać mi pożegna twa dusza”.<20> Tako on rzecze Isaak synu swemu: „Kakoś tako rychło ułowić mogł, synu moj?” A on otpowiedział: „Boża wola była, iże mię jest rychło potkało, csożem chciał”. 15 <21> I rzekł jest Isaak: „Przystęp sam, synu, ać ciebie pomacam a opatrzę, jestliś ty syn moj Ezau, 18 czyli nie”. <22> A on przystąpił ku oćcu swemu, a pomacaw jego Isaak i rzekł: „Zaprawdę, głos to jest Jakobow, 21 ale ręce Ezau”. <23> I nie poznał jest jego, bo były ręce ku podobieństwu ukazowale znamię starszego 24 brata. Tedy on, dawając znamię pożegnania, rzekł: <24> „Ty jeś moj syn Ezau?” Otpowiedział rzekąc: „Ja jeśm”. 27 <25> Tedy on opięć rzecze: „Przyniesiż mi karmie z swego łowu, synu moj, ać tobie da ma dusza pożegnanie”. To 30 on gdyż jadł, dał jemu i wina, tego się napiw <26> rzekł jest k niemu: „Przystęp ku mnie a daj mi 33 pocałowanie, synu moj!”. 27 Przystąpiw pocałował jest ji <…> i pożegnał ji *Panem *Bogiem, i rzekł jest k niemu: 16b <28> „Dać [Bog] tobie Bog rosę niebieską a tłustości ziemskie, przeliczne opfitości <…> 3 wina a oleju, <29> a *służyć tobie *będą *rod i *kłaniać się <…>, a *będziesz pan bratom swym, *boć się *będą *kłaniać synowie 6 macierze twej. A kto cię będzie kląć <…>, ale kto ciebie będzie żegnać, pożegnan *będzie” <30> A nie dociągnie Isaak 9 tych słow wymawiać, a Jakob wynidzie, owa przy[je]dzie Ezau. <31> Nawarzyw karmiej z swego łowu a niesie oćcu 12 i rzecze: „Wstań, oćcze moj, a jedz z łowu syna twego, ać mi twa dusza pożegna”. <32> Tedy jemu Isaak rzecze: „Kto 15 jeś ty?” A on jemu otpowiedział: „Ja jeśm pirworodny twoj syn Ezau”. <33> Tedy Isaak lęknie się a jimie się wielmi 18 dziwować ani chciał temu uwierzyć i rzekł: „A kto tu pirwej przyniosł źwierzyny a ja jeśm wszytkę 21 sjadł, drzewiej niżliś ty przyszedł, i pożegnałeśm ji, i będzie pożegnan?” <34> A usłyszaw to Ezau <…> rzecze 24 zamąciw się: „Pożegnaj takież i mnie, oćcze moj”. <35> Jenże rzecze k niemu: „Przyszedł twoj brat *pirwej 27 a ten wziął twe pożegnanie”. <36> A on k niemu rzecze: „Z prawem jest rzeczono jego jimię Jakob, boć mi 30 to już drugi raz *uczynił: pirworodztwo me *mnie wziął a *tak *wziął i pożegnanie moje”. I lepak oćcu 33 rzecze: „ Azaś mnie takież nie chował pożegnania?” <37> Otpowiedział Isaak: „Panem twym jegośm ustawił 16c i wszytkę twoję bracią pod jego państwem i nad *wiele wina i oleju 3 jestm ji panem ustawił, a csoż tobie, synu, uczynić?” <38> Jemuż to Ezau rzekł: „Azali to jedno pożegnanie masz, 6 oćcze moj? Proszę cię, miły otcze, daj mi takież pożegnanie”. A gdyż wieliką żałością płakał, <39> slutował 9 sie Isaak nad nim i rzecze k niemu: „Z <…> nieba i z <…> ziemie <40> takież będzie twe pożegnanie. Będziesz żyw mieczem 12 a służyć bratu twemu, a przydzie czas, iże sproszczon będziesz brzemienia z swoju plecu”. <41> Przetoż weżdy 15 nienawi[e]dzi ł Ezau Jakoba prze pożegnanie otcowo, jimże to jest ji ociec pożegnał, i rzekł jest na swem sercu: 18 „Przydą żałostny dni[u] memu oćcu, żeć ja zabiję Jakoba brata mego”. <42> To gdyż było Rebece powiedziano, ona 21 posławszy i zawołała Jakoba syna swego, i rzekła jest k niemu: „Ach toć Ezau twoj brat grozi-ć chcę cię zabić. <43> A ty 24 posłuchaj mię, bierz się ku Labanowi bratu memu do Aram, <44> a tu przebędziesz kilko czasow s nim, ażci się zatym 27 upokoji gniew brata twego <45> a przestanie nienawiść jego, <…> a jać potem poślę po cię <…>” <46> I rzekła jest 30 Rebeka : „Tesno mię przez dziewki Het, weźmieli Jakob żonę s rodu tej to ziemie, nie chcę żywa być”. <28> XXVIII 33 <1> Tako lepak zawoła Isaak Jakoba i pożegna ji, i przykaże jemu rzekąc: „Nie pojmuj sobie żony 16d z rodu Chanaan, <2> ale się bierz do Mezopotamija, do domu Batuelowa 3 oćca twej macierze a tam odtąd pojmi żonę sobie z dziewek Labanowych twego uja. <3> A Bog 6 wszechmogący *pożegna cię a rozpłodzi cię w wielkie zastępy ludu, <4> a da-ć pożegnanie Abrahamowo i siemieniu 9 twemu po tobie, aby władnął w ziemi, w jejże to jeś gościem, jeż to jest Gospodzin ślubił był dziadu 12 twemu”. <5> A gdyż jego był Isaak puścił, on szedł a przyszedł do Mezopotamija ku Labanowi synu Batuelowu, 15 bratu Rebeczynu swej macierze. <6> Potem widząc Ezau, iże pożegnał jego ociec Jakoba a posłał 18 ji do Mezopotanijej, aby tam odtąd żonę pojął, a <…> zapowiedział jemu rzekąc: „Nie pojmuj żony z dziewek 21 Chananejskich”, <7> a tam gdyż posłuszny Jakob był szedł <…>, <8> a widząc Ezau, iże ociec jego nierad widział dziewek 24 Kanaan, 9 i szedł ku Ismahelowi, i pojmie żonę kromia tych, jeż to jest pirwej jimiał, jimieniem 27 Meelech, dziewkę Ismahelowę, syna Abrahamowa, siostrę *Nabaloch. <10> A lepak Jakob wyszedł 30 z Bersabee i szedł do Aram. <11> A gdyż był przyszedł na jedno mieśćce, chciał otpoczynąć, a tu zajdzie słuńce 33 za gorę, a on weźmie kamień <…> i założył sobie pod głowę, i spał na tem to mieście. <12> I widział jest 17a we śnie drab stojąc na ziemie, końcem nieba dosięgając a anjoły 3 boże [s niej] wstępując a zstępując po niej, <13> a Gospodzina wzlegwszy na niej, a tak k niemu rzekąc: „Jać jeśm 6 Pan Bog Abrahamow oćca twego a Isaakow, [w] ziemi<ę> tę[j], w niejże to śpisz, tę tobie dam i siemieniu 9 twemu, <14> i będzie twe plemię jako proch na ziemi, będziesz rozszyrzon na wschod słuńca i na zachod, na połnocy 12 i na południe, będzieć pożegnano w tobie a w twem siemieniu wszytko ludzskie pokolenie na ziemi. <15> A będę 15 strożem twym, gdziekoli się obrocisz, a przyprowadzę cię zasię do tej to ziemie, a nie ostawię cię [tam], 18 ależ napełnię , csokoliciem rzekł”. <16> A gdyż był Jakob ze sna ocucił, rzekł jest: „Zaprawdę Bog to jest na 21 tem to mieśćcu, a ja jeśm nie wiedział”. <17> A lękł się i podziwił się rzekę: „O, kako groźne to jest mieśćce! Tu 24 to nics jinego nie, jedno dom boży a wrota niebieska” <18> Przetoż rano wstaw i wziął kamień, jenże był 27 włożył pod swoją głowę, i wzwiodł ji na znamię, nalał nań s wirzchu oleja. <19> I zdział jest temu mieśćcu 30 Betel, jemuż to drzewiej mowili Luza. <20> I zaślubi takież ślub Panu Bogu a rzkąc: „ Panie 33 Boże, będzieszli przy mnie a ostrzeżesz mię na tej to *części, na jejże to chodzę, a dasz mi chleb ku 17b pokarmu a rucho ku odzieniu, <21> a wrocę się do domu oćcowa prześpiesznie, 3 będziesz mi, Gospodnie, moj Bog, <22> a ten to kamień, jenże jeśm wzwiodł na znamię, będzie *złoty 6 dom boży, a wszego, czymże mię obdarzysz, obiecujęć tobie dziesięcinę. <29> XXIX <1> Tedy Jakob szedł 9 i przydzie do ziemie na wschod słuńca, <2> i urział studnicę na polu a trzy sta owiec stojąc około 12 jej, bo z tej studnicej napawany, i zakładowana ta studnica kamieniem. <3> A mieli są obyczaj 15 oni to pastuchowie, gdyż się wszytki owce seszły, tedy kamień odwalili i napawali owce, a 18 napojiwszy lepak zasię założyli onym to kamieniem. <4> Tedy Jakob rzecze ku pastucham: „Bracia, 21 odkąd jeście?” Tedy oni otpowiedzieli, że z Aram. <5> I opyta jich, znaliliby Labana syna Nachorowa. Otpowiedzieli: „Znamy”. <6> I rzecze Jakob: „Zdrowli jest?” Tedy oni rzekli: „Dobrze się jima” 27 i rzekli: „Otoć jidzie dziewka jego Rachel z stadem swym”. <7> Tedy rzekł Jakob: „Daleko[li] jest jeszcze 30 do wieczora a nie jest godzina gnać stad do chlewow, ale *napojić owce i *gnać je lepak na pastwę”. 33 <8> Tedy oni rzekli: „Nie możemy, dojąd się wszytki stada nie zbiorą, bo nie odwalimy kamienia 17c z studnicej a stad nie napojimy”. <9> To jeszcze miedzy sobą mowili 3 a wtenczas Rachel poszła z owcami oćca swego, bo jest pasła owce. <10> Kiedy ją uźrzał Jakob a 6 wzwiedział, że jest siostra jego ujeczna a owce jego uja Labanowy, tedy odwalił kamień, jimże 9 studnicę zakrywano, <11> a napojiwszy dobytek i jimie się jej całować, a zapłakaw <12> i rzekł jej, 12 iże jest brat jej , syn Rebeczyn, tedy ona rychło bieżawszy powiedziała oćcu swemu. <13> Jenże usłyszaw, 15 iże przyszedł Jakob syn siostry jego, wybiegł przeciw jemu i obłapił ji, pocałował i wwiodł 18 ji do swego domu. A usłyszaw, *iże *był *przyrodzon *jemu, <14> tedy rzecze: „Ty jeś kość moja a 21 ciało moje”. A gdyż minie miesiąc temu, <15> rzekł jest k niemu: „Przetoli mi darmo będziesz służyć, 24 iżeś brat moj? Powiedz mi, cso chcesz ode mnie wziąć?” <16> A jimiał jest dwie dziewce: starszej 27 dziano Lija, a młodszej Rachel. <17> Ale Lija miała jest oczy bolące, a Rachel twarzy krasnej a weźrzenia 30 nadobnego. <18> Ktorąż to Jakob *miłował, otpowiedział jest: „Będęć służyć prze dziewkę twą 33 Rachel młodszą siedm lat”. <19> Tedy Laban otpowiedział jemu: „Lepiejci jest, iżeć ją tobie dam, niżli 17d jinemu mężowi, przetoż ostań u mnie”. <20> Tedy Jakob służył z Rachel siedm 3 lat a widziała się jemu mała wielmi chwila prze wieliką miłość. <21> Rzekł jest ku Labanowi: „Daj 6 mi żonę moję, boć jest czas już się dokonał, aćbych wszedł k niej”. <22> Jenże to, zezwaw wielikie 9 przyjaciele na gody, uczynił swadźbę. <23> A gdy było wieczor, wwiodł k niemu *Laban <24> <…> *dziewkę *starszą, jejże to 12 jimię Zelfa. Ku niejże to kiedy był Jakob podług obyczaja w[y]szedł, z jutra [a] uźrzał, iże to jest była starsza 15 dziewka s nim, <25> i rzekł jest ku ćciu swemu: „Cso jest to, csoż jeś uczynił? A wszako jeśm tobie za 18 Rachel służył? Przecz jeś mi w nocy położył starszą? <26> Otpowiedział Laban: „Nie u nas tego wobyczaja, bychom 21 młodszą pirwej wydali za mąż. <27> Napełni tydzień dni tej to swadźby, a potem ci tę to dam <…>, *gdyż mi to będziesz 24 służyć siedm lat <…>” <28> A on wielmi rad przyzwolił, a gdyż tydzień minął, tedy pojmie Rachel, <29> jejże to dał ociec 27 dziewkę Balę. <30> A tak *jimie *żędać swadźby i pocznie poślednią więcej miłować niże pirwą, i służył jemu 30 drugich siedm lat. <31> A widząc Bog, iże nienawidział starszej, jejże to jimię Lija, otworzył [Bog] jej żywot, 33 a siostrę jej przezdziatkinią ostawi. <32> Ktoraż to począwszy i porodziła syna, i zdzieje jemu jimię Ruben. <…> (tu brak 1 karty) 18a <30> <39> <…> kotny być na to prącie wzglądając, a tako wszytki się skociły a wszytki 3 jagniątka miały pstre. <40> I rozdzielił Jakob stado a prącie włożył we żłoby owcam i baranom przed oczy, 6 i były są Labanowy wszytki białe a czarne owce, a jine były wszytki Jakobowy, rozdzieliwszy stada miedzy 9 sobą. <41> Tako lepak pirwego czasu, gdyż rane owce poczynały kotny być, tedy Jakob kładł prącie w żłoby przed 12 oczy owcam, aby wzglądając na to prącie, poczynały rodzić płod, <42> ale gdyż to pozdne owce płod miały 15 poczynać, tedy nie kładł prącia. Bo tako było, cso się pozdnie urodziło, to się wszytko dostało Labanowi, ale 18 cso ranego płodu, to wszytko się dostało Jakobowi. <43> I rozpłodził się był Jakob w jimienie przesilne a miał 21 jest stad wiele, dziewek, panosz, wielbłądow dosyć i wołow. <31> XXXI <1> Potem gdyż usłyszał słowa 24 Labanowych synow rzekąc: „Otjął jest Jakob wszytko, csoż jest miał nasz ociec, a ot jego się rozbogacił 27 a oślachcił się”, <2> tedy uznamiona Jakob, że *oskarżon *przed *Labanem jako wczora a przed wczorajszym 30 dniem, <3> *tedy *on *rzecze mowił ku *mnie Pan Bog rzekąc: „Wroć się do ziemie swych oćcow a k swej rodzinie, 33 a jać z tobą będę”. <4> A gdyż jemu to rzekł Gospodzin, tedy posłał i zawołał Rachel a Lije na pole, gdzież 18b to pasł stada, <5> tedy rzekł jest k nima: „Widzę ninie, iże *jeśm 3 *oskarżon *do *waszego *oćca jako wczora a przed wczorajszym dniem, ale Bog oćca mego był se mną 6 <6> a wy dobrze wiecie, iże jeśm wszą mocą służył oćcu waszemu, <7> ale snadź wasz ociec słudził 9 mną a przemienił moję służbę dziesięćkroć, a wszakoż nie przepuścił jest jemu tego Bog, aby 12 mię uszkodził. <8> *Bo rzekł jest: «Gdyż cso się urodzi pstrego, to bądź za twą służbę», a wszytki sie 15 owce skociły a pstre jagnięta jimiały, a on lepak rzecze: «Białe sobie weźmiesz », tedy lepak wszytki 18 owce jimiały białe jagnięta, <9> i otjął jest Bog zboże oćcu waszemu, a dał mnie. <10> A gdyż-jest-koli 21 przyszedł czas owczam kotno być, <…> widział jeśm , iże się schadzały z barany owce <…>. <11> A rzekł ku mnie 24 anjoł boży: «Jakobie!» A ja jeśm otpowiedział: <«Awo jeśm»>. <12> Tedy mi rzecze anjoł boży: «Wnieś twoje oczy wysprz 27 a patrz, iżeć się schodzą samcy z samicami <…> ku płodzeniu płodu, bo jeśm widział wszytko, cso jest tobie 30 Laban uczynił». <13> I rzekł jest Gospodzin k *niemu: «Ja jeśm Bog Betel, gdzieżeś to był olejem 33 kamień pomazał a ślub jeś mi zaślubił. Przetoż ninie wstań a wynidzi z tej to ziemie, a wroć 18c się do ziemie przyrodzonej». <14> Tedysta jemu otpowiedziała Rachel 3 a Lija: „ A cso swego mamy u naszego oćca? <15> <…> <16> *Gdyż jest Bog otjął wszytko zboże naszemu oćcu a dał 6 nam a naszym synom, uczyńże to, csożci Bog przykazał”. <17> Tedy <…> Jakob wsadził dzieci i żony na wielbłądy 9 i brał się precz. <18> Tak pobraw swoj nabytek a zajął stada i csokoli był dobył w Mezopotanijej 12 i brał się ku Isaakowi swemu oćcu do ziemie Kanaan. <19> A tego to czasu szedł był Laban strzyc 15 owiec, a Rachel jemu była ukradła jego modły, cso się jim modlił. <20> I nie chciał jest Jakob wzjawić 18 swemu ćciowi, by chciał uciec. <21> A gdyż był odszedł ze wszym, cso jimiał, a przez rzekę się 21 przebrał i jechał ku gorze Galaad, <22> tedy powiedziano Labanowi trzeciego dnia, iże Jakob 24 uciekł. <23> Tedy Laban pojmie z sobą [trzy] braty i ścigał ji siedm dni, i poścignął ji na gorze 27 rzeczonej Galaad. <24> I widział jest Laban we śnie Gospodzina k sobie przychodzącego a rzekącego 30 [k sobie]: „Chowaj się, aby nie mowił przeciw Jakobowi nics przeciwnego”. <25> A już był Jakob rozpiął 33 swoj stan na gorze. A gdy był ji Laban pościgł z swoją bracią, na tejże to gorze ustanowił swoj 18d stan. <26> I rzekł jest ku Jakobowi: „Przecz jeś to uczynił, iżeś tajemnie 3 zawiodł dziewki moje *zabiję *cię mieczem? <27> Przecz jeś przez mego wiedzenia uciekł ani 6 jeś mi otpowiedział, abych cię wyprowadził s radością, s wiesielim z śpiewanim, z bębny, z gędźcy? 9 <28> Nie chciałeś mi dać mych dziewek a mych wnękow pocałować, niemądrześ uczynił, zaprawdę 12 <29> jaćbych mogł i ninie, cso bych chciał, nad tobą uczynić, ale Bog oćca twego rzekł ku mnie wczora: 15 «Waruj się, aby nie mowił Jakobowi nics przeciwnego». <30> Gdyż jeś żądał jić k swym a byłoć żądno 18 ku oćcu twemu, przecz jeś ukradł mi bogi moje?” <31> Otpowiedział Jakob: „Przeto jeśm kromia twego 21 wiedzenia szedł, że jeśm się bał, aby mi nie odjął *swej *dziewki. <32> Ale iże jeś mię złodziejstwem pomowił, 24 u kogokoli swe bogi najdziesz, będzie przede wszemi braty naszymi zagubion. Patrzy, a csokoli swego 27 najdziesz u nas, to zabierz”. To jest mowił, iże nie wiedział, aby Rachel ukradła jego modły. <33> Tedy Laban 30 wszedł w stan Jakobow a w stan Lije swej dziewki starszej, a w *obojoch *czeladź *stała, nics nie nalazł. A gdyż 35 był wszedł w stan Rachelin swej dziewki, <34> a ona rychło wschopiwszy się i skryła modły pod wielbłądowym 19a gnojem i siadła sama na niem, a gdyż on patrzył po wszemu 3 stanu a nics nie nalazł, <35> rzekła jemu: „Nie porokuj, panie moj, iże przeciw tobie wstać nie mogę, 6 boć mi się jest ninie podług żeńskiego obyczaja zstało przygodzenie”. A tak jest ji okłamała. 9 <36> A z tym się nań Jakob rozgniewał i rzekł: „Przecz jeś mi to uczynił? Cso jeśm przeciw tobie 12 zawinił, żeś się tako barzo rozgniewał <37> a przeglądał jeś wszytkę moję schronę? Csoż jeś swego 15 nalazł? To *pobierz przed moją bracią i przed twoją, ać *to *będzie miedzy nama a to uźrzą bracia 18 twoji i moji. <38> A wszakoż jeśm ja był u ciebie dwadzieścia lat i twe owce i kozy nie były jałowy, 21 baranow a skopow <…>, a byłem jich stroż, <39> ani od źwierząt ktore zginęło, jaciem szkody wszytki 24 [szkody] napełniał, a csokoli kradziestwem zaginęło, to nigdy nie było, aby ode mnie kradziestwem 27 cso zaginęło. <40> Ale jeśm pilen był we dnie i w nocy a cirzpiał jeśm nędzę a mroz, czując 30 a nie śpiąc ani mnie sen kiedy umdlił. <41> Tako-ć jeśm dwadzieścia lat [i dwie] w twem domu służył, 33 czternaście lat za dziewki a sześć lat za dobytek, i przemieniałeś moją służbę dziesięćkroć. 19b <42> Aby Bog Abramow a Isaakow mi był nie pomogł, snadź by mie 3 był nago od siebie puścił, ale Pan Bog weźrzał jest na mię a na mą nędzę, a na usilenie 6 moju ręku i upomionął jest ciebie *wieczor”. <43> Tedy rzecze jemu Laban: „Dziewki i synowie 9 są moi i wszytki stada <…>, csoż ty *imasz <…>. Csoż bych ja jim mogł [cso] złego uczynić dziewkam 12 i wnękom mym? <44> Ale pojdzi a ućwirdziwa ślub miedzy mną a miedzy tobą, *iże *będzie 15 *świadomo *i *mnie *i *tobie. <45> Tedy Jakob weźmie kamień i wzwiodł ji na znamię, <46> i rzekł jest k swej 18 braci: „Snoście kamienie!” A oni to snosiwszy i uczynili są s onego to kamienia stolec, na 21 niemże to są jedli, <47> jemuż to Laban zdział <…> stolec świadectwa on podług swego języka, a 24 on też podług swego. <48> Tedy rzekł jest Laban: „Stolec ten to będzie świadek miedzy mną 27 a miedzy tobą od dzisiejszego dnia”, a przeto *są jemu zdziano Galaad, to jest stolec 30 świadeczstwa. <49> I lepak rzekł Laban: „Oberzi, Panie Boże, <…> miedzy nama, <…> [będzieli to tako]. <50> Będzieszli 33 ty, Jakobie, *mieć me dziewki, czyli *jiną *żonę pojmiesz mimo moje dziewki [podług], 19c smowy nijednego świadka nie, jedno Pan Bog, jenże weżdy 3 jest a wsze dzi”. <51> Tedy lepak rzekł Jakobowi: „Otoć ten to <…> kamień, jenże jeśm wzwiodł miedzy mną 6 a miedzy tobą, <52> będzie świadek” <…> <55> Tedy potem Laban wstaw w nocy i jimie sie 9 całować *swej *dziewki i wnękow swych, i pożegnał je a wrocił sie jest na swe miasto. <32> XXXII 12 <1> Potem Jakob szedł swączęścią i potka sie s anjoły bożymi, <2> jeż to gdyż był uźrzał, 15 tedy rzekł: „ Stworzenie boże to *jest”, a przeto zdział onemu to mieśćcu Manaim <…> <3> I posłał 18 jest posły naprzod przed sobą ku Ezau bratu swemu do ziemie Seir w włość Edom, <4> i przykazał 21 jest jim rzekąc: „Powiedzcie panu memu Ezau: «Toć wskazuje brat twoj Jakob: ”U 24 Labana był jeśm w gościnie aże do dzisiejszego dnia. <5> Mamci wołow, owiec, osłow dosyć 27 a sług i służebnic dosyć, posyłać ninie [w] poselstwo k tobie, ku panu swemu, ażby 30 nalazł miłość przed twym obliczym”»”. <6> Tedy się są posłowie wrocili ku Jakobowi rzekąc: 33 „Przyszli jesmy byli ku Ezau bratu twemu, otoć jedzie w potkanie tobie se cztyrmisty 19d mężow”. <7> Tedy się jest Jakob ubał wielmi <…> i rozdzielił jest lud swoj, 3 jeż to był s nim, a stada, woły, owce, wielbłądy, osły, wszytko we dwa *pługi [a we dwa] <8> a rzekąc: 6 „Przyszedłliby Ezau ku jednemu *pługu a pobiłby ji, tedy drugi *pług, jenże by ostał, będzie zbawion”. 9 <9> I rzekł jest Jakob: „*Bog Abramow <…>, oćca mego Isaaka, *Gospodzin, jenże<ś> mi rzekł: «Wroć 12 się do ziemie swej na mieśćce porodzenia swego a tuć tobie dobrze uczynię», <10> a ja jeśm niedostojen 15 miłosierdzia twego, a *zaprawdę <…> jesteś *mię *jego napełnił. Laską się podpiraję przebredł jeśm 18 Jordan ten to, a już jidę zasię ze dwiema *pługoma. <11> Panie Boże, wyprości mię s ręku brata 21 mego [mego] Ezau, boć się wielmi jego boję, [boć] by snadź przydąc i zabił[by] macierz z dziećmi. 24 <12> Boś ty, Panie Boże, mowił, że mi chcesz dobrze uczynić a rozszyrzyć siemię me jako piasek w morzu, 27 jemuż to liczby nie”. <13> A gdyż tu był spał prze noc, wybrał z tego, cso jimiał, ku darowaniu brata swego 30 Ezau: <14> koz dwieście, kozłow dwadzieścia, owiec dwieście, skopow dwadzieścia, <15> wielbłądow 35 i jich cieląt trzydzieści a bykow dwadzieścia, osłow dwadzieścia a *oślic dziesięć, <16> i posłał 20a posły swojimi <…> a rzekł jest sługam: „Żeńcież to naprzod <…>”. 3 <17> I przykazał przedniemu rzekąc: „Potkali cię Ezau moj brat a opytali cię, czyj jeś a dokąd 6 jidziesz, a cso jest to, cso żeniesz przed sobą, <18> tedy jemu otpowiedz: «Jakobow sługi twego, posłałci 9 jest dary panu swemu Ezau a samci takież za nami jidzie»”. <19> A tak i drugiemu przykaże, i trzecie[cie]mu, 12 i wszem, cso są stada gnali, rzekąc: „Tak *powiedz, jakoć jeśm rzekł, ku Ezau, gdyż się 15 s nim potkacie, <20> to k niemu mowcie, iże takież Jakob sługa twoj za nami jidzie”. I rzekł jest: „Napirwej 18 jemu dary poślę, aza mi będzie miłościw, a potem się s nim sam uźrzę <…>”. <21> A tak jest z tymi dary 21 naprzod posłał, ale on sam był tej nocy ostał tu w *tćwirdzy. <22> A gdyż był s jutra rano wstał, tedy 24 pojął swe dwie żenie i jich *dzieci a jedennaście synow i przejdą przez brod Jabot, <23> a 27 przeprawiw wszytko, cso jimiał, <24> i ostał sam. Tu się jest s nim bił mąż aże do jutra. <25> Jenże *widział, iże 30 jego przemoc nie może, i uderzył ji w biodrę a natemieście jemu umdlała. <26> I rzecze k niemu: „Puść 33 mię, boć już zorze wschodzi!” Otpowiedział jemu: „Nie puszczę cię, aliż mię pożegnasz” <27> i rzekł 20b jest k niemu: „Ktore jest tobie jimię?” Otpowiedział: „Mnie 3 Jakob dzieją” <28> Tedy Bog rzecze jemu wtenczas: „Nigdy juże *sługą nie będziesz Jakob, ale 6 Israhel twe jimię będzie, zaprawdę*kiedyż jeś przeciw Bogu był <…>, tym pak więcej przeciw 9 ludu będziesz wicięzcą”. <29> I opytał jego Jakob: „Powiedz mi, ktore tobie jest jimię” Otpowiedział 12 Bog: „Przecz pytasz mego jimienia, jeż jest dziwne?” I pożegnał jest ji na temże to mieśćcu, 15 <30> i zdział jest Jakob temu mieśćcu Fanuel rzekąc: „Widział jeśm Boga obliczym w 18 oblicze a zbawiona jest dusza moja”. <31> A natemieście weszło słuńce, jakoż minął to miasto 21 Fanuel, ale Jakob *klęczał jest na *kolanu. <32> Przeńże to *przyszli synowie israhelszczy <…>, przeto że jest 24 dotknął anjoł boży żyły biodra jego i *chramał jest aż do *śmierci. <33> <1> Potem Jakob wzglądnie i uźrzy 27 Ezau jidąc ze cztyrmisty mężow. <…> synow[ie] Lije a Rachel <…> <3> Tedy Jakob szedł przeciw bratu swemu 30 Ezau i padał siedmkroć a kłaniał się swemu bratu Ezau, niżli się do niego przybliżył . <4> Tedy 33 Ezau brat Jakobow bieżał przeciw bratu swemu w potkanie i obłapił ji <…> i począł ji całować 20c z płaczem s wielikim. <5> A wzniosw swe oczy i uźrzy żony a jich syny, i rzekł: „Cso 3 ci to <…> tobie [a mnie] <…> przysłuchają?” A on otpowiedział: „Dziatki to są, jimiż to mnie Bog obdarzył sługę twego”. <6> A 6 przybliżywszy się dziewki a jich synowie i pokłonili się jemu. <7> Potem Lija przystąpi[wszy] z swymi , a gdyż 9 się takież pokłonili, a napośledziej Rachel a Josef takież się pokłonili, <8> rzekł Ezau: „A cso to są za 12 *plugowie, cso mię są potkali?” Otpowiedział Jakob: „Tobie jeśm posłał, abych nalazł twą miłość, panie moj”. 15 <9> Ezau otpowiedział: „Mamci ja więcej niż ty, bracie moj, miej swe sobie”. <10> Jakob rzekł: „Nie zamawiaj sie 18 tak, ale nalazłli jeśm miłość przed twyma oczyma, weźmi darek moj, boć jeśm widział twarz twą jako bożą, 21 bądźżeż mi miłościw, <11> przymi z pożegnanim <…>” <12> Tedy jemu rzecze Ezau: „Podźmy pospołu a będę z tobą 24 w towarzystwie”. <13> Jakob rzekł: „Wiesz, panie moj, iże mam wardęgę młodą <…> a pojdąlić jednego dnia wiele, 27 zemrąć mi stada wszytka. <14> Jedź, panie moj, naprzod <…>, a jać pojdę znienagła za tobą, jako może bydło 30 statczyć, aże przydę <…> do Seir”. <15> Ezau rzekł: „Proszę cię, aby lud moj ostał z tobą tobie *ku *czci”. Otpowiedział 33 Jakob: „Nie jest tego potrzeba, jedno bych nalazł miłość przed twyma oczyma, panie moj”. <16> Tedy Ezau wrocił 20d się zasię tegoż dnia do Seir, <17> a Jakob przyszedł na to miasto, jemuż dziano 3 Sochot, tu udziałał dom a spiął stany i zdział temu miastu Sochot, to jest stanowie. <18> I brał się do Salem miasta 6 *semietskiego w ziemi Kanaan, gdyż się był wrocił jidąc s Mezopotanijej, i bydlił blisko miasta, <19> i kupił to pole, na jemże 9 to swe stany rozpiął, u synow Emor otca Sychem za sto baranow. <20> I *udziałał ołtarz, na tem mieście jął wzywać 12 Boga Israhelowa nasilniejszego. <34> *XXXIII <1> Potem była wyszła Dina dziewka Lijej chcąc opatrzyć *swą *wardęgę, 15 <2> jąż gdyż uźrzał Sychem syn Emorow, wnęk Eweow <…> i począł ją miłować, i wziął ją, i spał s nią 18 przezdzięcznie < <3> …> <4> Tedy szedł ku Emor otcu swemu i rzekł: „Weźmi mi, otcze, dziewkę tę to, ać mi będzie żoną moją”. <5> To 21 gdyż usłyszał Jakob *od swych synow, jeż to *przyszli *od *dobytka, nics nie rzekł, dojąd się nie wrocil. <6> Potem gdy 24 Emor ociec Sychem szedł, chcąc s Jakobem mowić, <7> wtenczas pojdą synowie jego z pola, a usłyszawszy tę 27 przygodę, barzo się rozgniewali, przeto że *tę rzecz uczynił w Israhelu a <…> popełnił skutek zapowiedny. <8> I mowił Emor 30 k nim: „Sychem synu memu ślubiła się dziewka wasza, dajcie jemu ją żonę <9> a sjednajmy społu swadźbę, a 33 dawajcie nam wasze dziewki a nasze sobie pojmujcie, <10> a bydlicie z nami, *takież *w *ziemi naszej, działajcie, 21a kupczycie, a bądź wam poddana”. <11> Tedy Sychem rzekł ku otcu a ku braciej 3 jej: „Nalazłemci miłość waszę, csokoli wy chcecie, toć wam dam, <12> <…> jedno mi dziewkę dajcie, ać będzie 6 moją żoną”. <13> Otpowiedzieli synowie Jakobowi Sychem a jego otcu rzekąc <…> prze niepowolenie, csoż uczynił *naszej 9 siestrze: <14> „Nie możemy uczynić, cso wy prosicie, ani jej dać nieobrzezanemu <…>, <15> ale będziem dobrze s wami 12 moc się ślubować, acz będziecie chcieć <…> obrzezować kożdego pacholika miedzy wami, <16> tedy <…> będziem 15 pospołu bydlić a będziem wszytko jeden lud. <17> A nie będziecieli się chcieć obrzezować, tedy pobierzemy *swe *dziewki 18 a pojdziemy ottąd. <18> <…> [tedy] Emor a jego syn. <19> Nics nie omięszka <…> [się] tego uczynić, cso oni chcieli <…> <20> A z tym *szedł 21 do miasta i *mowił ludu rzekąc: <21> „Ludzie ci to są spokojni, chcą z nami być, niechać kupczą w ziemi, [bo] <…> a 24 będziemy jich dziewki[e] pojmować <…>. <22> Jedno <…> obrzeżemy nasze pachołki podług jich obyczaja, <23> <…> abychom wszytcy 27 byli jeden lud w bydleniu”. <24> Powolili są wszytcy a obrzezali pacholiki. <25> Tedy gdyż było trzeci dzień, gdyż 30 w nawięcszej boleści byli, dwa syny Jakobowa Symeon a Lewi <…> wziąwszy miecze szli do miasta a zbiłasta 33 wszytki męże, <26> Emor a Sychem <…> i wzięłasta swą siostrę <…> <27> <…> a zatym drudzy synowie Jakobowi bieżawszy 21b i pobili wszytko miasto, aż było pusto, mszcząc gańby swej siostry. <28> I 3 pobrali łup wieliki, od nich owce, skot, *woły i jine wszytko, cso mieli <…>, <29> a dziatki i żony jich związawszy 6 zabrali. <30> <…> tedy rzekł Jakob ku Symeonowi a Lewi: „Zamąciliście mię a w wieliką nienawiść uczyniliści Kanajskim a Ferezejskim <…> Bo nas jest mało, a oni się zbiorą a zagładzą mnie i wszytek moj dom”. 12 <31> Oni otpowiedzieli: „Aza *są <…> *nasze *siostry *we *złem *żywocie *były?” <35> *XXXIIII <1> Potem rzekł Bog ku Jakobowi: 15 „Wstań a bierz się do Betel a tam *będziesz *bydlił, a uczyniż ołtarz Bogu, jenże-ć się był wzjawił, 18 gdyżeś uciekał przed bratem Ezau”. <2> Tedy Jakob przykazał swej czeladzi: „Zagubcie *swe bogi, cso 21 się jim modlicie, a bądźcie czyści, a przemieńcie swe rucho. <3> <…> a pojdziemy do Betel, abychom tamo uczynili 24 ołtarz Bogu, jenże mię wysłuchał w moj smętny czas a był strożem mym”. <4> Tedy oni dali jemu 27 wszytki <…> i nausznice, cso były na jich uszu, tedy je on pokopał pod terabintem, jiż to jest za miastem 30 Sychem. <5> A gdyż się brali, strach boży uderzy na wszytka miasta, iże są nie śmieli jidących ścigać. 33 <6> Potem Jakob przyszedł do miasta Luza w ziemie kananejskiej, jegoż *przymie Betel, ze wszym ludem 21c <7> i udziałał ołtarz, i zdział temu miastu dom boży <…> <8> Tego czasu umarła 3 Dolbora piestunka Rebeczyna i pogrzebiona w Betel pod dębem, i zdziano temu mieśćcu Płacz Dęba. 6 <9> Potem się sjawił Bog Jakobowi, gdyż się wrocił z Mezopotanijej, i pożegnał ji <10> rzekąc: „Dalej 9 już nie będziesz wezwan Jakob, ale Israhel imię twe wezno będzie” <…> <11> i rzekł jemu: „Jacieśm Bog <…>, rość 12 a płodź się <…> a z twych lędźwi krolowie wynidą, <12> ziemię, ktorą-m dał Abrahamowi a Isaakowi, 15 dam tobie a twemu siemieniu po tobie”. <13> I odszedł od niego, <14> a on lepak wzwiodł kamień znamienity 18 na tem mieście, gdzież to z nim Bog mowił, <…> i nalał na on kamień oleju, <15> i nazwał to miasto 21 Betel. <16> Wyszedw odtąd i przyszedł letnego czasu do ziemie, jaż się chyli ku Efraten, w jejże 24 to Rachel *porodziła *syna <17> <…> <18> <…> jemuż zdziała Bennomi, to jest syn boleści mej, bo wielmi 27 niemocna jim była, a ociec jemu zdział Benijamin, to jest syn prawice. <19> I umarła jest Rachel 30 i pogrzebiona na ścieżce jidąc do Efratan, to jest Betlem, <20> i postawił Jakob na jej 33 grobie znamię napisaw. To znamię na grobie Rachel jest aż do dzisiejszego dnia. <21> Tedy 21d wyszedł odtąd <…> <22> A gdyż był w tej to włości, szedł Ruben i spał z żoną otca 3 swego, ktorejże to Bala *rzekła a to się nie mogło utajić. *Bo jest miał dwanaście synow. <23> Synowie 6 *Lewi byli: pirworodny Ruben, Symeon, Lewi, Judas, *Zachor, Zabulon, <24> a synowie Rachel byli: Josef, 9 Benijamin, <25> a synowie Bale dziewki Rachel byli: Dan, Neptalim, <26> syno Zelfe dziewki Lijei byli: Gad, Asser, 12 ci synowie Jakobowi, jeż sie są urodzili w Mezopotaniji. <27> I przyszedł tako do otca swego Isaaka do Mambre 15 miasta Arbee, to Ebron, w *niejże to byli *Filistyni Abraham a Isaak. <28> I napełniły są się dni Isaakowy 18 sto a ośmdziesiąt lat, <29> <…> otem umarł i położon ku swemu ludu w dobrej starości a pogrzebli ji 21 Ezau a Jakob synowie jego. <36> <1> Toć to jest rodzina Ezau, to jest Edom. <2> Ezau pojął *żonę z dziewek 24 kananejskich a *tej *dziewce są rzekli Ada dziewka Elomowa, wnęka Eteowa, a drugiej dziano 27 Kolibama, to była dziewka Ane, a Ana była dziewka Sebeon, jejże otcu dziano Eweheus, <3> a Besamech 30 trzecia dziewka Hismahelowa, siostra Nabajot. <4> Potem Ada urodziła Elifat, Betsamech urodziła 33 Rawel, <5> Kolibama urodziła Hijeeus a Hijelon, a Chore. Toć są synowie Ezau, ktoreż to miał w ziemi kana<…> (Tu brak 10 kart) (Tu zaczyna się pismo 2 ręki) 22a <47> <27> <…> Jessen a miał ją i wspłodził sie jest, a rozmnożył 3 sie jest wielmi. <28> A był w niej żyw siedmnaście lat i był jest żyw wszech 6 swych dni sto a cztyrdzieści a siedm lat. <29> A gdyż uznamionał dzień śmierci 9 przybliżając sie, zawołał syna swego Josefa i rzekł k niemu: „Nalazłliśm 12 miłość przed twyma oczyma, położ rękę swą pod biodra ma 15 a uczynisz se mną miłosierdzie i sprawiedliwość, aby mię nie pogrzebł w 18 Ejipcie, <30> ale abych spał s otcy mymi, aby mnie wyniosł z tej to ziemie i 21 położył mię w grobie mych starost”. Jemuż to otpowiedział Josef 24 a rzkąc: „Jać uczynię, csoż *każesz”. <31> A on otpowiedział: „Przysiąż mi”. Jenże 27 gdyż przysiągł, pomodlw sie Bogu Israel a obrocił sie w głowy łożyczka. <48> 30 <1> To tako gdyż sie było stało, powiedziano jest 33 Josefowi, iż niemocen ociec jego, jenże pojąw dwa syny swa 22b Manassen a Efraima i brał sie tam. <2> I powiedziano jest 3 *jemu: „Otoć jidzie Josef syn twoj k tobie”, a on posilon i siadł na łożu, <3> a gdyż 6 Josef wszedł był k niemu, rzecze Israhel: „Bog wszechmogący, jenże mi sie 9 wzjawił w Luza, jeż to jest w ziemi kananejskiej, pożegnał mię jest <4> a rzkąc: 12 «Ja cię rozmnożę a rozpłodzę, a uczynię cię w zastępy ludzskie, a dam 15 ci tę ziemię i siemieniu twemu po tobie na jimienie wieczne. <5> Przetoż 18 dwa syny twa, ktoraż sie urodziła w ziemi ejipskiej, pirzwej 21 niżliśm ja przyszedł k tobie, moja będzieta, Efraim a Manasses jako Ruben 24 a Symeon mnie oddani będą. <6> A jini, jiż to sie urodzą <…>, twoji będą 27 a jimieniem swej braciej wezwani będą w swych przebytkach». <7> Ale 30 mnie jest umarła Rachel, gdyśm szedł s Mezopotanijej Syrskiej w ziemię 33 kananejską, na tej drodze, a to było lecie albo letnego czasu, i szedł 22c jeśm do Efratam, i pogrzebł jeśm ją podla drogi 3 eufrateńskiej a jinym imieniem <…> Betleem”. <8> A widzę Jakob syny jego, 6 rzecze ku Josefowi: „Ktorzy są to?” <9> Otpowiedział Josef: „Synowie moji są, cso 9 mi je dał Bog na tem mieście”. I rzecze: „Przywiedź[cie] je ku mnie, ać 12 je pożegnam”. <10> A już się byle oczy Israhelowy powlekle prze wielką starość[ą] 15 i nie mogł jasno patrzyć, a przytuliw je k sobie całował je, obłapiw 18 je, <11> rzekł synu swemu: „Nie jestem przelszczon od twego widzenia a k temu 21 ukazał mi Bog twe siemię”. <12> A gdyż był je wziął Josef z łona otcowa, 24 pokłoni sie obliczym na ziemię <13> i położy Efraima na prawicy swej, to 27 jest na lewicy Israhelowej, a Manassena na lewicy swej, toć jest na 30 prawicy otcowej, a przykłoniw oba k niemu. <14> A on ściągnąw rękę prawą 33 i włożył na głowę Efraima młodszego brata, a lewą na głowę 22d Manassena, jenże rodem starszy był, przełożyw rękę 3 <15> i pożegnał jest Jakob synow Josefowych a rzkę: „Boże, przed jegoż to 6 obliczym chodzili moji otcowie Abraham a Isak, Boże, jenże mię karmisz 9 od mej młodości aż do dzisiejszego dnia, <16> i anjoł, jenże mię wywiodł ze 12 wszego złego, pożegnaj tym dziatkam a ogłosi się imię *twe nad 15 nimi i jimiona otcow mych Abrahama a Isaka, aby rosły w *mnostwie na 18 ziemi”. <17> A uźrzaw to Josef, iż ociec jego położył rękę prawą na głowę 21 Efraimowę, ciężce to przyjął, ująw otcową rękę *usilnie *wznosił z głowy 24 Effraimowy a położyć na głowę Manassenowę, <18> i rzekł jest ku otcu: „Nie tako 27 słusze, otcze, boć to jest pirworodzony, położ prawicę swą na jego głowę”. 30 <19> Jenże wzgardziw to i powiedział: „Wiem, synu moj, wiem, ale zajiste ten 33 będzie w lud rozmnożon, ale brat jego młodszy będzie więcszy jego a jego 23a siemię wzroście w rody”. <20> I pożegnał jest jim 3 wtenczas a rzkę: „W tobie będzie pożegnan Israel a rzeczono będzie: «Uczyni 6 tobie Bog jako Effraimowi a jako Manassenowi»”. I ustawił Effraima 9 przed Manassen, <21> i rzekł jest ku Josefowi synu swemu: „Ja już umrę 12 rychło a Pan będzie z wami a dowiedzieć was do ziemie otcow *mych. 15 <22> Damci tobie część jedną mimo twą bracią, jąż *tosmy *wzięli z ręku 18 Amorejskich pod mieczem a łęczyskiem mym”. <49> <1> Potem zawołał 21 Jakob synow swych i rzekł jim: „Zydzicie sie, 24 ać wam wzwiestuję, cso ma wam przyć w napośledniejszych dnioch. 27 <2> Zgromadźcie sie a posłuchajcie, synowie Jakobowi, posłuchajcie 30 Israhela otca swego! <3> Ruben, pirzworodny moj syn, ty jeś siła ma a 33 początek boleści mej, ty jeś pirwy w darach a więcszy w przykazaniu, 23b <4> przelaneś jako woda, nie rości, boś wstąpił 3 w łoże otca swego a pokalałeś pościelą jego. <5> Symeon a Lewi bracia, 6 *sądowi *niesprawiedliwości bojowni, <6> w radę jich nie *w[i]nidzie 9 dusza ma a w sebraniu jich nie *będzie sława ma, *a w swem gniewie 12 zabiliście męża, a w swej woli podkopali mur. <7> Przeklęte jich wzgardzenie, 15 bo jest ustawne, a gniew jich, bo jest twardy, rozdzielę je w Jakobie 18 a rozpłoszę je w Israheli. <8> Juda, ciebie będą chwalić bracia twoja, 21 ręce twoji na gardle twych nieprzyjacioł, kłaniać ci sie będą synowie 24 otca twego. <9> Szczeniec lwowy Juda. Ku *plemienia zstąpiłeś, synu moj, 27 odpoczywaję wspoleżałeś jako lew a jako lwica, kto wzbudzi *je? <10> Nie 30 będzie odniesiona laska od Judy a wojewoda z biodr jego, dojąd nie 33 przydzie, jenże ma przyć a posłan być, tenci będzie czekanie ludzskie. <11> Więzać 23c będzie ku winnicy oślątko oślice swej 3 a ku korzeniu winnemu, o synu moj, oślicę swą. Umyje w winie [a] 6 odzienie swe a we krwi gronowej płaszcz swoj. <12> Kresszesta oczy niż wino a 9 zęby jego bielsze mleka. <13> Zabulon na brzegu morskiem będzie bydlić na 12 stawadłach łodź, dosięgając aż do Sydona. <14> Izachar <…> obracając albo 15 wspolegając na granicach <15> widział jest pokoj, iż jest dobry, a ziemię, iż jest 18 była przedobra, i podjął ramieniem swym ku niesieniu i uczynion jest sługa 21 dani. <16> Dan sędzić będzie lud swoj jako i jine pokolenie w Israheli. 24 <17> Bądź Dan wąż rogaty na drodze, cerastes na ścieżce kęsaję kopyta 27 końska, aby jeździec spadł za się. <18> Zbawienia twego czekać, panie, 30 będę. <19> Gad podpasały bojować będzie przed nim, a on podpasan 33 będzie z tyłu. <20> Asser, tłusty chleb jego, a da rozkoszy krolom. <21> Neptalim, 23d jeleń wypuszczony, dawający wymowy krasy. <22> Syn 3 nadrastający Josef, syn nadrastający a krasny w opatrzeniu, corki 6 *będą *biegać po muru. <23> Ale uciążyli jego i *korzyli są sie a zawidzieli 9 jemu ci, jiż to mieli strzały. <24> Siedziało w silnem łęczysko jego a rozpadli są sie 12 przekowy łoktow u ręku jego przez *ręce mocnego Jakoba, odtąd pastrz 15 wyszedł jest, kamień israhelski. <25> Bog otca twego będzieć pomocnik twoj, a 18 wszechmogącyć pożegna tobie pożegnanim niebieskim s wirzchu, pożegnanim 21 *przezwiecznym leżącego wespod, pożegnanim *wina i płodu. <26> Pożegnania 24 twego posilona są z pożegnania otcow jego, pirzwej niż przyszła jest 27 żądza pagorkow wiecznych, *będzie na głowie Josefowie a na ciemieniu 30 poświętnego miedzy bracią twą. <27> Benijamin, wilk chwatający, z zarań śnie łup, 33 a wieczor zbutuje łup”. <28> Ci to wszytcy w *pokoleniu Israhel dwanaście. 24a Toć jest jim mowił ociec jich i pożegnał jest 3 jim każdemu pożegnanim osobnym <29> a przykazał jim a rzkąc: „Jać wnidę 6 k ludu memu, pogrzebicie mię s mymi otcy w jaskini dwoitej, jaż to jest 9 w polu Efronowie Etejskiego <30> przeciw Mambre w ziemi kananejskiej, jąż 12 to jest kupił Abraham z polem od Efrona Etejskiego k imieniu grobow. 15 <31> A tu są ji pogrzebli i Sarę jego żonę, a tu też pogrzebion jest Isaak a 18 Rebeka żona jego, a tu też i Lija pogrzebiona leży. <32> A dokonaw przykazania, 21 jimże to syny uczył, skłoniw nogi swe na łożu i skończał jest, i przyłożon 24 jest k ludu swemu. <50> L <1> To widzę Josef uderzył sie na 27 oblicze otcowo płaczę a całuję ji <2> i przykazał sługam swym 30 lekarzom, aby drogimi maściami zmazali oćca. <3> Jiż to pełnili przykazanie 33 za cztyrdzieści dni, bo jest ten obyczaj był ciałom pogrzebującym. 24b I płakał jest jego Ejipt siedmdziesiąt dni. <4> I wypełnił 3 Josef czas płaczu swego, mowił jest ku faraonowej czeladzi a rzkąc: 6 „Nalazłm miłość przed waszyma oczyma, mowcie ku uszyma faraowyma, 9 <5> iżeć mi jest ociec umarł a zaklął mię jest a rzkę: «Toć umieram, w grobie 12 mem, jenżeśm sobie wykopał w ziemi kananejskiej, pogrzebiesz mię». Przeto 15 wynidę a pogrzebę otca mego, a wrocę sie zasię”. <6> I rzekł jest jemu 18 farao: „Wzjedź a pogrzeb otca twego, jakożeś zaklęt”. <7> Jenże gdyż był jał, jechali 21 s nim wszystcy starszy faraonowi i wszystcy starszy po rodu ziemie ejipskiej, 24 <8> czeladź Josefowa z bracią jego kromia młodzieńcow, stad i dobytka, jeż to byli 27 ostawili w ziemi Gessen. <9> I miał jest z sobą wozy i jezdce, i był jest s nim 30 zastęp niemały. <10> I przyjadą na miasto Achod, jeż to jest za Jordanem, gdzież to uczynili 33 ucztę za Jordanem s wielikim płaczem i groźnym kwielenim i napełnili 24c siedm dni. <11> To gdyż widzieli byli bydliciele 3 tej ziemie kananejskiej, rzekli: „Toć jest wieliki płacz ejipski”, a przetoż 6 zdziali temu miastu Płacz Ejipskich. <12> I uczynili synowie Israhel tako, 9 jakoż jim był przykazał, <13> a nioswszy ji do ziemie kananejskiej, pogrzebli 12 ji w jaskini dwoitej, jąż to był kupił Abraham ku mieniu grobu 15 od Efrona Etejskiego, przeciw Mambre. <14> I wrocił sie jest Josef do 18 Ejipta z bracią swą a se wszym towarzystwem pogrzebszy otca. <15> Po 21 jegoż to śmierci bojąc sie bracia jego a miedzy sobą rozmawiając: 24 „By snadź sie nie rozpomionął na krzywdę, jąż to jest cirzpiał, aby nam 27 wszem złym sie nie odpłacił, csosmy jemu uczynili”, <16> wskazali są jemu 30 rzekąc: „Ociec twoj nam przykazał, drzewiej niż jest umarł, <17> abychom 33 tobie ta to słowa powiedzieli: «Proszęć, aby zapomniał zgrzeszenia braciej twych 24d a grzechu i złości, jąż to są ukazali przeciw tobie», a 3 my takie prosimy, aby prze sługę bożego otca twego odpuścił nam tę 6 niesprawiedliwość”. To usłyszaw Josef płakał. <18> I przyszli bracia jego k niemu 9 pokłoniwszy sie jemu, padli są na ziemie, rzekli: „Sługismy twe”. <19> Jimże on 12 otpowiedział: „Nie chciejcie sie bać, zali sie możem bożej woli przeciwić? <20> Wyście 15 o mnie myślili złe, a Bog to obrocił w dobre, aby mnie powyszył, jakoż 18 ninie widzicie, a by zbawił lud mnogi. <21> Nie chciejcie sie bać, jać was 21 będę paść i wasze syny”. I ucieszył jest je ochotnie i cicho k nim mowił. 24 <22> I bydlił jest Josef w Ejipcie se wszytką czeladzią otca swego a był jest żyw 27 dziesięć i sto lat, a widział jest syny Efraimowy aż do trzeciego pokolenia. 30 Synowie zajiste Machyr *synowie *Manasesowy narodzili sie na kolanu 33 Jozefowi. <23> To gdyż przeminęło było, mowił jest braci swej a rzkąc: „Po śmierci <…> (Tu brak 4 kart)