Zagrożone symbole – motyl

Samozwańczy czyściciele wiary o symbolu motyla piszą tak: MOTYL. Jest symbolem własnym zwolenników „New Age”. Tak jak gąsienica zawija się w kokon, przemienia się i wychodzi w formie motyla, tak ludzkość przechodzi z dawnej epoki w nową erę. Gąsienica oznacza minioną epokę, w której ludzkość żyła według tradycji. Z punktu widzenia wiary katolickiej przypisywanie amuletom mocy Bożej oraz oddawanie czci i wiary nie Bogu Stwórcy, ale przedmiotom jest grzechem bałwochwalstwa i wykroczeniem przeciw pierwszemu przykazaniu. Pismo Święte nakazuje: Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by (…) uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni (Pwt 18,10-12). Nie będziecie sporządzać obok Mnie bożków ze srebra ani bożków ze złota nie będziecie sobie czynić (Wj 20, 23). Egzorcyści ostrzegają, że nawet nieświadome noszenie talizmanów i amuletów może prowadzić do dręczeń demonicznych. Mogą one wyrażać się np. poprzez niepokój i depresje, koszmary senne, trudności w modlitwie czy niechęć do pobożnych czynności. Zaangażowanie się w różne formy okultyzmu oraz posługiwanie się amuletami może skutkować rozwinięciem tzw. zdolności paranormalnych. To z kolei niesie z sobą opresje diabelskie oraz prowadzi do zniewoleń i opętań demonicznych. Dlatego należy zniszczyć wszystkie talizmany i figurki przedstawiające pogańskie bóstwa oraz zaniechać praktyk, które mają wymiar okultystyczny. Bałwochwalstwu i złu trzeba przeciwstawiać się życiem sakramentalnym i kultywowaniem cnót religijnych, pamiętając o tym, że gdzie jest zabobon, chęć poznania spraw zakrytych i zdobycia nadnaturalnych mocy, tam nie ma miejsca na prawdziwą wiarę, nadzieję i miłość.

A jednak…….

Motyl jest starym i głębokim symbolem chrześcijańskim. Tak pisze o nim siostra Dorothea Forstner OSB: Symbolikę motyla (papillo, ψυχή) sugeruje już jego grecka nazwa „psyche” oznaczająca zarówno „duszę” (zasadę życia), jak i „motyla”. Analogia zasadza się na przemianie tego stworzenia z gąsienicy w poczwarkę, która jakby pozbawiona życia drzemie w swojej skorupie, aby następnie przeobrazić się w eteryczną istotę, która unosi się nad kwiatami, sama podobna do nich. W ten sposób motyl ze swojego stanu przejściowego, osnutego ciemnością, przedostaje się jako poszukujący światła w jasny jego krąg i staje się jakby jego cząstką. Człowiek przechodzi podobną przemianę: z życia obciążonego cielesnością do drętwoty śmierci i rozkładu. Wydaje się, że już nie istnieje. A jednak „Vita mutantur, non tollitur” („Życie zmienia się, ale się nie kończy”). Z prochu powstaje ciało przemienione – piękne, żywe, wszystko przenikające, niecięrpiętliwe, nieśmiertelne! Motyle, zwłaszcza ćmy, kojarzyli z duszami zmarłych już starożytni Grecy. Z czasem motyle nocne w tej symbolice zastąpiono dziennymi. W ikonografii hellenistycznej postać motyla łączono z Erosem i wizerunkiem czaszki. Symbolika motyla od samego początku była też używane w chrześcijaństwie. Postrzegano go jako istotę niestałą, cechującą się przemijającą pięknością i bezrozumnym zamiłowaniem do płomieni, krótkim życiem i metaforycznie światowym usposobieniem. Z drugiej jednak strony już autorzy starożytni, w tym święci Bazyli i Ambroży dostrzegali w życiu motyla symbol zmartwychwstania. Bazyli pisze (cytuję za Forstner): Co powiadacie wy, którzy nie dajecie wiary Pawłowi, jeśli chodzi o tę przemianę, jaka dokonuje się podczas zmartwychwstania, gdy widzicie, że wiele stworzeń powietrznych zmienia swoją postać? Co też mówi się o tym rogatym robaku indyjskim, który najpierw zamienia się w gąsienicę, a potem staje się poczwarką; nie pozostaje jednak w tej postaci, lecz otrzymuje skrzydła w kształcie dużych szerokich liści. Kiedy więc wy, niewiasty, siedzicie i przędziecie nici, które przysyłają wam Serowie do wykonywania delikatnych szat, pomyślcie wtedy o przemianie tego stworzenia. Zrozumiecie tym wyraźniej zmartwychwstanie i nie będziecie zaprzeczać tej przemianie, która Paweł głosi wszystkim.

W sztuce chrześcijańskiej motyl występuje rzadko, ale jednoznacznie pozytywnie. W niektórych okolicach pojawia się na kamieniach nagrobnych, od starożytności do czasów współczesnych, jako symbol zmartwychwstania. Na średniowiecznym fresku w bazylice świętego Marka w Wenecji w scenie stworzenia Adama, w której symbolizuje duszę ludzką.

Nie ma więc powodu, aby odrzucać tak piękny symbol duszy i zmartwychwstania z powodu mętnych i mało konkretnych powiązań z New Age. Nas katolików nie powinno obchodzić, co motyl znaczy dla neopogan. Ważne jest dla nas to, co oznaczał on dla wielu pokoleń chrześcijan.

Kultura masek tekstylnych – Ajncla

Dokładnie tak, jak przewidywałem, maski zdobione, w tym tożsamościowe, stają się ważnym elementem kultury. Jako jedne z pierwszych maski tego rodzaju pojawiły się w górnośląskim sklepie regionalnym Ajncla.eu

Sklep ten oferuje szeroki wybór masek opatrzonych symboliką śląską, górnośląską, górniczą i nikiszowską. Są adlery, są pyrliki, są beboki – do wyboru do koloru. Symbole są tu umieszczone dyskretnie.

Piękna pieśń na smutny czas – Kandráčovci – Na horách

Blesky búrky, dážď nad nami
pokoj bezmocný, bezbranný,
viem že nájdeme dávne znamenie,
čo nás čaká a čo je nám súdené.

Zúria búrky dážď pod nebom,
idem celkom sám za tebou,
zvony z námestí
zvonia na cesty,
kráčam ďalej aj keď nemám už viac síl.

Noc je plná hviezd žiarivých
život náš sú sny omyly
túžby nádeje vietor odveje
hviezda svieti ty ma znovu zahreješ.

Rastú jedle tam na holi,
neutečiem, ja sa nebojím,
stále pôjdeme, búrky zvládneme,
blesky víchor aj dažde jesenné

Svietia hviezdy tam nad nami,
Dunaj, Kriváň, Váh s Tatrami,
rieky v údolí, kríže, kostoly,
tu som doma, tu som pri svojich.

Blesky búrky dážď nad nami,
pokoj bezmocný, bezbranný,
viem, že niekde mám
liek na každú z rán,
domov je tam, kde si stále sebou sám.

Niedawno odkryłem ten zespół i widzę, że warto mu się bliżej przyglądać

Piosenki o winie – Lepi ty się napij wina

W obecnym, ponurym dość czasie postanowiłem rozpocząć na blogu nowy cykl- „Piosenki o winie”. Bowiem, jak śpiewają Golcowie: „Ni ma takich serc strapionych 
co sie nie wylecom 
Niek sie ino wesolutkom 
muzyckom pociesom”

Będą tu piosenki znane, ludowe i paraludowe, mające wiele wykonań. Jako druga, karpacka piosenka „Lepi ty się napij wina” posiadająca liczne wersje językowe i warianty tekstowe.

Nie pijże ty, chłopie wody,
Bo ta woda tobie szkodzi.
Lepiej ty się napij wina,
To jest lepsza medycyna.

Nie pijze ty, chłopie wody,
Bo ta woda tobie szkodzi.
Lepiej ty się napij wina,
To jest lepsza medycyna.

Nie pijze ty, chłopie wódki,
Bo od wódki rozum krótki.
Lepiej ty się napij wina,
To jest lepsza medycyna.

Nie pijze ty, chłopie wódki,
Bo od wódki rozum krótki.
Lepiej ty się napij wina,
To je lepsa medycyna.

Nepij, Jano, nepij vodu, voda je ti len na škodu,
napij sa ty radšej vína, to je dobrá medecína.
Prečo sa ty za mnú vláčíš, keď ma ani něopáčíš
ani večer, ani ráno ať už si ty sprostý Jano.
Svobodnému není dobre, oženit sa není dobre
lebo žena ťažké jarmo, musíš uživit nadarmo.
Pěknú ženu nechcem míti, lebo je s ňú ťažké žíti
keby mně ju druhý lúbil, co by som já smutný robil.

I jeszcze jedna ciekawa wersja, znaleziona po latach

Biblia Królowej Zofii – Exodus


<…> 25a
<5>
<14> <…>miary cegielnej jako
drzewiej ani wczora, ani dziś? <15> I
3 przyszli strojący synow
izrahelskich i wzwołali ku
faraonowi rzekąc: „Przecz tak
6 czynisz przeciw sługam
swym? <16> Słomy nie dawają
nam, a cegieł jako drzewiej
9 potrzebują. *Ach służebniki
twoje biczmi biją
a przezprawnie
sie dzieje przeciw
12 ludu twemu”. <17> Ktoryż rzekł:
„Proznujecie w prozności,
a przetoż mowicie: «Podźmy
15 a ofierujmy Panu». <18> Przetoż
jidzicie a dziełajcie!
Słomy wam nie będzie dano,
18 a wy da[j]cie obyczajną liczbę
cegieł”. <19> Widzieli sie
urzędnicy synow izrahelskich
21 w złem, przeto iże [i] jim rzeczono
było: „Nie pomniejsząć
wam nics cegieł po wszytki
24 dni”. <20> I potkali sie s Mojżeszem
a s Aaronem, ktorzyż to
stali przeciw *jim jidącym
27 od faraona, <21> i rzekli k nim:
„Widz Bog a sędź, *alboście
uczynili, iże wonia nasza
30 śmierdzi przed faraonem
i jego sługami, a podaliście
miecz, aby nas zabił”.
33 <22> I wrocił sie jest Mojżesz ku
Panu a rzekł: „Panie, przecz
jeś ten to lud znędził?
25b
Przecz jeś mię posłał? <23> *Albo
stąd, jakożeśm szedł ku
3 faraonowi, abych mowił
w jimię twe, znędził lud
twoj, a nie wybawił jeś jego”.
<6>
VI
6 <1> I rzekł Pan
ku Mojżeszowi: „ Ninie
uźrzysz, cso ja uczynię
9 faraonowi, boć [ja]
*skażę mocną *ręką puści
je a w ręce silnej wyrzuci
12 je z ziemie swej”. <2> I mowił
jest Pan ku Mojżewi
a rzkąc: „Ja, Pan, <3> ktoryżem
15 się wjawił Abrahamowi,
Izaakowi a Jakobowi w
Bodze wszechmogącem, a
18 jimię me Adonai nie ukazał
jeśm jim. <4> A zaślubiłeśm
z nimi ślub, abych jim dał
21 ziemię kananejską, ziemię
gościństwa jich, w jejże
to są byli przychodnie. <5> Ja
24 jeśm słyszał płacz synow
izrahelskich, jimże to Ejipszczy
znędzili są je, i wspomionął
27 jeśm na swoj ślub. <6> Przetoż
rzeczy synom izrahelskim:
«Ja Pan, *jenżeśm was
30 *wywiodł z jęctwa ejipskiego
a *wyjąłeśm was z roboty,
a *wykupiłeśm was w ręce
33 mocnej a w znamienioch
wielikich. <7> A przymę was
sobie za lud, a będę wasz Bog,
25c
a będziecie wiedzieć, iże jeśm
Pan Bog wasz, ktoryżem
3 wywiodł was z jęctwa
ejipskiego <8> a wwiodł jeśm
wz ziemię, na niążeśm wzwiodł
6 rękę swą, abych ją dał
Abramowi a Izaakowi, a
Jakobowi, i dam ją wam ku
9 imieniu, ja Pan»”. <9> Tegdy
Mojżesz wyprawił wszytko
synom izrahelskim, ktorzyż
12 to nie uposłuchali jego przez
nędzenie ducha a prze działo
przetwarde. <10> I mowił jest
15 Pan ku Mojżeszowi rzekąc:
<11> „W[y]nidzi a mow ku faraonowi
krolowi , aby puścił
18 syny izrahelkie z ziemie swej”.
<12> Otpowiedział Mojżesz
przed Panem: „Owa synowie
21 israhelszczy nie uposłuchą
mnie, a kako usłucha[ją]
faraon[a], a osobnie iżeśm
24 nieobrzezanych warg?” <13> I mowił
jest Pan ku Mojżeszowi a
ku Aaronowi a dał przykazanie
27 synom izrahelskim
a ku faranowi krolowi
ejipskiemu, aby wywiedli
30 syny izrahelskie z ziemie
ejipskiej. <14> Ty to są książęta
domow *przez *czeladź *swą:
33 synowie Ruben
pirworodzonego Izrahel: Enoch
a Fallu, Ezrom a Karym,
25d
<15> ta to rodzina Rubenowa.
Synowie Symeonowi: Jamnes
3 a Jamin, Aod, Jachym
a Zoer, a Saul syn *ane
*kananejskiej, to są rodzajowie
6 Symeonowi. <16> A to są jimiona
synow Lewi po *wszech rodziech:
Jerson a Kaat, a Merary.
9 A lata żywota Lewi była
są sto a trzydzieści a siedm
lat. <17> Synowie Jerson: Jabin
12 a Semej po *wszech rodziech.
<18> Synowie Kaat:
Amaram a Iznar, a Ebron,
15 a Ozyjel. A lata żywota Kaat
*sześć a trzydzieści a sto lat.
<19> Synowie Merary: Moli i
18 Muzy. Ci to są narodowie Lewi
po swych czeladziach.
<20> A opięć wziął Amram żonę
21 Jochabet stryczną swą,
ktoraż to jemu urodziła
Aarona a Mojżesza i Maryją
24 siostrę jich. I była są lata
żywota Amramowa siedm
a trzydzieści ku stu lat. <21> A
27 synowie Isnar: Chore a
Nafeg, a Zechry. <22> A synowie
Ozyjel: Mizael a Elisafan,
30 a Sechry. <23> Wziął jest opięć
Aaron żonę *[a]Elżbiecinę
dziewkę Aminadabowę,
33 siostrę Nazonowę, ktoraż
jemu urodziła Nadaba
a Abin, a Elijazara, a Itamara.
26a
<24> A synowie Chore: Asser
a Elkana, a Ebizab, toć jest
3 rodzina Chorytskich. <25> A opięć
[a]Eleazar syn Aaronow
wziął żonę *dziewkę Fatyjel,
6 ktoraż to jemu Fineas
urodziła. To są *czeladź
książąt lewicskich
9 *wszytkich rodzajow. <26> Ten to
jest Aaron a Mojżesz, ktorymaż
to przykazał Pan, aby
12 wywiedli syny izrahelskie
z ziemie ejipskiej [toć
ty są książęta domow
15 po czeladziach swych] z zastępy
swymi, <27> toćsta, ktorasta
mowiła ku faonowi
18 krolowi ejipskiemu, aby wywiedli
syny izrahelskie ,
ten to jest Mojżesz a Aaron,
21 <28> w dzień, w ktoryż mowił jest
Pan ku Mojżeszowi w
ziemi ejipskiej.
24 <29> I mowił jest Pan ku
Mojżeszowi a rzkąc:
„Ja Pan. Mow ku
27 faraonowi krolowi
ejipskiemu wszytko, cso ja
mowię k tobie”. <30> I rzecze
30 Mojżesz przed Panem:„Otociem
niebrzezanych warg,
kako słuchać mię będzie
33 faraon?”
<7>
VII
<1> I rzecze Pan ku
Mojżeszowi: „Otom cię
ustawił bogiem faraonowym,
26b
a Aaron brat twoj będzie
prorok twoj. <2> Ty będziesz
3 mowić jemu wszytko, cso
ja przykażę tobie, a on
mowić będzie faraonowi,
6 aby puścił z ziemie swej
syny izrahelskie. <3> Ale ja
zatwirdzę serce jego a
9 rozmnożę znamiona a
dziwy me w ziemi ejipskiej,
<4> a nie usłyszy was, spuszczę
12 rękę swą na Ejipt a wywiodę
zbor a zastęp, a lud moj,
syny izrahelskie, z ziemie
15 ejipskiej przez groźna
znamiona. <5> A będą wiedzieć
Ejipcyjanie, iże jeśm
18 ja Pan, wściągnąłeśm rękę
swą na Ejipt a wywiodłeśm
syny izrahelskie z
21 pośrzodka jego”. <6> I uczyni
Mojżesz a Aaron, jakoż to
był Bog przykazał, takoż
24 są uczynili. <7> A był Mojżesz
w ośmidziesiąt leciech a
Aaron w *siedmidziesiąt
27 a we trzech leciech, gdyżesta
mowiła faraonowi.
<8> I rzecze Pan ku Mojżeszowi
30 a ku Aaronowi: 9 „Gdyż wam
rzecze farao: «Ukażcie
nam znamiona», *rzekąc
33 ku Aaronowi: «Weźmi
pręt swoj a porzuć ji na
ziemię przed faraonem
26c
a przed sługami jego, ać się
obroci wężem»”. <10> A tako wszedszy
3 Mojżesz a Aaron przed faraona
i uczyniłasta, jako jima
był Pan przykazał, i wyrzucił
6 jest pręt Aaron przed
faraonem a przed sługami
jego, jenże się jest
9 obrocił wężem. <11> I zawoła
farao mędrcow a czarownikow
i uczynili oni takież przez
12 czary ejipskie a niektore
tajemności. <12> Rzucili takież
każdy pręty swe, ktoreż
15 się to są obrociły w smoki,
ale pożarł pręt Aaronow
pręty jich. <13> I zatwirdzi sie
18 serce faraonowo, i nie usłyszał
jich, jako był przykazał
Pan. <14> Rzecze opięć Pan
21 ku Mojżeszewi: „Obciążyło
sie jest serce faraonowo,
nie chce puścić luda. <15> Jidzi
24 k niemu z zarań, ować
wynidzie k wodam a staniesz
w potkaniu jemu na brzegu
27 rzecznem, a pręt, ktoryż
sie jest obrocił w smoka,
weźmiesz w rękę swą <16> i
30 rzeczesz k niemu: Pan Bog
żydowski posłał mię k tobie
rzekąc: «Puść lud moj, ać
33 mi ofieruje na puszczy», a aż
dotąd słyszeć jeś nie chciał.
<17> Toć przeto mowi Pan: „W tem
26d
wzwiesz, iże jeśm ja Pa,
ja uderzę prętem, ktoryż
3 w ręce mej jest, wodę rzeczną
obroci sie w krew, <18> a ryby,
ktore są w niej, semrą, a zagnoją
6 sie wody, a zemrą Ejipszczy pijąc
wodę rzeczną»”. <19> I opięć rzecze
Pan ku Mojżeszowi: „Rzeczy
9 ku Aaronowi: «Weźmi pr[o]ęt
a wścięgni rękę swą
nad wody ejipskie a na jich
12 rzeki i potoki, a nad jeziora
i wszytki tonie wodne, aby
sie obrociły w krew, a bądź
15 we wszej ziemi ejipskiej,
tako w drzewianych sędziech
jako w kamiennych»”. <20> I
18 uczyniłasta tako Mojżesz a Aaron,
jakoż był przykazał Pan, a
podźwignąw pręt, uderzył w
21 wodę rzeczną przed faraonem
i przed sługami jego, a
ona sie obrociła w krew, <21> a
24 ryby, ktore były w rzece,
zmarły są, a zagnojiły się rzeki,
a nie mogli Ejipszczy wody
27 rzecznej pić i była jest krew we
wszej ziemi ejipskiej. <22> I
uczynili takież czarownicy
30 ejipszczy swymi czary, i zatwirdzi
się serce faraonowo a nie
chciał puścić luda ani jich
33 słyszeć, jako Bog był przykazał,
<23> a obrociw sie i szedł jest
do domu swego ani przyłożył
27a
swego serca też w tę chwilę.
<24> Potem kopali wszytcy
3 Ejipszczy około rzeki wody, aby
pili, bo są nie mogl pić
wody rzecznej. I napełniły się
6 są siedm dni, potem gdyż
był zaraził Pan rzeki.
<8>
VIII
<1> I rzekł jest Pan ku
9 Mojżeszowi rzekąc:
„Wnidzi ku faraonowi a
rzeczy jemu: «Toć rzekł
12 Pan: ″Puść lud moj, ać mi
ofieruje, <2> a pakli nie
będziesz chcieć wypuścić, toć
15 ja zarażę wszytki kraje
twe żabami i wyrzucą rzeki
żaby z siebi, ktoreż to
18 wlazą a wnidą do domu twego
a w komorę, a w łoże twe,
a na twą pościelą, a w domy
21 sług twych, a i miedzy lud
twoj, a ogniska twe i na twe
karmie, <4> i k tobie, i k ludu
24 twemu, i ku wszem sługam
twym wnidą żaby″»”. <5> I rzekł
jest Pan ku Mojżeszowi:
27 „Rzeczy ku Aaronowi: «Wściągni
rękę swą nad rzekami i nad
potoki, i nad bagny a wywiedź
30 żaby na ziemię ejipską»”. <6> A
wściągnął jest Aaron rękę
nad wody ejipskie i wyszły
33 żaby a przykryły są ziemię
ejipską. <7> I uczynili opięć
czarnoksiężnicy przez swe
27b
czary takież, i wywiodą żaby
na ziemię ejipską. <8> Zawoła
3 opięć farao Mojżesza
a Aarona i rzecze jima:
„Proście Pana, ać oddali żaby
6 ode mnie a od luda mego,
a puszczęć lud, aby obietowali
Panu”. <9> I rzecze Mojżesz
9 ku faraonowi: „Ustaw mi
czas, gdy modlić sie będę za
cię Panu i za sługi twe, i za
12 lud twoj, aby były odegnany
żaby od ciebie i od domu
twego, i od sług twych, i od luda
15 twego, a jedno aby w rzece
ostały”. <10> Ktoryż otpowiedział: „Za
jutra”. Tedy Mojżesz: „Podług
18 słowa ─ rzecze ─ twego uczynię,
aby wiedział, iże nie jest jako
Pan Bog nasz, <11> a by odeszły
21 żaby od ciebie i od domu twego,
i od sług twych <…>, a telko w rzece
ostaną”. <12> I wyszli są precz od
24 faraona Mojżesz a Aaron, i
wołał jest Mojżesz ku Panu
o ślub żab, jenże [ślub] smowił
27 był z faraonem. <13> A uczynił
jest Pan podla słowa
Mojżeszowa i zmarły są
30 żaby z domow, z *ziemie i z pol <14> a
zgromadzili są je na bezmiarne
kupy i rozgnoiła sie ziemia.
33 <15> A widząc opięć farao, iże
mu było dano otpoczynienie,
obciąży serce swe i nie
27c
uposłucha jich, jakoż był Pan
przykazał. <16> I rzecze Pan ku
3 Mojżeszowi: „Mow ku Aaronowi:
«Wściągni pręt swoj a uderz
w proch ziemski, ać będą
6 płoszczyce po wszej ziemi
ejipskiej»”. <17> I uczynili tak, i
wściągnął Aaron rękę swą pręt
9 dzierżąc, i uderzy proch ziemski,
i zdziełały sie płoszczyce
w ludziech i w dobytku, tako
12 iże wszytek proch ziemski
obrocił sie jest w płoszczyce po
wszej ziemi ejipskiej. <18> I uczynili
15 takież czarnoksiężnicy swymi
czary, aby wywiedli płoszczyce,
i nie mogli są, i były
18 płoszczyce tako w ludziech jako
w dobytce. <19> I rzekli są czarownicy
ku faraonowi: „Palec
21 boży to jest”. I zatwirdziło
sie jest serce faraonowo i
nie uposłuchał jich, jako był
24 Pan przykazał. <20> I rzekł jest
Pan ku Mojżeszowi: „Powstaw
na uświcie stojże przed
27 faraonem, boć wynidzie ku
wodam, i rzecz k niemu: «Toć
mowi Pan: ″Puść lud moj,
30 ać mi będzie ofierować, <21> a
pakli jego nie puścisz, otoć [na cię]
poślę na cię i na twą czeladź,
33 i na twe wszytki sługi,
i na twoj lud, i na twe domy
wszytek płod much [i myszy], a
27d
napełniony będą wszytcy
domowie ejipszczy much
3 rozlicznego płodu a *we *wszej *ziemi,
w ktorejże będą. <22> I uczynię
dziwnie tego dnia w ziemi
6 Gessen, w jejże jest lud moj, aby
nie były tu muchy, a by wiedział,
iże ja Pan w pośrzodku ziemie.
9 <23> Położę rozdzielenie miedzy
ludem mym a miedzy ludem
twym a za jutra będzie to znamię″»”.
12 <24> I uczyni Pan tako, i przyszła
mucha przeciężka w dom
faraonow a sług jego,
15 a we wszych ziemiach ejipskich,
skaziła sie jest ziemia od tych
to much. <25> I powołał faraon
18 Mojżesza a Aarona i rzecze
jima: „Jidzicie a ofierujcie
Panu Bogu waszemu w ziemi tej
21 to”. <26> I rzecze Mojżesz: „Nie może
tako być, boć *nieludzskości
*sie *zdadzą Ejipskim, będziemli
24 ofierować Panu Bogu naszemu,
a *zalibychmy *temu,
jemuż sie Ejipszczy kłaniają, przed
27 nimi, by nas obrzucili kamienim.
<27> Drogę trzech dni mamy
jić na puszczą a tu ofierować
30 będziemy Panu Bogu
naszemu, jakoż jest nam
przykazał”. <28> I rzecze farao: „Ja
33 puszczę was, abyście ofierowali
Panu Bogu waszemu na
puszczy, ale dalej nie chodźcie,
28a
*proszę, modlcie sie za mię”.
<29> I rzecze Mojżesz: „Wynidę od
3 ciebie a pomodlę sie Panu, a
odydzie mucha od faraona
i od sług jego, i od luda jego ,
6 ale mię dalej nie chciej
obłudzować, by nie puścił luda
ofierować Panu”. <30> Tedy *wyszedł
9 Mojżesz od faraona,
modlił sie jest Panu, <31> jenże
uczynił podług słowa jego
12 i odjął muchy od faraona
i od sług, i od luda jego i nie
ostała nijena. <32> I zatwirdzi sie
15 serce faraonowo, tako iże
wtenczas takież nie puścił luda.
<9>
IX
<1> I rzecze opięć
18 Pan ku Mojżeszowi: „W[y]nidzi
ku faraonowi i mowże
jemu: «To rzekł Pan
21 Bog żydowski: ″Puść lud moj,
ać mi ofieruje. <2> A pakliby
jeszcze wzgardzał a dzierżał ji,
24 <3> toć ma ręka będzie nad twymi
polmi i nad końmi, i nad
osły, i wielbłądy, i woły, i
27 owcami mor wielmi przeciężki.
<4> A uczyni Pan dziwnie miedzy
zbożym izrahelskim a zbożym
30 ejipskim, aby nics owszem
nie zaginęło z tego, cso
przysłucha k synom izrahelskim″»”.
33 <5> Ustawił jest Pan czas a rzkąc:
„Za jutra Pan uczyni to słowo
w ziemi”. <6> I uczynił jest Pan
28b
to słowo w drugi dzień, i zmarły
są wszytki dobytki Ejipskich,
3 ale z dobytkow synow
izrahelskich iżadne owszem
nie zaginęło. <7> I posłał jest
6 farao, aby oglądano było, ani
jest cso zaginęło było z tego,
csoż mieli *Izrahelski. I zatwirdziło
9 sie jest serce faraonowo
i nie puścił luda.
<8> I rzecze Pan ku Mojżeszowi a ku
12 Aaronowi a rzkąc: „Weźmicie
pełny ręce popioła z
komina a *rozsypie ji Mojżesz
w niebo przed faraonem, <9> a
*będzie proch po wszej ziemi
ejipskiej, *albo będą wrzodowie
18 a męchyrze nadęte na ludziech
i na dobytku we wszej ziemi
ejipskiej”. <10> A wziąwszy popioła
21 z komina i stałasta przed faraonem,
i sunął jim Mojżesz w
niebo, i uczynią sie rany nadętych
24 niżytow na ludziech i na
dobytku, <11> ani mogli czar[n]ownicy
stać przed faraonem a Mojżeszem
27 przed ranami, jeż to na
nich były a po wszej ziemi
ejipskiej. <12> I zatwirdzi Pan
30 serce faraonowo i nie posłuchał
jest jich, jakoż jest mowił
Pan ku Mojżeszowi. <13> I rzekł
33 jest Pan ku Mojżeszowi: „Rano
wstań a stoj przed faraonem
i rzeczy jemu: «Toć mowi
28c
Pan Bog żydowski: ″Puść lud
moj, ać mi ofieruje, <14> *alboć
3 w tę to chwilę poślę wszytki
swe rany [nad twe rany] na
twe serce, na twe wszytki sługi
6 i na lud twoj, aby widział,
że mi nie rownia we wszej
ziemi. <15> Ninieć już wściągnę
9 rękę swą a porażę cię i lud
twoj morem, a zaginiesz z
ziemie. <16> A przetożem cię tak
12 położył, abych na tobie ukazał siłę
swą, a *powiedziano *będzie jimię
*twe we wszej ziemi. <17> Jeszcze
15 zadzierżawasz lud moj a nie
chcesz go puścić? <18> Toć puszczę
w tęż godzinę za jutra
18 przesilny a wieliki grad, ja-
kiż nigdy nie był w Ejipcie
ode dnia, w niemże jest założon,
21 aż do dzisiejszego dnia.
<19> A przetoż [posłuchaj] już ninie
pośli a zgromadź dobytczęta
24 swa i wszytko, csoż masz na
polu, boć ludzie a dobytczęta
i wszytko, csoż będzie na
27 dworze naleziono a nie
zgromadzono z pola, spadnie na
nie grad i krupy i zemrą”. <20> Jen
30 się bał słowa bożego z slug
faraonowych, kazał uciec
sługam swym i dobytku do
33 domow, <21> a ktoryż zamieszkał
słowo boże, niechał sług swych
i z dobytkiem na polu, zmarli
28d
są. <22>. I rzecze Pan ku Mojżeszowi:
„Wściągni rękę swą w
3 niebiosa, ać będzie grad po
wszej ziemi ejipskiej na ludzi
i na dobytek, i na wszytki
6 zioła polna w ziemi ejipskiej.”
<23> I wściągnął jest Mojżesz
w niebo pręt a Pan dał grom
9 a grad, a błyskanie bieżące
na ziemię, i spuścił jest Pan
grad na Ejipt i na wszytkę
12 ziemię ejipską. <24> A grad i ogień
smiesiwszy sie pospołu nosiły
sie są, a tako wielikie, że
15 nigdy drzewiej nie zjawiały sie
tako wielikie w ziemi ejipskie,
jakoż jest ta włość stworzona.
18 <25> I zbił jest grad we
wszej ziemi ejipskiej wszytko,
csoż było na polech od
21 człowieka aż dobytczęcia, i
wszyćki zioła polna zbił grad, i
wszelkie drzewie tej ziemie
24 złamał. <26> A wszakoż w ziemi Gessen,
gdzież to byli synowie izrahelszczy,
grad nie padał. <27> I posłał
27 farao a zawoła Mojżesza
a Aarona, a rzecze k nima:
„Zgrzeszyłeśm owa ninie,
30 Pan sprawiedliwy, ale ja
i lud moj grzeszni. <28> Poproście
Pana, aby przestali
33 gromowie boży a gradowie, ać
puszczę was a nikakie tu
nie ostaniecie więcej”. <29> Rzecze
29a
Mojżesz: „Gdyż wynidę z miasta,
wściągnę ręce swoje ku Panu
3 a przestaną gromowie, a nie
będzie gradu więcej, aby widział,
iże ziemia jest boża. <30> A
6 seznałeśm to, iże ty i twe sługi
jeszczeście sie nie bali Pana
Boga”. <31> Przetoż len a jęczmień
9 jest zabit, przeto iże jęczmień
sie zieleniał a len już był
pąkowie wypuścił, <32> a pszenica
12 a biel nie jest zabita, bo są
była pozdna. <33> Tegdy wyszedłw
Mojsesz od faraona iz miasta
15 i podźwignął jest swoje
ręce ku Panu i przestali
gromowie i gradowie ani
18 więcej kapał deszcz na ziemię.
<34> Widząc opięć farao, iże
przestały dżdże a grad, a
21 grzmienie, przyczyni grzechu,
<35> i zatwirdzi się serce jego
a sług jego przezlisz ani
24 chciał puścić synow izrahelskich,
jakoż przykazał był
Bog przez ręce Mojseszowy.
<10>
X
27 <1> I rzekł jest Pan ku
Mojżeszowi: „Wnidzi ku
faraonowi, boć jeśm ja
30 zatwirdził jego i sług jego,
abych uczynił dziwy ty to
me na niem. <2> A ty mow w uszy
33 syna twego a w uszy wnękow
twych, kielkokroć jeśm starł
Ejipskie a dziwy me jeśm
29b
uczynił w nich, abyście wiedzieli,
iże ja jeśm Pan Bog. <3> Tedy
3 Mojżesz i Aaron ku faraonowi
wszedszy i rzekłasta mu: „Toć
mowi Pan Bog żydowski: «I
6 dokądże mi się nie chcesz
poddać? Puść lud moj, ać mi
ofieruje. <4> A pakli przeciwić się
9 będziesz ani będziesz chcieć
puścić jego, otoć ja za jutra
przywiodę kobyłki w twe *krainie,
12 <5> ktoreż to przykyją wszytek
wirzch ziemie, aby nics nie ostało
jej, ale aby śniedzono było,
15 csoż jest było po gradzie
ostało, boć ogłodzą wszytko
drzewie, jeż to płod mają na
18 polach, <6> a napełniąć domy twe
i sług twych, i wszech Ejipskich,
jichże to nie widali waszy
21 oćcowie i dziadowie, jako są
wzniknęli na ziemię aż do
dzisiejszego dnia»”. Tedy Mojżesz
24 obrociwszy się i wyszedł jest od
faraona. <7> Opięć rzekli sługi
faraonowy k niemu: „I dokąd
27 mamy cirzpieć to pogorszenie?
Puść lud, ać ofieruje Panu
Bogu swemu. A wszako widzisz,
30 iżeby zaginął Ejipt?” <8> I
przywołali Mojżesza i Aarona
przed faraona, jenże rzecze jim:
33 „Jidźcie a ofierujcie Panu
Bogu waszemu *i *ci, ktorzyż
mają z wami jić?” <9> Rzecze
29c
Mojżesz: „Z dziećmi naszymi
pojdziemy i z starszymi, i z syny,
3 i z dziewkami, i z owcami, i z dobytki,
boć jest Pana Boga naszego
sława”. <10> I odpowiedział
6 farao: „Tako bądź Pan Bog
z wami [i], kako ja was przepuszczę
i wasze malutkie. Jenże
9 albo kto tego nie wie, iże
przenagorzej myślicie? <11> Nie będzie
to tako, ale jidźcie sami
12 mężowie a ofierujcie Panu, bo
teżście tego sami prosili”. A
natemiast są wyrzuceni[e] od
15 oblicza faraonowa. <12> Rzecze opięć
Pan ku Mojżeszowi: „Wzwiedź
rękę swą na ziemię ejipską
18 ku kobyłkam a ać wnidą na
ziemię ejipską, ać śniedzą
wszytkę zielinę ziemską, ktoraż
21 ostała po gradzie”. <13> I wzwiedzie
Mojżesz pręt na ziemię
ejipską a Pan wzwiodł wiatr
24 *wiejący ten wszytek dzień i noc.
A gdyż było rano za jutra,
wiatr *wiejący podźwignął
27 kobyłki. <14> Ktoreż to weszły
nade wszytkę ziemię ejipską
i siedziało jich bez czysła po
30 wszych ziemiech ejipskich,
jegoż to przed tym czasem nie
było nigdy ani potem będzie,
33 <15> i przykryły wszytek swirzch
ziemie, wszystko gubiąc. I
pożarta jest wszytka zielina
29d
ziemska a csożkoli jabłek na
drzewinie było, csoż gradowie nie
3 dobili, a owszejki nics zielonego
na drzewinie nie ostało i na
zielinie ziemskiej po wszem
6 Ejipcie. <16> Przeczże to wielmi
*śpieszność farao zawoła
Mojżesza a Aarona i rzecze jima:
9 „Zgrzeszyłeśm przeciw Panu
Bogu waszemu i przeciw wam.
<17> Ale ninie otpuśćcie mi grzech
12 w tę to godzinę a proście Pana
Boga waszego, ać odejmie ode
mnie tę to śmierć”. <18> I wyszedł jest
15 Mojżesz z oczu faraonowych,
i modlił sie Panu Bogu, <19> jenże
każe wiatrom wiać z zachodu
18 słuńca wielmi *nagle, a ten
pochopiw kobyłki rzucił je w
Morze Czyrwone, i nie ostała jedna
21 zaiste po wszech krainach
ejipskich. <20> I zatwirdził Pan
serce faraonowo i nie puści
24 synow izrahelskich. <21> Rzecze
opięć ku Mojżeszowi Pan:
„Wzniesi rękę swą w niebo,
27 ać będą ćmy po wszytkiej
ziemi ejipskiej tako gęste, aby
jich macać mogli”. <22> I
30 wściągnął jest Mojżesz rękę w
niebiosa i uczyniły są się
ćmy tako groźne po wszej
33 ziemi ejipskiej trzy dni, <23> że
żądny nie uźrzał brata swego
ani się ruszył z miasta [na miasto],
30a
na jemże jest był. Ale gdzie
bydlili synowie izraheszczy,
3 światło było. <24> I zawołał farao
Mojżesza a Aarona i rzekł
k nima: „Jidźcie a ofierujcie
6 Panu Bogu waszemu a jedno
owce wasze a dobytczęta niechać
ostaną, a dzieci wasze niechać
9 s wami jidą”. <25> I rzekł Mojżesz:
„Ofiery dasz nam, *gdy
będziem ofierować Panu Bogu
12 naszemu. <26> Wszyćka stada pojdą
s nami, a nie ostanieć i
paznokcia tego, csoż jest potrzeba
15 ku ofierze Panu Bogu naszemu,
nawięcej przeto iże nie
wiemy, cso bysmy mieli
18 ofierować, dojąd nie przydziemy
na to miasto”. <27> I zatwirdzil jest
Pan serce faraonowo, i nie
21 chciał jest jich [Pan] puścić.
<28> I rzecze farao ku Mojżeszowi:
„Bierz się ode mnie a waruj się,
24 aby więcej na mię nie patrzył,
bo w korykoli dzień mi sie
ukażesz, umrzesz”. <29> Otpowiedzial
27 Mojżesz: „Takoć będzie, jakoś mowił,
nie uźrzę więcej oblicza twego”.
<11>
XI
<1> Rzekł Pan ku Mojżewi:
30 „Jeszcze jedną
raną dotknę faraona
a Ejipta a potem
33 puści was precz i wynić
przypędzi. <2> I rzeczesz przeto
wszemu ludu, ać mąż potrzebuje
30 b
od przyjaciela swego a żona
od sąsiady swej sędow śrzebrnych
3 a złotych i odzienia”. <3> A da Pan
miłość ludu swenu przed
Ejipskimi. I był jest Mojżesz mąż
6 wielmi wieliki w ziemi ejipskiej
przed sługami faraonowymi
y przede wszym ludem.
9 <4> I rzecze: „Toć mowi Pan: «O połnocy
wnidę do Ejipta <5> a semrze
wszytko pirworodne w ziemi
12 ejipskiej ot pirworodzonego
faraonowa, jenże siedzi na stolcu
jego, aż do pirzworodzonego
15 dziewczyna, ktoraż to jest u
żarnowa, i wszytko pirworodzone
rodu dobytczego. <6> I będzie krzyk
18 wieliki we wszej ziemi ejipskiej,
jaki jest nie był drzewiej ani
będzie potem. 7 A u wszech synow
21 izrahelskich nie skowyknie
pies, od człowieka aż do dobytczęcia,
abyście wiedzieli, jakim
24 dziwem rozdzieli Pan Ejipskie
od Israhelskich. <8> I wstąpią ci to
wszytcy służebnicy ku mnie
27 a będą mi sie kłaniać a rzekąc:
″Wynidzi ty a wszyciek lud, jenże
poddan jest tobie″, potem
30 wynidziemy»”. <9> I wynidzie od faraona
wielmi gniewien. I rzecze Pan
ku Mojżeszowi: „Nie
33 usłyszyć was farao, aby
wiele [wiele] dziwow w ziemi stało sie
ejipskiej”. <10> Mojżesz a Aaron zaprawdę
30c
uczyniłasta wszytka znamiona
i dziwy, ktoreż to napisany
są, przed faraonem. I zatwirdził
jest Bog serce faraonowo,
i nie puścił jest synow
6 izrahelskich z ziemie swej.
<12>
XII
I rzekł Pan Bog ku Mojżeszowi
a ku Aaronowi w ziemi
9 ejipskiej: <2> „Miesiąc ten to
będzie wam początek miesiącow,
pirwy będzie w miesiącoch
12 tego to roku. <3> Mowcie ku
wszemu zboru synow izrahelskich
a rzeczcie jim: «Dziesiąty
15 dzień miesiąca tego to weźmi
każdy z was barana po czeladziach
a po domoch swych. <4> A pakli
18 jest mniejsze czysło liczbi, iżeby
nie by jich dosyć ku jedzeniu
baranka, przymi sąsiada swego,
21 jenże przyłączon jest ku domu
jego pole liczby dusz, jeż to
by dosyć mogło być ku jedzeniu
24 baranka. <5> Ale baranek będzie
przez pokalania, samiec, jednego
roku, podług jegoż to obyczaja
27 wieźmiecie koziełka. <6> A będziecie
ji chować aż do czwartegonaście
dnia tego to miesiąca
30 i będzie[cie] ji ofierować wszytko
pospolstwo synow izrahelskich
k wieczoru. <7> A wziąwszy jego
33 krew i *pomażecie na oba
podwoja a na zwirzchnich
prodzech domowych, w jichże to ji
30d
będzicie jeść. <8> A będą jeść mięso tej nocy, pieczone w ogniu, 3 i przasny chleb z kwaśną rzerzuchą. <9> Nie będziecie nics surowego jeść ani uwarzonego w wodzie, 6 ale jedno pieczone w ogniu, głowę jego i s nogami, i z droby seżrzecie, a kości jego nie 9 stłuczecie <10> ani jego cso ostawicie aż do jutra, ale cso by było ostałego, w ogniu seżżecie. <11> A tako ji 12 jeść będziecie: lędźwie wasze opaszecie a obow będziecie mieć na nogach dzierżąc laski w ręku, 15 będziecie kwapiąc je jeść, bo jest Faze, to jest Przyście Pana. <12> A przejdę przez ziemię ejipską , 18 a zbiję wszytko pirworodzone w ziemi ejipskiej, od człowieka aż do dobytczęcia, a nade wszemi bogi 21 ejipskimi uczynię sąd, ja Pan. <13> I będzie wam krew koziełkowa w domiech, w ktorych będziecie, 24 a uźrzę krew i minę was, a nic będzie na was rana zabna, gdyż pobiję ziemię ejipską. <14> I będziecie 27 mieć dzień ten to w pamięci a będziecie ji sławić gody Panu w waszych rodziech chwałą 30 wieczną. <15> Siedm dni przasny chleb będziecie jeść, na pirwy dzień kwaszony chleb nie będzie jedzon 33 w waszych domiech, bo [kto] ktokoliby jadł kwaszony chleb, dusza jego zginie z Izrahela, od pirwego 31a dnia aż do siodmego dnia. <16> Dzień pirwy będzie sławny i święty a 3 dzień siodmy tymiż gody będzie poćcion, niżadnego działa w nich czynić nie będziecie kromie tego, 6 cso ku jedzeniu słucha. <17> A będziecie zachowawać prześnce, boć w ten wszyćko dzień wywiodę 9 wasz zbor z ziemie ejipskiej, a będziecie ostrzegać dnia tego w swych rodziech obyczajem wiecznym. 12 <18> Pirwego miesiąca cztyrnasty dzień tego miesiąca w wieczor będziecie prześnice jeść aż do dnia 15 dwadzieścia a pirwego tegoż miesiąca k wieczoru. <19> Za siedm dni chleba kwaszonego nie będzie 18 w waszych domiech naleziono, ktory by jadł kwaszony, zginie dusza jego z zboru izrahelskiego, 21 tako z przychodniow jako turodzicow w ziemi. <20> Wszego kwaszonego nie będziecie jeść, 24 we wszech waszych przebytcech będziecie jeść prześnice. <21> I zawoła opięć Mojżesz[a i] wszech 27 starszych synow izrahelskich, rzecze k nim: „Jidziecie, weźmicie dobytczę po czeledziach swych a 30 ofierujcie Prześnice. <22> A węzłek izopa omoczcie we krwi, ktoraż to jest u podwoja, a 33 kropcie ją na swi[sz]rzchnie podwoje i na oba progi. Niżadny z was nie wychodź z domu swego 31b aż do zajutrka, <23> boć Pan pojdzie bijąc Ejipskie, a gdyżby uźrzał 3 krew na swirznich prodzech i na obu podwoju, minieć dźwirze domowe a nie da 6 bijącemu wnić w wasze domy a urazić. <24> Ostrzegaj[ę] słowa tego to przepilnego tobie i synom 9 twym aż na wieki. <25> A gdyżbyście weszli w ziemię, ktorą Pan ma dać wam, jako ślubił jest, 12 będziecie chować ty to obyczaje duchowne. <26> A gdyż-wam-by rzekli synowie waszy, kaki jest to zakon, 15 <27> rzeczecie jim: «Pospolne *przyście
Pana jest, gdyż szedł jest nad
domy synow izrahelskich w Ejipcie,
18 biję Ejipskie a domy nasze
wywolniąc»”. Tedy nakłoniwszy sie
lud i pokłonił sie. <28> A wyszedwszy
21 synowie izrahelszczy i uczynili jako
przykazał Pan Mojżeszowi a
Aaronowi. <29> I zstało sie jest o połnocy,
24 zabił Pan wszytko pirworodzone
w ziemi ejipskiej, od
pirworodzonego far
onowa, ktory
27 na stolcu jego siedział, aż do
pirworodzonego jego jętej, ktoraż
siedziała w ciemnicy, i wszytko
30 pirworodzone w dobytcech. <30> I
wstał jest farao w nocy i wszytcy
słudzy jego, i wszyciek Ejipt, i
33 wzszedł jest krzyk wieliki w Ejipcie,
bo nie było domu, w ktorem
by nie leżał umarły. <31> A zawoław
31c
farao Mojżesza a Aarona w nocy
rzecze jima: „Wstańcie a jidźcie
3 od ludu mego i wy, i synowie
Izrahel, jidźcie, ofierujcie Panu,
jako mowicie. <32> Owce wasze
6 i skot weźmicie, jakoście
[jakoście] prosili, a szedszy precz
pożegnajcie mię”. <33> I nękali
9 Ejipszczy lud izrahelski z ziemie
ejipskiej, aby wyszli rychło, rzekąc:
„Wszytcy zemrzem”. <34> Tedy
12 lud wziąwszy mąki kropionej,
drzewiej niżliby kwaszona
była, a nawiązawszy w płaszcze
15 wkładli są na swoje plecy.
<35> I uczynili są synowi izrahelszczy,
jako Bog był Mojżeszowi
18 przykazał, *ale uprosili są
od Ejipskich sędow złotych
i śrzebrnych i rucha wiele. <36> I
21 dał jest potem Pan miłość
ludu przed Ejipskimi, aby jim
pożyczyli, i słupili są Ejipskie.
24 <37> I szli są synowie izrahelszczy s
Ramessy do Sochot sześćset tysięcow
dobrze mężow pieszych,
27 kromie niewiast a dzieci, <38> a lud
smieszany z nimi wyszedł przez
czysła, jich owiec i drobow, i dobytka
30 rozmajitego płodu wiele
bezlisz. <39> I nawarzyli są tej
mąki, ktorą skropioną s Ejipta
33 byli wzięli, i uczynili są
podpopielny chleb przasny, bo
nie mogli ukwasić, ano je
31d
nękali Ejipszczy, aby precz wyszli,
a nie dadząc jim uczynić niżadnego
3 omieszkania ani czasu,
by mogli sobie karmią uczynić.
<40> Ale przybywanie synow izrahelskich,
6 cso są byli w Ejipcie,
było jest *trzysta lat i trzydzieści.
<41> Ta wypełniw wyszedł jest
9 tegoż dnia wszyciek zbor panow
z ziemie ejipskiej. <42> Noc
ta to gospodnowa ma chowana
12 być, gdy wywiodł je z ziemie
ejipskiej, tę chować mają synowie
wszytcy izrahelszczy w swych
15 rodziech. <43> I rzekł opięć Pan ku
Mojżeszowi a ku Aaronowi: „Toć
jest zakon Przyścia: każdy
18 przychodzień nie będzie jeść jego,
<44> ale każdy sługa zakupiony
obrzeżeli sie, tak będzie jeść. <45>
21 *Przychodzę a najemnik nie będzie
jego jeść. <46> W jednem domu
będzie jedzion ani wyniesiecie
24 mięsa jego na dwor, ani kości
jego złamieci. <47> Wszytek zbor
synow izrahelskich to uczyni.
27 <48> A pakliby kto cudz do waszego
chciał wnić zboru a uczynić [a uczynić]
Gody Bożego Przyścia, obrzezan
30 ma być pirwej każdy
pacholik jego a tedy sprawnie
święcić będzie i *będą *z *nimi
33 *pospołu jako ten, cso sie rodził
w ziemi, a pakliby kto obrzazan
nie był, nie będzie go jeść. <49> Wszytko
32a
jeden zakon będzie turodzicowi
jako i przebywającemu
3 u was po gościnie”. <50> I uczynili są
wszytcy synowie izrahelszczy, jako
był przykazał Pan Mojżeszowi
6 a Aaronowi, <51> a tego dnia wywiodł
jest Pan syny izrahelskie z ziemie
ejipskiej w swych zastępiech.
<13>
XIII
9 <1> I mowił jest
Pan ku Mojżeszowi rzekąc:
<2> „Poświęć mi wszelkie
12 pirworodzone, ktore otwiera
brzucho *synow izrahelskich,
tako z *owiec jako z dobytcząt, bo
15 wszytko me jest”. <3> I rzekł Mojżesz
k ludu: „Pomnicie na ten to dzień,
w ktoryście wyszli s Ejipta a z
18 domu roboty, kako jest w mocnej
ręce wywiodł was Pan z tego
to miasta, abyście nie jedli
21 kwaszonego chleba. <4> Dziś wyjdziecie
miesiąca nowych użytkow.
<5> A gdyż cię wwiedzie Pan w ziemię
24 kananejską a etejską,
a amorejską, enejską a
jebuzejską, ktorąż zaprzysiągł
27 otcom twojim, aby dał tobie,
ziemię płynącą mlekiem a strdzią,
będziesz sławić tym to obyczajem
30 świątości tego miesiąca. <6> Siedm
dni jeść będziesz
prześnice, a w *osmy dzień będą gody
33 boże. <7> Prześnice będziecie
jeść siedm dni a nie wzjawi
sie nics kwaśnego u ciebie
32b
ani we wszech krainach twych.
<8> A będziesz powiedać synowi
3 twemu tego dnia a rzkąc: «Toć jest,
cso uczynił jest Pan mnie, gdyśm
wyszdł s Ejipta». <9> A będzie jako
6 znamię w ręku twu a jako
pamięć przed twyma oczyma,
aby zakon boży zawżgi był w
9 uściech twych, boć Pan w mocnej
ręce wywiodł cię s Ejipta
z domu służebnego, <10> a będziesz
12 ostrzegać tego istego zakona w
ustawiczne czasy dzień ode dnia.
<11> *Gdyby cię Pan wwiodł do ziemie
15 kananejskiej, jakoć ślubił jest
tobie i twym otcom, a dałby ją
tobie, <12> rozłączysz wszyćko, cso
18 żywot otwira, Panu i cso
pirworodzonego jest w twych
dobytczętach, a csokoli mieć
21 będziesz samcowego płodu, to
poświęcisz Panu. <13> Pirworodzone
oślicze odmienisz Panu
24 owcą, a pakli nie wykupisz,
zabijesz. A każde pirworodzone
człowiecze z synow twych
27 zapłatą odkupisz. <14> A gdyż ciebie
opyta syn twoj za jutra rzekąc:
«Cso je to?», odpowiesz jemu: «W
30 ręce mocnej wywiodł nas
Pan z ziemie ejipskiej a z
domu służby. <15> Bo gdy zatwardził
33 sie był farao a nie chciał nas
wypuścić, zabił jest wszytko
Pan pirworodzone w ziemi
32c
ejipskiej od pirworodzonego
do dobytczęcia, a przeto ofieruję
3 Bogu wszytko, cso otwiera
brzucho, samcowego pokolenia,
a wszytko pirworodzone
6 synow mych wykupuję.
<16> I będzieć przeto jako znamię
w ręce twej a jako nawąz
9 niekaki <…> miedzy twyma oczyma,
przeto iże w ręce mocnej
wywiodł nas Pan s Ejipta»”.
12 <17> Tedy gdy był puścił farao lud,
nie wiodł jest jich Bog po
ziemi filistyńskiej, ktora jest w
15 sąsiedstwie, aby snadź nie było
jemu żal, byłliby widział
wstawające boje przeciw
18 sobie, aby sie nie nawrocił do
Ejipta, <18> ale obwiodł je drogą
po puszczy, ktora jest po[d]dla
21 Morza Czyrwonego. I wyszli
są w odzieniu synowie izrahelszczy
z ziemie ejipskiej. <19> I
24 wziął jest Mojżesz kości
Jozefowy z sobą, przeto iże był
zaklął syny izrahelskie a rzkąc:
27 „Nawiedzić was Bog, wynieście
kości me odtąd z sobą”. <20> A
szedszy z Sochot stany rozbili w
30 Etan na poślednich krajech
puszczej. <21> Ale Pan przedchodził
je <…> w słupie obłokowem
33 przez dzień, a przez noc w słupie
ogniowem, aby wodźca
był drogi w nocy i we dnie. <22> Nigdy
32d
nie odszedł słup ogniowy
przez noc ani słup obłokowy
3 przez dzień od ludzi.
<14>
XIIII
<1> I mowił jest Pan ku
Mojżeszowi a rzkąc: <2> „Mow synom
6 izrahelskim: «Wrocicie sie,
abyście rozbili stany stron
włości Fijarot, ktora jest
9 miedzy Magdalum a morzem
przeciw Beelsefon, w widzieniu
jego stany postawicie
12 nad morzem. <3> Boć farao ma
rzec na syny izrahelskie:
«Uciśnieni są w ziemi, zatworzyła
15 jest je puszcza». <4> A zatwardzęć
serce jego i będzieć
was ścigać, a osławion
18 będę na faraowi i na wszej
jego wojszcze, i będąć wiedzieć
Ejipszczy, iżeć jeśm ja
21 Pan”. A uczynili są tak. <5> I
powiedziano jest krolewi
Ejipskich, iżeby lud uciekł, i [by]
24 było przemieniono serce
faraonowo i sług jego na lud,
i rzekli są: „Csosmy chcieli
27 uczynić, iżesmy puścili
Izrahela, aby nam nie służył?”
<6> Tedy swarli wozy i wszytek swoj
30 lud pojęli z sobą. <7> I wziął jest
sześćset wozow wybornych,
csoż w Ejipcie wozow było,
33 a książęta wszej wojski. <8> I
zatwardził jest Pan serce
faraonowo krola ejipskiego,
33a
i ścigał jest syny izraelskie, ale
oni byli wyszli w ręce wysokiej.
3 <9> A gdyż je ścigali Ejipszczy,
ślad przedchodzących naleźli
są w staniech przed morzem,
6 wszytcy jezdcy i wozowie faraonowi
i wszytek zastęp był [faraonow]
w Fijarot przeciw Beelsefon.
9 <10> A gdyż sie był przybliżył farao,
podnioswszy oczy swe synowie
izrahelszczy, uźrzawszy Ejipskie
12 za sobą i bojeli sie wielmi,
i wzwołali wielmi ku Panu,
<11> i rzekli ku Mojżeszowi: „Snadź
15 nie było jest grobow w Ejipcie,
przeto wziął jeś nas, abichom
zmarli na puszczy. Coś to chciał
18 uczynić, aby nas wywiodł s Ejipta?
<12> A wszak jest była ta to rzecz,
jążsmy mowili tobie w Ejipcie
21 a rzekąc: «Jidź od nas, ać służymy
Ejipskim». Bo więcej jest
lepiej służyć jim, niż zemrzeć
24 na puszczy”. <13> I rzekł Mojżesz k
ludu: „Nie chciejcie się bojeć,
stojcie a widzcie wielmi wielikie
27 dziwy boże, ktore uczynić ma
dziś, bo ejipskie, kto ninie
widzicie, ondzie więcej jich nie
30 uźrzycie na wieki, <14> bo Pan
bojować będzie za was, a wy milczeć
będziecie”. <15> I rzekł jest Pan ku
33 Mojżeszowi: „Cso wołasz ku
mnie? Mow synom izrahelskim,
aby szli przed sie. <16> Ale ty *weźmi
33b
pręt swoj a ścięgni rękę swą
nad morze, a rozdziel je, aby szli
3 synowie izrahelszczy w pośrzodku
morza po suchu. <17> Ale ja
zatwardzę serce Ejipskich, aby
6 was ścigali, a osławion będę
faraonowi i na wszem zastępie
jego, i na woziech, i na jeźcech
9 jego. <18> I będąć wiedzieć Ejipszczy,
iżeciem ja Bog Pan, gdyż
osławion będę na faraonowi
12 i na woziech, i na jezdcech jego.
<19> A wzniosł sie anioł boży,
jenże przechodził stany izrahelskie,
15 i jidzie po nich, a s nim społu
słup obłokowy, pirzwych niechaw
[i szedł dalej] <20> i stał na końcu
18 miedzy stany ejipskimi a
miedzy stany izrahelskimi. I
był opięć obłok ciemny a
21 oświecujący noc, tako iże k sobie
w gromadę wszytek czas nocny
przybliżyć sie nie mogli.
24 <21> A gdyż był Mojżesz ściągnął
rękę na morze, odjął je Pan
wienim wiatra wielmi nagłego
27 i wrzącego przez całą i obrocił
w sucho, i rozdzieliła sie woda.
<22> I weszli są synowi izrahelszczy
30 po pośrzodce morza suchego
a była jest rozdzielona woda,
a stała jako mur na prawicy
33 jich i na lewicy jich. <23> I goniąc
je Ejipszczy weszli są po
nich, wszytcy jezdcy faraonowi
33c
i wozowie jego, i jezdni
jego w pośrodku morza.
3 <24> A już było przyszło jutrzenne
czucie, a jedno weźrzaw
Pan na stany ejipskie przez
6 słup ogniowy a obłokowy
i zabił wojskę jich, <25> i podwrocił
koła wozow, niesiona
9 były w głębią. A przeto
rzekli Ejipszczy: „Ucieczmy
przed Izrahelem, boć Pan
12 bojuje za nie przeciw nam”.
I rzekł Pan ku Mojżeszowi:
„Wścięgni rękę nad morze,
15 ać się wroci woda na
Ejipskie, na wozy i na jezdce
jich”. <27> A gdyż był Mojżesz
18 ściągnął rękę na morze, wrociło
sie jest na uświcie na
pirwe miasto a uciekając
21 Ejipszczy potkały je wody, a
uwinął je Pan w pośrzodek
wełn. <28> A wrociwszy sie
24 wody zasię i przykryły wozy
i jeźdźce, i wszytki zastępy
faraonowy, ktorzy goniąc
27 izrahelskie weszli byli w morze,
aniż zaiste ostał z nich
nijeden. <29> Ale synowie
30 izrahelszczy przeszli są pośrzod
suchego morza a wody
jim były jako mur na prawo
33 i na lewo. <30> I zbawił jest
tego dnia Pan Izrahela z
ręku Ejipskich. <31> I widzieli
33d
martwe Ejipskie na brzedze
morskiem a rękę wieliką,
3 ktorą ukazał przeciw
jim Pan, i bał sie jest
lud Pana, i uwierzyli są Panu
6 a Mojżeszowi słudze jego.
<15>
XV
<1> Tedy zaśpiewał
Mojżesz a synowie
9 izrahelszczy
tę to pieśń Panu
Bogu i rzekli są: „Śpiewajmy
12 Panu, bo sławnie obwieliczył
sie jest, koń i jezdca,
ktory na niem siedział,
15 wrzucił jest w morze. <2> Siła
ma i chwała ma Pan, uczynił
mi sie jest na zbawie,
18 ten to Bog moj, a sławić jego
będę, Bog otca mego,
a powyszszę jego. <3> Pan jako
21 mąż bojowny, silny, mocny
i wszechmogący jimię
jego, <4> wozy faraonowy
24 i wojska jego wrzucił jest
w morze. Zwolena
książęta jego stonęły są
27 w Morzu Czyrwonem, <5> głębiny
przykryły są je, wstąpiły
są w głębokość jako kamień.
30 <6> Prawica twa, Panie,
obwieliczyła sie jest w
mocy, prawica twa, Panie,
33 uderzyła jest nieprzyjaciela
<7> a w mnostwie sławy twej
słożył jeś wszytki przeciwniki
34a
me, puścił jeś gniew
twoj, ktory pożarł je jako
3 ścirnie.
<8> A w duch gnwu
twego zgromadziły są sie wody,
stała jest woda płynąca,
6 zgromadzeny są głębiny pośrzod
morza. <9> Rzekł nieprzyjaciel:
«Będę ścigać a uchopię,
9 rozdzielę łupy a napełni
się dusza ma, wyjmę miecz
a zabije je ręka ma». <10> Wiał
12 duch twoj a przykryło je morze,
stonęli są jako ołow w
wodach nagłych. <11> Kto rowien
15 jest tobie w mocnych, Panie?
Kto rowien jest tobie, [w]
wielmożny[ch Panie] w świątości,
18 groźny i chwalny a czyniący
dziwy? <12> Ściągnął jeś rękę swą
a pożarla je ziemia. <13> Wodz był
21 jeś w miłości twej [ludu twemu]
ludu, ktoryś wykupił, i
niosł jeś ji w sile twej do
24 przebytka świętego twego. <14>
Weszli są ludzie a rozgniewali sie,
boleści odzierżeli są bydlące
27 Filistyńskich. <15> Tedy zasmęceni
są książęta edomska,
mocne Moabskie obdzierżało
30 jest trzęsienie i zstraszeni
są wszytcy przebywający
Kananejszczy. <16> *Wtargnie sie na
33 nie strach a bojaźń, w wielkości
ramienia twego *będą
nieruszający jako kamień,
34b
dokąd nie przejdzie lud twoj,
Panie, dokąd nie przejdzie lud
3 twoj ten, ktoryś odzierżał.
<17> Wwiedziesz je a zsadzisz na gorze
dziedzictwa twego w wielmi
6 twardem przebytce twem, ktoryś
uczynił, Panie, święty przebytek
twoj, Panie, ktory ućwirdzile
9 ręce twoje. <18> Pan krolewać
będzie na wieki i dalej.
<19> Boć jest wszedł farao z wozy
12 a s jeźdźcy jego w morze i wzwiodł
jest na nie Pan wody morskie,
ale synowie izrahelszczy
15 chodzili są po susze w pośrzod
morza jego”. <20> Tedy wziąwszy
Maryja prorokini, siostra Mojżeszowa
18 a Aaronowa, bęben
w rękę swą i wyszły są [za nią]
wszytki niewiasty za nią z bębny i
21 z tańcy, <21> ktorym pośpiewowała
a rzkąc: „Śpiewajmy Panu,
boć sławnie poćcion jest,
24 konia i jeźca jego wrzucił
jest w morze”. <22> Tedy pojąwszy
Mojżesz Izrahela z Morza
27 Czyrwonego i weszli są z nim na
puszczę Sur, i szli są trzy dni
po puszczy a nie naleźli są wody.
30 <23> I przyszli są do Marat a
nie mogli pić wod z Marat,
przeto iż były wielmi gorzkie,
33 przetoż podobne jimię miastu
zdziali nazywając je
Mara, to jest *gorzkości. <24> I
34c
reptał jest lud przeciw Mojżeszowi
a rzkąc: „Cso będziem pić?”
3 <25> A on wołał ku Panu, jenże
ukazał jemu drzewo, kto gdy
wpuścił w wody, w słotkość
6 sie obrociły. Tu jest jemu ustawił
przykazania i sądy a tu
jego pokusił <26> a rzkąc: „Będzieszli
9 posłuchać głosu Pana Boga
twego a cso jest sprawiedliwego
przed nim, będziesz czynić, a
12 będzieszli posłuchać kazania jego,
a będzieszli postrzegał wszego
przykazania jego, wszytkę
15 niemoc, ktorą jeśm położył
w Ejipcie, nie wzwiodę na cię,
boć ja jeśm Pan *zbawiciel
18 twoj”. <27> I przyszli są synowie
izrahelszczy do Helim, gdzież to
było dwanaście studnic wod
21 i siedmdziesiąt palm, i rozbili
są stany podla wod.
16
<1> I szli
są z Helim i przyszło jest wszytko
24 mnostwo synow izrahelskich
na puszczę Syn, ktora
jest miedzy Helim a Synaj,
27 piątegonaście dnia miesiąca
wtorego, gdy wyszli są z
ziemie ejipskiej.
XVI
30 <2> I szemrali są wszytko
zgromadzenie synow
israhelskich przeciwo
33 Mojżeszowi a Aaronowi
na puszczy, <3> i rzekli są k nima
synowie izrahelszczy: „Bychom
34d
byli zmarli przz rękę bożą w
ziemi ejipskiej, gdyż siedzieliśmy
3 na garncy mięsa a jedliśmy
chleb w sytości. Przeczście
wywiedli nas na puszczę tę to,
6 abyście zabiście wszytko
mnostwo to głodem?” <4> I rzekł jest Pan
ku Mojżeszowi; „Owa ja wam
9 puszczę chleb z niebios, niechać
wyjdzie lud ać nabierze, cso by
dosyć było po wszytki dni, abych
12 jego pokusił, będzieli chodzić
w zakonie mem, czyli nics.
<5> Ale szostego dnia aby uczynili,
15 cso by wnieśli, a by dwoje było
*to, cso są nabierali po wszytki
dni”. <6> I rzekłasta Mojżesz a
18 Aaron ku wszytkim synom israhelskim:
„Wieczor wzwiecie, iże
jest was Pan wywiodł z ziemie
21 ejipskiej, <7> a rano uźrzycie
sławę Pana, boć *jeśm słyszał
szemranie wasze przeciw Panu.
24 Ale my csośmy, żeście szemrali
przeciw nam?” <8> I rzekł Mojżesz:
„Da-ć wam Pan wieczor
27 mięso jeść a za jutra chleba
do sytości, przeto że jest słyszał
szemranie wasze, jimżeście
30 szemrali przeciw jemu. Ale
my csośmy? Ani jest przeciw nam
szemranie wasze, ale przeciw
33 Panu”. <9> I rzekł Mojżesz ku
Aaronowi: „Rzecz przede wszym
zborem synow israhelskich:
35a
«Przystępcie przed Pana, boć jest
słyszał szemranie wasze»”. <10> A gdyż
3 jest Aaron ku wszemu zboru
synow israhelskich, weźrzeli
na puszczę, ano sława boża
6 zjawiła sie jest na puszczy
w obłoce. <11> I mowił jest Pan
ku Mojżeszowi a rzkąc: <12> „Słyszał
9 jeśm szemranie synow
israhelskich, mow k nim a rzkę:
Wieczor będziecie jeść mięso,
12 a rano nasyceni będziecie
[nasyceni] chlebem a będziecie
wiedzieć, że jeśm ja
15 Pan Bog wasz”. <13> A gdyż było
wieczor, widzieli są wyszedszy
przyleciałe ciecierze, any przykryły
18 stany jich, a za jutra
manna *przyszła jako rosa
w okoli jich. <14> A gdyż była
21 przykryła wirzch ziemie, zwiła
sie jest na puszczy drobna rzecz
i jako *kosmate ku podobieństwu
24 śrzonowi na ziemi. <15> To
gdyż widzieli synowie israhelszczy,
mowili miedzy sobą: „Manhu?”,
27 a to znamionawa: „Cso
jest to?”, bo nie wiedzieli, cso by
to było. Jimże rzekł Mojżesz:
30 „To jest ten chleb, kto dał wam
Pan k jedzeniu. <16> To jest ta rzecz,
ktorą przykazał Pan: «Zbiraj
33 ją każdy, cso dosyć ma k jeniu,
gomor miarę na każde pogłowie
podla czysła duszy waszych,
35b
ktore przebywają w staniech,
tak brać będziecie»”. <17> I
3 uczynili są tak synowie israhelszczy,
i zbierali są jeden więcej,
a jeden mniej. <18> I mierzyli
6 są w miarę gomor, ani jest
więcej sebrał, więcej miał,
ani kto mniej przyprawił,
9 mniej nalazł, ale każdy podle
tego, jako mogł śnieść, zgromadzał.
<19> I rzekł Mojżesz k nim:
12 „Niżadny jego nie ostawiaj
do jutra”. <20> A ktorzy jego nie
posłuchali są, ale ostawili
15 niektorzy z nich aż do jutra,
chrobaki sie to rozlazło a zginęło.
I rozgniewał sie był Mojżesz
18 na nie. <21> Opięć wszytcy
nabrali rano, csoż dosyć mogli
mieć k jedzeniu, a gdyż słuńce
21 było sie rozgrzało, tedy
rozpłynęło sie. <22> Ale opięć w szosty
dzień sebrali dwoj pokarm,
24 to jest dwie mierze [na dzień]
na każdego człowieka. I przyszli
są wszystka książęta
27 tego mnostwa i powiedzieli
są Mojżeszowi. <23> Jenże jim
rzekł: „To jest, cso mowił Pan:
30 «Otpoczywani sobotne poświęcono
jest Panu za jutra, to, cso
dziełano ma być, czyńcie,
33 a to, cso ma warzono być,
warzcie, a csokoli ostałoby,
zachowajcie do juta»”. <24> I uczynili
35c
tako, jako był przykazał Mojżesz,
a nics jest nie zaginęło
3 ani sie jest czyrzw nalazł w
niem. <25> I rzekł Mojżesz: „Jedzcie
to dziś, boć sobota jest boża
6 dziś, a przeto nie będzie nalezion
dziś na polu. <26> Sześć dni
zbierajcie, bo siodmy dzień
9 sobota boża , przetoż nie będzie
nalezion”. <27> Gdyż przydzie
siodmy dzień, a niektorzy
12 szedszy z ludu, aby zbierali, nie
naleźli. <28> I rzekł jest opięć Pan
ku Mojżeszowi: „I dokąd nie
15 chcecie ostrzegać przykania
mego i zakona mego? <29> Patrzcie,
iże wam dał Pan sobotę,
18 a przeto wam dał dzień
szosty dwoj pokarm, ostań sie
każdy sam przy sobie, niżadny
21 nie wychodź z swego miasta
w dzień siodmy”. <30> I śięcił jest
lud siodmy dzień. <31> I zdział jest
24 dom israhelski jimię jego
man, przeto że było jest jako
siemię kolijandrowe
27 białe a chęć jego jako żemła
se trdzią. <32> I rzekł opięć Mojżesz:
„To jest ta rzecz, ktorą jest
30 przykazał Pan: «Napełni gomor
z niego a chowajcie
w będących potem narodziech, aby
33 znali chleb, jimżeśm karmił
was na puszczy, gdyż jeście
wywiedzeni z ziemie ejipskiej»”.
35d
<33> I rzekł jest Mojżesz ku
Aaronowi: „Weźmi ssąd jeden
3 a puść tam mannę, csoć
może wziąć gomor, a położ
przed Panem, aby było chowano
6 w narody wasze”, <34> jako był
przykazał Pan Mojżeszowi.
I położył *jest Aaron w *ustawnie,
9 aby chowan był. <35> Ale
opięć synowie israhelszczy jedli
cztyrdzieści lat mannę,
12 dokąd byli nie przyszli do
ziemie przebytecznej, tym
pokarmem karmieni są, dokąd
15 nie dosięgli wszech krajow
ziemie kananejskiej.
<36> Gomor ta miara jest dziesiąta
18 część effy tej miary.
<17>
XVII
<1> Tedy szło jest wszytko
mnostwo synow
21 israhelskich z puszczej
Syn po swych
przebytcech podle rzeczy
24 panowej i rozbili stany swe w
Rafindim, gdzie nie była woda
ku piciu ludu. <2> Ktorzy szemrząc
27 ku Mo[mo]jżeszowi mowili:
„Daj nam wody, ać będziem
pić”. Ktorym otpowiedział
30 Mojżesz: „Cso szemrzecie
przeciw mnie? A przecz
kusicie Pana?” <3> Tedy lud tu
33 żądaję picia prze niedostatki
wod, szemrali są przeciw
Mojżeszowi a rzkąc: „Przecz
36a
jeś nam wynić kazał s Ejipta,
aby nas zabił a dzieci nasze i
3 dobytek *pragnie *picia?” <4> I wołał
jest opięć Mojżesz ku Panu
a rzkąc: „Cso uczynię ludu temu?
6 Jeszcze po małej chwili, a
ukamionująć mię”. <5> I rzekł
Pan ku Mojżeszowi: „Przedejdzi
9 malutko a weźmi z sobą
z starzejszych israhelskich, a pręt,
ktorym uderzył jeś[m] rzeki,
12 weźmi w rękę swą, a jidzi. <6> A jać
stanę przed tobą na skale
Oreb, a uderzysz w skałę i
15 wyjdzieć woda z niej, aby pił lud”.
I uczynił Mojżesz tako przed
starszymi israhelskimi, <7> i zdział
18 jimię temu miastu pokuszenie
prze szemranie synow
israhelskich i że kusili Pana
21 a rzkąc: „Jestli Pan w nas, czyli
nics?” <8> I lepak przyszedł
Amalech, i bojował przeciw
24 synom israhelskim w[f]
Rafimdim. <9> I rzekł Mojżesz k Josue:
„Wybierz męże a wyszedwszy
27 bojuj przeciw Amalechowi,
z jutra [a] ja stanę na wirzchu
gory, mając pręt boży w ręce ”.
30 <10> I uczynił Josue, jako przykazał
był jemu Mojżesz, i bojował
jest przeciw Amalechowi,
33 ale Mojżesz a Aaron, a Hur
wstąpili byli na wirzch gory. <11> A
gdyż był podniosł Mojżesz ręce,
36b
przemagał Israhel, ale
acz mało spuścił, przemagał jest
3 Amalech. <12> Bo ręce Mojżeszowy
były są ciężkie, tedy wziąwszy
kamień położyli podeń, na
6 ktorem siedział, ale Aaron a Hur
podpierali ręce jego s obu stronu.
I zstało sie jest, że ręce jego
9 nie umęczowały sie aż do zachodu
słuńca. <13> I zapędził Josue
Amalecha a lud jego
12 mieczem. <14> Rzekł jest Pan
Mojżeszowi: „Napisz to prze
pamięć w księgi a daj w uszy
15 Josue, boć ja zagładzę pamięć
Amalechową pod niebem”. <15> I
udziełał jest Mojżesz ołtarz i
18 nazwał jimię jego Pan powyszszenie
me a rzkąc, <16> bo ręka
samego Pana a boj boży będzie
21 przeciw Amalechowi od naroda
do narodu”.
<18>
capitulum XVIII
<1> A gdyż był usłyszał
24 Jetro pop madyjański,
przyrodzony Mojżeszowy
wszytko, cso
27 uczynił Pan Mojżeszowi a
Israhelowi ludu swemu, *przeto iże
był Pan wywiodł Israhela s
30 Ejipta, <2> wziął Zeforę żonę
Mojżeszową, ktorą był zasię
posłał, <3> a dwa syny jego, z nich
33 z ktorych jednemu dziano Jerson,
bo mowił ociec: „Przychodzień
jestem był w ziemi cudzej”,
36c
<4> a drugiemu Elijazar: „Bog −
rzekł − otca mego pomocnik
3 moj, ktory mię wyrwał z miecza
faraonowa”. <5> Teda przyszedł
Jetro cieść Mojżeszow i
6 synowie jego, i żona jego na
puszczą, gdzież to był stany swe
rozbił pod gorą bożą, <6> i wskazał
9 Mojżeszowi a rzkąc: „Ja, przyjaciel
twoj Jetro, jidę k tobie
i żona twa, i dwa
12 syny twa s nią”. <7> Jenże wyszedw
w potkanie przyjaciela
swego, pokłonił sie a pocałował
15 jego i pozdrowiłasta sie
społu słowy pokojnymi. A gdyż
był w stan przyszedł, <8> powiedał
18 jest Mojżesz przyjacielu
swemu wszytko, cso był uczynił
Bog faraonowi a Ejipskim
21 prze Israhela, i wszytkę robotę,
ktora sie jim była przygodziła
na drodze, a iże wybawił
24 je Pan. <9> I wiesioł jest był
Jetro prze to wszytko , cso uczynił
Pan Israhelowi, przeto że
27 wyjął ji z ręku Ejipskich, <10> i
rzekł: „Błogosławiony Pan, ktory
wybawił was z ręku Ejipskich
30 a z ręku faraonowych, ktory
wyjął lud swoj z ręku Ejipskich.
<11> Przeto ninie już jeśm
33 poznał, że wieliki jest Pan
nade wszytki bogi, przeto iże
pysznie czynili przeciw jim.
36d
<12> Przeto ofierował Jetro
przyjaciel Mojżeszow ofiery
3 Panu i przyszli są Mojżesz a
Aaron i wszytcy starszy z synow
israhelskich, aby jedli chleb s
6 nim przed Panem. <13> Opięć drugiego
dnia siadł Mojżesz, aby sądził
lud, jenże, ktory stał przed
9 Mojżeszem od zarania aż do
wieczora. <14> To gdyż uźrzał
przyjaciel jego wszytko, toczusz
12 cso czynił w ludu, rzekł jest:
„Cso to jest, cso czynisz w ludu?
Czemu sam siedzisz, a wszytek lud
15 czeka od zarenku aż do wieczora?”
<15> Ktoremu otpowiedział
Mojżesz: „Przyszedł ku mnie
18 lud patrząc wydania sądu
bożego. <16> Gdyż przygodzi
sie jemu ktorą swadę mieć,
21 przychodzą ku mnie, abych
sądził miedzy jimi a ukazał
jim przykazania boża i zakon
24 jego”. <17> Tedy on rzekł k niemu:
„Niedobrą rzecz czynisz,
<18> szaloną robotą kazisz sie i ty,
27 i lud ten, ktory jest z tobą,
mimo twą moc jest ta to rzecz,
sam tego nie będziesz moc
30 ścirzpieć. <19> Ale posłuchaj słow
mych i rady mej, a będzieć Pan
z tobą. Bądź ty ludu w tych,
33 csoż na Pana słusze, aby wyprawił,
cso rzeczono jest k
niemu, <20> a *ukaży ludu obyczaje
37a
duchowne a rząd naśladowania,
a drogę, przez ktorą
3 jić mają, a działo, kore
czynić mają. <21> Ale dobądź se
wszego pospolstwa mężow
6 mocnych a mądrych, a bojących
sie Boga, w ktorych by była
prawda a ktorzy by nienawidzieli
9 łakomstwa, a ustaw z
nich włodarze, sędzie a setniki,
a piędziesiątniki, a dziesiątniki,
12 <22> ktorzy by sądzili lud po
wszytki czasy, a csokoli by było
więcszego, przed cię *przyniosą,
15 a oni jedno mniejsze
aby sądzili, a lekcej *będzie
tobie rozdzieliwszy miedzy
18 jine brzemię. <23> A uczyniszli
tako, napełnisz przykazanie
Pana i przykazania jego
21 będziesz moc cirzpieć a wszyciek
lud ten to wroci sie z pokojem
na swa miasta”. <24> Ktore
24 usłyszaw, Mojżesz uczynił
wszytko, jakoż on jemu radził,
<25> a wybraw męże stateczne se
27 wszego Izrahela i uczynił je
książęty ludskimi, *włodarze
a setniki, a pięćdziesiątniki,
30 a dziesiątniki, <26> ktorzy
sądzili lud po wszyciek czas,
a csokoli ciężkiego było,
33 przynosili przedeń, a łacniejsze
telko sądząc. <27> I puścił
przyjaciela swego, ktoryż
37b
wrocił sie do swej ziemie.
<19>
XIX
<1> Miesiąca trzeciego
3 wyścia luda
israhelskiego s Ejipta
w ten to dzień przyszli
6 są na puszczą Synaj. <2> Bo szedszy
s Rafindim a doszedwszy aliż
na puszczą Synaj stany rozbili
9 są na tem mieście, a tu Israhel
rozpiął stany w stronę
gory. <3> Ale Mojżesz wstąpił na
12 gorę ku Panu i wyzwał jest
jego Pan z gory a rzkąc: „To
rzeczesz domu Jakobowu a zwiastujesz
15 synom israhelskim: <4> «Wyście
sami widzieli, cso *jest
uczynił Ejipskim, kako jeśm
18 was przeniosł na skrzydłu
orłowu a przyjął jeśm sobie.
<5> Będziecieli posłuchać głosu mego
21 a ostrzegać smowy mej, będziecie
mi *lud *włostny se wszech ludzi,
boć ma jest wszytka ziemia.
24 <6> A wy będziecie mi w
krolewstwo księskie a lud święty».
Toć są słowa, ktoraż będziesz
27 mowić synom israhelskim”. <7>
Przyszedwszy Mojżesz a *zawołał
wszytkich więcszych rodem z luda,
30 wyłożył wszytki rzeczy, ktore
przykazał był Pan. <8> I odpowiedział
wszytek lud pospołu a rzkąc:
33 „Wszytko, cso mowił jest Pan,
uczynimy”. A gdyż był wyprawił
Mojżesz ludska słowa ku Panu,
37c
<9> rzekł jemu Pan: „Już ninie
przydę k tobie w zaćmieniu
3 obłoka, aby mię posłuchał lud
moj mowiącego k tobie a
*wierzyć *będzie tobie na wieki”. I
6 powiedział jest Mojżesz słowa
ludska ku Panu, <10> ktory rzekł
jemu: „Jidzi k ludu a poświęci
9 je dziś a za jutra, ać umyją
rucha swa <11> a będą gotowi
do trzeciego dnia, boć *trzy
12 dzień zstąpi Pan przede wszym
pospolstwem na gorę Synaj.
<12> A ustawisz ludu granice przez
15 okrąg i rzekniesz k nim: «Warujcie,
abyście nie wstępowali
na gorę ani się dotykali jej
18 krajow. Każdy, jenże by się
dotknął gory, śmiercią umrze.
<13> Ręce nie dotkną sie jego
21 [gory], ale kamienim obrzucon
będzie albo sk<ł>ot będzie *osękami,
bądź to dobytczę albo człowiek,
24 nie będzie żyw. Gdyż poczęła
brznieć trąba <…>»”.<14> I zstąpił
jest Mojżesz z gory k ludu i
27 pośięcił ji. A gdyż byli smyli
rucha swa, <15> rzekł k nim: „Bądźcie
gotowi do trzeciego dnia a
30 nie przybliżajcie sie k żonam
waszym”. <16> Już przyszedł był
trzeci dzień a rano światło
33 było, jenąż *poczęli *słyszeć
krzmienie a *oświecowani
są *błyskanim, a obłok przegęsty
37d
*przykrywający gorę, a
źwięk trąby przenagły brzniał
3 jest, bojał sie jest lud, ktory
był w staniech. <17> A gdyż wywiodł
je był Mojżesz w potkanie
6 Bogu s miasta stanow, stali są
u korzenia gory, <18> a wszystka
gora Synaj kurzyła sie, przeto że
9 był zstąpił Pan na nią w ogniu,
a wychadzał dym z niej jako z
pieca, a była gora wszytka groźna.
12 <19> A brzęk trąby z nienagła rosł
więcej a dalej sie ciągnął. Mojżesz
mowił, a Pan otpowiedał
15 jemu. <20> I zstąpił Pan na gorę Synaj
na samy wirzch gory i zawoła
Mojżesza na wirzch jej. Gdzie
18 gdyż wstąpił, <21> rzekł k niemu:
„Zstęp a zaprzysiąż lud, aby snadź
nie chcieli przestępić granic, aby
21 widzieli Pana, a zginęłoby s nich
wielkie mnostwo. <22> Ale kapłani,
ktorzy przystępują ku Panu,
24 ać sie poświęcą, *abych jich nie
zabił”. <23> I rzekł Mojżesz ku Panu:
„Nie będzie moc pospolstwo wstępić
27 na gorę Synaj, bo ty jeś świadczył
a przykazał jeś a rzkąc:
«Położ granice podle gory a
30 poświęć *je»”. <24> Ktoremu rzekł Pan:
„Jidź, zstęp, a wstąpisz ty a Aaron
z tobą, ale kapłani a lud ać
33 nie chodzą przez granice ani
wstępują ku Panu, aby snadź nie
zabił jich [Bog]”. <25> Tegdy zstąpił
38a
Mojżesz k ludu a wszyćko wypowiedział,
cso był od Boga słyszał.
<20>
XX
3 <1> A mowił jest Pan
rzeczy ty to wszyćki: <2> „Jać
jeśm Pan Bog twoj,
6 ktory jeśm wywiodł
cię z ziemie ejipskiej z domu
służby. <3> Nie będziesz mieć bogow
9 cudzych przede mną. <4> Nie uczynisz
sobie obrazu rytego ani każdego
podobieństwa, ktore jest w
12 niebie s wirzchu a cso jest na
ziemi na dole, ani tych rzeczy,
ktore są w wodach pod ziemią.
15 <5> Nie będziesz sie jim kłaniać ani
jich ćcić, boć ja jeśm Pan Bog
twoj mocny, mściciel, nawiedzający
18 nieprawości otcow
na syny na trzecie i na czwarte
pokolenie jich, ktorzy nienawidzieli
21 są mnie, <6> a czynię miłosierdzie
nad tysiącmi tych, ktorzy
miłują mię a strzegą przykazania
24 mego. <7> Nie weźmiesz [na
darmo] jimienia Pana Boga
twego na darmo, bo nie będzie
27 mieć jego Bog niewinnego,
ktory przyjął jimię Pana
Boga swego na darmo. <8> Pomni,
30 aby dzień sobotny święcił. <9> Sześć
dniow będziesz robić a
będziesz dziełał wszytka działa, <10> ale
33 siodmy dzień sobota Pana Boga
jest, nie będziesz w niem
czynić swego działa ty i syn
38b
twoj, i cora twa, sługa twoj i
służebnica twoja, dobytczę
3 twe i przychodzień, ktory jest w
wrociech twych. <11> Bo w sześci
dniech uczynił Bog niebo i ziemię,
6 morze i wszyćko, csoż w nich jest,
i otpoczynął jest w dzień siodmy,
i przeto pożegnał jest Pan
9 dniowi sobotnemu i poświęcił
jest ji. <12> Ćci otca swego i
matkę swą, aby był długiego wieku
12 na ziemi, ktorą Pan Bog da tobie.
<13> Nie zabijesz. <14> Nie *cudzołoż.
<15> Nie *czyń kradzieża. <16> Nie będziesz
15 mowić przeciw twemu
bliznemu krzywego świadziectwa.
<17> Nie *żędaj domu bliznego
18 twego ani będziesz żędać
żony jego, ani sługi, ani
służebnice, ani wołu, ani osła,
21 ani wszego, cso jego jest”. <18> Ale
wszyciek lud słyszał głosy a
światłości widzieli są, a źwięk
24 trąby i *gory *dymiące się, a srzasszy
sie a strachem porażeni stali
opodal <19> a rzekąc Mojżeszowi:
27 „Mow ty nam, a usłyszymy, ać
nie mowi nam Pan, abychom
snadź nie smarli”. <20> I rzekł Mojżesz
30 ludu: „Nie chciejcie się
bojeć, bo aby was skusił,
przyszedł jest Bog a by strach
33 jego był w was, a byście nie
grzeszyli”. <21> I stał jest z daleka
lud, ale Mojżesz przystąpił
38c
ku ciemności, w ktorej był Bog.
<22> I rzekł jest mimo to Bog ku
3 Mojżeszowi: „To powiesz synom
israhelskim: «Wyście widzieli,
iże z niebios mowił jeśm wam.
6 <23> Nie będziecie czynić przede
mną bogow śrzebrnych ani
bogow złotych będziecie sobie
9 czynić. <24> Ołtarz z ziemie uczynicie
mi a *ofierujcie mi na
niem ofiery wasze zeżżone i
12 spokojne, owce wasze i woły
wasze na wszelikiem mieście,
ne jemże by była pamięć jimienia
15 mego, przydę k tobie a pożegnaję
tobie. <25> A pakliby ołtarz
kamienny uczyniłby , nie
18 będziesz jego dziełać z ciosanego
kamienia, bo podniosłliby
noż swoj nad nim, zmazan
21 będzie. <26> Nie wstąpisz po
wschodziech ku ołtarzu memu, aby
nie była jawna skaradość twa.
<21>
XXI
24 <1> Tyć są sądy, ktore
wyłożysz [je] jim: <2> [Israhel]
Kupiszli Żyda,
27 sześć lat służyć będzie
tobie, a siodmego lata
wynidzie wolen darmo. <3> W
30 ktoremkoli odzieniu wnidzie
k tobie, z takim *wynidzie, acz
będzie mający żonę, i żona
33 wyjdzie pospołu. <4> A pakliby Pan
dał jemu żonę a urodziłaby
jemu syny i dziewki, niewiasta
38d
i dziewki, i synowie będą
jego pana, ale on wyjdzie s
3 ruchem swym. <5> A pakliby sługa
rzekł: «Miłuję pana mego a żonę
i syny, nie wynidę wolen», <6>
6 *przywiedź ji pan bogom a ma ji
przyłożyć ku dźwirzom a pdwojom,
a *przekoli jemu ucho
9 szydłem i będzie mu sługa aż
na wieki. <7> Pakliby kto przedał
dziewkę swą w służebnicę, nie
12 wyjdzie, jako służebnice wynić
obykły są. <8> Pakliby nie
lubiła sie oczyma pana swego,
15 jemuż by dana była, puści ją, ale
ludu cudzemu przedać nie ma
mocy, aczby wzgardzał ją. <9> Pakliby
18 ją synu swemu oddał, podle
obyczaja dziewek uczyni jej.
<10> Pakliby jemu drugą wziął, przyprawi
21 dziewce swadźbę i rucha, i wiana
sromieźliwości nie zaprzy.
<11> Aczby trojga tego nie uczynił,
24 wynidzie darmo przez pieniędzy.
<12> A kto by człowieka bił chcąc ji
zabić, śmiercią *umrze.<13> Pakliby
27 kto jemu sie nie założył, ale
Bog dałby ji w ręce jego, ustawięć
tobie miasto, do ktorego
30 mogłby uciec. <14> Aczby kto s
umysła zabił bliznego swego a przez
założenia, od ołtarza mego
33 wydrzesz ji, aby umarł. <15> Kto by bił
otca swego a matkę, śmiercią
*umrze. <17> Kto by łajał otcu swemu
39a
albo macierzy, śmiercią *umrze.
<16> Ktory by ukradł człowieka
3 a przedał, doświadczon winy,
śmiercią umrzeć ma. <18> A
swarzyliliby sie mężowie a uderzyłby
6 jeden drugiego albo bliznego
swego kamieniem albo pięścią
a on by nie umarł, aleby leżałby
9 w łożu, <19> wstałliby a chodził na
dworze o lasce swej, nie będzie
winien, jenże by ji uraził, ale
12 wżdy [aby] jego roboty a jego
nakłady na lekarze ma jemu
wrocić. <20> Kto by bił sługę
15 swego albo dziewkę swą ręką
prętem a umarliby w ręku
jego, grzechu <…> [jego]. <21> Paknięliby
18 jeden dzień albo dwa byliby
żywy, nie będzie poddan
pokucie, iże pieniądze jego
21 są. <22> Aczby wadziła sie męża
dwa a uraziłby ktory żonę
ciężką, a martwe dziecię
24 urodziłaby, ale sama żywa
ostałaby, poddan będzie szkodzie,
kako wiele żądałby mąż
27 niewiasty a jednaczowie
osądziliby. <23> A gdyżby ją śmierć
pościgła, wroci duszę za
30 duszę, <24> oko za oko, ząb za ząb,
rękę za rękę, nogę za nogę,
<25> ożżenie za ożżenie, ranę za
33 ranę, siniałość za siniałość,
krew za krew. <26> A pakliby
kto uderzył w oko sługę swego
39b
albo *dziewki *swej a blikawe
je uczyniłby, ma je puścić
3 wolno za oko, ktore wybił. <27> Ząb też
aczby wybił kto słudze albo dziewce
swej, też uczyni a puści je
6 wolno. <28> Aczby woł zabodł męża
albo żonę a umarłby, kamienim
obrzucon będzie a mięso jego
9 nie będzie jedziono, a pan wołu
tego niewinien będzie. <29> A pakliby
woł bodący byłby od wczorajszego
12 dnia aż przez trzeci dzień
a oświadczyliby panu jego,
a nie zawarłby pan jego, a zabiłby
15 męża albo żonę, woł kamienim
obrzucon będzie a pana
jego zabiją [a nie będą jeść
18 mięsa jego]. <30> A pakli wypłatę
położyl nań, da za duszę swą,
csożkoli by pożądano było. <31> A syna
21 i dziewkę aczby rogiem uderzył,
takiemuż sądu będzie poddan.
<32> Aczby sługę albo botnicę ktorą
24 zabodł, trzydzieści połuważkow
da śrzebra panu, ale woł kamienim
będzie obrzucon. <33> Aczby
27 kto otworzył studnię a wykopałby,
a nie przykryłby jej, a wpadłby
w nią woł albo osieł,
30 <34> pan studniej wroci zapłatę
dobytczą, a to, cso by umarło,
jego będzie. <35> A pakliby woł cudz
33 wołu drugiego ranił a on
umarłby, przedadzą woł żywy
a rozdzielą kupidło, a marchę
39c
martwą rozdzielą miedzy sobą.
<36> Ale aczby wiedział, iże
3 woł rogaty był od wczorajszego
dnia a przed wczorajszym dniem
a nie strzegł jego pan jego,
6 wroci woł za woł, a marchę
całą wieźmie.
<22>
XXII
<1> Aczby kto ukradł owcę
9 albo wołu a zabił
albo przedałby,
pięć wołow za jenego
12 wołu wrocić ma a cztyrzy
owce za jeną owcę. <2> A pakli
*wyłomi złodziej dom albo
15 podkopający by był a nalezion
by był, a wziąw ranę umarłby,
ten, ktory by bił, nie będzie
18 winien krwie. <3> A pakli gdy
słuńce wzyjdzie, to by uczynił,
mężobojstwo spachał i sam
21 umrzeć ma. Aczby nie miał cso
za kradzież wrocić, sam przedan
*będzie. <4> Aczby naleziono
24 to, cso ukradł jest, u niego żywe,
bądź woł albo osieł, albo
owca, dwojako ma wrocić.
27 <5> Aczby kto uraził rolą albo
winnicę a puściłby dobytczę
swe, aby spasł cudze, csoż-by-koli
30 miał na polu swem nalepszego
albo w winnicy, za szkodę
podług zgodzenia ma
33 nawrocić. <6> Acz wyszedwszy ogień
nalazłby kłosy a uchopiłby
brogi żytne albo stojące
39d
nasienie na rolach, wroci szkodę,
ktory ogień zażegł. <7> Aczby kto
3 polecił przyjacielowi pieniądze
albo sąd w chowanie a od
tego, ktory przyjął, kradziestwem
6 odjęty by były, będzieli nalezion
złodziej, dwojako ma wrocić,
<8> tajili się złodziej, pan
9 domowy przywiedzion będzie
k bogom, to jest k biskupom,
a przysięże, iże nie ściągnął
12 ręki swej na zboże bliznego
swego <9> ku spachaniu zdrady tak
na wole jako na ośle i na owcy,
15 i na rusze, a csokoli szkody
uczyniono może być, ku bogom,
to jest ku biskupom, obu prza
18 ma przyć, a przysądziliby oni,
dwojako wroci bliznemu swemu.
<10> Aczby kto polecił bliznemu
21 swemu osła, wołu, owcę
i wszelkie dobytczę k stroży
a umarłoby albo zemglało,
24 albo wzięto od nieprzyjacioł,
a żadny by tego nie widział,
<11> prawo przysiężne będzie
27 w pośrzodku, iże nie ściągnął
ręki na rzecz bliznego
swego i przymie pan przysięgę
30 a on nie będzie *chcieć
wrocić. <12> Pakliby kradzieżem
odj<ę>to było, wroci szkodę panu,
33 <13> aczby śniedziono było od
źwierza, *przyniesie k niemu
to, cso zabito jest, a nie wroci <…>
(tu brak 10 kart)
40a
<33>
<8> <…> aże i wszedł do stanu. <9> A gdyż
wszedł on do stanu ślubu, zstępował
3 słup obłokowy i stał jest
u dźwirzy <…> 10> <…> stankowych. Stali też
i oni a kłaniali się z dźwirzy
6 stankow swych. <11> I mowił
jest Pan ku Mojżeszowi licem
w lice, jako obwykł człowiek
9 ku przyjacielu swemu.
A gdyż on wracał sie do
stanow, sługa jego Josue, syn
12 Nunow, dziecię nie wychodziło
z stanu. <12> I rzekł Mojżesz ku
Panu: „Przykazujesz mi, abych
15 wywiodł lud ten to, a nie
ukażesz mi, kogo poślesz se
mną, a nawięcej gdyżeś rzekł:
18 «Znam cię z jimienia a nalazłeś
miłość przede mną». <13> A
przeto acz nalazł jeśm miłość
21 przed tobą, w opatrzeniu twem,
ukaż mi lice twe, abych
wiedział ciebie a nalazł miłość
24 [a najdę miłość] przed twyma
oczyma. Weźrzy na lud ten to
a na zbor swoj”. <14> I rzekł Pan
27 Bog: „Lice me przedyjdzie cię
a odpoczynienie dam tobie”
<15> I rzekł Mojżesz: „Nie przedejdzieszli
30 ty *nas sam, nie wywodź
nas z tego miasta, <16> bo
po czem wiedzieć będziem moc
33 ja i lud twoj, iżesmy naleźli
miłość przed twyma
oczyma, jedno acz s nami chodzić
40b
będziesz, abychom osławieni
byli ode wszech ludzi, ktorzyż
3 to przebywają na ziemi”. <17> Ale
rzekł Pan ku Mojżeszowi: „Słowo
to, ktoreś przemowił, uczynię,
6 bo nalazłeś miłość przed[d]e
mną a ciebie samego znam
s jimienia”. <18> A on rzekł jemu:
9 „Ukaż mi sławę twą”. <19> Otpowiedział
Pan: „Ja ukażę wszyćko
dobre tobie a *nazwan będę w
12 jimię Pana przed tobą, a smiłuję
sie, nad kim chcę, i miłościw
będę, nad kim mi się
15 lubi”. <20> I opięć rzekł: „Nie możesz
widzieć lica mego, bo nie uźrzy
mię człowiek, a żyw będzie”.
18 <21> I opięć rzekł: „Owa miasto jest
u mnie i staniesz na skale. <22> A gdy
pojdzie sława ma, postawię
21 cię w jaskini skały a zasłonię
cię prawicą mą, dokąd
nie przyjdę, <23> i podniosę rękę
24 mą a uźrzysz chrzbiet moj, ale
oblicza mego widzieć nie
będziesz moc”.
<34>
XXXIIII
27 <1> I lepak Pan rzekł: „Wyciesz
sobie dwie cce kamienne
ku pirwym podobne,
30 a napiszę na nich słowa,
ktore są miały cki, ktoreś
złamał. <2> Bądź gotow rano,
33 aby wszedł tudzież na gorę Synaj,
i staniesz se mną na wirzchu
gory. <3> A niżadny nie *wnidzie
40c
z tobą ani widzian *będzie
ktokoli po wszej gorze, a owce i
3 woły nie *będą pasieni przeciw
jej”. <4> I wyciosał Mojżesz dwie
cce kamienne, jakie przedtym
6 były, a w nocy powstaw
wszedł na gorę Synaj, jako był
jemu przykazał Pan, niosę z
9 sobą cki. <5> A gdyż zstąpił Pan
przez obłok, stał Mojżesz z nim,
wzywaję jimię boże, <6> jemuż
12 mijającemu się rzekł: „Panujący
Panie Boże, miłosierny
i miłościwy, cirzpiędliwy a
15 wielkiego ślutowania i sprawiedliwy,
<7> jenże strzeżesz miłosierdzia
nad tysięcy, jenże sjimasz
18 nieprawość i winy, i
grzechy a niżadny przed tobą
sam od siebie niewinien jest,
21 jenże wracasz nieprawość [ot]
oćcow synom i wnuczętom do
trzeciego i czwartego pokolenia”.
24 <8> Tegdy rychle Mojżesz skłoniw
się *skurczył *się na ziemi a
pokłoniw się <9> rzekł: „Acz nalazł
27 jeśm miłość w opatrzeniu twem,
Panie, proszę, aby szedł s
nami, boć lud twardej szyje
30 jest, a odejmi nieprawość naszę
i grzechy a nas sobie miej”.
<10> Otpowiedział Pan: „Ja wejdę
33 w ślub, ktory wszytcy uźrzą,
uczynię znamię to, ktorego
nigdy nie widali na ziemi
40d
ani w ktorem rodu, aby widział
lud ten, ktorego pośrzodku ty
3 jeś, skutek boży groźny, jenże
chcę uczynić. <11> *Zachowasz
wszytko, csożeśm dziś przykazał
6 tobie, ja sam wyrzucę
przed obliczym twym Amorejskiego
a Kananejskiego, a
9 Etejskiego, a Ferezejskiego, a
Ewejskiego, a Jebuzejskiego.
<12> Waruj się, aby nigdy z przebywaczmi
12 ziemie onej w przyjaźń
nie wchadzał, bo by to tobie
było na upadnienie, <13> ale ołtarze
15 jich skaź a słami jich sochy, a lasy
jich spodrębaj. <14> Nie kłaniaj
się bogu cudzemu, Pan, Mściciel
18 jimię jego, Bog jest *obrońca.
<15> Nie wchodzi ni-w-żadną
smowę s ludźmi tych krajin, by
21 gdyby nieczystotę uczynili z swymi
bogi, kłaniając się modłam swym,
[a] wezwałby ciebie niekto,
24 aby jadł s jich obietowania,
<16> ani żony s jich dziewek pojimaj
synom twym, aby gdyżby ony
27 snieczyściły, nie kazały nieczyść
synom twym z bogi jich. <17> Bogow
dętych nie *czyń sobie. <18> God
30 prześniczych *ostrzegaj. Za siedm
dni pożywać będziesz prześnic,
jakoż jeśm przykazał tobie,
33 czasu żniwa nowych rzeczy,
bo miesiąca letniego czasu
wyszedł jeś s Ejipta. <19> Wszelkie,
41a
ktore otwiera żywot rodu
samcowego, moje będzie. Se
3 wszech źwierząt, tak z wołow
jako z owiec, me będzie.
<20> Pirworodzone oślicze wypłacisz
6 owcą, paknięli[by] wypłaty
nie dasz za nie, zabito będzie.
Pirworodzeńca synow twych
9 wypłacisz ani się ukażesz w
opatrzeniu mem prozen. <21> Sześć
dni robić będziesz, dzień siodmy
12 przestaniesz orać i *siać.
<22> Gody tydniowe uczynisz sobie
w pirwych urodach żniwa swego
15 pszenicznego a gody, gdyż
*wroci sie czas letni, wszyćko
zgromadzisz. <23> Po trzy czasy lata
18 ukaże się każdy samczek
twoj w widzeniu wszechmogącego
Pana Boga israhelskiego.
21 <24> A gdyż wyżonę pagany
od twego lica a rozszyrzę
granice twe, niżadny nie będzie
24 sie przeciwić ziemi twej,
a gdyż będziesz wstępować a
ukażesz sie przed obliczym
27 Pana Boga twego trzykroć w
rok. <25> Nie będziesz ofierować
na kwaszonem chlebie krwie
30 ofiery mej ani ostanie do jutra
s ofiery God Prześnic. <26> Pirwe
urody użytkow ziemie
33 twej ofierować będziesz w
domu Pana Boga twego. Nie
będziesz warzyć koźlęcia
41b
w mlece macierze jego”. <27> I rzekł
Pan ku Mojżeszowi: „Popisz
3 sobie słowa ta, ktorymi i z tobą,
i z syny israhelskimi śćwirdziłeśm
ślub”. <28> Przeto był Mojżesz
6 tam z Panem cztyrdzieści
dni i cztyrdzieści nocy, chleba
nie jadł ani wody pił, i popisał
9 na ckach słowa ślubu <…>
przykazania. <29> A gdyż szedł
Mojżesz z gory Synaj, dzirżał dwie
12 cce świadeczstwa a nie wiedział,
iże rogate było lice jego
z towarzystwa rzeczy bożej.
15 <30> Ale widząc Aaron i synowie
israhelszczy rogatą
Mojżeszową twarz, bojeli się
18 blizu przystępić. <31> Ale
przyzwani będąc od niego,
wrocili się tako Aaron jako
21 i książęta wszego pospolstwa,
a gdy mowił jest, <32> przyszli k
niemu też wszytcy synowie
24 israhelszczy, ktorym przykazał
wszytko, cso był słyszał od Boga
na gorze Synaj. <33> A dokonaw
27 rzeczy i włożył zakrycie
na lice swoje, <34> ktore wchodzę
ku Bogu a mowię z nim odjimał,
30 aliżby nie wyszedł. Tedy
mowił synom israhelskim
wszyćko, cso było przykazano
33 jemu. <35> Ktorzy widzieli są lice
Mojżeszowo wychodzącego być
rogate, ale zakrywał opięć
41c
on lice swe, acz gdy mowił k nim.
<35>
XXXV
<1> A przeto zgromadziw
3 wszytkę tłuszczą
synow israhelskich
rzekł k nim: „Ty rzeczy
6 są, ktore przykazał Pan uczynić:
<2> «Za sześć dni będziecie
czynić [czynić] działo, siodmy
9 dzień będzie wam święty,
sobota a pokoj jest panow,
kto by uczynił w niem działo,
12 będzie zabit. <3> Nie podniecicie
ognia we wszech przebytcech
waszych przez dzień sobotny»”.
15 <4> I rzekł jest Mojżesz ku
wszemu zboru synow israhelskich:
„Toć jest mowa, ktorą
18 przykazał Pan rzekąc: <5> «Wyłęczcie
z was pirwe urody
Panu». Każdy dobrowolnie a
21 żądliwie ofieruj Bogu złoto
i śrzebro, mosiądz, <6> modre
postawce i pawłokę, czyrwone
24 sukno dwojec barwione
i białe płotno, sirszl kozią,
<7> skopowe skory czyrwone i
27 modre, drzewie setym <8> a olej
k *światłu *ustawnemu a by
uczyniona była maść kadzidlna
30 rzecz woniej przechętnej,
<9> kamienie onychinowe
a kamienie drogie ku okraszeniu
33 naplecnika a napirśnika.
<10> Ktokoli z was jest
mądry, podź i uczyń, csokoli
41d
jest przykazał Pan, <11> to jest stan
a *strzechy jego i *przykrycia,
3 *pierścieniow i ściany z desk
z żerdziami, [z] kołki i podstawki,
<12> skrzynię i żerdzi, przykrywadło
6 i oponę, ktora przed nim
powieszona jest, <13> stoł z żyrdźmi
i z sędy, i s ofiernymi chleby,
9 <14> kaganiec ku podpieraniu
świec, ssędy jego i światła
s olijem ku pokarmu ognia,
12 <15> ołtarz kadzidlnych rzeczy , i
olej pomazania, i kadzidlne
rzeczy z woniących rzeczy, oponę
15 u dźwirzy stanowych, <16> ołtarz
ofierny i bronkę jego miedzianą
z żyrdźmi swymi i z sędy swymi,
18 umywadło i podstawek jego,
<17> opony *przystrzesze z słupy
i podstawki, oponę we dźwirzach
21 *przystrzesze, <18> kołki stanowe
i *przystrzesze z powrozy swymi,
<19> rucho, ktorego jest potrzeba
24 w świętem domu, rucho
Aarona biskupa i synow jego,
aby księstwa pożywali mnie”.
27 <20> I wyszło jest wszystko mnostwo
synow israhelskich *w
*opatrzeniu Mojżesza, <21> i ofierowali
30 myślą wielmi gotową a
nabożną pirwe urody Panu
ku dziełaniu działa stanu
33 świadeczstwa a csokoli ku
potrzebie i k ruchu świętemu potrzeba
była. <22> Mężowie z żonami
42a
dali są zausznice i zaponice,
pierścienie i sponki z prawych
3 rąk, każdy ssąd złoty darom
bożym *wyłączono jest. <23> Acz kto
miał modre postawce, pawłoki
6 czyrwone, sukno dwojec
kraszone i białe płotno a sirszl
kozią, skory skopowe czyrwone
9 i modre, <24> śrzebra i złota,
i mosiądza, i wszytko kowadło
ofierowali są Panu, i drzewie
12 setym k rozmajitej potrzebie.
<25> Ale i niewiasty nauczone dały
są, cso są naprzędły, postawcow
15 modrych, pawłok czyrwonych,
sukien dwojec kraszonych
i białych, i pręgatych, <26> i sirszli
18 koziej, dobrowolnie, pokornie,
włostnie wszyćko dawając. <27> Ale
książęta ofierowały
21 kamienie onchinowe
i jine drogie kamienie ku naplecniku
a k napirśniku <28> a wonne rzeczy
24 i olej ku światłom ustawnym
i ku dziełaniu maści
a kadzidlnych rzeczy woniej
27 przechętnej ku złożeniu. <29> Wszytcy
mężowie i żony myślą
nabożną ofierowali dary,
30 aby działana była działa, ktora
przykazał Pan Bog przez
rękę Mojżeszowę. Wszytcy
33 synowie israhelszczy
dobrowolnie dary poświęcili
są. <30> Tegdy rzekł Mojżesz ku
42b
synom israhelskim: „Owa toć
wezwał Pan s jimienia Beseleela
3 syna Urowa <…> z rodu Judowa
<31> a napełnił go ducha bożego,
mądrości, rozuma i umienia,
6 i wszego nauczenia <32> ku
wymyśleniu, ku uczynieniu
potrzeby z złota a śrzebra
9 i mosiądzu <33> i w ryciu kamienia,
i w robocie ciesielskiej.
Csożkoli w ciosaniu albo w
12 kowaniu wymyślić sie może,
<34> dał na sercu jego
Oolijaba
syna Achisamelchowa z rodu
15 Danowa. <35> Obu nauczył
mądrości, aby działali działem
ciesielskim a działem
18 przemiennym i poszywanym,
barwami piora ptaszego s modrej
barwy i z sukna czyrwonego
21 dwojec barwionego, i *białe
*płotno a *pawłokowe, wszytko
aby setkali a wszytko nowe
24 aby naleźli.
<36>
XXXVI
<1> I przeto uczynił Beseeleel
a Oolijab i wszelki mąż
27 mądry, ktorym Bog dał
mądrość i rozum, aby
umieli kowanim i ciosanim
30 robić, cso ku użytkom
świętemu domu potrzebno
jest a cso przykazał Pan. <2> A
33 gdyż wezwał je Mojżesz a
każdego męża uczonego,
ktoremu dał Bog mądrość
42c
ktorzy z swej wolej oddali sie ku
działaniu działa, <3> dał jim wszytki
3 dary synow israhelskich, ktorzy
gdyż pilni byli ku działu, na
wszelki dzień s jutra lud ślubienie
6 ofierował Bogu. <4> Przeto
rzemieślnicy przyszedszy,
przypędzeni sąc <5> rzekli Mojżeszowi:
9 „Więcej ofieruje lud nasz, niż
potrzebizna jest”. <6> A przeto kazał
Mojżesz służebniczym głosem
12 wołać: „Ani żona, ani mąż
więcej nie ofierujcie ku działu
*świętemu”, a tako przestało
15 jest od darow ofierowanie,
<7> przeto iże dosyć było ofierowano
i zbywało. <8> I uczynili są
18 wszystcy mądrzy sercem ku
napełnieniu działa stanowego
opon dziesięć ze lnu białego
21 przesukowanego a z barwy
modrej, a pawłoki i z postawcu
czyrwonego dwojec barwionego
24 działem przemiennym
a mistrzownym przeszywanim,
<9> z ktorych jedna miała
27 dwadzieścia i ośm łokiet
wzdłużą a na szyrzą cztyrzy,
a jedna miara była wszech opon.
30 <10> I uczynił w gromadę
opon pięć jednę ku drugiej
a jinych pięć w gromadę
33 k sobie zstawił. <11> I uczynił jest
dzierżadła modrej barwy na
kraju opony jednej na obu
42d
boku a na kraju opony drugiej
takież, <12> aby sie społu seszła
3 dzierżadła a pospołu spojona
była. <13> A przeto pięćdziesiąt slał
kręgow złotych, ktore by dzierżały
6 opon dzierżadła a by był jeden
stan. <14> I uczynił dzianic jedennaście
z sirszli kozich ku przykryciu
9 strzesze stanowej, <15> jedna
dzianica wzdłużą *majęcy
łokiet trzydzieści a na szyrzą
12 łokciow cztyrzy, jednej miary
były wszytki dzianice, <16> ktorych
pięć *zstawią pospołu, a sześć
15 jinych rozdzielnie *zstawią.
<17> I *uczynią dzierżadł pięćdziesiąt
na kraju dzianice jednej <…>,
18 aby się pospołu mogły sjić,
<18> a zaponek mosiądzowych
pięćdziesiąt, ktorymi by sie setkła
21 strzecha, aby jedno przykrycie
ze wszech dzianic było. <19> *Uczynią
też pokrycie stanowe
24 z skor skopowych czyrwonych
a drugie s wirzchu przykrycie
[z skor czyrwonych, a drugie] z skor
27 modrych. <20> I *uczynią i cki stanowe
stojące z drzewia setym,
<21> dziesięć łokiet *będzie wzdłużą
30 cka jedna a połtora łokcia
w szyrz *będzie. <22> Dwoje
wystruganie *będzie na każdych
33 ckach, aby jedna z drugą
się spojiła. Tako udzieła
wszytki cki stanowe, <23> z ktorych
43a
dwadzieścia k stronie połudziennej
były przeciw południu
3 <24> se cztyrmidziesiąt postawki śrzebrnymi,
dwa podstawki pod edną
cką podłożona *będą s obu stronu
6 węgłow, gdzie kręgi na bocech
[i] w kąciech sie *schadzały, <25> a
k stronie stanowej, ktora patrzy
9 na połnocy, udziała dwadzieścia
desk <26> se cztyrmidziesiąt podstawkow
śrzebrnymi, dwa pod
12 każdą cką. <27> Ale przeciw
zapadu k tej stronie stanowej,
ktora na morze patrzy, udziełał
15 sześć desk <28> a dwie jine po każdem
kącie stanowem z tyłu, <29> ktore
spojony były od dołu aż do
18 wirzchu a w jedno spojenie
rownie schadzały się.
Tako udziełał s obu stronu po
21 węglech, <30> aby ośm było pospołu
desk a miały podstawkow
śrzebrnych sześćnaście, toczusz
24 dwa podstawki pod każdą cką.
<31> I udziełał żerdzi z drzewia
setym, pięć k dzierżeniu desk
27 jednego boka stanowego <32> a
pięć jinych *jinemu boku
ckam *srządzonych, *s *obu *stronu
30 *tych pięć jinych żerdzi przewlecze
k zapadnej stronie stanowej
przeciw morzu. <33> I uczynił
33 żyrdź jiną, ktora przez
pośrzodek desk od węgła aż do
węgła przesiągłaby. <34> Ale ty
43b
ściany okrasił złotem, slawszy
jego podstawki śrzebrne. A kręgi
3 jego udziełał złote, przez ktore
żerdzi wwieść się mogły,
a ty *zaiś[t]cie blachami złotymi
6 położył. <35> I udziałał pawłokę
albo oponę s modrej barwy i z
pawłoki, i z sukna czyrwonego
9 dwojec barwionego, i z białego
lnu przesukowanego działem
przeszywanym, *przemiennym
12 i *rozdzielonym <36> a cztyrzy słupy
z drzewia setym, *ktorych *gdy
*głowy pozłocił, ulawszy podstawki
15 jich śrzebrne. <37> I uczynił
przystrzesze w wchodzeniu stanowem
s modrej barwy, z pawłoki
18 i z czyrwieńca, se lnu białego
przesukowanego działem
przeszywanym, <38> i słupow pięć z
21 głowami jich, ktore przykrył złotem,
a podstawki jich ulał
mosiądzowe, kto pokrył złotem.
<37>
XXXVII
24 <1> A udziałał Beseleel
skrzynię z drzewia
setym, mającą
27 połtrzecia łokcia na
dłużą a połtora na szyrz, a wzwysz
połtora łokcia i obłożył ją złotem
30 przeczystym wnątrz i zewnątrz,
<2> a udziełał na nią koronę złotą
około, <3> a ulaw cztyrzy kręgi
33 złote przez cztyrzy węgły jej,
dwa kręgi na jednem boce, a
dwa na drugiem. <4> A żerdzi udziełał
43c
z drzewia setym, ktore powlekł
złotem, <5> a ty przewlekł
3 przez kręgi, ktore były na boce
skrzynki ku noszeniu jej. <6> I
uczynił przykrywadło, toczusz
6 modlitewnicę z złota przeczystego
połtrzeciego łokcia na
dłużą a połtora na szyrzą,
9 <7> też dwa anjoły ze złota
klepanego, ktore postawił s obu
stronu przykrywadła: <8> anjoł
12 jeden s wirzchu jednej strony
a anjoł drugi[ej] s wirzchu
drugiej strony, dwa anjoły
15 na obu wirzchu przykrywadła,
<9> ściągnąwszy skrzydła a
przykrywszy modlewnią, na
18 się i na *dckę społu patrzęcy.
<10> Udziełał i stoł z drzewia
setym wzdłużą dwu łoktu
21 a na szyrzą łokieć, miał
wysokość połtora łokcia, <11> i
obłożył ji zło[te]tem przeczystym
24 a udziełał jemu obrębę
złotą około, <12> a na tej obrębie
koronę złotą rozmajicie rytą
27 cztyr palcow, a nad tą jiną
koronę złotą. <13> Ulał a cztyrzy
obręczy złote, ktore położył
30 po cztyrzech węglech po każdej
nodze stołowej <14> przeciw
koronie i przewlecze przez nie
33 żerdzi, aby mogł stoł noszon
być. <15> A ty żerdzi udziełał z drzewia
setym, a obłożył je złotem,
43d
<16> a ssędy ku rozmajitej potrzebie
stołowej, octowe czbany,
3 banie, czesze i kadzidlnice
z złota czystego, w ktorych
ofierowany mają być płynące
6 rzeczy. <17> I udziałał świecidlnik
sklepany z przeczystego
złota, z ktoregoż to pośrzodka
9 cewi, czaszki, krążki a *lilija
pochodziły są, <18> sześć na obu
stronu, trzy cewi na jednej
12 stronie, a trzy na drugiej, <19> trzy
czaszki ku orzechu podobne
po wszech cewiach a krążcowie
15 też pospołu i *lilija, a trzy
czaszki podobne ku orzechowi
na cewi ,a krążcy pospołu i *lilija.
18 Rowne było działo
sześci cewi, ktore pochodziły
z pośrzodka świecidlnika.
21 <20> A na tem drągu były czaszki
cztyrzy ku orzechu podobne
i krążki przez wszyćki i *lilija,
24 <21> i krążki pode dwiema cewiama
po trzech mieściech, ktorych
pospołu sześć jest cewi
27 pochodzących z pośrzodka jego.
<22> A przeto krążce i cewi s niego
były a wszytko z złota klepanego
30 dętego. <23> I udziełał
świecidlnikow siedm z gasidły
swymi a ssędy, gdzie ustawiony
33 są ku gaszeniu, z złota przeczystego.
<24> Świecidlnik se wszą
swoją przyczyną ważył jest
44a
grzywnę złota. <25> Udziałał i
ołtarz kadzidlny z drzewia setym
3 mający na czworo po jednem
ło[t]ktu a na wysokość dwa,
z korego węgłow pochodziły
6 rogi. <26> I przykrył ji złotem
przeczystym z bronką i ścianami,
i rogi, <27> i udziełał jemu
9 koronę złotą a dwa pierścienia
złota pod koruną po wszech
bocech, aby sie mogły przewlec
12 przez nie żyrdzi a mogłby
sie ołtarz nosić. <28> A ty żerdzi
udzieła z drzewia setym i pokrył
15 je blachami złotymi. <29> Słoży
i olej k maści poświęcenia
a kadzidlne rzeczy s wonnych
18 rzeczy przeczystych działem
apotekarskim.
<38>
XXXVIII
<1> Udziełał i ołtarz ofierny z
21 drzewia setym pięć
łokiet na czworo a
trzy na wyszszą, <2> jegoż rogi s
24 węgłow wychodziły są, i przykrył
je blachami mosiądzowymi.
<3> A ku potrzebie jego
27 zdziałał rozmajite ssędy s miedzi,
panwi, kleszczki, wędy i
małe wędzice, w czem się ogień
30 bierze. <4> I bronkę jego podobną
sieci uczynił miedzianą
a pod nią pośrzod ołtarza
33 ołtarzyk, <5> ulaw cztyrzy pierścienie
miedziane, przez teleż
*dzierżadł wirzchow ku przewleczeniu
44b
żerdzi a k noszeniu, <6> ktore i ony
udziałał z drzewia setym i
3 pokrył blachami mosiądzowymi,
<7> i przewlekł przez kręgi, ktore
na boce ołtarzowych wynikały.
6 Ale ołtarz ten nie był cały, ale
wnątrz prozny z desk a nątrz dziurawy.
<8> Udziałał i umywadło miedziane
9 z podstawkiem swym z źwiarciadł
niewieścich, ktore *patrzyły
w przystrzeszu stanowem.
12 <9> A uczynił przystrzesze, na ktorego
połudziennej stronie były opony
z białego lnu przesukowanego
15 sto łokciow, <10> słupow
miedzianych dwadzieścia z podstawki
swymi, głowy słupowe i wszego
18 działa rycie śrzebrne. <11> Rownie
ku połnocnej stronie opony, słupy
i podstawki, i głowy słupowe
21 tejże miary i działa, i rudy tejże
były. <12> Ale na tej stronie, ktora
na zachod patrzy, były opony
24 pięćdziesiąt łokiet, słupow
*dwadzieścia z podstawki
miedzianymi a głowy słupowe i
27 wszego działa rycie śrzebrne.
<13> Ale przeciw wschodu słunecznemu
pięćdziesiąt łokiet udziełał
30 opony, <14> z ktorych pięcinaście
łokiet słupow trzy
z podstawki swymi jeden dzierżał
33 bok, <15> a na drugiej stronie,
ktora na obu stronu wchod[u]
w stan czyni, pięćnaście łoktow
44c
rownie były opony, słupowie trzy
a podstawkow teleż było. <16> Wszyćki
3 opony przystrzeszkowe z białego
lnu przesukowego [a] zetkany
były. <17> Podstawkowie słupowi
6 byli są miedziane, ale
głowy jich z *przykrycim <…> były
są śrzebrne, a ty słupy
9 przystrzeszkowe przykrył śrebrem.
<18> A w wchodzeniu jego działem
przeszywanym udziałał oponę
12 z barwy modrej, z pawłoki,
postawca czyrwonego dwojec
barwionego a białym
15 lnem przesukowaną, ktora
miała dwadzieścia łoktow
na dłużą, ale wysokość pięć
18 łokiet była podług miary,
ktorą wszytki opony stanowe
dzierżały. <19> Ale słupowie w
21 wchodzeniu byli cztyrzej z
podstawki miedzianymi, a głowy
jich a rycie śrzebrne. <20> I *kołkowie
24 stanowy i przystrzeszkowy
wszędy około udziałał
mosiądzowe. <21> Tyć są nastroje
27 stanowe świadzieczstwa, ktore
są policzony podług przykazania
Mojżeszowa a w obyczajech
30 sług kościelnych przez
rękę Itamarowę syna
Aaronowa księdza, <22> ktore
33 Beseleel syn Ury, syna Hur z
pokolenia Judowa, bożym przez
Mojżesza przykazanim wypełnił,
44d
<23> przyjąw k sobie towarzysza
Oolijaba syna Achysamechowa
3 z pokolenia Danowa,
ktory był rzemieślnik z drzewia
<…>, przeszywacz i dzielnik
6 barwami piora ptaszego, barwą
modrą, pawłoki i sukna
czyrwonego dwojec barwionego,
9 i z białego lnu przesukowanego.
<24> Wszyćko złoto, csoż go jest
strawiono na robocie świętego
12 przebytku a cso ofierowano
w darzech, *cztyrdzieści libr
było a siedmset a trzydzieści
15 zaważa w mierze świętego
przebytku. <25> Ale ofierowano
jest od tych, ktorzy szli w liczbę
18 ode dwudziestu lat a nadto,
od sześciset a trzy tysiącow
a od piąciset a o piącidziesiąt
21 ubrańcow. <26> K temu było sto libr
śrzebra, z ktorych ulani są
podstawcy świętego przebytku
24 w weściu, gdzież opona wisi.
<27> Sto podstawkow udziało jest
ze sta libr, każdą librę każdemu
27 podstawku policzając.
<28> Ale z tysiąca <…> a z siedmidziesiąt
a z piąci zaważa udziałał
30 głowy słupowe a ty jiste
przykrył *złotem. <29> A miedzi
ofierowano jest siedmdziesiąt
33 tysiącow a dwa a cztyrzysta
nadto zaważy, <30> z ktorych są
zlity podstawcy w weściu stanu <…>
(tu brak 4 kart)

Adam Mickiewicz- Pan Tadeusz

Jak już wspominałem nieraz, regularnie czytam szkolne lektury moich dzieci. „Pana Tadeusza” czytałem w lutym, wtedy też poświęciłem kilka krótkich tekstów blogowych różnym ciekawostkom z tej książki: trzykrotnemu wystąpieniu tego samego fragmentu o Podkomorzym, zawartości biurka Telimeny i kwestii tabaki.

Teraz przyszedł czas na uwagi ogólniejsze. Jest to na pewno lektura, do której warto wracać w wieku dojrzałym, bo w podstawówce, czy nawet w liceum nie jesteśmy na nią gotowi. A dla mnie z każdą lekturą ta książka się kurczy. Nie przestaje myć wielkim dziełem literackim, ale przestaje być pracą monumentalną. Kiedyś miałem ją za rymowaną encyklopedię kultury staropolskiej, a teraz okazuje się, że porusza ledwie kilkanaście kwestyj kulturowych, no może na upartego dwadzieścia kilka. No ale i tę niewielką ilość warto poznać, bo jakiś obraz kultury szlacheckiej się z tej lektury wynosi. Trzeba jednak pamiętać, że daleki od kompletności

7/52

Klasyce gwiazdek nie daję

Kultura masek tekstylnych. Słowo wstępne i pierwsze spojrzenie na Koniaków

Badania antropologiczne nad kulturowym aspektem noszonych od niedawna przez Polaków masek rozpocząłem tydzień temu, publikując na FB następujący wpis: „Myślę, że hitem tegorocznych wakacyj będą pamiątkowe maseczki z miejscowości turystycznych”. Niestety omyłkowo opublikowałem go nie swoim wallu, a na jednej z grup dyskusyjnych, gdzie próbowano mi wmówić, że wakacji w tym roku nie będzie i w ogóle nie podjęto dyskusji. Podnoszę więc te ideę powtórnie. Jestem przekonany, że takie pamiątkowe maski pojawią się w tym roku masowo.

Następnego dnia wrzuciłem taki post: „Kolejny trop kulturowy w kwestii maseczek. Jak myślicie, czy powstaną maseczki z koronki koniakowskiej?”. Tym razem umieściłem go gdzie trzeba, nadto oznaczając znajomych etnologów, toteż dyskusja pojawiła się i okazało sie, że takie maseczki już są:

Koronki Koniakowskie
27 marca o 14:00 ·
No cóż muszę się pochwalić 😉, ale jak widać praca z domu mi sprzyja 😄 Mój wczorajszy post o Koniakowskiej maseczce zrobił taką furorę, iż został opisany między innymi: przez PAP
https://dzieje.pl/…/koronczarka-z-koniakowa-uheklowala-symb…
http://kulturaludowa.pl/…/symboliczna-maseczka-koronczarek…/
https://www.propertydesign.pl/…/koronczarka_z_koniakowa_uhe…
a rano do Koniakowa przyjechali dziennikarze z TVP, by nagrać news do Teleexpresu.
Pozdrawiam wszystkich i dziękujemy wspólnie z Panią Zuzką za wszystkie komentarze i pochwały naszej maseczki.

Odtąd postanowiłem przyglądać się kulturowemu znaczeniu masek tekstylnych. Dlatego inauguruję na blogu cykl tekstów pt. „Kultura masek tekstylnych”. Zastrzegam też tę frazę jako tytuł mojej przyszłej książki na ten temat.

Piosenki o winie – In vino veritas

W obecnym, ponurym dość czasie postanowiłem rozpocząć na blogu nowy cykl- „Piosenki o winie”. Bowiem, jak śpiewają Golcowie:

„Ni ma takich serc strapionych 
co sie nie wylecom 
Niek sie ino wesolutkom 
muzyckom pociesom”

Będą tu piosenki znane, ludowe i paraludowe, mające wiele wykonań. Na początek chorwacka klapa „In vino veritas”

Popili smo čašu dvije
Zaplesali ludo, luđe
Malo što nas tako grije
Kao pogled žene tuđe

Malo što nas tako smete
Kao dodir oko struka
Sad sam zbunjen kao dijete
Kad me njena takne ruka

In vino veritas
In vino veritas
In vino veritas
In vino veritas
In vino veritas

Popili smo čašu dvije
Koja kap se usput proli
Malo tko se tako smije
Kao žena koja voli

Ja joj kažem tiho, tiše
Amor zgodi strijelom i nas
Ne mogu bez tebe više
In vino veritas

Biblia Królowej Zofii – Genesis

Genesis>
1a
Poczynają sie pirwe księgi
Mojżeszowy Jenesis.
<1>
3 <1> W początce Bog
stworzył niebo
i ziemię. <2> Ale
6 ziemia była
nieużyteczna
a prozna a ćmy były na twarzy
9 przepaści, a duch boży *na *świecie
nad wodami. <3> I rzekł Bog: „Bądź
światło”. I *stworzono światłość. <4> A
12 uźrzał Bog światłość, iże jest
dobra, i rozdzielił światłość ode
ćmy. <5> I nazwał jest światłość
15 dniem, a ćmy nocą. I uczynił wieczor
a s jutra, dzień jeden. <6> Lepak
rzecze Bog: „Bądź *stworzenie w pośrzod
18 wod, a rozdzieli[ł] wody od wod”.
<7> I uczynił Bog *stworzenie, i rozdzielił
wody, jeż to były pod *stworzenim,
21 ot tych, jeż były nad *stworzenim.
I stało sie jest tako. <8> I nazwał Bog
*stworzenie niebem. I stał sie wieczor
24 a z jutra, dzień drugi. <9> Weźrzał
lepak Bog i rzekł: „Zgromadźcie
sie wody, jeż to pod niebem są,
27 w miasto jedno a ukaż się suchość”.
A stało się jest tako. <10> I nazwał Bog
suchość ziemię, a zgromadzenie
30 wod nazwał morze. I widział Bog,
iże jest dobrze. <11> I rzekł: „Wspłodź
ziemia ziele czyniąc siemię a drzewo
33 jabłko nosząc czyniąc owoce podług
swego przyrodzenia, jegoż siemię
w sobie samem bądź na ziemi”.
1b
A stało sie jest tako. <12> I wspłodziła
ziemia ziele mając siemię podług
3 płodu swego a drzewo nosząc owoce
a mając każde siemię *płodząc
podług przyrodzenia swego. I widział
6 Bog, iże jest dobrze. <13> I stało sie
z wieczora a s jutra, dzień trzeci. <14> I
powiedział Bog: „Bądźcie światła
9 w *stworzeniu niebieskiem a
rozdzielcie dzień s nocą, a bądźcie na
rozeznanie czasom i dniom, i latom,
12 <15> aby świeciły nad *stworzenim
niebieskim a oświeciły ziemię”. I stało
sie tako. <16> I uczynił Bog dwie świecy
15 wielicy: światło więcsze, aby
dniu świeciło, a światło mniejsze,
aby nocy świeciło, a k temu gwiazdy.
18 <17> *Jeż to są w *stworzeniu niebieskiem,
aby świeciły nad ziemią <18> a włodły
dniem i nocą, a światło rozdzielały
21 se ćmą. I widział Bog, iże jest dobrze.
<19> I stało się s wieczora a z jutra, dzień
czwarty. <20> Potem rzekł Bog: „Wspłodźcie
24 wody z siebie płod *rybny dusze
żywne i płod latający nad ziemią
[i] pod *stworzenim niebieskim”. <21> I
27 stworzył Bog wieloryby i wszelką duszę
żywną i ruchającą, ktorą są z siebie
wody wydały, każde osobnie w swem
30 rodzaju, i wszytek płod latający podług
przyrodzenia swego. I widział
Bog, iże jest dobre. <22> I pożegnał temu
33 stworzeniu a rzkąc: „Rośćcie a
rozmnożcie się, a napełnicie sobą wody
morskie, a ptastwo się rozpłodź
1c
na ziemi”. <23> I stało sie z wieczora a z
jutra, dzień piąty. <24> Opięć rzekł Bog:
3 „Wywiedź ziemia stworzenie
żywe w swem *porodzie, dobytek,
robaki i źwierz ziemski
6 podle podobieństwa jich”. I stało sie
jest tako. <25> Uczynił Bog źwierzęta
ziemska, każde podług podobieństwa
9 jich, i dobytek, i *rodziczne
robaczstwo, jiż to [się] pło[d]zi po
ziemi, w swem przyrodzeniu.
12 I uźrzał Bog, że to jest dobrze,
<26> i rzekł: „ Uczyńmy człowieka ku
obliczu a ku podobieństwu naszemu,
15 aby panował rybam morskim
a ptakom, jeż to latają pod
*stworzenim niebieskim, i
18 źwierzętom ziemskim, i wszemu
stworzeniu, i wszemu uczynieniu
*trwającemu, jeż to się rusza
21 po ziemi”. <27> I stworzył Bog
człowieka ku obliczu i ku
podobieństwu swemu, a ku obliczu
24 bożemu stworzył jego, samca
a samicę stworzył je. <28> I pożegnał
jim Bog a rzkąc: „Rośćcie
27 a płodźcie sie, a napełnicie ziemię,
a osięgnicie ją sobie, a panujcie
rybam morskim i ptastwu,
30 jeż to po powietrzu lata,
i wszemu stworzeniu, jeż to się
rucha na ziemi”. <29> I rzekł Bog: „Oto
33 dałeśm wam wszelkie ziele nosząc
siemię podług przyrodzenia
swego na ziemi a wszelkie
1d
drzewo, jeż to ma w sobie samem
siemię przyrodzenia swego, aby było
3 wam na pokarm <30> i wszem
źwierzętom na ziemi, i wszelkiemu
ptaku pod niebem, i wszemu
6 stworzeniu na ziemi, jeż to sobą władnie,
w jemże to jest dusza żywa, aby
sobie *miał na pokarmienie”. I stało
9 się tako. <31> I uźrzał Bog wszytko,
csoż był stworzył, a to wszytko jest
barzo dobre. I stało się z wieczora
12 a s jutra, dzień szosty.
<2>
II
<1> Potem *gdyż się dokonało niebo
i ziemia, i wszytka jich okrasa.
15 <2> I dokonał Bog w siodmy dzień
działa <…>, i odpoczynął w siodmy
dzień ode wszego działa, csoż był
18 udziałał. <3> I pożegnał dniu siodmemu,
i poświęcił ji, bo w tem siodmem
dniu przestał ode wszego działa
21 swego, csoż był działał. <4> To to są
porodzenia nieba i ziemie, gdyż są
stworzony tego dnia, gdyż Bog
24 udziałał niebo i ziemię, <5> i wszelką
chroślinę polską, pirzwej niż wyszła
na ziemię, i wszelkie ziele po
27 krajinach, drzewiej niżli jest płod
niosła, bo tegdy Bog nie spuszczał
dżdża na ziemię a człowiek nie był,
30 jeż to by działał ziemię, <6> ale
promienie wodne wspływały z ziemie,
umiękczając każdy *pagorek ziemski.
33 <7> Potem stworzył Pan Bog
człowieka s jiłu ziemie i wtchnął
w oblicze jego *wtchnienim żywota
2a
a by uczynion człowiek żywa dusza.
<8> I uczynił był Pan Bog raj rozkoszy
3 ot początka, w niemże postawił
człowieka, ktoregoż był stworzył.
<9> I wywiodł Pan Bog z prochu

6 wszelkie drzewo krasne *chcąc
*widzieć a owoce jego chętne ku
pożywaniu, a teże drzewo żywota
9 w pośrzod raja, a drzewo wzwiedzenia
dobrego i złego. <10> A rzeka
*wychadzającą z miasta rozkoszy ku
12 wylewaniu rajskiemu, ktoraż się
ottąd we cztyrzy promienie dzieli. <11> Imię
pirzwej rzece Fyzon: ta jest,
15 jeż to się toczy około wszytkiej
ziemie Ejulat, tu, gdzież się złoto rodzi,
<12> a złoto tej ziemie [jes] przedobre jest.
18 Tu też nalazują drogie kamienie,
jeż to słowie bdelijum, a kamień
onychinus. <13> A drugiej rzece imię
21 jest Jijon, ta obchodzi wszytkę
ziemię murzyńską. <14> Trzecie rzece
imię jest Tygrys, ta jidzie przeciw
24 Asyrom. Rzeka czwarta rzeczona jest
Eufrates. <15> Tegdy wziął Pan Bog
człowieka i postawił ji w raju rozkoszy,
27 aby działał a ostrzegał jego, <16> i
przykazał jemu a rzkąc: „Se wszego
rajskiego drzewa owoce jedz, <17> ale
30 z drzewa wzwiedzenia dobrego i złego
nie jedz, bo w ktorykoli dzień jego
ukusisz, śmiercią umrzesz”. <18> I
33 opięć powiedział Pan Bog: „Nie
jest dobrze być człowieku samemu,
uczyńmy jemu wspomożenie
2b
podobne k niemu”. <19> Potem Pan Bog
stworzył z ziemie wszytka źwierzęta
3 ziemska i wszytko ptastwo
niebieskie i przywiodł je przed
Adama, aby je opatrzył a imiona
6 jim dał, a we wszem stworzeniu
dusze żywące, jakoż jest Adam
nazwał ktoremu imię, to jest
9 imię jego. <20> Nazwał jest Adam
jimiona jich wszelikiemu stworzeniu
źwierzęcemu, dobytczemu
12 i ptaszemu. A Adamowi nie było
naleziono pomocnika podobnego
jemu. <21> I wpuścił przeto Pan
15 Bog uciążenie senne w Adama
a gdyż był usnął, tegdy wyjął
jedno żebro jego i napełnił to
18 miasto mięsa. <22> I udziałał Pan
Bog z tej kości, jeż to s Adamowa
boku wyjął, żonę, i przywiodł
21 ją przed Adama. <23> I rzekł Adam:
„To kość s mych kości a ciało z
ciała mego, a będzie wezwana
24 mą żoną, bo jest z męża wzięta”.
<24> Prze ktorąż to opuści
człowiek oćca swego i mać swą
27 a będzie k żenie swej skłonion,
a będzieta dwa w jednem ciele.
<25> I byłasta oba naga, Adam i Jewa,
30 a nie sromałasta sie.
<3>
III
<1> Ale *że wąż był *gorącszy w
szwem stworzeniu *żywącego
33 na ziemi, jeż to był uczynił
Pan Bog. Jenże rzekł k żenie:
„Czemu wam Bog zapowiedział,
2c
abyście nie jedli wszego owocu
rajskiego?” <2> Jemuż to żona
3 otpowiedziała: „Owoce z drzewa,
jiż to jest w raju, jemy, <3> ale
owoca z drzewa, jeż to jest
6 pośrzod raja, przykazał nam Bog,
abychom nie jedli ani się jego
dotykali, abychom snadź nie
9 umarli”. <4> I otpowiedział wąż
k żenie: „Nikakie śmiercią nie
umrzecie, <5> bo wie Bog, że
12 ktorykoli dzień jego ukusicie,
otworzą się oczy wasze, a będziecie
jako bogowie wiedząc dobre
15 i złe”. <6> I uźrzała żona, że jest
dobry owoc jeść z tego drzewa
a *krasne na zrok, a k widzeniu
18 *rozkoszne, wziąwszy tego
owoca i śnie a da jego swemu
mężu, jenże teże śniadł. <7> I
21 otworzyły się oczy obiema, to
jest oczy rozuma. A gdyż
uznamionałasta, żesta naga, a
24 *wziąwszy liście fikowe
uczyniłasta sobie wieniki. <8> A gdyż
usłyszałasta głos Pana Boga
27 chodzącego po południu , skrył
się Adam i jego żona przed
obliczym Pana Boga pośrzod
30 rajskiego drzewa. <9> I zawołał
Pan Bog na Adama a rzkąc k
niemu: „Adamie, gdzie jeś?” <10> Jenże
33 rzekł: „Gospodnie, głos twoj
słyszałeśm w raju a bojałeśm się,
przeto iżem nag, i skryłeśm się”.
2d
<11> Jemuż to Pan rzekł: „I kto ukazał
tobie, żeś nag, jedno iżeś jadł
3 s owoca tego drzewa, jeż tocieśm
zapowiedział jego nie jeść?” <12> I rzekł
jest Adam: „Żona, jążeś mi dał
6 towarzyszkę, dała mi owoca z
drzewa i śniadłeśm”. <13> I rzekł Bog:
„Czemuś to uczyniła?” Otpowiedziała:
9 „Wąż mię zdradził i śniadłaśm”.
<14> I rzekł Pan Bog ku wężowi:
„Przeto żeś to uczynił, będziesz przekląt
12 a złorzeczenik miedzy wszem
stworzenim i źwierzęty ziemskimi,
a będziesz na piersiach łazić a
15 ziemię jeść po wszytki twe dni. <15> A
ustawię nieprzyjaźń miedzy tobą
a miedzy żoną, a płodem twym a
18 płodem jej, a onać strosce i setrze
głowę twoją, a ty będziesz nieprzyjaciel
stopam jej”. <16> A żenie lepak
21 rzekł jest Bog: „Rozmnożę twoję
biadę i twa poczęcia w *starości
z boleścią będziesz rodzić swe syny
24 a pod mocą męską będziesz, a on będzie
nad tobą panować”. <17> A Adamowi
rzecze: „Przeto iżeś swej żony
27 posłuchał głosu a jadłeś owoc z
drzewa, jeż tocieśm był przykazał, aby
jego nie jadł, przeklęta ziemia
30 w twem uczynieniu. S usilim
pokarma ziemskiego będziesz
pożywać po wszytki dni wieku twego.
33 <18> Tarnie a głog będzie rodzić a byle
ziemskie będziesz jeść. <19> W potu
swego oblicza będziesz sobie chleba
3a
dobywać, aliż się w ziemię nawrocisz,
z jejżeś to uczynion, bo proch
3 jeś a w proch się obrocisz”. <20> Opięć
zdział Adam jimię swej żenie Jewa,
przeto aby mać była wszego
6 stworzenia człowieczego. <21> I uczynił
Pan Bog Adamowi a jego żenie suknie
kożane a oblek je <22> i rzekł: „Owa
9 toć Adam jako jeden z nas uczynion
jest wiedząc dobre i złe. Przeto aby
nie dosiągł swą ręką na drzewo żywota
12 wiecznego a nie uczosł owoca a śniadł,
i był by żyw na wieki”. <23> Wypuścił
jego s raja rozkoszy, aby działał
15 ziemię, z ktorejże to jest uczynion. <24> I
wyrzucił Adama s raja a ustawił przed
rajem rozkoszy cherubin a płomienny
miecz *w *ręku ku ostrzeganiu
drogi ku drzewu żywota.
<4>
IIII
<1> Potem Adam poznał cielestnie
21 Jewę swą żonę, j[d]iż to poczęła
i urodziła Kaima a rzekąc: „ Mam od Boga
płod człowieczy”. <2> Potem urodziła brata
24 jego, Abela. Potem jest był Abel pastucha
owczy, a Kaim oraczem. <3> I stało
się jest potem po *małych dniech, że
27 obietował Kaim se zboża [żytnego se
wszego] ziemskiego dary Bogu, <4> a Abel
też z pirzwego przypłodka swego
30 stada obietował natłustsze. I weźrzał
Gospodzin na Abela a na jego ofierę,
<5> ale na Kaima nie weźrzał ani na je-
33 go ofierę. I rozgniewał się jest Kaim
*przelicznie, i smarszczy się gniewy
lice jego. <6> I rzekł jest Bog k niemu:
3b
„Czemu się gniewasz a czemu się
smarszcza twoje oblicze? <7> Uczyniszli
3 dobrze, weźmiesz otpłatę *tudzież,
pakli źle uczynisz, natychmiast twoj
grzech będzie w podwoju, ale pod
6 tobą będzie *żałość jego a ty nad nim
panować będziesz”. <8> I rzekł Kain
ku Ablowi ku swemu bratu:
9 „Wynidziwa precz”. A gdyż na polu
była sta, podniosł się Kain ku Ablowi
ku swemu bratu i zabił ji. <9> I rzekł
12 jest Bog ku Kainu: „Gdzie jest Abel
twoj brat?” Ktory tak otpowiedział:
„Icso ja wiem. Azaliśm ja stroż mego
15 brata?” <10> I rzekł jest Pan k niemu:
„Csoś uczynił? Głos twego [twego]
brata krwie ku mnie krzyczy z ziemie.
<11> Przeto będziesz przeklęty na ziemi,
jiż toć jest otworzyła swa usta a
przyjęła krew brata twego ręki twej.
21 <12> Gdyż będziesz ją działać, nie da-ć swego
użytka. Tułaczem a zbiegiem będziesz
po wszytki czasy żywota twego”.
24 <13> I rzekł jest Kain ku Bogu: „Więcsza
jest ma złość, niżbych zasłużył
smiłowanie. <14> Owa toć mię dzisia
27 wyrzucisz z pospolstwa ludskiego
a twego oblicza będę się kryć, a
będę tułaczem a zbiegiem po wszej
30 ziemi, a ktokoli mię najdzie, ten mię
zabije”. <15> I otpowiedział k niemu
Bog: „Nie tako będzie, ale wszelki,
33 kto zabije Kaima, siedmkroć
nad nim pomszczono będzie”. I
położył Bog znamię na Kaimie, aby
3c
jego nie zabił każdy, ktoż by jego
nalazł. <16> Wyszedł Kain z
3 pospolstwa przed obliczym bożym i
bydlił zbiegiem na wschod słuńca
pirwszej krainie od raja,
6 jeż to słowie Eden. <17> Potem
Kain poznał cielnie swą żonę, a
ta począwszy porodziła Enocha,
9 i udziałał miasto, jemuż to jimię
zdział po swem synu Enoch.
<18> Potem Enoch urodził Irada,
12 a Irad urodził Manijela, a
Manijel urodził Matuzaela, a
Matuzael urodził Lamecha. <19> Jenże
15 to pojął dwie żenie: jednej
jimię było Ada, a drugiej
jimię Sella. <20> Ada urodziła
18 Jabaela, jenże był ociec
przebywającym w staniech a takie
pastyrzow. <21> A jego bratu było
21 jimię Tubal, ktoryż to był ociec
śpiewając na organoch a na
ręcznicach. <22> A Sella potem
24 urodziła Tubalchaim, jenże był
pirzwy kowal na wszytkiem
żelaznem rzemięśle i miedzianem.
27 A siestrze jimię Tubalchainowej
Noema. <23> I rzeł Lamech
swyma żonama drzewiej rzeczonyma
30 Ade a Selle: „Słyszcie głos
moj, żony Lamechowy a *pożałujcie
słow mych. Zabiłeśm człowieka
33 na mem *łowie a młodzieńca
w gniewie mem. <24> Siedmkroć
będzie pomsta dana Kainowi,
3d
a Lamechowi siedmdziesiątkroć
siedmkroć”. <25> Potem jeszcze Adam
3 poznał cielnie swą żonę, a tak
porodzi syna, jemuż to jimię
zdzieje a rzkę: „Dał mi Bog jeszcze
6 jiny płod miasto Abla, ktoregoż
to Kain zabił”. <26> Potem Set miał
syna, temu jimię było Enos, ktoryż
9 to jest począł wzywać jimię boże.
<5>
V
<1> Toć są księgi pokolenia
Adamowa. *Od tego
12 dnia, ktoregoż stworzył Bog człowieka,
ku obliczu a ku podobieństwu
bożemu uczynił jego.
15 2 Samca a samicę stworzył je a
pożegnał je, a zdział jim jimiona
Adam a Jewa tego dnia, ktoregoż
18 są stworzeni. <3> I był jest Adam żyw
ku trzydzieści i ku stu lat a miał
jest syna ku obliczu a ku podobieńtwu
21 swemu, jemuż to jimię zdział
Set. <4> I był jest Adam <żyw> po porodzeniu
tego syna Set ośmset lat, w
24 ktoryż sie są jemu rodzili synowie
a dziewki. <5> I jest wszech lat,
ktorychże był żyw Adam, dziewięćset
27 lat a trzydzieści. Potem jest
umarł. <6> Set był żyw pięć a sto lat
i miał Enos. <7> Potem jest był żyw
30 Set ośmset a siedm lat a miał syny
i dziewki. <8> I był jest Set żyw
wszytkich swych lat dziewięćset a
33 dwanaście lat, i umarł. <9> Potem
Enos był w dziewiącidziesiąt
leciech i miał syna, jemuż jimię
4a
zdział Chainan, <10> po ktoregoż porodzeniu
był żyw pięćnaście a ośmset
3 lat a miał syny a dziewki. <11> I był jest
żyw Enos wszech swych lat pięć
a dziewięćset, potem jest umarł.
6 <12> Potem Chainan był w siedmidziesiąt
leciech a miał syna, jemu<ż>
jimię zdział Malaleel. <13> Po narodzeniu
9 jego był jest żyw ośmset a
cztyrdzieści lat a miał syny a dziewki.
<14> I był jest żyw Chainan wszech
12 swych lat dziewięćset a dziesięć lat,
i umarł. <15> Potem Malael był w
*sześciset a pięci leciech a miał jest
15 syna, jemuż jimię było Jaret.
<16> Po jegoż to narodzeniu był żyw
Malaeel ośmset a trzydzieści lat
18 a miał syny a dziewki. <17> I był jest żyw
Malael na świecie wszech swych
lat ośmset a dziewięćdziesiąt a
21 pięć lat, i umarł jest. <18> Potem Jaret
będąc w sześcidziesiąt leciech
i we dwu jimiał Enocha. <19> Potem
24 był żyw ośmset lat a miał syny
i dziewki. <20> I był jest w starości
Jaret wszech swych lat dziewięćset
27 a sześćdziesiąt a dwie lecie, a
potem jest umarł. <21> Potem Enoch
[jenże to] będąc w piąci a w
30 sześcidziesiąt leciech jimiał Matuzale.
<22> A *był *jest *ku *podobieństwu
*Enoch po narodzeniu Matuzaela
33 był jest żyw Enoch trzysta lat a
jimiał syny a dziewki. <23> A jimiał
jest Enoch wszech swych lat trzysta
4b
a siedmdziesiąt a pięć, <24> a chodził
jest z Bogiem, a nie zjawił
3 się, bo ji precz wziął Bog. <25> Był potem
żyw Matuzale siedm a *siedmdziesiąt
lat, jenże to jimiał jest
6 Lamecha. <26> Potem jest był żyw
Matuzale siedmset a siedmdziesiąt
a dwie lecie a miał syny a dziewki.
9 <27> I był jest w starości Matuzale
dziewięćset a siedmdziesiąt
a *dwie lecie, potem jest umarł.
12 <28> Potem żyw był Lamek we stu a
w ośmidziesiąt lat *w *jednem a
miał jest syna, <29> jemuż jest zdział
15 jimię Noe a rzkąc tako: „Ten nas
ucieszy od uczynkow i od robot
ręku naszu na ziemi, jeż to jest
18 przeklął Gospodzin”. <30> Potem
Lamech był żyw po narodzeniu Noe
pięćset a dziewięćdziesiąt a pięć
21 lat a miał jest syny a dziewki. <31> I
był jest żyw Lamech siedmset a
siedmdziesiąt a siedm lat, i umarł.
24 Potem Noe, gdyż był w piąciset
leciech, miał trzy syny: Sem, Cham
a Jafet.
<6>
VI
27 <1> A gdyż się ludzie poczęli
rozpładzać na ziemi a dzieci
miewać, <2> uźrzewszy syn boży
30 *dzieci człowiecze, iże były krasne, i
pojimowali sobie żony, wybrawszy
, ktore były nakrassze. <3> I
33 powiedział jest Bog: „Duch moj
nie będzie w człowiece na wieki
przeby[wa]wać, abo jest ciało,
4c
i będą dniowie jego dwadzieścia
a sto lat”. <4> I *będą mężowie
3 wznikli tych czasow. Potem
się znidą w cielesieństwie syn
boży z siostrami człowieczymi,
6 a ty są porodziły. Ty to są byli ot
początka świata silni a sławętni
mężowie. <5> Potem widząc
9 Bog, iże jest wielka złość
miedzy ludem na ziemi a jich
*wielkie myślenie serdeczne
12 snażne *każdemu po wsze czasy,
<6> zżaliło się jego jemu, iże
człowieka uczynił na ziemi, a
15 dotyczen[j] boleści<ą> wnętrzną w
siercu a wystrzegając *je, *iże *będą
*w *wiecu, <7> a rzkąc: „*Względni
18 *człowiecze *na *świat [a na],
jegożeśm stworzył, człowieka aż do
źwierząt, ot płażącej twarzy
21 aż do niebieskich ptakow, jiż to
pod niebem latają, bo mi jest
żal je stworzywszy”. <8> Ale Noe
24 ten jest nalazł miłość u
Gospodzina. <9> Toć jest pokolenie
Noe. Noe był mąż sprawiedliwy
27 a wyszszy nade wszytko swe
pokolenie, z Bogiem jest chodził
<10> a miał jest trzy syny: Sem,
Cham a *Jozafat. <11> Skaziła się
jest ziemia przed Gospodzinem
a jest złości napełniona. <12> A
33 gdyż uźrzał Bog, iż to ziemia
jest się skaziła, albo było
wszytko stworzenie *iż *to *się skaziło
4d
na ziemi, <13> i powiedział Bog ku
Noe: „Koniec wszego stworzenia
3 przydzi[cie] przed mię <…>, ja zatracę
je z ziemią. <14> A ty uczyń sobie korab
z drzewa heblowanego, przebytek
6 w niem rozliczny zdziałasz a klijem
ji swnątrz a swnu sprawisz
a spojisz. <15> A tak ji udziałasz: trzysta
9 łokiet na dłużą będzie, a pięćdziesiąt
na *wyszszą ji uczynisz, a *wirzch
jego na trzydzieści łokiet. <16> Okience
12 w niem udziałasz a wirzch tego
korabiu wznies w gromadę *wirzch
na łokieć, dźwirze w niem uczynisz na *łokieć,
15 pod sobą sień a troje
podniebienie w niem uczynisz.
<17> Boć ja przywiodę wody z potopu
18 na ziemię a zagubię wszytko
stworzenie, w jemże to są dusze żywe,
pod niebem, a wszystko, csoż jest
21 żywego na ziemi, to poginie. <18> I
utwirdzę z tobą <ślub moj>, a ty wnidziesz w
korab i synowie twoji, i żona twa
24 a żony twych synow z tobą. <19> <…> w
korabiu będą, aby z tobą zostali żywo,
samcowie i samice. <20> <…> aby mogli
27 żywi być. <21> A *nabierzy z sobą rozmajitego
pokarmu, jenże się godzi tobie
i wszemu porodzonemu stworzeniu
30 na pokarm”. <22> A tak jest Noe uczynił
wszytko, csoż jemu Bog przykazał.
<7>
VII
<1> Powiedział jest Bog
33 k niemu: „Ty a twa czeladź
wnidzi w korab, iże[m]śm je[n]dnego
ciebie sprawiedliwego we wszem
5a
tem to pokoleniu widział. <2> A *wszystek
*dobytek *czysty weźmiesz z sobą
3 siedmioro a siedmioro, samcow a
samic, a s nieczystego stworzenia dwe
a *dwie, samca a samicę, <3> a takież
6 ptastwa niebieskiego siedmioro
a siedmioro, samcow a samic, aby
zachowały siemię na ziemi. <4> Bo po
9 siedmi dnioch ja spuszczę deszcz
lejący na ziemię za cztyrdzieści dni
a za cztyrdzieści nocy a zagładzę
12 wszystko stworzenie, csożeśm uczynił
na ziemi”. <5> I uczyni Noe wszytko,
cso jemu był Bog przykazał. <6> A był
15 jest Noe w *sześcidziesiąt leciech
tedy, gdyż się powodź rozwodniła po
wszem świecie. <7> I wszedł jest Noe
18 i jego synowie, i żona jego, i jego
synow żony z nim w korab przed
powodzią. <8> Potem wszego stworzenia
21 czystego i nieczystego i ptastwa
niebieskiego, i wszego, csoż się na ziemi
obraca, <9> dwoje a dwoje wnidą k
24 niemu w korab, samiec a samica,
jakoż był Bog Noemu przykazał.
<10> A gdyż było po siedmi dnioch, wody
27 się rozwodniły po wszej ziemi. <11> Lata
*szostego wieku Noe, miesiąca
drugiego [drugiego], siodmynaście dzień
30 tego miesiąca ukazały się wszytki
studnie *głębokie a okna niebieska
się otworzyły <12> i był deszcz ukrutny
33 na ziemi cztyrdzieści dni a cztyrdzieści
nocy. <13> Na *świecie tego dnia
wnidzie Noe, Sem, Cham i *Jozefat,
5b
[i] jego synowie, i żona jego a żony
synow[ie] jego w korab, <14> oni i
3 wszelkie źwierzę podług [przyrodzenia]
swego rodu, i wszelki dobytek podle
jego płodu, i wszytko, csoż się
6 na ziemie obraca, podług jego
rodu, i wszelkie ptastwo podług
jego przyrodzenia <15> <…> k Noemu do
9 korabia *dwie a *dwie wszelkiego
stworzenia, w jemże to jest był duch
żywy. <16> A ktore jest weszło,
12 samiec a samica wszelkiego
stworzenia, to jest każde, w jego stan
wwiodł, jakoż mu to był Bog
15 przykazał, i zatworzył jego Bog
zewnątrz. <17> I był potop czterdzieści dni
a cztyrdzieści nocy na ziemi, a
18 rozmnożywszy się wody i wzniosły
korab wz gorę od ziemie. <18> A
nagle się rozwodniły, a potop <…> po wszej
21 ziemi, a tak korab wspłynął na
wodach. <19> A wody były barzo wielikie
nad ziemią i przykryły były wszytki
24 *nad *ziemią gory pode wszym niebem.
<20> I była jest woda pięćnaście
łokiet nade wszemi gorami,
27 jeż to była przykryła. <21> *I *z *gorami
wszytko stworzenie, csoż jest było
na ziemi, ptacy i źwierzęta, i wszytko
30 płożące, jeż to płozi po ziemi <…> <22> <…>
zmarło jest. <23> I zgładzi Bog wszytek
*wiek żywy, jeż to był na ziemi,
33 ot człowieka aże do dobytczęcia,
tako robaki jako ptastwo
niebieski, zagładzono było wszytko
5c
z ziemie. Nics jedno sam Noe
ostał a ci, cso s nim byli w korabiu.
3 <24> I zatopiła była woda
ziemię połdrugiego sta dni.
<8>
VIII
<1> Potem Bog wspomionął
6 na Noego i na wszytki
źwierzęta, i na dobytek, jenże
był s n[o]im w korabiu, wzwiodł
9 duch swoj nad ziemią i umniejszy
się woda. <2> A studnie przezdne
się zatworzyły a niebieska okna
12 [się otworzyły], a dżdżowie
z niebios przestali. <3> I wracały
się wody z ziemie [wody]. I rzekł
15 Bog: „Idźcie z ziemie, wody!”, i
ubywało jich po stu a po piącidziesiąt
dni. <4> I ustanowi się korab
18 siedmy miesiąc *siodmynaście
dzień tego miesiąca na gorze
armeńskiej. <5> A tak wody z ziemie
21 płynęły a ubywało jich aż do
miesiąca dziesiątego, potem
dziesiątego miesiąca pirwy dzień
24 wynikną wirzchowie gor. <6> A
gdyż było po[d] *trzydzieści dni,
otworzył Noe ok[o]no, jeż to był
27 w korabiu uczynił, a wypuścił
gawrona,<7> jenże się nie wrocił
k niemu zasię, dojąd wody
30 nie oschły na ziemi. <8> Potem po
niem wypuścił gołębia, aby
wzwiedział, jużli wody przestały na
33 ziemi. <9> Jenże nie nalazł, gdzie by
odpoczynęła noga jego, i wrocił
się zasię k niemu w korab,
5d
iże jeszcze były wody po wszej
ziemi, i on ręką swą ułapił ji, i
3 wsadził ji zasię w korab. <10> Potem
po ośmi dnioch lepak gołąbek
wysłan z korabia, <11> jenże się
6 zasię wrocił s oliwowym z zielonym
listem w swych uściech ji
mając. Tedy Noe porozumie,
9 iże wody przestały na ziemi. <12> Potem
żdał drugich siedmi dniow
i wysłał gołąbka, jenże się zasię
12 k niemu nie wrocił. <13> Tako lepak
*szeste pirwe lato czasow Noe
pirwego miesiąca pirwy dzień
15 minęły są wody z ziemie, a *uźrzaw
Noe <…>, iże juże była osiąkła woda
z ziemie. <14> Drugiego miesiąca
18 *siodmynaście dzień przeschła jest
ziemia. <15> I rzekł jest Pan Bog Noemu:
<16> „Wynidzi z korabia i twoja
21 żona, i twoi twe i żony synow[ie] z tobą.
<17> I wszytki źwierzęta, jeż to są z tobą,
[i] wszelkiego stworzenia, tak
24 ptaszego jako źwierzęcego, i wszelki
*żywioł, jeż to po ziemi płozi,
wywiedź z sobą a *wystąp na ziemię <…>”.
27 <18>¦<19> Tedy Noe wyszedł z korabia se
wszytkimi podług przykazania
bożego. <20> Potem udziałał Noe
30 ołtarz Panu Bogu a wziąw ze
wszego dobytka i ofieruje ofierę
Bogu na ten to ołtarz. <21> Powoniaw
33 Pan Bog woniej chętnej
i rzekł jest k niemu: „Zaprawdę,
poklnę ziemie prze ludzi, iże
6a
smysł i smyślenie cielestnych serc
pochyliło się jest ku złemu z jich
3 młodości, przeto nie porażę wszech
dusz <żywych>, jakośm był uczynił. <22> Po
wsze dni ziemie [będzie mieć] zimno
a ciepło, a zima a lato, a dzień a noc
nigdy nie otpoczyną”.
<9>
IX
<1> Pożegnał jest Pan Bog Noe
9 i syny jego a rzekąc k nim:
„Rośćcie a rozmnożcie się, a napełnicie
ziemię, <2> a groźni i straszliwi
12 bądźcie nade wszym stworzenim na
ziemi i nad wszym ptastwem niebieskim,
i nade wszym, cso po ziemi płozi,
15 i wszytki ryby morskie dawam
tobie w moc. <3> I *nade *wszą *twarzą na
ziemi, cso żywo jest, toć dawam na
18 pokarm, i ziele zielone, wszytkoć
dawam, <4> kromie tego, abyście
mięsa ze krwią nie jedli, boć
21 bych tego pewno pomścił. <5> Przeto
iże krwie waszych żywotow
będę pożądał s ręki wszego
24 stworzenia, i z ręki człowieczej,
i z ręki męskiej, i z ręki brata jego
będę potrzebować żywota
27 człowieczego. <6> Ktokoli przeleje krew
człowieczą, będzie jego krew
przelana, boć człowiek jest uczynion
30 ku obliczu bożemu. <7> A wy
rośćcie a płodźcie się, tako się
rozpłodzicie po ziemi”. <8> Toć jest
33 Bog rzekł k Noemu i jego synom:
<9> „A to też ustawię ślub moj
miedzy wami a z waszym nasienim
6b
po was, <10> a wszelkiej duszy żywej,
jeż to jest z wami, tako
3 ptastwu jako dobytku wielikiemu
i małemu, i wszemu, jeż to jest
z korabia wyszło, i wszemu
dobytku ziemskiemu. <11> Ustawię ślub
m[n]oj s wami a nikakie
potem będzie *zapomniano wsze[mu]
9 stworzenie <…>, *ale gdy potopa
będzie <…>”. <12> To rzekł Bog: „Toć znamię
będzie moje mego ślubu, jeżeśm
12 dał wam i wszytkim duszam
żywym, jeż to są s wami wiecznie:
<13> Postawię *ducha w niebieskich
15 obłocech a to będzie na znamię
mego z wami ślubu
na ziemi. <14> A gdyż oblekę niebiosa
18 obłoki, ukaże się *dusza w
obłoce <15> i wspomionę na swoj
ślub, jeżem to wam ślubił
21 i wszej duszy żywej <…>, a potem
więc nie będą potopy, jeż by to
zatraciły wszelkie stworzenie.
24 <16> <…> i będę ją widzieć a wspomionę
na wieczny ślub, jenże się
stał miedzy Bogiem a miedzy
27 wszelką żywą duszą, jeż to jest
na ziemi”. <17> I rzekł Pan Bog ku
Noemu: „Toć będzie znamię
30 ślubu, ktoryżeśm był ustawił
miedzy sobą a miedzy wszym
stworzenim”. <18> I byli są synowie
33 Noego, jeż to wyszli z korabia,
Sem, Cham a *Jozefat, ale Cham
to jest ociec Tanaon. <19> Tyć to
6c
są synowie Noego a ot tych się jest
rozpłodziło wszytko ludzskie pokolenie
3 po wszej ziemi. <20> I pocznie
Noe orać *ziemie a płodzić *winice.
<21> I napije się tego wina, i
6 zapije się a nago leżał w swem
stanu. <22> To gdyż Cham uźrzał, ociec
Kanaan, oćca swego łono nagie,
9 powiedział bratoma swima. <23> Tegdy
Sem a *Jozefat włożysta płaszcz na
swa ramiona a jidzieta, *a *opatrzyta
12 i przykryjeta nagość oćca swego,
<…> *muchy jego *więcej nie *widziały.
<24> Tedy Noe przespaw się z onego
15 napicia, i wzwiedział, cso jemu syn
uczynił jego mniejszy, <25> i rzekł:
„Przeklęte moje dziecię bądź Chanaan,
18 a bądź podnożkiem sługam twich
bratow”. <26> I rzecze: „Błogosławion
bądź, *synu *boży ! A bądź Chanaan
21 podnożkiem jego. <27> Rozszyrzy, Boże,
Jafeta, ać przebywa w przebytku
Semowem, a bądź Kanaan
24 podnożkiem jego”. <28> I był jest Noe po
potopie żyw trzysta a pięćdziesiąt
lat. <29> A był jest żyw szwego wieku
27 wieku swego dziewięćset a
pięćdziesiąt lat, potem jest umarł.
<10>
X
<1> To jest pokolenie synow Noego:
30 Sem, Cham a Jafet. A jimiał
jest Jafet syny po potopie.
<2> A ty to są synowie J
fetowi: Gomor
33 a Magog, a Madal, a Jawan, a Tubal,
a Masoch, a Tyras. <3> <…> <4> Potem [jich]
są byli synowie Jawan: Eliza
6d
a Tarsys, Cetym a Dodaim. <5> Ot tych są
rozdzielony krajiny ludzskie każda w
3 swą włość <…>, z swoją czeladzią a z swym
pokolenim. <6> A drudzy synowie byli
Kamowi, jeż to są [pirzwy] Chus a
6 Mezraim, a Fuch, a Chanaan. <7> A synowie
Chus byli [jeż to] są Saba <…> a
Dadan. <8> Potem Chus jimiał Nemrota,
9 ten pocznie być silny na ziemi,
<9> i był kruty łowiec przed Gospodzinem.
Ottąd jest przyszło przysłowie:
12 Jako Nemrot kruty łowiec przed
gospodzinem. <10> I był jest początek
jego krolewstwa w Babiloni
15 a Ared, a Ardach, a w Kalatyniech,
w włości Semaar tako
rzeczonej. <11> Z tej ziemie wyszedł Assur,
18 i udziała Niniwen, to miasto i ulice,
a Chale <12> i *Rynek miedzy Niniwen
a Chale, to jest miasto wielikie. <13> Ale
21 potem Mezraim jimiał *Ludzi
a Ananim, a Jaabin, Neptynin <14> a
Fetrusym, a Ceflinia, z nichże to są
24 wyszli Filistym a Kapturym, lud
tako rzekący. <15> Ale Kanaan miał syna
pirzwego swego, Etea, <16> Jebuzea,
27 a Amorea, a Gregesea, <17> a Ewea,
a Arachea, Cynea <18> a Aradyja,
Samarytea a Amatyja, ot tych się
30 wszytcy ludzie rozpłodzili kananitszczy.
<19> I były są *ludzie *mężni we włości
Kanaan szedw ot Sydona aż do Gerary
33 aż do Gaza, tego miasta, <…> a do
Gomorry, a do Adame, a Seboim aż
do Laza. <20> Toć są synowie Cham
7a
w swem pokoleniu a w swem
rodu i we swem języku, i w swej
3 wszytkiej włości. <21> A z Semowa
plemienia poszli są wszytcy, *otcowie
szwych synow Eber, brata
6 Jafetowa więcszego. <22> Ale synowie
jego byli [jeż to] są: Klam, Assur a
Arfaksat a Lut, a *Aron. <23> Synowie
9 [a] Aram byli [jeż to] są: Us, Angl a
Jetel, a Mes. <24> Potem Arfaksat
jimiał Sale, ot jegoż był poszedł
12 Heber. <25> I jimiał jest Heber dwa
syny: jednemu jimię było Falech,
przeto iże za jego żywota była
15 ziemia rozdzielona, a jego bratu
jimię było Jaktan. <26> Jen to Jaktan
jimiał Elmodad a Zalef, Asarmoch,
18 Jare <27> a Aduram, a Jazal, Deda <28> a
Hebal, a Abimael, Saba <29> a Opir, a
Ewila, a Jobab, ci wszytcy byli synowie
21 Jaktan. <30> Tych jest był przebytek
z Mesa aż do *Jozefar tej gory
na wschod słuńca. <31> Ci to [jeż] są
24 synowie Sem podług swego rodu
i języku a [w]włości w swem [swego]
pokoleniu. <32> Toć jest czeladź Noego
27 [a] rozdzielona w włości. Ot nichże
*jest *rozdzielenie pokolenia na
ziemi po potopie. XI kapituła
<11>
XI kapituła
30 <1> Był jest lud tedy wszytko jednego
języka a rzeczy jednostajnej.
<2> A gdyż byli przyszli ode wschoda
33 słuńca i *nalazu pole w ziemi
Sennaar, i bydlili na niem. <3> I rzekł
jeden ku drugiemu: „Podźcie a
7b
nadziałajmy cegieł, a seżżemy je w ogniu”.
I mieli są cegły miasto
3 kamienia a klij miasto wapna,
<4> i rzekli: „Podźmy, uczynimy sobie
miasto a wieżę wysoką aże do nieba
6 a sławimy swe jimię, *ktoreż
będziemy *rozmnażać po wszech
ziemiach”. <5> Tedy gospodzin jest
9 zstąpił, aby uźrzał miasto a wieżę,
jeż to działali synowie Adamowi.
<6> I rzekł jest Bog: „Toć jest
12 jeden lud a jeden język miedzy
wszemi. I poczęli tak czynić, jakoż
byli umyślili, nie chcieli tego
15 zostać, by swej wolej skutkiem
nie napełnili. <7> Przeto *szedł k nim
a tu jich *działo *poganił, aby jeden
18 drugiego nie rozumiał”. <8> A tak jest
je gospodzin rozdzielił z tego miasta
po wszech ziemiach i przestali
21 są dziełać miasta. <9> A zdzia[ła]li są
jemu jimię Babel, przeto iże jest
tu poganił *chwałę wszej ziemie <…>.
24 <10> Toć jest pokolenie Sem. był jest
Sem we ście leciech, gdyż jest
był urodził Arfaksat syna drugiego
27 lata po potopie. <11> I był jest
Sem żyw po narodzeniu Arfaksat
pięćset lat a miał jest syny
30 a dziewki.<12> Potem Arfaksat w
piąci a we trzydzieści lat urodził
syna Sale. <13> I był jest potem żyw
33 Arfaksat trzysta a trzy lata a miał
syny a dziewki. <14> Potem Sale był we
*cztyrdzieści leciech i urodził
7c
Hebera. <15> I był jest potem, gdyż jest
urodził Hebera, żyw [był] Sale *trzysta
3 a trzy lata a rodził syny i dziewki.
<16> Potem Heber był we cztyrzech a we
*cztyrdzieści leciech a urodził
6 Faleta. <17> Potem jest był Heber żyw,
gdyż urodził Falecha, *trzysta lat
a trzydzieści a rodził syny a dziewki.
9 <18> Potem Falech we trzydzieści leciech
a urodził Ren. <19> Po jegoż to
narodzeniu był żyw Falech dwieście
12 lat i *dwa roki a miał syny a dziewki.
<…> <22> Potem Saruch [a Saruch] był
we trzydzieści leciech a urodził
15 Nachora. <23> Potem jest był żyw Saruch
po urodzeniu Nachorowem
dwieście lat a miał syny a dziewki.
18
<24> Potem Nachor był we *cztyrdzieści
leciech bez jednego a urodził Tare.
<25> Potem Nachor był jest żyw po
21 urodzeniu Tare [ku] *trzemdziesiąt a ku stu
lat a miał syny i dziewki. <26> Potem
Tare był w siedmidziesiąt leciech a
24 urodził Abrama, Nachora a Arama.
<27> Toć jest pokolenie Tare: Tare
urodził Abrama, Nachora a Arama.
27 Potem Aram urodził Lota. <28> I umarł
jest Aram pirwej niże Tare, jego
ociec, w swej przyrodzonej ziemi
30 w Hur Kaldejskiej. <29> Potem
Abram a Nachor pojęłasta sobie żony.
Jimię żony Abramowy było Saraj,
33 a Nachorowy żony jimię było
Melcha, dca *Aaronowa oćca Malche
<…>. <30> I była jest Saraj przezdziatkini
7d
a nie mając synow. <31> Tako potem
Tare *uźrzy Abrama swego syna
3 a Lota syna Aramowa, syna swego,
a Saraj niewiastę swą, żonę [a]
Abramową swego syna, i wywiodł
6 je s onej ziemie w Hur Kaldejskiej,
aby szli do ziemie Chanaan, i przyszli
są aż do Aram i bydlili tu. <32> I był jest
9 Tare żyw wszech swych dni pięć a
dwieście lat, i umarł w Aram.
<12>
XII
<1> Potem jest rzekł Pan Bog ku
12 Abramowi: „Wynidź z ziemie a
z swego rodu i z domu swego oćca
a pojdzi do ziemie, ktorąż ja tobie
15 ukażę. <2> Ja cię rozpłodzę w wieliką
włość i pożegnanie tobie dam a
osławię twoje jimię, a będziesz
błogosławiony. <3> I *będziesz *pożegnan <…> a
*poklęty poklinającym, a tobie będzie
pożegnano wszytko ziemskie pokolenie”.
21 <4> I wyszedł jest Abram z tej włości,
jakoż jemu był Bog przykazał,
a Lot z nim szedł. A tedy Abram
24 był w siedmidziesiąt w pięci leciech,
kiedy był szedł z Aram. <5> I pojął jest
*sobie Saraj swoją żonę i swego synowca
27 Lota, i wszytko zboże, csoż są jimieli,
jego czeladź i wszytek dobytek,
csoż jego był napłodził w Aram,
30 i wyszli są, aby szli do Kanaan ziemie.
A gdyż byli przyszli do niej <6> i jidzie
Abram aże na to miasto, *do *ktorego
33 *to *byli *szli, tu jest był Chananeus
w tej ziemi. <7> I ukazał się jest Pan
Bog Abramowi a rzekł jemu:
8a
„Siemieniu twemu dam ziemię *tu
to”. Jenże udziałał tu ołtarz Panu
3 Bogu, jenż sie jemu był zjawił, i
nazwał tu jimię jego. <8> Ottąd
pojdzie przeciw wschodu słuńca
6 ku gorze Betel <…>, a ode wchodu
słuńca Haj, i udziałał tu ołtarz
Panu Bogu a jimię pocznie
9 wzywać. <9> I szedł jest Abram
dalej jakoby na południe. <10> I był jest
głod w ziemi, potem jest Abram
12 szedł do Ejipta, aby tam był
gościem, bo *nie *mogł przed głodem
być w ziemi. <11> A gdyż był bliz Ejipta,
15 rzekł ku Saraj swej żenie: „Wiem,
iżeś krasna żona, <12> bo cię uźrzą
Ejipszczy i rzeką, by ty była moja
18 żona, i zabijąć mię, a *ty *przy. <13> Przetoż
proszę ciebie, mowi, by była moja
siostra, ać mi się dobrze stanie
21 przez cię”. <14> A tako potem gdyż był
Abram wszedł do Ejipta i uźrzeli
ją Ejipczy, iże była krasna wielmi,
24 <15> i powiedzieli książęta faraonowi
i schalili ją jemu wielmi, i wzięli
ją do faraonowa dworu. <16> Abram
27 *rzekł: „Dobrze, *iże *ją *wzięli
*procz *mnie” a jimiał jest Abram
owce, woły, osły, sługi swe i czeladź
30 wieliką, i dziewki, oślice, wielbłądy.
<17> Potem jest Pan Bog biczował
faraona przewielikimi ranami
33 i dom jego [przepadł ziemię]
prze Abramową żonę. <18> I powołał
farao Abrama a rzekąc jemu:
8b
„Cso jest to, jiżeś mi uczynił? Przecześ
mi nie zjawił, iże twoja żona była?
3 <19> Prze ktorą rzecz mieniłeś ją sobie
siostrę, abych ją sobie wiął za żonę?
Przymi ją a jidzi!” <20> I przykazał farao
6 o Abramie swym sługam, i przewiedli
Abrama i jego żonę, i wszytko,
csoż jimiał.
<13>
*Trzecienaście kapituła <13>
9 <1> Potem się jest wyprowadził
Abram z ziemie Ejipta se wszym
nabytkiem a Lot s nim na
12 południe. <2> I był jest wielmi bogaty
w złoto a w śrzebro. <3> Potem się jest
zasię wrocił , *gdzie pirwej był [i]
15 przyszedł z południa do Betel na
to miasto, gdzież był swoj stan drzewiej
rozpiął a ołtarz uczynił miedzy
18 Betelem a Haj, <4> i wzywał tu jimię
boże. <5> A lepak Lot, jeż to był s Abramem,
mial stada owiec, *w *Abramowie
21
stany, <6> a nie *mogli *się *na
*ziemi *napaść, aby przybywali spo-
łu, bo ich było barzo wiele i nie
24 mogli są społu przebywać. <7> Przeto
się stała swada miedzy pastyrzmi
abramowymi a lotowymi. A tego
27 czasu bydlił Kananeus a Fatezeus
w tej ziemi. <8> I rzekł jest Abram
ku Lotowi: „*Prosi, aby nie była
30 rozność <…> miedzy mymi a miedzy
twymi pastyrzmi, abosmy sobie bracia.
<9> Otoć wszytka ziemia przed tobą
33 jest. Powzdal się ode mnie, proszę
ciebie, pojdzieszli ty na lewo, ja pojdę
na prawo [będę przed się *drżeć],
8c
a pojdzieszli ty na prawo, a ja na lewo”.
<10> Potem wzniosł Lot oczy i uźrzał
3 wszytkę ziemię u włośc, jeż to się
wszytka *rozlazła [i wszytek Jordan],
drzewie nież był Pan Bog przewrocił
6 Sodomę i Gomorrę, jako raj
boży a jako ziemia ejipska [tako]
tym, ktorzy jidą do Segor miasta.
9 <11> [Csoż] Wyswolił sobie Lot kraj
podle Jordana a pochylił się od wschoda
słuńca i rozdzieliłasta się
12 braty społu. <12> Abram bydlił w ziemi
Kanaan, a Lot przebywał w mieściech,
jeż to są były podle Jordana,
15 i bydlił jest w Sodomie. <13> A
ludzie w tem mieście byli barzo
grzeszni a złościwi przed Gospodzinem.
18 <14> I rzekł jest Gospodzin ku
Abramowi, gdyż był się s Lotem rozdzielił:
„Wzniesi swoje oczy wysprz
21 a poględni z tego miasta, na
jemżeś to ninie, na połnocy a na
południe, na wschod słuńca i na
24 zapad. <15> Tę wszę[j] ziemię, jeż opatrzysz,
tobieć dam a twemu siemieniu
aż na wieki. <16> *Rozpłodzisz twe siemię
27 jako proch na ziemi [takież bądź
mocne twe siemię], będzielić mocny
ktory człowiek sczyści proch
30 na ziemi, takież będzie[lić] mocny
twoje siemię sczyści. <17> Przeto wstań
a schodzi ziemię <…>, iże tobie ją mam
33 dać”. <18> Tako potem *wzwiedziawszy
swoj stan Abram przyszedł i przebywał
podle dołu Mambre, jeż to jest
8d
w Ebron, i udziałał jest tu ołtarz Panu Bogu.
<14>
XIIII
<1> Potem się jest
3 stało tego czasu, iże Amrafel
krol Semaar a Aryjot krol z Ponta,
a Chadoraomor krol elamitski, a
6 Chadal krol pogański <2> mieli są
boj przeciw Baza krolowi
sodomicskiemu a przeciw Bersa krolu
9 gomorejskiemu, i przeciw *Samaar
krolowi Adame, a przeciw Semeber
krolowi Seboim, i przeciw krolowi
12 Bale *i Segor. <3> Ci to wszytcy byli się
seszli do padoła leśnego, jeż to jest
Morze Solne, <4> iże są dwanaście lat
15 służyli Todorlaomorowi krolowi
elamitskiemu, a trzecienaście lato
odstąpili ot niego. <5> A przeto czwartenaście
18 lato przydzie Todorlaomor a krolowie,
jeż to s nim byli, i pobili s[i]ą
Rafaim w Astarot [a] Tarnaim
21 a Zuzym s nimi, a *Potem w *Sobie
Chanachaim <6> a Choreos na gorach *Syren
aż do płonie Faran, jeż to jest na
24 puszczy. <7> A wrociwszy się przyciągli
ku studnicy Mefat *a *i Kades, i pobili
wszytkę włość *Analechitskich a
27 Amorejskich, jeż to bydlili w *Azon Tamar.
<8> I wyszli są krol sodomitski a krol
gomorejski, a krol Adame, a krol Seboim,
30 a krol *Sale *i Segor i pobili
swe zastępy przeciw jim w nadole
leśnem, <9> przeciw Todorlaomor krolu
33 elamitskiemu a Chadal krolu
pogańskiemu, a Amrafel krolu Sennaar,
a Aryjot krolu z Ponta, cztyrzej
9a
krolowie przeciw piąci. <10> Ale to
leśne podole miało jest wiele studnic
3 głębokich, w nichże jest był klij. Tako
lepak krol Gomore a krol sodomski
tył podali a tu padli, a ktorzyż
6 się ostali, uciekli są na gorę. <11> I
pobrali są wszytkę korzyść Sodomskich
a Gomorskich, jeż to ku pokarmu
9 słuszają, i odjadą, <12> a takież Lota
syna brata Abramowa se wszym, csoż
jimiał, wzięli, jenże jest przebywał
12 w Sodomie. <13> Tedy jeden z tych, jenże to
uciekł, powiedział Abramowi Żydowi,
jenże to bydlił podle wądołu
15 Mambre Amorej brata Eschel a brata
Aner, bo ci sobie byli ślub *zagubili
s Abramem. <14> To gdyż usłyszał
18 Abram, iże jest Lot jęt brat jego
ze wszym swym nabytkiem, sczetł
dośpiele swe schowańe trzysta jich a
21 ośmdziesiąt i ściga ony aże do Dam. <15> A
rozdzieli[je]w towarzystwo i uderzy na
nie w nocy, i zbije je, i ściga je aże
24 do Saba <…>. <16> <…> a Lota swego brata ze wszym
nabytkiem pobrał, żony i takie ludzi.
<17> I wyszedł jest przeciw jemu
27 krol sodomski, [a] gdy się zasię wrocił
ot pobicia Chodorlaomor a krolow[ie],
jeż to są s nim byli w dole
30 Sabe, jeż to jest było krolewskie. <18> Tedy
potem Melchisedech krol Salem nosił
chleb a wino, bo jest był pop wirzchniego
33 Boga, <19> pożegnaw ji rzekł:
„Błogosławion Abram Bogu nawyszszemu,
jenże jest stworzył niebo i ziemię,
9b
<20> a błogosławion Bog nawyszszy, jegoż
zaszczycienim wrogowie w jego
3 ręce dani!” I *daje jest dziesiątek ze wszego.
<21> Potem jest rzekł krol sodomski
ku Abramowi: „Daj mi dusze, a
6 jine wszytko sobie pobierz!” <22> Jenże
otpowiedział rzekąc: „Wdźwignę
rękę swą ku Gospodzinu Bogu
9 nawyszszemu, jenże władnie niebem
i ziemią, <23> żeć nici namniejszej ani
wstęgi nogawicznej nie wezmę ze
12 wszego twego *plemienia, aby nie
rzekł: «Jacieśm ubogacił Abrama»,
<24> kromia *tych, csoż są młodszy jedli.
15 [I rzekł:] *Oddzielę *męże, jeż to *pojdą
se mną, Aner, Eschol a Mambre, cić
to pobiorą części swe”.
<15>
XV
18 <1> To tak gdyż przeminęło, przyszedł
jest głos boży ku Abramowi
rzekąc: „Nie straszy się, Abramie,
21 jacieśm obronienie twoje <…>”.
<2> I rzekł Abram: „Panie Boże, cso mi
dasz? Jać *siędę przez dzieci, a syn
24 włodarza[m] domu mego ten jest
Elijaser Damaskus”. <3> I przyczyni
Abram: „Mnie[j] jeś [to] nie dał siemienia
27 a toć wschowaniec m[n]oj
będzie dziedzicem mego zboża”. <4> A
rychło przydzie k niemu słowo boże
30 rzekąc: „Nie będzieć ten to twym
dziedzicem, ale jenże wynidzie
z twych lędźwi, tego będziesz
33 jimieć dziedzicem”. <5> I wywiodł jest
ji precz, i rzekł jest k niemu:
„Weźrzy na niebo a sliczy gwiazdy,
9c
acz możesz”. I rzekł k niemu: „Takoć
będzie twe siemię”. <6> I *weźrzał
3 Abram *ku Bogu a sprawiedliwość
jemu obrocono. <7> I rzekł k niemu:
„Jać jeśm Bog, jenżem cię wywiodł
6 z Ur Kaldejskich, iżećbych dał
ziemię *tu to a by ją jimiał”. <8> I
odpowie Abram: „Gospodzinie, *ktorą
9 bych widział *mieci, iżebych ją jimiał
w swej mocy?” <9> A otpowiedział
12 Pan Bog: „Weźmi mi *krew trzeciego
lata a kozę, a skopiec, wszytko
trzeciego lata, garlicę a gołębia”.
<10> <…> to wszytko i przecina[j] je na dwoje
15 i położ na gromadę, ale ptakow
nie rozdzieli. <11> I snidzie na doł
ptastwo na marchę, ale Abram
18 [się] jim bronił. <12> A gdyż było słuńce
za gorę zaszło, uderzy na Abrama
drzemota a groza wielika
21 w ciemności obydzie ji. <13> I rzeczono
k niemu: „Wiedz to, żeć twe siemię
ma być gościnno w *trzy ziemie
24 a będzie poddano w robotę,
za *trzysta
lat będzie w tej nędzy. <14> A *wszedł
lud, *jenże to ma robotować, *jeż
27 ji będę *udręczaci, ale potem wynidą
z wielikim nabytkiem. <15> A ty
potem pojdziesz ku oćcom swym w
30 pokoj a będziesz pogrzebion w dobrej
starości. <16> W czwartem potem
wieku sam się wroci[sz], bo
33 się jest jeszcze nie dokonała
Amorejskich złość aż do dzisiego
czasu”. <17> A gdyż było słuńce za gorę
9d
zaszło i uczyni się mrokowa ćma a
*blask się zjawi, a światło ogniowe
3 *ida *iskry *a *części *rozdzielone *ognia.
<18> A tego dnia zalubi Pan Bog s Abramem
ślub a rzekąc: „Siemieniu twemu
6 dam ziemię *tu to ot rzeki ejipskiej
aże do wielikiej rzeki Eufraten, <19>
*Cynajska a Cenezajska, a Cetmonejska, <20>
9 Etejska a Farezejska, Rafaimska
<21> Amorrejska, Kananejska a
[a]Grejezejska, a *Jebuzejska”.
<16>
XVI
12 <1> Tedy Saraj żona Abramowa
przezdziatkini była a miała dziewkę
służebną z Ejipta, ktora to jimię miała
15 Agar, <2> i rzecze ku swemu mężu:
„Toć Pan Bog zatworzył moj żywot,
abych nie rodziła, wnidź k mej słudze,
18 azać Bog zdarzy od niej mnie syny”.
A gdyż on powolił k jej prośbie,
<3> pojąwszy Agar ejipską swą dziewkę
21 po dziesięci leciech, jakoż byli poczęli
bydlić w ziemi Kanaan, i dała ją
swemu mężu, <4> jenże jest wstąpił k niej.
24 Tedy ona widząc, że jest poczęła, wzgardzi
swą panią. <5> I rzekł
jest Saraj
ku Abramowi: „Złostnie przeciw mnie
27 czynisz, jacieśm swą dziewkę da-
ła w twoje łono, , iże jest była
poczęła, [a] w nienawiści mnie ma.
30 Sędzi to Bog miedzy mną a miedzy
tobą”. <6> Jeż to Abram otpowiedział:
„Otoć twoja dziewka jest w twoju
33 ręku, uczyń s nią, cso chcesz”. A gdyż
ją Saraj skaźni, ona precz uciecze.
<7> Potem gdyż ją jest nalazł anjoł
10a
gospodzinow u studnicej, jeż to
jest na ścieżce na puszczy [A]sur, <8> rzekł
3 k niej: „Agar, służebnice Saraina,
otkąd jidziesz a dokąd jidziesz?” A ona
otpowiedziała: „ Przed obliczym Saraj
6 paniej mej uciekam”. <9> I rzekł jest k niej
anjoł boży: „Wroć się ku swej paniej
a pokorz się jej pod ręką jej”. <10> Opięć:
9 „Wspłodzim *płod siemię twe *i *będzie *czyste
*a *męskie *w *mocy”. <11> I lepak: *Poczęła
i *porodziła syna, temu jimię *zdziała
12 Ismahel, przeto że jest twą nędzę słyszał
Gospodzin. <12> A ten to będzie człowiek
gniewliwy, a ręce jego przeciw wszem,
15 a ręce wszech przeciw jemu, a *straci
*kraj swej braci <…>”. <13> I wezwała lepak
Agar jimię boże, jenże jest k niej
18 mowił „Ty, Panie Boże, jenżeś na mię
weźrzał”, i rzekła jest: „Zaiste, widziałaśm
tu to, *csom *pożądała *widzieć”.
21 <14> Przeto wezwała jest studnicę „Studnica
Żywego a Widzącego [ode]mnie”.
A ta jest miedzy Kades a Barad. <15> I
24 porodziła jest Agar Abramowi syna,
jenże jemu jimię zdział Ismahel. <16> I
był jest Abram sześć a ośmdziesiąt lat,
27 gdyż to jemu Agar porodziła Ismahela.
<17>
XVII
<1> Potem gdyż w dziewiącidziesiąt
w dziewiąci leciech *będzie,
30 zjawił się jemu Pan Bog i rzekł jest
k niemu: „Jacieśm Bog wszechmogący,
pojdzi za mną a bądź *skruszony.
33 <2> Położę ślub miedzy tobą a miedzy mną
a rozpłodzę cię wielmi”. <3> I padł
jest Abram na swe oblicze. <4> I rzekł
10b
k niemu Bog: „Jacieśm Bog a ślub
moj położę miedzy mną a miedzy tobą,
3 a będziesz ociec mnogich rodzajow.
<5> <…> a będziesz Abraham wezwan,
bocieśm cię ustawił oćcem mnogich
6 rodzajow. <6> I każę tobie wielmi
bujno rość a posadzę cię miedzy
ludźmi, a krolowie wynidą
9 z ciebie. <7> I ustawię ślub moj miedzy
mną a miedzy tobą i miedzy twym
siemieniem po tobie twem[u]
12 rodu ślub wieczny, przeto bych był
twoj Bog a siemienia twego po tobie.
<8> A dam tobie i twemu siemieniu
15 ziemię, w jejże będziesz *gospodarzem
bydlić, *wszytkiej *ziemi Kanaan
wwieczne imienie, a będę jich ”.
18 <9> Opięć jest rzekł Bog ku
Abramowi: „A ty przeto strzeż ślubu
mego i siemię twe po tobie, i jich
21 rod. <10> Toć jest ślub moj, jenże macie
chować, miedzy mną a miedzy
wami a siemieniem twym
24 po tobie, a obrzazan będzie miedzy
wami każdy pacholik, <11> a obrzeżecie
*kęsek łona waszego, aby było
27 na wieczne znamię ślub miedzy
mną a miedzy wami. <12> Młodzieniec
w ośmi dnioch będzie obrzazan
30 miedzy wami w waszem pokoleniu,
tako wschowaniec jako
zakupieniec, a ktoćkoli będzie
33 s rodu waszego. <13> Będzie s nim m[n]oj
ślub i s jego pokolenim na
wieki. <14> Mąż, jegoż to ciało nie
10c
będzie obrzazano, zagładzona będzie
ta dusza z swego ludu, bo jest
3 mego ślubu nie pełniła”. <15> I rzekł
lepak Bog ku Abramowi: „Swej
żenie nie będziesz mowić Saraj,
6 ale Sara. <16> A ja ją pożegnam, a s niej
dam tobie syna, ktoregoż to pożegnam,
a od niego się wspłodzi wieliki
9 lud i krolowie ludszczy”. <17> I padnie
Abram przed Bogiem na swe oblicze,
i wstanie a rzecze w swem sercu: 12 „Dał *niż we ście leciech ja mogę
syna mieci? A Sara bąd<ąc> w
dziewiącidziesiąt leciech i porodzi[ła]?” <18> I rzekł
15 jest ku Bogu: „By był jedno żyw
przed tobą Ismahel”. <19> I rzekł jest Pan
Bog ku Abrahamowi: „Sara żona
18 twoja porodzi tobie syna a
zdziejesz jemu jimię Isaak, a ja
jemu ustawię ślub moj wieczny
21 a siemieniu jego po niem. <20> A w
prośbie za Ismahela jestem cię
usłyszał, toć ja dam jemu
24 pożegnanie a rozpłodzę ji wielmi,
dwanaście *wywod z niego wynidzie
a rozpłodzę w wielki lud. <21> Ale ślub
27 moj ustawi<ę> ku Isaakowi, jegoż
to Sara tobie urodzi[ła] tegoż czasu
w roku w drugiem”. <22> A gdyż
30 przestał s nim mowienia, otstąpił
Bog ot Abrahama. <23> A Abraham
pojął Ismahela swego syna
33 i wszytki schowańce swego domu,
i wszytki ty, jeż to był kupił, i
obrzezał jich łono natemieście
36 tego dnia, jakoż jemu był Bog
10d
przykazał. <24> I był jest Abraham w dziewiącidziesiąt
a w dziewiąci leciech, gdyż
3 się jest obrzazał, <25> a Ismahel był
we trzynaście leciech, gdyż to jest
obrzazan. <26> Wszytcy jednego dnia
6 obrzezani, Abraham i Ismahel syn jego <27> a
wszytcy mężowie domu jego, tako
*wschowający jako zakupieńcy i
9 cudzoziemcy pospołu obrzazani są.
<18>
XVIII
<1> Lepak się jest jemu Pan Bog
sjawił w podolu Mambre, a
12 on siedzi we drzwiach swego stanu
pośrzod dnia na słuńcu. <2> A gdyż sniosł
oczy swoje, widział jest trzy męże
15 blisko siebie, je[n]że to gdyż był
uźrzał, wybiegł jest pzeciw jim se
drzwi swego stanu a pokłonił się
18 <3> rzekąc: „Panie Boże, nalazłliśm
miłość przed twyma oczyma, nie mijaj
sługi swego, <4> ale niechać przyniosę
21 malutko wody a omyję wasze nogi,
a otpoczyniecie pod drzewim. <5> Położę
wam chleb a poćwirdzicie swego
24 serca, a potem pojdziecie, a oni przeto
*ustanowili się u sługi swego”. I rzekli:
„A ty czyń, jako *chcesz”. <6> I pośpieszył
27 się Abraham ku stanowi i rzekł[i są]
k niej: „Rychło weźmi trzy miarki mąki
a zamiesi, a uczyń podpłomyk chleba”.
30 <7> A sam bieżał ku stadu, a wziął cielę
tłuste a wielmi dobre, a dał je
pachołku, jenże <…> <8> <…> *w *maśle a *w *mlecze
33 to cielę *warzył i położył przed nimi,
i stał jest sam przy nich pod drzewem.
<9> A gdyż byli jedli, rzekli k niemu: „Gdzie
36 jest Sara twoja żona?” A on otpowiedział:
11a
„Tu jest w stanu”. <10> Jemuż
to rzecze: „Wrociwszy się, przydę k tobie
3 w ten to czas w rok, a *będziesz żyw,
a Sara twoja żona będzie mieć syna”.
To Sara usłyszewszy, rozśmiała się
6 stojąc za drzwiami w stanu. <11> Bosta była
oba stara a już w *wszytkiem wieku a
i w starości była i przestała jej była
9 bywać żeńska niemoc. <12> Jemuż się
ona tajemnie pośmiewała a rzekąc:
„Kdycieśm się już zstarzała a pan moj już
12 kmieciem, na rozkosz się dam?” <13> I rzekł
jest Pan Bog ku Abramowi: „Przecz
się jest Sara śmiała a rzekąc: «Dopioro
15 będę rodzić już będęcy babą?» <14> *Zdarzy
*Bog, cso jest niepodobno? Jakośm
z tobą smowił, wrocę się zasię k tobie
18 tego czasu w rok, a *będziesz żyw, a
Sara będzie jimieć syna”. <15> I przała Sara
rzekąc: „Nie śmiałaśm się urzaswszy się
21 strachy”. I rzekł jest Pan Bog: „Nie tak,
aleś się śmiała”. <16> Tedy gdyż wstali ottąd
ci mężowie, obrocili swoje *brzemiena
24 przeciw Sodomie, Abraham szedł
społu s nimi prowadząc je. <17> I rzekł jest
Pan Bog: „Nie mogłcieśm zatajić,
27 Abrahamie, cso myślę uczynić, <18> bo juże
*pojdziecie w lud wieliki a przesilny a
pożegnano będzie w tobie wszytko ziemskie
30 poroze. <19> W[n]iem, że *imam przykazać synom
twym i twej czeladzi po tobie, aby
ostrzegali *chwały bożej a czynili
33 prawdę i miłosierdzie, aby Pan Bog
przewiodł przez Abrahama wszytko, cso jest
mowił ku Abrahamowi”. <20> I powiada
36 jest: „ Wołanie Sodomskich a Gomorskich
11b
rozmnożyło się jest [jich woła]
zech
się jich obciążył, <21> zstąpię a opatę,
3 jestli to wołanie, ku mnie przyszło,
skutkiem napełnili[li] to, *a nie napełnili,
*tako wzwiem”. <22> Tako się obrociwszy
6 i *jidzie do Sodomy, ale Abraham
jeszcze stał przed Panem Bogiem. <23> A
przystąpiw i rzecze: „Azali zatracisz
9 sprawiedliwego z niesprawiedliwym?
<24> Będzieli pięćdziesiąt sprawiedliwych
w tem mieście <…>? Azali nie odpuścisz
12 temu miastu prze pięćdziesiąt
sprawiedliwych <…>? <25> O Panie Boże, nie przepuszczaj
tego, aby ty, Panie Boże, *zapamiętał
15 sprawiedliwego s niesprawiedliwym <…>,
bo to tobie nie przysłusza. Jenże
sędzisz wszytkę ziemię, nigdy sądu
18 czynić nie będziesz”. <26> I rzekł jest Pan Bog
k niemu: „Nalezionyli będą w pośrzod
tego miasta Sodomy pięćdziesiąt
21 sprawiedliwych, ja jim przepuszczę
wszem prze tę pięćdziesiąt sprawiedliwych”.
<27> I otpowiedział Abraham:
24 „Bociem *jednego *poczuł, będę mowić
ku Bogu memu, acz jeśm pierść a
popioł. <28> A csoż, acz będzie przez piąci
27 pięćdziesiąt sprawiedliwych, zagubiszli
prze pięć *aczci grzeszne wszytko
miasto?” I rzekł jest: „Nie zagubię,
30 acz będą nalezieni tu pięć a cztyrdzieści”.
<29> I lepak mowił k niemu:
„A gdy naleziony będą cztyrdzieści, cso
33 uczynisz?” Otpowiedział: „Nie zatracę
o cztyrdzieści”. <30> I rzekł jest Panu
Bogu: „Racz mi otpuścić, acz proszę
36 ciebie. Cso uczynisz, acz jich będzie
11c
naleziono trzydzieści?” Otpowiedział:
„Nie uczynię, nalezionyli będą w niem
3 trzydzieści sprawiedliwych”. <31> „Bo
*jednego *czuję ¦ rzekł¦i będę mowić k
memu Panu Bogu. A cso, acz jich tu
6 będzie naleziono dwadzieścia?” Otpowiedział:
„Nie zagubię prze dwadzieścia”.
<32> I rzecze: „Proszę Pana Boga, by się na
9 mię nie rozgniewał, acz jeszcze jedną
rzekę: Proszę ciebie, Boże, acz jich
będzie naleziono dziesięć, cso uczynisz?”
12 Rzekł Bog: „Nie zagładzę prze dziesięć”.
<33> I otstąpił jest Pan Bog, gdyż jest
przestał mowić ku Abrahamowi,
15 a on się nawrocił na swe miasto.
<19>
XIX
<1> Przyszły są dwa anioły wieczor
do Sodomy a Lot siedział
18 w mieśćskiej bronie. Jenże gdyż
był uźrzał, pochycił się <…> a padł na swe
oblicze na ziemię i pokłonił się jim,
21 <2> i rzecze: „Proszę, mili panie, zstępcie do
domu sługi swego a ostańcie tu,
a umyj[e]cie nogi [wa]wasze, a za jutra
24 pojdziecie”. A oni rzekli: „Nikakie,
ale na ulicy ostaniemy”. <3> A on jich
barzo prosi, aby się wrocili k niemu,
27 a gdyż byli weszli w jego dom,
uczynił jest gody, uwarzył prażnice
i jedli są. <4> A drzewiej niże szli
30 spać, mężowie tego miasta
ostąpili *je, i starzy, i młodzi, i wszelki
lud pospołu. <5> Wezwali Lota i rzekli
33 k niemu: „Gdzie są ci mężowie,
cso przyszli k tobie nocą? Wywiedź
je sam, ać je poznamy!” <6> Wyszedł
36 k nim Lot, zatworzył za sobą drzwi
11d
<7> „Nie porokujcie, bracia miła, proszę
was. <8> Boć mam dwie dziewce, jeżesta
3 jeszcze mężow nie znale, a tyć wam
wywiodę, *pożądacieli, jako się wam lubi,
a nie czyńcie nics złego tym mężom,
6 boć są weszli *se *czcią w moj dom”.
<9> A oni rzekli: „*Weszliśmy *jako *podobno”.
I lepak rzekli: „Wszedłeś jako cudzoziemca,
9 azali będziesz sędzić? Przeto ciebie
samego więcej niż ty męże ubijemy” <…>
A *gdyż byli blisko ku wyłamaniu
12 drzwi, <10> tedy mężowie wpuścili
Lota a wzięli ji k sobie, a zawarli drzwi,
<11> a *ci *wszytcy, csoż to tamo stali,
15 *porażeni ślepotą ot namniejszego aż
do więcszego, tako aże nie mogli drzwi
naleźć. <12> I rzekli są ku Lotowi:
18 „Maszli tu to ktorego swego zięcia
albo syny, albo dziewki, <…> wywiedzi je
z tego to miasta, <13> boć zagładzimy to
21 miasto, przeto że się jich woła
rozmnożyło w złości przeciw Panu
Bogu, jenże jest nas posłał, abysmy
24 je zatracili”. <14> Tedy wyszedł Lot
i rzekł ku *swemu *zięciu, *jenże to
*miał pojąć jego *dziewkę, i rzekł jest:
27 „Wstańcie, wynidźcie z tego miasta,
boć Pan Bog chce zatracić to
miasto!” I mnimali, by kłamaję mowił.
30 <15> A gdyż s jutra było, *anjoł się
*ukazał a *rzecze ku Lotowi: „Wstań,
weźmi swoję żonę i dwie dziewce,
33 jeż to masz, aby i ty nie zaginął[i]
pospołu prze grzech tego miasta”. <16> A gdyż
to *odmowił, wziął ji za rękę i
36 jego żonę, i dwie dziewce, przeto iże
12a
jim był Bog otpuścił, <17> i wywiodł je,
i postawił je przed miastem, i mowił
3 jim: „Pamiętajcie, abyście nie oglądali
a nie ustanowiajcie się tu na tem
mieście, ale aliż na gorze *staniecie,
6 abyście z nimi nie zaginęli!” <18> I rzekł jest
k niemu: „Proszę ciebie, miły panie,
<19> jacieśm sługa twoj [bych] nalazł miłość
9 przed twym obliczym a by mi dał
miłosierdzie twe, aby moję duszę zbawił,
[bo] i na gorach się nie ukryję,
aby snadź mię nie *darło złe *człowieczstwo i
żebych tak umarł. <20> Miasto jest tu blizu,
do niegoż mogę ujć a w niem się skryci,
15 a toć jest małe, a *zgromadzimy się
w niem, a *będzie *nas *niemało, a będzie
moja dusza żywa”. <21> I rzekł jest anjoł
18 k niemu: „Otocieśm tako twą prośbę
usłyszał, iżeć nie przewrocę tego miasta,
za ktoreś to mowił. <22> Do tego jidzi
21 a tamo będziesz mieszkał, boć tu nics
nie mogę uczynić, aliż tam w[y]nidziesz”.
A przetoć jest nazwano to miasto
24 Segor. <23> A gdyż słuńce wyszło z gory,
tedy wszedł do tego miasta Segor mąż,
jemu jimię Lot. <24> Tedy Pan Bog spuścił
27 jest deszcz krwawy a ogień płomienny
s nieba na Sodomę a na Gomorę
<25> i *potracił jest ty miasta a wszytkę
30 włość a se wszytkim ludem, csokoli
jich tam było, od małego do więcszego <…>.
<26> Ale żona Lotowa gdyż się jest
33 oglądnęła za się, obrociła się jest
w słup solny. <27> Potem Abraham wstaw
z jutra z tego miasta, na jemże to był
12b
pirzwej z Panem Bogiem, <28> patrzył jest
na Sodomę a na Gomorę i na wszytkę
3 ziemię tej włości i uźrzał proch
jidąc wz gorę jako dym <…>. <29> A gdyż
Pan Bog przewrocił miasta tej to włości,
6 wspomionął na Abrama, i[że]
*prosił jest Lota z przepadnienia
miasta, w jemże to jest bydlił. <30> I wystąpił
9 jest [a]był Lot z Segor, i przebywał
jest na gorze a dwie dziewce jego
s nim, bo się bał przebywać w Segor,
12 ale ostał jest w jaskini i z swyma
dziewkama. <31> I rzekła jest więcsza ku
mniejszej: „Nasz ociec star jest a
15 niżądny mąż nie ostał w ziemi, jenże
by mogł do nas wnić podług obyczaja
wszej ziemie. <32> Pojdziewa, upoiwa
18 swego oćca winem a śpiwa s nim,
abychom mogły siemię zachować od
naszego oćca”. <33> A tako tego wieczora dały
21 są swemu oćcu wina pić, a wstąpiwszy
starsza ku oćcu i spała jest s nim,
ale on nie czuł, gdyż to się z nim położyła
24 ani gdyż od niego wstała. <34> Lepak
drugiego dnia rzecze ku mniejszej:
„Jacieśm wczora spała s mym oćcem, a
27 ty dzisia nagotuj wina a dawa jemu
pić, a będziesz też s nim spać, azabychom
zachowały siemię ot naszego otca”.
30 <35> I uczyniłasta tako, i wstąpiła młodsza,
i spała jest s oćcem swym, a zaiste
ani tego jest czuł, kiedy się jest
33 podle jego położyła ani gdy jest wstała.
<36> Tedy poczęłasta dwie dziewce
Lotowie z swym oćcem. <37> I porodziła
12c
jest więcsza syna, temu to zdziała
Moab, on jest ociec Moabskich
3 za długie dni. <38> A takież młodsza
porodziła syna, a temu zdziała jimię
Amon <…>, on jest ociec Amoniskich
6 aż za długie dni.
<20>
XX
<1> *Potem jest szedł Abraham na
południe i przebywał jest
9 miedzy Kades a miedzy Sur, i był
jest gościem . <2> I mowił o Sarze swej
żenie, aby była jemu siostra.
12 Tedy Abimelech krol jerarski posłał
a wezwał ją i wziął ją. <3> I przyszedł
Bog w widzeniu Abimelech krolu
15 i rzekł k niemu [Bog]: „Zdechniesz,
przeto iżeś wziął żonę, boć
ma męża”. <4> Ale Abimelech krol był
18 się jej nie dotknął a rzekł jest:
„Aza, miły Panie Boże, sprawiedliwy
a niewinny lud zagubisz? <5> A wszako
21 mnie on rzekł, aby jemu była
siostra, a ona rzekła: «Brat jest
moj?». W prostości mego serca a w
24 *głupości moju ręku jestem to uczynił”.
<6> I rzekł k niemu Bog: „I jacieśm
widział, iżeś to w prostości twego
27 sierca uczynił, a przetom cię ostrzegł,
aby przeciw mnie nie zgrzeszył
a nie przepuścił-cieśm się jej dotknąć.
30 <7> Przeto *jidzi, wroć żonę mężu,
boć jest prorok a będzieć prosić
za cię i będziesz żyw, a pakli jej nie
33 będziesz chcieć wrocić, wiedz to, iże
śmiertnie musisz umrzeć i wszytko,
cso jest twe, umrze”. <8> A on to Abimelech
12d
krol natychmiast w nocy wstaw
zawołał wszech swych sług i powiedział
3 wszytko to przed nimi, i wzbali się
wszytcy mężowie wielmi. <9> Potem
Abimelech zawołał takie Abrahama i
6 rzekł jest k niemu: „Oto csoś nam
uczynił? Csosmy prze cię zgrzeszyli, iżeś
przywiodł na mię i na me krolewstwo
9 grzech? Jegożeś nie miał uczynić,
a uczyniłeś nam”. <10> I lepak jego
wsprosi rzekąc: „Powiedz nam,
12 czemuś to uczynił” <11> Otpowiedział
Abraham: „Tomci sobie myślił rzekąc: «Snadź
tu nie na tem mieśćcu strachu
15 bożego, zabiją mnie prze moją żonę».
<12> Ale zaprawdę siostra mi jest, dziecię
mego oćca, ale nie dziecię mej
18 macierze, i pojął sem ją w miasto żony
sobie. <13> Potem gdyż mię jest Pan
Bog wywiodł z domu oćca mego,
21 rzekłeśm jej: «To miłosierdzie uczyń se
mną: Na wszelkich mieścoch, kędy
się obrocimy, rzeczy, żecieśm twoj
24 brat»”. <14> Tedy Abimelech weźmie
owiec, wołow, sług a dziewek i dał
Abrahamowi, i wrocił jemu Sarę
27 żonę jego <15> rzekąc k niemu: „Otoć
ziemia wszytka przed wami, przebywaj,
gdzie chcesz a gdzie-ć się lubi”.
30 <16> A lepak rzekł ku Sarze: „Otociem
dał bratu twemu tysiąc śrzebrnych
pieniędzy, toć będzie tobie na
33 przykrycie twoju oczu <…> a kędykoli się
obrocisz, aby pomniała, żeś w krzywdzie
naleziona”. <17> A lepak Abraham
13a
gdyż się pomodli Bogu, uzdrowił jest
Bog Abimelecha i żonę jego, i dziewki
3 jego i porodziły. <18> Bo zawarł był Bog
każdy żywot żeński [i] wszej czeladzi
Abimelechowej tego krola <…>.
<21>
XXI
6 <1> Lepak Pan Bog wzjawił jest
Sarze, jakoż to był ślubił jej
i napełnił jej, cso mowił. <2> I poczęła jest,
9 i porodziła syna w swej starości
wtenczas, jakoż jej był Bog prorokował.
<3> I zdział jest Abraham synowi swemu,
12 jegoż to Sara porodziła, Isaak
<4> a obrzazał ji osmego dnia, jako to był
Bog jemu przykazał. <5> A gdyż był Abraham
15 we ście leciech, tego wieku się
urodził Isaak. <6> I rzekła Sara: „Śmiech
mi Bog uczynił, bo ktokoli to usłyszy,
18 będzie się mnie naśmiewać”. <7> I lepak
jest rzekła: „I kto by usłyszał, nie
będzie wierzyć Abrahamowi, aby Sara
21 mogła porodzić syna a by porodziwszy
ji, by ji mogła otchować, jegoż
jest porodziła w starości”. <8> Tedy pacholik
25 odchowan był a jął się rość i
uczynił jest Abraham wielikie gody
dzień jego ostawienia. <9> A gdyż była
27 Sara widziała syna swego a on igrał
s Agar z Ejipską, *a *ona igryta, i rzekła jest ku Abrahamowi: <10> „Każ *dziewce
30 *tu to i *synowi, boć nie będzie *dziecięciem
syn dziewki mej s mym synem
Isaakiem”. <11> To słowo Abraham *tesnie
33 wziął o swem synu. <12> Jemuż to Pan
Bog rzekł: „Nie zda-ć się to wielmi
przeciwno o synu a o dziewce twej,
13b
wszytko, csokoli każe Sara, posłuszen bądź
jej, boć po Isaakowi twe siemię się
3 rozpłodzi. <13> A i syna twego dziewki
rozpłodzę w wieliki lud, bo jest twe siemię”.
<14> Tako wstaw Abraham z jutra a wziął
6 chleba a łagwicę wody i włożył jej
na plecy daw jej syna jej, i puści ją
precz. Jeż to gdyż była wyszła, i poczęła
9 błądzić po puszczy Bersabee. <15> A gdyż
jej było wody niedostanie w łagwicy,
*posadzi dziecię pod drzewem, jeż
12 tam było, <16> i jidzie precz, i siędzie ot
niego na dostrzeleniu, i rzekła: „Nie będę,
Panie Boże, patrzyć na śmierć
15 dziecięcia mego”, a siedzęcy jęła
wielikim głosem płakać. <17> Ale Bog
usłyszał głos młodzieńca tego i wzwoła
18 anjoł boży s nieba rzekąc ku
Agar: „Cso czynisz, Agar? *Nacznie się
bać, bo jest Pan Bog usłyszał głos
21 twego dziecięcia z tego to mieśćca,
na jemże to jest dziecię. <18> Wstań a
pojmi dziecię za rękę, boć się rozpłodzi
24 w wieliką włość”. <19> I otworzył Pan
Bog oczy jej, i uźrzała wody studnicę
<…> a naczyrpnęła jej łagwicę i
27 dała jest dziecięciu pić, <20> i *była z nim.
Jenże tu rosł a przebywał jest na
puszczy, tedy ten młodzieniec był
30 strzelcem. <21> I przebywał jest na puszczy
Faron, i pojęła jest jemu mać
jego żonę s ejipskiej ziemie. <22> Tegoż
33 czasu rzekł Abimelech [ku] a
Fikol *wywiodę wojski jego ku
Abrahamowi: „Bog jest z tobą przy
13c
wszem, csokoli czynisz. <23> Przetoż
przysięży mi na swego Boga, aby mi nie
3 szkodził ani mym namiastkom, ani
memu płodu, ale czyń miłosierdzie,
jeżem ja tobie uczynił, a ziemi, w niejżeś
6 się ty obracał, *jeż *jest *przy *gorze”.
<24> I rzekł jest Abraham: „Jać przysięgę”.
<25> I porokował jest Abimelech prze
9 studnicę wody, jeż to nasilim byli
odjęli sługi jego. <26> Otpowiedział
Abimelech: „Nie wiedziałeśm, kto to był
12 uczynił, a tyś mi tego nie powiedział
anim tego drzewie słyszał, niże dopiro
tym razem”. <27> Tedy Abraham wziął
15 owiec, wołow i dał jest Abimelechowi,
i zaprzysięgłasta się oba sobie.
<28> Abraham obraw siedmioro jagniąt
18 z stada i postawi na pamięć. <29> Jemuż
to rzekł [rzekł] Abimelech: „Czemu są ty
jagnięta, jeżeś to postawił?” <30> Tegdy
21 on rzecze: „Siedm tych to jagniąt
weźmiesz z mej ręki, aby były na
świadectwie, iżeciem ja *tu to studnicę
24 wykopał”. <31> A przetoż temu miastu zdziali
są Bersabee, bosta tu oba przysięgła
<32> a zalubiła sobie *przy tej studnicy.
27 <33> Potem wstaw Abimelech a Fikol
[i] *wywiodą rycerstwa jego i
wrocili *je do ziemie polestyńskiej, ale
30 Abraham *rozbijał puszczę Bersabee
a tu wzywał jimię boże Boga
wiecznego. <34> I był jest oraczem ziemie
33 polestyńskiej za długie dni.
<22>
XXII
<1> Potem gdyż się było stało, pokusił
Bog Abrahama a rzekąc
13d
jemu: „Abraham, Abraham!” A on
otpowiedział: „Awo jeśm”. <2> Tedy rzekł jest
3 k niemu Bog: „Weźmi syna swego
jedzinego Isaaka, jegoż miłujesz,
jidziż do ziemie widzenia a tamo ji
6 obietuj za obietę na jednej gorze, jeż
to ja ukażę tobie”. <3> Tako Abram w
nocy wstaw osiodła osła swego, pojmie
9 z sobą dwa młoda pachołki a
Isaaka swego syna, a gdyż był drwiec
naszczepał sobie ku *przebytku, szedł
12 na ono miasto, jako jemu Pan Bog
przykazał. <4> Potem trzeci dzień wzniosł
swoje oczy i uźrzał miasto opodal,
15 <5> i rzecze ku sługam: „Czekajcie tu s
osłem, a jać z synem tam pojdę, a gdyż
się pokłonimy, wrocimy się k wam”.
18 <6> Tedy weźmie drwa ku *przebytku
i wzwiąże na Isaaka na swego syna
a sam niosł ogień w ręku a miecz. A
21 gdyż już sama dwa jidzieta, <7> rzecze
Isaak ku oćcu: „Oćcze!” A on otpowie:
„Cso chcesz, synu?” A on rzecze: „Toć są drwa
24 ku *przebytku i ogień, a gdzie jest
obieta?” <8> Rzecze Abraham: „Bog moj,
ten nama nizczego może dać”. I szłasta
27 pospołu aż na to miasto. <9> I przyszłasta
tam, gdzie jemu był Bog ukazał,
na jemże to udziałał ołtarz i
30 nakładł nań drew <…>. <10> A *zatym ręką
podniesie miecz, aby Isaaka swego
syna ofierował. <11> A tejże godziny
33 anjoł boży zawoła s niebios rzekąc:
„Abraham!” A on otpowiedział: „Awo
jeśm”. <12> I rzekł jest k niemu anjoł:
14a
„Nie wznosi swej ręki na swego syna
ani jemu cso czyń, bocieśm ninie
3 poznał, iże się Pana Boga bojisz a
że swemu synu jedzinemu prze mię
nie otpuścisz”.<13> Wzniosł Abraham
6 oczy swoje, uźrzy za sobą barana,
jegoż to *uderz za rogi i weźmie ji,
i ofieruje bogu miasto syna swego.
9 <14> I nazwał to miasto „Bog *widzenia”.
Przeto [iże je] to miasto słowie
„na tej gorze Pan Bog widzi”. <15> I wzwoła
12 anjoł boży lepak Abrahama
rzekąc: <16> „Przysiągłeśm sam w sobie ¦
rzekł Pan Bog ¦ przeto żeś <…> nie otpuścił
15 swemu synu jedzinemu prze mię,
<17> pożegnawamci tobie a rozpłodzę twe
siemię jako gwiazdy na niebie
18 a jako piasek, jenże jest w pośrzod
morza i w brzedze morskiem, twe plemię
*opwite *twarzy i grody twych
21 nieprzyjacielow [będziesz mieć], <18> a w
tobie będzie pożegnano wszytko
ludskie pokolenie, przeto żeś mego
24 kazania był posłuszen”. <19> I wrocił się
jest Abraham k swym pachołkom
i jidą społu do Bersabee, i bydlili są
27 tam. <20> To tak gdyż się było stało, powiedali
Abramowi, że żona brata
jego Nachora porodziła syny: <21>
30 jimieniem Hus pirwszego, a [po] *Hus
brata jego, Chamuela, jenże był
początek syrskiego ludu, <22> a Chasech,
33 a Asan, Peldas a Jedaj, <23> a Batuel, z
jegoż to się urodziła Rebeka, ośm tych
to Melcha porodziła Nachorowi
14b
bratu Abrahamowu. <24> Ale żona
Nachorowa Roma porodziła Chabee
3 a Gom, a Chaas, a Mata.
<23>
XXIII
<1> A lepak Sara była żywa sto a
dwadzieścia a siedm lat <2> a umarła
6 jest w mieście Arbee, jeż to jest
Hebron w ziemi Kanaan, i przyszedł
jest Abraham, aby płakał jej. <3> A gdyż
9 wstał był, przestał [i] narzekać mowiąc
ku synom *Ach: <4> „Jacieśm gość
a *korzę *się *wam a przypuśćcie mię
12 ku pogrzebu, ać swego umarłego
pogrzebę”. <5> I otpowiedzieli jemu
synowie *Ach: <6> „Słysz nas, panie,
15 książę jeś boże miedzy nami, w
wybornem grobie pogrzeb swego
umarłego, a żadny-ć odbronić nie może,
18 by w jego grobie nie pogrzebł
swego umarłego”. <7> Wstaw Abraham
pokłoni się ludu tej ziemie, to
21 jest synom Et, <8> i rzekł jest k nim:
„Gdyż jest wam tak lubo, abych
swego martwego pogrzebł, słyszcie
24 mię a orędujcie za mię przed
Efronem synem Seor, <9> ać mi da
jaskinię *rozdwojić, jeż to ima[m]
27 na *mieściech dziedziny, za pieniądze,
jeż to staną <…> przed wami ku pogrzebu”. <10> I bydlił jest Efrom 30 miedzy syny Het. Potem Efron Abrahamowi otpowiedział przede wszemi,jenże to *wszedł w to miasto,
33 rzekąc: <11> „Nigdy tako nie będzie, moj
miły panie, ale słysz, cso-ć powiem:
Dawam ci pole i z tą jaskinią, jeż to
14c
w niem, przede wszemi ludźmi mymi,
aby pogrzebł swego martwego”. <12> Tedy
3 Abraham pokłoni się wszemu
ludu tej ziemie. <13> I rzekł Abraham
przed tym ludem: „Prosię przelistnie
6 <…>: Damci pieniądze za to pole a
tako pogrzebę swego martwego na
niem”. <14> Otpowie Efron: <15> „Panie *wielki,
9 posłuchaj mnie: , cso żądasz, stoji
za cztyrzysta zaważy śrzebra, za toć
by stało, ale zacz-ci-koli stoji, miej
12 je sobie a pogrzeb swego martwego”.
<16> To gdyż był Abraham usłyszał,
odważył jemu to śrebro, *za *nież to *kupił
15 Efron przede wszemi s[w]yny ,
cztyrzysta *odważył śrebra czystego <…>.
<17> I *ućwirdzi to pole, jeż to niegdy było
18 Efronowo, w jemże to była jaskini
dwojista bliz [siebie a blisko] Mambre,
tak pole jako jaskinią, se wszym drzewim
21 tego *około <18> <…> przede wszymi syny <…>,
jeż to *przysłuchali do miasta. <19> A tako
Abraham pogrzebł żonę swą Sarę
24 w jaskini dwoitej blisko od Mambre,
*cso jest Ebron w tej ziemi
Chanaan. <20> I poćwirdzili to pole i z tą
27 jaskinią Abramowi synowie Et ku
jimieniu *nowemu.
<24>
XXIIII
<1> I był jest Abraham stary kmieć wiele
30 lat <…> a Pan Bog we wszem jemu
pożegnał. <2> I rzekł *kaźnieni *bądźcie
*w *domu *swego starszego, jenże 35 był włodarzem nad jego wszym zbożym: „Położ rękę swą pod me lędźwie, <3> abych cię zaprzysiągł gospodzinem mojim, 14d Bogiem nieba i ziemie, aby memu synu nie pojmował żony dziewk[i] 3 chananejskich, miedzy jimiż to bydlimy, <4> ale jidzi <…> ku rodzinie mej a tamo ottąd pojmi memu synu Isaakowi żonę”. 6 <5> I rzekł jest sługa: „Iże nie będzie żona
sam jić chcieć do tej to ziemie se mną,
[I rzekł sługa] acz nie pojąć syna tam
9 do tej to ziemie, z ktorejże<ś> to wyszedł?”
<6> Otpowiedział Abraham: „Chowaj się tego,
aby nie wodził syna tamo z sobą. <7> Pan
12 Bog nieba i ziemie, jenże mię wziął z
domu oćca mego a z ziemie, w niejżem
się to narodził, jenże ku mnie mowił
15 a i przysiągł rzekąc: «Twemu siemieniu
dam *tu to ziemię», tenci pośle swego
anjoła przed tobą a ottąd pojmiesz
18 żonę synu memu. <8> A pakliby żona
nie chciała sam przyć, nie będziesz
przysięgi winien, ale syna mego nie
21 wodzi tam zasię”. <9> Tegdy sługa, położyw
rękę pod biodra Abrahamowy swego
pana i przysiągł jemu na ta słowa.
24 <10> A pojął dziesięć wielbłądow z stada
pana swego i jidzie nabraw zboża z sobą,
i jachał jest, i przyjedzie do Mezopotamija
27 miasta Nachorowa. <11> A gdyż był wielbłądy
ostawił przed miastem u studnicej
wieczor tego to czasu, jegoż to [czasu]
30 *miały żony po wodę chodzić, <12> pocznie
się modlić Panu Bogu a rzkąc: „Panie
Boże Abrahamow, racz mi się
33 wzjawić dziś a ukaż swe miłosierdzie
panu memu Abramowi. <13> Otoć
ja stoję u studnicej a dziewki tych
15a
mieszczan wynidą wody czyrzpać.
<14> Przetoż dziewka, ktorej ja rzekę:« Nachyl
3 twego wiadra, ać się napiję», a ona
rzeknie: «Pij a i twymci wielbłądom
dam pić», ta *była, ktorąś przyprawił
6 Isaakowi swemu słudze, ać ja
po tem urozumiem, iże<ś> [Bog] uczynił
miłosierdzie swemu słudze, panu memu”.
9 <15> <…> wtenczas pojdzie Rebeka dziewka
Batuelowa, syna Melche żony Nachorowy,
brata Abramowa, niosąc wiadro
12 na plecowu,<16> dziewka wielmi śliczna,
panna przekrasna, męża nieznała,
a ta przyszła ku studnicy i napełniła
15 swe wiadro, a *gdyż się zasię *wrociła,
potka ją on to sługa i rzecze: „Daj
mi się mało wody napić z swego wiadra”.
18 <18> A ona otpowie: „Pij, moj panie!”,
a rychło sejmie wiadro z plecu i dała
jemu pić, <19> a on się napił, i rzecze jemu:
21 „Takież i twoim wielbłądom naczyrpnę <…>”.
<20> A wylawszy wodę w żłub i bieżała
zasię ku studnicy, i naczyrpnęła
24 wody, i dała wszem wielbłądom pić.
<21> A on wzgłądał na nią tajemnie, *chciał
wzwiedzieć, uczynili Bog *prze *prośbę
27 jego czyli nics. <22> A gdyż się napili
wielbłądowie <…>. <23> Tedy on rzekł k niej:
„Czyjaś ty, dziewko, powiedz mi. Jestli
30 ktora schrona w domu oćca twego,
możeli być przebytek u niego ktory?”
<24> A ona otpowie: „Jacieśm dziewka
33 Batuelowa syna Nachorowa, jegoż Melcha
urodziła”. <25> I rzekła jest opięć: „Plew
a siana jest dosyć u nas a chrony dosyć
15b
ku przebytku”. <26> Tedy ten człowiek
pokląkł i pokłoni się Bogu <27> rzekąc:
3 „Błogosławion bądź, Panie Boże
*wieliki pana mego Abrahama, jenże
nie odjął swej sprawiedliwej miłości
6 ot mego pana a przyprowadził
mię w dom brata mego pana *prawdą
*czystą”. <28> Potem dziewka bieżawszy
9 i powiedziała doma swej macierzy
wszytko, csoż słyszała. <28> I miała
jest Rebeka brata, jemuż jimię
12 było Laban, jenże rychło wynidzie
przeciw jemu. <30> A gdyż uźrzy
nausznice a zaponice na ręku
15 u swej siostry, a wszytkę rzecz słyszał od niej,
cso on to sługa uczynił u wody,
bo jej tam był zawiesił ony to
18 zausznice a zaponice, to powiadała
bratu tako: „Toć mi jest mowił
człowiek”, i przyszedł onej
21 dziewki brat do onego to
sługi, a on stoji u wielbłądow
blisko studnicej, <31> i rzekł jest k
24 niemu: „Pojdzi a wnidź, błogosławiony
*panie, przecz tu *pirwej stojisz?
Przyprawił jeśm dom i stanie
27 wielbłądom”. <32> A wwiodł ji do gospody
i rozsiodłał wielbłądy, plew a siana
jim dał a wody wielbłądom
30 nogi zmyć i tym mężom, cso s nim
byli przyjeli. <33> A chleb przed nie
*położył. Jenże powiedał rzekąc: „Nie
35 będę jeść drzewiej, aliż poselstwo
sjednam”. Otpowie jemu gospodarz
rzekąc: „Cso chcesz?” <34> Tedy on rzecze:
15c
„Jaciem sługa Abramow <35> a Pan
Bog jest mego pana pożegnał
3 i uczynił ji panem *przez *liczby, a
dał jest jemu owiec, wołow, złota,
śrebra, sług a służebnic i
6 wielbłądow a osłow przewiele. <36> I
porodziłać Sara żona pana mego
syna na starość, i polecił jest jemu
9 wszytko zboże. <37> I *rzekł jest mnie
pan *wielki a rzkąc: «Nie bierz synu
memu żony z dziewek chananejskich,
12 w jichże to ziemi przebywam[y],
<38> ale pojdziesz do włości mego
oćca a z mego rodu weźmiesz żonę
15 synu memu». <39> A jacieśm
otpowiedział panu memu: «Csoż, acz
nie będzie chcieć se mną żona jić?»
18 <40> «Gospodzinci – rzecze – przed
jegoż oczyma chodzę, pośle anjoła
swego z tobą a twą *cześć sposobi
21 i przyniesiesz memu synu
żonę z mego rodu a z domu
oćca mego». <41> <…> <42> Tedyśm przyszedł ku
24 studnicy i rzekł jeśm:« Panie Boże
pana mego Abrama, gdyżeś[m]
*zeźrzał *jej *cześć, *jam *też *w *niej
27 ninie, <43> otoć stoję u studnicej, a
panna, ktoraż wynidzie wody
czyrzpać, *ktorej rzekę:” Daj mi się
30 wody napić mało z twego wiadra”,
<44> a *rzekła mi: ”A ty pij, ać i twym
wielbłądom dam”, toć będzie
33 żona, jeż toć jest przyprawił
synu pana mego». <45> To tak gdyż jeśm
na swem sercu myślił, pojdzie
15d
Rebeka s wiadrem, niosąc je na plecu,
i jidzie ku studnicy i nabrała wody,
3 a jać k niej rzekę: «Daj mi mało
sie napić». <46> A ona rychło snioswszy wiadro
z plecu swoju i rzekła mi:«A ty się
6 napij, ać i twe wielbłądy napoję».
a napojiłeśm wielbłądy. <47> A opytał jeśm
jej rzekąc:« Czyje jeś *dziecię?», a
9 ona mi otpowiedziała: «Jeśm *dziecię
Batuelowo syna Nachorowa, jegoż
Melcha porodziła». A ja jeśm jej
12 zawiesił nausznice na okraszenie jej
twarzy a dał jeśm jej zaponice na
ręce. <48> A padłeśm i pomoliłeśm się Bogu
15 pana mego Abrama, jenże mię jest
wwiodł *prawdą *czystą, abych
przyniosł dziewkę brata pana mego synu
18 jego. <49> Przeto gdyż raczysz miłość
a prawdę panu memu uczynić, daj
mi to wiedzieć, paklić cso jinego, lubo
21 powiedz mi to, ać pojdę jinędy
na prawo albo na lewo”. <50> Otpowiedział
Laban [syn] a Batuel[ow]: „Od Pana
24 Bogać ta rzecz poszła i nie możemyć
nics bez jego wolej uczynić jinego
ani z tobą cso mowić. <51> Otoć
27 Rebeka przed tobą, pojmi ją, jidziż,
ać będzie żona syna pana twego,
jakożci jest Pan Bog mowił”. <52> To
30 gdyż sługa Abramow [uczynił]
usłszał, poklękł i pomodli się Panu
Bogu. <53> *A *na *niem śrebrne klenoty
35 a złote
rucho i poda Rebece tych
darow, *bratu takież a macierzy też
dary da. <54> A tako uczywszy gody, jedli <…>
(brak następnych 2 kart)
16a
<27>
<15> <…> miała w domu wielmi dobre, ji
oblecze <16> a skorkama koziełkowyma
3 oszyła jemu ręce a gardło, <17> i dała jemu
karmie i chleba <…>. <18> To on przyniosł
i rzecze: „Otcze moj!” Tedy on otpowiedział
6 a rzkę: „<…> ktory jeś ty, synu moj?” <19> Tedy
on rzekł Jakob: „Jać sem pirworodny
syn twoj Ezau, uczyniłeśm, jakoś
9 mi kazał, wstań <…> a jedz moj łow, ać
mi pożegna twa dusza”.<20> Tako on
rzecze Isaak synu swemu: „Kakoś tako
rychło ułowić mogł, synu moj?” A on
otpowiedział: „Boża wola była, iże
mię jest rychło potkało, csożem chciał”.
15 <21> I rzekł jest Isaak: „Przystęp
sam, synu, ać ciebie pomacam
a opatrzę, jestliś ty syn moj Ezau,
18 czyli nie”. <22> A on przystąpił ku oćcu
swemu, a pomacaw jego Isaak
i rzekł: „Zaprawdę, głos to jest Jakobow,
21 ale ręce Ezau”. <23> I nie poznał
jest jego, bo były ręce ku podobieństwu
ukazowale znamię starszego
24 brata. Tedy on, dawając znamię
pożegnania, rzekł: <24> „Ty jeś moj syn
Ezau?” Otpowiedział rzekąc: „Ja jeśm”.
27 <25> Tedy on opięć rzecze: „Przyniesiż mi
karmie z swego łowu, synu moj, ać
tobie da ma dusza pożegnanie”. To
30 on gdyż jadł, dał jemu i wina, tego
się napiw <26> rzekł jest k niemu:
„Przystęp ku mnie a daj mi
33 pocałowanie, synu moj!”. 27 Przystąpiw
pocałował jest ji <…> i pożegnał ji *Panem
*Bogiem, i rzekł jest k niemu:
16b
<28> „Dać [Bog] tobie Bog rosę niebieską a
tłustości ziemskie, przeliczne opfitości <…>
3 wina a oleju, <29> a *służyć tobie *będą *rod
i *kłaniać się <…>, a *będziesz pan bratom
swym, *boć się *będą *kłaniać synowie
6 macierze twej. A kto cię będzie kląć <…>,
ale kto ciebie będzie żegnać, pożegnan
*będzie” <30> A nie dociągnie Isaak
9 tych słow wymawiać, a Jakob wynidzie,
owa przy[je]dzie Ezau. <31> Nawarzyw
karmiej z swego łowu a niesie oćcu
12 i rzecze: „Wstań, oćcze moj, a jedz z łowu
syna twego, ać mi twa dusza pożegna”.
<32> Tedy jemu Isaak rzecze: „Kto
15 jeś ty?” A on jemu otpowiedział: „Ja
jeśm pirworodny twoj syn Ezau”. <33> Tedy
Isaak lęknie się a jimie się wielmi
18 dziwować ani chciał temu
uwierzyć i rzekł: „A kto tu pirwej
przyniosł źwierzyny a ja jeśm wszytkę
21 sjadł, drzewiej niżliś ty przyszedł,
i pożegnałeśm ji, i będzie pożegnan?”
<34> A usłyszaw to Ezau <…> rzecze
24 zamąciw się: „Pożegnaj takież i
mnie, oćcze moj”. <35> Jenże rzecze k
niemu: „Przyszedł twoj brat *pirwej
27 a ten wziął twe pożegnanie”. <36> A on
k niemu rzecze: „Z prawem jest
rzeczono jego jimię Jakob, boć mi
30 to już drugi raz *uczynił: pirworodztwo
me *mnie wziął a *tak *wziął
i pożegnanie moje”. I lepak oćcu
33 rzecze: „ Azaś mnie takież nie chował
pożegnania?” <37> Otpowiedział Isaak:
„Panem twym jegośm ustawił
16c
i wszytkę twoję bracią pod jego
państwem i nad *wiele wina i oleju
3 jestm ji panem ustawił, a csoż
tobie, synu, uczynić?” <38> Jemuż to Ezau
rzekł: „Azali to jedno pożegnanie masz,
6 oćcze moj? Proszę cię, miły otcze,
daj mi takież pożegnanie”. A gdyż
wieliką żałością płakał, <39> slutował
9 sie Isaak nad nim i rzecze k niemu: „Z <…>
nieba i z <…> ziemie <40> takież będzie twe
pożegnanie. Będziesz żyw mieczem
12 a służyć bratu twemu, a przydzie czas,
iże sproszczon będziesz brzemienia
z swoju plecu”. <41> Przetoż weżdy
15 nienawi[e]dzi
ł Ezau Jakoba prze pożegnanie
otcowo, jimże to jest ji ociec
pożegnał, i rzekł jest na swem sercu:
18 „Przydą żałostny dni[u] memu oćcu,
żeć ja zabiję Jakoba brata mego”. <42> To
gdyż było Rebece powiedziano, ona
21 posławszy i zawołała Jakoba syna swego,
i rzekła jest k niemu: „Ach toć Ezau twoj
brat grozi-ć chcę cię zabić. <43> A ty
24 posłuchaj mię, bierz się ku Labanowi
bratu memu do Aram, <44> a tu przebędziesz
kilko czasow s nim, ażci się zatym
27 upokoji gniew brata twego
<45> a przestanie nienawiść jego, <…> a jać
potem poślę po cię <…>” <46> I rzekła jest
30 Rebeka : „Tesno mię przez dziewki Het,
weźmieli Jakob żonę s rodu tej to
ziemie, nie chcę żywa być”.
<28>
XXVIII
33 <1> Tako lepak zawoła Isaak
Jakoba i pożegna ji, i przykaże
jemu rzekąc: „Nie pojmuj sobie żony
16d
z rodu Chanaan, <2> ale się bierz do
Mezopotamija, do domu Batuelowa
3 oćca twej macierze a tam
odtąd pojmi żonę sobie z dziewek
Labanowych twego uja. <3> A Bog
6 wszechmogący *pożegna cię a rozpłodzi
cię w wielkie zastępy ludu, <4> a da-ć
pożegnanie Abrahamowo i siemieniu
9 twemu po tobie, aby władnął
w ziemi, w jejże to jeś gościem, jeż
to jest Gospodzin ślubił był dziadu
12 twemu”. <5> A gdyż jego był Isaak
puścił, on szedł a przyszedł do Mezopotamija
ku Labanowi synu Batuelowu,
15 bratu Rebeczynu swej macierze.
<6> Potem widząc Ezau, iże pożegnał
jego ociec Jakoba a posłał
18 ji do Mezopotanijej, aby tam odtąd
żonę pojął, a <…> zapowiedział jemu
rzekąc: „Nie pojmuj żony z dziewek
21 Chananejskich”, <7> a tam gdyż posłuszny
Jakob był szedł <…>, <8> a widząc Ezau,
iże ociec jego nierad widział dziewek
24 Kanaan, 9 i szedł ku Ismahelowi,
i pojmie żonę kromia tych,
jeż to jest pirwej jimiał, jimieniem
27 Meelech, dziewkę Ismahelowę,
syna Abrahamowa, siostrę
*Nabaloch. <10> A lepak Jakob wyszedł
30 z Bersabee i szedł do Aram. <11> A gdyż
był przyszedł na jedno mieśćce,
chciał otpoczynąć, a tu zajdzie słuńce
33 za gorę, a on weźmie kamień <…>
i założył sobie pod głowę, i spał
na tem to mieście. <12> I widział jest
17a
we śnie drab stojąc na ziemie,
końcem nieba dosięgając a anjoły
3 boże [s niej] wstępując a zstępując
po niej, <13> a Gospodzina wzlegwszy na
niej, a tak k niemu rzekąc: „Jać jeśm
6 Pan Bog Abrahamow oćca twego a Isaakow,
[w] ziemi<ę> tę[j], w niejże to
śpisz, tę tobie dam i siemieniu
9 twemu, <14> i będzie twe plemię jako proch
na ziemi, będziesz rozszyrzon na wschod
słuńca i na zachod, na połnocy
12 i na południe, będzieć pożegnano w
tobie a w twem siemieniu wszytko
ludzskie pokolenie na ziemi. <15> A będę
15 strożem twym, gdziekoli się obrocisz,
a przyprowadzę cię zasię do tej
to ziemie, a nie ostawię cię [tam],
18 ależ napełnię , csokoliciem rzekł”.
<16> A gdyż był Jakob ze sna ocucił, rzekł
jest: „Zaprawdę Bog to jest na
21 tem to mieśćcu, a ja jeśm nie wiedział”.
<17> A lękł się i podziwił się rzekę:
„O, kako groźne to jest mieśćce! Tu
24 to nics jinego nie, jedno dom boży
a wrota niebieska” <18> Przetoż rano
wstaw i wziął kamień, jenże był
27 włożył pod swoją głowę, i wzwiodł
ji na znamię, nalał nań s wirzchu
oleja. <19> I zdział jest temu mieśćcu
30 Betel, jemuż to drzewiej
mowili Luza. <20> I zaślubi takież ślub
Panu Bogu a rzkąc: „ Panie
33 Boże, będzieszli przy mnie a ostrzeżesz
mię na tej to *części, na jejże
to chodzę, a dasz mi chleb ku
17b
pokarmu a rucho ku odzieniu, <21> a wrocę
się do domu oćcowa prześpiesznie,
3 będziesz mi, Gospodnie, moj
Bog, <22> a ten to kamień, jenże jeśm
wzwiodł na znamię, będzie *złoty
6 dom boży, a wszego, czymże mię
obdarzysz, obiecujęć tobie dziesięcinę.
<29>
XXIX
<1> Tedy Jakob szedł
9 i przydzie do ziemie na wschod
słuńca, <2> i urział studnicę na
polu a trzy sta owiec stojąc około
12 jej, bo z tej studnicej napawany,
i zakładowana ta studnica
kamieniem. <3> A mieli są obyczaj
15 oni to pastuchowie, gdyż się wszytki
owce seszły, tedy kamień
odwalili i napawali owce, a
18 napojiwszy lepak zasię założyli
onym to kamieniem. <4> Tedy Jakob
rzecze ku pastucham: „Bracia,
21 odkąd jeście?” Tedy oni
otpowiedzieli, że z Aram. <5> I opyta jich,
znaliliby Labana syna Nachorowa.
Otpowiedzieli: „Znamy”.
<6> I rzecze Jakob: „Zdrowli jest?”
Tedy oni rzekli: „Dobrze się jima”
27 i rzekli: „Otoć jidzie dziewka jego
Rachel z stadem swym”. <7> Tedy
rzekł Jakob: „Daleko[li] jest jeszcze
30 do wieczora a nie jest godzina
gnać stad do chlewow, ale *napojić
owce i *gnać je lepak na pastwę”.
33 <8> Tedy oni rzekli: „Nie możemy,
dojąd się wszytki stada nie zbiorą,
bo nie odwalimy kamienia
17c
z studnicej a stad nie napojimy”.
<9> To jeszcze miedzy sobą mowili
3 a wtenczas Rachel poszła z
owcami oćca swego, bo jest pasła
owce. <10> Kiedy ją uźrzał Jakob a
6 wzwiedział, że jest siostra jego
ujeczna a owce jego uja Labanowy,
tedy odwalił kamień, jimże
9 studnicę zakrywano, <11> a
napojiwszy dobytek i jimie się jej
całować, a zapłakaw <12> i rzekł jej,
12 iże jest brat jej , syn Rebeczyn, tedy
ona rychło bieżawszy powiedziała
oćcu swemu. <13> Jenże usłyszaw,
15 iże przyszedł Jakob syn siostry
jego, wybiegł przeciw jemu
i obłapił ji, pocałował i wwiodł
18 ji do swego domu. A
usłyszaw, *iże *był *przyrodzon *jemu,
<14> tedy rzecze: „Ty jeś kość moja a
21 ciało moje”. A gdyż minie miesiąc
temu, <15> rzekł jest k niemu:
„Przetoli mi darmo będziesz służyć,
24 iżeś brat moj? Powiedz mi,
cso chcesz ode mnie wziąć?” <16> A
jimiał jest dwie dziewce: starszej
27 dziano Lija, a młodszej Rachel.
<17> Ale Lija miała jest oczy bolące,
a Rachel twarzy krasnej a weźrzenia
30 nadobnego. <18> Ktorąż to Jakob
*miłował, otpowiedział jest:
„Będęć służyć prze dziewkę twą
33 Rachel młodszą siedm lat”. <19> Tedy
Laban otpowiedział jemu: „Lepiejci
jest, iżeć ją tobie dam, niżli
17d
jinemu mężowi, przetoż ostań u mnie”.
<20> Tedy Jakob służył z
Rachel siedm
3 lat a widziała się jemu mała
wielmi chwila prze wieliką
miłość. <21> Rzekł jest ku Labanowi: „Daj
6 mi żonę moję, boć jest czas już
się dokonał, aćbych wszedł k niej”.
<22> Jenże to, zezwaw wielikie
9 przyjaciele na gody, uczynił swadźbę.
<23> A gdy było wieczor, wwiodł k niemu
*Laban <24> <…> *dziewkę *starszą, jejże to
12 jimię Zelfa. Ku niejże to kiedy
był Jakob podług obyczaja w[y]szedł,
z jutra [a] uźrzał, iże to jest była starsza
15 dziewka s nim, <25> i rzekł jest ku
ćciu swemu: „Cso jest to, csoż jeś
uczynił? A wszako jeśm tobie za
18 Rachel służył? Przecz jeś mi w nocy
położył starszą? <26> Otpowiedział Laban:
„Nie u nas tego wobyczaja, bychom
21 młodszą pirwej wydali za mąż.
<27> Napełni tydzień dni tej to swadźby, a
potem ci tę to dam <…>, *gdyż mi to będziesz
24 służyć siedm lat <…>” <28> A on wielmi rad
przyzwolił, a gdyż tydzień minął, tedy
pojmie Rachel, <29> jejże to dał ociec
27 dziewkę Balę. <30> A tak *jimie *żędać swadźby
i pocznie poślednią więcej
miłować niże pirwą, i służył jemu
30 drugich siedm lat. <31> A widząc Bog,
iże nienawidział starszej, jejże to
jimię Lija, otworzył [Bog] jej żywot,
33 a siostrę jej przezdziatkinią ostawi.
<32> Ktoraż to począwszy i porodziła
syna, i zdzieje jemu jimię Ruben. <…>
(tu brak 1 karty)
18a
<30>
<39> <…> kotny być na to prącie wzglądając,
a tako wszytki się skociły a wszytki
3 jagniątka miały pstre. <40> I rozdzielił
Jakob stado a prącie włożył we żłoby
owcam i baranom przed oczy,
6 i były są Labanowy wszytki białe a
czarne owce, a jine były wszytki
Jakobowy, rozdzieliwszy stada miedzy
9 sobą. <41> Tako lepak pirwego czasu,
gdyż rane owce poczynały kotny być,
tedy Jakob kładł prącie w żłoby przed
12 oczy owcam, aby wzglądając
na to prącie, poczynały rodzić płod,
<42> ale gdyż to pozdne owce płod miały
15 poczynać, tedy nie kładł prącia. Bo
tako było, cso się pozdnie urodziło,
to się wszytko dostało Labanowi, ale
18 cso ranego płodu, to wszytko się dostało
Jakobowi. <43> I rozpłodził się był
Jakob w jimienie przesilne a miał
21 jest stad wiele, dziewek, panosz,
wielbłądow dosyć i wołow.
<31>
XXXI
<1> Potem gdyż usłyszał słowa
24 Labanowych synow rzekąc:
„Otjął jest Jakob wszytko, csoż jest
miał nasz ociec, a ot jego się rozbogacił
27 a oślachcił się”, <2> tedy uznamiona
Jakob, że *oskarżon *przed *Labanem
jako wczora a przed wczorajszym
30 dniem, <3> *tedy *on *rzecze mowił ku
*mnie Pan Bog rzekąc: „Wroć się do
ziemie swych oćcow a k swej rodzinie,
33 a jać z tobą będę”. <4> A gdyż jemu
to rzekł Gospodzin, tedy posłał i
zawołał Rachel a Lije na pole, gdzież
18b
to pasł stada, <5> tedy rzekł jest k
nima: „Widzę ninie, iże *jeśm
3 *oskarżon *do *waszego *oćca jako
wczora a przed wczorajszym dniem,
ale Bog oćca mego był se mną
6 <6> a wy dobrze wiecie, iże jeśm wszą
mocą służył oćcu waszemu,
<7> ale snadź wasz ociec słudził
9 mną a przemienił moję służbę
dziesięćkroć, a wszakoż nie przepuścił
jest jemu tego Bog, aby
12 mię uszkodził. <8> *Bo rzekł jest:
«Gdyż cso się urodzi pstrego, to
bądź za twą służbę», a wszytki sie
15 owce skociły a pstre jagnięta
jimiały, a on lepak rzecze: «Białe
sobie weźmiesz », tedy lepak wszytki
18 owce jimiały białe jagnięta,
<9> i otjął jest Bog zboże oćcu
waszemu, a dał mnie. <10> A gdyż-jest-koli
21 przyszedł czas owczam kotno
być, <…> widział jeśm , iże się schadzały
z barany owce <…>. <11> A rzekł ku mnie
24 anjoł boży: «Jakobie!» A ja jeśm
otpowiedział: <«Awo jeśm»>. <12> Tedy mi rzecze anjoł
boży: «Wnieś twoje oczy wysprz
27 a patrz, iżeć się schodzą samcy z
samicami <…> ku płodzeniu płodu, bo
jeśm widział wszytko, cso jest tobie
30 Laban uczynił». <13> I rzekł jest
Gospodzin k *niemu: «Ja jeśm Bog
Betel, gdzieżeś to był olejem
33 kamień pomazał a ślub jeś mi
zaślubił. Przetoż ninie wstań
a wynidzi z tej to ziemie, a wroć
18c
się do ziemie przyrodzonej». <14> Tedysta
jemu otpowiedziała Rachel
3 a Lija: „ A cso swego mamy u naszego
oćca? <15> <…> <16> *Gdyż jest Bog otjął
wszytko zboże naszemu oćcu a dał
6 nam a naszym synom, uczyńże to,
csożci Bog przykazał”. <17> Tedy <…> Jakob
wsadził dzieci i żony na wielbłądy
9 i brał się precz. <18> Tak pobraw
swoj nabytek a zajął stada i csokoli
był dobył w Mezopotanijej
12 i brał się ku Isaakowi swemu
oćcu do ziemie Kanaan. <19> A tego
to czasu szedł był Laban strzyc
15 owiec, a Rachel jemu była ukradła
jego modły, cso się jim modlił.
<20> I nie chciał jest Jakob wzjawić
18 swemu ćciowi, by chciał
uciec. <21> A gdyż był odszedł ze wszym,
cso jimiał, a przez rzekę się
21 przebrał i jechał ku gorze Galaad,
<22> tedy powiedziano Labanowi
trzeciego dnia, iże Jakob
24 uciekł. <23> Tedy Laban pojmie
z sobą [trzy] braty i ścigał ji siedm
dni, i poścignął ji na gorze
27 rzeczonej Galaad. <24> I widział jest
Laban we śnie Gospodzina k sobie
przychodzącego a rzekącego
30 [k sobie]: „Chowaj się, aby nie mowił
przeciw Jakobowi nics przeciwnego”.
<25> A już był Jakob rozpiął
33 swoj stan na gorze. A gdy był ji
Laban pościgł z swoją bracią,
na tejże to gorze ustanowił swoj
18d
stan. <26> I rzekł jest ku Jakobowi:
„Przecz jeś to uczynił, iżeś tajemnie
3 zawiodł dziewki moje *zabiję
*cię mieczem? <27> Przecz jeś przez
mego wiedzenia uciekł ani
6 jeś mi otpowiedział, abych cię
wyprowadził s radością, s wiesielim
z śpiewanim, z bębny, z gędźcy?
9 <28> Nie chciałeś mi dać mych dziewek
a mych wnękow pocałować,
niemądrześ uczynił, zaprawdę
12 <29> jaćbych mogł i ninie, cso bych chciał,
nad tobą uczynić, ale Bog
oćca twego rzekł ku mnie wczora:
15 «Waruj się, aby nie mowił
Jakobowi nics przeciwnego». <30> Gdyż
jeś żądał jić k swym a byłoć żądno
18 ku oćcu twemu, przecz jeś
ukradł mi bogi moje?” <31> Otpowiedział
Jakob: „Przeto jeśm kromia twego
21 wiedzenia szedł, że jeśm się bał,
aby mi nie odjął *swej *dziewki. <32> Ale
iże jeś mię złodziejstwem pomowił,
24 u kogokoli swe bogi najdziesz, będzie
przede wszemi braty naszymi
zagubion. Patrzy, a csokoli swego
27 najdziesz u nas, to zabierz”. To jest
mowił, iże nie wiedział, aby Rachel
ukradła jego modły. <33> Tedy Laban
30 wszedł w stan Jakobow a w stan Lije
swej dziewki starszej, a w *obojoch
*czeladź *stała, nics nie nalazł. A gdyż
35 był wszedł w stan Rachelin swej
dziewki, <34> a ona rychło wschopiwszy
się i skryła modły pod wielbłądowym
19a
gnojem i siadła sama na
niem, a gdyż on patrzył po wszemu
3 stanu a nics nie nalazł, <35> rzekła
jemu: „Nie porokuj, panie moj,
iże przeciw tobie wstać nie mogę,
6 boć mi się jest ninie podług
żeńskiego obyczaja zstało
przygodzenie”. A tak jest ji okłamała.
9 <36> A z tym się nań Jakob rozgniewał
i rzekł: „Przecz jeś mi to
uczynił? Cso jeśm przeciw tobie
12 zawinił, żeś się tako barzo
rozgniewał <37> a przeglądał jeś wszytkę
moję schronę? Csoż jeś swego
15 nalazł? To *pobierz przed moją bracią
i przed twoją, ać *to *będzie
miedzy nama a to uźrzą bracia
18 twoji i moji. <38> A wszakoż jeśm ja
był u ciebie dwadzieścia lat i
twe owce i kozy nie były jałowy,
21 baranow a skopow <…>, a byłem
jich stroż, <39> ani od źwierząt ktore
zginęło, jaciem szkody wszytki
24 [szkody] napełniał, a csokoli
kradziestwem zaginęło, to nigdy
nie było, aby ode mnie kradziestwem
27 cso zaginęło. <40> Ale jeśm
pilen był we dnie i w nocy a
cirzpiał jeśm nędzę a mroz, czując
30 a nie śpiąc ani mnie sen kiedy
umdlił. <41> Tako-ć jeśm dwadzieścia
lat [i dwie] w twem domu służył,
33 czternaście lat za dziewki
a sześć lat za dobytek, i przemieniałeś
moją służbę dziesięćkroć.
19b
<42> Aby Bog Abramow a Isaakow
mi był nie pomogł, snadź by mie
3 był nago od siebie puścił, ale
Pan Bog weźrzał jest na mię
a na mą nędzę, a na usilenie
6 moju ręku i upomionął jest
ciebie *wieczor”. <43> Tedy rzecze
jemu Laban: „Dziewki i synowie
9 są moi i wszytki stada <…>, csoż ty
*imasz <…>. Csoż bych ja jim mogł
[cso] złego uczynić dziewkam
12 i wnękom mym? <44> Ale pojdzi a
ućwirdziwa ślub miedzy mną
a miedzy tobą, *iże *będzie
15 *świadomo *i *mnie *i *tobie. <45> Tedy Jakob
weźmie kamień i wzwiodł ji
na znamię, <46> i rzekł jest k swej
18 braci: „Snoście kamienie!” A
oni to snosiwszy i uczynili są s
onego to kamienia stolec, na
21 niemże to są jedli, <47> jemuż to
Laban zdział <…> stolec świadectwa
on podług swego języka, a
24 on też podług swego. <48> Tedy
rzekł jest Laban: „Stolec ten
to będzie świadek miedzy mną
27 a miedzy tobą od dzisiejszego
dnia”, a przeto *są jemu
zdziano Galaad, to jest stolec
30 świadeczstwa. <49> I lepak rzekł
Laban: „Oberzi, Panie Boże, <…> miedzy
nama, <…> [będzieli to tako]. <50> Będzieszli
33 ty, Jakobie, *mieć me
dziewki, czyli *jiną *żonę pojmiesz
mimo moje dziewki [podług],
19c
smowy nijednego świadka
nie, jedno Pan Bog, jenże weżdy
3 jest a wsze dzi”. <51> Tedy lepak
rzekł Jakobowi: „Otoć ten to <…> kamień,
jenże jeśm wzwiodł miedzy mną
6 a miedzy tobą, <52> będzie świadek”
<…> <55> Tedy potem Laban
wstaw w nocy i jimie sie
9 całować *swej *dziewki i wnękow
swych, i pożegnał je a wrocił
sie jest na swe miasto.
<32>
XXXII
12 <1> Potem Jakob szedł swą
częścią i potka sie s anjoły bożymi, <2> jeż to gdyż był uźrzał, 15 tedy rzekł: „Stworzenie boże to
*jest”, a przeto zdział onemu to
mieśćcu Manaim <…> <3> I posłał
18 jest posły naprzod przed sobą ku
Ezau bratu swemu do ziemie
Seir w włość Edom, <4> i przykazał
21 jest jim rzekąc: „Powiedzcie
panu memu Ezau: «Toć
wskazuje brat twoj Jakob: ”U
24 Labana był jeśm w gościnie
aże do dzisiejszego dnia. <5> Mamci
wołow, owiec, osłow dosyć
27 a sług i służebnic dosyć,
posyłać ninie [w] poselstwo k
tobie, ku panu swemu, ażby
30 nalazł miłość przed twym
obliczym”»”. <6> Tedy się są posłowie
wrocili ku Jakobowi rzekąc:
33 „Przyszli jesmy byli ku Ezau
bratu twemu, otoć jedzie w
potkanie tobie se cztyrmisty
19d
mężow”. <7> Tedy się jest Jakob ubał
wielmi <…> i rozdzielił jest lud swoj,
3 jeż to był s nim, a stada, woły, owce,
wielbłądy, osły, wszytko we dwa
*pługi [a we dwa] <8> a rzekąc:
6 „Przyszedłliby Ezau ku jednemu
*pługu a pobiłby ji, tedy drugi
*pług, jenże by ostał, będzie zbawion”.
9 <9> I rzekł jest Jakob: „*Bog
Abramow <…>, oćca mego Isaaka,
*Gospodzin, jenże<ś> mi rzekł: «Wroć
12 się do ziemie swej na mieśćce
porodzenia swego a tuć tobie
dobrze uczynię», <10> a ja jeśm niedostojen
15 miłosierdzia twego, a *zaprawdę <…>
jesteś *mię *jego napełnił. Laską
się podpiraję przebredł jeśm
18 Jordan ten to, a już jidę zasię
ze dwiema *pługoma. <11> Panie
Boże, wyprości mię s ręku brata
21 mego [mego] Ezau, boć się wielmi
jego boję, [boć] by snadź przydąc
i zabił[by] macierz z dziećmi.
24 <12> Boś ty, Panie Boże, mowił, że mi
chcesz dobrze uczynić a rozszyrzyć
siemię me jako piasek w morzu,
27 jemuż to liczby nie”. <13> A gdyż tu był
spał prze noc, wybrał z tego, cso
jimiał, ku darowaniu brata swego
30 Ezau: <14> koz dwieście, kozłow
dwadzieścia, owiec dwieście,
skopow dwadzieścia, <15> wielbłądow
35 i jich cieląt trzydzieści
a bykow dwadzieścia, osłow
dwadzieścia a *oślic dziesięć, <16> i posłał
20a
posły swojimi <…> a rzekł jest
sługam: „Żeńcież to naprzod <…>”.
3 <17> I przykazał przedniemu rzekąc:
„Potkali cię Ezau moj brat a
opytali cię, czyj jeś a dokąd
6 jidziesz, a cso jest to, cso żeniesz przed
sobą, <18> tedy jemu otpowiedz:
«Jakobow sługi twego, posłałci
9 jest dary panu swemu Ezau a
samci takież za nami jidzie»”. <19> A
tak i drugiemu przykaże, i trzecie[cie]mu,
12 i wszem, cso są stada gnali,
rzekąc: „Tak *powiedz, jakoć
jeśm rzekł, ku Ezau, gdyż się
15 s nim potkacie, <20>
to k niemu
mowcie, iże takież Jakob sługa twoj
za nami jidzie”. I rzekł jest: „Napirwej
18 jemu dary poślę, aza mi będzie
miłościw, a potem się s nim
sam uźrzę <…>”. <21> A tak jest z tymi dary
21 naprzod posłał, ale on sam był
tej nocy ostał tu w *tćwirdzy. <22> A
gdyż był s jutra rano wstał, tedy
24 pojął swe dwie żenie i jich
*dzieci a jedennaście synow i
przejdą przez brod Jabot, <23> a
27 przeprawiw wszytko, cso jimiał, <24> i
ostał sam. Tu się jest s nim bił mąż
aże do jutra. <25> Jenże *widział, iże
30 jego przemoc nie może, i uderzył
ji w biodrę a natemieście jemu
umdlała. <26> I rzecze k niemu: „Puść
33 mię, boć już zorze wschodzi!”
Otpowiedział jemu: „Nie puszczę
cię, aliż mię pożegnasz” <27> i rzekł
20b
jest k niemu: „Ktore jest tobie
jimię?” Otpowiedział: „Mnie
3 Jakob dzieją” <28> Tedy Bog rzecze
jemu wtenczas: „Nigdy juże
*sługą nie będziesz Jakob, ale
6 Israhel twe jimię będzie,
zaprawdę*kiedyż jeś przeciw
Bogu był <…>, tym pak więcej przeciw
9 ludu będziesz wicięzcą”.
<29> I opytał jego Jakob: „Powiedz mi,
ktore tobie jest jimię” Otpowiedział
12 Bog: „Przecz pytasz mego
jimienia, jeż jest dziwne?”
I pożegnał jest ji na temże to mieśćcu,
15 <30> i zdział jest Jakob temu
mieśćcu Fanuel rzekąc:
„Widział jeśm Boga obliczym w
18 oblicze a zbawiona jest dusza
moja”. <31> A natemieście weszło
słuńce, jakoż minął to miasto
21 Fanuel, ale Jakob *klęczał jest na
*kolanu. <32> Przeńże to *przyszli
synowie israhelszczy <…>, przeto że jest
24 dotknął anjoł boży żyły biodra
jego i *chramał jest aż do *śmierci.
<33>
<1> Potem Jakob wzglądnie i uźrzy
27 Ezau jidąc ze cztyrmisty mężow.
<…> synow[ie] Lije a Rachel <…> <3> Tedy
Jakob szedł przeciw bratu swemu
30 Ezau i padał siedmkroć a kłaniał
się swemu bratu Ezau, niżli
się do niego przybliżył . <4> Tedy
33 Ezau brat Jakobow bieżał
przeciw bratu swemu w potkanie
i obłapił ji <…> i począł ji całować
20c
z płaczem s wielikim. <5> A wzniosw swe
oczy i uźrzy żony a jich syny, i rzekł: „Cso
3 ci to <…> tobie [a mnie] <…> przysłuchają?” A
on otpowiedział: „Dziatki to są, jimiż to
mnie Bog obdarzył sługę twego”. <6> A
6 przybliżywszy się dziewki a jich
synowie i pokłonili się jemu. <7> Potem
Lija przystąpi[wszy] z swymi , a gdyż
9 się takież pokłonili, a napośledziej
Rachel a Josef takież się pokłonili,
<8> rzekł Ezau: „A cso to są za
12 *plugowie, cso mię są potkali?”
Otpowiedział Jakob: „Tobie jeśm posłał,
abych nalazł twą miłość, panie moj”.
15 <9> Ezau otpowiedział: „Mamci ja
więcej niż ty, bracie moj, miej swe
sobie”. <10> Jakob rzekł: „Nie zamawiaj sie
18 tak, ale nalazłli jeśm miłość przed
twyma oczyma, weźmi darek moj,
boć jeśm widział twarz twą jako bożą,
21 bądźżeż mi miłościw, <11> przymi
z pożegnanim <…>” <12> Tedy jemu rzecze Ezau:
„Podźmy pospołu a będę z tobą
24 w towarzystwie”. <13> Jakob rzekł:
„Wiesz, panie moj, iże mam wardęgę
młodą <…> a pojdąlić jednego dnia wiele,
27 zemrąć mi stada wszytka. <14> Jedź,
panie moj, naprzod <…>, a jać pojdę
znienagła za tobą, jako może bydło
30 statczyć, aże przydę <…> do Seir”. <15> Ezau
rzekł: „Proszę cię, aby lud moj ostał
z tobą tobie *ku *czci”. Otpowiedział
33 Jakob: „Nie jest tego potrzeba, jedno
bych nalazł miłość przed twyma oczyma,
panie moj”. <16> Tedy Ezau wrocił
20d
się zasię tegoż dnia do Seir, <17> a Jakob
przyszedł na to miasto, jemuż dziano
3 Sochot, tu udziałał dom a spiął stany
i zdział temu miastu Sochot, to jest
stanowie. <18> I brał się do Salem miasta
6 *semietskiego w ziemi Kanaan, gdyż
się był wrocił jidąc s Mezopotanijej,
i bydlił blisko miasta, <19> i kupił to pole, na jemże
9 to swe stany rozpiął, u synow Emor
otca Sychem za sto baranow. <20> I *udziałał
ołtarz, na tem mieście jął wzywać
12 Boga Israhelowa nasilniejszego.
<34>
*XXXIII
<1> Potem była wyszła Dina dziewka
Lijej chcąc opatrzyć *swą *wardęgę,
15 <2> jąż gdyż uźrzał Sychem syn
Emorow, wnęk Eweow <…> i począł ją
miłować, i wziął ją, i spał s nią
18 przezdzięcznie < <3> …> <4> Tedy szedł ku Emor otcu
swemu i rzekł: „Weźmi mi, otcze, dziewkę
tę to, ać mi będzie żoną moją”. <5> To
21 gdyż usłyszał Jakob *od swych synow,
jeż to *przyszli *od *dobytka, nics nie rzekł,
dojąd się nie wrocil. <6> Potem gdy
24 Emor ociec Sychem szedł, chcąc s
Jakobem mowić, <7> wtenczas pojdą
synowie jego z pola, a usłyszawszy tę
27 przygodę, barzo się rozgniewali, przeto że
*tę rzecz uczynił w Israhelu a <…> popełnił
skutek zapowiedny. <8> I mowił Emor
30 k nim: „Sychem synu memu ślubiła
się dziewka wasza, dajcie jemu ją żonę
<9> a sjednajmy społu swadźbę, a
33 dawajcie nam wasze dziewki a nasze
sobie pojmujcie, <10> a bydlicie z nami,
*takież *w *ziemi naszej, działajcie, 21a kupczycie, a bądź wam poddana”. <11> Tedy Sychem rzekł ku otcu a ku braciej 3 jej: „Nalazłemci miłość waszę,
csokoli wy chcecie, toć wam dam,
<12> <…> jedno mi dziewkę dajcie, ać będzie
6 moją żoną”. <13> Otpowiedzieli synowie
Jakobowi Sychem a jego otcu rzekąc <…>
prze niepowolenie, csoż uczynił *naszej
9 siestrze: <14> „Nie możemy uczynić, cso wy
prosicie, ani jej dać nieobrzezanemu <…>,
<15> ale będziem dobrze s wami
12 moc się ślubować, acz będziecie chcieć <…>
obrzezować kożdego pacholika
miedzy wami, <16> tedy <…> będziem
15 pospołu bydlić a będziem wszytko jeden
lud. <17> A nie będziecieli się chcieć
obrzezować, tedy pobierzemy *swe *dziewki
18 a pojdziemy ottąd. <18> <…> [tedy] Emor a jego syn.
<19> Nics nie omięszka <…> [się] tego
uczynić, cso oni chcieli <…> <20> A z tym *szedł
21 do miasta i *mowił ludu rzekąc: <21> „Ludzie
ci to są spokojni, chcą z nami być,
niechać kupczą w ziemi, [bo] <…> a
24 będziemy jich dziewki[e] pojmować <…>.
<22> Jedno <…> obrzeżemy nasze pachołki
podług jich obyczaja, <23> <…> abychom wszytcy
27 byli jeden lud w bydleniu”. <24> Powolili
są wszytcy a obrzezali pacholiki.
<25> Tedy gdyż było trzeci dzień, gdyż
30 w nawięcszej boleści byli, dwa
syny Jakobowa Symeon a Lewi <…> wziąwszy
miecze szli do miasta a zbiłasta
33 wszytki męże, <26> Emor a Sychem <…>
i wzięłasta swą siostrę <…> <27> <…> a zatym
drudzy synowie Jakobowi bieżawszy
21b
i pobili wszytko miasto, aż było pusto,
mszcząc gańby swej siostry. <28> I
3 pobrali łup wieliki, od nich owce,
skot, *woły i jine wszytko, cso mieli <…>,
<29> a dziatki i żony jich związawszy
6 zabrali. <30> <…> tedy rzekł Jakob ku
Symeonowi a Lewi: „Zamąciliście
mię a w wieliką nienawiść uczyniliści Kanajskim a Ferezejskim <…>
Bo nas jest mało, a oni się zbiorą
a zagładzą mnie i wszytek moj dom”.
12 <31> Oni otpowiedzieli: „Aza *są <…> *nasze
*siostry *we *złem *żywocie *były?”
<35>
*XXXIIII
<1> Potem rzekł Bog ku Jakobowi:
15 „Wstań a bierz się do Betel
a tam *będziesz *bydlił, a uczyniż
ołtarz Bogu, jenże-ć się był wzjawił,
18 gdyżeś uciekał przed bratem
Ezau”. <2> Tedy Jakob przykazał swej
czeladzi: „Zagubcie *swe bogi, cso
21 się jim modlicie, a bądźcie czyści,
a przemieńcie swe rucho. <3> <…> a pojdziemy
do Betel, abychom tamo uczynili
24 ołtarz Bogu, jenże mię wysłuchał
w moj smętny czas a był strożem
mym”. <4> Tedy oni dali jemu
27 wszytki <…> i nausznice, cso były na
jich uszu, tedy je on pokopał pod
terabintem, jiż to jest za miastem
30 Sychem. <5> A gdyż się brali, strach
boży uderzy na wszytka miasta, iże
są nie śmieli jidących ścigać.
33 <6> Potem Jakob przyszedł do miasta
Luza w ziemie kananejskiej, jegoż
*przymie Betel, ze wszym ludem
21c
<7> i udziałał ołtarz, i zdział temu
miastu dom boży <…> <8> Tego czasu umarła
3 Dolbora piestunka Rebeczyna
i pogrzebiona w Betel pod dębem,
i zdziano temu mieśćcu Płacz Dęba.
6 <9> Potem się sjawił Bog Jakobowi,
gdyż się wrocił z Mezopotanijej,
i pożegnał ji <10> rzekąc: „Dalej
9 już nie będziesz wezwan Jakob, ale
Israhel imię twe wezno będzie” <…>
<11> i rzekł jemu: „Jacieśm Bog <…>, rość
12 a płodź się <…> a z twych lędźwi
krolowie wynidą, <12> ziemię, ktorą-m
dał Abrahamowi a Isaakowi,
15 dam tobie a twemu siemieniu
po tobie”. <13> I odszedł od niego, <14> a on
lepak wzwiodł kamień znamienity
18 na tem mieście, gdzież to
z nim Bog mowił, <…> i nalał na on
kamień oleju, <15> i nazwał to miasto
21 Betel. <16> Wyszedw odtąd i przyszedł
letnego czasu do ziemie,
jaż się chyli ku Efraten, w jejże
24 to Rachel *porodziła *syna <17> <…> <18> <…> jemuż
zdziała Bennomi, to jest
syn boleści mej, bo wielmi
27 niemocna jim była, a ociec
jemu zdział Benijamin, to jest
syn prawice. <19> I umarła jest Rachel
30 i pogrzebiona na ścieżce
jidąc do Efratan, to jest Betlem,
<20> i postawił Jakob na jej
33 grobie znamię napisaw. To
znamię na grobie Rachel jest
aż do dzisiejszego dnia. <21> Tedy
21d
wyszedł odtąd <…> <22> A gdyż był w tej to
włości, szedł Ruben i spał z żoną otca
3 swego, ktorejże to Bala *rzekła
a to się nie mogło utajić. *Bo jest
miał dwanaście synow. <23> Synowie
6 *Lewi byli: pirworodny Ruben,
Symeon, Lewi, Judas, *Zachor, Zabulon,
<24> a synowie Rachel byli: Josef,
9 Benijamin, <25> a synowie Bale dziewki
Rachel byli: Dan, Neptalim, <26> syno
Zelfe dziewki Lijei byli: Gad, Asser,
12 ci synowie Jakobowi, jeż sie są
urodzili w Mezopotaniji. <27> I przyszedł
tako do otca swego Isaaka do Mambre
15 miasta Arbee, to Ebron, w
*niejże to byli *Filistyni Abraham
a Isaak. <28> I napełniły są się dni Isaakowy
18 sto a ośmdziesiąt lat, <29> <…> otem
umarł i położon ku swemu ludu
w dobrej starości a pogrzebli ji
21 Ezau a Jakob synowie jego.
<36>
<1> Toć to jest rodzina Ezau, to jest
Edom. <2> Ezau pojął *żonę z dziewek
24 kananejskich a *tej *dziewce
są rzekli Ada dziewka Elomowa,
wnęka Eteowa, a drugiej dziano
27 Kolibama, to była dziewka Ane,
a Ana była dziewka Sebeon, jejże
otcu dziano Eweheus, <3> a Besamech
30 trzecia dziewka Hismahelowa, siostra
Nabajot. <4> Potem Ada urodziła
Elifat, Betsamech urodziła
33 Rawel, <5> Kolibama urodziła Hijeeus
a Hijelon, a Chore. Toć są synowie
Ezau, ktoreż to miał w ziemi kana<…>
(Tu brak 10 kart)
(Tu zaczyna się pismo 2 ręki)
22a
<47>
<27> <…> Jessen a miał ją i wspłodził
sie jest, a rozmnożył
3 sie jest wielmi. <28> A był w
niej żyw siedmnaście
lat i był jest żyw wszech
6 swych dni sto a cztyrdzieści
a siedm lat. <29> A gdyż
uznamionał dzień śmierci
9 przybliżając sie, zawołał
syna swego Josefa
i rzekł k niemu: „Nalazłliśm
12 miłość przed twyma
oczyma, położ rękę
swą pod biodra ma
15 a uczynisz se mną miłosierdzie
i sprawiedliwość, aby
mię nie pogrzebł w
18 Ejipcie, <30> ale abych spał
s otcy mymi, aby mnie
wyniosł z tej to ziemie i
21 położył mię w grobie
mych starost”. Jemuż
to otpowiedział Josef
24 a rzkąc: „Jać uczynię, csoż
*każesz”. <31> A on otpowiedział:
„Przysiąż mi”. Jenże
27 gdyż przysiągł,
pomodlw sie Bogu Israel
a obrocił sie w głowy łożyczka.
<48>
30 <1> To tako
gdyż sie było stało,
powiedziano jest
33 Josefowi, iż niemocen
ociec jego, jenże pojąw
dwa syny swa
22b
Manassen a Efraima i brał
sie tam. <2> I powiedziano jest
3 *jemu: „Otoć jidzie Josef
syn twoj k tobie”, a on posilon
i siadł na łożu, <3> a gdyż
6 Josef wszedł był k niemu,
rzecze Israhel: „Bog
wszechmogący, jenże mi sie
9 wzjawił w Luza, jeż to jest
w ziemi kananejskiej,
pożegnał mię jest <4> a rzkąc:
12 «Ja cię rozmnożę a
rozpłodzę, a uczynię cię
w zastępy ludzskie, a dam
15 ci tę ziemię i siemieniu
twemu po tobie na
jimienie wieczne. <5> Przetoż
18 dwa syny twa, ktoraż
sie urodziła w ziemi
ejipskiej, pirzwej
21 niżliśm ja przyszedł k tobie,
moja będzieta, Efraim
a Manasses jako Ruben
24 a Symeon mnie oddani
będą. <6> A jini, jiż to
sie urodzą <…>, twoji będą
27 a jimieniem swej braciej
wezwani będą w swych
przebytkach». <7> Ale
30 mnie jest umarła Rachel,
gdyśm szedł s Mezopotanijej
Syrskiej w ziemię
33 kananejską, na tej
drodze, a to było lecie
albo letnego czasu, i szedł
22c
jeśm do Efratam, i pogrzebł
jeśm ją podla drogi
3 eufrateńskiej a jinym
imieniem <…> Betleem”. <8> A
widzę Jakob syny jego,
6 rzecze ku Josefowi: „Ktorzy są
to?” <9> Otpowiedział Josef:
„Synowie moji są, cso
9 mi je dał Bog na tem
mieście”. I rzecze:
„Przywiedź[cie] je ku mnie, ać
12 je pożegnam”. <10> A już się
byle oczy Israhelowy
powlekle prze wielką starość[ą]
15 i nie mogł jasno patrzyć,
a przytuliw je k sobie
całował je, obłapiw
18 je, <11> rzekł synu swemu:
„Nie jestem przelszczon
od twego widzenia a k temu
21 ukazał mi Bog twe
siemię”. <12> A gdyż był je wziął
Josef z łona otcowa,
24 pokłoni sie obliczym na
ziemię <13> i położy Efraima
na prawicy swej, to
27 jest na lewicy Israhelowej,
a Manassena na lewicy
swej, toć jest na
30 prawicy otcowej, a
przykłoniw oba k niemu. <14> A
on ściągnąw rękę prawą
33 i włożył na głowę Efraima
młodszego brata,
a lewą na głowę
22d
Manassena, jenże rodem
starszy był, przełożyw rękę
3 <15> i pożegnał jest Jakob
synow Josefowych a rzkę:
„Boże, przed jegoż to
6 obliczym chodzili moji
otcowie Abraham a Isak,
Boże, jenże mię karmisz
9 od mej młodości aż do
dzisiejszego dnia, <16> i anjoł,
jenże mię wywiodł ze
12 wszego złego, pożegnaj
tym dziatkam a ogłosi
się imię *twe nad
15 nimi i jimiona otcow
mych Abrahama a Isaka,
aby rosły w *mnostwie na
18 ziemi”. <17> A uźrzaw to Josef,
iż ociec jego położył rękę
prawą na głowę
21 Efraimowę, ciężce to
przyjął, ująw otcową rękę
*usilnie *wznosił z głowy
24 Effraimowy a położyć na
głowę Manassenowę, <18> i
rzekł jest ku otcu: „Nie tako
27 słusze, otcze, boć to jest
pirworodzony, położ
prawicę swą na jego głowę”.
30 <19> Jenże wzgardziw to i
powiedział: „Wiem, synu moj,
wiem, ale zajiste ten
33 będzie w lud rozmnożon,
ale brat jego młodszy
będzie więcszy jego a jego
23a
siemię wzroście w rody”.
<20> I pożegnał jest jim
3 wtenczas a rzkę: „W tobie
będzie pożegnan Israel
a rzeczono będzie: «Uczyni
6 tobie Bog jako Effraimowi
a jako Manassenowi»”.
I ustawił Effraima
9 przed Manassen, <21> i rzekł
jest ku Josefowi synu
swemu: „Ja już umrę
12 rychło a Pan będzie z
wami a dowiedzieć was
do ziemie otcow *mych.
15 <22> Damci tobie część
jedną mimo twą bracią,
jąż *tosmy *wzięli z ręku
18 Amorejskich pod
mieczem a łęczyskiem mym”.
<49>
<1> Potem zawołał
21 Jakob synow
swych i rzekł jim:
„Zydzicie sie,
24 ać wam wzwiestuję, cso
ma wam przyć w
napośledniejszych dnioch.
27 <2> Zgromadźcie sie a
posłuchajcie, synowie
Jakobowi, posłuchajcie
30 Israhela otca swego! <3> Ruben,
pirzworodny moj
syn, ty jeś siła ma a
33 początek boleści mej, ty
jeś pirwy w darach a
więcszy w przykazaniu,
23b
<4> przelaneś jako woda,
nie rości, boś wstąpił
3 w łoże otca swego a
pokalałeś pościelą jego.
<5> Symeon a Lewi bracia,
6 *sądowi *niesprawiedliwości
bojowni,
<6> w radę jich nie *w[i]nidzie
9 dusza ma a w sebraniu
jich nie *będzie sława
ma, *a w swem gniewie
12 zabiliście męża, a w swej
woli podkopali mur.
<7> Przeklęte jich wzgardzenie,
15 bo jest ustawne, a gniew
jich, bo jest twardy,
rozdzielę je w Jakobie
18 a rozpłoszę je w Israheli.
<8> Juda, ciebie będą
chwalić bracia twoja,
21 ręce twoji na gardle
twych nieprzyjacioł,
kłaniać ci sie będą synowie
24 otca twego. <9> Szczeniec
lwowy Juda. Ku *plemienia
zstąpiłeś, synu moj,
27 odpoczywaję wspoleżałeś
jako lew a jako lwica,
kto wzbudzi *je? <10> Nie
30 będzie odniesiona laska
od Judy a wojewoda
z biodr jego, dojąd nie
33 przydzie, jenże ma przyć
a posłan być, tenci będzie
czekanie ludzskie. <11> Więzać
23c
będzie ku winnicy
oślątko oślice swej
3 a ku korzeniu winnemu,
o synu moj, oślicę
swą. Umyje w winie [a]
6 odzienie swe a we krwi
gronowej płaszcz swoj. <12> Kresszesta
oczy niż wino a
9 zęby jego bielsze mleka.
<13> Zabulon na brzegu
morskiem będzie bydlić na
12 stawadłach łodź, dosięgając
aż do Sydona. <14> Izachar
<…> obracając albo
15 wspolegając na granicach
<15> widział jest pokoj, iż jest
dobry, a ziemię, iż jest
18 była przedobra, i podjął
ramieniem swym ku niesieniu
i uczynion jest sługa
21 dani. <16> Dan sędzić
będzie lud swoj jako i
jine pokolenie w Israheli.
24 <17> Bądź Dan wąż rogaty
na drodze, cerastes na
ścieżce kęsaję kopyta
27 końska, aby jeździec spadł
za się. <18> Zbawienia
twego czekać, panie,
30 będę. <19> Gad podpasały
bojować będzie przed
nim, a on podpasan
33 będzie z tyłu. <20> Asser, tłusty
chleb jego, a da rozkoszy
krolom. <21> Neptalim,
23d
jeleń wypuszczony, dawający
wymowy krasy. <22> Syn
3 nadrastający Josef,
syn nadrastający a krasny
w opatrzeniu, corki
6 *będą *biegać po muru.
<23> Ale uciążyli jego
i *korzyli są sie a zawidzieli
9 jemu ci, jiż to mieli strzały.
<24> Siedziało w silnem łęczysko
jego a rozpadli są sie
12 przekowy łoktow u ręku
jego przez *ręce mocnego
Jakoba, odtąd pastrz
15 wyszedł jest, kamień israhelski.
<25> Bog otca twego będzieć
pomocnik twoj, a
18 wszechmogącyć pożegna tobie
pożegnanim niebieskim
s wirzchu, pożegnanim
21 *przezwiecznym leżącego
wespod, pożegnanim *wina
i płodu. <26> Pożegnania
24 twego posilona są z
pożegnania otcow jego,
pirzwej niż przyszła jest
27 żądza pagorkow wiecznych,
*będzie na głowie Josefowie
a na ciemieniu
30 poświętnego miedzy bracią
twą. <27> Benijamin, wilk
chwatający, z zarań śnie łup,
33 a wieczor zbutuje łup”.
<28> Ci to wszytcy w *pokoleniu
Israhel dwanaście.
24a
Toć jest jim mowił
ociec jich i pożegnał jest
3 jim każdemu pożegnanim
osobnym <29> a przykazał
jim a rzkąc: „Jać wnidę
6 k ludu memu, pogrzebicie
mię s mymi otcy w
jaskini dwoitej, jaż to jest
9 w polu Efronowie Etejskiego
<30> przeciw Mambre
w ziemi kananejskiej, jąż
12 to jest kupił Abraham
z polem od Efrona
Etejskiego k imieniu grobow.
15 <31> A tu są ji pogrzebli i
Sarę jego żonę, a tu też
pogrzebion jest Isaak a
18 Rebeka żona jego, a tu
też i Lija pogrzebiona leży.
<32> A dokonaw przykazania,
21 jimże to syny uczył,
skłoniw nogi swe na łożu
i skończał jest, i przyłożon
24 jest k ludu swemu.
<50>
L
<1> To widzę Josef
uderzył sie na
27 oblicze otcowo
płaczę a całuję ji <2> i
przykazał sługam swym
30 lekarzom, aby drogimi
maściami zmazali oćca.
<3> Jiż to pełnili przykazanie
33 za cztyrdzieści dni,
bo jest ten obyczaj
był ciałom pogrzebującym.
24b
I płakał jest jego Ejipt
siedmdziesiąt dni. <4> I wypełnił
3 Josef czas płaczu swego,
mowił jest ku faraonowej
czeladzi a rzkąc:
6 „Nalazłm miłość przed
waszyma oczyma, mowcie
ku uszyma faraowyma,
9 <5> iżeć mi jest ociec umarł
a zaklął mię jest a rzkę:
«Toć umieram, w grobie
12 mem, jenżeśm sobie
wykopał w ziemi kananejskiej,
pogrzebiesz mię». Przeto
15 wynidę a pogrzebę
otca mego, a wrocę sie zasię”.
<6> I rzekł jest jemu
18 farao: „Wzjedź a pogrzeb
otca twego, jakożeś zaklęt”.
<7> Jenże gdyż był jał, jechali
21 s nim wszystcy starszy
faraonowi i wszystcy starszy
po rodu ziemie ejipskiej,
24 <8> czeladź Josefowa z bracią
jego kromia młodzieńcow,
stad i dobytka, jeż to byli
27 ostawili w ziemi Gessen.
<9> I miał jest z sobą wozy i
jezdce, i był jest s nim
30 zastęp niemały. <10> I przyjadą
na miasto Achod, jeż to jest
za Jordanem, gdzież to uczynili
33 ucztę za Jordanem s
wielikim płaczem i groźnym
kwielenim i napełnili
24c
siedm dni. <11> To gdyż
widzieli byli bydliciele
3 tej ziemie kananejskiej,
rzekli: „Toć jest wieliki
płacz ejipski”, a przetoż
6 zdziali temu miastu Płacz
Ejipskich. <12> I uczynili
synowie Israhel tako,
9 jakoż jim był przykazał,
<13> a nioswszy ji do ziemie
kananejskiej, pogrzebli
12 ji w jaskini dwoitej,
jąż to był kupił Abraham
ku mieniu grobu
15 od Efrona Etejskiego,
przeciw Mambre. <14> I
wrocił sie jest Josef do
18 Ejipta z bracią swą a
se wszym towarzystwem
pogrzebszy otca. <15> Po
21 jegoż to śmierci bojąc
sie bracia jego a
miedzy sobą rozmawiając:
24 „By snadź sie nie rozpomionął
na krzywdę, jąż
to jest cirzpiał, aby nam
27 wszem złym sie nie
odpłacił, csosmy jemu
uczynili”, <16> wskazali są jemu
30 rzekąc: „Ociec twoj nam
przykazał, drzewiej niż
jest umarł, <17> abychom
33 tobie ta to słowa powiedzieli:
«Proszęć, aby zapomniał
zgrzeszenia braciej twych
24d
a grzechu i złości, jąż to są
ukazali przeciw tobie», a
3 my takie prosimy, aby prze
sługę bożego otca
twego odpuścił nam tę
6 niesprawiedliwość”. To usłyszaw
Josef płakał. <18> I przyszli
bracia jego k niemu
9 pokłoniwszy sie jemu, padli
są na ziemie, rzekli:
„Sługismy twe”. <19> Jimże on
12 otpowiedział: „Nie chciejcie
sie bać, zali sie możem bożej
woli przeciwić? <20> Wyście
15 o mnie myślili złe,
a Bog to obrocił w dobre,
aby mnie powyszył, jakoż
18 ninie widzicie, a by
zbawił lud mnogi. <21> Nie
chciejcie sie bać, jać was
21 będę paść i wasze syny”.
I ucieszył jest je ochotnie
i cicho k nim mowił.
24 <22> I bydlił jest Josef w Ejipcie
se wszytką czeladzią
otca swego a był jest żyw
27 dziesięć i sto lat, a widział
jest syny Efraimowy aż
do trzeciego pokolenia.
30 Synowie zajiste Machyr
*synowie *Manasesowy
narodzili sie na kolanu
33 Jozefowi. <23> To gdyż przeminęło
było, mowił jest braci
swej a rzkąc: „Po śmierci <…>
(Tu brak 4 kart)

Bóg, kasa i rock’n’roll – Szymon Hołownia, Marcin Prokop


Rozmowa – rzeka między dwoma dziennikarzami TVNu. Sięgnąłem po nią oczywiście z racji kandydowania Szymona Hołowni na urząd prezydenta RP.

Rozmowa dotyczy zasadniczo szeroko rozumianych treści religijnych. Ujawnia się w niej głęboka, choć mocno ekscentryczna, własnowiercza wręcz religijność Hołowni i duża erudycja Prokopa. Myślę, że warto zainteresować się pisarstwem tego ostatniego.

6/52

* * * *

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij