Ja, jako wykopalisko – Jacek Fedorowicz

Okładka książki Ja, jako wykopalisko Jacek Fedorowicz

Po krótkiej przerwie związanej z intensyfikacją prac nad własną książką, wracam do opisywania swoich aktualnych lektur. Ten pierwszy wpis po przerwie nie będzie łatwy, bo książkę przeczytałem jakieś dwa miesiące temu. Jest to fragmentaryczna autobiografia znanego satyryka obejmująca lata pięćdziesiąte, napisana w siedemdziesiątych, a zredagowana i wydana już w trzecim tysiącleciu. Książka ta ma fundamentalne dla poznania dziejów kultury polskiej w czasach wczesnego PRLu. Dla mnie największym zaskoczeniem było to, że Fedorowicz jest z wykształcenia artystą malarzem, choć najsłynniejsze jego dzieło plastyczne oczywiście znałem.

4/52/202

* * * * *

Bożek, czy symbol regionu?

Ostatnio na katolickich grupach i stronach facebookowych furorę robi wpis niejakiego Arka Janczyły, który powyższy ornat papieża Franciszka opisał tak: Papież zdecydował się nas… uraczyć (a Panu Bogu ubliżyć) eksponowaniem nowego bożka, tym razem na ornacie. Ten następca słynnej już Paczamamy, o której swego czasu pisałem, to Tarapaca. Jest to demon czczony przez Indian Ajmara, a którego wizerunek można znaleźć w formie glifu zwanego Gigantem z Atacamy. Ten zły duch jest wariantem bożka natury Inków czyli Viracochy, a więc bytu piekielnego któremu Indianie składali w ofierze, podobnie jak Paczamamie, własne dzieci. Jest to oczywiście przerażające i jest antytezą Chrystusa, który zamiast żądać ofiary sam oddał za nas życie. W podsumowaniu mogę tylko powtórzyć to, co już mówiłem: obecność jakichkolwiek bałwanów pogańskich w chrześcijańskich świątyniach jest obrazą dla Pana oraz skandalem, który winien szokować i martwić katolików. Powtórzę też: słusznie robili synowie Kościoła, konkwistadorzy hiszpańscy, tępiąc kult tych obleśnych istot. Na koniec… Módlmy się za nawrócenie papieża i całego Kościoła, by wyrwał się on z herezji modernizmu i by przypomniał sobie pierwsze (!) przykazanie:
,,NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ”

Po pierwsze postać na ornacie nie może być „następcą słynnej już Paczamamy„, bo „Paczamama” była w 2019, a ten ornat w 2018, w czasie papieskiej wizyty w Chile. Po drugie, owszem jest to Gigant z Atacamy, ale jego utożsamienie z jakimś Tarapacą z wierzeń Ajmarów jest mocno wątpliwe. Dużo bardziej prawdopodobne, że to wizerunek człowieka – wodza lub szamana. Po trzecie, większość opracowań o wierzeniach Ajmarów w ogóle o takim bóstwie nie wspomina, nie wiemy więc nawet, czy mieli oni takie bóstwo, a jeśli nawet mieli, to nie wiemy, jak go przedstawiali, gdyż nie dysponujemy żadnymi jego opisanymi wizerunkami. Gigant z Atacamy z oczywistych względów opisany nie jest. Nie ma więc podstaw do stwierdzenia, że na ornacie jest przedstawiony „bożek Tarapaca”. Nie wiemy w ogóle nawet tego, czy petroglify z Atacamy miały kiedykowiek sens ściśle religijny, kultowy. Na pewno nie mają go obecnie. Nikt tego stworka nie czci, choćby dlatego, że nie wiadomo, kto to jest. Te naskalne rysunki są dziś przede wszystkim wyróżnikiem tożsamości regionu, no i oczywiście atrakcją turystyczną.

e n

O rzeczywistym znaczeniu tego symbolu na ornacie można przeczytać tutaj: Każda część kraju będzie miała własną symbolikę na szatach liturgicznych: środkowa część ornatu, którego Papież będzie używał w Iquique, będzie koloru piasku, a jego symbolika będzie zawierała petroglify pustyni Atakama; w Santiago ornat będzie koloru zielonego a wśród ozdób będzie grono winogron; w Temuco będzie kolor czerwony, który symbolizuje krew rozlaną przez ludzi Mapuche, a wśród symboli jest charakterystyczny krzyż Mapuche. Warto też zauważyć, że wszystkie te symbole są na ornatach częścią kompozycji, której dominującym motywem jest Krzyż Chrystusa. Ewidentnie chrześcijańskie są też symbole dwóch pozostałych regionów. Ornat papieski oddaje więc cześć Chrystusowi, a nie jakiemuś wydumanemu bożkowi.

Księga dwudziestu czterech filozofów

Księga 24 filozofów (łac . Liber XXIV philosophorum ) jest filozoficzno-teologicznym tekstem średniowiecznym o niepewnym autorstwie i datowaniu. Składa się z dwudziestu czterech „zdań”, „aforyzmów” lub „definicji” Boga , przypisywanych tyluż filozofom uczestniczącym w fikcyjnym zgromadzeniu, a każdy z nich jest próbą odpowiedzi na jedyne pozostałe pytanie: „czym jest Bóg?” ( quid Deus? ). Pierwsze świadectwo tekstowe pochodzi z XII-wiecznego francuskiego rękopisu znajdującego się obecnie w Laon. Francuski uczony Françoise Hudry argumentował za przypisaniem go Mariusowi Victorinusowi (fl. IV wiek). Według innych tekst miałby należeć do zaginionego dzieła Arystotelesa, De philosophia , znanego średniowiecznej Europie dzięki arabskim tłumaczom Szkoły Toledo. Księga wywarłą wpływ na świętego Bonawenturę, Jeana de Meunga , Dantego , Mistrza Eckharta , Mikołaja z Kuzy , Giordana Bruna , Marcina Lutra, Roberta Fludda , Pascala i Leibniza. Poniżej przedstawiam oryginalny tekst i własny przekład.

DEUS EST MONAS MONADEM GIGNENS, IN SE UNUM REFLECTENS ARDOREM.
DEUS EST SPHAERA INFINITA CUIUS CENTRUM EST UBIQUE, CIRCUMFERENTIA NUSQUAM.
DEUS EST TOTUS IN QUOLIBET SUI.
DEUS EST MENS ORATIONEM GENERANS, CONTINUATIONEM PERSEVERANS.
DEUS EST QUO NIHIL MELIUS EXCOGITARI POTEST.
DEUS EST CUIUS COMPARATIONE SUBSTANTIA EST ACCIDENS, ET ACCIDENS NIHIL.
Deus est principium sine principio, processus sine variatione, finis sine fine.
Deus est amor qui plus habitus magis latet.
Deus est cui soli praesens est quidquid cuius temporis est.
Deus est cuius posse non numeratur, cuius esse non clauditur, cuius bonitas non terminatur.
Deus est super ens, necesse, solus sibi abundanter, sufficienter.

Deus est cuius voluntas deificae et potentiae et sapientiae adaequatur.
Deus est sempiternitas agens in se, semper divisione et habitu.
Deus est oppositio nihil mediatione entis.
Deus est vita cuius via in formam est, in unitatem bonitas.
Deus est quod solum voces non significant propter excellentiam, nec mentes intelligunt propter dissimilitudinem.
Deus est intellectus sui solum, praedicationem non recipiens.
Deus est sphaera cuius tot sunt circumferentiae quod puncta.
Deus est semper movens immobilis.
Deus est qui solus suo intellectu vivit.
Deus est tenebra in anima post omnem lucem relicta.
Deus est ex quo est quicquid est non partitione, per quem est non variatione, in quo est quod est non commixtione.
Deus est qui sola ignorantia mente cognoscitur.
Deus est lux quae fractione non clarescit, transit, sed sola deiformitas in re.

Bóg jest jednością tworzącą jedność, odzwierciedlającą w sobie jeden płomień.
Bóg jest nieskończoną sferą, której centrum jest wszędzie, a obwód nigdzie.
Bóg jest wszystkim, we wszystkim.
Bóg jest umysłem rodzącym wieczne słowo.
Bóg jest tym, poza którym nie można wyobrazić sobie nic lepszego.
Bóg jest tym, w stosunku do którego każda istota jest tylko atrybutem, a każdy atrybut jest niczym.
Bóg jest początkiem bez początku, procesem bez zmian, końcem bez końca.
Bóg jest miłością, która tym bardziej się kryje, im bardziej ją mamy.
Bóg jest jedynym, dla którego to, co czasowe, jest wieczne.
Bóg jest tym, którego moc jest niezmierzona, którego istota nie jest zamknięta, którego dobroć jest nieograniczona.
Bóg jest ponad bytem, ​​sam w obfitości jest konieczny i wystarczający.
Bóg jest tym, którego wola jest zgodna z jego mocą i mądrością.
Bóg jest wiecznością działającą sama w sobie, nie dzieląc się ani nie mnożąc.
Bóg jest przeciwieństwem nicości poprzez bycie.
Bóg jest życiem, które kształtuje się w prawdzie, a jednoczy w dobru.
Bóg jest jedyną istotą, której nie można wyrazić słowami z powodu Jego doskonałości ani poznać umysłem z powodu Jego odmienności.
Bóg jest zrozumieniem siebie samego, wolnym od wszelkich określeń.
Bóg jest sferą, która ma tyle punktów, ile ma obwodów.
Bóg jest wiecznie poruszającym się bezruchem.
Bóg jest jedyną istotą, która żyje dzięki poznaniu samego siebie.
Bóg jest ciemnością w duszy, która mimo wszystko pozostaje światłem.
Bóg jest tym, z którego wszystko jest niepodzielne, dzięki któremu wszystko jest niezmienne, w którym wszystko jest niezmieszane.
Bóg jest poznawany umysłem jedynie przez niewiedzę.
Bóg jest światłem, które nie załamuje się w tym, przez co przechodzi, a jednak jest czystą boską formą we wszystkim.

NIEKTÓRE   HIEROGLIFICA, czyli wykład symboli w „Nowych Atenach” księdza Benedykta Chmielowskiego

l. Słońce i Miesiąc, albo Bazyliszek, znaczą wiek.

2. Jastrząb, ze długo żyje i że w Słońce patrzy, znaczy BOGA, czasem Słońce, podczas kładzie się za Duszę Ludzką i życie, iż jako Jastrząb krwią i sercem żyje, tak i Dusza w ciele.

3. Sęp z wiatru poczynający, znaczy Matkę, albo że jest wzroku bystrego, znaczy wzrok.

4. Cenocephalus albo z psią głową ludzkie .Monstrum, znaczyło Xiężyc, iż podczas zaćmienia jego głowę ku ziemi schyla toż monstrum.

5. Lew znaczy animusz, gniew, strach.

6. Liczba 1095 znaczy milczenie, iż przez dni 1095 to jest przez trzy lata, dzieci swoje ćwiczono w milczeniu.

7. Liczba 16 znaczy wiek swawolny i rozkosz, iż od lat 16 Ludzie swawolić zaczynają.

8. Woda i ogień, iż oczyszczają, znaczą czystość i niewinność.

9. Kozieł znaczy nieczystego człeka.

10. Mysz symbolizuje podwalenie, albo upadek, iż Miasta Myszy podkopały niektóre.

11. Pelikan znaczy kochającego.

12. Pszczoła, że Matki albo Króla swego słucha, Królowi swemu znaczy subiekcję.

13. Lwia głowa z oczami otwartemi znaczy czujność.

14. Lew często znaczy wylanie Nilu rzeki, iż wtenczas exundat, gdy Słońce wchodzi w Lwa.

15. Język z okiem znaczył mowę rozumną.

16. Fenix, Ptak długo żyjący, znaczy Duszę nieśmiertelną, czasem Słońce, które wszystko oświeca i nawiedza.

17. Bocian Ptak denotuje serce, gdyż Bocian Merkuriuszowi serca rządzej poświęcony, znaczy i miłość ku Rodzicom.

18. Niebo rosę puszczające znaczy naukę innym communicabilem.

19. .Pies znaczy świętych rzeczy Pisarza, albo Doktora, który powinien allatrare, Ludzi ucząc mores. Tenże znaczy Kościołów, Kaplic, Ołtarzów Dozorcę albo Zakrystianina.

20. Ogień i woda znaczy czystość.

21. Ryba wszystko, i Ryby same jedząca, znaczyła rzecz jaką sprośną, obmierzłą.

22. Wół znaczył Męstwo, wstrzemięźliwość; a przez wołowe ucho słuch wyrażali; Koza także bystrego słuchu Hieroglifik.

23. Mucha figurowała niewstyd, bo choć odegnana, znowu się wraca.

24. Gołąb znaczy niewdzięczność, iż Matkę lub Ojca od swojej odpędza pary.

25. Wąż cały BOGA znaczy.

26. Krokodyl figuruje łakomego zdziercę.

27. Gwiazda, to BOGA, to Noc, to czas znaczy.

28. Ręka jedna Łuk, druga Tarczę trzymająca, znaczy gotowość na Wojnę.

29. Palec Ludzki znaczy dimensję.

30. Hyppotamus alias koń morski, gdy na wodę pokazuje się, Wiosnę znaczy.

31. Jeleń figurą jest wieku, czasu długiego.

32. Wilk ze Psem nienawiść znaczą.

33. Nocny kruk, wronom dzieci w nocy wyjadający, znakiem jest śmierci wszystkich pożerającej.

34. Drabina denotuje oblężenie.

35. Jaskółka znaczy Dziedzictwo bogate, Dzieciom od Rodziców zostawione.

36. Ichnejmon, albo Wydra Egypska w niebezpieczeństwie Towarzyszów zwołująca, znaczy niemocnego.

37. Wieprz, obmierzły Egypcyanom, znaczy człeka zgubionego.

38. Mulica, z natury nie płodna, figuruje niepłodne Matrony.

39. Siodło znaczy miłosne pęta.

40. Nietoperz, z natury bez pierza, znaczy człeka wiele bez sił należytych zaczynającego.

41. Żmija, wyjadająca się z żywota Matki, znaczy niewdzięczność ku Rodzicom.

42. Wilk z uciętym trocha ogonem (co sam sobie czyni w niebezpieczeństwie) znaczy człeka z niebezpieczeństwa uchodzącego.

43. Słoń, który nosa do zwietrzenia i do różnej usługi jak ręki, zażywa, znaczy człeka rozumem i siłą obrotnego.

44. Wrona zdechła, która po cztery sta lat według Naturalistów żyje, znaczy człeka już lat zupełnych.

45. Żuraw, czuwający na jednej nodze, znaczy czujność.

46. Ręka ludzka jest znakiem człeka w budowaniu gust mającego.

47. Koło znaczy Fortunę.

48. Krokodyl niewstydu i wszelkiej niecnoty jest znakiem.

49. Gałązki, dawane Kapłanom ofiaroczynnym, znaczyły przez Listki i frukta serce i język, który BOGU podczas Ofiary powinien być sakryfikowany.

50. Koń znaczy wspaniałość serca albo męstwo, ufność i wolność.

51. Łódź albo Nawa figuruje Słońce, że jak łódź po wodzie, tak Słońce po wilgotnym buja powietrzu.

52. Wół znaczy Ziemię, Oraczów, kunszta i żyzność.

53. Sphinx, Monstrum z twarzą Lwią, znaczy rozumu obrót, z męstwem złączony; item ukrytej mądrości tajemnicę, teste Kirchero. 

54. Dwa Psy z Jastrzębiem i Bocianem, znaczą dwie półsferza z Słońcem i Miesiącem.

55. Oko Sprawiedliwości Przestrzegacz i Ciała stróż.

56. Ręka prawa otwarta znaczy wiktu opatrzenie, a lewa Ręka skurczona znaczy konserwację i oszczędność fortuny.

57. Baranek purpurowy Państwo znaczy.

58. Kotwica z Rybą Delfinem znaczy roztropność, albo nieskwapliwość.

59. Pierścień żelazny na ręku Damy figurował wierność w życiu, oblig miłości i niewoli. Sygnet złoty znaczy wolność i Szlachectwo, jako świadczy Ricciardus.

60. Głowa Ośla słuch, albo głupstwo znamienuje. Goła zaś i ogniła głowa w ogrodach, znaczy urodzaj. Idem.

61. Złoto znaczy Bóstwo, według Platona, lub miłość, według Rikciarda.

62. Wielkie gwoździe, albo bratnale na prawej ścianie Kościoła w Kapitolium  Rzymskim znamionowały lata, co rok bowiem w Jowiszowym Kościele gwóźdź jeden wbijano w ścianę. Rufinus.

63. Wrona jest znakiem zimy i lat zgrzybiałych, nadziei i codziennego odwłóczenia, Cras Cras, i zgody. Przed człekiem siedząca, czas przyszły; za Człekiem będąca, czas przeszły; po prawej ręce lokowana, czas teraźniejszy; po lewej, czas przeszły znamienuje; na głowie kracząca, śmierć następującą figuruje, według Rikciarda.

64. Korona, na umarłych złożona, znaczy prac koniec i zwycięstwo. Taż Korona z dwunastu promieni znaczy Królów, którzy tak poddanym sprawiedliwość i hojność powinni prezentować, jak Słońce swoim 12 w roku miesiącom jasność i urodzaj. Jeszcze znaczy doskonale dokończonej rzeczy koniec. Idem.

65. Buława znaczy męstwo; sękata, guzasta znaczy trudność w cnotach.

66. Kądziel z wrzecionem znaczy nieszczęśliwe lata; z nicią przerwaną, śmierć figuruje. Wrzeciono próżne, Pannę i Panie młode znamionowało.

67. Cyprys wieczności Symbolum, że zgnilizny nic czuje.

68. Smok czujności znak, dla tego dawany przed tym na chorągwiach.

69. Pochodnia zapalona znamionowała Monarchy, Pana, Rządcy przykładne życie, którym powinien swoim praelucere. Dwie zapalone Pochodnie związane, wzajemną Miłość znaczą; zgaszone obie zmarłych Kochanków; rzucona gorejąca na nieprzyjaciół wojnę znaczy. Rykciardus.

70. Kura, a przy niej jajo, obfitość figurowały; Kogut czujność.

71. Kopia z czapką, albo z kapeluszem na wierzch włożonym, wolność znaczy; porzucona kopia na ziemię jest znakiem desperacji; dwie utkwione, trzecia na ukoś leżąca, jarzma niewolniczego są znakiem, jako świadczy Ricciardus.

72. Kozieł przy Bachusie znaczy nieczystość z okazji pijaństwa wielkiego.

73. Ogień, nałożony na Ołtarzu Westy Panny, znaczy Religię i Panieństwo; przygaszony, jego utratę i gwałt.

74. Ogniste płomienie na kopiach u Rzymianów i Arkadów boni eventus znakiem były.

75. Xięzyc niestatku znakiem; Szlachectwa u Rzymianów, do obuwia akkommodowany.

76. Papuga uczona w klatce, figuruje, że potrzeba nas czyni pojętnemi, według Sambuka Autora.

77. Kapłani, od Psa i kozy uciekający, znaczą tego charakteru do czystości oblig.

78. Sybilla na Trypodzie Bóstwo znamienuje; w Lochu albo, w skale, znaczy ukrytą prawdę, Valerius.

79. Mur, według Kirchera, znaczy albo Królestwo, albo Miasto, który mur jeżeli ma 12 Wież, albo 7 Wież, znaczy, że jeżeli te Królestwo lub Miasto będzie podległe 12 Znakom Zodyacznym, albo siedmiu Planetom, będzie szczęśliwe u BOGA.

80. Scarabaeus alias Chrząszcz, czyli Jelonek robak, znaczy Króle, Męstwo, znaczy i Słońce.

81. Wół znaczy Aspida, Bożka Egyptu starożytnego.

82. Dwa Jastrzęby znaczą Marsa i Wenusa.

83. Mala granata i główki makowe znaczą jedność.

84. Wróbel prostego Ludu jest obrazem.

85. Przepiórka znaczy Tyrona.

86. Zając czujności jest znakiem.

ŹRÓDŁO

Ekumeniczne śpiewy duchowe – Pieśni mołokanów

Czego my katolicy możemy uczyć się od chrześcijan niekatolików? Na pewno nie zasad wiary i moralności, bo tego uczy nas Urząd Nauczycielski Kościoła. Już prędzej gorliwości stosowania tych zasad, ale i to z zachowaniem zdrowego rozsądku, gdyż jedną z kardynalnych cnót jest Umiarkowanie. Natomiast niewątpliwie możemy od niekatolików przejmować niektóre ich tradycje muzyczne, w tym śpiewacze. I od zawsze Kościół to robił. Wiele pieśni katolickich powstałe jako prawosławne, czeskobraterskie, luterańskie, czy metodystyczne. Dziś pragnę zaprezentować piękne pieśni mołokanów.

Mołokanie są wspólnotą religijną powstałą w Państwie Moskiewskim w XVI wieku. Zaliczani są do protestantów i uznawani za zbliżonych do zielonoświątkowców. Sami siebie nazywają duchowymi chrześcijanami. Ich obrzędowość jest ściśle rosyjska. Fascynował się nimi Lew Tołstoj. Ich śpiewy mają charakter zbliżony z jednej stony do śpiewów cerkiewnych, z drugiej do rosyjskich pieśni ludowych. To połączenie daje bardzo ciekawy efekt. Wszystkie zaprezentowane tu pieśni pochodzą z kanału Mołokanie na TouTube, gdzie można znaleźć więcej śpiewów, a także kilka kazań oraz filmy o życiu mołokanów.

Kompendium medycyny naturalnej – Jan XXI

Okładka książki Kompendium medycyny naturalnej Jan XXI

Jan XXI (Piotr Hiszpan) przed wyborem na papieża był lekarzem i autorem ksiąg medycznych. Jego traktat Thesaurus pauperum w niniejszym polskim wydaniu oddany jako Kompendium medycyny naturalnej jest bogatym źródłem wiedzy na temat średniowiecznej farmakologii. Dominują tu środki pochodzenia roślinnego, jest też trochę zwierzęcych i mineralnych. Zwracają uwagę porady z pogranicza magii, na przykład wkładanie leku do prawego ucha, gdy boli lewe, czy noszenie przy sobie woreczka z jakimś specyfikiem, bez zażywania go. Możliwość wykorzystania tych porad w praktyce jest znikoma. Zapoznanie się z tym traktatem ułatwi zrozumienie innych średniowiecznych pism medycznych, np. dzieł świętej Hildegardy von Bingen, która poruszała się w podobnej mentalności.

3/52/2022

* * * *

O polskich preselekcjach Eurowizji 2022 słów kilka

Lata temu spowo miejsca na swoim blogu poświęcałem Konkursowi Piosenki Eurowizji. Od dawna tego nie robię i raczej już robić nie będę. W małej skali jednak będę do Eurowizji wracać. Wracam i dziś. Przedwczoraj odbyły się polskie preselekcje. Wygrał je Krystian Ochman. To dobry wykonawca i ma dobrą piosenkę. Może coś zwojować na konkursie. Ja bym jednak wolał, żeby wygrała piosenka po polsku. Miałem dwie faworytki – Karolinę Lizer i Annę Byrcyn. Prezentuję je tutaj. Mam nadzieję, że mimo przegranej, jeszcze zrobią karierę.

Zagrożone symbole. Krzyż łaciński

Gdy na początku 2019 roku zaczynałem myśleć o projekcie dotyczącym zagrożonych symboli, do głowy mi nie przyszło,  że jednym z nich będzie najpopularniejszy w Kościele model krzyża,  czyli prosty krzyż łaciński bez wizerunku Chrystusa. Na katolickich stronach internetowych i grupach dyskusyjnych zaczął się jednak panoszyć mit, że jedynym katolickim krzyżem jest krucyfiks, czyli krzyż łaciński z pasyjką. Glosiciele tego poglądu używają w swej propagandzie memów w stylu powyższego. Krzyż łaciński bez wizerunku Chrystusa uważają za protestancki.

A jednak…

Benedykt XVI z ferulą

Krzyż łaciński sam w sobie, niezależnie od tego, czy jest na nim umieszczony wizerunek Zbawiciela, czy też nie, należy do najważniejszych symboli katolickich. W prawie każdej katolickiej świątyni są dziesiątki krzyży, z których najwyżej kilka zawiera wizerunek Ukrzyżowanego. Pozostałe (krzyżyki na stacjach Drogi Krzyżowej, zacheuszki, krzyże na wieżach, na sztandarach, krzyżyki ornamentacyjne na ołtarzach, ławkach, oknach, ścianach i tak dalej) są zazwyczaj prostymi krzyżami łacińskimi lub greckimi. Również papieska ferula tradycyjnie jest krzyżem łacińskim bez wizerunku Chrystusa. Wiele też jest tradycyjnych krzyży katolickich, na których zamiast postaci widnieje jakić symbol Chrystusa: monogram, baranek, koło, słońce, promienie, korona cierniowa, klejnot, kwiat, ręka okolona aureolą etc. Z drugiej strony również liczni protestanci, zwłaszcza luteranie, ale nie tylko, używają krzyży z figurą lub obrazem Naszego Pana.

Wnętrze kościoła czeskobraterskiego w Czeskim Cieszynie

Krzyże z wizerunkiem Chrystusa, czyli krucyfiksy pojawiły się w Kościele późno, pierwsze notowane pojedyncze przypadki pochodzą z szóstego wieku, a rozpowszechnił się ten wzór dopiero po roku tysięcznym. Pierwszi chrześcijanie, a za nimi Ojcowie Kościoła, pojmowali krzyż jako symbol Chrystusa rozpostartego na drzewie męki, obejmującego cały wszechświat w jego wszystkich wymiarach: długości, szerokości, wysokości i głębokości, przenikającego go swoim Bóstwem i harmonijnie łączącego w jedno. Byli to ludzie dogłębnie przeniknięci myśleniem symbolicznym, dlatego dostrzegali Krzyż w ielu kształtach natury i kultury: w układzie stron świata, rogach byka, rozpostartych skrzydłach ptaka, rozłożonych rękach człowieka, w skarabeuszu, w statku z masztami żaglami, pługu, lirze, sztandarze armii, tropajonie (stojaku na uzbrojenie pokonanego wroga), drabinie, czy siekierze. Znak krzyża, często w takiej ukrytej postaci, był dla nich śroodkiem uświęcenie życia i obrony przed złem. Święty Jan Chryzostom opiewał Krzyż jako znak triumfu. Gdy ustały prześladowania, krzyż coraz częściej pojawiał się w ikonografii chrześcijańskiej wprost, ale nadal bez postaci Ukrzyżowanego. Pojawiają się w niej, na przykład na sarkofagach, symboliczne sceny Ukrzyżowania, z krzyżem w centrum, monogramem chrystusowym nad krzyżem i żołnierzami rzymskimi u stóp krzyża, ale bez wizerunku Chrystusa. Jak widzimy, wizerunek ten był zastąpiony monogramem. Pojawiają się też pierwsze wizerunki Chrystusa z krzyżem, ale trzymającego go w ręku, jako znak zwycięstwa i panowania. Z czasem w ikonografii zaczęto tak przedstawiać Chrystusa na tronie. Pojawiają się też sporaycznie od IV sceny przedstawiające Chrystusa ukrzyżowanego, z rozpostartymi ramionami, ale bez krzyża. ajczęściej jednak w tym czasie, a więd do końca VI stulecia, poawiają się proste krzyże w różnych formach graficznych, najczęściej na gemmach. Występują powszechnie w świągtyniach i domach, służą do błogosławieństw i procesyj. Często są zdobione kwiatami i liśćmi, symbolami życia i radości, odnoszą się bowiem bardziej do triumfu Chrystusa, niż do Jego Śmierci.[Forster, s.15-16]

Z czasem pojawiają się krzyże, w których na skrzyżowaniu belek pojawia się Baranek Boży, Ręka Chrystusa, czy Jego popiersie, ale jeszcze nie cała postać. To pewien krok od czysto symbolicznego do realistycznego przestawiania Ukrzyżowanego. Od VI na krzyżu pojawia się ciało Chrystusa, ale odziane w królewskie szaty i przybierające zwyycięską postawę. Z czasem, w epoce romańskiej, szaty Chrystusa ewoluują do opaski na biodrach, ale pozostaje królewska postawa wzmocnona królewską, a nie cierniową koroną na głowie. [Forstner, s. 16]

Kościół Świętego Jakuba w Ratyzbonie
Wielkomorawski krzyż z z Mikulčic

Kolejnym etapem ewolucji przedstawień Ukrzyżowania były krzyże, w których solarną aureolą był otoczony środek krzyża, a nie sama głowa Chrystusa, którego postać bywała nieproporcjonalnie mała na tle krzyża. W późnym średniowieczu przedstawienia Ukrzyżowania były już bliskie realistycznym, ale nadal zawierały wiele detali symbolicznych: wizerunki fruwających aniołów, spersonalizowane przedstawienia słońca i księżyca z ludzkimi twarzami, personifikacje Eklezji i Synagogi, ulistnione gałęzie drzew, etc. Pod koniec średniowiecza ukształtował się obecnie taki model krucyfiksu, jak dziś znamy, oczywiście te wcześniejsze wzory dalej żyły, lecz już nie dominowały. [Forstner, s. 16-17] Nigdy jednak nie było tak, aby tylko jedno przedstawienie ukrzyżowania było uznawane za jedyne prawidłowe i jedyne keatolickie, jak chcieliby fundamentalisci, którzy odrzucają nie tylko krzyż bez wizerunku Chrystusa, ale także krzyże z wizerynkiem Chrystusa triumfującego, zmartwychwstałego. Jest to oczywiste odejście od myślenia symbolicznego, na rzecz obrazowania realistycznego. Odejście to jest w oczywisty sposób szkodliwe dla życia duchowego. Co ciekawe, realistyczne przedstawienia ukrzyżowania pojawiły się najpierw w Bizancjum i były krytykowane, czy wręcz potępiane, przez papieski Rzym: Zamiast żywego i ubranego w colobium wiszącego na krzyżu Chrystusa, w Bizancjum około XI wieku pojawia się obnażony martwy Chrystus z pochyloną głową i zwiotczałym ciałem. W tym czasie patriarcha Michał Cerulariusz zauważył, że Ukrzyżowanego przestano przedstawiać w „sposób przeciwny naturze” i nadano Mu „naturalną ludzką postać”. Właśnie przeciwko tym nowym przedstawieniom Chrystusa na krzyżu zaprotestowali legaci papieża Leona IX, gdy zobaczyli je w Konstantynopolu w 1054 roku. Rzeczywiście, Zachód zdecydowanie kontynuował przedstawianie ukrzyżowanego Chrystusa jako żywego, ubranego, niecierpiętliwego i tryumfującego, póki nie zaczął przeżywać cierpień człowieczeństwa Pana, niekiedy doprowadzając do skrajności naturalistyczne przedstawienie Chrystusa zmarłego na krzyżu. [Włodzimierz Łosski, Leonid Uspienski]

Gero Cross, late 10th century, Cologne Cathedral, Germany
Niemiecki dyptyk gotycki z XIV wieku

Po tym przedstawieniu historii, warto zagłębić się w analizę symboliki prostego krzyża łacińskiego, pozbawionego jakichkolwiek wizerunków, czy dodatkowych symboli. Jest to bowiem symbolika bardzo bogata. Na początek warto zacytować apokryficzne Dzieje Andrzeja: Znam Twoją tajemnicę, o Krzyżu, z powodu której powstałeś. Albowiem jesteś trwale związany z tym światem, by wzmocnić to, co niestałe. A sięgasz aż do nieba, by zapowiedzieć przybycie Logosu z góry. Twoje ramiona rozciągają się na lewo i na prawo, ażeby pokonać tchórzliwą, wrogą moc i zjednoczyć świat. I tkwisz mocno w głębi ziemi, aby połączyć z niebem to, co jest na ziemi, i to, co pod ziemią. O Krzyżu, narzędzie zbawienia Najwyższego!… O imię Krzyża, któ re zamykasz w sobie cały wszechświat! Bądź błogo sławiony, o Krzyżu, za to, że skupiasz w sobie kosmos. Święty Ireneusz pisał, że Chrystus umarł na krzyżu, by zjednoczyć i streścić w sobie wszystko, co jest na niebie i na ziemi. [Grun, s. 13] Wiele o symbolice krzyża pisał święty Justyn Męczennik, który oszukiwał się zapowiedzi ukrzyżowania w pismach Platona:  Platon, dając w swym Timajosie wyjaśnienie świata, mówi o Synu Bożym: „Rozpostarł go w całym świecie (jako jego duszę) na kształt litery Chi”; i tutaj oparł się on na Mojżeszu. Czytamy bowiem w pismach Mojżeszowych, że gdy Izraelitów po wyjściu z Egiptu opadły na pustyni jadowite gady – żmije, aspidy i węże wszelkiego rodzaju – niosące śmierć ludowi, wówczas Mojżesz z natchnienia i rozkazu Bożego sporządził krzyż miedziany i umieściwszy go ponad świętym namiotem, rzekł do ludu: „Jeśli na to wyobrażenie z wiarą patrzyć będziecie, znajdziecie ocalenie”. I zaraz, jak się w dalszym ciągu dowiadujemy, wyginęły węże, a lud uszedł śmierci. Oto, co Platon czytał, ale czego nie rozumiał dokładnie. Biorąc krzyż za literę Chi orzekł, że druga po Bogu najwyższa Potęga rozpostarła się po całym świecie na kształt owej litery. Mówił też Platon jeszcze o trzeciej jakiejś istocie, ponieważ wyczytał u Mojżesza przytoczone przez nas powyżej zdanie, że „Duch Boży unosi się nad wodami…” Tak więc to nie my powtarzamy cudze twierdzenia, lecz przeciwnie, wszyscy inni nas naśladują. U nas można słyszeć i nauczyć się o tych rzeczach nawet od takich ludzi, którzy czytać nie umieją; chociaż bowiem w mowie wydają się oni prostakami i barbarzyńcami, to jednak w duchu są naprawdę mądrzy i pełni wiary. Niektórzy z nich to wręcz kaleki i ślepcy. Widać, że przez nich przemawia nie mądrość ludzka, lecz moc Boska. [Apologia]Krzyż u Justyna jest też symbolem jedności przeciwieństw (to niezwykle ważny motyw całej symboliki chrześcijańskiej), a więc w konsekwencji symbolizuje także człowieka (każdego człowieka, a w sensie najpełniejszym Chrystusa), który łączy w sobie liczne przeciwieństwa: materię i ducha, anioła i zwierzę, człowieka i Boga. Człowiek dopiero wtedy osiągnie swoją jedność, gdy zaakceptuje strukturę krzyża. Belka pionowa, która tkwi w ziemi i wyrasta ku niebu, symbolizuje człowieka rozdartego pomiędzy niebem a ziemią. Belka poprzeczna wskazuje na przeciwieństwa: anima i animus, miłość i nienawiść, aprobata i negacja, samotność i potrzeba wspólnoty. Uczy człowieka solidarności z ludźmi, bez której nie mógłby być sobą. Sprzeczności mogą człowieka rozedrzeć. (…) Gdy człowiek zaakceptuje tkwiące w nim przeciwieństwa, wówczas one przestaną go rozdzierać, uczynią go głębokim, tak głębokim jak kosmos, obejmowany przez niego w krzyżu. Dlatego Ojcowie Kościoła mówią o rozpostartym (tetamenos) = ukrzyżowanym” Logosie, który na krzyżu jednoczy przeciwieństwa. Dłuższa belka identyfikowana jest z Logosem, belka po przeczna – z naturą ludzką. ,,Jak belka poprzeczna z osią krzyża, tak ludzkość związana jest z Logosem”. [Grun, s. 14] Właśnie Justyn jest jednym z pierwszych, który dostrzega krzyż w tych wszystkich wytworach natury i kultury, które zostały wymienione już wyżej. Z kolei zarówno on, jak i nieco odeń późniejszy św. Ireneusz z Lyonu widzieli symboliczne przedstawienia krzyża w wielu scenach Starego Testamentu: drewnie, z którego zrobiono arkę Noego, lasce Mojżesza, wężu, wywyższonym na pustyni, czy przede wszystkim w rajskim Drzewie Życia. Ojcowie Kościoła widzieli też symbolikę krzyża w historii Odyseusza przywiązanego do masztu dla ochrony przed śpiewem syren. Pierwszym, który wyartykułował to podobieństwo był święty Klemens Aleksandryjski: Pomiń tę pieśń, ona przynosi śmierć! Jeśli tylko chcesz, pokonasz zagładę i przywiązany do masztu, bę dziesz wolny od wszelkiego zepsucia. Twoim sternikiem będzie Słowo Boga, a Duch Św. przyprowadzi cię do portu niebiańskiego. Wtedy ujrzysz swego Boga i będziesz dopuszczony do owych świętych misteriów oraz będziesz korzystał z rzeczy zakrytych w niebie a mnie zachowanych, których «<ani oko nie widziało… ani czyjeś serce nie zdołało pojąć» (1 Kor 2, 9).[tamże, s. 15] Myśl tę rozwija Maksym z Turynu: Drzewo masztu – krzyża pozwala człowiekowi przywiązanemu do niego bezpieczniej dotrzeć do domu. A nawet nie tylko to: swoim dającym siłę cieniem zapewnia ochronę towarzyszom podróży, zgromadzonym wokół masztu. O tym, że po tułaczce krzyż napraw de prowadzi nas do domu Ojca, zapewnia nas Pan, wyjaśniając łotrowi na krzyżu: Jeszcze dziś będziesz ze mną w raju. Tak, ten lotr długo błądził, był rozbitkiem i nigdy nie powróciłby do ojczyzny raju. z którego kiedyś wygnano pierwszego człowieka, gdyby nie został przywiązany do masztu krzyża. [tamże, s. 15-16] W tekście Syryjska grota skarbów, powstałym w śroowisku świętego Efrema Syryjczyka, czytamy: To drzewo życia w centrum raju jest wzorem krzyża zbawienia, właściwego drzewa życia, a ten krzyż został wzniesiony pośrodku ziemi. [tamże, s. 16]Utożsamienie krzyża z Drzewem Życia ma fundamentalne znaczenoioe, gdyż w tradycji chrześcijańskiej również sam Chrystus jest symbolicznie utożsamiony z Drzewem Życia. Wynika więc z tego, że Chrystus jest też symbolicznie tożsamy z Krzyżem, a więc przestawienie samego krzyża jest zawssze jednocześnie przedstawieniem Chrystusa. Więcej uwagi symbolice Drzewa Krzyża poświęcam w osobnym tekście. Ojcem Kościoła, który Szczególnie dużo uwagi poświęcił symbolice krzyża był święty Jan Chryzostom. Pisał on: Ten znak także za naszych przodków otwierał zamknięte drzwi, obezwładniał zabójcze trucizny i siłę cykuty, leczył ukąszenia jadowitych zwierząt. (…) Wyryj więc na swym umyśle ten znak i obejmij go – zbawienie dusz naszych. Ten krzyż bowiem świat zbawił i nawrócił, błąd usunął, prawdę przywrócił, uczynił z ziemi niebo, a z ludzi aniołów. [Ojcowie żywi} A także: Chwalebnie dokonał krzyż tego wszystkiego dla nas. Krzyż znakiem zwycięstwa przeciw szatanowi, krzyż mieczem przeciw grzechom, mieczem, którym Chrystus ugodził śmiertelnie węża. Krzyż jest wolą Ojca, chwałą Jednorodzonego Syna, radością Ducha Świętego, ozdobą Aniołów, bezpieczeństwem Kościoła, chlubą Pawła, obroną Świętych, krzyż światłem całego świata.[ILG]Oraz: Okrąg ziemi, który wcześniej nie rodził cnoty i zarazem mógł się zamienić w pustynię z braku dobra, stał się dzięki krzyżowi rajem i płodną matką. [Grun, s. 17] Krzyż jest więc zasadą porządkującą zarówno mikrokosmos, jak i makrokosmos, o czym pouczają nas zgodnie Ojcowie Kościoła.

Współczesny obraz „Duc in Altum” z pracowni Markell Studios w Stillwater w Minnesocie
Figura Chrystusa ukrzyżowanego w kościele akademickim w Lublinie

Przedstawienia krzyża były w tradycjji chrześcijańskiej bardzo różnorodne. Krzyż z wizerunkiem umęczonego Zbawiciela jest tylko jednym z nich, przez znakomitą większość ziejów Kościoła nieznanym lub marginalnym. Akceptacja tylko tego wariantu z odrzuceniem wszystkich pozostałych jest wyrazem odejścia od myślenia symbolicznego, a co za tem idzie wyrazem zubożenia duchowości. Na szczęście jego dominacja już minęła i obecnie możemy się znów cieszyć bogactwem form krzyża, otwierających szerokie pole do głębokiej medytacji tajemnicy Zbawienia. Temu bowiem przede wszytskim służą Święte Symbole.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij