
Tytuł wpisu i zamieszczony powyżej obrazek pochodzą ze strony Sztuczne Fiołki. Skoro przez całą Polskę przetacza się dyskusja o dopuszczalności umieszczania tęczy na wizerunku NMP, to i ja postanowiłem zabrać głos.
O stosunku tęczy LGBT do tęczy chrześcijańskiej pisałem już kilka lat temu. Teraz zacytuję tylko kilka fragmentów tego tekstu, związanych głównie z liczbą barw.
Siedem kolorów tęczy symbolizuje te siedem przykazań. Jest to jednak interpretacja pochodząca z czasów dużo późniejszych niż biblijne. Starożytni nie postrzegali bowiem tęczy jako siedmiobarwną lub sześciobarwną. Najczęściej wyróżniano trzy kolory tęczy. Dla Arystotelesa były to: czerwony, zielony i fioletowy, a dla Pliniusza: czerwony, fioletowy i niebieski.
Z chrześcijańskiego punktu widzenia równie istotne, jeśli nawet nie istotniejsze, są pozostałe biblijne wzmianki o tęczy. W dwóch miejscach, u Ezechiela i Świętego Jana (Ez. 1,28 i Ap. 4,3) tęcza jest tronem Boga. U Syracha jest wymieniona w pochwalnych hymnach. Pierwszy z nich to pochwała Boga we wspaniałości jego dzieł (Syr. 43,11-12). Drugi hymn jest pochwała arcykapłana Szymona (Syr. 50,5-7), dla chrześcijan jednak Stary Testament jest przede wszystkim typem nowego Testamentu, toteż arcykapłan Szymon jest w tym hymnie przede wszystkim figurą samego Jezusa Chrystusa. W drugim fragmencie Apokalipsy tęcza jest atrybutem jednego z aniołów. W Biblii zaś często aniołowie reprezentowali samego Boga i to, co się odnosiło się do aniołów, odnosiło się zasadniczo do Boga właśnie. Na podstawie tej grupy fragmentów Biblii tradycja chrześcijańska odnosiła symbol tęczy przede wszystkim do osoby Jezusa Chrystusa, który dokonał trwalszego i silniejszego niż noachickie pojednania ludzkości z Bogiem. Tak interpretowali ten symbol Ojcowie Kościoła. Widziano też w tęczy symbol Trójcy Świętej, która łączy w sobie trzy osoby boskie, podobnie jak tęcza łączy w sobie trzy kolory. Tak pisał o Niej Bazyli Wielki. Z kolei Święty Grzegorz Wielki dostrzegał w symbolice tęczy odniesienia do Ducha Świętego i sakramentu chrztu: W tęczy, jak powiedziałem, widoczne są woda [kolor niebieski] i ogień [kolor czerwony]. Po przyjściu Pośrednika moc Ducha Świętego tak bardzo zajaśniała w rodzaju ludzkim, ponieważ wybrańców Bożych obmył wodą chrztu i rozświetlił ogniem Bożej miłości. Jakby tęcza bowiem składająca się z barwy wody i zarazem ognia pojawia się w chmurach jako znak pojednania, gdy Prawda powiada: „Jeśli ktoś się nie odrodził z wody i Ducha Świętego, nie może wejść do królestwa Boga” (J 3,5). Gotfryd z Viterbo, saski historyk, teolog i poeta z przełomu tysiącleci uważał, że barwy tęczy symbolizują: potop za dni Noego (niebieska), ogień końca świata (czerwona) i żywotność przyszłego, nowego świata (zielona). W sztuce średniowiecznej nieraz przedstawiano Chrystusa Króla zasiadającego na tęczy. Stosowano także w ikonografii tęczowe aureole. Niekiedy też interpretowano tęczę jako symbol Matki Boskiej Pośredniczki Łask. Odkąd zaczęto uważać tęczę za siedmiobarwną (czerwony, żółty,niebieski, oranż, zieleń, indygo i fiolet), zaczęła ona symbolizować także siedem sakramentów i siedem darów Ducha Świętego.
Jest więc zgodne z tradycją katolicką zarówno łączenie tęczy z wizerunkami NMP, jak też tworzenie tęczowych aureol. Nie muszą one też być siedmiobarwne, choć bardziej osadzone w tradycji będą te z nieparzystą liczbą kolorów ułożonych w łuki lub okręgi, a nie proste pasy. Tak, czy inaczej, samo wykonanie słynnego ostatnio obrazka nie powinno wywoływać takiego wzburzenia. Ale tam było niestety nie tylko wykonanie obrazka. Obrazuje to moja rozmowa ze znajomym na FB:
AR Tyle, że jej „dzieło” możemy z łatwością „ochrzcić”. Wypowiedzi Jażdżewskiego nie sposób.
JC Możemy ochrzcić profanację grobu pańskiego, atak na kapłana i rozlepienie wizerunków Maryi na kiblach?
AR Nie, sam tęczowy obrazek
JC Ale zatrzymana została za całokształt xd
Tak więc chrzcijmy tęczowe ikony, przyzwyczajmy się to ich obecności, ale nadal piętnujmy wieszanie świętych obrazków na kiblach i napaści na kapłanów (jak i na wszystkich innych ludzi).
Obrazek na dole za Dawidem Gospodarkiem.
