Nie tańczy się z koniem

Już zaczęło być moja małą tradycją, że tę moja piosenkę przypominam w ostatnia sobotę karnawału.



Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem,  bo to się może skończyć źle

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem,bo koń ten może kopnąć Cię

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem, bo koń do tańca nie służy 

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem, bo taniec konia nuży. 

Pewien gość z Barcelony wpadł na pomysł szalony, że z koniem zatańczy od rana. Koń go kopnął tak mocno, że gość wypadł przez okno i wylądował aż w Stanach. 

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem,  bo to się może skończyć źle

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem,bo koń ten może kopnąć Cię

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem, bo koń do tańca nie służy 

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem, bo taniec konia nuży. 

A generał w Warszawa myślał leżąc na trawie, że chciałby z koniem zatańczyć, Lecz nie umiał wstać z trawy, więc przez kawał Warszawy nieśli go jego kumple na tarczy. 

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem,  bo to się może skończyć źle

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem,bo koń ten może kopnąć Cię

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem, bo koń do tańca nie służy 

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem, bo taniec konia nuży. 

Pewna pani w Londynie pomyślała przy ginie, że z koniem przetańczy dzień cały. Ledwie konia dotknęła, to na ziemię runęła, wszystkie jej koleżanki się śmiały. 

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem,  bo to się może skończyć źle

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem,bo koń ten może kopnąć Cię

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem, bo koń do tańca nie służy 

Nie tańczy się z koniem, nie tańczy się z koniem, bo taniec konia nuży.

Marek Dziekan – Złote stolice Arabów

To jedna z tych książek, z których przeczytaniem miałem problemy. Trudno mi się ją czytało, a nabyłem ją przez pomyłkę. Myślałem, że jest ona o arabskim średniowieczu, tymczasem jest ona o współczesnych i niedawno zmarłych intelektualistach arabskich z Syrii, Iraku, Egiptu, Libii i Algerii. Tematyka tej książki to dla mnie terra incognita. Obawiam się, ze po przeczytaniu jest niewiele lepiej. Nawet nie zapamiętałem nazwisk bohaterów. Ale jakiś ogólny obraz mi pozostał.

* * * *

49/52/2019

Tryfon i Walenty

Dzień dzisiejszy ma dwóch świętych patronów (Świętych Cyryla i Metodego jest w lipcu) – na Zachodzie Walenty, na wschodzie Tryfon.

Każdemu z nich dam dziś piosenkę. Najpierw Tryfonowi:

Oto mój przekład:

Jeśli macie wino, Jeśli macie wino, Jeśli macie dobre wino, dajcie go tu wraz.

Jest ono dobre, dobre albo nie, Jeśli macie dobre wino, dajcie je tu wraz.

Jeśli macie panny, Jeśli macie panny,Jeśli macie ładne panny, dajcie je tu wraz.

Są one ładne? Ładne albo nie? Jeśli macie ładne panny, dajcie je tu wraz.

Jeśli macie baby, Jeśli macie baby, Jeśli macie stare baby, gońcie je stąd wraz.

Są one stare, stare albo nie? Jeśli macie stare baby, gońcie je stąd wraz.

A potem Walentemu:

A oto tekst:

Wszyscy dzisiaj tynki walą
Jedni wiele, drudzy mało,
Ale baron jest najlepszy
On tynk zwali ostateczny

Bo to baron Pink,
Który wali tynk
Bo to baron Pink,
Który wali tynk, tynk, tynk

Baron Pink odstawił piwo
By nie walić tynków krzywo
Czystą wodę zaczął pijać
Żeby lepiej tynki zbijać

Bo to baron Pink,
Który wali tynk
Bo to baron Pink,
Który wali tynk, tynk, tynk

Od tygodnia nie je szynki
Żeby lepiej walić tynki
Za to szpinak jada w cieście
Zwali tynki w całym mieście

Bo to baron Pink,
Który wali tynk
Bo to baron Pink,
Który wali tynk, tynk, tynk

Samorządy zawodowe zagrożone

Od upadku Bloksa nie mam bloga politycznego. Dotąd mi go nie brakowało, ale teraz zaczęło. Nie wiem, czy reaktywuję taki blog, ale na razie będę od czasu do czasu wrzucał teksty polityczne na mój główny blog i być może także na blog na Salonie 24. Dziś pierwszy taki wpis.

W sobotę opublikowałem na FB taki wpis:

Pytanie do tych spośród moich znajomych, którzy popierają PiS. Czy chcielibyście Państwo być leczeni przez lekarzy, którym Prawo Wykonywania zawodu wydawałby Prezydent RP na podstawie rekomendacyj Naczelnej Rady Lekarskiej wybieranej przez Sejm?

Wywołał on dość gorącą dyskusję zarówno u mnie, jak i u dwojga moich znajomych, którzy go udostępnili.

Szczególnie ciekawe jest kilka głosów w dyskusji:

1. Miłośnikowi demokracji by odpowiadało. Prezydenta mandat mocny, w Sejmie stabilna większość zatem i lekarze mianowani przez Radę złożoną z lekarzy wybranych przez Sejm nie powinni nikogo gorszyć.

2. Nie miałbym problemu z takim sposobem wyboru lekarzy.  Nie jestem nośnikiem jakiegoś uprzedzenia wobec państwa i mam zaufanie do tej instytucji nawet przy reżimie demokratyczno liberalnym.

3. Jeśli potraktować to przez analogię to chyba nie byłoby w tym nic złego.
Kandydaci do zawodu lekarza musieliby mieć ukończone studia medyczne i staż, a Rada, choć wyłaniana przez sejm, składałaby się z innych lekarzy.
Nie widzę zagrożenia.

Wszystkie te głosy podważają idee samorządu zawodowego, zarówno lekarzy, jak prawników. Samorządy zawodowe istniały w II RP. Po wojnie zlikwidowali je komuniści. Przywrócono je w III RP. Ci, którzy teraz je podważają, w najlepszym razie naśladują komunistów. W najgorszym sami są komunistami.

Wodzenie na pokuszenie

jezus Leopolity

Niedawno poinformowano, że, jak zresztą zapowiadano już wcześniej, we włoskim mszale ulega zmianie tekst Modlitwy Pańskiej. Jak pisze Gość Niedzielny: Prośbę: „nie wódź nas na pokuszenie” zastąpiono tłumaczeniem: „Nie opuszczaj nas w pokusach”. Przyjrzyjmy się wiec odnośnemu wersetowi w polskich przekładach Biblii, aby sprawdzić, czy nowa wersja ma oparcie w tekście źródłowym.

Biblia Warszawska
I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; albowiem twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków. Amen.
Biblia Brzeska
I nie wwódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; abowiem twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki. Amen.
Biblia Gdańska
I nie wwódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; albowiem twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki. Amen.
Biblia Tysiąclecia
i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego!
Biblia Jakuba Wujka
I nie wwódź nas w pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.
Nowa Biblia Gdańska
I nie wprowadź nas w doświadczenie, ale nas wybaw od złego. Bowiem Twoje jest Królestwo, moc i chwała na wieki wieków. Amen.
Biblia Przekład Toruński
I nie wprowadź nas w pokusę, ale uratuj nas od złego; gdyż Twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki. Amen.
Uwspółcześniona Biblia Gdańska
I nie wystawiaj nas na pokusę, ale wybaw nas od złego; twoje bowiem jest królestwo, moc i chwała na wieki. Amen.
Biblia Warszawsko-Praska
I nie poddawaj nas pokusie ale wybaw nas ode złego.
Biblia Paulistów
I nie dopuszczaj do nas pokusy, ale nas wybaw od złego.
Biblia Nowego Świata
I nie wystawiaj nas na pokusę, ale nas wyzwól od niegodziwca’

Biblia Poznańska
I nie dozwól nam ulec pokusie, ale wybaw nas od złego.
Biblia Pierwszego Kościoła
I na próbę nas nie wystawiaj, lecz od zepsucia nas uratuj
Biblia Odzyskiwania
I nie wystawiaj na pokusę, ale wyratuj nas od złego. Bo Twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki. Amen.
Biblia Leopolity
Nie wodzisz nas w pokuszenie: ale nas zbaw ode złego (albowiem Twoje jest Krolestwo y Moc y Chwała na wiek wiekom) Amen
Uwspółcześniona Biblia Jakuba Wujka
I nie wwódź nas w pokuszenie. Ale nas zbaw ode złego. Amen.

Clementine Vulgate
Et ne nos inducas in tentationem,sed libera nos a malo. Amen.

Textus Receptus NT
και μη εισενεγκης ημας εις πειρασμον αλλα ρυσαι ημας απο του πονηρου οτι σου εστιν η βασιλεια και η δυναμις και η δοξα εις τους αιωνας αμην

kai mē eisenenkēs ēmas eis peirasmon alla rusai ēmas apo tou ponērou oti sou estin ē basileia kai ē dunamis kai ē doxa eis tous aiōnas amēn

Widzimy więc, ze nowa włoska wersja nie ma oparcia w źródłach. Żaden przekład nie zawiera wariantu „Nie opuszczaj nas w pokusach” ani podobnego. Z drugiej strony jednak wariant ten jest nieco wierniejszy tekstowi oryginalnemu niż obecne w Biblii Tysiąclecia „nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie”. Moim zdaniem tekstu modlitwy nie należy zmieniać. Należy jednak wyjaśniać, że „nie wódź nas na pokuszenie” znaczy mniej więcej „nie wystawiaj nas na próbę” jak jest w Biblii Pierwszego Kościoła.

Podpieram się tu stanowiskiem księdza profesora Waldemara Chrostowskiego: Czy zatem należy zmienić słowa „I nie wódź nas na pokuszenie”? Nie sądzę, aby jakakolwiek zmiana była konieczna, potrzebne jest natomiast cierpliwe objaśnianie głębokiego znaczenia tej prośby. Modlitwa, odmawiana w tym brzmieniu przez setki lat, a więc miliony razy przez miliony ludzi, bardzo mocno się utrwaliła. Także w obecnym brzmieniu, kiedy jest właściwie rozumiana, jej sens jest głęboki i teologicznie poprawny.

Olga Tokarczuk -Anna In w grobowcach świata

20200108_193300

Kolejny etap nadrabiania zaległości w lekturze książek naszej najświeższej noblistki zaczynam od powieści „Anna In w grobowcach świata”. Bardzo nietypowa to powieść o świecie mocno technologicznym, mniej więcej jak nasz, ale rządzonym przez sumeryjskich bogów. Ci sumeryjscy bogowie są ulepieni na ludzkie podobieństwo, mają sporo ludzkich wad i trochę ludzkich zalet. Przypomina to trochę świat wewnętrznego morza Brzezińskiej, a trochę świat Percyego Jacksona z jego bogami olimpijskimi, z tą wszakże różnicą, że bogowie olimpijscy są dla nas w sumie istotami dość znajomymi, dzięki przerabianiu w szkole mitologii greckiej, a sumeryjskich nie znamy, bo chyba żaden kraj na świecie nie ma w programie szkolnym mitologii sumeryjskiej.

48/52/2019

* * * * *

Najpopularniejsze wpisy na moim blogu w 2019 roku

W ramach kolejnych podsumowań roku poprzedniego postanowiłem pokazać, które moje zeszłoroczne wpisy cieszyły się największą popularnością. Są to przedewszystkiem aktualne teksty o tematyce religijnej. Zaskakuje na tej liście stary i zupełnie niepromowany tekst o bułgarskich trunkach.

Papież Franciszek prawdopodobnie odmawia brewiarz po łacinie
Eklezjalny żarcik na Niedzielę Gaudete
Zagrożone symbole. Tauka
Celebracje Szymona Niemca
Katolickie świry – sypanie kwiatków
O paleniu Judasza
Katolickie świry – Belzebub o Maryi
Akademickie Boże Ciało we Wrocławiu
Czy Bóg miłuje Prawo i Sprawiedliwość?
Katolickie świry – antykanonizacje
Czarownica 2
Matka Boska Pogorzelska
Od kiedy w polszczyźnie występuje słowo „Żyd/żyd”?
Matka Boska Tęczochowska
Bułgarskie trunki
Zairska Msza Święta papieża Franciszka
Jacek Dehnel podważa istnienie św. Karola Lwangi i towarzyszy
Katolickie świry sprzed stulecia – Choinka
Ozdoby bożonarodzeniowe w OBI
Nowa fala „zakonów rycerskich”

Ks. Henryk Olszar – Z człowiekiem i w rodzinie… Historie pisane w gminie Gorzyce

20191227_081633

To książka naukowa, a jednak czytało mi się ją bardzo dobrze i szybko. Może dlatego, że dotyczy dziejów gminy, w której spędziłem większość swojego dotychczasowego życia. Opisuje miejsca i osoby, które przynajmniej częściowo czy pośrednio, są mi znane.

Składa się z czterech rozdziałów poświęconych wybranym duchownym pochodzącym z gminy Gorzyce lub w niej działającym oraz ich krewnym. Można z niej poznać nie tylko życiorysy bohaterów, ale też warunki życia mieszkańców gminy w XIX i XX wieku, ich zajęcia, sytuację ekonomiczną, polityczną, etc.

Najciekawszy jest rozdział czwarty, poświęcony pochodzącemu z Czyżowic księdzu doktorowi Gustawowi Klapuchowi. Był to uczony kapłan, którego kariera naukowa została przerwana przez władze kościelne z powodu głoszonych przez niego postępowych poglądów. W odróżnieniu od wielu modernistów ks. Klapuch podporządkował się decyzjom biskupów i lojalnie służył Kościołowi i wiernym na skromnej placówce, na którą został posłany. Wywarł wielki wpływ na współczesny śląski katolicyzm w jego warstwie intelektualnej. Ten rozdział warto by rozwinąć w osobną książkę uzupełniona o jakieś pisma księdza Klapucha.

47/52/2019

* * * * *

Kardynał Walter Kasper – Świadek Miłosierdzia

20191227_081623.jpg

Tę książkę nabyłem już kilka lat temu, ale przeczytałem dopiero niedawno. Pewnie i teraz bym jej nie przeczytał, gdybym sobie z niej nie uczynił umartwienia adwentowego. Ale jak umartwienie, to umartwienie. Ciężko było. Skończyłem czytać tuż przed Pasterką.

To już druga książka o papieżu Franciszku, jaką ostatnio czytałem. Zupełnie różna od tej pierwszej. O ile Terlikowski stara się udowodnić, że papież Franciszek jest prawowiernym katolikiem, o tyle Kasper próbuje wykazać, że jest on mądrym i gruntownie wykształconym teologiem, twórczo rozwijającym myśl Raymonda Pannikara. To karkołomne zadanie, ale wywód kardynała Kaspera jest na tyle spójny i logiczny, że czytelnika mniej krytycznego mógłby przekonać. Mnie jednak nie przekonał.

46/52/2019

* * *

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij