Zagrożone symbole – runy

Tropiciele piszą o runach tak: PIERŚCIEŃ Z RUNAMI WIKINGÓW (starożytne pismo skandynawskie). Jak piszą okultyści – zapewnia potężną ochronę przed wszelkim złem i nieszczęściem. Daje poczucie siły i mocy, by pokonać życiowe przeszkody. Łączy on rzekomo daną osobę z mocą energii ziemi. Różne pierścienie runiczne zawierają tajemne znaki odwołujące się do duchowych mocy.

A jednak…

Chociaż runy bywają wykorzystywane w magii, trzeba pamiętać, że są one przedewszystkiem literami alfabetu runicznego, który podobnie jak wszystkie inne alfabety, w tym łaciński i grecki służy zasadniczo do zapisywania rozmaitych tekstów. Alfabetem runicznym można więc zapisywać również teksty chrześcijańskie. I nie tylko można, ale w praktyce się je w nim zapisuje i zapisywało. Kilkanaście procent średniowiecznych inskrypcyj runicznych to chrześcijańskie teksty sakralne, przedewszystkiem modlitwy, niekiedy nawet w języku łacińskim, choć oczywiście częściej w językach skandynawskich. Można o tym przeczytać tutaj i tutaj. Znanych jest wiele kamiennych monumentów, z inskrypcjami chrześcijańskimi. Najsłynniejsze są kamienie runiczne Ingvar ze Szwecji.

Chrześcijański kamień runiczny Sö 9

Poniżej prezentuję tekst Modlitwy Pańskiej w języku staronordyjskim (dǫnsk tunga) zapisaną alfabetem runicznym (futhark młodszy) i w transliteracji na alfabet łaciński, cytuję za tym blogiem.

Faðer uor som ast i himlüm, halgað warðe þit nama. Tilkomme þit rikie. Skie þin uilie so som i himmalan so oh bo iordanne. Wort dahliha broð gif os i dah. Oh forlat os uora skuldar so som oh ui forlate þem os skuüldihi are. Oh inleð os ikkie i frestalsan utan frels os ifra ondo. Tü rikiað ar þit oh mahtan oh harlihheten i ewihhet. Aman.

Chrześcijański kamień runiczny U 439

To, czy chrześcijanie mogą używać przedmiotów z napisami runicznymi zależy od treści tych napisów. Oczywiste jest, ze mogą używać tych, które są ewidentnie chrześcijańskie. Równie oczywiste jest to, że nie mogą używać tych, które są ewidentnie pogańskie, magiczne, czy wulgarne (takie też są). Pomiędzy tymi skrajnościami jest wiele tekstów neutralnych, lub wieloznacznych. Do tej grupy należy napis z pierścienia przedstawionego na górze niniejszego tekstu, a użytego przez zagrożeniowców do ilustracji ich zarzutów wobec run. Brzmi on fuþorkhniastbmly i jest to po prostu zbiór wszystkich liter jednej z wersji alfabetu runicznego – futharku młodszego. Można go traktować jako tekst stricte świecki, ale można go też zinterpretować jako symbol chrześcijański. Jak pisze siostra Forstner alfabet jako całość oznacza całość i doskonałość, a więc w oczywisty sposób odnosi się do Boga. Rozumienie takie pochodzi ze starożytności greckiej i zostało przejęte przez chrześcijaństwo. Tak pisze o tym święty Efrem Syryjczyk: Podobnie jak ciało alfabetu jest doskonałe we wszystkich swych członkach i nie można ani ująć od niego, ani dodać żadnej litery, tak samo prawda, którą w świętej Ewangelii spisano literami alfabetu, jest doskonałą miarą, która nie dopuszcza ani żadnego więcej, ani żadnego mniej. Święty Remigiusz z Auxerre z kolei widzi w alfabecie: symbol wprowadzenia w prawdy wiary, kładzenia podwalin pod naukę świętą. Sama siostra Forstner komentuje te słowa świętych następująco: Tak, Bóg istotnie nadał charakter sakramentalny znakom pisarskim i napełnił je Boska treścią, skoro ich użył, aby przez spisane objawienie opowiedzieć ludziom o swym nieskończonym życiu i swym zbawczym dziele. Podczas konsekracji kościoła biskup kreśli na jego posadzce cały alfabet grecki i łaciński. Cały alfabet pisano też nieraz na grobach chrześcijańskich. Również litery alfa i omega, których część symboliki omawiałem już wcześniej mogą być postrzegane jako skrócony zapis całego alfabetu i nieraz tak postrzegane były. [Forstner s. 24-27] Nie ma żadnych powodów ku temu, aby tego, co tradycja chrześcijańska odnosiła do alfabetów greckiego i łacińskiego, nie odnieść również do innych alfabetów chrześcijańskich, w tym run i głagolicy.

Chrześcijański kamień runiczny Sö 320 ze Szwecji

Symbole, które mają znaczenie zarówno chrześcijańskie jak i pogańskie, a do takich należą runy, mogą być używane przez chrześcijan tylko wtedy, gdy są odczytywane po chrześcijańsku. Chrześcijanin powinien doszukiwać się w runach sensu i to sensu chrześcijańskiego, na przykład takiego jak przedstawiony powyżej, a nie jakichś magicznych mocy. Można nosić pierścień z runicznym napisem, jeśli się go postrzega jako symbol nauki chrześcijańskiej, nie wolno natomiast nosić takiego pierścienia, jeśli się go postrzega jako talizman.

Zagrożone symbole – okrąg

O okręgu tropiciele piszą tak: ENSO (po japońsku OKRĄG). Jest dla Zen symbolem absolutnym, prawdziwej natury istnienia i oświecenia. Jest symbolem łączącym widoczne i ukryte, proste i głębokie, puste i pełne. Możne przez niego wyrazić nieskończoność, pamiętając, że Enso nie zawiera się sam w sobie, jednak zmierza do nieskończoności. Nie jest zbiegiem okoliczności, że uczucie satori, stanu duchowego oświecenia (poza problemami dyskryminacji i odmienności czy różnicowania), często jest opisana jak tamta nieskończona przestrzeń. Enso jest popularnym tematem w malarstwie Zen, gdzie ostatecznie namalowane Enso jest powiązane ze stanem umysłu malarza. Namalowane Enso jako symbol siły i zachowania równowagi, może być tylko malowany przez kogoś w kim jest równowaga i wewnętrzny spokój. Wiele niedoskonałości można zauważyć, spoglądając na kontury Enso, które raczej powinno być malowane przez ludzką rękę niż budowane jako matematyczny poprawny okrąg. Maluj Enso jako manifestację doskonałości – jest doskonałe ale tylko wtedy gdy ty jesteś.

A jednak…

Okrąg należy do najważniejszych i najstarszych symboli chrześcijańskich. W Piśmie świętym ma jednoznacznie pozytywne konotacje. Okrąg z ognistych kamieni otaczał Górę Bożą (Wj 28,14). Ziemia, która zgodnie z opowieścią o Stworzeniu jest bardzo dobra, nazywana jest okręgiem (Ps 33,8). Okrążanie Jerycha przyniosło triumf nad poganami (Joz 6). Okrążanie ołtarza jest zalecaną przez psalmistę praktyką religijną: Obszedłem wokół [ołtarz] i złożyłem w Jego przybytku radosna ofiarę. (Ps 27,6) Co więcej, sam Bóg jest metaforycznie pisywany za pomocą okrągłych kształtów: Owego dnia Pan Zastępów będzie wieńcem nadziei, uplecionej z chwały pozostałej reszty mojego ludu. (Iz 28,5) W Objawieniu Świętego Jana Tron Boży jest otoczony kręgiem barwnej tęczy: A wokół tronu tęcza, dla oczu jakby szmaragdowa. (Ap 4, 3). Tę biblijną symbolikę tęczy pięknie rozwijali pisarze kościelni. Najdoskonalej uczynił to święty Bonawentura, dla którego „Bóg jest okręgiem, którego środek znajduje się wszędzie, a obwód – nigdzie” [Lurker, s. 154]

Chrystus w okręgu nad wejściem do kościoła w Rajczy

Siostra Forstner zwraca uwagę najpierw na to, że okrąg (κύκλος) jest figurą doskonałą. Łączy on najwyższy spokój z największą siłą i przez to najlepiej wyraża pełnię (πλήρωμα) i doskonałość. Symbolizuje więc przede wszystkim samego Boga, a w dalszej kolejności stworzony przez Niego wszechświat. Pseudo-Dionizy za pomocą niekończących się okręgów przedtawia miłość Bożą. Okrąg jest też w konsekwencji powyższych symbolem pełni życia, dlatego okrągłe są aureole wokół głów Chrystusa, Matki Bożej i świętych. [Forstner; s. 57-58] Baldock zwraca uwagę na solarność okręgu. A jak wiadomo, każdy symbol solarny oznacza Jezusa Chrystusa. Okrąg symbolizuje również szechświat. Jeśli w okręgu umieścimy wizerunek lub monogram Chrystusowy, kompozycja taka oznacza władzę Chrystusa nad światem. [Baldock, s. 116-117]

Okrąg oznacza więc Boga jako Byt pełny i doskonały oraz jako Władcę Świata. W tym jednym zagrożeniowcy mają rację – jest to symbol doskonałości Dla podkreślenia tej symboliki warto w okręgu umieścić inny symbol chrześcijański: wizerunek Chrystusa, monogram Chrystusowy, krzyż, czy trójkąt.

Kultura masek tekstylnych – maski na pomnikach

Śląska Ferajna ogłosiła akcję wieszania masek na pomnikach: Ôd dzisiej cuzamen ze Marek Plura napoczyli my akcyjŏ „Ôblycz Maseczka”. Chcymy werbować ludzi do tego coby pamiyntali a na plac wyłazili ino ze zadekowanym nosym a gymbōm. Bez nojbliższy cajt bedymy wstŏwiać bildy dynkmali ze założōnymi maskami abo kōminami, bo jak ôni poradzōm wystŏć ze zadekowanōm gymbōm to wy tyż! Na sztart chytejcie bild fatra Gōrnoślōnskiygo przymysłu – Friedricha Wilhelma Redyna! Richtik dziynkujymy sztatu Chorzōw na to co pozwolił nōm na przeprowadzynie tyj akcyje.

Dla mnie ta akcja ma podwójny wymiar. Po pierwsze, zachęca do noszenia masek, po drugie wyraża dystans wobec dominującego w Polsce sztywnego podejścia do pomników.

Zagrożone symbole – kaduceusz

O kaduceuszu symboloklaści piszą tak: KADUCEUSZ. To legendarna różdżka Greckiego boga Hermesa. Symbol uniwersalny, został odnaleziony w Egipcie, Mezopotamii i Indiach, gdzie zawsze oznaczał harmonie i zachowanie równowagi. Kaduceusz został błędnie zutylizowany jako symbol medycznego przemysłu w miejsce różdżki Eskulapa, Greckiego boga uzdrawiania i medycyny. Różdżka Hermesa jest uskrzydlona a wokół niej wije się para węży . Różdżka Eskulapa nie jest uskrzydlona, wije się wokół niej tylko jeden wąż. Stała się (mimo wszystko drugim) tradycyjnym symbolem medycznej profesji, który się przyjął od milenium. W hermetycznej tradycji, jest to symbol duchowego przebudzenia, odzwierciedlający wizje Hinduskiej wężowej energii kundalini. Oryginalny Kaduceusz był symbolem wywodzącym się z Mezopotamii, oznaczał władzę, noszony był przez boginię Tanit, Ishtar i innych. Kaduceusz reprezentuje również, planetarny symbol Merkurego.

A jednak…

Jest to ważny symbol chrześcijaństwa, osobliwie wschodniego. Na początek zacytujmy fragment Mitologii Parandowskiego: Apollo tak się ucieszył, że dał mu w zamian laseczkę z leszczyny, która miała cudowną właściwość uśmierzania sporów i godzenia nieprzy­jaciół. Gdy ją Hermes rzucił między dwa walczące ze sobą węże, one natychmiast przestały się gryźć i zgodnie oplotły się dokoła laski, nachylając ku sobie głowy. Tak powstał kaduceusz, z któ­rym Hermes nigdy się nie rozstawał i który przetrwał starożytność w postaci pastorału używanego przez biskupów greckiego kościoła. [Parandowski, s. ] Ten grecki pastorał w tradycji prawosławia słowiańskiego znany jest jako żezł. Tak o jego symbolice pisze czasopismo neounitów podlaskich: Symbol duchowej władzy i siły. Chrystusa, apostołów a potem i biskupów przedstawiano z laską w ręku jako pasterzy duchowego stada. Oprócz biskupów żezł daje się też archimandrytom i igumenom jako znak władzy nad wspólnotą. Górny koniec ma formę dwu wężów otaczających kulę ziemską zwróconych głowami do siebie, patrzących na krzyż, co wyraża myśl o mądrym wykonywaniu władzy: „bądźcie roztropni jak węże.” [Nicetas, nr 23, s1]

Podobnym symbolem, spotykanym również w katolicyzmie łacińskim jest krzyż opleciony przez węża. W chrześcijaństwie symbolika węża jest ambiwalentna: jako wcielenie mądrości może reprezentować Chrystusa, a umieszczony na Św. Krzyżu (drzewie życia) symbolizuje ofiarę  Chrystusa, przynoszącą uzdrowienie i zbawienie świata. Jednak niekiedy wąż widoczny u stup św. Krzyża jest obrazem zła, kusiciela, sprawcą upadku, szatanem pokonanym przez ofiarę na krzyżu. Często wyobrażano węża owiniętego wokół św. Krzyża lub drzewa. Na drzewie życia symbolizuje mądrość, a na drzewie poznania – Lucyfera i zło. Tertulian podaje, że chrześcijanie nazywali Chrystusa „dobrym wężem”. [Cooper s. 285-286] To samo porównanie znajdujemy także u świętego Ambrożego z Mediolanu, który pisze o Chrystusie jako wężu zawieszonym na drzewie (serpens in ligno suspensus) [Lurker, s. 257]

Krzyż opleciony przez węża na grobie księdza przed kościołem w Pstrążnej

Warto więc przy tej okazji przyjrzeć się całokształtowi symboliki węża w chrześcijaństwie. Zaznaczono już wyżej, że jest ona ambiwalentna. Oczywiście wszyscy znamy opowieść, o grzechu pierworodnym, w której węża można utożsamić z szatanem. Ale już w tej samej Księdze Rodzaju patriarcha Jakub błogosławi swego syna Dana, porównując go do węża: „będzie jak wąż na drodze, jak żmija jadowita na ścieżce, kąsająca pęciny konia, z którego jeździec spada na wznak” (Rdz 49, 17). W księdze Liczb ukąszenia węża sprowadzają śmierć, a spojrzenie na miedzianego węża przynosi uzdrowienie i ocalenie (Lb21). Miedziany wąż stanowi więc figurę Chrystusa: „Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.” (J 3, 14-15). Psalmista przedstawia węże jako zło, niegroźne jednak dla wierzących, którzy mogą bezpiecznie stąpać po wężach i żmijach. (Ps 91, 13). Powtarza tę obietnicę także sam Zbawiciel. (Łk 10, 19). Na innym miejscu Nasz Pan stawia swoim uczniom węże za wzór: „Bądźcie roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębice” (Mt 10,16). Święty Paweł (Rz 16,20) i Święty Jan (Ap 12,9; 20,2) przedstawiają węża jako symbol szatana. [Lurker, s. 256-257]

Wąż na kielichu jako symbol św. Jana Apostoła na Golgocie Beskidów

Wąż opleciony na kielichu jest symbolem świętego Jana Apostoła. Ogólnie można przyjąć, że wizerunki węża pełzającego po ziemi odnoszą się do Zła, a oplecionego wokół laski, kija, pala, drzewa, czy Krzyża – do Dobra.

Ojcowie Szustak i Recław o Halloween

W tym roku Halloween zapewne będzie wyjątkowo blade. Niech to będzie okazją do refleksji na temat tego zwyczaju. Rok temu wypowiedzieli się na ten temat dwaj duchowni będący liderami katolickich charyzmatyków w Polsce: o. Adam Szustak OP i o. Remigiusz Recław SJ. Posłuchajmy ich wypowiedzi.

Jak widać, ociec Szustak wypowiada się rozsądnie, a ojciec Recław jak nawiedzony zagrożeniowiec.

Sekwencja na Uroczystość Świętego Franciszka

Mszał Franciszkański posiada pewne elementy własne, nieobecne w Mszale Rzymskim. Należy do nich sekwencja na Uroczystość świętego Franciszka. Tu nagranie z bazyliki świętego Franciszka w Krakowie, należącej do franciszkanów konwentualnych z dnia 4 X 2020 z godz. 12.00.

Nowe znaki zajaśniały
świętości tak godnej chwały,
tak przedziwnej, tak dojrzałej
we Franciszku dane nam.

Nowy Zakon, nowe życie
światu jawi się w rozkwicie,
by odnowić należycie
znów ewangeliczny stan.

Zgrzebny sznur i zgrzebna szata
to strój radosnego brata.
Boży pielgrzym pośród świata,
żywi go żebraczy chleb.

Brat Franciszek za nic waży
wszystko, czym świat ludzi darzy,
o ubóstwie tylko marzy
ten bez trzosa Boży człek.

Szuka miejsc samotnych, skrytych,
aby tam wśród łez obfitych
żałować lekko przeżytych
straconych młodości dni.

W górach, w cieniu skalnej groty
płacze z żalu i tęsknoty,
ale łaski promień złoty
puka już do serca drzwi.

A więc trwa pod skał urwiskiem,
czując niebo takie bliskie,
rzeczy ziemskie takie niskie,
wie, co wybrać ma z tych dwóch.

Ostrej trzyma się karności:
wyniszczone ciało pości,
za to pokarm w obfitości
bierze z Pisma jego duch.

Lecz oto niebios monarcha
jako anielski hierarcha
jawi się, a Patriarcha
przejęty zachwytem drży.

Trwa w milczeniu zapatrzony,
bo Serafin uskrzydlony
ranami jest naznaczony,
tych ran czuje ból jak my.

One znaki zostawiają;
stygmaty się w ciele jawią:
ręce, nogi już mu krwawią
i krwawi przebity bok.

A On w tajemniczej ciszy
niesłyszalne słowa słyszy.
Bóg przemawia doń Najwyższy,
przyszłości rozświetla mrok.

W końcu znika postać Pana,
pozostają gwoździe w ranach,
ból i męka niesłychana,
miłości ognisty grot.

Miłość gwoździe wyostrzyła,
w żywe członki je utkwiła.
Nie była to ludzka siła,
nie był to katowski młot.


Krzyż w ciele świętego męża
ziemskie potęgi zwycięża.
O Franciszku! Bez oręża
podbiłeś dla Boga świat.

Ojcze! Niechaj taką bronią
ręce Twe przed złem nas chronią,
ukaż nam przebitą dłonią
Królestwa Bożego szlak.

Ojcze Dobry! Ojcze Święty!
niech lud Boży pociągnięty
Twoich synów życiem świętym
pilnie zbiera skarby cnót.

Niechaj Braci Mniejszych rzesza
Twoim śladem tam pospiesza,
gdzie Bóg Świętych swych pociesza,
gdzie ich czeka wieczny cud.
Amen.

Zagrożone symbole -szachownica

O szachownicy tropiciele piszą tak: SZACHOWNICA. Znamy ją głównie z popularnej gry szachy. Jest to również symbol stosowany przez masonerię. Nawiązuje do tak zwanej  „podłogi mojżeszowej”  w głównym pomieszczeniu Świątyni Salomona. Świątynie masońskie są wybrukowane właśnie taką mozaiką, jest to ich znak rozpoznawczy. Sam symbol w wierzeniach masońskich oznacza przeznaczenie, walkę z przeciwnościami losu.

A jednak ………………………

Szachownica jest symbolem stokroć bardziej chrześcijańskim niż masońskim. Masońska jest bowiem tylko w masońskich świątyniach i nigdzie indziej. Jak więc rozumieć szachownicę po chrześcijańsku?

Skoro szachownica jako całość jest kwadratowa i składa się z licznych kwadratów, kluczem do jej symboliki będzie symbolika kwadratu, ta zaś jest oparta na symbolice czwórki. Czwórka zaś w chrześcijaństwie oznacza przede wszystkim krzyż, a poza tym: ziemię (w przeciwieństwie do Nieba), materię, rzeczy materialne, ciało, całość, świat stworzony (a więc tak Niebo, jak i Ziemię), czterech Ewangelistów, cztery Rzeki Raju (Piszon – Ganges, Gichon – Nil, Chiddekel – Tygrys i Perat – Eufrat), cztery Królestwa, cztery kontynenty, cztery strony świata, cztery elementy i cztery pory roku. [Baldock, s. 151] Prawie wszystkie te znaczenia przypisuje się również kwadratowi. Nadto zaś oznacza on absolut, boski rozum, doskonałość (boską), objawienie, niebiańskie Jeruzalem, ziemską rzeczywistość, przestrzeń (w przeciwieństwie do koła i spirali, oznaczających czas), jednolitość, jednoznaczność, porządek, organizację i konstrukcję, solidność, zatrzymanie się, chwilę, która trwa, zakotwiczenie, nieruchomość, stagnację, ciało, żeńskość, racjonalny umysł, materializm, ustaloną wiedzę, prawdę, osiągnięcie, równość, bezstronność, prostotę, , mądrość, prawość, wytrwałość (wg św. Grzegorza z Nyssy), honor, zadowolenie. Z kolei kwadrat postawiony na wierzchołku jest symbolem solarnym, a więc w symbolice chrześcijańskiej odnosi się do Jezusa Chrystusa. [Kopaliński, s. 182-183] W Apokalipsie świętego Jana niebieskie Jeruzalem ma kształt sześcianu, a więc jego podstawa jest kwadratem: Miasto leży na czworoboku, jego długość taka jak i szerokość (…) Jednakowa jest jego długość, szerokość i wysokość. (Ap 21,16) Według świętego Augustyna kwadrat, którego bok w doskonałej równości odpowiada bokowi, a kąt kątowi, jest symbolem sprawiedliwości, tzn. owej cnoty, która każdemu oddaje, co mu się należy. [Forstner, s. 60] Jednym zdaniem można streścić, że kwadrat symbolizuje taką miarę doskonałości, jaka przysługuje stworzeniu, świat stworzony, najlepszy z możliwych.

Jednak szachownica jest nie tylko kwadratem, tedy symbolika kwadratu nie wyczerpuje symboliki szachownicy. Skoro na każdym boku szachownicy mieści się osiem kwadratów, tedy odnosi się do niej cała symbolika liczby osiem, którą już omówiłem przy okazji oktagramu. Skoro zaś pola szachownicy są na przemian białe i czarne, to ta dwoistość, podobnie jak w symbolach omówionych w trzech poprzednich wpisach, wskazuje jasno na dwoistość natur Jezusa Chrystusa. Na takie rozumienie wskazuje dodatkowo wspomniana wyżej symbolika kwadratu odnosząca się do świata stworzonego przez Boga. Wskazuje bowiem na Wcielenie Jezusa Chrystusa, Jego zstąpienie do świata materii.

Istotnym elementem symboliki szachownicy są odniesienia do samej gry w szachy. Patronką szachów i szachistów jest święta Teresa Wielka, która odwoływała się do metafor szachowych w swoim dziele „Droga doskonałości”. W szesnastym rozdziale tej książki określa modlitwę, jako grę w szachy przeciw Bogu. W młodości sama też grywała w szachy. Zakazywała jednak gry w klasztorach. Szachy pochwalał też święty Franciszek Salezy. Uważał, że służą one zdolnościom i rozwojowi ducha, przestrzegając jednak przed przesadnym zaangażowaniem w grę. Poświęcanie szachom kilku godzin dziennie uważał za duchowo szkodliwe. Szachy pojawiły się w Europie zachodniej w średniowieczu. Stosunek Kościoła do tej gry był zróżnicowany. Najczęściej była zakazywana lub przynajmniej odradzana. Wielkim jej wrogiem był święty Ludwik, król francuski. Z drugiej jednak strony Gesta Romanorum, średniowieczny zbiór przykładów kaznodziejskich zawiera długi tekst przedstawiający chrześcijańską symbolikę szachów, które są tam ukazane, jako alegoria społeczeństwa chrześcijańskiego. Pełna akceptacja szachów przez Kościół nastąpiła w XVI wieku, za sprawą papieża Leona X. Temat gry w szachy jako alegoria życia chrześcijańskiego, czy to indywidualnego, czy zbiorowego pojawiał się wielokrotnie w literaturze i sztuce katolickiej. Współczesny przykład takiej alegorii znajdujemy w tekście księdza Dariusza Kowalczyka SJ: Gościem specjalnym szachowych mistrzostw księży we Włoszech był na ich zakończenie popularny aktor Neri Marcorè, który sam lubi posiedzieć nad szachownicą, a poza tym zagrał doskonale w jednym z filmów papieża Jana Pawła I. Marcorè podzielił się krótką, ale głęboką refleksją na temat szachów. Stwierdził, że ze wszystkich szachowych figur najbardziej ceni… pionki. To najsłabsza figura, gdyż może posuwać się tylko o jedno pole do przodu. Stoi na szachownicy narażona na atak hetmana, wież, gońców lub skoczków przeciwnika. Ale kiedy dochodzi do ostatniej, ósmej linii, wówczas może przemienić się w każdą figurę, również w tę najsilniejszą, czyli hetmana. Ze wszystkich figur szachowych jedynie pionek może zostać przemieniony i ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Włoski aktor dostrzega w pionku obraz ludzkiego życia. Nie należy narzekać na swój być może mizerny status, ale trzeba zmierzać cierpliwie do przodu, ku ósmej linii, aby tam doznać przemiany i stać się wielkim hetmanem. Ewangeliczni ubodzy i maluczcy, którzy pierwsi osiągają królestwo niebieskie, to takie właśnie szachowe pionki…

Nie ma więc wątpliwości, ze katolicka symbolika szachownicy jest bogata i różnorodna, znacznie bogatsza i istotniejsza od masońskiej. Kojarzenie więc tego symbolu głównie z masonerią jest nieuzasadnione.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij