Kultura masek tekstylnych – Louis Vuitton

Prezentowana powyżej maska od Louisa Vuittona kosztuje 960 dolarów. A ja się pytam za co? Oczywiście, prezentowałem już tu i będę nieraz prezentował maseczki jeszcze droższe, ale są to albo unikatowe dzieła sztuki, albo maseczki wykonane z kosztownych materiałów – złota i klejnotów. Tu nie ma ani złota, ani kosztowności, a cena jest bardzo wysoka. Czy naprawdę sam znak marki jest tyle wart?

Archanioł uzdrowienia

Powszechnie wiadomo, że patronami farmaceutów w tradycji katolickiej i pokrewnych tradycyjnych nurtach chrześcijaństwa są Święci Kosma i Damian, o których pisałem w ubiegłym roku. Religijność jednak to nie matematyka i nie jest tak, że jednemu patronowi, czy grupie patronów odpowiada jedna grupa ludzi, czy dziedzina, którym patronują. Z jednej więc strony Kosma i Damian są patronami nie tylko farmaceutów ale także różnych innych grup zawodowych, społecznych, a nawet miejsc. Z drugiej zaś strony, zarówno w tradycji katolickiej, jak też w innych tradycjach chrześcijańskich występują także inni patroni farmaceutów.

Należy do nich przede wszystkim Święty Rafał Archanioł. Archaniołowie są w tradycji chrześcijańskiej jednym z dziewięciu tak zwanych chórów anielskich, czyli grup aniołów. Pozostałe chóry to: Cherubini, Serafini, Trony, Panowania, Moce, Władze, Zwierzchności i Aniołowie. Można się tez czasami spotkać z nieco innymi, aczkolwiek bliskoznacznymi nazwami niektórych chórów. Nazwy wszystkich tych chórów pojawiają się w różnych miejscach Starego i Nowego Testamentu, choć nigdy wszystkie jednocześnie. Koncepcja podziału zastępów anielskich na dziewięć chórów pochodzi od Pseudo-Dionizego, wschodniochrześcijańskiego teologa mistycznego z szóstego wieku po Chrystusie, którego pisma zwłaszcza w okresie średniowiecza były niezwykle popularne tak we wschodnim, jak i zachodnim chrześcijaństwie, a i później wywierały niemały wpływ na liczne rzesze chrześcijan, wywierają go zresztą i do tej pory, o czym świadczy choćby i to, że w dwudziestym stuleciu zostały dwukrotnie w komplecie przetłumaczone na język polski. Podobnie zresztą wygląda to na całym świecie, Pseudo-Dionizy należy bowiem do najchętniej tłumaczonych teologów swojej epoki.

Zarówno w Biblii, jak i w Tradycji liczbę Archaniołów określa się na siedmiu. Jednak jedynie trzech z nich jest w Piśmie Świętym nazwanych po imieniu. Są to Michał, Gabriel i Rafał. Zdecydowana większość Kościołów i wspólnot chrześcijańskich zakazuje ustalania i używania imion pozostałych czterech Archaniołów, chociaż niektóre z nich pojawiają się w apokryfach, czyli pismach, które nie zostały wliczone do kanonu biblijnego, ale w pewnych środowiskach aspirowały gdzieniegdzie do tej roli. Na przykład Księga Henocha wymienia Archanioła Uriela, który występuje też w islamie, obok owych trzech Archaniołów biblijnych. Imiona wszystkich siedmiu Archaniołów są używane, w różnych zresztą wersjach, w rozmaitych wspólnotach gnostyckich, magicznych i kabalistycznych.

Archanioł Rafał w Biblii występuje jedynie w starotestamentalnej Księdze Tobiasza, należącej do tak zwanych ksiąg deuterokanonicznych. Księgi te, występujące w greckiej Septuagincie (aleksandryjskie tłumaczenie Starego Testamentu z czasów hellenistycznych), a nie występujące w hebrajskim żydowskim kanonie biblijnym, są w pełni uznawane za część Pisma Świętego przez katolików, odrzucane natomiast przez protestantów, unitarian i żydów. Prawosławni uznają je, ale przyznają im mniejszą rangę, niż pozostałym księgom.

Księga Tobiasza opowiada o losach dwóch pobożnych Izraelitów, ojca i syna, obydwu noszących imię Tobiasz. Tobiasz Starszy, popadłszy w poważne kłopoty zdrowotne i finansowe, wysyła syna w daleką podróż do krewnych, którzy są mu winni pieniądze. Podróż ta ma również inny cel. Tobiasz Młodszy ma sobie w owych dalekich stronach znaleźć żonę. Towarzyszem podróży młodzieńca zostaje Archanioł Rafał, który podaje się za jego krewnego. Dzięki pomocy niebiańskiego opiekuna, podróż młodego Tobiasza zostaje uwieńczona pełnym sukcesem. Sprowadza on do domu nie tylko pieniądze i żonę, ale także lekarstwo, które leczy jego ojca ze ślepoty. Lekarstwo to sporządza z wnętrzności złowionej przez siebie ryby, zgodnie ze wskazówkami danymi przez Archanioła. Również przyszła żona Tobiasza Młodszego zostaje uzdrowiona, w tym przypadku z choroby o podłożu demonicznym. Także i tym razem kluczowe okazują się wskazówki Rafała oraz wnętrzności ryby. Przy końcu opowieści niebiański posłaniec ujawnia Tobiaszom swoją tożsamość, mówiąc: Ja jestem Rafał, jeden z siedmiu aniołów, którzy stoją w pogotowiu i wchodzą przed majestat Pański (Tb 12,15).

Barwna i bogata w skomplikowaną symbolikę opowieść o wędrówce żydowskiego młodzieńca w towarzystwie Archanioła, przez wieki była i jest do naszych czasów pożywką dla kultury, szczególnie dla sztuk pięknych i literatury. Również pisarze polscy różnych epok chętnie do niej sięgali. Barokowy poeta Stanisław Herakliusz Lubomirski napisał poemat Tobiasz Wyzwolony, będący swobodną parafraza poetycka Księgi Tobiasza. Poemat ten do dzisiaj jest chętnie czytany i cytowany. Z kolei jeden z najbardziej znanych współczesnych polskich pisarzy Andrzej Sapkowski, dość swobodnie wykorzystał wątki tej biblijnej księgi w swojej trylogii husyckiej. Jeden z jej bohaterów, Samson Miodek, pozaziemski byt uwięziony w ludzkim ciele, wykazuje liczne cechy tobiaszowego Archanioła Rafała.

Archanioł Rafał symbolizuje Miłosierdzie Boże. Jego imię można tłumaczyć jako „Bóg uzdrowił”, czy też „Bóg uzdrowi”. W odróżnieniu od Michała i Gabriela, pełniących role globalne, czy też uniwersalne, jest on Archaniołem życia codziennego i osobistego. Z racji uzdrowień, do których się przyczynił jest czczony jako cudotwórca i patron tych wszystkich, którzy leczą chorych, w tym lekarzy i farmaceutów, a także różnego rodzaju terapeutów i samych chorych. Jest też czczony jako patron podróżnych, emigrantów i uciekinierów, gdyż opiekował się podróżującym Tobiaszem. Obecnie w Kościele katolickim jest czczony 29 września, wraz z Archaniołami Michałem i Gabrielem. Do reformy liturgicznej Pawła VI miał osobne wspomnienie 24 października. W tym dniu czczą go starokatolicy, mariawici i ci rzymscy katolicy, którzy używają tradycyjnego kalendarza. Prawosławni i grekokatolicy obchodzą jego wspomnienie 8 listopada, wraz z Archaniołem Michałem i innymi aniołami. W ikonografii wschodniej przedstawiany jest jako skrzydlaty młodzieniec bez brody. W zachodniej jego atrybutami są krzyż, ryba, kij pielgrzymi i czasami naczynie. Rzymskokatolickie modlitwy liturgiczne w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, w której ma on osobne wspomnienie, skupiają się na aspektach jego towarzyszenia w podróży Tobiasza i stania przed Obliczem Bożym.

Literatura:

  1. Herbert Oleschko; Prawda o chórach anielskich; http://www.katolik.pl/prawda-o-chorach-anielskich,1428,416,cz.html
  2. Pseudo-Dionizy Areopagita; Pisma teologiczne (Hierarchia niebiańska, Hierarchia kościelna, Imiona Boskie, Teologia mistyczna, Listy); Maria Dzielska (tłumaczenie z greckiego) Tomasz Stępień (przedmowa). Wyd. 2 (poprawione). Kraków: Znak, 2005, s. 394. ISBN 03-240-0511-0. Wydanie pierwsze: t. I–II, Kraków 1997–1999.
  3. Księga Tobiasza w Biblia Tysiąclecia; http://www.biblia.deon.pl/
  4. Stanisław Herakliusz Lubomirski; Tobiasz wyzwolony; Wydawnictwo Universitas; Kraków 2003
  5. Andrzej Sapkowski; Narrenturm (superNOWA 2002)
  6. Andrzej Sapkowski; Boży bojownicy (superNOWA 2004)
  7. Andrzej Sapkowski; Lux perpetua (superNOWA, 2006)
  8. Odile Haumonté; Wielka księga świętych; Warszawa 2012
  9. O. Hugo Hoever SOCist; Żywoty Świętych Pańskich; Olsztyn 1983
  10. Święci na każdy dzień; praca zbiorowa; Kielce 2011
  11. O.G. Lefebvre OSB; Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, Tyniec 1949

Zagrożone symbole- cyrkiel

O cyrklu symboloklaści piszą zazwyczaj krótko: CYRKIEL I WĘGIELNICA. Jeden z symboli masonerii i wolnomularstwa.

A jednak…

Chociaż obecnie, od kilku już stuleci, cyrkiel prawie wyłącznie kojarzy się z masonerią, to w średniowieczu był on symbolem ewidentnie chrześcijańskim i niekiedy możemy się z takim jego zastosowaniem spotkać w średniowiecznych świątyniach.

Jak pisze Kopaliński, cyrkiel oznacza mądrość boską, potęgę tworzenia, wszechświat, ducha i materię, życie i kształt, początek, koło, cykliczność nauki ścisłe, pomiar, geometrię , astronomię, architekturę, budownictwo, rozum, wiedzę, pomysłowość, kalkulację, planowanie, perspektywę, przezorność, porządek; kierowanie, przewodzenie, właściwe prowadzenie się, umiar, powściągliwość, sprawiedliwość, prawdę. [Kopaliński, s. 51]

W tradycjach żydowskiej i chrześcijańskiej cyrkiel oznaczał Mądrość Boga, który stworzył niebo i ziemię, przedzielił światło od ciemności i wody, które były pod sklepieniem od tych, które były nad sklepieniem (pierwszy rozdział Księgi Rodzaju). Częste były wyobrażenie Boga (najczęściej Drugiej Osoby Boskiej) trzymającego w ręku cyrkiel i mierzącego nim Ziemię. On, co przyłożył cyrkiel swój w granicach świata(…) i na jego scenie rozmieścił wsztystkie jawy i tajnice. (Boska Komedia, Raj 19, 40-42 Dantego, tł. E. Porębowicza) [Kopaliński, s. 51] Warto zauważyć, że taka ikonografia podkreśla rolę Syna Bożego w dziele Stworzenia. I jeszcze na jedna rzecz warto zwrócić uwagę – cyrkiel jest narzędziem pozwalającym kreślić ważne chrześcijańskie symbole: koła, trójkąty, trójłucza, mandorle i triquetry. mamy więc kolejne skojarzenie – Bóg stworzył również świat symboli. Symbole chrześcijańskie nie są więc wymysłem ludzkim, a darem od Boga. A skoro wiele z nich występuje również w naturze i da się je dostrzec poza widzialnymi granicami Kościoła, można o nich powiedzieć, ze są one sui generis ewangelią i sui generis sakramentami dla tych, do których spisana Ewangelia i Sakramenty Kościoła nie docierają.

Warto też pamiętać, że praktycznie cała symbolika masońska, do której niewątpliwie należy cyrkiel, jest w istocie zawłaszczoną symboliką katolicką. Należy więc starać się o jej odzyskanie. Oczywiście, ważny jest kontekst. Gdy więc używamy symboliki cyrkla, łączmy go z wizerunkiem Chrystusa lub jego wyraźnymi symbolami, na przykład monogramami.

Sakralizacja szczytu i zboczy Baraniej Góry

Góry są miejscami świętymi w wielu religiach, zarówno naturalnych, jak objawionych. Ludzie religijni (w tym też tacy, którzy nawet nie wiedzą, że są religijni) mają tendencję do wzmacniania tej sakralności gór poprzez umieszczanie na ich szczytach i zboczach klasztorów, świątyń, kapliczek, obelisków, kup kamieni i innych obiektów sakralnych. Zjawisko takie obserwujemy także na Baraniej Górze, która może nie jest szczególnie wysoka, ale ma w Polsce znaczenie symboliczne, gdyż z niej wypływa Wisła.

Zagrożone symbole – oktagram

Oktagram

Symboloklaści piszą o różnych formach oktagramu tak: OKTAGRAM. W jednej z najstarszych ksiąg okultystycznych „necronomicon” znak ten był używany do przyzywania demonów.jest to znak wierzeń okultystycznych wschodu i zachodu. Wschodnie: „I Ching” i zachodnie: „pogańskie koło roku”. Forma figury z ośmioma ramionami ma oznaczać związek ośmiu podstawowych bóstw starożytnego Egiptu, Ogdoad. Octagram, skojarzony wielokąt, ośmiokąt, jest pośredni miedzy kwadratem i okręgiem, potwierdzającym zmysł duchowej regeneracji. octagram jest łączony do Kabały, sefira hod. W wierzeniach cthulhu stworzonych przez pisarza H.P. Lovercrafta, Jest to krąg ewokacji nakreślany mieczem Barzai. Służy do przyzwania Yog-Sothotha jednego z zewnętrznych demonów.

Gwiazda Chaosu

i tak: GWIAZDA CHAOSU. Od prawej symbol buddyzmu „koło Dharmy”; od lewej „gwiazda chaosu”, znak okultyzmu i magii. Gwiazda chaosu (ang. Chaostar) – symbol magii chaosu. Najczęściej przedstawiana jest jako osiem strzałek wychodzących z centralnego punktu. Oryginalnie została zaczerpnięta od autora fantasy Michaela Moorcocka jak symbol chaosu (nieskończonych możliwości). Obecny wygląd został pierwszy raz przedstawiony przez autora i maga Petera Carrolla. Jest używana przez większość praktykantów magii chaosu, zwłaszcza przez Magiczny Pakt Iluminatów Thanaterosa, którzy uznają ją za swój „symbol i zwierciadło magiczne”. Jest także symbolem chaosu takiego, jakim rozumieją go zwolennicy tej magicznej filozofii: „siłę przenikającą całą olbrzymią przestrzeń kosmosu”, „niewyobrażalnie płodną próżnię”, „wszechobecną i niedualistyczną”. Gwiazda chaosu używana jest często w szeroko pojętej kulturze fantastyki. Po raz pierwszy symbolu tego użyło wydawnictwo TSR, wydawca gry RPG Dungeons & Dragons (w 1980 roku, w dodatku Deities & Demigods), który opisywał bóstwa, potwory i bohaterów z Moorcockowskiego uniwersum Elryka. Problemy z prawami autorskimi doprowadziły do porzucenia tego symbolu w następnych edycjach gry. Gwiazda chaosu została później przywłaszczona przez wydawnictwo Games Workshop. Znak ten pojawia się w grach osadzonych w uniwersach Warhammera i Warhammera 40,000, jako uniwersalny symbol Bogów Chaosu. Występuje on także w wielu innych grach fantastycznych – m.in. w Wampirze: Maskaradzie i komputerowej grze Hexen. Gwiazda chaosu pojawia się w muzyce. Występuje w logach zespołów muzycznych takich jak m.in. Behemoth oraz Red Hot Chili Peppers. Jest też bardzo często używana w różnej formie przez różne inne zespoły odwołujące się do tematyki okultyzmu i magii (najczęściej z gatunku black metalu i death metalu).

Koło Dharmy

A jednak….

Oktagram należy najbardziej wyrazistych starych symboli chrześcijańskich. Zanim jednak przejdę do omówienia bogactwa jego znaczeń, muszę zdementować pewną bzdurę zawarta w powyższym tekście tropicielskim. „Necronomicon” nie jest jedną z najstarszych ksiąg okultystycznych, a wymysłem pisarza Howarda Phillipsa Lovecrafta. O żadnym Necronomiconie nikt nie słyszał przed 1922 rokiem, kiedy to Lovecraft o nim napisał. Taką więc wartość mają informacje rozpowszechniane przez tropicieli.

Najwybitniejszy polski badacz symboliki chrześcijańskiej, ksiądz profesor Stanisław Kobielus pisał tak: Chociaż temat gwiazdy można było zamieścić w części dotyczącej zapowiedzi krzyża, to jednak jej kosmiczny charakter predestynuje ją do włączenia w znaki przyrody. Dostrzeganie w gwieździe znaku krzyża ma swoje podstawy w tekstach Starego i Nowego Testamentu. Przede wszystkim należy wymienić fragment z Księgi Liczb 24, 17: „Ujrzę go, ale nie teraz, zobaczę go, ale nie z bliska. Wznijdzie gwiazda z Jakuba i powstanie laska z Izraela” oraz urywek z proroctwa Zachariasza: „Bo oto ja przywiodę sługę mego wschodzącego” (Za 3, 8); ,,Oto mąż, Wschód imię jego” (Za 6, 12). Gwiazda ta, interpretowana w sensie mesjańskim, była często utożsamiana z chwalebnym znakiem krzyża w kontekście drugiego przyjścia Chrystusa. W apokryficznej ewangelii pochodzenia koptyjskiego znajduje się fragment odnoszony do eschatologicznego kontekstu krzyża Chrystusa: „Gwiazda ta nie była taką jak inne gwiazdy, lecz była bardzo wielką gwiazdą w formie koła: jej kształt był jakby w formie krzyża” 4. W tym sensie można zinterpretować monogram Chrystusa jako krzyż-gwiazdę [rys. 87] wyróżniający się wśród innych gwiazd zdobiących na przykład sklepienie powstałego między 337-351 mauzoleum Konstancji. Podobnie jako wyjątkową gwiazdę można przyjąć krzyż ukazany na usianym gwiazdami sklepieniu Mauzoleum Galli Placydii z około 425 roku [il. 98]. [Kobielus, s. 188-169] Skoro w gwieździe dostrzegamy znak krzyża, dotyczy to przede wszystkim gwiazdy ośmioramiennej, której każde dwa sąsiednie ramiona odpowiadają jednemu ramieniu krzyża, osobliwie równoramiennego (greckiego). Również krzyże maltańskie i templaryjskie (orderowe) można łatwo wyprowadzić z takiej monogramicznej gwiazdy ośmioramiennej. Monogram gwiaździsty można też interpretować jako chi-jotę (monogram Chrystusowy złożony z pierwszych liter greckich słów ΙΗΣΟΥΣ ΧΡΙΣΤΟΣ) uzupełniony w formę krzyża poprzez dodanie poprzecznej belki oraz prosty krzyż grecki uzupełniony grecką literą X, pierwszą literą słowa ΧΡΙΣΤΟΣ. W obydwu przypadkach oznacza on oczywiście Chrystusa na Krzyżu.

Monogram gwiaździsty z książki księdza Kobielusa

By dostrzec bogactwo symboliki zarówno ośmioramiennych gwiazd, jak i ośmiokątów, trzeba wyjść od symboliki liczby osiem. Jest ona w dużej części dopełnieniem symboliki liczby siedem. Jak bowiem pisze siostra Forstner: Symbolika liczby siedem u Ojców Kościoła zawsze wskazuje na liczbę osiem jako ostateczne wypełnienie. Siódemka jest niewątpliwie święta, ale należy jeszcze do Starego Przymierza. Liczbą doskonałości i zmartwychwstania jest zaś ósemka. „(…) dzień siódmy ogłoszony został jako dzień odpoczynku oraz przez powstrzymywanie się od zła stał się czasem przygotowania do dnia stanowiącego prapoczątek stworzenia świata, dla nas dniem odpoczynku, zaś istotowo to dzień samego początku świata, przez który wszystko jest widzialne i wszystko objęte w posiadanie.” [Forstner s. 48]

Oktagram z monogramem maryjnym

Od starożytności ósemka symbolizowała doskonałość. Ówczesna astronomia posługiwała się schematem siedmiu sfer niebieskich, uzupełnianych sferą ósmą, sferą gwiazd stałych. W tej to sferze, w różnych starodawnych mitologiach zamieszkują bóstwa naczelne. Idea ta występuję również u Platona, którego cytuje święty Klemens Aleksandryjski: „kiedy każdy z tych, co byli na łące, kończył swój siódmy dzień, musiał wstawać i ósmego dnia ruszać w drogę, by po czterech dniach przyjść”. Przez łąkę należy rozumieć sferę nieruchomą, jako swojską i pogodną krainę, miejsce pobytu ludzi pobożnych, a przez siedem dni – pojedynczy ruch siedmiu planet i wszelką pracowitą działalność zmierzającą do mety odpoczynku. Wędrówka zaś poza gwiazdy krążące prowadzi do nieba, to znaczy do ósmego ruchu i do ósmego dnia. Zdaniem Klemensa Platon zapowiada Dzień Pański. Kościół w starożytności był zgodny w interpretacji ósemki. Oznaczała ona Dzień Zmartwychwstania – ósmy dzień tygodnia, który „nie przestaje jednocześnie być pierwszym”. Określa się go jako „tajemnicę przyszłego wieku” i „typ nowego wieku”. Jest on więc zarówno dniem pierwszym, odnoszącym się do pierwszego dnia stworzenia, czyli dnia stworzenia światła, jak i pierwszym dniem po siedmiu dniach stworzenia, a więc niejako dniem ósmym. Aż do naszych czasów zwie się niedzielę niekiedy „pierwszym dniem tygodnia”, kiedy indziej zaś „ósmym dniem tygodnia” (pierwszym dniem tygodnia jest bowiem niedziela tylko w porządku świeckim, a więc poza systemem myślenia symbolicznego). „Ósmy dzień tygodnia” jest symbolem „nowego stworzenia, wiecznego wieku, istniejącego poza światem ziemskim podlegającym śmierci i przemijalności”. Tak jak pierwszy dzień stworzenia był dniem stworzenia światła, tak ósmy dzień, jest dniem nowego światła, a tym Nowym Światłem jest Jezus Chrystus. Jest to również kontynuacja tendencyj zasygnalizowanych już w pogańskim antyku. Na przykład Solon wyliczał siedem okresów ludzkiego życia, dodając jednak, jako cel tegoż życia okres ósmy, doskonały i wieczny. Mistyczny ósmy dzień, jak piszą Ojcowie Kościoła, wynosi człowieka, poza materialny świat. Odtąd człowiek żyje już nie tylko swoim, ludzkim życiem, ale żyje w nim Chrystus. Święty Ambroży pisał, że minęła Hebdomada (siedmiodniowy tydzień materialnego świata), a nadeszła Ogdoada-Oktawa. Liczba osiem stała się symbolem przede wszystkim Zmartwychwstania, a co za tem idzie również i chrztu, będącego naszym udziałem w Zmartwychwstaniu Chrystusa. Dlatego starożytne baptysteria miały kształt ośmiokąta. Kształt ten zachowują często także dzisiejsze chrzcielnice. Do doskonałości ósemki nawiązuje również Osiem Błogosławieństw z Kazania na Górze. To również jest powiązane z owym ósmym dniem, bowiem w owym wiecznym dniu, ci błogosławieni będą zażywać wiecznej szczęśliwości z Chrystusem.[Forstner s48-50]

Ośmiokątna chrzcielnica w Pstrążnej

Zapowiedzi nowotestamentalnej symboliki ósemki można znaleźć już w Starym Testamencie, na co zwraca uwagę już święty Piotr wskazując na ośmiu ludzi, którzy w arce ocaleli z potopu. Ta ósemka symbolizuje ów ósmy dzień. Następna zapowiedź już wprost mówi o ósmym dniu. W ósmym dniu po urodzeniu obrzezywano żydowskich chłopców. Nagłówki niektórych psalmów wskazują na to, że śpiewane były „w oktawę”. [Forstner, s. 49]. Dawid był ósmym synem Jessego. Jako, że jest on typem Chrystusa, to, ze był ósmym synem wskazuje symbolicznie na Zmartwychwstanie Chrystusa. [Lee, s. 9]

Podsumowując, należy stwierdzić, że dla chrześcijanina ósemka, oktagon i oktagram symbolizują przede wszystkim Zmartwychwstanie Chrystusa, a w związku z tym także: samego Jezusa Chrystusa, chrzest, życie wieczne w Chrystusie, doskonałość i pełnię. Warto też zwrócić uwagę, że symbole oparte na ósemce odnoszą się jednocześnie do Chrystusa Ukrzyżowanego, jak i Zmartwychwstałego.

Obraz Matki Boskiej Mikołowskiej z oktagramem na płaszczu

Eksperyment z interlinguą

Wpadłem dziś na pomysł małego eksperymentu, który od razu przeprowadziłem. Od dawna interesuje mnie sztuczny język interlingua bazujący na elementach różnych języków romańskich. Zastanowiło mnie, do którego z tych języków jest mu najbliżej. Postanowiłem to sprawdzić. Wyciąłem z wikipedii w tym języku 20 losowych fragmentów i wrzuciłem do google tłumacz, aby rozpoznał język. 11 razy rozpoznał korsykański, 6 razy włoski, 2 razy łacinę i raz hiszpański.

Wychodzi więc, że interlingua najpodobniejsza jest do korsykańskiego. Czy jednak jest to podobieństwo tak duże, by można, nauczywszy się jednego z tych języków, uznać, że zna się również drugi z nich? Sprawdzimy to na modlitwach. Najpierw Ojcze Nasz w interlingwie:

Patre nostre, qui es in le celos,
sanctificate sia tu nomine;
que veni tu regno;
que sia facite tu voluntate
sicut in le terra como in le celo.
Da nos hodie nostre pan quotidian,
e pardona nos nostre debitas
como nos pardona a nostre debitores,
e non duce nos in tentation,
sed libera nos del mal.

I po korsykańsku:

Patre nostru chì sì in celu, Ch’ellu sia santificatu u to nome; Ch’ellu venga u to regnu; Ch’ella sia fatta a to vuluntà, In terra cum’è in celu. Dacci oghjeghjornu u nostru pane cutidianu; È rimettici i nostri debiti, Cum’è no i rimettimu à i nostri debitori; Ùn ci induce micca in tentazione, Ma francaci da u male.

Następnie Zdrowaś Maryjo w interlingwie:

Ave Maria, plen de gratia, 
le Senior es con te, 
benedicte es tu inter le feminas, 
e benedicte es le fructo de tu sino, Jesus. 
Sancte Maria, Matre de Deo, 
ora pro nos peccatores, 
nunc, e in le hora del nostre morte. 
Amen

I po korsykańsku:

Ave Maria piena di Grazia, U Signore hè cun Voi, Site benedetta à mezu à tutte le donne Ed hè benedettu u fruttu Di u Vostru senu, Ghjesù ; Santa Maria, Matre di Diu,Precate per noi, poveri peccadori,Avale è à l’ora di a nostra morte.Amme è cusì sia.

Są więc to języki niewątpliwie podobne, wzajemnie zrozumiałe, ale nie aż tak podobne, by można, nauczywszy się jednego z tych języków, uznać, że zna się również drugi z nich.

Kultura masek tekstylnych – maska zmieniająca kolor

Jak pisze Onet: Innowacją chwali się hiszpańska firma Colorprint Fashion z prowincji Alicante. Maseczka producenta z Muro d’Alco została zatwierdzona przez AITEX – instytut zajmujący się technologią tekstyliów. Maseczka zmienia kolor, gdy temperatura ciała noszącej jej osoby wzrasta do 37,5 stopni Celsjusza. Pomaga więc chronić osoby przed COVID-19.  Technologia ta nie jest nowa. Już ćwierć wieku temu mieliśmy w aptekach termometry paskowe na tej zasadzie pokazujące przybliżoną temperaturę ciała. Nowością jest jedynie zastosowanie jej w maseczkach. Tak więc kultura masek tekstylnych obejmuje coraz to nowe obszary ludzkiej myśli.

Kultura masek tekstylnych – mesh masks

Jak podaje Nczas, w Ameryce furorę robią siateczkowe maseczki zwane „mesh masks”. Można je kupić na rękodzielniczym portalu etsy.com. Jest to kolejny przykład na to, że kulturę masek tekstylnych tworzą również przeciwnicy maseczek. Nie ma bowiem wątpliwości, że wśród użytkowników mesh masks dominują kowidosceptycy, którzy noszą te maski tylko po to, by uniknąć mandatu.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij