Skoro Raspail zmarł, to wypada uczcić jego pamięć lekturą jednej z jego książek. Mam takowych trzy na pokładzie. Dwie pozostałe jednak już czytałem, padło więc na króla Patagonii. Niektórzy uważają tę książkę za słabszą od innych powieści mistrza. Ja tak nie myślę. Dla mnie to doskonała powieść psychologiczna, a w Antonim de Tounens widzę pierwowzór bohaterów Houellebecqa.
O trójłuczu czyściciele wiary wspominają w tym tekście: ZNAK BESTII. Cztery różne symbole znaku Bestii, czyli szatana. 666 – w numerologii biblijnej jest liczbą niedoskonałą w przeciwieństwie do liczby 777, którą tłumaczyć możemy jako „Święty, Święty, Święty”. Sataniści odnieśli liczbę 666 do słów Apokalipsy (por. Ap.13,11-18 Tu jest potrzebna mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego sześćset sześćdziesiąt sześć. ). A. Crowley sam nazwał siebie „Bestią 666″. Wśród satanistów liczba ta oznacza nienawiść do chrześcijaństwa, pogardę względem tego co święte, dobre i sprawiedliwe. Często bywa ona kodowana, np. w formie FFF (F – szósta litera alfabetu), 333, 18 (6 3) lub 216 [(6 6) 6].Symbol ten występuje także w postaci trzech połączonych okręgów. Symbole te występują w wielu grach komputerowych, filmach i książkach, na wielu okładkach płyt.
A jednak …
Trójłucze, czyli trzy połączone okręgi to stary i ważny symbol chrześcijański. Tak pisze o nim siostra Forstner: Jeśli trzy wierzchołki tej figury (trójkąta – przyp. AR) potraktuje się jako punkty środkowe trzech przecinających się z sobą kół albo pierścieni, otrzymuje się następny symbol Trójcy Świętej – Trójłucze, występująca często w maswerku (laskowaniu) gotyckim forma trzech dotykających się półkuli, ma tę samą konstrukcję. Należy więc trójłucze do serii trójkątnych symboli trynitarnych, wraz z samym trójkątem, Okiem Opatrzności, triquetrą i triskelionem.
Odmianą trójłucza są pierścienie boromejskie. Jest to splot trzech pierścieni tak złączonych, że trzy są ze sobą połączone, ale dowolne dwa nie. Rozcięcie jednego pierścienia powoduje rozłączenie dwóch pozostałych. Pierścienie boromejskie od średniowiecza funkcjonują jako symbol Trójcy Świętej. Występują też w herbie rodziny Boromeuszy (w tym świętego Karola Boromeusza) i stąd pochodzi ich nazwa.
Pierścienie boromejskie jako symbol Trójcy Świętej ze średniowiecznego manuskryptuHerb Boromeuszy
W swoim czytelnictwie nie podążam zasadniczo za nowościami, czy bestsellerami, jednak, skorom piszę coś o książkach, to jakąś, przynajmniej minimalną więź z trendami utrzymywać muszę. Toteż przynajmniej raz w roku jakąś książkę z topu czytam. Tym razem padło na najnowszą powieść Houellebecqa.
To czwarta książka, a trzecia powieść tego autora, którą czytam. „Mapa i terytorium” mnie zachwyciła, „Uległość” wydała mi się strasznie naiwna, a „Serotonina” mnie znudziła. Ogólny schemat podobny jak w poprzednich powieściach. Bohaterem jest mężczyzna w średnim wieku z jakimiś tam sukcesami zawodowymi i z kompletnie nieudanym ( w dużej mierze na własne życzenie) życiem osobistym. Brakuje tym razem wyrazistej wizji świata przyszłości, jak w poprzednich powieściach, choć i tu akcja wybiega nieco w przyszłość.
Gdy rok temu Olga Tokarczuk otrzymała Literacka Nagrodę Nobla, bloger jacob klawitter napisał na Salonie24, że Nic dziwnego, że Houellebcq dzisiaj czy Herbert ponad dwie dekady temu nie dostali tej nagrody. Ta przyznawana jest bajkopisarzom. Ja mam inne zdanie. Michel Houellebecq kiedyś Nobla dostanie. Kiedyś, jeszcze nie teraz. Serotonina go niestety do tego celu nie przybliża. Raczej oddala.
Gryfnie to bardzo ciekawy sklep z odzieżą i artykułami regionalnymi, górnośląskimi, zarówno stacjonarny, jak i internetowy. Koszulki z dużym wyborem motywów górnośląskich. Poza tym między innymi czapki, maseczki, kubki i książki, zarówno po śląsku, jak i o Śląsku. Ceny umiarkowane.
Mają również maseczki – cztery wzory z motywami śląskimi, w odróżnieniu od Ajncli omawianej na początku cyklu tylko kulturowo-humorystycznymi, bez etnicznie-tożsamościowych adlerów, czyli inaczej mówiąc, bez polityki.
Wbrew pozorom nie jest to książka o buddyzmie jako takim, a porównanie buddyzmu i chrześcijaństwa na kilku płaszczyznach ze szczególnym uwzględnieniem płaszczyzny symboliki. Oczywiście wbudowuje się to w moje ostatnio intensywne studia nad symboliką chrześcijańską. Bo tak naprawdę jest to książka o symbolice chrześcijańskiej, napisane z chrześcijańskiej perspektywy. Co nie dziwi, skoro jej autorem jest katolicki teolog, późniejszy kardynał.
Ciekawa powieść oparta na pomyśle „Tajemniczego ogrodu”. Dziadek dwójki nastolatków jest strażnikiem tajemniczej krainy. Myślę, że najlepsza propozycja dla dzieciaków, które przeczytały całego Pottera i szukają czegoś w tym stylu.
Zagrożeniowcy piszą o błyskawicy tak: S „ZŁAMANE” (BŁYSKAWICA). Symbol ten ma swoje korzenie w mistycyzmie Wschodu. Prawdopodobnie oznaczał on siłę i moc. Z czasem przyjęty został przez niektórych okultystów oraz grupy skinheads. W Piśmie Świętym błyskawica oznaczała szatana (por. Łk 10,18 Wtedy rzekł do nich: Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica). Symbol ten oznacza „niszczyciela” i przedstawia moc szatana. Używane było również przez nazistowskie oddziały śmierci (SS) oraz przez niektóre zespoły rockowe (KISS, AC/DC).
A jednak…..
Błyskawica jest starym i ważnym symbolem chrześcijańskim. Przedewszystkiem trzeba stanowczo rozprawić się z bzdurą, jakoby w Piśmie Świętym oznaczała ona szatana. Wręcz przeciwnie: Według słów Jezusa każda błyskawica jest ukazaniem się Boga samego: „Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym, w dniu Jego” (Łk 17,24) (Lurker, s. 26) Potwierdza to wiele cytatów biblijnych. Psalmista mówi, że Bóg: wypuścił swe strzały i rozproszył wrogów, cisnął błyskawice i zamęt wśród nich wprowadził.(Ps 18,15) Z kolei w Księdze Hioba po raz pierwszy pojawia się koncepcja, że odgłos gromu jest głosem Boga : Oto są ślady dróg Jego; jak mało o Nim się słyszy! Któż zdoła pojąć grom Jego mocy? (Hi 26,14). Błyskawice pojawiają się już w Torze, gdzie towarzyszą Objawieniu Boga na Synaju: Trzeciego dnia rano rozległy się grzmoty z błyskawicami, a gęsty obłok rozpostarł się nad górą i rozległ się głos potężnej trąby, tak że cały lud przebywający w obozie drżał ze strachu. (Wj 19,16). W Księdza Daniela błyskawica należy do atrybutów anioła: „ciało zaś jego było podobne do tarsziszu, jego oblicze do blasku błyskawicy, oczy jego były jak pochodnie ogniste, jego ramiona i nogi jak błysk polerowanej miedzi, a jego głos jak głos tłumu.” (Dn 10,6) Zaznaczona już w Księdze Hioba koncepcja grzmotów jako głosu Boga zostaje rozwinięta w pismach świętego Jana Apostoła, najpierw w Ewangelii: Wtem rozległ się głos z nieba: Już wsławiłem i jeszcze wsławię. Tłum stojący [to] usłyszał i mówił: Zagrzmiało! Inni mówili: Anioł przemówił do Niego. (J 12, 28-29), a następnie w Apokalipsie: A z tronu wychodzą błyskawice i głosy, i gromy, i płonie przed tronem siedem lamp ognistych, które są siedmiu Duchami Boga. (Ap 4, 5), Anioł zaś wziął naczynie na żar, napełnił je ogniem z ołtarza i zrzucił na ziemię, a nastąpiły gromy, głosy, błyskawice, trzęsienie ziemi. (Ap 8, 5) i w końcu Skoro przemówiło siedem gromów, zabrałem się do pisania, lecz usłyszałem głos mówiący z nieba: Zapieczętuj to, co siedem gromów powiedziało, i nie pisz tego! (Ap 10, 4). Również ten cytat, na który powołują się tropiciele, w pierwszej kolejności odnosi się do Boga, a nie do szatana. Skoro szatan spadał jak błyskawica, znaczy to, że został z rzucony przez Boga z wielką Mocą. Jak pisze Lurker: kiedy gdzie indziej jest mowa o tym, że szatan jak błyskawica spada z nieba, to także obraz karzącego działania Boga. (Lurker, idem) Jest to wyraźne nawiązanie do zacytowanego wyżej wersetu z Księgi Psalmów. Rzecz znamienna, że tropiciele symbol Bożego Zwycięstwa nad szatanem interpretują jako symbol szatana.
Ciekawą koncepcję symboliki błyskawic przedstawia siostra Forstner. Otóż w tradycyjnych koncepcjach religijnych zjawiska natury są boskim uzbrojeniem: błyskawica jest strzałą, obłok – tarczą, burza – rydwanem wojennym, grzmot- toporem itd. (Forstner s. 466) A więc do błyskawicy odnosić się będą te same treści symboliczne, co do strzały. Strzały zaś w Biblii i Tradycji odnoszą się do karzącej ręki Boga, do Bożej Sprawiedliwości. Jeśli się [kto] nie nawróci, miecz swój On wyostrzy;przygotuje na niego pociski śmiertelne, sporządzi swe ogniste strzały.(Ps 1, 13-14) Bo strzały Boga tkwią we mnie, moja dusza truciznę ich pije, strach przed Bogiem na mnie naciera. (Hi 6, 4) Łucznikami mnie zewsząd otoczył, nerki mi przeszył nieludzko, żółć moją wylał na ziemię. (Hi16, 13) Jak gdy się strzałę wypuści do celu, rozprute powietrze zaraz się zasklepia, tak że nie poznasz jej przejścia – tak i my: zniknęliśmy, [ledwie] zrodzeni, i nie mogliśmy się wykazać żadnym znakiem cnoty, aleśmy zniszczeli w naszej nieprawości. (Mdr 5, 12-13). Kilka kolejnych cytatów wskazuje wyraźnie na wspomnianą wyżej paralelę błyskawicy i strzały. W tym kontekście oczywiście warto odesłać do zacytowanego już wyżej piętnastego wersetu psalmu osiemnastego. Nie jest to jednak jedyny taki cytat w Biblii: Rozkazem swoim rzuca On błyskawice i szybko wysyła pioruny, sługi swego sądu. (Syr 43,13) Chmury wylały wody, wydały głos chmury i poleciały Twoje strzały. (Ps 77,18) (Forstner s. 469-470)
Błyskawice w Biblii symbolizują więc przedewszystkiem Sprawiedliwość Bożą. Nie jest to jednak jedyne ich znaczenie. W Pieśni Trzech Młodzieńców, zawartej w Księdze Daniela, znajdujemy taki werset: Błyskawice i chmury, błogosławcie Pana, chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! (Dn 3, 73). Wyżej już zacytowano, werset z tej samej księgi, w którym do błyskawicy przyrównano oblicze anioła. Błyskawice symbolizują więc także aniołów, których głównym zadaniem jest wychwalanie Pana. Pozostaje to w doskonałej harmonii z symboliką przedstawioną powyżej. Wszak to aniołowie byli często w Biblii wykonawcami wyroków Bożej Sprawiedliwości. Trzecim zadaniem aniołów jest przekazywanie ludziom wiadomości od Boga. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że to właśnie robią gromy w Apokalipsie. I na koniec, również wspominany przez tropicieli werset o szatanie spadającym z nieba jak błyskawica daje się pięknie wyjaśnić tą symboliką anielską. Wszak szatan był niegdyś aniołem, a więc symbolicznie był błyskawicą. Był, ale już nie jest, bo został z nieba strącony.
Piąty tom, w klimacie nieco podobny do drugiego i czwartego, ale tylko nieco, bo życie Ani zmieniło rytm. Ale tendencja ta sama, coraz mniej przygody, coraz więcej obyczaju. Ciekawostką są wzmianki o życiu religijnym. Dowiadujemy się, że główni bohaterowie są prezbiterianami, a poza nimi w okolicy są też metodyści. Część mieszkańców miasteczka jest indyferentna i chadza na przemian do obydwu zborów.
W lipcu świat obiegła informacja o indyjskim biznesmenie, który zamówił sobie maseczkę ze złota wartą około 4 tys. dolarów. Kierował się on raczej względami estetyczno-snobistycznymi (nosi na sobie około kilograma złotej biżuterii) niż medycznymi. Zdaje sobie sprawę, że ta ekstrawagancka maseczka daje mu raczej wątpliwą ochronę.
Rychło jednak znalazł naśladowców i to znacznie przewyższających go rozmachem. Izraelska firma jubilerska ogłosiła w sierpniu, że dla anonimowego klienta sporządziła maskę ( a raczej zestaw maskujący) ze złota i drogich kamieni wartą półtora miliona dolarów.
Można więc stwierdzić, ze w różnych obszarach kulturowych dzisiejsza kultura masek przybiera różne formy.
Kolejna i na ten rok chyba ostatnia książka o Mocku na mojej osobistej liście lektur. Tym razem to książka przedewszystkiem o okropności wojny, o tym jaką jest ona tragedią dla zwykłego człowieka. I znów mamy motyw religijny, tym razem w postaci własnowierwstwa zdziwaczałej arystokratki. Widzimy, że i własnowierstwo może przybierać formę fanatyzmu, stanowiącego śmiertelne zagrożenie dla innych ludzi. To naprawdę ciekawe, jak Krajewski, pod płaszczykiem kryminałów przeprowadza poważne analizy z zakresu antropologii religii. Może warto by napisać artykuł „Religia w powieściach Marka Krajewskiego”.