Tę książkę trzeba przeczytać do końca, aby ją docenić. Z początku wydawała mi się niezbyt ciekawą fantastyką katastroficzną opowiadającą o porażce ludzi w konfrontacji z obcą cywilizacją. Widać tu było inspiracje Matrixem, Star Trekiem, Diuną i Fundacją. Końcowe rozdziały zaś są piękną apoteozą ludzkiego umysłu. Każdy z nas jest całym światem.
Co prawda w tej łużyckiej piosence tylko jedna z czterech zwrotek poświęconych jest winu, a dwie inne dwóm innym trunkom, ale łużycki folklor jest u nas tak mało znany, że przepuszczam ją i tak, zwłaszcza, że to w sumie podobna konstrukcja jak „Winko, winko”, czy „Imate li wino”.
Tekst górnołużycki:
Palenc, palenc, tón dyrbi pity być! Hdyž ja nimam palenca, to mje boli wutroba. Palenc, palenc, tón dyrbi pity być! Piwo, piwo, te dyrbi pite być! Hdyž ja nimam piwo dosć, to mi njem’ža mocy rosć. Piwo, piwo, te dyrbi pite być! Winko, winko, te pił je hnadny knjez. Nětk smy knjeza wuhnali, winko sami wupili. Winko, winko nětk pije cyła wjes. Holčka, holčka, ta dyrbi luba być! Hdyž ja nimam holčičku, to mam zrudnu wutrobu. Holčka, holčka, ta dyrbi luba być!
Tekst dolnołużycki:
Paleńc, paleńc, ten musy pity byś! (Daj mě hyšći jaden) Paleńc, paleńc, ten musy pity byś! Gaž ja njamam paleńca, mě ga bóli wutšoba. Paleńc, paleńc, ten musy pity byś!
Piwo, piwo, to musy pite byś! (Daj mě hyšći jadno) Piwo, piwo, to musy pite byś! Gaž ja njamam piwa dosć njamógu mě mócy rosć. Piwo, piwo, to musy pite byś!
Winko, winko, to pił jo gnadny kněz. Winko, winko, to pił jo gnadny kněz. Něnt smy kněza wugnali, winko sami wupili. Winko, winko, to pił jo gnadny kněz.
Źowćko, źowćko, to musy lube byś! Źowćko, źowćko, to musy lube byś! Gaž ja njamam źowcycku, to mam tužnu wutšobu. Źowćko, źowćko, to musy lube byś!
Łužyca, Łužyca, ta musy serbska byś! Łužyca, Łužyca, ta musy serbska byś! Gaź ja njamam Łužycu, to ja randalěruju! Łužyca, Łužyca, ta musy serbska byś!
O geście skrzyżowanych rąk (przedramion, czy samych dłoni) fundamentaliści pseudokatoliccy tworzą takie memy:
A jednak …
Skrzyżowane ręce są pięknym i starożytnym gestem chrześcijańskim. Pisał o nich już w IV wieku Święty Cyryl Jerozolimski. U św. Cyryla — IV wiek — znajdujemy szczególnie piękny tekst. Mówi on w swej katechezie, jak wierni mają przystępować do Komunii świętej. Zbliżając się do ołtarza mają kłaść prawą rękę na lewą, aby w ten sposób obie dłonie utworzyły tron i krzyż zarazem dla Króla. Cyrylowi chodzi o ten symboliczny wyraz pełen piękna i głębi: ręce człowieka tworzą krzyż, który staje się tronem dla zstępującego Pana. [kard. Joseph Ratzinger „Służyć Prawdzie”]. Kilka wieków później powtórzył to Jan z Damaszku, ostatni z Ojców Kościoła: Zbliżamy się z gorącym pragnieniem i mając dłonie ułożone na sobie w kształt krzyża bierzemy na nie Ciało Ukrzyżowanego, a zwracając ku Niemu oczy, usta i czoło, przyjmujemy ten węgiel, aby ogień naszej tęsknoty połączony z jego żarem spalił nasze grzechy, oświecił serca, a uczestnictwo w Bożym płomieniu rozpłomieniło nas i przebóstwiło. (św. Jan Damasceński)
W sztuce chrześcijańskiej bardzo często i od wieków przedstawia się skrzyżowanymi rękami Jezusa Chrystusa lub Najświętszą Maryję Pannę. Przykładem są wizerunki Matki Boskiej Ostrobramskiej, Matki Boskiej z La Salette i liczne przedstawienia Chrztu Pańskiego. Również Krzyż Dobrego Pasterza noszony przez papieża Franciszka wpisuje się w tę tradycję.
Pięknie o geście skrzyżowanych rąk pisze Romano Guardini: Wreszcie i tak bywa, że ktoś ogarnia siebie samego wraz ze wszystkim, czym jest i co posiada, by w zupełnej uległości oddać się Bogu, wiedząc, że chodzi tu o ofiarę. Wówczas składa ręce i ramiona na krzyż na piersiach. [Guardini, s. 28] Jest to również gest liturgiczny: Składanie skrzyżowanych rąk na piersiach, w liturgii występowało wyjątkowo (np. Suscipe w liturgii benedyktyńskej). Sposób ten praktykowany jest czasem prywatnie jako postawa ułatwiająca skupienie modlitewne. [Sinka, s. 42]
Występowanie takiego samego gestu w religiach pogańskich nie jest żadnym argumentem przeciw jego chrześcijańskiemu użyciu. Wręcz przeciwnie, świadczy ono o elementach pierwotnego objawienia, obecnych w tych religiach. Tak to ujmowali Ojcowie Kościoła i taka interpretacja jest najlepsza, najbardziej katolicka. Reasumując, gest skrzyżowanych rąk jest symbolem włączenia się tego, który go wykonuje w zbawczą Ofiarę Naszego Pana Jezusa Chrystusa na krzyżu i jako taki godzien jest kultywowania i propagowania.
W ramach swoich poszukiwań etnoreligioznawczych oglądałem ostatnio internetowe nagranie nabożeństwa Kościoła Nowoapostolskiego odprawianego przez „apostoła” Helge Mutschlera. Duchowny ten, omawiając werset Iz. 40,31 stwierdził, że polskie przekłady są nieścisłe, gdyż mówią tylko o sile, podczas gdy jest ma mowa o o nowej sile. Zajrzyjmy więc do tych polskich przekładów i do tekstów źródłowych, łacińskich i greckich.
Biblia Tysiąclecia
lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia
Biblia Brzeska
Ale ufający w Panu oświeżeją, podniosą skrzydła jako orłowie, pobieżą a nie spracują się, chodzić będą a nie strudzą się.
Biblia Gdańska
Ale którzy oczekują Pana, nabywają nowej siły; podnoszą się piórami jako orły, bieżą a nie spracują się, chodzą a nie ustawają.
Biblia Warszawska
Lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają.
Biblia Jakuba Wujka
A którzy mają nadzieję w PANU, odmienią siłę, wezmą pióra jako orłowie, pobieżą, a nie upracują się, chodzić będą, a nie ustaną.
Uwspółcześniona Biblia Jakuba Wujka
A którzy mają nadzieję w Panu, odmienią siłę, wezmą pióra jak orły, polecą, a nie utrudzą się, chodzić będą, a nie ustaną.
Nowa Biblia Gdańska
Ale odświeżają siłę ci, co ufają WIEKUISTEMU; wznawiają loty jak orły, biegają i się nie trudzą; idą naprzód i się nie nużą.
Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Ale ci, którzy oczekują PANA, nabiorą nowych sił; wzbiją się na skrzydłach jak orły, będą biec, a się nie zmęczą, będą chodzić, a nie ustaną.
Biblia Paulistów
lecz ci, którzy ufają PANU, odzyskają siłę, tak jak orłom odrastają utracone pióra. Biegną, lecz się nie męczą, idą, ale nie słabną.
Biblia Warszawsko-Praska
A tym, co ufają Panu, przybywa sił nowych i skrzydeł dostają jak orły. Biegną naprzód nie czując zmęczenia, poruszają się ciągle i nie są znużeni.
Biblia Poznańska
lecz ci, co Jahwe zaufali, nowych sił nabiorą, wzbiją się jak orły na skrzydłach! Biec będą, ale się nie zmęczą, pójdą, a nie ustaną!
Biblia Mesjańska
Lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają.
Biblia Nowego Świata
„ale ci, którzy pokładają nadzieję w Jehowie, odzyskają moc. Wzniosą się na skrzydłach jak orły. Będą biec, a się nie znużą; będą chodzić, a się nie zmęczą”
Biblia Lubelska
Ci zaś, co ufają w Jahwe, nabiorą siły, wzniosą skrzydła jak orły; pobiegną, nie męcząc się, i pójdą, nie ulegając znużeniu.
Biblia Pierwszego Kościoła
ci natomiast, którzy trwają przy Bogu, odzyskają siły, dostaną skrzydłą jak orły, biec będą bez znużenia, chodzić będą i nie odczują głodu.
Biblia Leopolity
Kthorzy mają nadzieję w Panie, zmienią moc, wezmą piora iako Orłowie, pobieżą, a będą się mordować, będą chodzić, a nie ustaną.
Clementine Vulgate
qui autem sperant in Domino mutabunt fortitudinem,assument pennas sicut aquil :current et non laborabunt,ambulabunt et non deficient.
oi dé ypoménontes tón theón alláxousin ischýn, pterofyísousin os aetoí, dramoúntai kaí ou kopiásousin, vadioúntai kaí ou peinásousin.
Większość przekładów nie zawiera odniesienia do nowości tej siły (tylko cztery mówią wprost o nowej sile, kilka innych można odczytać jako aluzję do niej, tam, gdzie jest mowa o odmienianiu, czy odświeżaniu siły. bo nie ma go również w Wulgacie i Septuagincie. Można mniemać, że jest ono obecne tylko w tych przekładach, które mocno się opierają na tekście hebrajskim. Niestety nie znam hebrajskiego, nie rozstrzygnę więc tej kwestii. Na tym etapie skłaniam się ku stwierdzeniu, że obie wersje są poprawne.
Wśród moich aktywności internetowych jest i ta, że należę do grona Lokalnych Przewodników Google. Aktywnie uzupełniam mapy, mam już dość wysoką rangę, mam nadzieję, że będzie ona nadal rosnąć. W ramach tej aktywności czytam też opinie innych lokalnych przewodników. Ostatnio natknąłem się na twórczość nietypowego LP w moich stronach. O rybnickim pomniku przyrody nieożywionej, Głazie Oskara Michalika napisał on tak:
Tego Głazu już tam nie ma, pozostała po nim tylko dziura w ziemi i zniknęły też tablicę informacyjne i brak w internecie jakichkolwiek informacji co mogło się stać z tym głazem a odkrywa głazu Pan Oskar Michalik zginą przejechany przez kierowcę samochodu, był miłośnikiem przyrody i lokalnym przewodnikiem map Google z najwyższym poziomem jaki tu można maksymalnie osiągnąć i miał na swoim rowerze przejechane tysiące kilometrów i podróżował na swoim rowerze po całej Polsce. Jego historia jest opisana na Wikipedii.
Wpis ten jest swego rodzaju twórczością literacką nie mającą wiele wspólnego z rzeczywistością. Głaz nadal jest na swoim miejscu, a Oskar Michalik nie był lokalnym przewodnikiem map Google z najwyższym poziomem, bo zginął w 1996 roku, na długo przed powstaniem map Google, a nawet samego Google. Nie jest to jednak prosty błąd, a jak mniemam, celowa stylizacja, bo inne opinie tego przewodnika są równie barwne.
O Castoramie: Wszystko tam jest tylko trzeba mieć kasę. Nie jest to miejsce dla biedaków. Wszystkie produkty są najlepszej jakości i są warte swojej ceny.
O Biedronce: Biedronka była kiedyś fajna do pułki nie zaczęła dawać tu i tam i syfa złapała a o korona wirusie już nawet nie wspomnę. Wszystkie produkty ma bardzo nizkiej jakości a zwłaszcza parówki które na następny dzień zielenieją i są slimate. Nie posiada żadnych zdrowych produktów oprócz soku pomidorowego. Jest to Najgorszy market w mieście, prawie w ogóle nic tam nie ma. Nie polecam robić tam zakupów. Mają drogo i pobierają aż potrójny podatek VAT.
Znów o Biedronce: Biedronka fajny sklep tylko panie które tam pracują są mało atrakcyjne.
O Lidlu: Fajne miejsce. Jedyne czego brakuje to ubikacje. Dla czego nie masz ubikacji dla klientów Lidlu? Czy się kiedyś tego do wiemy?
O „Chatce Shreka” (budynek gospodarczy nad stawem w lesie w okolicach Rybnika): Super miejsce na wycieczkę rowerową z dziewczyną. Można tam też spotkać dziki i sarny. Widziano nawet pume.
O Parku Staromiejskim w Żorach: Fajne miejsce a odnowy parku nie będzie bo Unia Europejska nie chcę dać kasy na odnowienie za brak suwerenności naszego państwa a zawdzięczamy to wszystko wyborczą PiS-u i apelujcie teraz do tych wyborców by odnowili wam ten Park. Zakochane pary nadal się tam spotykają i całują na języczki więc widoczne nie jest aż tak źle z tym parkiem.
O Patku Botanicznym Piaskownia: Fajne miejsce tylko zaniedbane trochę, jest mało ludzi, miejsce jest w lesie na uboczu i można spotkać tam też ludzi z Ukrainy oraz dziki, obiekt jest własnością Urzędu Mista Żory. Są tam wędkarze i łowią w tym jeziorku ryby. Idealne miejsce by napisać się piwka, w ogóle nie ma tam patroli Policji. Można też rozbić tam namiot i zostać na całą noc i wszystko za friko Free. Na dziko jest super jak się ma jeszcze dziewczynę, a jak masz dwie albo trzy to masz już Paradise.
Kiedyś tego rodzaju literatura rozwijała się na blogach, teraz blogi już są niemodne, więc rozwija się gdzie indziej, nawet w najbardziej nieprawdopodobnych miejscach, takich jak mapy Google. Odnoszę wrażenie, że tworzenie takich opisów, a także zdjęć, na których więcej jest autoportretów autora niż widoków opisywanych miejsc jest też wirtualnym odpowiednikiem tego rodzaju grafficiarstwa, które polega na umieszczaniu wyszukanego podpisu autora na odwiedzanych obiektach.
Ten tekst sprzed dziesięciu lat dobrze oddaje moje rozumienie konserwatyzmu. Jeśli kiedyś uda mi się wydać „Perły w kupie gnoju”, czyli zbiór mojej konserwatywnej publicystyki z lat 2007-2013, będzie musiał się w tym zbiorze znaleźć.
Chyba każdy z nas zauważa, że jednym z najszybciej zmieniających się aspektów ludzkiego życia jest pisanie. Coraz rzadziej piszemy piórem, ołówkiem, czy nawet długopisem, coraz częściej zaś za pomocą różnego rodzaju klawiatur, oczywiście najczęściej komputerowych, ale także telefonicznych. Jest oczywiste, że te zmiany nie są zjawiskiem izolowanym. Procesom o charakterze ilościowym towarzyszą także jakościowe. Pismo odręczne nie tylko traci na znaczeniu, ale również ulega daleko idącym przekształceniom.
Z dosyć spektakularnym przykładem takiego przekształcenia mamy do czynienia obecnie w Czechach. Tradycyjne czeskie pismo odręczne jest dosyć skomplikowane, a dla cudzoziemców często wręcz trudne do odczytania, z racji całkowicie odmiennego niż w innych językach sposobu pisania kilku liter: wielkich Q, S, Z, małych r, z. Dlatego w sumie nie ma nic dziwnego, że to właśnie w tym kraju podjęto próbę reformy tego pisma, trzeba przyznać, że dosyć radykalnej. Grupa pedagogów związanych z Uniwersytetem Karola w Pradze: Radana Lencová, Tomasz Brousil i…
Oprócz paru ciekawych informacyj z historii symboliki, jest to pomieszanie przekręconych faktów i fałszu. Przykład: wspomniana „sekwencja” po pierwsze nie jest sekwencją czyli pieśnią liturgiczną, lecz motetem z XV wieku:
Poza tym nie ma żadnych dowodów na rzekome stosowanie symbolu lwa dla Jezusa Chrystusa w literaturze i sztuce chrześcijańskiej.
Chciałem mu odpowiedzieć na jego stronie, lecz mój komentarz nie został opublikowany. Odpowiadam więc tutaj. W celu podważenia mojej argumentacji, ksiądz Olewiński podważył istnienie sekwencji Ave Maria (Virgo Serena) uznając ją za późnośredniowieczny motet. Świadomie lub nieświadomie pomylił dwa utwory o tym samym tytule. Motet owszem istnieje i jest luźno oparty na sekwencji. Oto tekst sekwencji:
Ave Maria, gratia plena,
Dominus tecum—virgo serena.
Benedicta tu in mulieribus—
que peperpisti pacem hominibus
et angelis gloriam.
Et benedictus fructus ventris tui –
qui coheredes ut essemus sui
nos, fecit per gratiam.
Per hoc autem Ave
Mundo tam suave,
Contra carnis iura
Genuisti prolem
Novum stella solem
Nova genitura.
Tu parvi et magni,
Leonis et agni,
Salvatoris Christi
Templum extitisti,
Sed virgo intacta.
Tu floris et roris,
Panis et pastoris,
Virginum regina
Rosa sine spina,
Genitrix es facta.
Tu civitas regis iusticie,
Tu mater es misericordie,
De lacu fæcis et miseriæ
Pænitentem reformans gratie.
Te collaudat celestis curia,
Tibi nostra favent obsequia,
Per te reis donatur venia.
Per te justis confertur gratia.
Ergo maris stella,
Verbi Dei cella
Et solis aurora,
Paradisi porta,
Per quam lux est orta,
Natum tuum ora,
Ut nos solvat a peccatis,
Et in regno claritatis
Quo lux lucet sedula,
Collocet per secula. Amen.
A oto tekst motetu:
Ave Maria, gratia plena,
Dominus tecum, Virgo serena.
Ave cujus conceptio,
solemni plena gaudio,
celestia, terrestria,
nova replet letitia.
Ave cujus nativitas,
nostra fuit solemnitas,
ut lucifer lux oriens
verum solem preveniens.
Ave pia humilitas,
sine viro fecunditas,
cuius annunciatio
nostra fuit salvatio.
Ave vera virginitas,
immaculata castitas,
cuius purificatio
nostra fuit purgatio.
Ave preclara omnibus
angelicis virtutibus,
cujus fuit assumptio
nostra glorificatio.
O Mater Dei,
memento mei. Amen.
Jak widać, są to dwa różne utwory i trudno je pomylić. A jednak Ksiądz Olewiński je pomylił. Świadczy to o słabej jakości przeprowadzonej przez niego kwerendy źródeł. Jeżeli zawsze ją tak prowadzi, to warto się zastanowić nad wiarygodnością jego publicystyki. O samej sekwencji napisałem już osobny tekst, więc nie będę się powtarzał. Przypomnę tylko, że była ona przed soborem trydenckim śpiewana na święto Niepokalanego Poczęcia NMP, Oczyszczenia NMP i Nawiedzenia NMP i zamiennie z inną sekwencją na Zwiastowanie. Cała argumentacja mojego adwersarza oparła się na uznaniu sekwencji za motet, toteż i ja nie muszę już podnosić innych argumentów. Uważam, ze tezę o słuszności uznawania Lwa za symbol DNJC wystarczająco udowodniłem w swoim pierwszym tekście.
Praktycznie zawsze sprawdza się prawidłowość, że przy dziełach filmowych powstających cyklami, począwszy od trzeciego elementu takiego cyklu da się zaobserwować wyraźne obniżenie jakości. Dotyczy to zarówno filmów animowanych (Shrek, Epoka lodowcowa), jak fabularnych (Nieśmiertelny/Highlander) i seriali (Oficerowie). Oczywiście od tej prawidłowości występują też liczne wyjątki, które nawet można podzielić na dwie kategorie. Pierwszą stanowią ekranizacje wielotomowych cykli powieściowych, które to cykle z reguły trzymają poziom do siódmego tomu. Toteż i takie ekranizacje mogą liczyć do siedmiu filmów bez utraty poziomu. Przykładem może służyć cykl potterowski. Drugą grupę wyjątków stanowią te cykle, których trzecie części nie rozwijają wątków pierwszych dwóch, ale w luźnym związku opowiadają nową historię z nowymi bohaterami. W tej kategorii za wzorcowy przykład służyć może film „Król Lew 3. Hakuna Matata”. Jest to jednak jeden z tych, wbrew powszechnej opinii niezwykle rzadkich, wyjątków, które potwierdzają regułę. Z bohaterami tej produkcji nakręcono bowiem jeszcze kilka filmów, bez wyjątku…
Wracam do omawiania tych wersetów Biblii, które w różnych przekładach mają różne, często skrajnie różne znaczenie. Dziś przyjrzę się fragmentowi Psalmu 19(18). Ojciec Jacek Bolewski SJ pisał: „Niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk jego nieboskłon obwieszcza. Dzień dniowi głosi opowieść, a noc nocy przekazuje wiadomość”. (Ps 19,2n) Idzie tutaj o modlitwę wielbienia Boga, jednak jej głos jest tajemniczy; wielbienie dokonuje się „bez mówienia i bez słów, głosem, którego nie słychać”. ( aczkolwiek polskie przekłady Ps 19,4 mówią coś przeciwnego: „Nie jest to słowo, nie są to mowy, których by dźwięku nie usłyszano”!) Tak to przynajmniej wyglądało dwie dekady temu. Zobaczmy jak jest teraz, gdy przekładów mamy więcej.
Biblia Tysiąclecia
Nie jest to słowo, nie są to mowy, których by dźwięku nie usłyszano; ich głos się rozchodzi na całą ziemię i aż po krańce świata ich mowy.
Biblia Warszawska
Nie jest to mowa, nie są to słowa, Nie słychać ich głosu…A jednak po całej ziemi rozbrzmiewa ich dźwięk I do krańców świata dochodzą ich słowa…
Biblia Warszawsko-Praska
wszystko bez słów i przemówień, nie można usłyszeć ich głosu. Lecz na świat cały idzie ich nauka, wieści przekazują aż po krańce ziemi,
Biblia Paulistów
Nie są to słowa ani mowy, których nie można usłyszeć. Ich głos się rozchodzi po całej ziemi i aż po krańce świata ich mowy.
Biblia Gdańska
Niemasz języka ani mowy, gdzieby głosu ich słychać nie było. Na wszystkę ziemię wyszedł porządek ich, a na kończyny okręgu ziemi słowa ich;
Nowa Biblia Gdańska
Bez mowy, bez wyrazów, nie słychać ich głosu. Jednak na całej ziemi rozchodzi się ich dźwięk, a ich słowo aż na krańce świata, gdzie słońcu namiot postawił.
Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Nie ma języka ani mowy, w których nie słychać ich głosu. Ich zasięg rozchodzi się po całej ziemi i na krańce świata ich słowa.
Biblia Brzeska
Nie masz w nich ani powieści, ani słów, ani słuchać głosu ich. A wszakoż pomiar ich wyszedł na wszytkę ziemię, a słowa ich aż do kończyn świata,
Biblia Poznańska
Nie jest to mowa, nie są to słowa, których dźwięku by nie usłyszano; po całej ziemi głos ich się roznosi, a słowa ich – po krańce świata
Biblia Jakuba Wujka
Nie masz języków ani mów, które by nie słyszały głosów ich. Na wszytkę ziemię wyszedł głos ich i na kończyny okręgu ziemie słowa ich.
Biblia Mesjańska
Nie jest to mowa, nie są to słowa, Nie słychać ich głosu… A jednak po całej ziemi rozbrzmiewa ich dźwięk I do krańców świata dochodzą ich słowa…
Biblia Nowego Świata
Nie jest to mowa, nie ma też słów; nie słychać ich głosu. Na całą ziemię wyszedł ich sznur mierniczy, a ich wypowiedzi – po kraniec żyznej krainy.
Biblia Lubelska
Bez słowa i bez mówienia, nie można dosłyszeć ich głosu…Na całą ziemię rozchodzi się ich echo, aż po krańce ziemi ich brzmienie.
Biblia Pierwszego Kościoła
A nie są to wypowiedzi, ani zdania, których by brzmienia nie było słychać, bo po całej ziemi ich głos się rozchodzi, po krańce świata ich słowa.
Uwspółcześniona Biblia Księdza Wujka
Nie są to słowa, ani mowy, których by głos nie był słyszany. Na wszystką ziemię wyszedł głos ich i na krańce ziemi słowa ich.
Biblia Leopolity
Niemasz takich językow ani mow, przez ktoreby niesłychane były ich głosy. Po wszystkiey ziemi rozszedł się ich głos ich i na granice okręgu świata słowa ich.
Wulgata
non est sermo et non sunt verba quibus non audiatur vox eorum in universam terram exivit sonus eorum et in finibus orbis verba eorum
ἐν τῷ ἡλίῳ ἔθετο τὸ σκήνωμα αὐτοῦ· ouk eisín laliaí oudé lógoi, ón ouchí akoúontai ai fonaí aftón: eis pásan tín gín exílthen o fthóngos aftón kaí eis tá pérata tís oikouménis tá rímata aftón. en tó ilío étheto tó skínoma aftoú:
Podział mniej więcej pół na pół. Siedem przekładów polskich mówi o słowach niesłyszalnych, dziewięć o słyszalnych. Nie ma prawidłowości, bo i katolickie mają obie formy i protestanckie i stare i nowe. Rzecz znamienna, udziwnione przekłady („mesjański” i jehowicki) maja prawidłowe sformułowanie. Wulgata jest tu niejednoznaczna, można ją dwojako odczytać.