Książę – Niccolò Machiavelli

Od kilku lat czytam i wzmiankuję na blogu sporo książek związanych z z okolicami roku 1500. Myślę, że „Książę” będzie doskonałym zwieńczeniem tej nieformalnej serii. Nie jest to typowa książka do czytania. Jest jednak ważnym źródłem do poznania zarówno włoskiego Odrodzenia, jak i historii myśli politycznej w ogóle. Warto więc ją przeczytać, by obydwie te materie choć minimalnie liznąć. Zaznaczę jeszcze, że czytałem eleganckie wydanie, z pięknymi ilustracjami i kuriozalnym komentarzem, aplikującym treść dzieła do coachingu i marketingu.

Przy okazji chciałbym się podzielić historią o tym, jak pierwszy raz w życiu zetknąłem się z tytułem tej książki. Było to bardzo wcześnie, bo już w drugiej klasie podstawówki. Czytałem wtedy po raz pierwszy „Szwedów w Warszawie” Walerego Przyborowskiego, potem czytałem ich jeszcze wielokrotnie. Otóż na kartach tej powieści, do przekazywania sekretnych informacyj, wykorzystywane są dwie książki Machiavellego: „Il Principe” właśnie i „Delle istorie”. Ciekawostka jest fakt, że tego drugiego dzieła, opisanego przez bohatera Przyborowskiego jako „dysertacja, jak należy pisać historią” nijak nie udało mi się zidentyfikować.

To w ogóle jest bardzo ciekawy motyw wzmianki o książkach, w innych książkach poczynione. Postaram się go w przyszłości jeszcze nieraz eksplorować.

19/52/2021

* * * *

Biblia o medycynie i farmacji

Ostatnio wśród antyszczepionkowców coraz powszechniejsze stają się argumenty religijne. Ludzie ci często występują nie tylko przeciw szczepionkom, zwłaszcza szczepionce na kowid, ale przeciwko całej akademickiej medycynie i farmacji. Przyjmują stanowisko fideistyczne, sugerują, że w niektórych chorobach należy się oprzeć na modlitwie, a nie na medycynie. Tymczasem katolickie stanowisko jest inne. Medycyna i modlitwa się nie wykluczają. One się uzupełniają. W odróżnieniu od protestantów mamy w Biblii fragment uzasadniający takie stanowisko. Jest to pierwsza część trzydziestego ósmego rozdziału Mądrości Syracha, w starszych przekładach zwanej Księgą Eklezjastyka. Cytuję ją poniżej za moją ulubioną Biblią Pierwszego Kościoła.

1 Doceń lekarza należną zapłatą za usługę bo i jego Pan stworzył. 2 Od Najwyższego bowiem pochodzi leczenie, a od króla przyjmuje się dar. Wiedza lekarza stawia go wysoko, nawet przy dostojnikach okażą mu szacunek. Pan wywiódł leki z ziemi i mądry człowiek nie będzie nimi gardził. 5 Czy nie dzięki drewnu woda stała się słodka”, by tak moc Pana poznano? 6 To przecież On dał ludziom wiedzę, by mogli Go chwalić za Jego cudowne dzieła. 7 Dzięki nim lekarz leczy i usuwa ból, a aptekarz robi z nich maści. 8 Jego działanie nie będzie miało końca, od Niego pochodzi pokój na całej ziemi. 9 W chorobie, synu, nie bocz się na Pana, lecz proś Go, a On cię uleczy. 10 Odsuń występek, przebadaj swe ręce i oczyść serce z wszelkiego grzechu. 11 Ofiaruj wonności i dar wybornej mąki, wylej, nie żałując, tłustość na ofiarę. 12 Potem zdaj się na lekarza, bo i jego Pan stworzył; niech nie odstępuje od ciebie, gdyż i on jest potrzebny. 13 Bywa taki czas, że i od lekarzy zależy uzdrowienie. 14 Także oni niech proszą Pana, by przez nich doprowadził szczęśliwie do ulgi i do wyzdrowienia ku przedłużeniu życia. 15 Kto grzeszy przeciw swemu Stwórcy, dostanie się w ręce lekarza.

We fragmencie tym widzimy pełną aprobatę dla medycyny i farmacji, stwierdzenie, że człowiek rozumny nie gardzi lekarstwami (dotyczy to również szczepionek), że lekarz i aptekarz uprawiają sztukę dzięki Łasce Bożej i że uzdrowienie płynące od Boga nieraz przechodzi przez ręce lekarza. Mamy więc jasną wskazówkę od Boga. Korzystajmy z osiągnięć medycyny i farmacji, bo taka jest Jego Wola.

Order Znicza Olimpijskiego

Odkąd Iga Świątek otrzymała od prezydenta Krzyż Zasługi, różne świry atakują ją za to. Piszą na przykład: „Zwróć mu ten krzyż. To jest klątwa. To ciąży. To jest brudna energia, kwas. Nie czekaj.” Mylą zapewne Krzyż Zasługi z Krzyżem Walecznych, bo argumentują nieraz, że tenisistce to odznaczenie się nie należało. Owszem, należało się. Za wikipedią: „Według ustawy z 1992, Krzyż Zasługi jest nagrodą dla osób, które położyły zasługi dla Państwa lub obywateli spełniając czyny przekraczające zakres ich zwykłych obowiązków, a przynoszące znaczną korzyść Państwu lub obywatelom.” Wybitne osiągnięcia sportowe wykraczają poza zakres zwykłych obowiązków i przynoszą znaczną korzyść państwu i jego obywatelom. Wybitnych sportowców powinno się więc odznaczać. Od dawna to postuluję, czego świadectwem jest poniższy tekst. Odznaczając sportowców trzeba jednak pamiętać także o odznaczaniu innych wybitnych Polaków. To, że prezydent odznaczył Igę Świątek, to bardzo dobrze. Bardzo źle natomiast, że nie pomyślał o odznaczeniu Olgi Tokarczuk. Po Nagrodzie Nobla rzeczą naturalną wydaje się Order Odrodzenia Polski i to wysokiej klasy.

svetomirus's awatarKultura Okiem Svetomira

Jako wolnorynkowy konserwatysta, czy też, jak kto woli konserwatywny liberał, jestem zasadniczo przeciwny finansowaniu sportu wyczynowego ze środków publicznych, czyli z pieniędzy podatników. Jest dla mnie oczywiste, że powinien on być finansowany przez kibiców i sponsorów, a proporcje pomiędzy tymi źródłami powinien ustalać rynek. Nie jestem jednak dogmatykiem i dopuszczam pewne wyjątki od tej ogólnej zasady. Do tych dopuszczalnych wyjątków zaliczam państwowe wsparcie dla medalistów igrzysk olimpijskich, obejmujące zarówno aktywnych sportowców, jak i tych, którzy już zakończyli karierę. Uważam więc za zasadniczo słuszną ideę tak zwanych emerytur olimpijskich, wypłacanych medalistom igrzysk, którzy ukończyli już trzydziesty piąty rok życia i zakończyli karierę sportową. Jestem jednak przekonany, że da się w niej wprowadzić pewne ulepszenia.

 

Wydaje mi się słuszne nadanie idei emerytur olimpijskich pewnych skonkretyzowanych ram organizacyjnych. Postuluję utworzenie dla medalistów igrzysk olimpijskich nowego orderu państwowego, na przykład pod nazwą Order Znicza Olimpijskiego. Miałoby to ze wszech miar korzystne skutki. Bo…

Zobacz oryginalny wpis 640 słów więcej

Wiersz nieznanego autora

Przypominam znów po latach

svetomirus's awatarKultura Okiem Svetomira

Z okazji trwającego Euro, przypominam wiersz nieznanego autora o zupełnie innych mistrzostwach:

 

Opowiadanie piłkarza składu podstawowego Reprezentacji Polski (Mundial 2002).

 

Nam strzelać nie kazano – Wstąpiłem na pole
Ogromnego boiska. Ku*&a! Ja pie…**olę!
Kibiców koreańskich ciągną się szeregi
Po trybunach wysokich, aż po same brzegi.
Widziałem ich trenera: – przybiegli, coś powiedział,
A później już spokojnie na swej ławce siedział.
Sędzia gwizdnął w swój gwizdek, no i się zaczęło,
Lecz od owego pisku wnet z nieba lunęło.
A na mokrej murawie ciężko piłkę kopać,
Tak, aby butem czystym nie nadepnąć błota.

Co innego Korea, te brudasy skośne
Taplały się wciąż w błocie, jak dzieci radośnie.
Ubrudzili nam piłkę i potem strzelali…
Dudek chciał zostać czysty. Wy byście łapali?
Nie miejcie więc don żalu, ze w bramce stal z boku,
Wraz z żona oszczędzają na proszku w tym roku.
Cóż, że przegraliśmy, zachowajmy powagę.
Wszak wciąż mamy nad nimi…

Zobacz oryginalny wpis 296 słów więcej

Kaplica Wniebowzięcia NMP w Rybniku- Rybnickiej Kuźni

Jedna z wielu w rybnickich dzielnicach kaplic różańcowych, pochodząca z 1922. Nie udało mi się niestety sfotografować ołtarza, bo drzwi kaplicy były zamknięte. Zwraca uwagę kilka symboli: Oko Opatrzności nad wejściem , symbol cnót boskich na sąsiadującym krzyżu, kogut na dachu, solarne romby na drzwiach, liczne krzyże na całejkaplicy, zwłaszcza na jej frontowej ścianie i kombinacja solarno-trynitarno-krucyferalna na ogrodzeniu. Ciekawe są też wizerunki sakralne wewnątrz kaplicy

Kultura masek tekstylnych – Władysław Weber

Rybnicki pomnik Władysława Webera, burmistrza tego miasta w okresie międzywojennym i wczesnopowojennym został w tym miesiącu ubogacony chirurgiczną maseczką. Umieszczanie maseczek na pomnikach stało się ważnym elementem kultury masek tekstylnych, którego nie przewidziałem zaczynając badać to zjawisko. Na pewno łatwiej jest te maski zakładać na pomniki bez postumentów, modne ostatnio w naszym mieście

Kultura masek tekstylnych – Siekiera, motyka

Ważnym elementem kultury w ogólności, a kultury zachodniej w szczególności są piosenki. Interesującym aspektem kulturowego znaczenia piosenek są ich przeróbki. W Polsce jednymi z najczęściej przerabianych piosenek są utwory z filmu Zakazane Piosenki. Nic więc dziwnego, że takie przeróbki powstają także w ramach Kultury Masek Tekstylnych. Umieszczałem już w tym cyklu przeróbkę piosenki Teraz jest wojna, dziś przyszedł czas na Siekierę, motykę. Znalazłem trzy takie utwory, które zamieszczam poniżej, tym razem bez komentarza.

Zmiany liturgiczne w Czechosłowackim Kościele Husyckim

Czechosłowacki Kościół Husycki zasadniczo używa Liturgii Karola Farskiego. Ostatnio jednak zauważyłem, że sporadycznie używa również Liturgii bardzo zbliżonej do nowej Mszy rzymskokatolickiej. Nie wiem, jaka jest tego przyczyna.

Oto nagranie Liturgii Farskiego:

A oto nagranie „husyckiego NOMu” z tej samej świątyni:

Kilka rzeczy uderza. Główną różnicą między NOMem husyckim i katolickim są szaty liturgiczne. Są jednak i takie różnice, które świadczą dobrze o husytach. Bogactwo anafor, a nie wieczna dwójeczka, łacińskie kanony zwłaszcza w roli traktusu, wstawki wschodnie. Szczególnie ciekawe jest małe podniesienie po ofertorium, Czytałem, że było takie w przedtrydenckim mszale krakowskim. Możliwe, że i w praskim, co tłumaczyłoby jego obecność wśród husytó

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij