
Do cyklu wiedźmińskiego zawsze warto wracać. Ja robię to regularnie co kilka lat. Niezmiernie sobie te książki cenię.
9/52/2021
* * * * *

Każdego roku stawiam sobie cztery cele dotyczące mojej internetowej pisaniny. Dotyczą one moich blogów, stron na facebooku, mojego kanału na YouTubie i Grupy Udostępniania Ankiet Naukowych. Niedawno pisałem, że Mój kanał na Youtubie zrealizował już swój cel na ten rok, a później, że cel zrealizowała Grupa udostępniania ankiet naukowych na Facebooku pomyślana jako pomoc dla studentów i uczniów, którzy nie mają gdzie szukać respondentów do swoich ankiet. Plan na rok bieżący opiewał na 900 członków. To nie był wygórowany cel, dlatego został rychło zrealizowany, gdyż obecnie grupa liczy już ponad 1000 członków. Mam nadzieję, że w tym roku zdoła jeszcze przekroczyć 1100, a nawet 1200.
W tym miesiącu cel zrealizowały moje blogi. Najważniejszym z nich jest, podobnie jak od lat,. Kultura Okiem Svetomira W roku 2018 wróciłem do pisania co najmniej dwa razy w tygodniu (z małymi wyjątkami), z tym że teksty są znacznie krótsze niż kiedyś. Połowa tekstów jest o literaturze, są to omówienia książek czytanych w ramach facebookowego wyzwania Przeczytam 52 książki w danym roku. Gdyby ktoś chciał mi przysłać jakieś książki do recenzji, to chętnie przyjmę i zrecenzuję. Pozostałe teksty dotyczą różnych innych dziedzin kultury. Moim zamiarem na 2018 rok było wprowadzenie bloga do pierwszej setki rankingu blox.pl i udało się to zrealizować z naddatkiem. Blog był w pierwszej setce przez większość roku, najwyżej uplasował się na 43. miejscu. Dlatego na rok kolejny podnoszę poprzeczkę. Chcę choć raz wejść do trzydziestki, a z setki przez cały rok nie wypaść. Obydwa cele udało się zrealizować do kwietnia, ale z końcem tego miesiąca zamknięto Bloksa. Musiałem przenieść się na WordPressa i walkę o pozycję mojego bloga zacząć od nowa. W 2019 miałem 4979 wyświetleń. Planem na 2020 to 10 000 wyświetleń. Zrealizowałem 16760 wyświetleń. Planem na 2021było 15 000 wyświetleń.
Mam też plan dla swojego drugiego bloga. Rok Boży miał w 2019 roku 272 wyświetlenia. Celem na 2020 było 600 wyświetleń. Zrealizowano 1921 wyświetleń. Celem na 2021 jest 1200 wyświetleń. Plany obydwu blogów zostały w 2020 zrealizowane z nawiązką. W tym roku też będą, bo już w kwietniu je zrealizowałem. KOS ma obecnie ponad 15 100 wyświetleń, a RB ponad 1 400.
Pozostał więc cel ostatni, najtrudniejszy, dedykowany moim stronom fejsbukowym.
Strona Refleksje o postępie – antologia na Facebooku powstała jako reakcja na agresję pewnego postępowca pod moimi wypowiedziami. Służy ona krytyce niemądrego postępu (nie jakiegokolwiek postępu). W dalekiej przyszłości antologia może przybrać formę książkową. Zamierzałem w roku 2018 dorzucić kilkadziesiąt cytatów i tak uczyniłem. Proszę o nadsyłanie pomysłów i lajkowanie strony. Celem na rok 2018 było 100 obserwujących. Nie zostało to osiągnięte, dlatego na rok kolejny też celem było 100 obserwujących, ale z pewną modyfikacją.
Założyłem mianowicie drugą grupę facebookową, poświęcona wspomnianym wyżej blogom okresowym. Od kilku lat prowadziłem trzy blogi poświęcone kolejnym okresom Roku Liturgicznego: „Prawdziwe Boże Narodzenie”, „Prawdziwy Wielki Post” i „Prawdziwa Wielka Noc”. Po przeprowadzce na wordpressa, zastąpiłem je blogiem Rok Boży. W 2018 roku postanowiłem treść tych blogów udostępnić także na Facebooku, dlatego powołałem do życia stronę „Rok Boży„. W przyszłości chciałbym, aby na tej stronie pojawiały się także materiały innych autorów. Dlatego równolegle założyłem grupę „Katolicy rozmaici – bez polityki„, na którą proszę wrzucać propozycje treści dla strony. Docelowo grupa ta ma także służyć dyskusjom na wszystkie tematy dotyczące religii katolickiej. Z kolei w roku 2020 założyłem stronę „Kultura masek tekstylnych” poświęconą moim antropologicznym badaniom nad kulturowymi aspektami pandemii.
Dlatego te sto obserwujących było na 2019 rok celem wspólnym dla obydwu stron. Cel uznaję za zrealizowany, gdy ten poziom osiągnie którakolwiek z nich. Na początku 2019 Refleksje miały 37 obserwujących a Rok Boży 33. Cel został zrealizowany. Na koniec roku Rok miał 100 obserwujących a Refleksje 35. Celem na 202o było 150 dla Roku, i 50 dla Refleksyj. Osiągnięto 140 dla RB, 37 dla RoP i 36 dla KMT. Cel nie został zrealizowany. Cel na rok bieżący to 250 łącznie. Na początku roku było ich 213, więc z realizacją nie powinno być problemów. Mimo wszystko jednak ten cel będzie z całej czwórki do zrealizowania najtrudniejszy, bo na razie osiągnąłem sumę 223, a więc cel został zrealizowany w 27%.
W 2020 tylko połowa celów została zrealizowana. Miała na to wpływ pandemia, która uderzyła głównie w mój kanał na YT, po prostu nie miałem tam co wrzucać. Natomiast GUAN pięknie się rozwinęła dzięki edukacji zdalnej. Mam nadzieję, że w roku kolejnym uda się zrealizować wszystkie cele. Skoro w kwietniu mam już zrealizowane trzy cele, to i z czwartym nie powinno być problemu. Dziękuję za uwagę i zapraszam do współpracy – czytania, oglądania, subskrybowania i lajkowania.

Książka ważna i potrzebna, chociaż raczej nie wybitna. Pobudza do myślenia, porządkuje pojęcia, wiele mówi o Śląsku i Ślązakach, ale niemało też o samym autorze. Warto podkreślić obecny w tym dziele szacunek do konkurentów autora. Kto się uważa za przedstawiciela etnicznie śląskiej inteligencji, powinien tę książkę posiadać i przeczytać. Twardoch to to nie jest, ale jak polskiemu odrodzeniu narodowemu potrzebny był nie tylko Mickiewicz, ale też Lenartowicz, tak śląskiemu odrodzeniu narodowemu potrzebny jest zarówno Twardoch, jak i Dyrda.
8/52/2021
* * * *

Odkąd ta książka się ukazała, byłem pewien, że prędzej, czy później ją przeczytam. Wkrótce nadarzyła się okazja nabycia jej w przyzwoitej cenie. Skorzystałem więc, przeczytałem i jestem zadowolony. Myślę, że Miłoszewski zrobił bardzo dobrze, wychodząc poza kryminalną niszę. Zarówno on sam dobrze na tym wyszedł, jak i polska literatura. Omawiana książka jest kontynuacją Bezcennego, ale można ją z pożytkiem czytać i bez znajomości tamtej. Szczególnie cenne są tu rozważania na temat hierarchii wartości w życiu człowieka. Można ją odczytywać prawie religijnie, jako opowieść o Antychryście. Koncepcja Antychrysta jest bowiem wielowymiarowa. Jest, jak powiada Pismo, wielu Antychrystów. I są oni zazwyczaj nie tam, gdzie ich szukamy.
7/52/2021
* * * * *
17 kwietnia Facebook podpowiedział mi dwa wspomnienia dotyczące aktualnego prezydenta Francji, a mianowicie poświęcone mu posty moich znajomych z lat 2017 i 2019.
Pod pierwszym z postów inny mój znajomy napisał następujący komentarz: Socjaliści w nowej skórze. Taka „transformacja ideowa” jak u nas Razem. Tymczasem to zupełnie nie tak. Macron nie jest socjalistą i w niczym nie przypomina razemitów. Przyjął kanonię laterańską, co znaczy, że uważa się za prezydenta prawicowego, a co znacznie ważniejsze, wytrwale patronuje odbudowie katedry Notre Dame, mimo wielu przeciwności. Dlatego cieszy się moją sympatią.

Tę książkę trzeba przeczytać do końca, aby ją docenić. Z początku wydawała mi się niezbyt ciekawą fantastyką katastroficzną opowiadającą o porażce ludzi w konfrontacji z obcą cywilizacją. Widać tu było inspiracje Matrixem, Star Trekiem, Diuną i Fundacją. Końcowe rozdziały zaś są piękną apoteozą ludzkiego umysłu. Każdy z nas jest całym światem.
6/52/2021
* * * *
Co prawda w tej łużyckiej piosence tylko jedna z czterech zwrotek poświęconych jest winu, a dwie inne dwóm innym trunkom, ale łużycki folklor jest u nas tak mało znany, że przepuszczam ją i tak, zwłaszcza, że to w sumie podobna konstrukcja jak „Winko, winko”, czy „Imate li wino”.
Tekst górnołużycki:
Palenc, palenc, tón dyrbi pity być!
Hdyž ja nimam palenca, to mje boli wutroba.
Palenc, palenc, tón dyrbi pity być!
Piwo, piwo, te dyrbi pite być!
Hdyž ja nimam piwo dosć, to mi njem’ža mocy rosć.
Piwo, piwo, te dyrbi pite być!
Winko, winko, te pił je hnadny knjez.
Nětk smy knjeza wuhnali, winko sami wupili.
Winko, winko nětk pije cyła wjes.
Holčka, holčka, ta dyrbi luba być!
Hdyž ja nimam holčičku, to mam zrudnu wutrobu.
Holčka, holčka, ta dyrbi luba być!
Tekst dolnołużycki:
Paleńc, paleńc, ten musy pity byś!
(Daj mě hyšći jaden)
Paleńc, paleńc, ten musy pity byś!
Gaž ja njamam paleńca, mě ga bóli wutšoba.
Paleńc, paleńc, ten musy pity byś!
Piwo, piwo, to musy pite byś!
(Daj mě hyšći jadno)
Piwo, piwo, to musy pite byś!
Gaž ja njamam piwa dosć njamógu mě mócy rosć.
Piwo, piwo, to musy pite byś!
Winko, winko, to pił jo gnadny kněz.
Winko, winko, to pił jo gnadny kněz.
Něnt smy kněza wugnali, winko sami wupili.
Winko, winko, to pił jo gnadny kněz.
Źowćko, źowćko, to musy lube byś!
Źowćko, źowćko, to musy lube byś!
Gaž ja njamam źowcycku, to mam tužnu wutšobu.
Źowćko, źowćko, to musy lube byś!
Łužyca, Łužyca, ta musy serbska byś!
Łužyca, Łužyca, ta musy serbska byś!
Gaź ja njamam Łužycu,
to ja randalěruju!
Łužyca, Łužyca, ta musy serbska byś!
Χριστὸς ἀνέστη ἐκ νεκρῶν,
θανάτῳ θάνατον πατήσας,
καὶ τοῖς ἐν τοῖς μνήμασι,
ζωὴν χαρισάμενος!
Christós anésti ek nekrón,
thanáto thánaton patísas,
ké tís en tís mnímasi,
zoín charisámenos!
Chrystus Zmartwychpowstał,
Śmiercią śmierć pokonał
Tym, którzy w grobach leżą
Żywot wieczny darował. Alleluja!
Radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego
Życzy Artur Rumpel z rodziną
O geście skrzyżowanych rąk (przedramion, czy samych dłoni) fundamentaliści pseudokatoliccy tworzą takie memy:

A jednak …
Skrzyżowane ręce są pięknym i starożytnym gestem chrześcijańskim. Pisał o nich już w IV wieku Święty Cyryl Jerozolimski. U św. Cyryla — IV wiek — znajdujemy szczególnie piękny tekst. Mówi on w swej katechezie, jak wierni mają przystępować do Komunii świętej. Zbliżając się do ołtarza mają kłaść prawą rękę na lewą, aby w ten sposób obie dłonie utworzyły tron i krzyż zarazem dla Króla. Cyrylowi chodzi o ten symboliczny wyraz pełen piękna i głębi: ręce człowieka tworzą krzyż, który staje się tronem dla zstępującego Pana. [kard. Joseph Ratzinger „Służyć Prawdzie”]. Kilka wieków później powtórzył to Jan z Damaszku, ostatni z Ojców Kościoła: Zbliżamy się z gorącym pragnieniem i mając dłonie ułożone na sobie w kształt krzyża bierzemy na nie Ciało Ukrzyżowanego, a zwracając ku Niemu oczy, usta i czoło, przyjmujemy ten węgiel, aby ogień naszej tęsknoty połączony z jego żarem spalił nasze grzechy, oświecił serca, a uczestnictwo w Bożym płomieniu rozpłomieniło nas i przebóstwiło. (św. Jan Damasceński)

W sztuce chrześcijańskiej bardzo często i od wieków przedstawia się skrzyżowanymi rękami Jezusa Chrystusa lub Najświętszą Maryję Pannę. Przykładem są wizerunki Matki Boskiej Ostrobramskiej, Matki Boskiej z La Salette i liczne przedstawienia Chrztu Pańskiego. Również Krzyż Dobrego Pasterza noszony przez papieża Franciszka wpisuje się w tę tradycję.

Pięknie o geście skrzyżowanych rąk pisze Romano Guardini: Wreszcie i tak bywa, że ktoś ogarnia siebie samego wraz ze wszystkim, czym jest i co posiada, by w zupełnej uległości oddać się Bogu, wiedząc, że chodzi tu o ofiarę. Wówczas składa ręce i ramiona na krzyż na piersiach. [Guardini, s. 28] Jest to również gest liturgiczny: Składanie skrzyżowanych rąk na piersiach, w liturgii występowało wyjątkowo (np. Suscipe w liturgii benedyktyńskej). Sposób ten praktykowany jest czasem prywatnie jako postawa ułatwiająca skupienie modlitewne. [Sinka, s. 42]

Występowanie takiego samego gestu w religiach pogańskich nie jest żadnym argumentem przeciw jego chrześcijańskiemu użyciu. Wręcz przeciwnie, świadczy ono o elementach pierwotnego objawienia, obecnych w tych religiach. Tak to ujmowali Ojcowie Kościoła i taka interpretacja jest najlepsza, najbardziej katolicka. Reasumując, gest skrzyżowanych rąk jest symbolem włączenia się tego, który go wykonuje w zbawczą Ofiarę Naszego Pana Jezusa Chrystusa na krzyżu i jako taki godzien jest kultywowania i propagowania.
W ramach swoich poszukiwań etnoreligioznawczych oglądałem ostatnio internetowe nagranie nabożeństwa Kościoła Nowoapostolskiego odprawianego przez „apostoła” Helge Mutschlera. Duchowny ten, omawiając werset Iz. 40,31 stwierdził, że polskie przekłady są nieścisłe, gdyż mówią tylko o sile, podczas gdy jest ma mowa o o nowej sile. Zajrzyjmy więc do tych polskich przekładów i do tekstów źródłowych, łacińskich i greckich.
Biblia Tysiąclecia
lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia
Biblia Brzeska
Ale ufający w Panu oświeżeją, podniosą skrzydła jako orłowie, pobieżą a nie spracują się, chodzić będą a nie strudzą się.
Biblia Gdańska
Ale którzy oczekują Pana, nabywają nowej siły; podnoszą się piórami jako orły, bieżą a nie spracują się, chodzą a nie ustawają.
Biblia Warszawska
Lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają.
Biblia Jakuba Wujka
A którzy mają nadzieję w PANU, odmienią siłę, wezmą pióra jako orłowie, pobieżą, a nie upracują się, chodzić będą, a nie ustaną.
Uwspółcześniona Biblia Jakuba Wujka
A którzy mają nadzieję w Panu, odmienią siłę, wezmą pióra jak orły, polecą, a nie utrudzą się, chodzić będą, a nie ustaną.
Nowa Biblia Gdańska
Ale odświeżają siłę ci, co ufają WIEKUISTEMU; wznawiają loty jak orły, biegają i się nie trudzą; idą naprzód i się nie nużą.
Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Ale ci, którzy oczekują PANA, nabiorą nowych sił; wzbiją się na skrzydłach jak orły, będą biec, a się nie zmęczą, będą chodzić, a nie ustaną.
Biblia Paulistów
lecz ci, którzy ufają PANU, odzyskają siłę, tak jak orłom odrastają utracone pióra. Biegną, lecz się nie męczą, idą, ale nie słabną.
Biblia Warszawsko-Praska
A tym, co ufają Panu, przybywa sił nowych i skrzydeł dostają jak orły. Biegną naprzód nie czując zmęczenia, poruszają się ciągle i nie są znużeni.
Biblia Poznańska
lecz ci, co Jahwe zaufali, nowych sił nabiorą, wzbiją się jak orły na skrzydłach! Biec będą, ale się nie zmęczą, pójdą, a nie ustaną!
Biblia Mesjańska
Lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają.
Biblia Nowego Świata
„ale ci, którzy pokładają nadzieję w Jehowie, odzyskają moc. Wzniosą się na skrzydłach jak orły. Będą biec, a się nie znużą; będą chodzić, a się nie zmęczą”
Biblia Lubelska
Ci zaś, co ufają w Jahwe, nabiorą siły, wzniosą skrzydła jak orły; pobiegną, nie męcząc się, i pójdą, nie ulegając znużeniu.
Biblia Pierwszego Kościoła
ci natomiast, którzy trwają przy Bogu, odzyskają siły, dostaną skrzydłą jak orły, biec będą bez znużenia, chodzić będą i nie odczują głodu.
Biblia Leopolity
Kthorzy mają nadzieję w Panie, zmienią moc, wezmą piora iako Orłowie, pobieżą, a będą się mordować, będą chodzić, a nie ustaną.
Clementine Vulgate
qui autem sperant in Domino mutabunt fortitudinem,assument pennas sicut aquil :current et non laborabunt,ambulabunt et non deficient.
Septuaginta
οἱ δὲ ὑπομένοντες τὸν θεὸν ἀλλάξουσιν ἰσχύν, πτεροφυήσουσιν ὡς ἀετοί, δραμοῦνται καὶ οὐ κοπιάσουσιν, βαδιοῦνται καὶ οὐ πεινάσουσιν.
oi dé ypoménontes tón theón alláxousin ischýn, pterofyísousin os aetoí, dramoúntai kaí ou kopiásousin, vadioúntai kaí ou peinásousin.
Większość przekładów nie zawiera odniesienia do nowości tej siły (tylko cztery mówią wprost o nowej sile, kilka innych można odczytać jako aluzję do niej, tam, gdzie jest mowa o odmienianiu, czy odświeżaniu siły. bo nie ma go również w Wulgacie i Septuagincie. Można mniemać, że jest ono obecne tylko w tych przekładach, które mocno się opierają na tekście hebrajskim. Niestety nie znam hebrajskiego, nie rozstrzygnę więc tej kwestii. Na tym etapie skłaniam się ku stwierdzeniu, że obie wersje są poprawne.