Ormianie na warszawskich Bielanach

Kontynuuję prezentowanie wschodnich Liturgij katolickich celebrowanych w polskich świątyniach rzymskokatolickich. Chcę w ten sposób podkreślić, różnobarwność, różnorodność i symfoniczność Kościoła. Dziś Msza ormiańska z pokamedulskiego kościoła na warszawskich Bielanach z lipca 2021. Ciekawe są zwłaszcza ujęcia kapłana od przodu, bo możemy zobaczyć gesty, których siedząc w nawie nie ujrzymy.

Król Nowego Izraela. Karta z dziejów mistyki wieku oświeconego – Józef Ujejski

Okładka książki Król Nowego Izraela. Karta z dziejów mistyki wieku oświeconego Józef Ujejski

Niemal stuletnia już biografia Tadeusza Grabianki, ekscentrycznego polskiego szlachcica z przełomu XVIII i XIX wieku, masona, mistyka, alchemika i samozwańczego Króla Nowego Izraela, który przez lat kilka z powodzeniem przewodził parachrześcijańskiej sekcie w Awinionie, miał też spore wpływy w rosyjskiej arystokracji, a dziś jest prawie zupełnie zapomniany. Zdołał wywrzeć pewien wpływ na rzeczywistość, można go uznać za prekursora towianizmu i mariawityzmu, jest też pierwowzorem głównego bohatera jednej z powieści Balzaca. Co ciekawe, oprócz mętów masońsko-alchemicznych i mesjanistycznych, można znaleźć u Grabianki elementy zdrowej mistyki. Prostował on na przykład pewne błędy Swedenborga, od którego zasadniczo czerpał. Warto więc wyciągnąć tę postać z mroków zapomnienia. Książka jest do poczytania za darmo tutaj.

Może też ktoś pokusiłby się o napisanie nowej biografii Grabianki, zdaje mi się, że dziś można już dotrzeć do źródeł, do których Ujejski nie dotarł, na przykład do roczników czasopisma rosyjskich grabiankistów.

Polska wikipedia a wybitni pisarze.

Niedawno polska wikipedia obchodziła dwudziestą rocznicę swojego istnienia. Przy tej okazji chwalono się, że jest ona na dziesiątym miejscu wśród wikipedyj świata pod względem ilości haseł. Nie jest to jednak sukces, raczej jest to przejaw kryzysu. Kiedyś była na miejscu piątym i zaczęła spadać. To dziesiąte miejsce to nie koniec spadku. Za parę lat będzie piętnaste, a może i dwudzieste. Już wyprzedzili nas i to dwukrotnie Szwedzi, których jest czterokrotnie mniej.

Jaka jest tego przyczyna? Szalejący na polskiej wikipedii delecjonizm, jakiego na innych edycjach nie ma. Ja widzę to szczególnie na przykładzie pisarzy. W polskiej wikipedii pisarz, który pisze sporo książek, są one wydawane i mają czytelników, nie jest encyklopedyczny i nie może mieć hasła. Encyklopedyczny staje się dopiero wtedy, gdy ma znaczące nagrody lub wyróżnienia. Rzecz znamienna, że w okresie istnienia polskiej wikipedii aż siedmiu literackich noblistów nie miało swoich haseł w momencie otrzymania nagrody. Byli to: V.S. Naipaul, Imre Kertész, J.M. Coetzee, Elfriede Jelinek, Orhan Pamuk, Jean-Marie Gustave Le Clezio, Louise Glück. Ostatni taki przypadek miał więc miejsce w 2020 roku. Z kolei w tym roku dotknęło to laureatów nagrody pokojowej. Maria Ressa i Dmitrij Muratow nie mieli haseł przed uhonorowaniem. Nie ma dotąd hasła na polskiej wiki najpopularniejsza współczesna pisarka niemiecka Nino Haratischwili.

Jeśli polska wikipedia ma uniknąć całkowitego uwiądu, musi się otworzyć na biogramy ludzi twórczych.

Lenin nie spadł z nieba

Dla tych, którzy uważają, że rewolucja bolszewicka to wyłącznie import z Niemiec i że bolszewizm nie wyrasta z rosyjskiej duszy: „Sobór bazylejski doprowadził do kompromisu z czeskimi husytami, wśród których wzięło górę umiarkowane skrzydło. Jednakże właśnie w tym czasie echa husytyzmu zaczęły się coraz głośniej odzywać w Polsce. Nie można tego przypisywać samym tylko wpływom uchodźców z Czech. Masowych i poważnych poruszeń nigdy znikąd się nie importuje, one wyrastają z miejscowego gruntu lub nie ma ich wcale.” Paweł Jasienica „Polska Jagiellonów”

Zawsze to będę podkreślał. Totalitarny komunizm rozwinął się w Rosji, bo pasował do tradycyj państwa rosyjskiego. Związek Sowiecki był kontynuacją caratu, a obecna Rosja jest jego kontynuacją. Ciągle spotykam się ze stwierdzeniem, że Rosjanie nie są odpowiedzialni za komunizm, bo Lenina zasponsorowały i podrzuciły do Rosji niemieckie służby specjalne. Jednocześnie ci sami ludzie obciążają cały naród niemiecki odpowiedzialnością za nazizm. Trudno im zaakceptować fakt, że tak jak szaleństwo nazizmu ogarnęło część narodu niemieckiego i ta część ponosi za to odpowiedzialność, tak też szaleństwo komunizmu ogarnęło część narodu rosyjskiego i ta część ponosi za to odpowiedzialność. Odpowiedzialność Rosjan za komunizm jest więc dokładnie taka sama jak Niemców za nazizm. To, że Lenin został zainstalowany przez Prusaków nie żadnego znaczenia. Poruszeń się nie importuje, jak pisał Jasienica.

Logo obecnego synodu a zagrożone symbole

Logo niedawno rozpoczętego synodu tak jest wyjaśniane na stronach Stolicy Apostolskiej: Wielkie, majestatyczne drzewo, pełne mądrości i światła, sięga nieba. Znak głębokiej żywotności i nadziei, który wyraża krzyż Chrystusa. Niesie Eucharystię, która świeci jak słońce. Poziome gałęzie, otwarte jak dłonie lub skrzydła, sugerują jednocześnie Ducha Świętego. Lud Boży nie jest statyczny: jest w ruchu, nawiązując bezpośrednio do etymologii słowa synod, które oznacza „idąc razem”. Ludzi łączy ta sama wspólna dynamika, którą tchnie w nich to Drzewo Życia, od którego rozpoczynają swoją wędrówkę. Te 15 sylwetek podsumowuje całe nasze człowieczeństwo w różnorodności sytuacji życiowych pokoleń i początków. Ten aspekt jest wzmocniony mnogością jasnych kolorów, które same w sobie są oznakami radości. Nie ma hierarchii między tymi ludźmi, którzy są wszyscy na tej samej stopie: młodzi, starzy, mężczyźni, kobiety, nastolatki, dzieci, świeccy, zakonnicy, rodzice, pary, single; biskup i zakonnica nie są przed nimi, ale pośród nich. Zupełnie naturalnie dzieci i młodzież rozpoczynają swój spacer, nawiązując do tych słów Jezusa z Ewangelii: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, bo zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i uczonymi i objawiłeś je małym dzieciom” (Mt 11,25) Pozioma linia bazowa: „Dla Kościoła synodalnego: komunia, uczestnictwo i misja” biegnie od lewej do prawej w kierunku tego marszu, podkreślając go i wzmacniając, by zakończyć się tytułem „Synod 2021 – 2023”, szczytem, ​​który łączy całość.

Każdy, kto jest zakorzeniony w myśleniu symbolicznym, mniej więcej tak to rozumie. Mniej więcej, bo w symbolach to właśnie jest piękne, że są one wieloznaczne i można je różnie odczytywać. Mają wielkie bogactwo znaczeń, które może i powinno prowadzić do głębokiej medytacji, a w konsekwencji do lepszego poznania Boga. Niektórzy więc nie odczytają powyższych znaczeń, niektórzy odczytają jeszcze inne, niewymienione powyżej. Na przykład Drzewo Żywota to nie tylko Krzyż Chrystusowy, ale i sam Jezus Chrystus. Ja skrótowo odczytuję znaczenie tego loga tak: Różnorodny w swoim składzie Kościół jest stale oświecany i chroniony przez Jezusa Chrystusa.

Jest jednak wielu katolików, których to logo niepokoi. Są to oczywiście katolicy, którzy nie myślą symbolicznie. Pytają się na przykład, dlaczego stylizowane drzewo, a nie po prostu Krzyż (krzyż do jakiego przywykliśmy – film poniżej)? Zamiast wieloznacznego symbolu woleliby mieć znak jednoznaczny. Wielokrotnie spotykam się w swoim głoszeniu myślenia symbolicznego z opiniami, że powinniśmy jako katolicy posługiwać się wyłącznie symbolami jednoznacznymi. No cóż, ilekroć słyszę o symbolach jednoznacznych, kojarzy mi się ten cytat: –Babko, znajdzie się tu w chacie ukrop? Ukrop, pytam, znajdzie się?
Siedząca przy przypiecku staruszka, matka bartnika, podniosła głowę znad cerowanej skarpety.
– Znajdzie, gołąbeczku, znajdzie – zamamlała. – Ino, że wystudzony. Jednoznaczny symbol jest jak wystudzony ukrop. Innym zarzutem wobec tego loga jest to, że biskup idzie z tyłu, jak w procesji liturgicznej, a nie prowadzi tej grupy. Otóż słusznie, że tej grupy nie prowadzi biskup, bo tę grupę prowadzi osobiście Jezus Chrystus. Z góry.

Z tymi i innymi zarzutami można się zapoznać na poniższym filmie:

Sezon burz – Andrzej Sapkowski

Okładka książki Sezon burz Andrzej Sapkowski

Kolejny epizod odświeżania sobie książek o wiedźminie. Tę akurat czytałem dopiero drugi, czy trzeci raz, bo jest stosunkowo świeża. Powieść wciśnięta chronologicznie między opowiadania, zszywa niektóre rozdarcia fabularne wcześniejszych książek, a jednocześnie tworzy nowe. Nie będę pisał, jakie zszywa, a jakie tworzy, bo nie chcę ujawniać fabuły. Moim zdaniem książka bardzo obra, szkoda, że nie powstało takich więcej.

45/52/202

* * * * *

Piosenki o winie – Вино пијам, ем ракија

Czwarta i ostatnia bałkańska piosenka w mojej serii piosenek o winie to macedoński utwór Вино пијам, ем ракија. W ostatnich dwóch piosenkach wrócę do polski i jej bliskich okolic.

ski

Вино пијам, ем ракија,
коња јавам аџамија.

Коњ ме шета горе, доле,
горе, доле низ тоа поле.

Ме одведе в’ ладна меана,
у меана до три моми.

Прва точи, другата носи,
а третата мене ме гледа.

Па ја качив на коњчето,
ја однесов право дома.

Kompletnie zbędny przekład w roli tegorocznej piosenki halloweenowej

Od bodaj dekady piszę co roku piosenkę na Halloween. W tym roku termin już się zbliża, a ja nie mam żadnego pomysłu. Z drugiej strony od kilku miesięcy chodził mi po głowie przekład „Komety” Nohavicy. Przekład kompletnie niepotrzebny, wszak była już co najmniej siedmiokrotnie przekładana przez innych tłumaczy. A jednak myślę, że paradoksalnie i niepotrzebne rzeczy robić czasami warto. Dlatego postanowiłem dokonać tego przekładu i uznać go tegoroczną piosenkę halloweenową. Pasuje, bo mówi o życiu, śmierci i świetle, a to są wiodące tematy Halloween.

Ujrzałem kometę, obłokiem płynęła
Chciałem jej zaśpiewać, ale mi zniknęła
Zniknęła, widziałem ją tylko przez moment
Zostało mi po niej kilka żółtych monet
Monety ukryłem do gliny pod dębem
Gdy znowu przyleci, mnie już tu nie będzie
Mnie już tu nie będzie, na wietrze jam plewa
Ujrzałem kometę, Chciałem jej zaśpiewać

O wodzie, o trawie, o lesie
O śmierci, z którą pogodzić nie da się
O miłości, o zdradzie, o świecie
I o wszystkich, którzy żyli na tejże planecie

A na gwiezdnym dworcu ruch wagonów żwawy
Pan Kepler rozpisał niebieskie ustawy
Tak szukał, aż znalazł w uczonych lunecie
Ten sekret, który wciąż dźwigamy po świecie
Wielka tajemnica odwieczna przyrody
Że tylko z człowieka człowiek się narodzi
Korzeń się z gałęźmi w jedno drzewo łączy
Krew naszych nadziei po wszechświecie krąży

Ujrzałem kometę, była jak relijef
Spod ręki artysty, który już nie żyje
Wspiąłem się do nieba, dosięgnąć jej chciałem
Marność mnie rozdziała z mej odzieży całej
Jak rzeźba Dawida w świetlistym marmurze
Stałem i patrzyłem, patrzyłem ku górze
Gdy znowu przyleci, na wietrze jam plewa
Mnie już tu nie będzie, lecz inny zaśpiewa:

O wodzie, o trawie, o lesie
O śmierci, z którą pogodzić nie da się
O miłości, o zdradzie, o świecie
I o wszystkich, którzy żyli na tejże pla
necie

Dusza świata – Frédéric Lenoir

Okładka książki Dusza świata Frédéric Lenoir

Coś pomiędzy Paolo Coelho a Aldousem Huxleyem. Apokaliptyczny perennializm. Warto przeczytać, bo zawiera wiele mądrych rzeczy, ale trzeba zachować dystans. Miejscami jest chyba zbyt dosłowna. Wymienieni wyżej autorzy, a także Hesse i Schmitt są w tej materii znacznie subtelniejsi. Swoją drogą to już trzeci lub czwarty żyjący pisarz francuski, którego regularnie czytam. Literatura francuska jest chyba obecnie najbardziej żywotną spośród literatur europejskich.

44/52

* * * *

Piosenki o winie – Crno vino, crne oči

Gdy zacząłem przygotowywać wpis o serbskiej piosence Crno vino, crne oči. Najpopularniejsza jest ta, spopularyzowana przez Tomę Zdravkovića:

Daj mi da pijem, nocas tugo
ne pitaj gde sam, i s kim bio
nalij mi samo crnog vina
odavno nisam pijan bio

Ref.
Crno vino crne oci
sve je crno oko mene
tek ponekad njene oci
u plamenu zatrepere

Oprosti tugo same teku
te suze sto sam dugo krio
ne pitaj sta se sa mnom zbilo
ne pitaj s kim sam nocas bio

Najpopularniejsza, ale nie jedyna. Oto chorwacka wersja Ivany Kovac:

Danas nisam niti sjena
A nekada sretna žena
Radovala se životu
A kad suze, boli krenu
Slomile bi svaku ženu
A di neće mene sirotu

Kako ljudi ruke dignu
Kada nevolje te stignu
Ko da život prestaje
Prijateljice mi noći
Neće san na moje oči
A zorom sve isto ostaje

REF.
Crno vino, crne oči
ubit će me ove noći.
Moja ljubav slomljena
Što ću, majko, kad ga volim
iako je duša nevjerna.

I na koniec Jasna Zlokic, również Chorwatka:

Ne trazite to od mene
da ga ikad zaboravim
neka barem uspomene
ostanu mi kad ostarim

Voljela sam, al’ ne zalim
jos u meni vatre plamte
tuga dodje, tuga prodje
ljubavi se samo pamte

I opet bi srce dala
makar sutra zaplakala

Ref.
Crno vino, crne oci
a nad nama mjesecina
zaboravit necu moci
i da zivim sto godina

Crno vino, crne oci
takve vise ne postoje
zaboravit necu moci
jer si dusa duse moje

Ne pitajte sto me boli
sto mi nocas dusu slama
pustite me, ja vas molim
za suze sam kriva sama

I opet bi srce dala
makar sutra zaplakala

Ref. 2x

Ta ostatnia wersja najbardziej mi się podoba

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij