Mistyczny komentarz do pierwszych rozdziałów Apokalipsy. Jedna z nielicznych książek dostrzegających fakt, że Apokalipsa jest przede wszystkim księgą mistyczną, a nie tylko eschatologiczną. Skupia się na pojęciu żarliwości, co może być bardzo pomocne w rozwoju duchowym czytających ją. Ciekawa jest wzmianka o mistyce tronu, w czym uważny czytelnik dostrzeże analogie z mistycyzmemżydowskim. Niestety, w książce są też elementty nieortodoksyjne, np. imiona apokryficznych archaniołów. ogólnie, dobry przyczynek, ale daleko do wyczerpania tematu.
Galeria obrazów w latarni StiloGaleria w latarni Stilo
Kontynuuję opisywanie swoich etnologicznych obserwacyj dokonanych w czasie letnich wakacyj 2021. Jednym z zaobserwowanych przeze mnie zjawisk, było funkcjonowanie galeryj obrazów wwieżach widokowych, a właściwie w obiektach pełniących obecnie funkcję wież widokowych, bowiem o ile wieża Kaszubskie Oko została zbudowana jako wieża widokowa, to latarnia morska Stilo pierwotnie pełniła inną rolę. Dlaczego w takich obiektach umieszcza się galerie sztuki? Pewności nie mam, ale mam hipotezę. Przypuszczam, że doświadczenie wysokości, doświadczenie w pewnym sensie graniczne, wyzwalając endorfiny poprawia recepcję sztuki i u niektórych zwiększa skłonność do zakupu jej dzieł. Myślę, że to działa i dlatego jest powtarzane.
Esej Huxleya będący komentarzem ddo jego wcześniejszej powieści. Ukazuje, jak łatwo jest przewidywać przyszłość i jak trudno ją przewidywać trafnie, nawet takiemu Geniuszowi jak Huxley. Chyba zanadto przestraszył się przeludnienia Ziemi. Warto zwrócić uwagę na krytyczny stosunek autora do „Roko 1984” Orwella. Liczni apokaliptycy wymieniają te książki jenym tchem, sugerując, że „plandemia” prowadzi to ich realizacji. Tymczasem są to wizje przeciwstwane i nie dają się zrealizować jednocześnie.
To jest powieść o duchach. Inna jednak od większości powieści o duchach, bo napisana z punktu widzenia duchów. Narratorem pierwszoosobowym jest duch, większość postaci to duchy, żywi ludzie pojawiają się epizodycznie, w tle, zresztą z czasem wszyscy też stają się duchami i na koniec są już same duchy. Ale nie o przygodach duchów jest to książka, a o procesie oczyszczania ludzkiej duszy po śmierci, a więc o czyśćcu, czy jak kto woli o mytarstwach. Dlatego jest to powieść religijna, choć wprost o Bogu nie mówi.
Od lat jestem aktywny w internecie. Od 2002 roku aktywnie komentuję na forum portalu gazeta.pl, od 2006 roku prowadzę blogi, od 2010 mam kanał na YouTube, a w ostatnich latach aktywizuję swoje działania na Facebooku. W roku 2018 postanowiłem wszystko usystematyzować i skoordynować. Dlatego wyznaczyłem sobie cztery cele, które odtąd co roku podsumowuję i modyfikuję.
1.Moje blogi. Najważniejszym moim blogiem jest, podobnie jak od lat, Kultura Okiem Svetomira. W roku 2018 wróciłem do pisania co najmniej dwa razy w tygodniu (z małymi wyjątkami), z tym że teksty są znacznie krótsze niż kiedyś. Połowa tekstów jest o literaturze, są to omówienia książek czytanych w ramach facebookowego wyzwania Przeczytam 52 książki w danym roku. Gdyby ktoś chciał mi przysłać jakieś książki do recenzji, to chętnie przyjmę i zrecenzuję. Pozostałe teksty dotyczą różnych innych dziedzin kultury. Moim zamiarem na 2018 rok było wprowadzenie bloga do pierwszej setki rankingu blox.pl i udało się to zrealizować z naddatkiem. Blog był w pierwszej setce przez większość roku, najwyżej uplasował się na 43. miejscu. Dlatego na rok kolejny podniosłem poprzeczkę. Chciałem choć raz wejść do trzydziestki, a z setki przez cały rok nie wypaść. Obydwa cele udało się zrealizować do kwietnia, ale z końcem tego miesiąca zamknięto Bloksa. Musiałem przenieść się na WordPressa i walkę o pozycję mojego bloga zacząć od nowa. W 2019 miałem 4979 wyświetleń. Planem na 2020 było 10 000 wyświetleń. Zrealizowałem 16760 wyświetleń. Planem na 2021 było 15 000 wyświetleń. Zrealizowano 48 934. Planem na 2022 jest 20 000 wyświetleń.
Mam też plan dla swojego drugiego bloga. Rok Boży miał w 2019 roku 272 wyświetlenia. Celem na 2020 było 600 wyświetleń. Zrealizowano 1921 wyświetleń. Celem na 2021 było 1200 wyświetleń. Zrealizowano 2786 wyświetleń. Celem na 2022 jest 2400 wyświetleń. Plany obydwu blogów na 2021 zostały zrealizowane z nawiązką. Oby tak było i w roku przyszłym.
2. Mój kanał na Youtubie ma trzy główne tematy: liturgia, folklor i przyroda. Mogą dojść nowe tematy, ale nie jest to pewne. Planowałem wrzucić w 2018 roku kilkadziesiąt filmów, a celem moim było osiągnięcie poziomu 100 subskrypcji. Zadania nie udało się wykonać, choć postęp był. Na koniec roku było 88 subskrypcji, więc cel na przyszły rok pozostał ten sam, czyli setka. W roku 2019 udało się ja przekroczyć. Na koniec roku było 116 subskrypcji. Celem na 2020 było 150. Na koniec roku osiągnięto 141, a więc nie udało się planu zrealizować. Cel 150 subskrypcyj został więc przeniesiony na kolejny rok. Rok 2021 został zakończony z wynikiem 266 subskrypcji, co oznacza, że cel zrealizowano z dużą nawiązką. Cel na 2022 ustalam na 300 subskrypcji. Większość filmów jest udostępniana na FB, niektóre zaś są omawiane i wklejane na blogu.
3.Grupa udostępniania ankiet naukowych na Facebooku jest pomyślana jako pomoc dla studentów i uczniów, którzy nie mają gdzie szukać respondentów do swoich ankiet. Zachęcam do wstępowania do grupy. Żeby była naprawdę sprawna, potrzeba kilku tysięcy członków, ale wiem, ze to nierealne w bliskim czasie. Dlatego cel na rok 2018 określiłem na 300 członków. Został on zrealizowany, dlatego na rok kolejny podniosłem go do poziomu 400. Ten też został zrealizowany ze sporym naddatkiem. Na koniec roku grupa liczyła 468 członków. Celem na 2020 było 500 członków. Zrealizowano 843 członków. Plan na rok kolejny to 900 członków. Na koniec roku jest 1331 członków. Cel na 2022ustalam na 1400 członków. To nie jest wygórowany cel, dlatego zachęcam czytelników do pomocy młodym ludziom.
4.Strona Refleksje o postępie – antologia na Facebooku powstała jako reakcja na agresję pewnego postępowca pod moimi wypowiedziami. Służy ona krytyce niemądrego postępu (nie jakiegokolwiek postępu). W dalekiej przyszłości antologia może przybrać formę książkową. Zamierzałem w roku 2018 dorzucić kilkadziesiąt cytatów i tak uczyniłem. Proszę o nadsyłanie pomysłów i lajkowanie strony. Celem na rok 2018 było 100 obserwujących. Nie zostało to osiągnięte, dlatego na rok kolejny też celem było 100 obserwujących, ale z pewną modyfikacją.
Założyłem mianowicie drugą grupę facebookową, poświęcona wspomnianym wyżej blogom okresowym. Od kilku lat prowadziłem trzy blogi poświęcone kolejnym okresom Roku Liturgicznego: „Prawdziwe Boże Narodzenie”, „Prawdziwy Wielki Post” i „Prawdziwa Wielka Noc”. Po przeprowadzce na wordpressa, zastąpiłem je blogiem Rok Boży. W 2018 roku postanowiłem treść tych blogów udostępnić także na Facebooku, dlatego powołałem do życia stronę „Rok Boży”. W przyszłości chciałbym, aby na tej stronie pojawiały się także materiały innych autorów. Dlatego równolegle założyłem grupę „Katolicy rozmaici – bez polityki„, na którą proszę wrzucać propozycje treści dla strony. Docelowo grupa ta ma także służyć dyskusjom na wszystkie tematy dotyczące religii katolickiej. Z kolei w roku 2020 założyłem stronę „Kultura masek tekstylnych” poświęconą moim antropologicznym badaniom nad kulturowymi aspektami pandemii.
Dlatego te sto obserwujących było na 2019 rok celem wspólnym dla obydwu stron. Cel uznaję za zrealizowany, gdy ten poziom osiągnie którakolwiek z nich. Na początku 2019 Refleksje miały 37 obserwujących a Rok Boży 33. Cel został zrealizowany. Na koniec roku Rok miał 100 obserwujących a Refleksje 35. Celem na 202o było 150 dla Roku, i 50 dla Refleksyj. Osiągnięto 140 dla RB, 37 dla RoP i 36 dla KMT. Cel nie został zrealizowany. Cel na rok 2021 wynosił 250 łącznie. Cel został zrealizowany z łączną liczbą 262 obserwujących (178+45+39). Cel na 2022 to 300 obserwujących łącznie. Obecnie jest 213, więc z realizacją nie powinno być problemów.
5. Przez cztery lata utrzymywałem cztery cele, przyszedł czas na dodanie piątego. Od kilku lat edytuję Mapy Google, aktualnie jestem Lokalnym Przewodnikiem na siódmym stopniu. Ósmy mam szansę osiągnąć najwcześniej w 2023, a na razie walczę o odznakę recenzenta. Potrzebuję 50 polubień moich opinii, a mam 33, proszę więc o polubienia.
W 2020 tylko połowa celów została zrealizowana, w 2021 wszystkie. Mam nadzieję, że w roku kolejnym uda się zrealizować wszystkie cele . Dziękuję za uwagę i zapraszam do współpracy – czytania, oglądania, subskrybowania i lajkowania.
Co roku, od lat kilku, wrzucam na fejsa starego mema o czekanach od patriarchów. W tym roku doczekałem się pod nim komentarza: „Od tych w stopniu oficerskim KGB też?”. Odpowiadziałęm fraszką, przerobioną za znanej piosenki Arki Noego.
Taki duży, taki mały może czekan dać I zielony, i czerwony może czekan dać I z KGB i z CIA może czekan dać I pułkownik i generał może czekan dać
W grudniu 2021 Netflix zaprezentował nowy polski świąteczny film familijny zatytułowany Dawid i elfy. Film przez kilka grudniowych tygodni utrzymuje się w ścisłej czołówce najchętniej oglądanych produkcyj na platformie nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Nie dziwię sie, bo to dobry film. Wpisuje się w amerykański format Mitu Świeckiego Mikołaja, jednak format ten uzupełniony jest licznymi elementami polskiej tradycji bożonarodzeniowej i to religijnej. Są tu obecne: kolędy (kilka), wieczerza wigilijna, opłatek, pasterka, jasełka i kolędowanie z turoniem. Jest to więc kolejna udana polska produkcja Netflixa. Można powiedzieć, że platforma ta robi więcej la promocji polskiej kultury niż wszystkie agendy rządowe razem wzięte. A w tym akurat filmie przy okazji rzuca w świat odrobinę Światła Chrystusowego, którego ten świat bardzo potrzebuje.
Tę książkę czytałem pierwszy raz pod koniec podstawówki. Wypożyczyłem ją jako książkę podróżniczą, a okazała się erotyczno-polityczną. Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że autor jest światowej sławy sportowcem i synem słynnego polskiego artysty osiadłego na wyspach brytyjskich. Z opisu w książce znałem go tylko jako dziennikarza BBC. Teraz postanowiłem do książki wrócić. Myślę, że władze PRLu zgodziły się na jej wydanie, ze względu na poparcie jakie Topolski w niej wyrażał dla prosowieckich reżimów w Afryce.
Druga powieść o Śląsku przeczytana przeze mnie tego roku. Pierwszą był Hajmat, niedługo po jej napisaniu zmarłego Dariusza Dyrdy. Książki te są podobne, bo mówią o Śląsku na przestrzeni ostatniego stulecia, przez pryzmat życia głównego bohatera. Różnią się podejściem narodowym Hajmat został napisany z punktu widzenia śląskiego nacjonalisty, Mecyje z pozycji Ślązaka-Polaka. Różnią się też objętością. Hajmat jest książką zwięzłą, a Mecyje są cegłą. Dygresji o polityce, kulturze, gospodarce, etc. jest tu tyle, że właściwie jest to powieścioesej. Tym bardziej, że jest tu bardzo mało dialogów. A niestety powieścioeseje nie zawsze wychodzą nawet wybitnym powieściopisarzom jak Brzezińska. Jedynie wybitni eseiści jak Huxley, czy Hen potrafią je udźwignąć. Kapłanek nie do końca to udźwignął. Książkę ratują anegdoty.