Kultura masek tekstylnych – Sav Liotta

Nie wiem, czy to poważny projekt komercyjny, czy może tylko żart, ale bardzo ciekawe maski pojawiły się na fejsbukowym profilu niejakiej Sav Liotta. Maski tego typu, o niewątpliwie ozdobnym, dekoracyjnym, a nie użytkowym charakterze bardzo dobrze wpisują mi się w rolę wstępu do kolejnego wpisu, w którym zacznę tropić literackie wątki maskowe.

Ani słowa prawdy – Jacek Piekara

Arivalda lubię od zawsze, to jest od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, kiedy opowiadania z tego cyklu zaczęły się ukazywać w Feniksie. Bardzo żałuję, że Piekara porzucił tego maga (jak zresztą i inne fajne serie) na rzecz cyklu inkwizytorskiego.

Omawiana dziś książka to kompletny jak na razie, choć ewidentnie niedokończony zbiór opowiadań z życia nietypowego czarodzieja. Jest tu trochę niekonsekwencyj, parę wątków się urywa bez wyjaśnienia (szczególnie pod koniec książki), czytelnik musi się pewnych rzeczy domyślać, ale niektórych domyślić się nie ma jak. Liczę, że mimo wszystko Piekara do Arivalda wróci (choć przerwa jest już bardzo długa) i jakoś całość domknie.

16/52

* * * * *

Mandragora – Dorota Stasikowska-Woźniak

Powieść ezoteryczna. Choć w sumie chrześcijaństwu życzliwa, tyle że mistycznemu.Tajne organizacje. Niejawne wpływy. Koncepcja żeńskiej boskości. Sugestie dotyczące rzeczywistych osób. Plątanie tropów. Ciekawe rozważania metafizyczne. Nietrafne (niestety) prognozy polityczne. W sumie warte przeczytania, pobudza do myślenia, ale świata nie zmieni. Na pewno warto po nią sięgnąć, gdy się myśli o duchowości nieautorytarnej. Może z kolei znudzić ateistów i zgorszyć fundamentalistów.

15/52

* * * * *

Kultura masek tekstylnych – przezroczyste maski z Sącza

O tych maseczkach przeczytałem już dość dawno – 24 maja pisał o tym „Dobry Tygodnik Sądecki”. Nie byłem jednak przekonany, czy mieszczą się one w kategorii „masek tekstylnych”. Po przemyśleniu uznałem jednak, że warto temat potraktować szeroko. I dlatego w końcu zamieszczam o tym wzmiankę.

W odróżnieniu od poprzednio omawianych masek, ta jest tylko częściowo tekstylna nie zawiera też żadnej symboliki. Omawiałem już jednak takie maski, które nie nosząc ewidentnej symboliki, niosą jedna jakąś treść. W przypadku tych masek jest podobnie. Tu tą treścią może być zamanifestowanie niechęci do zakrywania twarzy. Jak możemy przeczytać we wspomnianym czasopiśmie: Jako, że tylko znajdujący się na wysokości nosa pasek uszyty został z filcu, a pozostała część maseczki jest przezroczysta, spotkani na ulicy, czy w sklepie znajomi wreszcie rozpoznają nas bez problemu. Ich ideą jest więc ich funkcjonalność.

Główna jednak zaletą tej maseczki ma być łatwość oddychania podczas jej noszenia. Wynika ona z tego, że produkt ten jest swego rodzaju hybrydą klasycznej maseczki i przyłbicy. Od tych drugich różni się tym, ze jest mniejsza, lżejsza i znacznie tańsza. Jest też zresztą alternatywnie nazywana „małą przyłbicą” (mini shield). Maski produkuje firma Vitberg.

Kultura masek tekstylnych – żółte maseczki Szymona Hołowni

Mamy kampanię wyborczą. Trudno, by nie odbiła się ona na kulturze masek tekstylnych. Odbija się. Żółte maseczki tekstylne wyróżniają wyborców Szymona Hołowni, przynajmniej tych najaktywniejszych.

MMiał to być początek miniserii tekstów o maskach wyborczych, ale niestety inni kandydaci nie wykorzystuwali masek jako elementu kampanii.

Zagrożone symbole – Krzyż egipski Ankh

O Krzyżu egipskim tropiciele zagrożeń duchowych piszą tak:

KRZYŻ Z KOKARDKĄ (ANKH / ONK). Symbol pogardy dziewictwa i symbol możliwości wyboru partnera według osobistego uznania. Jest to zwrot do starożytnego pogaństwa, w którym praktykowano rytualne hulanki, orgie itp. Amulet ten z racji swojego kształtu bywa mylony z krzyżem, znakiem zbawczej Męki Jezusa Chrystusa. Tymczasem znak ankh wywodzi się ze starożytnej kultury egipskiej, gdzie jako hieroglif oznaczał życie, płodność i reinkarnacje. Symbolizuje on egipskiego boga Ra, który to bóg wymagał adoracji w postaci orgii seksualnych. Ściśle związany z kultem płodności – znak zwany jest także „krzyżem życia”. Hieroglif ten jest bardzo różnie interpretowany. Jako agc, crux ansata oznaczał zapłodnienie przez Słońce. Linia pozioma z pętlą oznacza wschodzące Słońce, pionowa zaś jest jego promieniem. Inna interpretacja wskazuje na dwa pierwiastki: męski (linia pionowa – symbol falliczny) i żeński (część ankh – symbol kobiecych narządów rodnych). Połączenie tych dwóch pierwiastków w ankh jest źródłem życia. Dzisiaj także tłumaczy się ten symbol regeneracją życia poprzez narodziny i reinkarnację. Funkcjonuje jako symbol rozwiązłości seksualnej i pogardy dziewictwem. W ostatnich czasach stał się talizmanem niektórych grup zajmujących się okultyzmem i wiedzą tajemną, dla których symbolizuje rozwiązłość seksualną. Rozpowszechniony jest przez karty Tarota, malowidła na ścianach piramid i mumii. W muzyce rockowej występuje na okładkach płyt, jak również jest noszony przez nieświadomych chrześcijan jako ozdoba w formie wisiorka lub pierścionka.

A jednak….

Podobnie jak wiele innych atakowanych znaków, krzyż Ankh jest starym i ważnym symbolem chrześcijańskim. Dotąd jest często używany przez Koptów (choć tropiciele usiłują wykazać, że wcale nie, ale robią to bardzo nieporadnie).

Tu z konstantynopolitańskiego Kościoła Hagia Eirene:

Tu typowo koptyjskie ujęcie z czasów starożytnych:

egypt christrianity

Nieco późniejsze (VI – VII wiek):

I współczesne ze strony AMCOPTIC:

I jeszcze koptyjska ikona wyraźnie nawiązująca do tego krzyża:

Cytowana już przeze mnie wielokrotnie siostra Dorothea Forstner pisze o tym symbolu tak: Krzyż z z uchwytem (αγχ, crux ansata), nazywany błędnie też kluczem Nilu, oznacza – jako hieroglif egipski – życie albo zapłodnienie przez słońce. Linia pozioma z pętlą oznacza wschodzące słońce, pionowa- promień słońca. Na grobach Koptów (chrześcijańscy potomkowie Egipcjan) często ryto ten znak, będący w tym przypadku symbolem krzyża. Był to więc u starożytnych Egipcjan symbol solarny. Jako taki był szczególnie podatny na chrystianizację, wszak Chrystus jest dla nas z wysoka wschodzącym Słońcem. (Łk 1, 78)

Jak podaje największa internetowa Encyklopedia Historii Starożytnej: Gdy chrześcijaństwo zyskało szerszą akceptację w IV wieku n.e., wiele symboli starej religii popadło w niełaskę i zostało zakazanych lub po prostu o nich zapomniano. Symbol djed, tak blisko związany z Ozyrysem, był jednym z nich, ale ankh nadal był używany. Znawca tematu Jack Tresidder pisze o ankh:Jego kształt był różnie rozumiany jako wschodzące słońce na horyzoncie, związek mężczyzn i kobiet lub innych przeciwieństw, a także jako klucz do ezoterycznej wiedzy i zaświatów, świata ducha. Egipski Kościół koptyjski przejął ankh jako formę chrześcijańskiego krzyża, symbolizującego życie wieczne w Chrystusie „. Podczas gdy inne ślady dawnej religii zaniknęły, ankh przyjął nową rolę, zachowując swój stary sens symbolu życia i obietnicy życia wiecznego. Adele Nozedar komentuje to tak: „Potężne symbole często przenikają do innych kultur pomimo ich pochodzenia, a ankh nie jest wyjątkiem. Ponieważ symbolizuje nieśmiertelność i wszechświat, został zapożyczony przez koptyjskich chrześcijan z IV wieku, którzy używali go jako symbolu podkreślającego przesłanie Chrystusa, że ​​po śmierci jest życie wieczne ”. Z kolei w internetowym słowniku symboli Symbol Dictionary możemy przeczytać: Oryginalny Krzyż Koptyjski pochodzi od egipskiego Ankh i jest używany przez chrześcijan w Egipcie.(…) Ankh pojawia się często w egipskich pismach o odrodzeniu, a symbolika ta została przyjęta przez koptyjskich chrześcijan oraz sekty gnostyckie, aby symbolizować zmartwychwstanie Chrystusa i niebiańskie małżeństwo. Ankh był też pierwowzorem krzyża znanego jako krzyż „łaciński”. Jest o tym wzmianka również w cytowanej wyżej encyklopedii: Ankh jako symbol życia wiecznego ostatecznie stracił pętlę na szczycie, aby stać się chrześcijańskim krzyżem, który, podobnie jak starożytny ankh, jest noszony przez wierzących w Jezusa Chrystusa w dniu dzisiejszym z tego samego powodu: utożsamiania się ze swoim Bogiem i wszystkimi Bożymi obietnicami.

Trzeba przyznać, że chrześcijańskie krzyże ANKH mają zazwyczaj schrystianizowaną formę – w okręgu jest umieszczony krzyż równoramienny, monogram Chrystusowy, wizerunek Pelikana lub kwiat lotosu (też symbol staroegipski). We wszystkich też chrześcijańskich przedstawieniach tego krzyża pętla jest okrągła, a nie spłaszczona jak w wersji staroegipskiej. W zbiorze symboli księdza Wacława Piszczka CM jako chrześcijański widnieje wersja z pustą okrągłą pętlą. Mimo tych zmian jest wyraźna ciągłość między wersją staroegipską, a chrześcijańską zarówno na płaszczyźnie graficznej, jak i symbolicznej. Chrześcijańska forma krzyża ankh niewątpliwie symbolizuje życie wieczne w Chrystusie, a nie jakieś dawno przebrzmiałe wartości pogańskie.

(teksty angielskie w tłumaczeniu autora bloga)

Modlitwa Jezusowa – Szymon Hiżycki OSB

Skoro to bardzo krótkie wprowadzenie, to i recenzja będzie bardzo krótka. To obecnie najlepsza na polskim rynku książeczka dla początkujących w Modlitwie Jezusowej. Może też być bardzo pożyteczna dla praktykujących ją od dawna, co mogę ocenić po sobie. Zresztą praktykujący od dawna też są początkujący, bo w tej formie modlitwy zawsze się jest początkującym

14/52

* * * * *

Komu i po co całował nogi papież Franciszek?

Ponad rok temu, w kwietniu 2019 roku papież Franciszek ucałował stopy kilku przywódcom Sudanu Południowego, którzy przebywali w Watykanie. Zdjęcia i filmy z tego wydarzenia dotąd oburzają wielu gorliwych katolików i co jakiś czas przetaczają się przez katolickie strony i grupy w mediach społecznościowych. Zobaczmy, czy jest się czym oburzać.

Kim są ci, którym papież ucałował stopy? To prezydent Sudanu Południowego Salva Kiir Mayardit oraz wiceprezydenci tego kraju pierwszy wiceprezydent Riek Machar i czwarta wiceprezydent Rebecca Nyandeng Garang. Pierwszy z nich jest katolikiem, pozostała dwójka to protestanci (prezbiterianin i anglikanka). W Watykanie przebywali, w towarzystwie południowosudańskich przywódców kościelnych, na rekolekcjach wielkopostnych zorganizowanych wspólnie przez papieża Franciszka i brytyjskich liderów protestanckich. Rekolekcje były prowadzone przez afrykańskich duchownych katolickich: arcybiskupa Gulu (Uganda) Johna Baptistę Odamę i jezuitę Agbonkhianmeghe Orobatora.

Ucałowanie nóg zwaśnionym przywódcom chrześcijańskiego kraju jest ewidentnym nawiązaniem do obmycia nóg apostołom przez Chrystusa. W chrześcijańskich krajach nie tylko duchowni, ale także przywódcy świeccy mają udział w obowiązkach apostolskich, co ostatnio, choć dość niefortunnie, przypomniał biskup Antoni Długosz. papież Franciszek tym szokującym gestem chciał skłonić południowosudańskich polityków do zgody, koniecznej wobec ciągłego zagrożenia ze strony muzułmańskiej północy.

Oburzać się więc nie ma czym. Raczej należy papieża za ten gest podziwiać.

Philipp Vandenberg – Neron

To jest zupełnie inna książka niż „Neron” Krawczuka. Może dlatego, że Vandenberg jest dwie dekady młodsze, może dlatego, że (choć urodzony we Wrocławiu) dorastał w innym kraju, studiował na innej uczelni, przyswajał inne lektury, ma inny styl.

Dużo więcej uwagi w tej książce poświęcono historii życia codziennego. Nie dziwi to, bo na zachodzie od dawna zwracano na ten aspekt uwagę, a w Polsce robi się to dopiero od niedawna. Bardziej znamienne jest co innego. Vandenberg wyraźnie dystansuje się od krytycznych w stosunku do Nerona relacyj Swetoniusza, Tacyta i Kasjusza.

W konsekwencji lansuje on tezę, że Neron nie był szaleńcem, okrutnikiem, ani tyranem, że wszystkie wyroki śmierci, które ten cesarz wydał były uzasadnione. Jednym słowem, próbuje przedstawić Nerona pozytywnie. Ciekawe to, ale mało przekonujące.

13/52

* * * *

Kultura masek tekstylnych – maski i kominy sportowe Power Canvas

Już w dwóch ostatnich wpisach przesunąłem się od masek typowo symbolicznych, tożsamościowych, niosących jakąś treść ideową w kierunku masek typowo funkcjonalnych. Podobnie będzie dzisiaj. Dziś przedstawiam maski i kominy sportowe ze sklepu Power Cansas. Funkcjonalność funkcjonalnością, ale pewną treść symboliczną, choć ukrytą, te maski i kominy jednak niosą, podobnie zresztą jak te omówione w dwóch poprzednich wpisach. O ile w przypadku Shareity dyskretna symbolika wskazywała na aspiracje do luksusu, a w Clothmyths na delikatne podteksty erotyczne, to teraz chodzi o aspiracje sportowe. Myślę, że osoby noszące takie maski chcą być postrzegane jako uprawiające sport i ze sportem chcą być kojarzone.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij