Zagrożone symbole – oktagram

Oktagram

Symboloklaści piszą o różnych formach oktagramu tak: OKTAGRAM. W jednej z najstarszych ksiąg okultystycznych „necronomicon” znak ten był używany do przyzywania demonów.jest to znak wierzeń okultystycznych wschodu i zachodu. Wschodnie: „I Ching” i zachodnie: „pogańskie koło roku”. Forma figury z ośmioma ramionami ma oznaczać związek ośmiu podstawowych bóstw starożytnego Egiptu, Ogdoad. Octagram, skojarzony wielokąt, ośmiokąt, jest pośredni miedzy kwadratem i okręgiem, potwierdzającym zmysł duchowej regeneracji. octagram jest łączony do Kabały, sefira hod. W wierzeniach cthulhu stworzonych przez pisarza H.P. Lovercrafta, Jest to krąg ewokacji nakreślany mieczem Barzai. Służy do przyzwania Yog-Sothotha jednego z zewnętrznych demonów.

Gwiazda Chaosu

i tak: GWIAZDA CHAOSU. Od prawej symbol buddyzmu „koło Dharmy”; od lewej „gwiazda chaosu”, znak okultyzmu i magii. Gwiazda chaosu (ang. Chaostar) – symbol magii chaosu. Najczęściej przedstawiana jest jako osiem strzałek wychodzących z centralnego punktu. Oryginalnie została zaczerpnięta od autora fantasy Michaela Moorcocka jak symbol chaosu (nieskończonych możliwości). Obecny wygląd został pierwszy raz przedstawiony przez autora i maga Petera Carrolla. Jest używana przez większość praktykantów magii chaosu, zwłaszcza przez Magiczny Pakt Iluminatów Thanaterosa, którzy uznają ją za swój „symbol i zwierciadło magiczne”. Jest także symbolem chaosu takiego, jakim rozumieją go zwolennicy tej magicznej filozofii: „siłę przenikającą całą olbrzymią przestrzeń kosmosu”, „niewyobrażalnie płodną próżnię”, „wszechobecną i niedualistyczną”. Gwiazda chaosu używana jest często w szeroko pojętej kulturze fantastyki. Po raz pierwszy symbolu tego użyło wydawnictwo TSR, wydawca gry RPG Dungeons & Dragons (w 1980 roku, w dodatku Deities & Demigods), który opisywał bóstwa, potwory i bohaterów z Moorcockowskiego uniwersum Elryka. Problemy z prawami autorskimi doprowadziły do porzucenia tego symbolu w następnych edycjach gry. Gwiazda chaosu została później przywłaszczona przez wydawnictwo Games Workshop. Znak ten pojawia się w grach osadzonych w uniwersach Warhammera i Warhammera 40,000, jako uniwersalny symbol Bogów Chaosu. Występuje on także w wielu innych grach fantastycznych – m.in. w Wampirze: Maskaradzie i komputerowej grze Hexen. Gwiazda chaosu pojawia się w muzyce. Występuje w logach zespołów muzycznych takich jak m.in. Behemoth oraz Red Hot Chili Peppers. Jest też bardzo często używana w różnej formie przez różne inne zespoły odwołujące się do tematyki okultyzmu i magii (najczęściej z gatunku black metalu i death metalu).

Koło Dharmy

A jednak….

Oktagram należy najbardziej wyrazistych starych symboli chrześcijańskich. Zanim jednak przejdę do omówienia bogactwa jego znaczeń, muszę zdementować pewną bzdurę zawarta w powyższym tekście tropicielskim. „Necronomicon” nie jest jedną z najstarszych ksiąg okultystycznych, a wymysłem pisarza Howarda Phillipsa Lovecrafta. O żadnym Necronomiconie nikt nie słyszał przed 1922 rokiem, kiedy to Lovecraft o nim napisał. Taką więc wartość mają informacje rozpowszechniane przez tropicieli.

Najwybitniejszy polski badacz symboliki chrześcijańskiej, ksiądz profesor Stanisław Kobielus pisał tak: Chociaż temat gwiazdy można było zamieścić w części dotyczącej zapowiedzi krzyża, to jednak jej kosmiczny charakter predestynuje ją do włączenia w znaki przyrody. Dostrzeganie w gwieździe znaku krzyża ma swoje podstawy w tekstach Starego i Nowego Testamentu. Przede wszystkim należy wymienić fragment z Księgi Liczb 24, 17: „Ujrzę go, ale nie teraz, zobaczę go, ale nie z bliska. Wznijdzie gwiazda z Jakuba i powstanie laska z Izraela” oraz urywek z proroctwa Zachariasza: „Bo oto ja przywiodę sługę mego wschodzącego” (Za 3, 8); ,,Oto mąż, Wschód imię jego” (Za 6, 12). Gwiazda ta, interpretowana w sensie mesjańskim, była często utożsamiana z chwalebnym znakiem krzyża w kontekście drugiego przyjścia Chrystusa. W apokryficznej ewangelii pochodzenia koptyjskiego znajduje się fragment odnoszony do eschatologicznego kontekstu krzyża Chrystusa: „Gwiazda ta nie była taką jak inne gwiazdy, lecz była bardzo wielką gwiazdą w formie koła: jej kształt był jakby w formie krzyża” 4. W tym sensie można zinterpretować monogram Chrystusa jako krzyż-gwiazdę [rys. 87] wyróżniający się wśród innych gwiazd zdobiących na przykład sklepienie powstałego między 337-351 mauzoleum Konstancji. Podobnie jako wyjątkową gwiazdę można przyjąć krzyż ukazany na usianym gwiazdami sklepieniu Mauzoleum Galli Placydii z około 425 roku [il. 98]. [Kobielus, s. 188-169] Skoro w gwieździe dostrzegamy znak krzyża, dotyczy to przede wszystkim gwiazdy ośmioramiennej, której każde dwa sąsiednie ramiona odpowiadają jednemu ramieniu krzyża, osobliwie równoramiennego (greckiego). Również krzyże maltańskie i templaryjskie (orderowe) można łatwo wyprowadzić z takiej monogramicznej gwiazdy ośmioramiennej. Monogram gwiaździsty można też interpretować jako chi-jotę (monogram Chrystusowy złożony z pierwszych liter greckich słów ΙΗΣΟΥΣ ΧΡΙΣΤΟΣ) uzupełniony w formę krzyża poprzez dodanie poprzecznej belki oraz prosty krzyż grecki uzupełniony grecką literą X, pierwszą literą słowa ΧΡΙΣΤΟΣ. W obydwu przypadkach oznacza on oczywiście Chrystusa na Krzyżu.

Monogram gwiaździsty z książki księdza Kobielusa

By dostrzec bogactwo symboliki zarówno ośmioramiennych gwiazd, jak i ośmiokątów, trzeba wyjść od symboliki liczby osiem. Jest ona w dużej części dopełnieniem symboliki liczby siedem. Jak bowiem pisze siostra Forstner: Symbolika liczby siedem u Ojców Kościoła zawsze wskazuje na liczbę osiem jako ostateczne wypełnienie. Siódemka jest niewątpliwie święta, ale należy jeszcze do Starego Przymierza. Liczbą doskonałości i zmartwychwstania jest zaś ósemka. „(…) dzień siódmy ogłoszony został jako dzień odpoczynku oraz przez powstrzymywanie się od zła stał się czasem przygotowania do dnia stanowiącego prapoczątek stworzenia świata, dla nas dniem odpoczynku, zaś istotowo to dzień samego początku świata, przez który wszystko jest widzialne i wszystko objęte w posiadanie.” [Forstner s. 48]

Oktagram z monogramem maryjnym

Od starożytności ósemka symbolizowała doskonałość. Ówczesna astronomia posługiwała się schematem siedmiu sfer niebieskich, uzupełnianych sferą ósmą, sferą gwiazd stałych. W tej to sferze, w różnych starodawnych mitologiach zamieszkują bóstwa naczelne. Idea ta występuję również u Platona, którego cytuje święty Klemens Aleksandryjski: „kiedy każdy z tych, co byli na łące, kończył swój siódmy dzień, musiał wstawać i ósmego dnia ruszać w drogę, by po czterech dniach przyjść”. Przez łąkę należy rozumieć sferę nieruchomą, jako swojską i pogodną krainę, miejsce pobytu ludzi pobożnych, a przez siedem dni – pojedynczy ruch siedmiu planet i wszelką pracowitą działalność zmierzającą do mety odpoczynku. Wędrówka zaś poza gwiazdy krążące prowadzi do nieba, to znaczy do ósmego ruchu i do ósmego dnia. Zdaniem Klemensa Platon zapowiada Dzień Pański. Kościół w starożytności był zgodny w interpretacji ósemki. Oznaczała ona Dzień Zmartwychwstania – ósmy dzień tygodnia, który „nie przestaje jednocześnie być pierwszym”. Określa się go jako „tajemnicę przyszłego wieku” i „typ nowego wieku”. Jest on więc zarówno dniem pierwszym, odnoszącym się do pierwszego dnia stworzenia, czyli dnia stworzenia światła, jak i pierwszym dniem po siedmiu dniach stworzenia, a więc niejako dniem ósmym. Aż do naszych czasów zwie się niedzielę niekiedy „pierwszym dniem tygodnia”, kiedy indziej zaś „ósmym dniem tygodnia” (pierwszym dniem tygodnia jest bowiem niedziela tylko w porządku świeckim, a więc poza systemem myślenia symbolicznego). „Ósmy dzień tygodnia” jest symbolem „nowego stworzenia, wiecznego wieku, istniejącego poza światem ziemskim podlegającym śmierci i przemijalności”. Tak jak pierwszy dzień stworzenia był dniem stworzenia światła, tak ósmy dzień, jest dniem nowego światła, a tym Nowym Światłem jest Jezus Chrystus. Jest to również kontynuacja tendencyj zasygnalizowanych już w pogańskim antyku. Na przykład Solon wyliczał siedem okresów ludzkiego życia, dodając jednak, jako cel tegoż życia okres ósmy, doskonały i wieczny. Mistyczny ósmy dzień, jak piszą Ojcowie Kościoła, wynosi człowieka, poza materialny świat. Odtąd człowiek żyje już nie tylko swoim, ludzkim życiem, ale żyje w nim Chrystus. Święty Ambroży pisał, że minęła Hebdomada (siedmiodniowy tydzień materialnego świata), a nadeszła Ogdoada-Oktawa. Liczba osiem stała się symbolem przede wszystkim Zmartwychwstania, a co za tem idzie również i chrztu, będącego naszym udziałem w Zmartwychwstaniu Chrystusa. Dlatego starożytne baptysteria miały kształt ośmiokąta. Kształt ten zachowują często także dzisiejsze chrzcielnice. Do doskonałości ósemki nawiązuje również Osiem Błogosławieństw z Kazania na Górze. To również jest powiązane z owym ósmym dniem, bowiem w owym wiecznym dniu, ci błogosławieni będą zażywać wiecznej szczęśliwości z Chrystusem.[Forstner s48-50]

Ośmiokątna chrzcielnica w Pstrążnej

Zapowiedzi nowotestamentalnej symboliki ósemki można znaleźć już w Starym Testamencie, na co zwraca uwagę już święty Piotr wskazując na ośmiu ludzi, którzy w arce ocaleli z potopu. Ta ósemka symbolizuje ów ósmy dzień. Następna zapowiedź już wprost mówi o ósmym dniu. W ósmym dniu po urodzeniu obrzezywano żydowskich chłopców. Nagłówki niektórych psalmów wskazują na to, że śpiewane były „w oktawę”. [Forstner, s. 49]. Dawid był ósmym synem Jessego. Jako, że jest on typem Chrystusa, to, ze był ósmym synem wskazuje symbolicznie na Zmartwychwstanie Chrystusa. [Lee, s. 9]

Podsumowując, należy stwierdzić, że dla chrześcijanina ósemka, oktagon i oktagram symbolizują przede wszystkim Zmartwychwstanie Chrystusa, a w związku z tym także: samego Jezusa Chrystusa, chrzest, życie wieczne w Chrystusie, doskonałość i pełnię. Warto też zwrócić uwagę, że symbole oparte na ósemce odnoszą się jednocześnie do Chrystusa Ukrzyżowanego, jak i Zmartwychwstałego.

Obraz Matki Boskiej Mikołowskiej z oktagramem na płaszczu

Eksperyment z interlinguą

Wpadłem dziś na pomysł małego eksperymentu, który od razu przeprowadziłem. Od dawna interesuje mnie sztuczny język interlingua bazujący na elementach różnych języków romańskich. Zastanowiło mnie, do którego z tych języków jest mu najbliżej. Postanowiłem to sprawdzić. Wyciąłem z wikipedii w tym języku 20 losowych fragmentów i wrzuciłem do google tłumacz, aby rozpoznał język. 11 razy rozpoznał korsykański, 6 razy włoski, 2 razy łacinę i raz hiszpański.

Wychodzi więc, że interlingua najpodobniejsza jest do korsykańskiego. Czy jednak jest to podobieństwo tak duże, by można, nauczywszy się jednego z tych języków, uznać, że zna się również drugi z nich? Sprawdzimy to na modlitwach. Najpierw Ojcze Nasz w interlingwie:

Patre nostre, qui es in le celos,
sanctificate sia tu nomine;
que veni tu regno;
que sia facite tu voluntate
sicut in le terra como in le celo.
Da nos hodie nostre pan quotidian,
e pardona nos nostre debitas
como nos pardona a nostre debitores,
e non duce nos in tentation,
sed libera nos del mal.

I po korsykańsku:

Patre nostru chì sì in celu, Ch’ellu sia santificatu u to nome; Ch’ellu venga u to regnu; Ch’ella sia fatta a to vuluntà, In terra cum’è in celu. Dacci oghjeghjornu u nostru pane cutidianu; È rimettici i nostri debiti, Cum’è no i rimettimu à i nostri debitori; Ùn ci induce micca in tentazione, Ma francaci da u male.

Następnie Zdrowaś Maryjo w interlingwie:

Ave Maria, plen de gratia, 
le Senior es con te, 
benedicte es tu inter le feminas, 
e benedicte es le fructo de tu sino, Jesus. 
Sancte Maria, Matre de Deo, 
ora pro nos peccatores, 
nunc, e in le hora del nostre morte. 
Amen

I po korsykańsku:

Ave Maria piena di Grazia, U Signore hè cun Voi, Site benedetta à mezu à tutte le donne Ed hè benedettu u fruttu Di u Vostru senu, Ghjesù ; Santa Maria, Matre di Diu,Precate per noi, poveri peccadori,Avale è à l’ora di a nostra morte.Amme è cusì sia.

Są więc to języki niewątpliwie podobne, wzajemnie zrozumiałe, ale nie aż tak podobne, by można, nauczywszy się jednego z tych języków, uznać, że zna się również drugi z nich.

Kultura masek tekstylnych – maska zmieniająca kolor

Jak pisze Onet: Innowacją chwali się hiszpańska firma Colorprint Fashion z prowincji Alicante. Maseczka producenta z Muro d’Alco została zatwierdzona przez AITEX – instytut zajmujący się technologią tekstyliów. Maseczka zmienia kolor, gdy temperatura ciała noszącej jej osoby wzrasta do 37,5 stopni Celsjusza. Pomaga więc chronić osoby przed COVID-19.  Technologia ta nie jest nowa. Już ćwierć wieku temu mieliśmy w aptekach termometry paskowe na tej zasadzie pokazujące przybliżoną temperaturę ciała. Nowością jest jedynie zastosowanie jej w maseczkach. Tak więc kultura masek tekstylnych obejmuje coraz to nowe obszary ludzkiej myśli.

Kultura masek tekstylnych – mesh masks

Jak podaje Nczas, w Ameryce furorę robią siateczkowe maseczki zwane „mesh masks”. Można je kupić na rękodzielniczym portalu etsy.com. Jest to kolejny przykład na to, że kulturę masek tekstylnych tworzą również przeciwnicy maseczek. Nie ma bowiem wątpliwości, że wśród użytkowników mesh masks dominują kowidosceptycy, którzy noszą te maski tylko po to, by uniknąć mandatu.

Kultura masek tekstylnych – majtki

Na kulturę masek tekstylnych składają się nie tylko elementy starannie zaplanowane, ale też spontaniczne, powstałe z potrzeby chwili. Do tych ostatnich należy użycie majtek, w roli maski, co się przydarzyło pewnej kobiecie z Piły. Przykład tej kobiety dowodzi, że kulturę masek tekstylnych współtworzą nie tylko zwolennicy noszenia maseczek, ale i przeciwnicy tej praktyki. ta pani jest bowiem zdeklarowaną kowidosceptyczką.

Kultura masek tekstylnych – Katarzyna Smutniak

Już w kilku wpisach sugerowałem, że maski tekstylne stają się ważnym elementem odzieży. Pojawiają się w ofertach wielu marek odzieżowych, zarówno eleganckich, jak nieformalnych i sportowych. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że można je znaleźć także w indywidualnych kreacjach przygotowywanych na zlecenie gwiazd. Przykładem może być maska zaprezentowana przez Katarzynę Smutniak na 77. Festiwalu Filmowym w Wenecji .

Kościół Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Gardnie Wielkiej

Bardzo ładny kościół łączący elementy gotyku, neogotyku i neorenesansu (strop). Obecnie nosi wyzwanie Nawiedzenia NMP, ale wprawne oko dostrzeże, że wcześniej był on poświęcony apostołom Piotrowi i Pawłowi, a także, że służył dawniej protestantom. Postaciom tych dwóch świętych poświęcone są figury w dole nastawy ołtarzowej, a także witraże na ścianie ołtarzowej. Szczególnie przejmujący jest wizerunek ukrzyżowanego Chrystusa dominujący w ołtarzu głównym. Obecnemu wezwaniu świątyni poświęcony jest jedynie mały obraz nad tabernakulum. Interesujący jest również feretron z Chrystusem zmartwychwstałym, rzucającym cień, co wskazuje na to, że i po zmartwychwstaniu zachował on całość swej ludzkiej natury oraz prosta, średniowieczna kropielnica w przedsionku kościoła.

Wielkie dzieła, młodzi wykonawcy – Koncert Filharmonii Rybnickiej

We wtorek ósmego września bieżącego roku w Teatrze Ziemi Rybnickiej odbył się koncert Filharmonii Rybnickiej z udziałem najlepszych tegorocznych absolwentów rybnickiej szkoły muzycznej w roli solistów. W ramach tego wydarzenia miało miejsce światowe prawykonanie „Koncertu na orkiestrę smyczkową” wybitnego rybnickiego kompozytora Jacka Glenca. Powyżej nagranie koncertu.

Program koncertu:

1. Jacek Glenc – Koncert na orkiestrę smyczkową” (2020) – prawykonanie2. George Frederic Handel – Koncert organowy F-dur HWV 295 cz. I i II, Szymon Jarzyna – organy. Nauczyciel: mgr Elżbieta Włosek-ŻurawieckaAntonio Vivaldi – Koncert skrzypcowy g-moll Lato z cyklu Cztery pory roku RV 315, Wiktoria Linek – skrzypce. Nauczyciel: dr hab. Adam Mokrus3. Franz Anton Hoffmeister – I Koncert kontrabasowy D-dur cz. I, Helena Bór – kontrabas. Nauczyciel: mgr Roman Huzior4. Domenico Cimarosa – Koncert na dwa flety [1793] cz. I, Zuzanna Knopek i Zuzanna Bornikowska – flet. Nauczyciel: mgr Zdzisław Stachura5. Maks Bruch – Romans na altówkę i orkiestrę op. 85, Paulina Świerczek – altówka. Nauczyciel: mgr Olga Rumpel6. Joseph Haydn – I Koncert wiolonczelowy C-dur cz. II i III, Dominik Kilijan – wiolonczela. Nauczyciel: mgr Jacek Gwizdon7. Camille Saint-Saens – Introdukcja i rondo capriccioso op. 28, Marta Linek – skrzypce. Nauczyciel: dr hab. Adam Mokrus

Kultura masek tekstylnych – Gearhomies

W moim cyklu omawiam maski głównie ze sklepów polskich, warto więc od czasu dla równowagi zajrzeć też do oferty producentów zagranicznych. Do najciekawszych, których udało mi się znaleźć należy amerykańska firma Gearhomies. Oferuje ona artystycznie projektowane maski odwołujące się do wyjątkowo szerokiej gamy symboli: chrześcijańskich, pogańskich, masońskich, magicznych, państwowych najróżniejszych państw współczesnych i historycznych, literackich i filmowych. Maski katolickie z tej oferty wpisują się raczej w estetykę iberoamerykańską, która może być nieco gorsząca dla katolików europejskich. Przykładem jest maska zaprezentowana powyżej.

Maski te są dostępne w dwóch wariantach (zwykłym i rowerowym) oraz trzech rozmiarach. Są też drogie, bo kosztują od 24 do 50 dolarów amerykańskich.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij