Zagrożone symbole – lemniskata

O tym symbolu zagrożeniowcy piszą tak: NIESKOŃCZONOŚĆ. Matematyczny symbol nieskończoności jest przedstawiany jako lemniscate, leżące poziomo osiem. Został wymyślony w 1655 przez matematyka Janie Wallis, a jako wstęga został zapisany po raz pierwszy przez Bernoulli-ego czterdzieści lat później. Leminiscate jest wzorowany na modelu wstęgi Mobiusa (którego nazwa pochodzi od nazwiska XIX wiecznego matematyka Mobiusa). Mobius jest pasem papieru który jest skręcany i przymocowany w końcach, formujący dwie wymiarowe powierzchnie. Religijny aspekt symbolu nieskończoności nie bierze jego matematycznych początków. Symbole te, zostały znalezione jako rzeźby w tybetańskiej skale przedstawiające Ouroboros-a lub węża nieskończoność, który często jest przedstawiany w tym właśnie kształcie. W tarocie lemniscate reprezentuje równowagę sił, nieskończoną świadomość i moc ezoteryczną i często jest kojarzona z kartą I – pierwszą Magiem.

A jednak …

Lemniskata (tak to się pisze po polsku, a nie lemniscate) jest, a przynajmniej może być symbolem, chrześcijańskim.

Człowiekowi religijnemu, myślącemu symbolicznie (a ludzi religijnych cechuje właśnie myślenie symboliczne) nieskończoność kojarzy się przedewszystkiem z nieskończonym Bogiem. Nic więc dziwnego, że symbol, który początkowo odnosił się jedynie do nieskończoności w sensie matematycznym, z czasem zaczął być odnoszony do nieskończoności w sensie metafizycznym. A nieskończoność metafizyczna to w pełnym sensie Bóg. Oczywiście mogły się pojawić i z czasem się pojawiły także interpretacje okultystyczne. Trzeba jednak pamiętać, że wszystkie nieskończoności okultystyczne są tylko marnym cieniem nieskończoności Boga. A cień nigdy nie jest w stanie przesłonić słońca. A tym bardziej Słońca.

Nic więc dziwnego, że symbol nieskończoności zaczął się pojawiać także w kontekście wybitnie chrześcijańskim. Powyżej widzimy witraż z kościoła św. Józefa Robotnika w Rybniku. Na wielu miejscach już pisałem, że w przypadku symboli mających zarówno znaczenia chrześcijańskie, jak i niechrześcijańskie, warto, gdy używa się ich w chrześcijańskim kontekście, wzmocnić ich znaczenie przez dołączenie symboliki typowo chrześcijańskiej. Tak właśnie jest w tym przypadku – symbol nieskończoności został połączony z literami alfa i omega, wskazującymi dobitnie na Jezusa Chrystusa (być może użycie małej litery alfa sprawia, że nie dla wszystkich jest to czytelne). Daje to szerokie pole do medytacji o Nieskończonym Bogu, który uniżył się, by stać się człowiekiem. Na dwie natury – boską i ludzką, współistniejące w Jezusie Chrystusie wskazuje zarówno użycie litera Alfa i Omega, jak też kształt symbolu, składającego się z dwóch jednakich części. Wszystkie zaś symbole składające się z dwóch jednakich lub bardzo podobnych do się części wskazują dobitnie na dwie natury Pana Naszego Jezusa Chrystusa.

Tu zaś widzimy potrójną lemniskatę na osiemnastowiecznej chrzcielnicy w Pstrążnej. Tutaj nieskończoność Boga jest powiązana z prawdą o Trójcy Świętej. I znów mamy doskonały temat do medytacji. Co się zaś tyczy obecności podobnych symboli w religiach niechrześcijańskich i to już przed wprowadzeniem lemniskaty do matematyki, to i tu nie ma problemu. Pisałem już w tekście o cyrklu, że symbolika chrześcijańska nie została wymyślona przez człowieka, ale stworzona przez Boga i człowiek ją tylko odkrywa. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że niektóre jej elementy odkryli także wyznawcy religij niechrześcijańskich, w których tkwią wszak ziarna prawdy.

Lemniskata n wschodniiosłowiańskim krzyżu

Wróćmy jeszcze na chwilę do matematyki. To swoją drogą fascynujące, w jak wielu miejscach symbole chrześcijańskie opierają się na matematyce. To kolejny dowód na to, że człowiek je tylko odkrywa, a nie tworzy, podobnie jak prawa matematyczne właśnie. Co zaś się tyczy lemniskaty, to matematyka, poza symbolem nieskończoności zna kilka figur geometrycznych o podobnym kształcie, zbiorczo określanych tą nazwą.

Lemniskata Bernoulliego
Lemniskata Bootha
Lemniskata Gerona

Zagrożone symbole – monogram Alfa – Omega

O znaku, który można odczytać jako monogram Alfa-Omega poszukiwacze diabła w bele czym piszą tak: ZNAK „ANARCHII”. Symbolizuje anarchizm. Jest to znak opisujący system poglądów oparty na obaleniu wszelkich praw i odrzuceniu wszelkiej władzy. Propagujący zniesienie przymusu, ucisku i wyzysku społecznego, głoszący wolność, równość, sprawiedliwość społeczną. Dążący do stworzenia społeczeństwa pozbawionego granic, podziałów i nierówności.

A jednak ….

Chociaż anarcha nie powstała jako symbol chrześcijański i nie była dotąd symbolem chrześcijańskim, to może być ona odczytana po chrześcijańsku, a w przyszłości stać się pełnoprawnym symbolem chrześcijańskim, gdy to jej chrześcijańskie odczytywanie stanie się rozpoznawalne. Można ją bowiem uznać za formę monogramu Alfa-Omega. Monogram ten może przybierać różne kształty. Czasem są to dwie litery obok siebie, czasem jedna nad drugą, czasem zaś jedna w drugiej, albo alfa w omedze, albo omega w alfie. Można więc go przedstawić tak, jak powyżej, a wtedy bardzo przypomina ową anarchę. Taka forma tego monogramu często występuje na nagrobkach.

Same zaś litery alfa i omega mają w symbolice chrześcijańskiej znaczenie fundamentalne. Opiera się ono oczywiście na trzech fragmentach z Apokalipsy św. Jana Apostoła. „Ja jestem Alfa i Omega” – mówi Pan, Bóg. KTÓRY JEST, KTÓRY BYŁ, KTÓRY PRZYCHODZI, Wszechwładca! (Ap 1,8) Potem mi powiedział: „Stało się. Ja jestem Alfa i Omega. Początek i Koniec. Ja temu, kto pragnie, za darmo dam ze źródła wody życia”. (Ap 21.6) Ja Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec. (Ap 22,13) Dwa pierwsze wersety można odnosić zarówno do Boga Ojca, jak i Jezusa Chrystusa, Trzeci zaś ewidentnie do Jezusa Chrystusa. Zapoznajmy się z ewangelikalnym komentarzem do tych fragmentów autorstwa Witnessa Lee. Wieczny i Wszechmogący Bóg, to alfa, początek, od którego rozpoczyna się wieczny, boski zamysł i Omega, koniec, którym on się kończy. W Księdze Rodzaju był On Alfą, Teraz, w tej księdze, jest Omegą. Ukończy wszystko, co rozpoczął. Z punktu widzenia rządów kontynuuje On swe działanie we wszechświecie, które rozpoczął od pradawnych czasów i które doprowadzi do końca. (1,8) [Lee s. 1227] Pan oznajmia te słowa pod koniec księgi; pokrywają się one z tym, co Bóg oznajmił na jej początku (1:8). Wynika stąd, że Pan Jezus jest Bogiem. Pan Jezus to nie tylko Pierwszy, lecz także Początek, nie tylko Ostatni, lecz także Koniec. Słowo Pierwszy wskazuje, że przed Nim nie ma nikogo, a Ostatni – że nie ma nikogo po Nim, natomiast słowo Początek wskazuje, że jest On źródłem wszystkiego, a słowo Koniec – że jest zwieńczeniem wszystkiego. Wynika stąd zatem nie tylko to, że niema niczego przed ani po Panu Jezusie, lecz także to, że bez Niego nie ma żadnego źródła ani zwieńczenia. (22,13) [Lee, s 1323]. Choć komentarz ten pochodzi od pisarza ewangelikalnego, pod tymi akurat jego fragmentami spokojnie podpisać się mogą wszyscy chrześcijanie, w tym także, a może nawet przedewszystkiem katolicy. Nie wyczerpuje on jednak znaczeń wersetów o Alfie i Omedze.

Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec to seria przeciwieństw. Seria przykładowych przeciwieństw. Seria, którą można rozszerzać w nieskończoność. Oto w Bogu możemy odnaleźć liczne przeciwieństwa, pojednane przeciwieństwa. Oddajmy głos Mircei Eliademu: Chcę jedynie przedstawić tu kilka tradycyjnych mitów, obrzędów i teorii mówiących implicite o jedności przeciwieństw i o tajemnicy pełni, o tym, co Mikołaj Kuzańczyk nazywał coincidentia oppositorum. Jak wiadomo, zdaniem Mikołaja Kuzańczyka coincidentia oppositorum to najmniej niedoskonała z definicji Boga. Wiadomo także, że jednym ze źródeł Kuzańczyka było dzieło Pseudo-Areopagity. Jak mówił Areopagita, łączenie się przeciwieństw w Bogu stanowi tajemnicę. (…) Dość przypomnieć, że wyrażenia coincidentia oppositorum, complexio oppositorum, połączenie przeciwieństw, mysterium coniunctionis itd – są bardzo często stosowane przez Junga dla określenia pełni jaźni i tajemnicy podwójnej naturyChrystusa. [Eliade, s. 198] Ten temat rozwinę szerzej w jednym z kolejnych wpisów. Tam będzie miejsce na cytowanie Kuzańczyka, Dionizego i Junga. Dziś już jest i tak dużo cytatów. Ale mimo wszystko dodam jeszcze jeden, pierwszą zwrotkę jednej z naszych najpiękniejszych kolęd, która obrazuje właśnie coincidentia oppositorum: Bóg się rodzi, moc truchleje
Pan niebiosów obnażony
Ogień krzepnie, blask ciemnieje
Ma granice – Nieskończony
Wzgardzony – okryty chwałą
Śmiertelny król nad wiekami
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami

Na koniec wróćmy jeszcze raz do naszych baranów, a konkretnie do naszej anarchy. Najogólniej można uznać, że dla noszących ją jest ona symbolem szeroko pojętej Wolności. A prawdziwa Wolność, w świetle tego, co napisano powyżej, może być tylko w Jezusie Chrystusie, bowiem bez Niego nie ma żadnego źródła ani zwieńczenia. Do wolności wyzwolił nas Chrystus! (Gal 5,1) Pięknie nam się to wszystko układa. Można wszak sobie wyobrazić nawet katolicki anarchizm. Choćby taki, o którym pisał J.R.R Tolkien: Moje poglądy polityczne coraz bardziej skłaniają się ku anarchii (w rozumieniu filozoficznym, w którym oznacza ona zniesienie wszelkiej kontroli, nie zaś mężczyzn z bokobrodami podkładających bomby) – lub ku monarchii „niekonstytucyjnej”. Aresztowałbym każdego, kto używa słowa „państwo” (w jakimkolwiek innym znaczeniu niż nieożywione królestwo Anglii i jego mieszkańcy: rzecz pozbawiona władzy, praw, rozumu); a po daniu mu szansy odwołania swoich poglądów, gdyby okazał się uparty, straciłbym go! [2] Gdybyśmy mogli wrócić do nazw osobowych, byłoby to bardzo dobre! Rząd to abstrakcja oznaczająca sztukę i proces rządzenia i powinno być przestępstwem pisać to słowo wielką literą lub tak, by odnosiło się do ludzi. […] Tak czy owak studia nad człowiekiem to tak na prawdę tylko człowiek; najmniej odpowiednią rzeczą dla każdego, nawet świętego (któremu nigdy nie przeszło to nawet przez myśl), jest dominowanie, kierowanie innym człowiekiem. Nie jeden na milion jest do tego zdolny, a już na pewno nie ci, którzy szukają okazji. (Listy J.R.R. Tolkiena)

Można niekiedy spotkać się z opinią, że A w symbolu anarchistów wskazuje na masoński cyrkiel. Niektórzy widzą w tym argument przeciw możliwości chrystianizacji tego znaku. Ja zaś wręcz przeciwnie! Była już tu mowa o tym, że „masoński” cyrkiel jest w istocie cyrklem chrześcijańskim. Wskazuje ona na rolę Chrystusa w procesie Stworzenia oraz na to, że jest On stwórcą nie tylko świata widzialnego i niewidzialnego, ale również symboliki chrześcijańskiej. Cyrkiel wpisany w solarny okrąg jest więc pięknym symbolem Chrystusa Symbolotwórcy.

Jak widzimy, i ten znak pięknie wskazuje nam na Chrystusa: Alfę i Omegę, Pierwszego i Ostatniego, Początek i Koniec, a także dawcę Wolności i Symbolotwórcę. Warto też zauważyć, że kształt symbolu konotuje solarnie, co wskazuje na dodatkowo na Jezusa Chrystusa. Choć więc anarcha na razie nie jest symbolem chrześcijańskim, może się takim stać, gdy się o to postaramy.

Kultura masek tekstylnych – Nad wyraz

Były już tu maseczki regionalne, patriotyczne, religijne, eleganckie ( a przynajmniej z pretensją do elegancji), folkowe, sportowe, humorystyczne i z delikatną nutą erotyzmu, a teraz przyszedł czas na literackie (a przynajmniej z pretensją do literackości). Oferuje je, wraz z torbami, kubkami i odzieżą sklep Nad wyraz. Reklamuje się ona jako „sklep zainspirowany osobliwościami polszczyzny, literatury i kultury polskiej”.

Zagrożone symbole – czaszka

O czaszce tropiciele piszą tak: SYMBOL CZASZKI. Bardzo mocno rozpowszechniony symbol obecny w dzisiejszej popkulturze. Szczególnie umieszczany na wszelkiego rodzaju ubraniach, widoczny również w grach komputerowych, w różnych subkulturach uważany za nieodzowny element ubioru. Znak często umieszczany na flagach pirackich, mający symbolizować strach i śmierć. Ma swój początek u okultystów, którzy przyzywali moce demoniczne do tego celu wykorzystując kości zmarłych…podczas obrzędów ważna była profanacja szczątków…takie…od wielu stuleci ten symbol towarzyszy wszelkim grupą okultystycznym i satanistycznym. noszący go przyzywa do siebie demona śmierci…daje mu jakby pozwolenie na to aby działał w jego życiu.. Doświadczenie wielu księży egzorcystów którzy w swojej posłudze trafiali na osoby noszące tego typu znaki wskazuje na to iż większość ludzi którzy nosili ten symbol doświadczało w swoim życiu wielkiego cierpienia. napaści złych duchów… rodziny takich osób doświadczały często niewytłumaczalnych chorób, smutku, depresji, myśli samobójczych czy nawet śmierci w dziwnych okolicznościach…. znak ten jest szczególnie rozpowszechniany przez grupy satanistyczne. i tak: CZASZKA I KOŚCI. Początki symbolu czaszki i dwóch skrzyżowanych kości jest nieznany. Znak jest dosyć stary i pojawiał się w chrześcijańskich katakumbach. W wiekach średnich był ozdobą nagrobków i występował w wielu tekstach – „memento mori” (pamiętaj o śmierci). W ostatnich czasach czaszka i skrzyżowane kości znaczą truciznę. Symbol pojawił się na fladze piratów – Wesoły Roger „Jolly Roger”. Znaczenie symbolu do Templariuszy. Radosny Roger – przypuszczalnie wziął swoją nazwę od terminu ‚jolie rouge’, jakim francuscy templariusze określali czerwoną flagę umieszczaną na jej okrętach wojennych, później wykorzystywaną przez piratów. Czaszka, kości i wolnomularstwo. Czaszka i skrzyżowane kości są również ważnym emblematem w masonerii, gdzie symbolizują krótkotrwałość materialnego świata. Jest również używana w rytuałach inicjacji jako symbol odrodzenia, może również symbolizować sefirota Dath w kabalistycznym drzewie życia, wycieczkę do wyższego królestwa rozumienia osiągalnego tylko przez duchową śmierć i odrodzenie.

A jednak…

Czaszka, zarówno sama, jak i z piszczelami, to stary i ważny symbol chrześcijański. Od czasów średniowiecza czaszka jest ikonicznym zapisem motta memento mori – pamiętaj o śmierci. Ma przypominać o krótkotrwałości życia ludzkiego na ziemi. Symbol czaszki prawdopodobnie nie był znany w starożytności chrześcijańskiej. Czaszka, jako symbol śmierci występowała często wraz z wizerunkami ropuchy i węża. Symbol ten upowszechnili jezuici, propagujący medytacje na temat śmierci wspomagane wpatrywaniem się w czaszkę. W kościele Santa Maria della Concezione w Rzymie, należącym do ojców kapucynów, znajdują się w podziemiach cztery kaplice wyłożone czaszkami, szkieletami i kośćmi ponad czterech tysięcy członków tego zakonu. W sztukach pięknych od szesnastego stulecia przedstawiano świętych modlących się ze wzrokiem utkwionym w czaszkę, często trzymaną w ręku. Czaszka jest atrybutem świętych: Franciszka z Asyżu, Nazariusza, Marii Magdaleny, Hieronima, Romualda i różnych świętych eremitów. Również od szesnastego wieku czaszka, niekiedy uskrzydlona występuje jako rzeźba, płaskorzeźba lub malowidło na nagrobkach. [Kopaliński, s. 54-55]

Na tym jednak nie kończy się chrześcijańska symbolika czaszki. John Baldock pisze tak: CZASZKA. Śmiertelność cielesnej powłoki. Zgodnie z legendą Golgota, miejsce Trupiej Czaszki, to miejsce, gdzie spoczywała czaszka Adama. [Baldock, s. 108] Jest więc symbol czaszki ściśle powiązany ze znakiem Krzyża Świętego. Nie ma tedy nic dziwnego w tym, że czaszka pojawia się w dolnych częściach krzyży, zarówno katolickich, jak i prawosławnych. To skojarzenie symbolu czaszki jest starsze, obecne w chrześcijaństwie od czasów starożytnych.

Szeroko tematykę czaszki praojca Adama spoczywającej u stóp Chrystusowego Krzyża omawiają zarówno John Baldock, jak i ks. Stanisław Kobielus. Baldock odwołuje się do starodawnej „Legendy Prawdziwego Krzyża”, zgodnie z którą Set, syn Adama otrzymał od anioła trzy nasiona z owocu Drzewa Poznania Dobra i zła, które włożył w usta ciała swego ojca przed jego pochówkiem. Z tych nasion wyrosło drzewo, z którego wykonano między innymi laskę Mojżesza, posiadającą liczne cudowne właściwości i belkę, która miała stać się główną kolumną świątyni Salomona. Nie dała się jednak użyć do tego celu, bo w cudowny sposób stawała się to za krótka, to za długa. Wrzucono ją więc do wody i przez wieki tkwiła w sadzawce Betezda, nadając jej uzdrawiających właściwości. Niedługo przed śmiercią Chrystusa wypłynęła i sporządzono z niej krzyż. Tak czaszka Adama jest związana z Krzyżem Chrystusa, nie tylko przez miejsce (Golgotę), ale też przez Drzewo, które najpierw było Drzewem Poznania i wskutek nieposłuszeństwa pierwszych ludzi drzewem grzechu, dzięki Ofierze Jezusa Chrystusa stało się Drzewem Odkupienia. [Baldock s. 68 -71]

Ksiądz Kobielus podaje trzy możliwe wytłumaczenia nazwy Golgoty jako Miejsca Czaszki: 1. skoro było to miejsce straceń, to poniewierały się tam czaszki straconych, 2. w pobliżu, być może na zboczach góry znajdował się cmentarz, za którego obecnością w tym miejscu przemawia fakt, że Józef z Arymatei posiadał tam grób, 3. na tym miejscu była złożona czaszka Adama. Wspomina też, że mogło chodzić po prostu o kształt wzgórza, przypominający czaszkę. Następnie zauważa, że tradycja żydowska łączyła grób Adama z innym miejscem w Jerozolimie, a mianowicie z górą Moria, czyli ze Wzgórzem Świątynnym. Chrześcijanie pochodzenia żydowskiego przenieśli te konotacje na Golgotę. W dawnych polskich pieśniach pasyjnych Golgota była nazywana Łysą Górą, co nasuwa skojarzenie z łysą czaszką. W szesnastowiecznej pieśni O umęczeniu pana Jezusowym nabożna kancyja znajdujemy taki fragment: Krzyż na swe plecy włożył, sam do góry Łysej ji nosił. Symboliczne umiejscowienie grobu Adama przez Żydów na górze Moria, a przez Chrześcijan na Golgocie wzmacnia uznanie tych gór za środek świata, axis mundi. Wzmiankę o tym znajdujemy w anonimowym poemacie O Krzyżu Pańskim, czyli o Drzewie Życia: Jest miejsce położone w samym środku świata, Zwane w mowie mieszkańców Judejską Golgotą. Rozważania o Golgocie jako środku świata będę jeszcze prowadził przy okazji pisania o symbolu drzewa, teraz zaś wrócę do grobu Adama i jego czaszki. Oczywiście to, że Chrystus poniósł śmierć w miejscu grobu Adama podkreśla to, że jest On Nowym Adamem. Dlatego motyw ten żywy jest w ciągu całych dziejów chrześcijaństwa. O pogrzebaniu Adama na Golgocie wpominała już syryjska księga Jaskinia Skarbów z drugiego wieku po Chrystusie. Pisali też o tym: Epifaniusz z Salaminy, Święty Hieronim ze Strabonu, rzymianki Paula i Eustochium. Następnie ksiądz Kobielus pisze o obecności wizerunku czaszki w graficznych przedstawieniach Ukrzyżowania, zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie i o szczególnym znaczeniu tego motywu dla prawosławnych staroobrzędowców. Czaszka pod krzyżem ma co najmniej podwójne znaczenie: nawiązuje do czaszki Adama znajdującej się na Golgocie i symbolizuje zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią. [Kobielus, s. 94-99]

Czaszka jako symbol chrześcijański z jednej strony ma więc przypominać o śmierci, jako jednej z ostatecznych rzeczy człowieka. Jest niejako graficznym zapisem sentencji memento mori. Z drugiej strony zaś jest silnie związana z Krzyżem Chrystusowym i symbolizuje zwycięstwo Jezusa Chrystusa nad śmiercią. Tę druga konotację wzmacniają też skrzyżowane piszczele umieszczane pod czaszką.

Kultura masek tekstylnych – Louis Vuitton

Prezentowana powyżej maska od Louisa Vuittona kosztuje 960 dolarów. A ja się pytam za co? Oczywiście, prezentowałem już tu i będę nieraz prezentował maseczki jeszcze droższe, ale są to albo unikatowe dzieła sztuki, albo maseczki wykonane z kosztownych materiałów – złota i klejnotów. Tu nie ma ani złota, ani kosztowności, a cena jest bardzo wysoka. Czy naprawdę sam znak marki jest tyle wart?

Archanioł uzdrowienia

Powszechnie wiadomo, że patronami farmaceutów w tradycji katolickiej i pokrewnych tradycyjnych nurtach chrześcijaństwa są Święci Kosma i Damian, o których pisałem w ubiegłym roku. Religijność jednak to nie matematyka i nie jest tak, że jednemu patronowi, czy grupie patronów odpowiada jedna grupa ludzi, czy dziedzina, którym patronują. Z jednej więc strony Kosma i Damian są patronami nie tylko farmaceutów ale także różnych innych grup zawodowych, społecznych, a nawet miejsc. Z drugiej zaś strony, zarówno w tradycji katolickiej, jak też w innych tradycjach chrześcijańskich występują także inni patroni farmaceutów.

Należy do nich przede wszystkim Święty Rafał Archanioł. Archaniołowie są w tradycji chrześcijańskiej jednym z dziewięciu tak zwanych chórów anielskich, czyli grup aniołów. Pozostałe chóry to: Cherubini, Serafini, Trony, Panowania, Moce, Władze, Zwierzchności i Aniołowie. Można się tez czasami spotkać z nieco innymi, aczkolwiek bliskoznacznymi nazwami niektórych chórów. Nazwy wszystkich tych chórów pojawiają się w różnych miejscach Starego i Nowego Testamentu, choć nigdy wszystkie jednocześnie. Koncepcja podziału zastępów anielskich na dziewięć chórów pochodzi od Pseudo-Dionizego, wschodniochrześcijańskiego teologa mistycznego z szóstego wieku po Chrystusie, którego pisma zwłaszcza w okresie średniowiecza były niezwykle popularne tak we wschodnim, jak i zachodnim chrześcijaństwie, a i później wywierały niemały wpływ na liczne rzesze chrześcijan, wywierają go zresztą i do tej pory, o czym świadczy choćby i to, że w dwudziestym stuleciu zostały dwukrotnie w komplecie przetłumaczone na język polski. Podobnie zresztą wygląda to na całym świecie, Pseudo-Dionizy należy bowiem do najchętniej tłumaczonych teologów swojej epoki.

Zarówno w Biblii, jak i w Tradycji liczbę Archaniołów określa się na siedmiu. Jednak jedynie trzech z nich jest w Piśmie Świętym nazwanych po imieniu. Są to Michał, Gabriel i Rafał. Zdecydowana większość Kościołów i wspólnot chrześcijańskich zakazuje ustalania i używania imion pozostałych czterech Archaniołów, chociaż niektóre z nich pojawiają się w apokryfach, czyli pismach, które nie zostały wliczone do kanonu biblijnego, ale w pewnych środowiskach aspirowały gdzieniegdzie do tej roli. Na przykład Księga Henocha wymienia Archanioła Uriela, który występuje też w islamie, obok owych trzech Archaniołów biblijnych. Imiona wszystkich siedmiu Archaniołów są używane, w różnych zresztą wersjach, w rozmaitych wspólnotach gnostyckich, magicznych i kabalistycznych.

Archanioł Rafał w Biblii występuje jedynie w starotestamentalnej Księdze Tobiasza, należącej do tak zwanych ksiąg deuterokanonicznych. Księgi te, występujące w greckiej Septuagincie (aleksandryjskie tłumaczenie Starego Testamentu z czasów hellenistycznych), a nie występujące w hebrajskim żydowskim kanonie biblijnym, są w pełni uznawane za część Pisma Świętego przez katolików, odrzucane natomiast przez protestantów, unitarian i żydów. Prawosławni uznają je, ale przyznają im mniejszą rangę, niż pozostałym księgom.

Księga Tobiasza opowiada o losach dwóch pobożnych Izraelitów, ojca i syna, obydwu noszących imię Tobiasz. Tobiasz Starszy, popadłszy w poważne kłopoty zdrowotne i finansowe, wysyła syna w daleką podróż do krewnych, którzy są mu winni pieniądze. Podróż ta ma również inny cel. Tobiasz Młodszy ma sobie w owych dalekich stronach znaleźć żonę. Towarzyszem podróży młodzieńca zostaje Archanioł Rafał, który podaje się za jego krewnego. Dzięki pomocy niebiańskiego opiekuna, podróż młodego Tobiasza zostaje uwieńczona pełnym sukcesem. Sprowadza on do domu nie tylko pieniądze i żonę, ale także lekarstwo, które leczy jego ojca ze ślepoty. Lekarstwo to sporządza z wnętrzności złowionej przez siebie ryby, zgodnie ze wskazówkami danymi przez Archanioła. Również przyszła żona Tobiasza Młodszego zostaje uzdrowiona, w tym przypadku z choroby o podłożu demonicznym. Także i tym razem kluczowe okazują się wskazówki Rafała oraz wnętrzności ryby. Przy końcu opowieści niebiański posłaniec ujawnia Tobiaszom swoją tożsamość, mówiąc: Ja jestem Rafał, jeden z siedmiu aniołów, którzy stoją w pogotowiu i wchodzą przed majestat Pański (Tb 12,15).

Barwna i bogata w skomplikowaną symbolikę opowieść o wędrówce żydowskiego młodzieńca w towarzystwie Archanioła, przez wieki była i jest do naszych czasów pożywką dla kultury, szczególnie dla sztuk pięknych i literatury. Również pisarze polscy różnych epok chętnie do niej sięgali. Barokowy poeta Stanisław Herakliusz Lubomirski napisał poemat Tobiasz Wyzwolony, będący swobodną parafraza poetycka Księgi Tobiasza. Poemat ten do dzisiaj jest chętnie czytany i cytowany. Z kolei jeden z najbardziej znanych współczesnych polskich pisarzy Andrzej Sapkowski, dość swobodnie wykorzystał wątki tej biblijnej księgi w swojej trylogii husyckiej. Jeden z jej bohaterów, Samson Miodek, pozaziemski byt uwięziony w ludzkim ciele, wykazuje liczne cechy tobiaszowego Archanioła Rafała.

Archanioł Rafał symbolizuje Miłosierdzie Boże. Jego imię można tłumaczyć jako „Bóg uzdrowił”, czy też „Bóg uzdrowi”. W odróżnieniu od Michała i Gabriela, pełniących role globalne, czy też uniwersalne, jest on Archaniołem życia codziennego i osobistego. Z racji uzdrowień, do których się przyczynił jest czczony jako cudotwórca i patron tych wszystkich, którzy leczą chorych, w tym lekarzy i farmaceutów, a także różnego rodzaju terapeutów i samych chorych. Jest też czczony jako patron podróżnych, emigrantów i uciekinierów, gdyż opiekował się podróżującym Tobiaszem. Obecnie w Kościele katolickim jest czczony 29 września, wraz z Archaniołami Michałem i Gabrielem. Do reformy liturgicznej Pawła VI miał osobne wspomnienie 24 października. W tym dniu czczą go starokatolicy, mariawici i ci rzymscy katolicy, którzy używają tradycyjnego kalendarza. Prawosławni i grekokatolicy obchodzą jego wspomnienie 8 listopada, wraz z Archaniołem Michałem i innymi aniołami. W ikonografii wschodniej przedstawiany jest jako skrzydlaty młodzieniec bez brody. W zachodniej jego atrybutami są krzyż, ryba, kij pielgrzymi i czasami naczynie. Rzymskokatolickie modlitwy liturgiczne w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, w której ma on osobne wspomnienie, skupiają się na aspektach jego towarzyszenia w podróży Tobiasza i stania przed Obliczem Bożym.

Literatura:

  1. Herbert Oleschko; Prawda o chórach anielskich; http://www.katolik.pl/prawda-o-chorach-anielskich,1428,416,cz.html
  2. Pseudo-Dionizy Areopagita; Pisma teologiczne (Hierarchia niebiańska, Hierarchia kościelna, Imiona Boskie, Teologia mistyczna, Listy); Maria Dzielska (tłumaczenie z greckiego) Tomasz Stępień (przedmowa). Wyd. 2 (poprawione). Kraków: Znak, 2005, s. 394. ISBN 03-240-0511-0. Wydanie pierwsze: t. I–II, Kraków 1997–1999.
  3. Księga Tobiasza w Biblia Tysiąclecia; http://www.biblia.deon.pl/
  4. Stanisław Herakliusz Lubomirski; Tobiasz wyzwolony; Wydawnictwo Universitas; Kraków 2003
  5. Andrzej Sapkowski; Narrenturm (superNOWA 2002)
  6. Andrzej Sapkowski; Boży bojownicy (superNOWA 2004)
  7. Andrzej Sapkowski; Lux perpetua (superNOWA, 2006)
  8. Odile Haumonté; Wielka księga świętych; Warszawa 2012
  9. O. Hugo Hoever SOCist; Żywoty Świętych Pańskich; Olsztyn 1983
  10. Święci na każdy dzień; praca zbiorowa; Kielce 2011
  11. O.G. Lefebvre OSB; Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, Tyniec 1949

Zagrożone symbole- cyrkiel

O cyrklu symboloklaści piszą zazwyczaj krótko: CYRKIEL I WĘGIELNICA. Jeden z symboli masonerii i wolnomularstwa.

A jednak…

Chociaż obecnie, od kilku już stuleci, cyrkiel prawie wyłącznie kojarzy się z masonerią, to w średniowieczu był on symbolem ewidentnie chrześcijańskim i niekiedy możemy się z takim jego zastosowaniem spotkać w średniowiecznych świątyniach.

Jak pisze Kopaliński, cyrkiel oznacza mądrość boską, potęgę tworzenia, wszechświat, ducha i materię, życie i kształt, początek, koło, cykliczność nauki ścisłe, pomiar, geometrię , astronomię, architekturę, budownictwo, rozum, wiedzę, pomysłowość, kalkulację, planowanie, perspektywę, przezorność, porządek; kierowanie, przewodzenie, właściwe prowadzenie się, umiar, powściągliwość, sprawiedliwość, prawdę. [Kopaliński, s. 51]

W tradycjach żydowskiej i chrześcijańskiej cyrkiel oznaczał Mądrość Boga, który stworzył niebo i ziemię, przedzielił światło od ciemności i wody, które były pod sklepieniem od tych, które były nad sklepieniem (pierwszy rozdział Księgi Rodzaju). Częste były wyobrażenie Boga (najczęściej Drugiej Osoby Boskiej) trzymającego w ręku cyrkiel i mierzącego nim Ziemię. On, co przyłożył cyrkiel swój w granicach świata(…) i na jego scenie rozmieścił wsztystkie jawy i tajnice. (Boska Komedia, Raj 19, 40-42 Dantego, tł. E. Porębowicza) [Kopaliński, s. 51] Warto zauważyć, że taka ikonografia podkreśla rolę Syna Bożego w dziele Stworzenia. I jeszcze na jedna rzecz warto zwrócić uwagę – cyrkiel jest narzędziem pozwalającym kreślić ważne chrześcijańskie symbole: koła, trójkąty, trójłucza, mandorle i triquetry. mamy więc kolejne skojarzenie – Bóg stworzył również świat symboli. Symbole chrześcijańskie nie są więc wymysłem ludzkim, a darem od Boga. A skoro wiele z nich występuje również w naturze i da się je dostrzec poza widzialnymi granicami Kościoła, można o nich powiedzieć, ze są one sui generis ewangelią i sui generis sakramentami dla tych, do których spisana Ewangelia i Sakramenty Kościoła nie docierają.

Warto też pamiętać, że praktycznie cała symbolika masońska, do której niewątpliwie należy cyrkiel, jest w istocie zawłaszczoną symboliką katolicką. Należy więc starać się o jej odzyskanie. Oczywiście, ważny jest kontekst. Gdy więc używamy symboliki cyrkla, łączmy go z wizerunkiem Chrystusa lub jego wyraźnymi symbolami, na przykład monogramami.

Sakralizacja szczytu i zboczy Baraniej Góry

Góry są miejscami świętymi w wielu religiach, zarówno naturalnych, jak objawionych. Ludzie religijni (w tym też tacy, którzy nawet nie wiedzą, że są religijni) mają tendencję do wzmacniania tej sakralności gór poprzez umieszczanie na ich szczytach i zboczach klasztorów, świątyń, kapliczek, obelisków, kup kamieni i innych obiektów sakralnych. Zjawisko takie obserwujemy także na Baraniej Górze, która może nie jest szczególnie wysoka, ale ma w Polsce znaczenie symboliczne, gdyż z niej wypływa Wisła.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij