To, że maski wywołają krytykę i sprzeciw, to było oczywiste. Ale takiej nienawiści, jaka wylewa się na noszących maski z większości poniższych obrazków, to się nie spodziewałem. Wszystkie obrazki skopiowałem z profilu jednego tylko członka jednej z grup katolickich na FB. On tę nienawiść próbuje uzasadniać wiarą katolicką.
Platforma – Michel Houellebecq

Pozostaję jeszcze na chwilę w kręgu literatury francuskiej. Ostatnio gościł u mnie Schmitt, teraz znów Houellebecq. Książka oczywiście znów według klasycznego dla tego autora schematu – mężczyzna czterdziestoletni, eros i tanatos etc. Ciekawe są poruszane w niej tematy. W polskiej wikipedii możemy przeczytać: Platformie, wydanej w 2001 roku, towarzyszył kontrowersyjny wywiad udzielony miesięcznikowi Lire. Houellebecq nazwał w nim islam „najgłupszą religią świata”. Sama powieść – Platforma – dotyczy turystyki seksualnej do Tajlandii, i problematyka religijna nie zajmuje w niej głównego miejsca. Niby to prawda, ale nie całkiem. Krytyka islamu, wyrażona wprost i nie wprost przewija się wielokrotnie przez karty tej książki. Z rąk muzułmanów giną tu dwie ważne postacie, a dwaj bohaterowie epizodyczni, nominalnie zresztą wyznający islam, bardzo krytycznie odnoszą się do tej religii. Zresztą turystyka seksualna nie dominuje nad treścią tak, jak sugeruje to wikipedysta. Jest tu też sporo turystyki nieseksualnej i seksu nieturystycznego, a nawet nieco turystyki seksualnej nie do Tajlandii.
Wydaje mi się jednak, że jest to książka głównie o kryzysie seksu we współczesnym świecie. Wielokrotnie już przytaczałem zdanie mojej znajomej, że kultura składa się z religii i seksu. O kryzysie religii napisano już tony książek. Nad kryzysem seksu pochylił się dopiero Houellebecq, nie tylko zresztą w tej książce, ale w tej szczególnie.
Mój osobisty ranking powieści Houellebecqa wygląda obecnie tak: 1. Cząstki elementarne, 2. Mapa i terytorium, 3. Platforma, 4. Serotonina, 5. Uległość.
30/52/2021
* * * * *
Tajemnica pani Ming – Éric-Emmanuel Schmitt

Kolejna książka Schmitta, druga z kolei, a piąta w ogólności pośród moich lektur. To też jest książka religijna, choć Bóg, w odróżnieniu od poprzedniej, nie pojawia się w niej wprost. Głównym tematem tej medytacyjnej powiastki, jest Prawda. Prawda, która wyzwala. A Prawda, Dobro i Piękno to główne przymioty Boga. A więc ta książka też jest o Bogu.
29/52/2021
* * * * *
Oskar i pani Róża – Éric-Emmanuel Schmitt

Literatura francuska w moich tegorocznych lekturach trzyma się mocno i to się raczej do końca roku nie zmieni. W zasadzie czytam co prawda na przemian dwóch autorów, ale myślę, że obecnie we Francji najważniejszych. Sądzę, że Éric-Emmanuel Schmitt jest nie tylko jednym z najważniejszych współczesnych pisarzy francuskich, ale także jednym z najważniejszych pisarzy religijnych współczesnego świata. Jest to o tyle ciekawsze, że promuje on w swoich książkach religię jako taką, a nie religię taką, czy inną. Jest na swój sposób perennialistą, piewcą tradycji pierwotnej, czy też objawienia pierwotnego.
Czytanie jego książek jest aktem religijny, rodzajem medytacji. Większoścć z nich jest niewielka objętościowo i da się taką książeczkę bez trudu przeczytać w jeden dzień. To właśnie podkreśla, rytualną wymowę takiej lektury. Myślę, że dobrze jest czytać książki Schmitta w niedziele, traktując to jako formę świętowania Dnia Pańskiego. Dadzą one czytelnikowi o wiele więcej pod względem duchowym, niż większość niedzielnych kazań.
Oskar i pani Róża to najsłynniejsza książka tego autora, a jednak czytam ją dopiero jako czwartą w kolejności. Tak już mam. Jest książka bardzo smutna, bo mówi o umieraniu dziecka. Jest to jednak książka dająca nadzieję, bo wyjątkowo przekonująco mówi o Bogu, który na nas czeka.
27/52/202
* * * * *
Tarliczne, Urbanki, Nieledwia – impresje z Beskidu Żywieckiego
Krótka opowieść o Antychryście – Włodzimierz Sołowjow

Pod koniec ubiegłego roku wysłuchałem serii wykładów księdza doktora Henryka Paprockiego o rosyjskich filozofach ostatnich dwóch stuleci. Ważne miejsce zajmował w nich Włodzimierz Sołowjow. Dlatego, gdy natknąłem się na poczcie na jego książeczkę, o której już zresztą wielokrotnie słyszałem wiele od różnych osób na nią się powołujących, zaraz kupiłem ją i szybko przeczytałem. Nie jest to praca filozoficzna, a raczej futurystyczna powieść będąca zarazem ostrzeżeniem przed fałszywą wiedzą i fałszywą duchowością, oraz zachętą do szczerego praktykowania chrześcijaństwa. Chrześcijaństwa prawdziwie ekumenicznego, gdzie tym, co łączy różne nurty, jest osoba Jezusa Chrystusa. Pożyteczna lektura dla każdego chrześcijanina.
26/52/2021
* * * * *
Bernard z Clairvaux i Tomasz z Akwinu – Inos Biffi

Kontynuuję czytanie książek, a właściwie książeczek o średniowieczu. Tym razem padło na biografię paralelną dwóch wybitnych myślicieli tej epoki. Najważniejsze w tej książce są wielokrotnie powtarzane i podkreślane zdania podsumowujące twórczość tych świętych: bernardowe „Oto moja najwznioślejsza i osobista filozofia: poznać Jezusa” oraz tomaszowe „przekazywanie innym owoców kontemplacji”. Tego możemy się nauczyć od tych świętych mędrców. Obyśmy i my szli drogą Mądrości, która jest, zdaniem Akwinaty wiedzą, która smakuje (sapide scientia).
25/52/2021
* * * * *
Kaplica pw. Matki Bożej Fatimskiej w Rybniku Stodołach
Ciekawa kaplica franciszkańska w najmniejszej dzielnicy Rybnika – Stodołach. Wszędzie pełno franciszkańskiej symboliki. Kaplica jest większa, niż się spodziewałem. Klasztorek jest filią klasztoru rybnickiego, a kaplica jest filią parafii w Rudach. Jest to jedyna świątynią w Rybniku należąca do diecezji gliwickiej.
Trucizna, Wieszać każdy może – Andrzej Pilipiuk
Anielska kompania. Skromny żywot Fra Angelico – Laurent Dandrieu

Tą książką odchodzę o epoki 1500 w kierunku wieków wcześniejszych, o których chcę tego roku co najmniej kilka jeszcze książek przeczytać. Ta książka, wbrew pozorom nie jest o malarstwie. Mało w niej szczegółów na temat dzieł omawianego artysty, jeszcze mniej na temat jego techniki. Jest to książka trochę o historii, a przede wszystkim o duchowości. Fra Angelico jest bowiem błogosławionym Kościołą katolickiego i patronem artystów. Jednak wiedzy historycznej na temat XV wieku we Włoszech i w Kościele jest tu też niemało, więc lektura tej niewielkiej książki może przynieść spory pożytek doczesny i wieczny.
23/52/2021
* * * * *





































