Przysłoniec

Photo by Engin Akyurt on Pexels.com

Polskie słowo parasol pochodzi z łaciny za pośrednictwem włoskiego, ale ani w łacinie ani we włoskim nie przyjęło się na określenie tego przedmiotu. Po łacinie jest umbella, a po włosku ombrello. W różnych językach nazwy są najróżniejsze. Powtarza się niewiele. Francuskie parapluie zostało przejęte przez języki nordyckie i nierlandzki. Języki Indonezji i Filipin mają payong lub podobnie. Na półwyspie iberyjskim dominują odmiany hiszpańskiego paraugas. Większość języków słowiańskich nazwę tego przedmiotu urabia od deszczu. Parasol jako słowo podstawowe mają obok Polaków jedynie Ukraińcy (w wersji parasolka) i Ślązacy ( w wersji paryzol). Część języków ma parasol jako synonim (bośniacki, angielski, francuski, włoski, jawański, kurdyjski, litewski, szkocki, szwedzki). W większości z tych języków słowo „parasol” oznacza jedynie parasol przeciwsłoneczny. Jest to zgodne ze źródłosłowem para sol – przy słońcu. Poniżej lista słów oznaczających parasol w kilkudziesięciu językach używających alfabetu łacińskiego.

Sambreel – Afrikaans
Bateauguas – Aragonés
Çətir – Azərbaycanca
Pajeng – Basa Bali
Hō͘-sòaⁿ – Bân-lâm-gú
Payong – Bikol Central
Kišobran – Bosanski
Disglavier – Brezhoneg
Paraigua – Català
Payong – Cebuano

Deštník – Čeština
Paraply – Dansk
Regenschirm – Deutsch
Vihmavari – Eesti
Umbrella – English
Paraguas – Español
Ombrelo – Esperanto
Euritako – Euskara
Parapluie – Français
Paraugas – Galego
Kišobran – Hrvatski
Toyungo – Bahasa Hulontalo
Payung – Bahasa Indonesia
Regnhlíf – Íslenska
Ombrello – Italiano
Payung – Jawa
Mwavuli – Kiswahili
Parapli – Kreyòl ayisyen
Sîwan- Kurdî
Umbella – Latina
Lietussargs – Latviešu
Prabbeli – Lëtzebuergesch
Skėtis – Lietuvių
Ernyő – Magyar
Payung – Bahasa Melayu
Sāng – Mìng-dĕ̤ng-ngṳ̄
Iviu – Na Vosa Vakaviti
Paraplu – Nederlands
Parreplu – Nedersaksies
Paraply – Norsk bokmål
Paraply – Norsk nynorsk
Guarda-chuva – Português
Umbrelă – Română
cacebalen – Sakizaya
Umberellae – Scots
Ombrella – Shqip
Paracqua – Sicilianu
Umbrella – Simple English
Dáždnik – Slovenčina
Dežnik – Slovenščina
Kišobran – Srpskohrvatski
Payung – Sunda
Sateenvarjo – Suomi
Paraply – Svenska
Payong – Tagalog
Fakamalu – Lea faka-Tonga
Hovéo’kôheo’ – Tsetsêhestâhese
Şemsiye -Türkçe
Ô (vật dụng) – Tiếng Việt
Paraplu – Walon
Payong – Winaray
Linay – Pangcah

Może więc czas, by i w polskim języku stworzyć własne słowo oznaczające parasol. Można pójść drogą innych języków słowiańskich i wprowadzić deszcznik, przez analogię do czeskiego. Można też spolonizować dotychczasową nazwę i stworzyć słowo przysłoniec. Ja opowiaaam się za tą opcją. Zachowuje to słowo zarówno dotyczczasowy sens związany ze słońcem, jak i syskuje nowy, związany z osłanianiem.

Zioła Matki Boskiej

Mój stary tekst na dzisiejszą uroczystość

svetomirus's awatarKultura Okiem Svetomira

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny (15 sierpnia) jest największym i prawdopodobnie również najstarszym świętem maryjnym chrześcijaństwa. Ozabraniu Matki Bożej z ciałem i duszą do nieba milczy Nowy Testament, wypowiadają się na ten temat jedynie apokryfy datowane na IV wiek po Chrystusie i ustna tradycja. Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny pojawiła się w IV lub V stuleciu, a upowszechniła w VII. Jest powszechna od tego czasu – tak we wschodnim, jak i zachodnim Kościele. W prawosławiu Wniebowzięcie nazywane jest Zaśnięciem (Uspienje, Koimesis). Uważa się, że wniebowzięcia dostąpiła Maryja pierwej umarłszy (zasnąwszy). Na Zachodzie utrzymuje się, iż nastąpiło to za jej życia. W obydwu tradycjach Wniebowzięcie jest obchodzone bardzo uroczyście, zarówno w religijności oficjalnej jak i ludowej. Przez wiele stuleci nie było ujmowane w ramy dogmatyczne.

Dopiero w XX wieku Pius XII ogłosił dogmat o Wniebowzięciu NMP. Ten akt był ukoronowaniem rozwoju doktryny o Wniebowzięciu w teologii katolickiej. Stał się jednak przeszkodą…

Zobacz oryginalny wpis 1 327 słów więcej

Bóg przemawia do duszy – Miguel de Molinos

Okładka książki Bóg przemawia do duszy Miguel de Molinos

Chwała tynieckim benedyktynom, że odważyli się w serii Z tradycji mniszej wydać książkę autora, który nie tylko żadnym mnichem nie był, ale do tego zmarł w inkwizycyjnym więzieniu z łatką heretyka. Jednak jego metoda modlitwy jak najbarziej się w tradycję mniszą wpisuje. Ojcowie Pustyni, Jan Kasjan i hezychaści są tu jego poprzednikami, a Merton, Keating i Main kontynuatorami. Metoda ta jest zbliżona do Modlitwy Jezusowej, z tym że bez związku z oddechem. Jest też praktyczną implementacją mistyki Jana Taulera, cytowanego zresztą w tej książce. Dobrze się więc stało, że ta książeczka, wypełniająca niejako lukę pokoleniową w zachodniej recepcji medytacji z krótką formułą stała się dostępna szerokiemu gronu polskich czytelników.

13/52/2022

*****

O religii – Arthur Schopenhauer

Okładka książki O religii Arthur Schopenhauer

Słyszałem niedawno, na jednym z filozoficznych kanałów na YT, że ideowy spór między Schopenhauerem a Heglem bezapelacyjnie wygrał ten ostatni. No cóż, może wśród filozofów istotnie tak jest, wszak Hegel ma znacznie więcej kontynuatorów niż Schopenhauer.

W szerokim społeczeństwie, a przynajmniej w jego czytającej części jest jednak zupełnie inaczej, bo Schopenhauera się po prostu dużo łatwiej czyta niż Hegla. Autor stosuje na przykład starożytną formę dialogu filozoficznego, co jest bardzo sympatyczne. W tej książeczce autor stawia tezę, że religia jest dostępną masom namiastką filozofii i że jedynie filozofia daje najlepsze możliwe poznanie Absolutu, religia zaś dużo gorsze. Można tu znaleźć wiele ciekawych spostrzeżeń, choć oczywiście z większością nie sposób się zgodzić. Przeczytać jednak bez wątpienia warto, bo myśliciel ten wywarł niewątpliwie duży wpływ na życie religijne zachodu od XIX wieku, do czasów dzisiejszych. Można go jednoznacznie zaliczyć do prekursorów takich ruchów jak teozofia, czy new age. Dlatego też uważam, że na szersze masy ludzi wywarł niewątpliwie większy wpływ, niż Hegel.

12/52/2022

****

Zamek Orawski

Dziewczątko orawskie, pódź ze no na pańskie

Pod orawski zomek, pod orawski zomek

Sadzić majeronek

Orawski Zamek w miejscowości Orawskie Podzamcze koło Dolnego Kubina to jeden z najciekawszych zamków na Słowacji. Pojawia się w reklamie to kraju puszczanej w naszych telewizjach. Warto go odwiedzić. W tym roku jest na zamku sporo akcentów związanych ze stuleciem filmu Nosferatu – symfonia grozy, który był tam kręcony.

To zabije tamto?

Od czasu do czasu przypominam swoje stare teksty, które nie straciły aktualności. Dziś wpis sprzed lat trzynastu.

svetomirus's awatarKultura Okiem Svetomira

Wiktor Hugo w swojej powieści ?Katedra Marii Panny w Paryżu?, bardziej znanej jako ?Dzwonnik z Notre Dame?, przytoczonymi przeze mnie w tytule niniejszego tekstu słowami ?To zabije tamto?, wyraził przekonanie, że książka drukowana ?zabiła? architekturę. Oczywiście nie chodziło o fizyczną likwidację sztuki architektonicznej jako takiej, bo jak wszyscy doskonale wiemy, a wiedział to równie doskonale i Wiktor Hugo, nic takiego nie miało miejsca. Chodzi raczej o to, że rozwój księgarstwa zabił architekturę jako nośnik tekstu, rozumianego jako uporządkowany ciąg zrozumiałych dla odbiorcy znaków. Pisze Hugo ?…od zarania wszechrzeczy, aż do piętnastego wieku ery chrześcijańskiej, architektura jest wielką księgą ludzkości, głównym sposobem wyrażania się człowieka na różnych stopniach rozwoju jego siły i myśli. (…)…aż do Gutenberga architektura jest pismem głównym, pismem powszechnym. (…) W piętnastym wieku wszystko się zmienia. (…) Miejsce kamiennych liter Orfeusza zajmują ołowiane litery Gutenberga (…) …od chwili wynalezienia druku architektura powoli usycha, marnieje, obumiera.? Przestała być więc…

Zobacz oryginalny wpis 495 słów więcej

Alchemia słowa – Jan Parandowski

Okładka książki Alchemia słowa Jan Parandowski

Do przeczytania tej książki zachęcił mnie biskup Świerzawski słowami swojej książki Pro cuius amore: „Historia zna wiele traktatów dotyczących kształtowania ducha. Wszystkie są na swój sposób aktualne. Począwszy od św. Augustyna, De Magistro, poprzez Brevilogium św. Bonawentury, Compendium św. Tomasza z Akwinu, Metodę Erazma z Rotterdamu, Rozprawę o metodzie Kartezjusza, aż po najnowsze: Rozprawę o wolności słowa Norwida, Alchemię słowa Parandowskiego, czy Dzieło literackie Ingardena – uczą one przebijania się przez formę do treści, poprzez słowo do milczenia, poprzez treść ludzką do Słowa Wcielonego, które raz wypowiedziane, wciąż kieruje swoje orędzie do żyjących.”

Jest to książka poświęcona arkanom sztuki pisarskiej. Wiele pożytku przyniesie ona wszystkim miłośnikom czytania, szczec]gólnie jednak polecić warto ją tym, którzy sami chcą, czy próbują pisać dla publiki. Sam z niej co nieco skorzystam.

Na koniec ciekawostka. Na podobną zwracałem uwagę w jednej z książek Huxleya wydanej u nas pod koniec lat pięćdziesiątych. Tam komiks zapisywano jako comics, a Parandowski, w tych samych latach esej konsekwentnie nazywa essayem. Był to widać czas braku odwagi w spolsczaniu słów angielskich. Na szczęście już minął. Choć oczywiście uważam, że przy wznawianiu tych książek należy bezwzględnie zachowywać pisownię oryginalną na świadectwo epoki.

11/52/2022

*****

Z Mlaskawki na Stecówkę

To miejsce, ta trasa, mają dla mnie znaczenie sentymentalne. W dzieciństwie jeździłem tam z rodzicami na wakacje. Niestety, wiele się zmieniło. Trasa na Stecówkę utraciłą swą magię. Położono asfalt, przerzedzono las, zniknęły strumyczki, skały oblane wodą, tajemnicze mchy i paproci, zniknęło drzewo przy kapliczce, kościółem na Stecówce już nie ten sam, a co najważniejsze, zniknął klimatyczny półmrok. Teraz to może i sympatyczna trasa spacerowa, ale jedna z wielu w Beskidach, a nie ta jedna, jedyna.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij