Wigilia Uroczystości Zesłania Ducha Świętego

Od kilku lat w Kościele rzymskokatolickim powoli wraca się do sprawowania rozbudowanej Mszy Wigilii Uroczystości Zesłania Ducha Świętego, podobnie jak to czyniono przed 1955 rokiem. W Nadzwyczajnej Formie Rytu  Rzymskiego po prostu przywraca się tę Mszę sprzed reform Piusa XII, a w Zwyczajnej Formie Rytu Rzymskiego wprowadzono wzorowany na niej formularz.

W obydwu formach najbardziej dostrzegalną cechą liturgii Wigilii Zesłania jest rozbudowana Liturgia Słowa, podobne do tej z Wigilii Paschalnej. W NFRR dochodzi jeszcze rozbudowana Liturgia Chrzcielna z poświęceniem wody, też analogicznie do Wigilii Paschalnej.

Powyżej nagranie Mszy Wigilii ( w zwyczajnej formie) sprawowanej przez Wspólnoty Jerozolimskie. W Polsce oficjalne teksty do jej sprawowania pojawiły się dopiero kilka tygodni temu, stąd bardzo niewiele było w tym roku takich celebracyj ( w moim mieście nie udało mi się znaleźć żadnej). Miejmy nadzieję, że w roku przyszłym będzie ich znacznie  więcej.

Celebracje Szymona Niemca

Miałem dziś pisać o dworcu kolejowym w Wodzisławiu, albo o nowych możliwościach Sprawowania Wiglilii Zesłania Ducha Świętego, ale żołnierze strzelają, Pan Bóg tematy nosi. Pojawił się temat gorący i pilny, o którym kilka słów skrobnąć wypada.

Wielu katolików oburzyła celebracja odprawiona przez Szymona Niemca na Paradzie Równości. Nazywa się ją powszechnie parodią, czy prowokacją. Niesłusznie. Szymon Niemiec regularnie celebruje w swojej prywatnej kaplicy. Tam też parodiuje i prowokuje? Powyżej prezentuję nagranie jednej z takich celebracyj. Pod pewnymi względami jest ona porządniejsza od większości Mszy polskich księży, a nawet biskupów rzymskokatolickich.

Celowo nie tytułowałem wyżej Niemca księdzem, czy biskupem, a jego celebracyj Mszami. Mam bowiem wątpliwości, co do ważności jego święceń. Uważam jednak, ze w w stosunku do duchownych o wątpliwych święceniach powinniśmy postępować dwutorowo:

-tak jakby były nieważne, jeśli chodzi o uczestnictwo – nie przyjmować od nich sakramentów i sakramentaliów, nie uczestniczyć aktywnie w ich nabożeństwach, nie traktować uczestnictwa w nich jako spełnienia obowiązku niedzielnego, nie zamawiać u nich Mszy etc.

-tak jakby były ważne, jeśli chodzi o cześć i szacunek, zwłaszcza, gdy chodzi o Najświętszy sakrament: klękać, kłaniać się, odsłaniać głowę (mężczyźni), nie przeszkadzać w sprawowaniu celebracji, chronić przed profanacją etc.

Poza tem jestem przekonany, że Szymon Niemiec nie miał intencji parodiowania, a swoje celebracje sprawuje z pobudek szczerze religijnych, choć jego religijność jest diametralnie różna od naszej.

Na paradach LGBT zdarzają się profanacje religii chrześcijańskiej, osobliwie katolickiej. Taka profanacja była niedawno w Gdańsku. Nie była natomiast profanacją ani prowokacją warszawska celebracja pod przewodnictwem Szymona Niemca.

Jak nazywać mieszkankę Barbadosu?

Po długiej przerwie wracam do tekstów o języku. W odróżnieniu jednak od poprzednich, ten nie będzie miał charakteru postulatywnego, a jedynie spekulatywny. Nie zaproponuję więc konkretnej odpowiedzi, ale zaprezentuję kilka możliwości.

Zacząłem się nad tym tematem zastanawiać usłyszawszy w TVN, że Rihanna została najlepiej zarabiająca piosenkarką świata. W materiale tym została ona kilkakrotnie nazwana Barbadoską. Jakoś mi to zazgrzytało.

Owszem, najczęściej można się spotkać z twierdzeniem, że mieszkańcy Barbadosu to Barbados i Barbadoska. Nie podoba mi się ta konwencja, głownie ze względu na podnoszoną przeze mnie wielokrotnie zasadę jednoznaczności. W tej konwencji nigdy nie wiadomo, czy mówimy o kraju, czy o człowieku.

Znacznie lepsze wydają mi się spotykane rzadziej określenia Barbadosyjczyk i Barbadosyjka. Dość sensowne są też, zupełnie na razie nieużywane Barbadosjanin i Barbadosjanka.

Mamy więc co najmniej trzy propozycje i brak pewności, która zwycięży. Może być i tak, że żadna, wszak Barbados i jego mieszkańcy rzadko zaprzątają naszą uwagę.

„Stworzenie i początek Wszechświata. Teologia – Filozofia – Kosmologia” – Michał Heller, Tadeusz Pabjan

T229124

To druga książeczka z ciekawej serii „Wydajemy do myślenia”, którą tu omawiam. Jest to w ogóle dość ciekawa seria, na która warto zwrócić baczniejszą uwagę.

Dziś omawiana książka traktuje o trudnej kwestii godzenia nauki i wiary. Ukazuje, ze nie ma między nimi żadnej sprzeczności, ale tylko wtedy, gdy do wiary nie podchodzi się naiwnie i bez namysłu. Autorzy nie wprost, ale dobitnie wskazują, że dojrzała wiara wymaga używania rozumu i zdobywania wiedzy.

Lektura tej książki poszerzyła moje spojrzenie na problematykę Stworzenia Świata. Ukazała, że Bóg mógł stworzyć świat nie tylko mający początek, ale także taki, który istnieje odwiecznie.

Niektórzy zarzucają księdzu profesorowi Hellerowi deizm. Istotnie, tę książkę da się zrozumieć deistycznie, ale tylko wtedy, gdy się zapomni, że Bóg istnieje poza czasem. A o tym akurat autorzy nieustannie przypominają.

19/52

* * * *

Katolickie świry – Belzebub o Maryi

Katolickie świry to katolicy, najczęściej księża, wypisujący lub wygadujący totalne bzdury szkodzące Kościołowi. Antyteiści i antyklerykałowie wykorzystują wypowiedzi katolickich świrów do ośmieszenia Kościoła. Dlatego trzeba bronić Kościoła, walcząc z katolickimi świrami. Jako że żyjemy w dobie przekazu wideo, zacząłem od  świrów nagrywających filmiki, świrom piszącym dając początkowo spokój. Teraz piszę o jednych i drugich, nadal jednak preferując nagrywających.

Groźnemu dla Kościoła aparycjonizmowi demonicznemu jeden wpis blogowy już poświęciłem. Temat jest jednak poważny i trzeba do niego wracać, zwłaszcza, że aparycjoniści demoniczni nie próżnują i ciągle sieją swoje zatrute ziarno. Otóż niejaki ksiądz Dominik Chmielewski opiera na słowach Belzebuba swoją mariologie, a konkretnie tezy o wpływie NMP na powstanie Czterech Ewangelij. Szczegóły w filmie powyżej.

Jak nie znoszę Mikołaja Kapusty i jego egzaltowanego stylu wypowiedzi, tak teraz ma on wielką kupę racji, mówiąc, że teza aparycjonistów o prawdomówności demonów w czasie egzorcyzmów (rzekomo są do niej przymuszone Mocą Bożą) nie ma żadnych podstaw teologicznych. Jeszcze dobitniej obala tę tezę ksiądz Sławomir Sosnowski, były egzorcysta: „Jeżeli egzorcysta ma taką władzę nad szatanem, że może go zmusić do mówienia prawdy, to dlaczego nie „załatwi” egzorcyzmu w dwie minuty? Dla mnie to jest niepojęte. Wśród egzorcystów nie ma jednomyślności, czy w czasie egzorcyzmu pytać, czy nie o przyczyny i okoliczności opętania. Taka wiedza jest przydatna, ale czy ją rzeczywiście „wydobyliśmy” od Złego, nigdy nie możemy być tego pewni. Gdy natomiast egzorcysta zdobywa „wiedzę” na jakieś ogólne tematy, np. jakie posoborowe zmiany w Kościele są zwycięstwem złego ducha, to takie rewelacje należy włożyć między bajki, a temu, kto to głosi, przypomnieć, jakie są źródła Objawienia. Ks. Strzelczyk celnie zauważył kiedyś, że diabeł stał się dziś nowym locus theologicus. Jak źródłem prawdy może być „ojciec kłamstwa”?”

Zapamiętajmy sobie raz na zawsze: SZATAN ZAWSZE KŁAMIE. PODCZAS EGZORCYZMÓW RÓWNIEŻ.

Nawet „Mocni w Duchu” raz w roku potrafią przemówić ludzkim głosem

O. Remigiusz Recław SJ, „Mocni w Duchu” i reszta jezuickich charyzmatyków z Łodzi od dawna działają mi na nerwy. Wiele rzeczy u nich mi się bardzo nie podoba: perkusja  i tańce na Mszy, zakaz klękania na Przeistoczenie, zastępowanie kapłanów świeckimi gdzie tylko się da (rozdawanie Komunii nawet gdy kapłanów w kościele masa, kierownictwo duchowe, etc).

Nawet i oni jednak czasami robią coś, co mi się podoba. Taką rzeczą jest ich aranżacja Litanii Loretańskiej, której nagranie prezentuję powyżej.

 

Piosenka o diecie

Na jednej z pronaukowych grup na Facebooku ktoś zapytał o ocenę diet wysokowęglowodanowych i wysokotłuszczowych. Ktoś inny od czapy odpowiedział tak: „Jesteś historią swojego życia.. tym co jesz, jak się poruszasz i swoim stresem. Powoli zmieniaj swoje nawyki a zmienisz się Ty.”

Uderzyła mnie poetyczność tej odpowiedzi, dlatego sparafrazowałem ją w piosenkę:

Jesteś historią swojego życia..

Jesteś tym co jesz,

jak się poruszasz i swoim stresem.

Jesteś tym co jesz,

Powoli zmieniaj swoje nawyki

Powoli zmieniaj swoje nawyki

Powoli zmieniaj swoje nawyki

a zmienisz się i Ty.

Powoli zmieniaj swoje nawyki

Powoli zmieniaj swoje nawyki

Powoli zmieniaj swoje nawyki

a zmienisz się i Ty.

Można śpiewać na melodię religijnej piosnki „Jesteś radością mojego życia”.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij