
Książki religijne są dwojakiego rodzaju. Mogą albo dostarczać wiedzy religijnej, albo formować postawy religijne. Typy te jednak rzadko występują w postaci czystej. Najczęściej książka religijna zasadniczo pełni jedną z tych dwóch ról, ale zawiera jakieś elementy drugiej.
Praca siostry Borkowskiej „Od Radegundy do Julianny” pełni dwie wskazane wyżej role literatury religijnej mniej więcej po równo. Dostarcza sporo wiedzy o życiu średniowiecznych zakonnic i o średniowieczu w ogólności, jednocześnie zawierając mnóstwo praktycznych wskazówek, które dzisiejszy czytelnik, nie tylko zakonny, ale także świecki (myślę, że przedewszystkiem świecki) może wykorzystać w swoim życiu duchowym. Ogólnie, jest to bardzo dobra książka dla oczytanych katolików. Nieoczytanych i niekatolików raczej nie zainteresuje. Dodatkową zaletą tej książki jest zwięzła, ale konkretna bibliografia, ułatwiająca czytelnikowi samodzielne pogłębienie tematu.
Autorka przedstawiła w książce sylwetki kilkunastu średniowiecznych zakonnic, głownie mniszek, ale także kanoniczek, rekluzek, beginek i jedną założycielkę zakonu, która sama zakonnicą zostać nie zdążyła. Jest to grono różnorodne. Niektóre są kanonizowane, inne nie, niektóre były mistyczkami, inne nie, niektóre pozostawiły po sobie pisma, inne nie. Jak to w życiu. Książka ukazuje też, że idee Serca Jezusowego i Miłosierdzia Bożego nie pojawiły się dopiero w nowożytnych objawieniach prywatnych, ale są obecne w żeńskiej mistyce katolickiej od średniowiecza.
34/52
* * * * *

