Zagrożeniowcy piszą o błyskawicy tak: S „ZŁAMANE” (BŁYSKAWICA). Symbol ten ma swoje korzenie w mistycyzmie Wschodu. Prawdopodobnie oznaczał on siłę i moc. Z czasem przyjęty został przez niektórych okultystów oraz grupy skinheads. W Piśmie Świętym błyskawica oznaczała szatana (por. Łk 10,18 Wtedy rzekł do nich: Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica). Symbol ten oznacza „niszczyciela” i przedstawia moc szatana. Używane było również przez nazistowskie oddziały śmierci (SS) oraz przez niektóre zespoły rockowe (KISS, AC/DC).
A jednak…..
Błyskawica jest starym i ważnym symbolem chrześcijańskim. Przedewszystkiem trzeba stanowczo rozprawić się z bzdurą, jakoby w Piśmie Świętym oznaczała ona szatana. Wręcz przeciwnie: Według słów Jezusa każda błyskawica jest ukazaniem się Boga samego: „Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym, w dniu Jego” (Łk 17,24) (Lurker, s. 26) Potwierdza to wiele cytatów biblijnych. Psalmista mówi, że Bóg: wypuścił swe strzały i rozproszył wrogów, cisnął błyskawice i zamęt wśród nich wprowadził.(Ps 18,15) Z kolei w Księdze Hioba po raz pierwszy pojawia się koncepcja, że odgłos gromu jest głosem Boga : Oto są ślady dróg Jego; jak mało o Nim się słyszy! Któż zdoła pojąć grom Jego mocy? (Hi 26,14). Błyskawice pojawiają się już w Torze, gdzie towarzyszą Objawieniu Boga na Synaju: Trzeciego dnia rano rozległy się grzmoty z błyskawicami, a gęsty obłok rozpostarł się nad górą i rozległ się głos potężnej trąby, tak że cały lud przebywający w obozie drżał ze strachu. (Wj 19,16). W Księdza Daniela błyskawica należy do atrybutów anioła: „ciało zaś jego było podobne do tarsziszu, jego oblicze do blasku błyskawicy, oczy jego były jak pochodnie ogniste, jego ramiona i nogi jak błysk polerowanej miedzi, a jego głos jak głos tłumu.” (Dn 10,6) Zaznaczona już w Księdze Hioba koncepcja grzmotów jako głosu Boga zostaje rozwinięta w pismach świętego Jana Apostoła, najpierw w Ewangelii: Wtem rozległ się głos z nieba: Już wsławiłem i jeszcze wsławię. Tłum stojący [to] usłyszał i mówił: Zagrzmiało! Inni mówili: Anioł przemówił do Niego. (J 12, 28-29), a następnie w Apokalipsie: A z tronu wychodzą błyskawice i głosy, i gromy, i płonie przed tronem siedem lamp ognistych, które są siedmiu Duchami Boga. (Ap 4, 5), Anioł zaś wziął naczynie na żar, napełnił je ogniem z ołtarza i zrzucił na ziemię, a nastąpiły gromy, głosy, błyskawice, trzęsienie ziemi. (Ap 8, 5) i w końcu Skoro przemówiło siedem gromów, zabrałem się do pisania, lecz usłyszałem głos mówiący z nieba: Zapieczętuj to, co siedem gromów powiedziało, i nie pisz tego! (Ap 10, 4). Również ten cytat, na który powołują się tropiciele, w pierwszej kolejności odnosi się do Boga, a nie do szatana. Skoro szatan spadał jak błyskawica, znaczy to, że został z rzucony przez Boga z wielką Mocą. Jak pisze Lurker: kiedy gdzie indziej jest mowa o tym, że szatan jak błyskawica spada z nieba, to także obraz karzącego działania Boga. (Lurker, idem) Jest to wyraźne nawiązanie do zacytowanego wyżej wersetu z Księgi Psalmów. Rzecz znamienna, że tropiciele symbol Bożego Zwycięstwa nad szatanem interpretują jako symbol szatana.
Ciekawą koncepcję symboliki błyskawic przedstawia siostra Forstner. Otóż w tradycyjnych koncepcjach religijnych zjawiska natury są boskim uzbrojeniem: błyskawica jest strzałą, obłok – tarczą, burza – rydwanem wojennym, grzmot- toporem itd. (Forstner s. 466) A więc do błyskawicy odnosić się będą te same treści symboliczne, co do strzały. Strzały zaś w Biblii i Tradycji odnoszą się do karzącej ręki Boga, do Bożej Sprawiedliwości. Jeśli się [kto] nie nawróci, miecz swój On wyostrzy;przygotuje na niego pociski śmiertelne, sporządzi swe ogniste strzały.(Ps 1, 13-14) Bo strzały Boga tkwią we mnie, moja dusza truciznę ich pije, strach przed Bogiem na mnie naciera. (Hi 6, 4) Łucznikami mnie zewsząd otoczył, nerki mi przeszył nieludzko, żółć moją wylał na ziemię. (Hi16, 13) Jak gdy się strzałę wypuści do celu, rozprute powietrze zaraz się zasklepia, tak że nie poznasz jej przejścia – tak i my: zniknęliśmy, [ledwie] zrodzeni, i nie mogliśmy się wykazać żadnym znakiem cnoty, aleśmy zniszczeli w naszej nieprawości. (Mdr 5, 12-13). Kilka kolejnych cytatów wskazuje wyraźnie na wspomnianą wyżej paralelę błyskawicy i strzały. W tym kontekście oczywiście warto odesłać do zacytowanego już wyżej piętnastego wersetu psalmu osiemnastego. Nie jest to jednak jedyny taki cytat w Biblii: Rozkazem swoim rzuca On błyskawice i szybko wysyła pioruny, sługi swego sądu. (Syr 43,13) Chmury wylały wody, wydały głos chmury i poleciały Twoje strzały. (Ps 77,18) (Forstner s. 469-470)
Błyskawice w Biblii symbolizują więc przedewszystkiem Sprawiedliwość Bożą. Nie jest to jednak jedyne ich znaczenie. W Pieśni Trzech Młodzieńców, zawartej w Księdze Daniela, znajdujemy taki werset: Błyskawice i chmury, błogosławcie Pana, chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! (Dn 3, 73). Wyżej już zacytowano, werset z tej samej księgi, w którym do błyskawicy przyrównano oblicze anioła. Błyskawice symbolizują więc także aniołów, których głównym zadaniem jest wychwalanie Pana. Pozostaje to w doskonałej harmonii z symboliką przedstawioną powyżej. Wszak to aniołowie byli często w Biblii wykonawcami wyroków Bożej Sprawiedliwości. Trzecim zadaniem aniołów jest przekazywanie ludziom wiadomości od Boga. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że to właśnie robią gromy w Apokalipsie. I na koniec, również wspominany przez tropicieli werset o szatanie spadającym z nieba jak błyskawica daje się pięknie wyjaśnić tą symboliką anielską. Wszak szatan był niegdyś aniołem, a więc symbolicznie był błyskawicą. Był, ale już nie jest, bo został z nieba strącony.
Piąty tom, w klimacie nieco podobny do drugiego i czwartego, ale tylko nieco, bo życie Ani zmieniło rytm. Ale tendencja ta sama, coraz mniej przygody, coraz więcej obyczaju. Ciekawostką są wzmianki o życiu religijnym. Dowiadujemy się, że główni bohaterowie są prezbiterianami, a poza nimi w okolicy są też metodyści. Część mieszkańców miasteczka jest indyferentna i chadza na przemian do obydwu zborów.
W lipcu świat obiegła informacja o indyjskim biznesmenie, który zamówił sobie maseczkę ze złota wartą około 4 tys. dolarów. Kierował się on raczej względami estetyczno-snobistycznymi (nosi na sobie około kilograma złotej biżuterii) niż medycznymi. Zdaje sobie sprawę, że ta ekstrawagancka maseczka daje mu raczej wątpliwą ochronę.
Rychło jednak znalazł naśladowców i to znacznie przewyższających go rozmachem. Izraelska firma jubilerska ogłosiła w sierpniu, że dla anonimowego klienta sporządziła maskę ( a raczej zestaw maskujący) ze złota i drogich kamieni wartą półtora miliona dolarów.
Można więc stwierdzić, ze w różnych obszarach kulturowych dzisiejsza kultura masek przybiera różne formy.
Kolejna i na ten rok chyba ostatnia książka o Mocku na mojej osobistej liście lektur. Tym razem to książka przedewszystkiem o okropności wojny, o tym jaką jest ona tragedią dla zwykłego człowieka. I znów mamy motyw religijny, tym razem w postaci własnowierwstwa zdziwaczałej arystokratki. Widzimy, że i własnowierstwo może przybierać formę fanatyzmu, stanowiącego śmiertelne zagrożenie dla innych ludzi. To naprawdę ciekawe, jak Krajewski, pod płaszczykiem kryminałów przeprowadza poważne analizy z zakresu antropologii religii. Może warto by napisać artykuł „Religia w powieściach Marka Krajewskiego”.
Chociaż nie jest to maska stricte tekstylna, myślę, że dzieło duńskiej artystki Cecilie Birk Dehli, jak najbardziej powinno się w moim cyklu znaleźć, bowiem doskonale wpisuje się w opisane przeze mnie zjawisko kultury masek. Kultura masek, rozwijająca się przede wszystkim w Europie, bazuje w dużej mierze na europejskich tradycjach kulturowych. Cecilie Birk Dehli mieszka w Rønne na Bornholmie, a na tej wyspie, podobnie jak w całej Danii, można znaleźć sporo gotyckich kościołów. Nic więc dziwnego, że akurat gotycka architektura zainspirowała artystkę.
O skarabeuszu tropiciele piszą tak: SKARABEUSZ , ŚWIĘTY ŻUK, GNOJNIK (KHEPRI / KHEPRA). Jest symbolem reinkarnacji w mistyce egipskiej. Słowo kheper w języku egipskim znaczy „stawać się”, „być” i wskazuje także na tego, kto powoduje stawanie się. Kształt skarabeusza był w Egipcie nadawany bóstwom. Wierzono bowiem, iż żuk rozmnaża się sam z siebie; stąd jego boska moc stwórcza. Uważano także, iż skarabeusz toczy Słońce po niebie (jak kulę gnoju). Amulety żuka miały chronić przed złymi siłami, ale przede wszystkim pomagać w odrodzeniu się po śmierci do życia wiecznego – w taki sposób, jak skarabeusz odradza się sam z siebie. W okultyzmie jest to symbol Belzebuba (szatana) – władcy much. Noszony jako ozdoba wskazuje na to, że jego właściciel ma moc. Sam żuk ma mieć także, siłę ochronną przed innymi złymi mocami. Skarabeusza odnaleźć można na okładkach wielu płyt rockowych, medalionach i tatuażach.
A jednak….
Również skarabeusz jest symbolem chrześcijańskim, choć mało znanym. Jak pisze siostra Forstner, skarabeusz na tarczy słonecznej jest symbolem słońca. A skoro od Wcielenia wszystkie symbole słońca są jednocześnie symbolami Chrystusa, to i skarabeusz symbolizuje Zbawiciela. (Forstner, s. 94). Według Biedermanna z kolei skarabeusz w symbolice wczesnochrześcijańskiej oznaczał Zmartwychwstanie. (Biedermann, s. 332). A skoro to Chrystus jest Zmartwychwstaniem i Życiem, to i symbol Zmartwychwstania jest przedewszystkiem symbolem Chrystusa.
Symboloklaści uderzają w Oko Opatrzności nieco z boku, nie wprost, ale mimo to ewidentnie, pisząc tak:
OKO HORUSA. Osoba nosząca ten amulet ma osiągnąć same korzyści, ponieważ odbija tzw. Złe spojrzenie. Chroni przed zawiścią, zazdrością, złorzeczeniem. Odrzuca złą energię wysyłaną przez innych ludzi. Oko Horusa to jeden z najskuteczniejszych symboli ochronnych, stosowany w staroegipskich sztukach uzdrawiania i energetycznej ochrony. Prawe oko Horusa było odpowiedzialne za aktywność i przyszłość, a lewe za pasywność i przeszłość. Razem stanowią symbol wszechwiedzy. Oko Horusa chroni przed złym spojrzeniem, pomaga zachować zdrowie, odnowić siły witalne, wzmocnić siły twórcze, mobilizuje do aktywności, pomaga spojrzeć na wszystko z różnych punktów widzenia.Tak przedstawia ten amulet reklama. Jednak należy pamiętać, że jako amulet posiada inne znaczenie. Znak ten ma pochodzenie egipskie. Malowano go na mumiach i grobowcach. Miał on stanowić oczy, przez które dusza człowieka zmarłego ogląda świat. Uważano również, że poprzez nie dokonuje się reinkarnacja. Oko Horusa było także symbolem władzy i wszechwiedzy. Współcześnie odnosi się ten symbol do Lucyfera – króla piekła. Samo oko jest na pół zamknięte, co wskazuje na to, że choć czasami wydaje się, iż szatan nie obserwuje, to w rzeczywistości jest inaczej. Poniżej oka zauważymy łzę, ponieważ szatan płacze nad tymi, którzy są poza jego wpływem. Symbol ten można odnaleźć na okładkach wielu płyt, czasami występuje również w czasopismach i filmach dla dzieci np. WITCH.
i tak:
PIRAMIDA Z ”ALL SEEING EYE”. Pieczęć illuminatów (masonerii). 20 czerwca 1782 roku Kongres zatwierdził ją jako odwrotną stronę Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych. W wyniku decyzji podjętej przez prezydenta F.D. Roosevelta począwszy od 1935 roku pojawiła się ona także na banknocie jednodolarowym. przednia ściana składa się z 72 kamieni murarki ułożonych w 13 warstw (13 cykli). Nie jest wykluczone, że ilość tych warstw ma również jakiś związek z liczbą stopni wtajemniczenia w Zakonie Iluminatów Weishaupta. Na dolnej warstwie umieszczono napis MDCCLXXVI oznaczający wyrażoną w cyfrach rzymskich liczbę 1776, czyli rok kiedy Adam Weishaupt ogłosił założenie swego Zakonu.Szczyt piramidy stanowi Wszystkowidzące Oko oprawione w masoński trójkąt. Nad piramidą widnieje napis „Annuit Coeptis” („Błogosław nam w naszym przedsięwzięciu”), który także posiada 13 liter. Poniżej piramidy znajduje się zwój ze znaną dewizą Iluminatów „Novus Ordo Seclorum” („Nowy Porządek Wieków”). Symbol Wszystkowidzącego Oka nawiązuje do egipskiego hieroglifu „złego oka”, przedstawiającego Ozyrysa, który był bogiem świata podziemnego i księciem zmarłych, będąc jednocześnie postrzeganym jako naczelny bóg zła. Warto nadmienić, że w okultyzmie Ozyrys i Horus (syn Ozyrysa) są to również imiona odnoszące się do samego Szatana.I tak na przykład zdaniem Williama J. Schoebelena znak „złego oka” jest uważany „przez wszystkich satanistów za symbol Lucyfera” .”Oko Ozyrysa” (zwane też „Okiem Horusa”) zostało przyjęte także przez masonerię jako jeden z jej najważniejszych symboli. Niektórzy interpretują emblemat Wszystkowidzącego Oka także jako symbol ustawicznej kontroli Iluminatów nad ich „wielkim dziełem” czyli budową Nowego Porządku Świata. Warto wspomnieć, że nie kto inny jak Adam Weishaupt – założyciel Zakonu Iluminatów – nazwał ten symbol „insynuacyjnym braterstwem” lub „szatańskim okiem” , które spogląda w dół i kontroluje społeczeństwo.
A jednak …..
Obraz w Sanktuarium Opatrzności Bożej w Jastrzębiu Zdroju
Oko jako takie, a zwłaszcza oko w trójkącie należą do starych i ważnych symboli chrześcijańskich. Więcej nawet. Oko w trójkącie, czyli „Oko Opatrzności” jest jednym z najważniejszych chrześcijańskich symboli. Graficznie symbol ten przedstawia wizerunek oka wpisanego w równoramienny, rozwartokątny lub prostokątny trójkąt z rozwartym lub prostym kątem u góry, niekiedy zaś w trójkąt równoboczny. Często wokół trójkąta pojawiają się dodatkowe ornamenty, najczęściej ułożone w formę okręgu, na przykład koło, czy promienie, co wiąże ten znak z symboliką solarną. Oko w trójkącie ten symbolizuje Opatrzność Bożą i Trójcę Świętą, a połączone z symboliką solarną równiez Jezusa Chrystusa. W ikonografii chrześcijańskiej oko otoczone promieniami słonecznymi, lub w trójkącie zwróconym ku górze jest symbolem Boskiej Opatrzności lub Trójcy Świętej. (Biedermann 2003; s.247). Oko Boże jako samodzielny symbol wszechobecności Bożej, jest najczęściej wpisane w trójkąt (symbol Trójcy Świętej). Symbol ten pojawia się dopiero po Reformacji, zwłaszcza w oknach kościołów i zwornikach sklepień.(Forstner 1990; s.349) Podobnie pisze o tym Wiesław Bator w dziewięciotomowej encyklopedii Religia. Encyklopedia PWN. (Gadacz, Milerski 2001-2004; T. VII; s.402). Ja osobiście w swoich badaniach terenowych wielokrotnie zetknąłem się z Okiem Opatrzności umieszczonym na przydrożnych krzyżach i kapliczkach w południowej części Górnego Śląska. Zwłaszcza na krzyżach postawionych w XIX wieku i pierwszej połowie XX, Oko Opatrzności pojawiało się wyjątkowo często.(Rumpel 2004; strony nie numerowane ). Niestety, ten symbol został zawłaszczony najwcześniej z omawianych. Już w XVIII wieku znak i całą koncepcję Opatrzności Bożej (mocno ją przy tym przekręcając) przejęli masoni i iluminaci. W symbolice wolnomularskiej występuje „wszechwidzące oko Boga” w trójkącie i wieńcu promieni, przypominające wspomniany już symbol Trójcy Świętej; umieszczone w wielu lożach nad fotelem mistrza ma przypominać o mądrości przenikającej wszystkie tajemnice i o czujności Stwórcy, Wielkiego Architekta Świata, zwane jest także niekiedy „okiem Opatrzności”. (Biedermann 2003; s. 248) Jedno oko w trójkącie (symbol chrześcijański i wolnomularski) – Trójca Św., wszechwidzące oko Boga. Pojawia się często, zwłaszcza w okresie kontrreformacji, na oknach i zwornikach kościołów. (Kopaliński 1990; s 274). Z inicjatywy masonów Oko Opatrzności znalazło się na banknocie dolarowym. Z tego powodu na Zachodzie, a zwłaszcza w kręgach anglosaskich jest postrzegane jako symbol masoński a nie katolicki. Na szczęście u nas jest jeszcze inaczej. I oby tak pozostało już na zawsze. Oby Oko Opatrzności każdemu chrześcijaninowi kojarzyło się przedewszystkiem z Bogiem Trójjedynym, a nie z masonami.
Z Okiem Opatrzności jest też związana inna ciekawa sprawa. Otóż problem zawłaszczania symboli podjęła J.K. Rowling w siódmym i ostatnim tomie przygód Harrego Pottera . Na weselu przyjaciół Harrego, jeden z gości pojawia się przystrojony w symbol z grubsza wyglądający jak Oko Opatrzności. Powoduje to agresję ze strony innego gościa, który rozpoznaje w tym znaku emblemat czarnoksiężnika Gellerta Grindelwalda, najgorszego przed Voldemortem, który zabił wielu ludzi, w tym jego dziadka (Rowling 2008; 155-156). W dalszej części książki okazuje się, że w istocie jest to znak Bractwa Poszukiwaczy Insygniów Śmierci, zawłaszczony jedynie przez złego czarnoksiężnika (Rowling 2008; 420-427). Myślę, że autorka świadomie porusza tu kwestię zawłaszczania symboli (nie jest to zresztą jedyny rzeczywisty problem społeczno-kulturowy poruszony w cyklu), odnosząc się za jednym zamachem aż do dwóch przypadków takich przejęć w naszym świecie. Jednym jest to, które tutaj omawiam, drugim zaś zawłaszczenie swastyki, świętego znaku wyznawców hinduizmu i dżinizmu przez Adolfa Hitlera i jego zwolenników. Grindelwald bowiem pod wieloma względami (narodowość, czas działania etc.) przypomina Hitlera. Inną ciekawostką jest fakt, że Oko Opatrzności stało się głównym symbolem kaodaizmu, synkretycznej religii wietnamskiej. Uchodzi tam za import z chrześcijaństwa.
Trójkątny symbol Oka Opatrzności, jak już wspomniała Forstner jest stosunkowo młody. Ma jednak swoje korzenie w symbolice starożytnej, w tym biblijnej, odnoszącej się przedewszystkiem do oka jako takiego. Lurker tak o niej pisze: Jako siły nadziemskie i nosiciele światła niebieskiego, cheruby z wizji Ezechiela miały pełno oczu na całym ciele, na plecach, na rękach i na skrzydłach (Ez 10,12). Były to niebieskie oczy gwiazd. Takie samo znaczenie posiadają „oczy- w liczbie siedmiu- Pana, przypatrujące się całej ziemi” (Za 4,10). Oko staje się symbolem wszechwiedzy Boga. Oczy Boga są po tysiąckroć jaśniejsze od słońca. Ogarniają one „wszystkie drogi ludzkie i docierają w zakątki najbardziej zakryte” (Syr 23,19). „oczy Pana strzegą rozsądku” (Prz 22,12), czyli tego wszystkiego, co uchodzi za prawdę i sprawiedliwość. Na określenie człowieka, którego Bóg ma w swojej szczególnej pieczy, używa się wyrażenia „źrenica oka”. Tak właśnie opiekował się Pan „swoim ludem”, przeprowadzając go przez stepy i pustynię; „strzegł go jak źrenicy swego oka” (Pwt 32,10)Mając na uwadze życie zgodne z wolą Bożą, Jezus nazywa oczy „światłem ciała”. „jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności” (Mt 6,22n). Oczy mogą być także obrazem duchowej postawy człowieka: „Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. (Mt 5,29). „Niechaj da wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania” (Ef 1,18). Do wszechobecnych i wszystko widzących oczu Boga nawiązuje także List do Hebrajczyków (4,13): „Nie ma stworzenia, które by było przed nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek”. Siedem oczu apokaliptycznego baranka (Ap 5,6) w ich symbolicznych funkcjach oznacza to samo, co siedem oczu Pańskich u Zachariasza – jeśli przyjąć, że oczy są synonimami ciał niebieskich – i utożsamia się je z siedmioma gwiazdami w prawicy Syna Człowieczego (Ap 1,16). Następnie zwraca on uwagę, że w renesansie pojedyncze oko symbolizowało Boga jedynego oraz jego czujność i bezgraniczną sprawiedliwość. W tekstach z tego okresu nazywane jest ono „okiem sprawiedliwości”. Widać tu wyraźny wpływ wymienionych wyżej odniesień biblijnych. Z drugiej zaś strony od owego „oka sprawiedliwości” jest już tylko jeden krok do „Oka Opatrzności” umieszczonego w trójkącie dla podkreślenia trynitarnej natury Boga. O „Oku Boga” w znaczeniu ogólnej symboliki, a nie konkretnego znaku graficznego wspomina też Kopaliński, wspominając te same wersety co Lurker, dodając jeszcze szesnasty werset psalmu trzydziestego trzeciego: Oczy pańskie patrzą na sprawiedliwych. Cytuje też w tym kontekście „Pieśń wieczorną” Franciszka Karpińskiego: Twoje oczy obrócone dzień i noc patrzą w tę stronę, gdzie niedołężność człowieka, Twojego ratunku czeka.
Baldock skupia się bardziej na oku człowieka, niż Boga, jednak i u niego konotacje tego symbolu są jednoznacznie pozytywne i w ostatecznym rozrachunku wskazujące na boga. Wskazuje on, że oko jest „oknem duszy”, przez które przenika do człowieka Boskie Światło. Powołuje się przy tem na Księgę Przysłów: Kto oczy zamyka, podstęp obmyśla. A więc otwieranie oczu jest otwieraniem się na Boga, zaś ich zamykanie – zamykaniem się na Niego. Przedstawia też bardzo oryginalną interpretację jednego z wersetów Ewangelii Mateusza o oku: jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego (Mt18,9).Baldock tłumaczy to zdanie następująco: Patrzeć jednym okiem znaczy widzieć raczej jedność niż dualizm świata.
Pojedyncze oko, czy w trójkącie, czy bez niego, symbolizuje więc przedewszystkiem Jedynego Boga – wszechwiedzącego i wszechmogącego. Umieszczone w trójkącie ukazuje Boga jako Trójjedynego. Opatrzone symbolika solarną, jak koło, czy promienie, wskazuje na Jezusa Chrystusa i podkreśla Jego Boską Naturę.
Kolejny tom przygód radcy Mocka. Ciekawa intryga kryminalna, ciekawe spojrzenie na międzywojenny Wrocław. I znów jest wątek parareligijny. Tym razem w roli tajemniczej sekty widzimy Niemieckie Stowarzyszenie Monistów, które chciało w roli religii postawić naukę, a z czasem popadło w parapsychologię. Ten etap tu obserwujemy. Niemieccy moniści są dla mnie interesujący, bo przez pewien czas stał na ich czele mój krajan, niemiecki wynalazca urodzony we wsi, w której spędziłem dzieciństwo i młodość. W tej powieści nie występuje. Nazwiska nie wymienię, bo może mi się jeszcze przydać.
Interesujący jest też wątek rosyjskiego księcia – guru sekty. Tylko czy musiał się on zwać Aleksy Orłow. Czy to, że było co najmniej czterech historycznych książąt Aleksych Orłowów, oznacza, że musi im towarzyszyć tabun imienników fikcyjnych? Dla mnie najważniejszym literackim Aleksym Orłowem pozostanie ten folletowski.
Postanowiłem nadrobić zaległości w czytaniu retrokryminałów. Na pierwszy ogień poszedł Krajewski, którego kilka książek już wcześniej czytałem i większość mi się podobała. Nie podobał mi się jedynie „Pojedynek”, który był obyczajową propagandówką, a nie kryminałem.
„Śmierć w Breslau”, która była pierwszą książką o radcy Mocku, jest kryminałem i to bardzo dobrym. Szczególnie podobał mi się w niej wątek jezydów. Gdy powstawała, jeszcze mało kto w Polsce słyszał o jezydach, więc powieść ta mogła pełnić także rolę edukacyjną. W ogóle podoba mi się wtrącanie do kryminałów tematyki rzeczywiście istniejących grup religijnych i parareligijnych, dlatego będę te wątki w książkach Krajewskiego śledził ze szczególną uwagą.
Symbolika chrześcijańska to ostatnio jeden z tematów, na których ostatnio skupiam swoje dociekania. Oczywiście znam już fundamentalną pracę siostry Forstner i słownik Lurkera. Książka Baldocka, choć niewielka objętościowo, jest ich cennym uzupełnieniem. Szczególnie interesujący jest szeroki kontekst, w którym Baldock tę symbolikę omawia, a konkretnie jej powiązania z duchowością. W czasach, gdy sami chrześcijanie chętnie pozbywają się swojej symboliki, szczególnie ważne jest jej poznawanie i kultywowanie. Zdaniem Baldocka współczesny kryzys chrześcijaństwa wypływa w dużej mierze z erozji symboliki.