W telewizjach dziecięcych oraz w dziecięcych blokach programowych na antenach telewizyj ogólnych można oglądać setki seriali przeznaczonych dla najmłodszych i nieco starszych telewidzów. Wśród tego ogromu produkcyj znajduje się między innymi francuski serial animowany Martin Matin, którego tytuł jest w Polsce tłumaczony jako Marcin Ranek. Uważam to tłumaczenie za nie najszczęśliwsze. Czemu? Zaraz wytłumaczę.
Niedawno jeden z moich znajomych, zastawszy mnie przy czytaniu zapytał, co też czytam. Odpowiedziałem, że Odyseję w przekładzie Lucjana Siemieńskiego. Stwierdziłem przy tem, że wolę stare przekłady poematów Homera, pisane wierszem polskim, osobliwie zaś trzynastozgłoskowcem, od nowszych, starających się odwzorować wiersz starogrecki i zapytałem, jakie woli mój rozmówca? Odrzekł, że wierne. Odpowiedź ta zdumiała mnie niepomiernie i skłoniła do głębokiego zastanowienia się nad tym problemem. Cóż bowiem oznacza wierny przekład tekstu poetyckiego? Aby mógł być za taki uznany, musiałby ściśle oddawać nie tylko treść oryginału, ale i jego formę, a więc rym, rytm, melodykę, rozkład rymów…
Po krótkiej przerwie związanej z intensyfikacją prac nad własną książką, wracam do opisywania swoich aktualnych lektur. Ten pierwszy wpis po przerwie nie będzie łatwy, bo książkę przeczytałem jakieś dwa miesiące temu. Jest to fragmentaryczna autobiografia znanego satyryka obejmująca lata pięćdziesiąte, napisana w siedemdziesiątych, a zredagowana i wydana już w trzecim tysiącleciu. Książka ta ma fundamentalne dla poznania dziejów kultury polskiej w czasach wczesnego PRLu. Dla mnie największym zaskoczeniem było to, że Fedorowicz jest z wykształcenia artystą malarzem, choć najsłynniejsze jego dzieło plastyczne oczywiście znałem.
Ostatnio na katolickich grupach i stronach facebookowych furorę robi wpis niejakiego Arka Janczyły, który powyższy ornat papieża Franciszka opisał tak: Papież zdecydował się nas… uraczyć (a Panu Bogu ubliżyć) eksponowaniem nowego bożka, tym razem na ornacie. Ten następca słynnej już Paczamamy, o której swego czasu pisałem, to Tarapaca. Jest to demon czczony przez Indian Ajmara, a którego wizerunek można znaleźć w formie glifu zwanego Gigantem z Atacamy. Ten zły duch jest wariantem bożka natury Inków czyli Viracochy, a więc bytu piekielnego któremu Indianie składali w ofierze, podobnie jak Paczamamie, własne dzieci. Jest to oczywiście przerażające i jest antytezą Chrystusa, który zamiast żądać ofiary sam oddał za nas życie. W podsumowaniu mogę tylko powtórzyć to, co już mówiłem: obecność jakichkolwiek bałwanów pogańskich w chrześcijańskich świątyniach jest obrazą dla Pana oraz skandalem, który winien szokować i martwić katolików. Powtórzę też: słusznie robili synowie Kościoła, konkwistadorzy hiszpańscy, tępiąc kult tych obleśnych istot. Na koniec… Módlmy się za nawrócenie papieża i całego Kościoła, by wyrwał się on z herezji modernizmu i by przypomniał sobie pierwsze (!) przykazanie: ,,NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ”
Po pierwsze postać na ornacie nie może być „następcą słynnej już Paczamamy„, bo „Paczamama” była w 2019, a ten ornat w 2018, w czasie papieskiej wizyty w Chile. Po drugie, owszem jest to Gigant z Atacamy, ale jego utożsamienie z jakimś Tarapacą z wierzeń Ajmarów jest mocno wątpliwe. Dużo bardziej prawdopodobne, że to wizerunek człowieka – wodza lub szamana. Po trzecie, większość opracowań o wierzeniach Ajmarów w ogóle o takim bóstwie nie wspomina, nie wiemy więc nawet, czy mieli oni takie bóstwo, a jeśli nawet mieli, to nie wiemy, jak go przedstawiali, gdyż nie dysponujemy żadnymi jego opisanymi wizerunkami. Gigant z Atacamy z oczywistych względów opisany nie jest. Nie ma więc podstaw do stwierdzenia, że na ornacie jest przedstawiony „bożek Tarapaca”. Nie wiemy w ogóle nawet tego, czy petroglify z Atacamy miały kiedykowiek sens ściśle religijny, kultowy. Na pewno nie mają go obecnie. Nikt tego stworka nie czci, choćby dlatego, że nie wiadomo, kto to jest. Te naskalne rysunki są dziś przede wszystkim wyróżnikiem tożsamości regionu, no i oczywiście atrakcją turystyczną.
e n
O rzeczywistym znaczeniu tego symbolu na ornacie można przeczytać tutaj: Każda część kraju będzie miała własną symbolikę na szatach liturgicznych: środkowa część ornatu, którego Papież będzie używał w Iquique, będzie koloru piasku, a jego symbolika będzie zawierała petroglify pustyni Atakama; w Santiago ornat będzie koloru zielonego a wśród ozdób będzie grono winogron; w Temuco będzie kolor czerwony, który symbolizuje krew rozlaną przez ludzi Mapuche, a wśród symboli jest charakterystyczny krzyż Mapuche. Warto też zauważyć, że wszystkie te symbole są na ornatach częścią kompozycji, której dominującym motywem jest Krzyż Chrystusa. Ewidentnie chrześcijańskie są też symbole dwóch pozostałych regionów. Ornat papieski oddaje więc cześć Chrystusowi, a nie jakiemuś wydumanemu bożkowi.
Księga 24 filozofów (łac . Liber XXIV philosophorum ) jest filozoficzno-teologicznym tekstem średniowiecznym o niepewnym autorstwie i datowaniu. Składa się z dwudziestu czterech „zdań”, „aforyzmów” lub „definicji” Boga , przypisywanych tyluż filozofom uczestniczącym w fikcyjnym zgromadzeniu, a każdy z nich jest próbą odpowiedzi na jedyne pozostałe pytanie: „czym jest Bóg?” ( quid Deus? ). Pierwsze świadectwo tekstowe pochodzi z XII-wiecznego francuskiego rękopisu znajdującego się obecnie w Laon. Francuski uczony Françoise Hudry argumentował za przypisaniem go Mariusowi Victorinusowi (fl. IV wiek). Według innych tekst miałby należeć do zaginionego dzieła Arystotelesa, De philosophia , znanego średniowiecznej Europie dzięki arabskim tłumaczom Szkoły Toledo. Księga wywarłą wpływ na świętego Bonawenturę, Jeana de Meunga , Dantego , Mistrza Eckharta , Mikołaja z Kuzy , Giordana Bruna , Marcina Lutra, Roberta Fludda , Pascala i Leibniza. Poniżej przedstawiam oryginalny tekst i własny przekład.
DEUS EST MONAS MONADEM GIGNENS, IN SE UNUM REFLECTENS ARDOREM. DEUS EST SPHAERA INFINITA CUIUS CENTRUM EST UBIQUE, CIRCUMFERENTIA NUSQUAM. DEUS EST TOTUS IN QUOLIBET SUI. DEUS EST MENS ORATIONEM GENERANS, CONTINUATIONEM PERSEVERANS. DEUS EST QUO NIHIL MELIUS EXCOGITARI POTEST. DEUS EST CUIUS COMPARATIONE SUBSTANTIA EST ACCIDENS, ET ACCIDENS NIHIL. Deus est principium sine principio, processus sine variatione, finis sine fine. Deus est amor qui plus habitus magis latet. Deus est cui soli praesens est quidquid cuius temporis est. Deus est cuius posse non numeratur, cuius esse non clauditur, cuius bonitas non terminatur. Deus est super ens, necesse, solus sibi abundanter, sufficienter. Deus est cuius voluntas deificae et potentiae et sapientiae adaequatur. Deus est sempiternitas agens in se, semper divisione et habitu. Deus est oppositio nihil mediatione entis. Deus est vita cuius via in formam est, in unitatem bonitas. Deus est quod solum voces non significant propter excellentiam, nec mentes intelligunt propter dissimilitudinem. Deus est intellectus sui solum, praedicationem non recipiens. Deus est sphaera cuius tot sunt circumferentiae quod puncta. Deus est semper movens immobilis. Deus est qui solus suo intellectu vivit. Deus est tenebra in anima post omnem lucem relicta. Deus est ex quo est quicquid est non partitione, per quem est non variatione, in quo est quod est non commixtione. Deus est qui sola ignorantia mente cognoscitur. Deus est lux quae fractione non clarescit, transit, sed sola deiformitas in re.
Bóg jest jednością tworzącą jedność, odzwierciedlającą w sobie jeden płomień. Bóg jest nieskończoną sferą, której centrum jest wszędzie, a obwód nigdzie. Bóg jest wszystkim, we wszystkim. Bóg jest umysłem rodzącym wieczne słowo. Bóg jest tym, poza którym nie można wyobrazić sobie nic lepszego. Bóg jest tym, w stosunku do którego każda istota jest tylko atrybutem, a każdy atrybut jest niczym. Bóg jest początkiem bez początku, procesem bez zmian, końcem bez końca. Bóg jest miłością, która tym bardziej się kryje, im bardziej ją mamy. Bóg jest jedynym, dla którego to, co czasowe, jest wieczne. Bóg jest tym, którego moc jest niezmierzona, którego istota nie jest zamknięta, którego dobroć jest nieograniczona. Bóg jest ponad bytem, sam w obfitości jest konieczny i wystarczający. Bóg jest tym, którego wola jest zgodna z jego mocą i mądrością. Bóg jest wiecznością działającą sama w sobie, nie dzieląc się ani nie mnożąc. Bóg jest przeciwieństwem nicości poprzez bycie. Bóg jest życiem, które kształtuje się w prawdzie, a jednoczy w dobru. Bóg jest jedyną istotą, której nie można wyrazić słowami z powodu Jego doskonałości ani poznać umysłem z powodu Jego odmienności. Bóg jest zrozumieniem siebie samego, wolnym od wszelkich określeń. Bóg jest sferą, która ma tyle punktów, ile ma obwodów. Bóg jest wiecznie poruszającym się bezruchem. Bóg jest jedyną istotą, która żyje dzięki poznaniu samego siebie. Bóg jest ciemnością w duszy, która mimo wszystko pozostaje światłem. Bóg jest tym, z którego wszystko jest niepodzielne, dzięki któremu wszystko jest niezmienne, w którym wszystko jest niezmieszane. Bóg jest poznawany umysłem jedynie przez niewiedzę. Bóg jest światłem, które nie załamuje się w tym, przez co przechodzi, a jednak jest czystą boską formą we wszystkim.
l. Słońce i Miesiąc, albo Bazyliszek, znaczą wiek.
2. Jastrząb, ze długo żyje i że w Słońce patrzy, znaczy BOGA, czasem Słońce, podczas kładzie się za Duszę Ludzką i życie, iż jako Jastrząb krwią i sercem żyje, tak i Dusza w ciele.
3. Sęp z wiatru poczynający, znaczy Matkę, albo że jest wzroku bystrego, znaczy wzrok.
4. Cenocephalus albo z psią głową ludzkie .Monstrum, znaczyło Xiężyc, iż podczas zaćmienia jego głowę ku ziemi schyla toż monstrum.
5. Lew znaczy animusz, gniew, strach.
6. Liczba 1095 znaczy milczenie, iż przez dni 1095 to jest przez trzy lata, dzieci swoje ćwiczono w milczeniu.
7. Liczba 16 znaczy wiek swawolny i rozkosz, iż od lat 16 Ludzie swawolić zaczynają.
8. Woda i ogień, iż oczyszczają, znaczą czystość i niewinność.
9. Kozieł znaczy nieczystego człeka.
10. Mysz symbolizuje podwalenie, albo upadek, iż Miasta Myszy podkopały niektóre.
11. Pelikan znaczy kochającego.
12. Pszczoła, że Matki albo Króla swego słucha, Królowi swemu znaczy subiekcję.
13. Lwia głowa z oczami otwartemi znaczy czujność.
14. Lew często znaczy wylanie Nilu rzeki, iż wtenczas exundat, gdy Słońce wchodzi w Lwa.
15. Język z okiem znaczył mowę rozumną.
16. Fenix, Ptak długo żyjący, znaczy Duszę nieśmiertelną, czasem Słońce, które wszystko oświeca i nawiedza.
17. Bocian Ptak denotuje serce, gdyż Bocian Merkuriuszowi serca rządzej poświęcony, znaczy i miłość ku Rodzicom.
18. Niebo rosę puszczające znaczy naukę innym communicabilem.
19. .Pies znaczy świętych rzeczy Pisarza, albo Doktora, który powinien allatrare, Ludzi ucząc mores. Tenże znaczy Kościołów, Kaplic, Ołtarzów Dozorcę albo Zakrystianina.
20. Ogień i woda znaczy czystość.
21. Ryba wszystko, i Ryby same jedząca, znaczyła rzecz jaką sprośną, obmierzłą.
22. Wół znaczył Męstwo, wstrzemięźliwość; a przez wołowe ucho słuch wyrażali; Koza także bystrego słuchu Hieroglifik.
23. Mucha figurowała niewstyd, bo choć odegnana, znowu się wraca.
24. Gołąb znaczy niewdzięczność, iż Matkę lub Ojca od swojej odpędza pary.
25. Wąż cały BOGA znaczy.
26. Krokodyl figuruje łakomego zdziercę.
27. Gwiazda, to BOGA, to Noc, to czas znaczy.
28. Ręka jedna Łuk, druga Tarczę trzymająca, znaczy gotowość na Wojnę.
29. Palec Ludzki znaczy dimensję.
30. Hyppotamus alias koń morski, gdy na wodę pokazuje się, Wiosnę znaczy.
31. Jeleń figurą jest wieku, czasu długiego.
32. Wilk ze Psem nienawiść znaczą.
33. Nocny kruk, wronom dzieci w nocy wyjadający, znakiem jest śmierci wszystkich pożerającej.
34. Drabina denotuje oblężenie.
35. Jaskółka znaczy Dziedzictwo bogate, Dzieciom od Rodziców zostawione.
36. Ichnejmon, albo Wydra Egypska w niebezpieczeństwie Towarzyszów zwołująca, znaczy niemocnego.
37. Wieprz, obmierzły Egypcyanom, znaczy człeka zgubionego.
38. Mulica, z natury nie płodna, figuruje niepłodne Matrony.
39. Siodło znaczy miłosne pęta.
40. Nietoperz, z natury bez pierza, znaczy człeka wiele bez sił należytych zaczynającego.
41. Żmija, wyjadająca się z żywota Matki, znaczy niewdzięczność ku Rodzicom.
42. Wilk z uciętym trocha ogonem (co sam sobie czyni w niebezpieczeństwie) znaczy człeka z niebezpieczeństwa uchodzącego.
43. Słoń, który nosa do zwietrzenia i do różnej usługi jak ręki, zażywa, znaczy człeka rozumem i siłą obrotnego.
44. Wrona zdechła, która po cztery sta lat według Naturalistów żyje, znaczy człeka już lat zupełnych.
45. Żuraw, czuwający na jednej nodze, znaczy czujność.
46. Ręka ludzka jest znakiem człeka w budowaniu gust mającego.
47. Koło znaczy Fortunę.
48. Krokodyl niewstydu i wszelkiej niecnoty jest znakiem.
49. Gałązki, dawane Kapłanom ofiaroczynnym, znaczyły przez Listki i frukta serce i język, który BOGU podczas Ofiary powinien być sakryfikowany.
50. Koń znaczy wspaniałość serca albo męstwo, ufność i wolność.
51. Łódź albo Nawa figuruje Słońce, że jak łódź po wodzie, tak Słońce po wilgotnym buja powietrzu.
52. Wół znaczy Ziemię, Oraczów, kunszta i żyzność.
53. Sphinx, Monstrum z twarzą Lwią, znaczy rozumu obrót, z męstwem złączony; item ukrytej mądrości tajemnicę, testeKirchero.
54. Dwa Psy z Jastrzębiem i Bocianem, znaczą dwie półsferza z Słońcem i Miesiącem.
55. Oko Sprawiedliwości Przestrzegacz i Ciała stróż.
56. Ręka prawa otwarta znaczy wiktu opatrzenie, a lewa Ręka skurczona znaczy konserwację i oszczędność fortuny.
57. Baranek purpurowy Państwo znaczy.
58. Kotwica z Rybą Delfinem znaczy roztropność, albo nieskwapliwość.
59. Pierścień żelazny na ręku Damy figurował wierność w życiu, oblig miłości i niewoli. Sygnet złoty znaczy wolność i Szlachectwo, jako świadczy Ricciardus.
60. Głowa Ośla słuch, albo głupstwo znamienuje. Goła zaś i ogniła głowa w ogrodach, znaczy urodzaj. Idem.
61. Złoto znaczy Bóstwo, według Platona, lub miłość, według Rikciarda.
62. Wielkie gwoździe, albo bratnale na prawej ścianie Kościoła w Kapitolium Rzymskim znamionowały lata, co rok bowiem w Jowiszowym Kościele gwóźdź jeden wbijano w ścianę. Rufinus.
63. Wrona jest znakiem zimy i lat zgrzybiałych, nadziei i codziennego odwłóczenia, Cras Cras, i zgody. Przed człekiem siedząca, czas przyszły; za Człekiem będąca, czas przeszły; po prawej ręce lokowana, czas teraźniejszy; po lewej, czas przeszły znamienuje; na głowie kracząca, śmierć następującą figuruje, według Rikciarda.
64. Korona, na umarłych złożona, znaczy prac koniec i zwycięstwo. Taż Korona z dwunastu promieni znaczy Królów, którzy tak poddanym sprawiedliwość i hojność powinni prezentować, jak Słońce swoim 12 w roku miesiącom jasność i urodzaj. Jeszcze znaczy doskonale dokończonej rzeczy koniec. Idem.
65. Buława znaczy męstwo; sękata, guzasta znaczy trudność w cnotach.
66. Kądziel z wrzecionem znaczy nieszczęśliwe lata; z nicią przerwaną, śmierć figuruje. Wrzeciono próżne, Pannę i Panie młode znamionowało.
67. Cyprys wieczności Symbolum, że zgnilizny nic czuje.
68. Smok czujności znak, dla tego dawany przed tym na chorągwiach.
69. Pochodnia zapalona znamionowała Monarchy, Pana, Rządcy przykładne życie, którym powinien swoim praelucere. Dwie zapalone Pochodnie związane, wzajemną Miłość znaczą; zgaszone obie zmarłych Kochanków; rzucona gorejąca na nieprzyjaciół wojnę znaczy. Rykciardus.
70. Kura, a przy niej jajo, obfitość figurowały; Kogut czujność.
71. Kopia z czapką, albo z kapeluszem na wierzch włożonym, wolność znaczy; porzucona kopia na ziemię jest znakiem desperacji; dwie utkwione, trzecia na ukoś leżąca, jarzma niewolniczego są znakiem, jako świadczy Ricciardus.
72. Kozieł przy Bachusie znaczy nieczystość z okazji pijaństwa wielkiego.
73. Ogień, nałożony na Ołtarzu Westy Panny, znaczy Religię i Panieństwo; przygaszony, jego utratę i gwałt.
74. Ogniste płomienie na kopiach u Rzymianów i Arkadów bonieventus znakiem były.
75. Xięzyc niestatku znakiem; Szlachectwa u Rzymianów, do obuwia akkommodowany.
76. Papuga uczona w klatce, figuruje, że potrzeba nas czyni pojętnemi, według Sambuka Autora.
77. Kapłani, od Psa i kozy uciekający, znaczą tego charakteru do czystości oblig.
78. Sybilla na Trypodzie Bóstwo znamienuje; w Lochu albo, w skale, znaczy ukrytą prawdę, Valerius.
79. Mur, według Kirchera, znaczy albo Królestwo, albo Miasto, który mur jeżeli ma 12 Wież, albo 7 Wież, znaczy, że jeżeli te Królestwo lub Miasto będzie podległe 12 Znakom Zodyacznym, albo siedmiu Planetom, będzie szczęśliwe u BOGA.
80. Scarabaeus alias Chrząszcz, czyli Jelonek robak, znaczy Króle, Męstwo, znaczy i Słońce.
Czego my katolicy możemy uczyć się od chrześcijan niekatolików? Na pewno nie zasad wiary i moralności, bo tego uczy nas Urząd Nauczycielski Kościoła. Już prędzej gorliwości stosowania tych zasad, ale i to z zachowaniem zdrowego rozsądku, gdyż jedną z kardynalnych cnót jest Umiarkowanie. Natomiast niewątpliwie możemy od niekatolików przejmować niektóre ich tradycje muzyczne, w tym śpiewacze. I od zawsze Kościół to robił. Wiele pieśni katolickich powstałe jako prawosławne, czeskobraterskie, luterańskie, czy metodystyczne. Dziś pragnę zaprezentować piękne pieśni mołokanów.
Mołokanie są wspólnotą religijną powstałą w Państwie Moskiewskim w XVI wieku. Zaliczani są do protestantów i uznawani za zbliżonych do zielonoświątkowców. Sami siebie nazywają duchowymi chrześcijanami. Ich obrzędowość jest ściśle rosyjska. Fascynował się nimi Lew Tołstoj. Ich śpiewy mają charakter zbliżony z jednej stony do śpiewów cerkiewnych, z drugiej do rosyjskich pieśni ludowych. To połączenie daje bardzo ciekawy efekt. Wszystkie zaprezentowane tu pieśni pochodzą z kanału Mołokanie na TouTube, gdzie można znaleźć więcej śpiewów, a także kilka kazań oraz filmy o życiu mołokanów.
Jan XXI (Piotr Hiszpan) przed wyborem na papieża był lekarzem i autorem ksiąg medycznych. Jego traktat Thesaurus pauperum w niniejszym polskim wydaniu oddany jako Kompendium medycyny naturalnej jest bogatym źródłem wiedzy na temat średniowiecznej farmakologii. Dominują tu środki pochodzenia roślinnego, jest też trochę zwierzęcych i mineralnych. Zwracają uwagę porady z pogranicza magii, na przykład wkładanie leku do prawego ucha, gdy boli lewe, czy noszenie przy sobie woreczka z jakimś specyfikiem, bez zażywania go. Możliwość wykorzystania tych porad w praktyce jest znikoma. Zapoznanie się z tym traktatem ułatwi zrozumienie innych średniowiecznych pism medycznych, np. dzieł świętej Hildegardy von Bingen, która poruszała się w podobnej mentalności.
Lata temu spowo miejsca na swoim blogu poświęcałem Konkursowi Piosenki Eurowizji. Od dawna tego nie robię i raczej już robić nie będę. W małej skali jednak będę do Eurowizji wracać. Wracam i dziś. Przedwczoraj odbyły się polskie preselekcje. Wygrał je Krystian Ochman. To dobry wykonawca i ma dobrą piosenkę. Może coś zwojować na konkursie. Ja bym jednak wolał, żeby wygrała piosenka po polsku. Miałem dwie faworytki – Karolinę Lizer i Annę Byrcyn. Prezentuję je tutaj. Mam nadzieję, że mimo przegranej, jeszcze zrobią karierę.