
Jeśli chodzi o ogólnodostępne place zabaw dla dzieci, Gmina Gorzyce jest bardzo dziwna. Takowe obiekty znajdują się bowiem we wszystkich należących do niej wioskach, nawet tych najmniejszych, za wyjątkiem jednak samych Gorzyc. Jest to sytuacja absurdalna. Nie znam ani jednej innej gminy, której siedziba byłaby w tak ważnej kwestii tak bardzo w tyle za wszystkimi swoimi sołectwami. Władze gminne i sołeckie od lat zapewniają, że problem znają i pragną rozwiązać, ale lata mijają a rozwiązania nie widać. Przeszkodą ma być między innymi brak odpowiedniego miejsca. Prawda jest jednak taka, że gdy się coś chce zrobić to się szuka sposobu, a gdy się nie chce, to się szuka wymówki. Istnieje bowiem w Gorzycach idealne miejsce na spory plac zabaw z zalążkiem parku- pomiędzy basenem, a nowopowstałą siłownią na wolnym powietrzu. Taki plac tworzyłby z tą siłownią jedną spójną całość. Inspirację gorzyccy włodarze powinni czerpać z opisywanego przeze mnie w ubiegłym roku parku gminnego w Milówce. Nie ma potrzeby porywać się zaraz na obiekty typu rydułtowskiej RaFy, czy marklowickiej Tropikalnej Wyspy. Nie od razu bowiem Novigrad zbudowano, co nagle to po diable i jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy.







