Mniej więcej rok temu portal Niezależna (od rozumu) zrobił wielkie larum, bo w Gdańsku niemiecka kapela folklorystyczna zaśpiewała na gdańskim jarmarku Ein Heller und ein Batzen, ludową piosenkę, która miała tego pecha, że bardzo spoodobała się wehrmachtowcom. W reakcji na to napisałem tekst o ulubionej piosence Stalina. Piszę w tym tekście, że głupotą jest odrzucanie utworów folklorystycznych tylko dlatego, że wiele lat po swoim powstaniu spodobały się takiemu, czy innemu ludobójcy.
Był to swego rodzaju tekst zastępczy, czy też wstępny. omykam temat dopiero teraz prezentując kilka nagrań piosenki Ein Heller und ein Batzen, tekst oryginalny i mój swobodny przekład.
Ein Heller und ein Batzen
Die waren beide mein, ja mein
Der Heller ward zu Wasser
Der Batzen ward zu Wein, ja Wein
Der Heller ward zu Wasser
Der Batzen ward zu Wein
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida, ha ha ha ha ha ha ha
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Die Wirtsleut und die Mädel
Die rufen beid o weh, o weh
Die Wirtsleut, wenn ich komme
Die Mädel, wenn ich geh, ja geh
Die Wirtsleut, wenn ich komme
Die Mädel, wenn ich geh
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida ha ha ha ha ha ha ha
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida
War das ‚ne große freude
Als ihn der Herrgott schuf, ja schuf
Ein kerl, wie Samt une Seide
Nur schade, dass er suff, ja suff
Ein Kerl, wie Samt une Seide
Nur schade, daß er suff
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida ha ha ha ha ha ha ha…
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Miałem ci ja halerza
I miałem jeden grosz, hej grosz
Lecz teraz już ich nie mam
Został mi pusty trzos, hej trzos
Za grosz kupiłem wody
Za halerz wina dzban, hej dzban
Dla zdrowia i ochłody
Wszak życia ze mnie Pan, hej Pan
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida, ha ha ha ha ha ha ha
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Dziewczęta mnie kochają
Lecz karczmarz znacznie mniej, hej mniej
Te z jękiem mnie żegnają
Ów z jękiem wita mnie, hej mnie
Miej więcej entuzjazmu
Karczmarzu, wszak mój grosz, hej grosz
Który na wino wydam
Wciąż Twój napełnia trzos, hej trzos.
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida ha ha ha ha ha ha ha
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida
To była wielka radość
Gdy stworzył człeka Bóg, hej Bóg
Dał jedwab mu i wełnę
By się radować mógł, hej mógł
Szkoda tylko, że pije
Na umór liczny człek, hej człek
Więc długo nie pożyje,
A mógłby przeżyć wiek, hej wiek.
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida ha ha ha ha ha ha ha…
Heidi heido heida
Heidi heido heida
Heidi heido heida








