Wróżenie z wnętrzności – Wit Szostak

Okładka książki Wróżenie z wnętrzności Wit Szostak

Szostak z każdą książką coraz bardziej się zanurza w świat mitów i archetypów. Jest tu coraz więcej Odysei i znów są dwaj bracia, co do krórych znów, jak w „Chochołach” nie mamy pewności, czy obywaj istnieją. Warto też zwrócić uwagę na wątek malarstwa, również ciągnący się od „Chochołów” przez całą trylogię. Już we wcześniejszych książkach była nadrepezentacja imion biblijnych, w tej jest ona wybitna. Są tylko dwa wyjątki. Fryeryk, o którym wiemy, że nie jest to jego prawdziwe imię i Błażej, o którym nie wiemy, czy istnieje. W czasie tej lektury uznałem, że dla owocnego kontynuowania przygody z Szostakiem muszę sobie odświeżyć Odyseję.

Pochodzenie tytułu książki jest wyjaśnione kilka książek później, więc na razie nie będę go zradzał.

20/52/2024

*****

Shogun – James Clavell

Okładka książki Shogun James Clavell

Tę książkę czytam bodaj po raz czwarty. Tym razem oczywiście w ramach uzupełnienia oglądania disnejowskiego serialu. Zdaje mi się, że czytam ją mniej więcej co dziesięć lat. To dobry odstęp, żeby się książką na nowo cieszyć.

19/52/2024

****

Upiór Manhattanu – Frederick Forsyth

Okładka książki Upiór Manhattanu Frederick Forsyth

Wielu uważa „Upiora z Manhattanu” za najgorszą książkę Forsytha. A to wcale nie jest zła książka, tylko tak odmienna od pozostałych, że chyba do innego niż zazwyczaj skierowana czytelnika. Jest to w zasadzie sfabularyzowany esej o literaturze, operze, psychologii i religii. Raczej la humanistów niż dla fanów sensacji, którzy najczęściej czytają Forsytha. Ale wierzę, że wśród jego czytelników jest sporo humanistów, więc nie jestem jedynym, któremu książka się spodobala.

18/52/2024

****

Nieznane oblicze zagrożeń duchowych

W poniedziałek 24 czerwca, jak grom z jasnego nieba, gruchnęła wieść, że jednemu z najsłynniejszych polskich księży zagrożeniowców (czyli poszukiwaczy diabła w bele czym) postawiono w Wielkiej Brytanii zarzuty wykorzystywania seksualnego nieletnich. Szanuję domniemanie niewinności, dlatego o tym kapłanie nic na razie nie napiszę.

Napiszę za to o czym innym. Koncepcję zagrożeń duchowych uważam za wybitnie szkodliwą. Zagożenia owe są najczęściej definiowane mniej więcej tak: Zagrożenia duchowe są to przejawy działania złych duchów w świecie, które powodują, że człowiek oddala się od Boga, a ukierunkowuje w stronę zła, otwiera się na działanie złych duchów, i naraża na konsekwencje swoich czynów, z których najgorszą jest opętanie. Uważam, że wiara w istnienie takich zagrożeń, zważywszy, że są one pojmowane deterministycznie („powodują, że człowiek oddala się od Boga„, a nie „mogą powodować”), jest poważną przeszkodą w rozwoju duchowym chrześcijan w ogólności, a katolików w szczególności. Zagrożeniowiec bowiem skupia się na szukaniu gdzie tylko się da szatana, a nie Boga. Duchowość zagrożeniowa skupia się na szatanie, którego zwalcza, a nie na Bogu. A naszym zadaniem za ziemi jest wielbienie Boga, a nie zwalczanie szatana.

Teraz będzie wątek osobisty. Z koncepcją zagrożeń duchowych zetknąłem się po raz pierwszy w Krakowie, w ostatnich dniach roku 1994, w czasie rekolekcji dla młodzieżowych duszpasterstw dominikańskich. Jednego wieczora konferencję wygłaszał przybyły bodaj z Poznania ojciec Paweł, który poświęcił ją tematyce zagrożeń duchowych. Zaliczył do nich jogę, sztuki walki, bioenergoterapię, niechrześcijańskie metody medytacji i książki o. Anthonego de Mello SJ. Ja byłem wtedy zdeklarowanym demellitą, więc wywody zagrożeniowca na szczęście spłynęły po mnie jak syrop po aksamicie. A o owym zagrożniowcu, jak już zapewne czytelnicy się domyślili, obecnie pisze się zazwyczaj „były dominikanin Paweł M.”

Nie będę stawiał śmiałej tezy, że duchowość zagrożeniowa koreluje dodatnio z przemocowością seksualną, ale liczyć się z taką ewentualnością wiedźmin powinien.

Łabędzie

Wpadłem ostatnio na pomysł, by przypomnieć moim odbiorcom mało popularne filmiki z mojego kanału youtubowego. Czasami będę je opatrywał jakimiś opisami, czasami nie.

Niniejszy filmik wpisuje się w moją serię przyrodniczą, ale z jakichś tajemniczych przyczyn ma znacznie mniej wyświetleń niż inne filmy z tej serii.

Jest tu przedstawiona rodzinka łabędzi, które w 2018 roku postanowiła zamieszkać na plaży w Rowach. Bardzo wtedy wiało.

Roads ot Rome II – poziomy 1-4

Wpadłem ostatnio na pomysł, by przypomnieć moim odbiorcom mało popularne filmiki z mojego kanału youtubowego. Czasami będę je opatrywał jakimiś opisami, czasami nie. W tym przypadku jest to jeden z filmików składających się na moją niezbyt udaną próbę jakiegoś biedagejmerstwa. Ten projekt praktycznie zarzuciłem, ale jeśli będzie zainteresowanie, to do niego powrócę.

Mgła – Anna Brzezińska

Okładka książki Mgła Anna Brzezińska

Jak na Brzezińską krótka powieść. Krótka, ale kompletna. Uniwersum w klimatach średniowiecznych, niby włoskich, z dużą rolą Kościoła, który zewnętrznie przypomina katolicki, ale nie jest chrześcijański. W tym Kościele nie ma Chrystusa. Chrześcijaństwo jest dla tego Kościoła herezją.

Główny wątek to opowieść mitologiczna, będąca retellingiem biblijnej historii o Samsonie. Po raz kolejny potwierdza się teza, że większośc dobrej literatury to na nowo opisane wątki i motywy albo z mitolologii greczkiej albo z Biblii. Dlatego każdy, kto chce znać literaturę, musi czytać przede wszystkim mitologię grecką (wraz z Iliadą i Odyseją) oraz Biblię (zwłaszcza Stary Testament).

17/52/2024

*****

Sztukmistrz z Lublina – Isaac Bashevis Singer

Okładka książki Sztukmistrz z Lublina Isaac Bashevis Singer

Są pewne podobieństwa tej książki do poprzedniej. Tu i tam główny bohater przeżył głęboki wstrząs, zmieniający całe życie pod wpływem samobójstwa kobiety, którego był świadkiem. Jest jednak zasadnicza różnica. U Singera nie było to jednak tylko zaniedbanie. Tytułowy sztukmistrz się do tego samobójstwa walnie przyczynił. Ten nowożytyny polski Żyd ma w sobie coś z łacinnika jesieni średniowiecza. Najpierw gorliwie grzeszył, a potem gorliwie żałował. Warto też odnotować, że również rekluzja, na którą się zdecydował bardziej należy do tradycji katolickiej niż żydowskiej. Często się słyszy o judaizacji religii katolickiej. Tu miała miejsce katolicyzacja religii żydowskiej. Powierzchowna, ale jednak istotna.

16/52/2024

*****

Ósma książka noblisty w tym roku i siódmy noblista

Upadek – Albert Camus

Kontynuuję czytanie dzieł noblistów. Ta krótka powieść to właściwie pod pretekstem powieści ciąg rozważań o odpowiedzialności za zdarzenia, których nie spowodowaliśmy, ale którym nie zapobiegliśmy. Inaczej mówiąc, jest to kazanie o grzechu zaniedbania. Quia peccati nimis omissione.

15/52/2024

****

Siódma książka noblisty w tym roku i szósty noblista

Wspomnienia z martwego domu – Fiodor Dostojewski

Okładka książki Wspomnienia z martwego domu Fiodor Dostojewski

Wczesna praca Dostojewskiego, oparta na wspomnieniach z pobytu na katordze. Sporo o zwykłych aspektach życia na katordze. Dla mnie osobiście najciekawsze były ostatnie rozdziały, które wykraczają poza to codzienne życie. Mamy tu więc wiele opisów życia religijnego i duchowego czterech różnych wyznań: prawosławnego, starowierczego, katolickiego i żydowskiego. Szczególnie rozbudowany jest opis tego ostatniego. Jest to to też trzecia z ostatnio przeze mnie czytanych książek cytujących formułę Modlitwy Jezusowej: Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną. Pierwszą było Drugie imię Fossego, drugą Fuga Dumanowskiego. W kolejnym rozdziale jest opisane przedstawienie teatru amatorskiego, w szerszym aspekcie kulturowym. W końcu mamy też rozdział o zwierzętach w obozie i ich szczególnej roli. Te rozdziały są najciekawsze.

14/52/2024

****

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij