Wojciech Chmielarz – seria o Mortce

Seria książek obyczajowych udających kryminały. Do przedostatniego tomu dobrze udających. Przypominają nieco prozę Iana Rankina. Co jakiś czas robię sobie taki przerywnik z lżejszych książek. Wiem, że trochę głupio brzmi nazywanie lżejszymi książek, w których trup ściele się gęsto. No, ale umówmy się, że filozofia, to to nie jest, nawet na tle innych polskich kryminałów, zwłaszcza Krajewskigo, cy Wrońskiego.

Podpalacz, ****
Farma lalek, ****
Przejęcie, ****
Osiedle marzeń, ****
Cienie, ****
Długa noc, ***

52-56/52/2024

Zamieć – Ken Follett

Okładka książki Zamieć Ken Follett

Gdy w 2016 roku przystąpiłem do wyzwania 52 książek w roku, przyjąłem założenie, że książki przeczytane powtórnie będę sobie zaliczać, gdy o ostatniej lektury minęło co najmniej pięć lat. Tego założenia się trzymam, a skoro od 2018 wszytskie przeczytane książki omawiam na blogu, siłą rzeczy będą pojawiać się powtórnie. O Zamieci pisałem już w roku 2011. Wtedy skupiłem się na alegorycznym znaczeniu tej powieści, dlatego teraz ten aspekt pominę, choć niewątpliwie mógłbym go pogłębić. Może to kiedyś zrobię przeredagowując stary tekst.

Dzisiaj jednak napiszę zupełnie inaczej. Po pandemii patrzymy na wirusy zupełnie inaczej niż przed pandemią. Nie da się teraz czytać tej książki nie myśląc o kowidzie, zwłaszcza, że idea wirusa z Chin pojawia się w niej epizodycznie. Warto więc tę książkę czytać, by uświadomić sobie, czym są wirusy i jak są groźne. Bo jeszcze nieraz będziemy musieli stawić im czoła.

*****

51/52/2024

Piosenka halloweenowa MMXXIV

Piosenki halloweenowe piszę od lat kilkunastu, od kilku umieszczam je na blogu. Pierwsze kilka to po prostu piosenki mroczne, ewentualnie z domieszką humoru. Od kilku lat dosypywałem do nich coraz więcej metafizyki, a nawet mistyki. Przyszedł czas na zrobienie następnego kroku. Tegoroczna piosenka jest utkana z nawiązań do jednej z ksiąg biblijnych. Domyślności czytelników pozostawiam identyfikację tej księgi. Mam nadzieję, że te piosenki staną się dla części odbiorców inspiracją do duchowego rozwoju. Jest to oczywiście część mojego wkładu w rekatolicyzację Halloween.

Kiedy widzę płomień świecy
Która wewnątrz dyni tkwi
Moja myśl natychmiast leci
Tam, gdzie Światła pełne dni
Tam ni słońca ni księżyca
Nie potrzeba więcej już
Bo Przedwieczne Drzewo Życia
Światłem jest dla ciał i dusz

Tam Zwycięzcy kamyk biały
Każdy własny będzie miał
Tam wprowadzi nas do Chwały
Zmartwychwstanie naszych ciał
Tam nakarmi i uleczy
Drzewo życia wszystkich nas
Boską tam Natura rzeczy
Będzie, gdzie się skończy czas

To Niebieskie Jeruzalem
Dziś już w duszach naszych jest
Nie musimy czekać wcale
Żeby do Królestwa wejść
Chrystus w nas i my w Chrystusie
To codzienność naszych dni
Jeśli obmyjemy dusze
W Jego Przenajświętszej Krwi

I dla przypomnienia kilka starszych piosenek hallowenowych

2023
2022

2021

2020

2019

Ciało dla Ciała. Eucharystia i duchowa terapia – Dariusz Piórkowski SJ

Okładka książki Ciało dla Ciała. Eucharystia i duchowa terapia Dariusz Piórkowski SJ

Książka o eucharystycznym ujęciu Wiary w Chrystusa. O różnych aspektach duchowości chrześcijańskiej w aspekcie Mszy Świętej. Świeża i pouczająca. Godna polecenia dla każdego, który pragnie swoją duchowość opierać o Eucharystię, czy li dla każdego katolika, który pragnie się rozwijać duchowo. Tej książki nie da się streścić, tę książkę trzeba przeczytać i przemedytować.

42/52/2024

*****

Szczelinami – Wit Szostak

Okładka książki Szczelinami Wit Szostak

Kolejny ciekawy eksperyment twórczy Szostaka. Powieść ułożona z fikcyjnych tomików wierszy fikcyjnej poetki, będącej jej pierwszoosobową narratorką. Sporo nawiązań do poprzednich książek autora, zwłaszcza do oberków i trylogii krakowskiej. W tej powieści konsekwentnie unika się imion, można się więc jedynie domyślać, kto jest kim w innych powieściach.

Z tą książką wiąże się moje osobiste oświadczenie, które można zaliczyć do gatunku oświadczeń metafizycznych. Otóż czytałem tę książkę bezpośrednio po Bliskich Ernaux, zupełnym przypadkiem tak się ułożyło, zbiegły się tak akurat dwa niezależne plany moich tegorocznych lektur – szostakowski i noblowski. Tymczasem w obydwu książkach znajdujemy ten sam motyw – pierwszosobowa narratorka miała starszą siostrę, która zmarła przed jej urodzeniem i której istnienie rodzice przed nią ukrywali. Szostak oczywiście mógł znać książkę Ernaux i się inspirować (uprawdopodobnię to w jednym z kolejnych wpisów), ale ja podejmując lekturę nie wiedziałem o istnieniu takich wątków w którejkolwiek z tych książek. A więc prowadziła mnie Ręka.

*****

50/52/2024

Trzeci Adam. Opowieść o mariawitach – Jerzy Pietrkiewicz

Okładka książki Trzeci Adam. Opowieść o mariawitach Jerzy Pietrkiewicz

Jedna z najważniejszych premier wydawniczych tego roku. Nic to, że pół wieku po wydaniu angielskiego oryginału. Wielu zarzuca tej książce i jej autorowi nierzetelność. Czynią tak sami mariawici, czynią tak też autorzy posłowia do polskiego wydania. Posunęli się nawet do nazwania tej książki paszkwilem. Jednak to nie jest paszkwil.

W pewnym tasiemcowym serialu jeden z bohaterów pisze książkę o byłej przestępczyni. Gdy zadaje jej zbyt jej zaniem natarczywe pytania, wyjaśnia, że jest dziennikarzem, a nie pisarzem i musi znać prawdę. Odwrotnie Pietrkiewicz. Nie był dziennikarzem, był pisarzem, dlatego bardziej od prawdy interesowała go opowieść. On nie był wrogiem mariawityzmu i Kowalskiego. Wręcz przeciwnie, był nimi zafascynowany. Jednak był zafascynowany nie rzeczywistym mariawityzmem i jego przywódcą, a ich obrazem, który wytworzył sobie w pisarskiej wyobraźni. Mariawici byli dla Pietrkiewicza mitem. Stali się nim przy pierwszym zetknięciu w dzieciństwie, uwiecznionym w powieści „Sznur z węzłami” i pozostali nim w dorosłości.

Z autobiografii Pietrkiewicza zatytułowanej „Na szali losu”, której autorzy posłowia najwyraźniej nie czytali, wynika, że przez większość życia poszukiwał chrześcijaństwa ezoterycznego, może nawet okultystycznego, otwartego na rytuały seksualne. Zdawało mu się, że takie właśnie chrześcijaństwo odnalazł w mariawityzmie. Z realnym mariawityzmem niewiele to miało wspólnego. Pięknie te poszukiwania obrazuje cytat z „Trzeciego Adama”: Opętanie i duchowa inicjacja to stany, które się uzupełniają, a szaleństwo może być traktowane jako zbliżenie do boskości.

Duża zaletą tej książki (wybitnie niedocenianą przez autorów epilogu) jest omówienie po pewnymi względami podobnych do mariawityzmu nurtów duchowych powstałych na obrzeżach chrześcijaństwa w ostatnich dwóch lub trzech stuleciach. Brakuje mi jednak w tym zestawieniu Grabianki i chłystów, a z obu tych źródeł biskup Kowalski niewątpliwie czerpał.

Ogólnie epilog zaniża poziom książki. Sama praca Pietrkiewicza jest natomiast bardzo dobra, pod warunkiem, że traktować się ją będzie jak literacki esej o peryferiach religii, a nie jak zapis prawdy historycznej.

Bliscy – Annie Ernaux

Okładka książki Bliscy Annie Ernaux

I kolejna książka z mojej tegorocznej serii noblowskiej. Bardzo interesująca. Na motywach autobiograficznych. Pobudziła mnie do refleksji na temat dziejów mojej rodziny. Z tego co o nich wiem, w porównaniu z treścią książki, prowincja śląska w początkach wieku dwudziestego nie ustępowała w rozwoju cywilizacyjnym prowincji francuskiej a nawet ją w nim przewyższała,

48/52/2024

*****

Cudze słowa – Wit Szostak

Okładka książki Cudze słowa Wit Szostak

Kolejna książka Wita Szostaka składa się na mój tegoroczny program formacyjny, który sam sobie ułożyłem. Mamy tu wszystko,co typowo szostakowskie: Odyseję, Dziady, biblijne imiona, nieistniejących bohaterów, będących cieniami innych, wiele wersji tej samej opowieści.

Na chwilę warto zatrzymać się przy imieniu i nazwisku głównego bohatera. Benedykt Ryś. Formalnie Benedykt nie jest imieniem biblijnym, czyli jest wyjątkiem w tej książce. Ma jednak swój biblijny odpowiednik – Baruch. Odpowiedznikiem imienia Benedykt jest też do pewnego stopnia własne imię autora – Dobrosław. A że ryś jet kotem, to Benedykt Ryś ma w sobie coś z Dobrosława Kota.

47/52/2024

*****

Prosto z mostu, czyli wywody człowieka logicznego – Jan Kedyz-Kowalski

Okładka książki Prosto z mostu, czyli wywody człowieka logicznego Jan Kedyz-Kowalski

To najstraszniejsza, najobrzydliwsza książka, jaką w życiu czytałem. To polskie Mein Kampf, strumień czystej nienawiści. Autor nienawidzi praktycznie wszystkich: Żydów, Ukraińców, Romów, Niemców, Kościoła, szlachty, etc. Nie brakuje tu nawet wezwań do zabijania. Cieplejsze uczucia ma tylko dla Rosji i Putina. Promuje eugenikę i to realizowaną za pomocą aborcji i eutanazji, nawet przymusowej.

Na facebooku jest reklamowana taką wklejką, umieszczaną na setkach profili: Polecam wspaniałą książkę patriotyczną pt. „Prosto z mostu, czyli wywody człowieka logicznego” – Jana Kedyz-Kowalskiego. Wspaniała! Książka w druku jest w Polsce zakazana przez cenzurę, chociaż można ją jeszcze kupić w Internecie jako e-book. Jest w niej wszystko to, o czym teraz nie wolno mówić! I o Hołowni z pochodzenia Ukraińcu, o Adamie Bodnarze z pochodzenia Ukraińcu i bardzo aktywnym członku Związku Ukraińców w Polsce, który w rządzie Tuska jest nowym polskim ministrem sprawiedliwości. O innych Ukraińcach: o wiceministrze sprawiedliwości Arkadiuszu Myrsze, o Dariuszu Korneluku nowym prokuratorze krajowym, o nowym ministrze do spraw służb specjalnych Tomaszu Siemoniaku z PO, o nowym ministrze d/s UE Adamie Szłapce, o wiceministrze nauki Andrzeju Szeptyckim (bardzo aktywnym członku Związku Ukraińców w Polsce i potomku metropolity Andreja Szeptyckiego, ukraińskiego faszysty, który był pośrednio odpowiedzialny za ludobójstwo Polaków na Wołyniu), o pośle Piotrze Kandybie, o przewodniczącym sejmowej komisji spraw zagranicznych i pełnomocniku ds odbudowy Ukrainy Pawle Kowalu, o Zbigniewie Kuźmiuku z PiS, o posłance Oldze Semeniuk, o obecnym wicemarszałku Sejmu Włodzimierzu Czarzastym, o wicepremierze i ministrze obrony oraz przyszłym marszałku Sejmu Kosiniak-Kamyszu. Oni wszyscy to Ukraińcy! O ukraińskich korzeniach tych dwóch ostatnich, niewiele osób do tej pory wiedziało. Obecnie Polską rządzi Niemiec z pomocą trzech Ukraińców (Tusk + Hołownia, Kosiniak-Kamysz, Czarzasty) i ich kolegów, także Ukraińców! W książce jest też o obu Kaczyńskich, o Donaldzie Tusku – agencie Stasi i obecnego niemieckiego wywiadu o pseudonimie „Oscar”, o Mateuszu Morawieckim – kolejnym agencie niemieckiego wywiadu o pseudonimie „Jacob”, o Wałęsie agencie SB który w 1989 roku wziął 1 mln dolarów (prawdopodobnie) od CIA za film, który nigdy nie powstał, o byłym prezydencie Polski – Aleksandrze Kwaśniewskim (jego ojciec to kat z UB mordujący polskich patriotów), o zabójstwie Leppera. I o wszystkich aferach III RP, o emigrantach, o Covid-19 i rozkradaniu naszego majątku. O polskich zdrajcach, oszustach i złodziejach. Wszystko doskonale opisane. To wszystko jest ważne, żeby zobaczyć, że władze PO, PiS i pozostałych partii, to jedna wielka banda zdrajców, która nie robi sobie nawzajem krzywdy a tylko celowo skłóca ze sobą Polaków wyznając zasadę „dziel i rządź!”. Zresztą – za utworzeniem całej lewicy (a głównie PO) ale także PiS w Polsce, oraz ich obecną kontrolą stoją ci sami mocodawcy – Niemcy, Żydzi, Amerykanie. Tylko kilka dowodów na to: wspólne obchody Chanuki w Sejmie, jednomyślne potępienie czynu Brauna, jednomyślne przekazanie 100 mln zł na remont cmentarza żydowskiego w Warszawie, jednomyślne wyłożenie ponad 250 mld zł na Ukrainę, jednomyślna zgoda na celowe osiedlenie w Polsce kilku milionów Ukraińców, niedawne jednomyślnie przekazanie Ukraińcom kolejnych 6,2 mld zł, wspólne zniszczenie polskich stoczni, rybołówstwa, górnictwa a teraz niszczenie rolnictwa albo to, że Tusk i Morawiecki rządzą mimo, że wszystkie partie wiedzą, iż są niemieckimi agentami. Nie zdziwcie się gdy cała lewica z KO na czele, wspólnie z PiS jednogłośnie zagłosują za prawami wyborczymi dla Ukraińców a także jednogłośnie wyślą polskich żołnierzy – naszych synów do walki za Ukrainę. Autentycznie uważam, że każdy polski patriota powinien przeczytać tę pozycję, która totalnie odkłamuje obecną wersję historii Polski. Jest to BIBLIA POLSKIEGO PATRIOTY! Trzeba też reklamować ją wśród swoich znajomych po to, aby jak najwięcej Polaków ją przeczytało – zanim zostanie w Polsce całkowicie zakazana. Książka jest jeszcze do kupienia jako e-book np. w księgarni muve.pl

A o to kilka cytatów z tej „Biblii polskiego patrioty”:

Hu­ma­ni­ta­ryzm i chrze­ści­jań­stwo są naj­więk­szy­mi wro­ga­mi ga­tun­ku ludz­kie­go.

Ko­lej­na za­le­ta — pan­de­mia COVID-19 umoż­li­wi­ła­by spo­łe­czeń­stwu oczysz­cze­nie się z osób nie­pro­duk­tyw­nych, prze­wle­kle cho­rych, które tylko ge­ne­ru­ją kosz­ty spo­łecz­ne zwią­za­ne z ich le­cze­niem. Wiem, że brzmi to strasz­nie ale taka jest lo­gi­ka życia. Tak, czy siak — wcze­śniej, czy póź­niej — każdy z nas, kie­dyś musi umrzeć.

Jest prze­ra­ża­ją­ce, jak ogrom­ne kwoty mar­nu­je co roku pań­stwo na przed­się­wzię­cia, które są becz­ką bez dna i nie przy­no­szą żad­nych, do­słow­nie żad­nych ko­rzy­ści. Na przy­kład, co roku wy­da­je się ponad 3 mld zł na utrzy­ma­nie za­ko­nów i ko­ścio­łów róż­nych re­li­gii, Wy­da­je około 2 mld zł na pomoc spo­łecz­ną dla mar­gi­ne­su spo­łecz­ne­go, me­ne­li i in­nych nie­ro­bów. Około 1,5 mld zł na fi­nan­so­wa­nie szpi­ta­li psy­chia­trycz­nych i od­dzia­łów psy­chia­trycz­nych. Bli­sko 2 mld zł na utrzy­my­wa­nie i le­cze­nie osób nie­ule­czal­nie cho­rych, na różne rzad­kie cho­ro­by. Około 4 mld zł na całą służ­bę wię­zien­ną (więź­nio­wie po­win­ni cięż­ko pra­co­wać, aby zwró­cić kosz­ty ca­łe­go sys­te­mu). Są to mi­liar­dy zło­tych, rok w rok wy­rzu­ca­ne w błoto.

Jan Kedyz-Kowalski to prawie na pewno pseudonim. Sądzę, że ukrywa się za nim człowiek, którego nazwisko jest akronimem słowa Kedyz, a który wcześniej pisał treściowo i stylistycznie podobne książki („Moja Polska” i „Moja Polska 2”). Przypuszczam, że analiza stylograficzna wykazałaby tożsamość autora tych trzech dzieł.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij