"Czarny ptasior" Joanna Siedlecka

ptasior

Są ludzie, którzy uważają tę książkę za bardzo ważną, fundamentalną wręcz. Ja nie podzielam tego zdania. Książka jest w pewnym stopniu ciekawa, ale jest dość słaba metodologicznie i przedewszystkiem wyważa drzwi od dawna otwarte. Co najmniej od lat siedemdziesiątych wiadomo bowiem wszystkim, którzy chcą wiedzieć, że „Malowany ptak” jest fikcją powieściową, a nie autobiografią. Autor mówił o tym wielokrotnie i jednoznacznie.

Owszem, mówił też, że w książce tej są wątki autobiograficzne, ale między wątkami autobiograficznymi w powieści, a autobiografią, czy choćby powieścią autobiograficzną jest mniej więcej taka różnica jak między butelkowaną wodą morską w aptece a morzem. „Malowany ptak” nie daje podstaw do nazwania Kosińskiego kłamcą. Był on po prostu twórcą powieściowych fikcyj. 

Co do słabości metodologicznej Siedleckiej to objawia się ona w oparciu praktycznie wyłącznie na relacjach ustnych, głownie mieszkańców wsi, w której ukrywał się w czasie okupacji Kosiński. Autorka nie szukała dokumentów, nie dowiedziała się nawet tego, że Kosiński miał pierwotnie na imię Józef, choć i w tych relacjach ustnych były poszlaki na to wskazujące. Ogólnie książka sprawia wrażenie napisanej na kolanie i pod z góry założoną tezę. 

55/52

* * *

Siedem życzeń

Dzięki serwisowi vod.tvp.pl odświeżyłem sobie po latach serial mojej wczesnej młodości. Chodzi o siedmioodcinkowy serial dla młodzieży „Siedem życzeń” z Danielem Kozakiewiczem w roli głównej. 

Obejrzałem ten serial z dużą przyjemnością. On się naprawdę po latach broni. Ciekawa fabuła, wiele interesujących smaczków, szczególnie podobały mi się liczne wątki kulturowo literackie: ciekawie dobrany fragment „Pana Tadeusza”, ciekawe legendy opowiadane przez nauczyciela geografii (w obydwu tych wątkach ewidentne nawiązania religijne), no i oczywiście liczne wątki egipskie. Bardzo mocną stroną serialu jest też ścieżka dźwiękowa w wykonaniu zespołu „Banda i Wanda”. 

W przedstawionej rzeczywistości uderzają dwie rzeczy: dominacja produktów polskiej motoryzacji na ulicach, w serialu nawet auta z demoludów są praktycznie nieobecne i wszechobecne palenie papierosów – palą prawie wszyscy dorośli, palą wszędzie: w domu, w pracy (nauczyciele w szkole), na ulicy i palą praktycznie nieustannie. Te dwie rzeczy najbardziej diametralnie się od tamtych czasów zmieniły. 

Grzegorz Kalinowski „Śmierć frajerom. Złota maska.”

maska

W ubiegłym roku omawiałem książkę Grzegorza Kalinowskiego „Śmierć frajerom”. Dziś przyszedł czas na drugą część. 

W sumie to niezła książka jest. Dobrze wprowadza w klimat międzywojnia: Warszawa, Zakopane, teraz także Poznań i Sopot. Dostarcza wielu ciekawych informacyj. Ciekawym pomysłem są liczne odwołania do dzisiejszej popkultury: „Budzikom śmierć”, aspirant Strassburger opowiadający stare kawały, Japończyk Murakami, mający dziadka Harukiego, etc. 

Jedyną rzeczą, która mi trochę, ale tyko trochę przeszkadza jest mnogość wątków, powodująca, że nie pamiętam już wielu wydarzeń z pierwszej części, co nieco utrudnia lekturę. Na szczęście mniej niż w pierwszej części jest tu nachalnej patriotycznej propagandy.

54/52

* * * *

Marek Krajewski, Mariusz Czubaj – "Aleja samobójców"

krajewski

Od czasu do czasu czytam sobie polskie kryminały. Jedne są gorsze, inne są lepsze, bo jedne są pisane przez płodnych grafomanów, a inne przez prawdziwych, dobrych pisarzy. „Aleja samobójców” należy do tej drugiej kategorii. Jej autorzy niewątpliwie są dobrymi pisarzami. Książka jest naprawdę dobrym kryminałem, chętnie sięgnę po następne części cyklu, zwłaszcza, ze ty razem, dla odmiany zacząłem od książki cykl rozpoczynającej. 

53/52

* * * * *

Drugi cel osiągnięty

guan

W jednym ze styczniowych wpisów postawiłem sobie cztery cele dla moich internetowych przedsięwzięć na ten rok:
1. Wejście mojego głównego bloga do pierwszej setki rankingu blox.pl
2. Osiągnięcie stu subskrypcji mojego kanału na YouTube
3. Zgromadzenie trzystu członków w Grupie Udostępniania Ankiet Naukowych
4. Zebranie stu polubień strony Refleksje o Postępie.

W kwietniu osiągnąłem pierwszy cel. Mój blog wszedł do setki w rankingu, której od kilku miesięcy już nie opuszcza, kilka razy był nawet w pięćdziesiątce. W przyszłym roku ustalę kolejny, znacznie ambitniejszy cel. 

Teraz udało się zrealizować cel drugi. Grupa Udostępniania Ankiet Naukowych liczy już ponad 300 członków. Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili. 

Zostały dwa cele na ten rok. Facebookowa strona „Refleksje o postępie – antologia” ma obecnie 34 polubienia. Liczę na setkę – ambitnie, ale realnie. 

Kanał Svetomirus na Youtubie, poświęcony głównie liturgii i folklorowi ma obecnie 70 subskrybentów. Też liczę na setkę. Proszę więc o polubienia strony i subskrypcje kanału. 

Wiktor Jerofiejew – "Bóg X"

x

To jedna z najdziwniejszych książek, jakie w tym roku czytałem. Przez pierwszą część- zbiór absurdalnych opowiadań, trudno było mi przebrnąć. Na szczęście jednak przebrnąłem i dotarłem do części znacznie bardziej interesującej – do esejów, których część też nurza się w absurdzie. Najciekawsze są dla mnie trzy: o drugim Jerofiejewie, Wienedikcie, o Aleksandrze Marininej, popularnej również i u nas autorce kryminałów, która jest rosyjskim odpowiednikiem naszego Remigiusza Mroza. Mimo jednak tych kilku ciekawych esejów, nieprędko raczej wrócę do tego autora. Za dużo absurdu. Choć te eseje są znacznie łatwiejsze w odbiorze niż czytane przeze mnie niedawno eseje Michela Houellebecqa, to jednak chętniej będę wracał do Francuza. 

52/52

* * * *

Czy Bóg miłuje Prawo i Sprawiedliwość?

Psalm

Już jest po wyborach, mogę więc ten temat swobodnie poruszyć. W związku z zamieszaniem, jakie wywołały, zwłaszcza wśród letnich katolików słowa niedzielnego psalmu „On miłuje prawo i sprawiedliwość” uważam, że była to dobra okazja, by w tę niedzielę zastąpić psalm responsoryjny śpiewem z Graduału. „Zamiast psalmu wyznaczonego w lekcjonarzu można śpiewać także responsorium gradualne z Graduału Rzymskiego albo psalm responsoryjny lub allelujatyczny z Graduału zwykłego, tak jak jest on w tych księgach podany. ” OWMR 61 Dowiedziałem, się, że nawet gdzieniegdzie się ten graduał pojawił.

W dyskusji pojawiła się też kwestia tłumaczenia. Okazuje się bowiem, ze różne przekłady różnie oddają słowa psalmisty:

Biblia Tysiąclecia: On miłuje prawo i sprawiedliwość: ziemia jest pełna łaskawości Pańskiej.

Biblia Warszawska, zwana też Brytyjską: On miłuje sprawiedliwość i prawo; Pełna jest ziemia łaski Pana.

Biblia Warszawsko-Praska: Kocha On wszystko, co czyste i prawe, a Jego łaskawość wypełnia całą ziemię.

Biblia Gdańska: Miłuje sąd i sprawiedliwość; pełna jest ziemia miłosierdzia Pańskiego.

Biblia Nowego Świata: Miłuje on prawość i sprawiedliwość. Pełna jest ziemia lojalnej życzliwości Jehowy.

Biblia Brzeska: Kocha się w sprawiedliwości i w sądzie, a miłosierdzia Pańskiego pełna jest ziemia.

Biblia Księdza Wujka: Miłuje miłosierdzie i sąd: miłosierdzia PANSKIEGO pełna jest ziemia.

Biblia Poznańska: On sprawiedliwość miłuje i Prawo, ziemię przepełnia Jego łaskawość.

Wulgata: diligit iustitiam et iudicium misericordia Domini plena est terra

Septuaginta: αγαπά ελεημοσύνην και κρίσιν του ελέους κυρίου πλήρης η γη (agapa elehmosunhn kai krisin tou eleous kuriou plhrhs h gh)

Biblia Tysiąca Błędów jest więc w tym „prawie i sprawiedliwości” dość odosobniona. Na obrazku powyżej (zaczerpniętym od jednego z dyskutantów) jest rozrysowane tłumaczenie interlinearne. Może więc warto pomyśleć o zastąpieniu Biblii Tysiąclecia w roli przekładu liturgicznego innym, lepszym tłumaczeniem. 

Olga Tokarczuk – "E.E."

tokarczuk

 

„E.E” Olgi Tokarczuk należy podobnie ja „Podróż Ludzi Księgi” do wczesnych powieści tej autorki. Podobnie jak w tamtej książce można tu dostrzec podobieństwa do stylu Hermana Hessego i Marguerite Yourcenar. Jest też podobnie uniwersalistyczna, może dotrzeć do czytelników na całym świecie. Akcja dzieje się na początku dwudziestego wieku we Wrocławiu. Głównym problemem fabuły jest wielość możliwych spojrzeń na jedno zjawisko. Pozycja bardzo solidna i ciekawa, choć nie tak zjawiskowa jak „Podróż Ludzi Księgi”. 

* * * * *

51/52

Msza w języku esperanto

W niedzielę 14 X bieżącego roku w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze w ramach dorocznej pielgrzymki esperantystów została odprawiona Msza Święta w języku esperanto. Co ciekawe w przygotowanie tekstów liturgicznych w tym języku byli swego czasu zaangażowani głównie duchowni polscy. Więc również msze esperanckie należą do polskiego wkładu w katolicyzm światowy. Na nagraniu widzimy, że również pieśni religijne w tym języku, to zasadniczo przekłady z polskiego. 

Kościół w Rowach

 

W tym roku kawałek wakacji spędziłem w Rowach koło Ustki. Poświęciłem już temu wyjazdowi jeden wpis na blogu, teraz poświęcam kolejny. Bardzo nam się podobał mały neoromański kościółek w Rowach, dlatego tym razem nie wędrowaliśmy po różnych kościołach, ale przez cały pobyt chodziliśmy do tego jednego. Kościół ładny, liturgia bez większych udziwnień (choć z nadmiarem dwójeczki), dobre kazania, tradycyjne pieśni (jak na filmie). Polecam wybierającym się nad polskie morze. 

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij