Karin Stanek. Autostopem z malowaną lalą – Anna Kryszkiewicz

stanek

Jak już nieraz wspominałem, od jakiegoś czasu lubię czytać biografie i autobiografie. Z większości z nich czerpię pełnymi garściami wiedzę o świecie. Ta jest wyjątkiem, zbyt wiele się z niej bowiem nie nauczyłem. Może tylko trochę o realiach peerelowskiego życia estradowego. Przypomina to piosenkę Kultu „Z archiwum polskiego jazzu”. Może jeszcze alternatywny tekst piosenki „Chłopiec z gitarą” zawierający aluzje do czołowych wówczas polskich literatów. I tyle. Trochę mało jak na dość grubą książkę.

Do tego dochodzi dziwaczna forma. Niby to biografia autorstwa agentki piosenkarki, a jednak napisana w pierwszej osobie ze Stanek jako narratorką. Nie kupuję tego.

4/52

* * * 


Kim są bogowie pogan?

Wśród chrześcijan, w tym i niektórych katolików dość powszechne jest przekonanie, że w religiach niechrześcijańskich czci się demony, a więc, że są te religie zakamuflowanym satanizmem. Mówi się tak głownie o hinduizmie, a nawet o islamie. Podstawą do tego twierdzenia jest jedno z tłumaczeń wersetu piątego z psalmu dziewięćdziesiątego szóstego mówiące, że „bogowie pogan to demony”. Przyjrzyjmy się więc temu wersetowi w różnych przekładach: 

Biblia Tysiąclecia: „Bo wszyscy bogowie pogan to ułuda, a Pan uczynił niebiosa. „

Biblia Warszawska „Nicością są bowiem wszyscy bogowie ludów, Pan zaś uczynił niebiosa”

Biblia Brzeska „Aleć wszyscy bogowie narodów są bałwani, a Pan-ci sam sprawił niebiosa”

Biblia Gdańska „Wszyscy bowiem bogowie narodów są bałwani; ale Pan niebiosa uczynił.”

Biblia księdza Wujka „Abowiem wszyscy Bogowie pogańscy czarci, ale Pan niebiosa uczynił”

Nowa Biblia Gdańska „Gdyż wszystkie bóstwa pogan są nicością; a WIEKUISTY stworzył niebiosa.”

Uwspółcześniona Biblia Gdańska „Gdyż wszyscy bogowie narodów są bożkami, a PAN uczynił niebiosa.”

Uwspółcześniona Biblia Wujka: „Abowiem wszyscy Bogowie – to czarci, ale Pan niebiosa uczynił”

Biblia Warszawsko-praska: „Niczym są wszystkie pogańskie bóstwa,Pan zaś niebiosa stworzył.”

Przekład Nowego Świata: „”Wszyscy bogowie ludów są bezwartościowi, natomiast Jehowa uczynił niebo.”

Wulgata: „Quoniam omnes dii gentium dmonia ;Dominus autem clos fecit.”

Czego dowodzi to zestawienie? Otóż tego, że odosobnionym, a więc zapewne błędnym, jest przekład Wulgaty, a za nią Wujka. Pozytywnie zaś zaskakuje tym razem jehowicki Przekład Nowego Świata, który zgrabnie przeskakuje nad kontrowersją translacyjną. Pozostałe przekłady są różne, ale skupiają się na fikcyjności pogańskich bogów, nie przypisując im natury diabelskiej. 

Należy więc mniemać, ze zgodnie z Biblią pogańscy bogowie są tworami ludzkiego umysłu (ułudą, bałwanami, bożkami), a nie demonami, czy diabłami.

Czy chrześcijanie i muzułmanie wierzą w tego samego Boga?

 

Po wspólnej deklaracji papieża Franciszka i lidera muzułmańskiego uniwersytetu kairskiego na nowo rozgorzała wśród chrześcijan dyskusja, czy muzułmanie i chrześcijanie wyznają tego samego Boga. Nie będę tu przedstawiał swojego stanowiska, ale swoim zwyczajem zacytuję autorytet, też zresztą mówiący o tym alegorycznie, a nie wprost: 

Lecz oto Wspaniały pochylił głowę, dotknął mego czoła swym językiem i powiedział: „Bądź pozdrowiony, synu”. A ja odpowiedziałem: „Niestety, panie, biada mi, bo nie jestem twoim synem, lecz sługą Tasza”. Ale on odrzekł: „Moje dziecię, wszystko, co uczyniłeś dla Tasza, ja przyjmuję jako służbę mnie”. A wówczas, nie mogąc już dłużej poskromić mojej żądzy poznania i zrozumienia, przemogłem strach i zapytałem Wspaniałego: „Panie, a więc to prawda, że ty i Tasz to jedno?” Lew wydał z siebie gniewny pomruk, od którego ziemia zadrżała, i powiedział: „To fałsz, a wszystko, co czyniłeś dla Tasza, przyjmuję tak, jakbyś to czynił dla mnie – nie dlatego, że on i ja jesteśmy jedną osobą, lecz dlatego, że jesteśmy swoimi przeciwieństwami. Ja i on tak bardzo się różnimy, iż żaden niegodziwy czyn nie może być dokonany w moje imię, a żaden czyn, który jest godziwy, nie może być dokonany w jego imię. Dlatego, jeśli ktokolwiek przysięga na Tasza i dotrzymuje przysięgi, ponieważ ją złożył, naprawdę przysięga mnie, choć o tym nie wie, i to ja udzielam mu nagrody. I jeśli ktokolwiek wyrządza okrucieństwo w moje imię, wówczas, choć wymawia imię Aslana, naprawdę służy Taszowi, i to Tasz przyjmuje jego czyn. Czy zrozumiałeś to, moje dziecko?” 

Clive Staples Lewis Opowieści z Narnii. Ostatnia bitwa

Co wynika z tego cytatu? Otóż to, że nawet jeśli Allah, Kryszna czy inny pogański bóg są rzeczywiście istniejącymi istotami  duchowymi (np. demonami), to szczere modlitwy do nich kierowane przez ich wyznawców, trafiają do  Prawdziwego Boga. Tym bardziej tak jest, jeśli nie są żadnymi realnymi istotami, a tylko tworami ludzkiego umysłu. A czy ci bogowie są, lub mogą być demonami, czy też są tworami ludzkiego umysłu, będę rozważał w kolejnych wpisach.

Religie niechrześcijańskie nie pochodzą ani od Boga, ani od diabła, ale od człowieka. Ziarna prawdy, które w nich tkwią biorą się z podobieństwa Bożego obecnego w każdym człowieku.

Ezoteryka w życiorysach sławnych ludzi – Bogna Wernichowska

ezoteryka

To dobra książka z fatalnym tytułem. Tytuł wpycha ją w ezoteryczną niszę, w której wcale nie musiałaby tkwić, gdyby był inny. W treści książki ezoteryki jest niewiele. Na kilkadziesiąt przytoczonych w niej historyj tylko jedna ma związek z ezoteryką w sensie ścisłym (wtajemniczenia), a ledwie kilka w sensie szerokim (jasnowidzenie). Reszta to cytowane ze starych pamiętników i współczesnych „listów do redakcyj” opowieści o zjawach, duchach i przedmiotach mających tajemnicze właściwości. 

Tedy znacznie lepszy byłby tytuł „Zjawy polskie. Historie niesamowite z życia sławnych ludzi” lub coś w tym guście. Nie uczyniłoby to może książki bestselerem, ale pozwoliłoby wyjść z niszy. W głównym nurcie literatury zarówno fiction jak non fiction jest sporo tego typu pozycyj. Można wspomnieć chociażby omawianą przeze mnie książkę „Wszyscy się czegoś bali” Ewy Lando, czy „Obyczaje pradziadów” Ryszarda Kantora, którą omówię wkrótce. 

3/52

* * * * 

 

Ladislaus Boros – Modlitwa chrześcijańska

boros

Począwszy od lektury „Misterium chrystianizmu” Barsottiego wróciłem do czytania chrześcijańskiej literatury mistycznej. W tym nurcie mieści się również „Modlitwa chrześcijańska” Ladislausa Borosa, nieco kontrowersyjnego teologa znanego głównie z hipotezy ostatecznej decyzji. 

Niewielka książeczka jest dość solidnym kompendium chrześcijańskiej modlitwy opartym o dosyć ciekawą jej klasyfikację:

1. Modlitwa pierwotna 

2. Modlitwa istotna

3. Modlitwa ustna

4. Modlitwa kontemplacyjna

5. Modlitwa prostoty

6. Modlitwa mistyczna

Interesujące są zwłaszcza dwa pierwsze punkty, w których Boros przekonuje, że właściwie całe życie chrześcijanina jest swego rodzaju modlitwą. Uderza też w książce stale obecny eschatologiczny kontekst mistycyzmu. Zwraca też Boros uwagę, podobnie jak omawiany niedawno przeze mnie abp Sheen, na podstawową różnicę między duchowością chrześcijańską i pogańską – w chrześcijańskiej to Bóg udziela się człowiekowi, a nie człowiek wspina się do Boga. Wywód opiera się w dużym stopniu na nauczaniu świętych – głównie Loyoli i Akwinaty, ale też obydwu Teres i Augustyna

* * * * *

W metropoliach świata. Kartki z pamiętnika – Lidia Grychtołówna

Lidia

Wspominałem już kiedyś, że lubię od czasu do czasu poczytać sobie biografie, autobiografie, dzienniki, czy pamiętniki. Po pamiętnikarską książkę sięgnąłem głównie dlatego, że autorka, wybitna pianistka, pochodzi z mojego miasta – Rybnika.

Książka jest bardziej podróżnicza, niż muzyczna. Owszem o muzyce jest tu trochę, ale więcej o muzykach, podróżach, kuchni, miastach, hotelach, plażach etc. Można więc ją wykorzystać również przy planowaniu zagranicznego urlopu. Poczytać warto, głównie żeby poznać spojrzenie autorki na świat. Spojrzenie dość specyficzne. 

2/52

* * * * 

Książeczka wojskowa – Antoni Pawlak

pawlak

„Książeczka wojskowa” Antoniego Pawlaka jest drugą pozycją z serii „Kanon Literatury Podziemnej”, którą udało mi się wygrzebać w marketowych koszach. Są to wspomnienia z peerelowskiej służby zasadniczej, ale mają charakter znacznie bardziej uniwersalny. 

Na słowa kolegi: Mam nadzieję, Antoni, że doczekamy jeszcze czasów, gdy młodzi ludzie będą pełni dumy szli do POLSKIEGO wojska”, autor odpowiada: „Ja nie miałem tej nadziei. Nie mam jej do dzisiaj. Zresztą, Kazik, wojsko jest zawsze wojskiem. Poza wszystkim innym.” Autor ma rację. Dlatego tę książeczkę powinni obowiązkowo czytać wszyscy politycy, którzy chcą przywracać pobór. 

1/52/2019

* * * * *

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij