Pozór zła

Kontynuuję omawianie „kontrowersyj biblijnych”. Dziś skupię się na wersecie pochodzącym od Świętego Pawła, a chętnie nadużywanym przez samozwańczych czyścicieli Kościoła spod znaku duchowości podejrzeń. Chodzi o zdanie, które w starszych wydaniach Biblii Tysiąclecia brzmi tak: „Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła”. Czyściciele wykorzystują ją na przykład tak

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” 1Tes 5,22
W swoim liście św. Paweł zachęca nas do czujności i roztropności, oraz do duchowego rozeznawania duchów czy pochodzą od Boga czy też od szatana. W praktyce nie jest to proste ani oczywiste. Współczesny człowiek często zagubiony i pochłonięty sprawami materialnymi nie ma czasu na rozwój duchowy. A tam gdzie jest pustka duchowa wchodzi współczesny świat, którego władcą jest diabeł – z tym, co mami i oszukuje – zwodząc i przedstawiając siebie jako anioła światłości. Wiele osób, mimo, że jest ochrzczonych, wchodzi w praktyki i działania, które są sprzeczne z chrześcijaństwem i nie dadzą się z nim pogodzić. TAKIE PRAKTYKI JAK MAGIA, OKULTYZM, SPIRYTYZM CZY NIEUZASADNIONA POGOŃ ZA ORĘDZIAMI STAŁY SIĘ POWSZECHNYMI ZJAWISKAMI, KTÓRE WCISKAJĄ SIĘ MIMOCHODEM DO NASZEGO ŻYCIA, PRZEZ MEDIA: PRASĘ, KSIĄŻKI, TELEWIZJĘ, INTERNET, MUZYKĘ, FAŁSZYWYCH PROROKÓW itp. Jesteśmy coraz bardziej narażeni na zjawiska duchowo niebezpieczne. Coraz więcej osób oddala się od Boga.

Czy jednak Biblia Tysiąclecia dobrze oddaje znaczenie tego wersetu? I czy w związku z tym powyższa interpretacja jest uprawniona? Jak wygląda ten werset w innych tłumaczeniach?

Biblia Warszawska
Od wszelkiego rodzaju zła z dala się trzymajcie.

Biblia Brzeska
Od wszelakiego podobieństwa złości wstrzymawajcie się.

Biblia Gdańska
Od wszelkiego podobieństwa złości się wstrzymywajcie.

Biblia Jakuba Wujka
Od wszelakiego podobieństwa złego się powściągajcie.

Nowa Biblia Gdańska
Trzymajcie się z dala od każdej formy niegodziwości.

Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Od wszelkiego pozoru zła powstrzymujcie się.

Biblia Warszawsko-Praska
a unikajcie tego, co ma choć-by tylko pozór zła.

Biblia Paulistów
a unikajcie wszystkiego, co złe!

Biblia Poznańska
Unikajcie wszystkiego, co złe.

Uwspółcześniona Biblia Księdza Wujka
Od wszelkiego rodzaju zła się wstrzymujcie

Przekład Budnego

Od wszego podobieństwa złości hamujcie się.

Przekład Rakowski

Od wszelakiego kształtu złości wstrzymawajcie się.

Przekład Jaczewskiego

Od wszelkiego złego powściągajcie się.

Przekład Symona

Wszystkiego, co ma pozór złego, unikajcie.

Biblia Mariawicka

Od każdej rzeczy złemu podobnej się powściągajcie.

Przekład księdza Dąbrowskiego z Wulgaty

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.

Przekład księdza Dąbrowskiego z greki

Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.

Biblia ŚTB

trzymajcie się z dala od każdej formy niegodziwości.

Biblia EIB literalna

Trzymajcie się z dala od wszelkiego rodzaju zła.

Przekład toruński

Trzymajcie się z dala od każdej postaci zła.

Biblia Pierwszego Kościoła:
od każdej postaci zepsucia trzymajcie się z dala.

Przekład Odzyskiwania:
Wstrzymujcie się od wszelkiego rodzaju zła.

Przekład księdza Kowalskiego:
Wszystkiego, co ma pozór zła, unikajcie

Biblia Lubelska:
Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.

Biblia Mesjańska
Od wszelkiego rodzaju zła z dala się trzymajcie.

Przekład Toruński:
Trzymajcie się z dala od każdej postaci zła.

Słowo Życia:
Strońcie od wszelkiego rodzaju zła.

Biblia Nowego Świata
Powstrzymujcie się od wszelkiej formy niegodziwości.

Wulgata
Ab omni specie mala abstinete vos.

Textus Receptus
απο παντος ειδους πονηρου απεχεσθε (apo pantos eidous ponērou apekhesthe)

Novum Testamentum Graece
ἀπὸ παντὸς εἴδους πονηροῦ ἀπέχεσθε. (apò pantòs eídous ponēroũ apékhesthe)

Okazuje się więc, że mniejsza część przekładów ma pozór lub podobieństwo zła, a większość, łącznie z Wulgatą i oryginałem greckim, rodzaj lub formę zła, albo po prostu zło. Która wersja jest prawdziwa? Myślę, że przy takim rozkładzie warto zaufać Wulgacie i unikać rzeczywistego zła, a nie jego pozoru, a co za tem idzie nie doszukiwać się diabła w bele czym. Warto też zauważyć, że „pozór zła” występuje prawie wyłącznie w przekładach katolickich z II połowy XX wieku, a więc powiązanych ze sobą (Kowalski, Dąbrowski razy dwa, Tysiąclatka, Warszawsko-Praska, a z protestanckich UBG). Pierwszy wprowadził to pojęcie do polskich przekładów biblijnych arcybiskup Albin Symon, a spopularyzował po ostatniej wojnie ksiądz Seweryn Kowalski, którego przekład ogólnie lubię, ale nie mogę go uznać za pozbawiony błędów.

Na koniec bomba. W najnowszym, piątym wydaniu Biblii Tysiąlecia nie ma już pozoru zła i odnośny werset brzmi tak:

Unikajcie wszelkiego rodzaju zła.

Nieaktualny jest więc argument katolickich pozorników, że skoro tak oddaje ten werset Biblia Tysiąclecia, oficjalny przekład Kościoła katolickiego w Polsce, to nas katolików w Polsce ta wersja przekładu obowiązuje. No już oddaje inaczej, więc „obowiązuje” nas inna wersja.

Należy unikać rzeczywistego zła, a nie pozornego, aby pod pozorem unikania zła ukrytego w pozorach nie uniknąć przypadkiem rzeczywistego dobra, a nawet Dobra.

Tekst poprawiono i uzupełniono 10 stycznia 2024 roku.

Słownik chrześcijaństwa wschodniego – Assfalg Julius, Kruger Paul

słownik

Słowniki raczej nie służą do czytania ciągiem, od deski do deski. Nie oznacza to jednak, że nie można ich tak czytać. Jak się chce, to można, zwłaszcza jeśli jest się takim dziwakiem jak ja i i jeżeli słownik dostarcza sporej porcji informacyj z interesującej nas dziedziny. A tak jest w moim przypadku z tym słownikiem. Wiele się z niego dowiedziałem o wschodnim chrześcijaństwie. Uporządkował moja wiedzę.

Dla porządku należy podkreślić, że słownik nie zajmuje się całym Chrześcijaństwem wschodnim, a jedynie orientalnym, czyli Kościołami niechalcedońskimi oraz ich katolickimi i protestanckimi odpowiednikami. Z kręgów bizantyjskich omawia jedynie melchitów i Gruzinów.

Szczególnie interesujące były dla mnie informacje o Kościele etiopskim. Będę musiał chyba uzupełnić mój artykuł o nim. Niestety, książka zatrzymuje się na latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, toteż milczy na przykład o Kościele erytrejskim. 

 * * * * *

10/52

 

Ania z Avonlea Lucy Maud Montgomery

ania

Gdy się ma w domu młodzież, ma się też więcej niż inni okazyj do czytania młodzieżowej literatury. Toteż ja chętnie taką literaturę od czasu do czasu czytuję. Moje zamiłowanie do Pottera jest powszechnie znane, uważni czytelnicy moich blogów zapewne dostrzegą też we mnie miłośnika Narnii, którą dość często cytuję. Od jakiegoś zaś czasu poznaję świat Ani

Często ostatnio wzmiankowałem serie literackie, których lekturę zacząłem od dalszych tomów. Dla odmiany tę serię czytam po kolei. Jestem właśnie przy drugim tomie. W odróżnieniu on pierwszego ten nie skupia się na samej bohaterce, ale raczej na miejscowości Avonlea i różnych jej mieszkańcach. Poznajemy perypetie wielu z nich, tak dzieci, jak dorosłych.  Przypomina mi to nasze rodzime powieści pozytywistyczne, zwłaszcza Prusa i Orzeszkowej. Więcej jest tu Avonlea niż Ani. Książka po polsku mogłaby mieć tytuł „Ania w Avonlea” zamiast „Ania z Avonlea”.Jest to więc mniej powieść przygodowa, bardziej zaś obyczajowa. Może więc zainteresować, nie tylko młodzież, ale i starszych czytelników. 

8/52

* * * * *

 

Włóczędzy czasoprzestrzeni – Marcin Wolski

wolski

Czytanie serii począwszy od dalszych tomów staje się powoli moją świecką tradycją. Sprawdzam w ten sposób, czy seria się broki. Jeśli dalszy tom jest zrozumiały bez pierwszego, to jest OK. I tym razem jest OK.

Książka solidna, mieszanka klasycznej fantasy z urban fantasy, z przewagą tej ostatniej. Ciekawe przemyślenia historyczne i socjologiczne. Ciekawe zwroty akcji.

7/52

* * * * *

Wampiry i syreny

Profesor Kazimierz Ślęczka napisał na Facebooku

Nie chciałbym chyba wziąć pożyczki z wampirycznego banku… Czy ktoś z nas może mi wyjaśnić, dlaczego pewien bank zmusza mnie już od samego rana i to od dłuższego czasu do wysłuchiwania zachęty do zapożyczania się właśnie w nim, kokietując mnie wampirami? (Coś podejrzewam, że nie dostaje mi kulturowych – może subkulturowych? – kompetencji. Albo psychologicznych.)

Ten przypadek to klasyczny przykład transformacji semantycznej. Dla pokolenia wychowanego na „Zmierzchu” wampiry mogą być sympatyczne i pozytywne. W XIX wieku ten sam proces dotknął syreny. Wcześniej, przez tysiące lat były one złymi potworami, niosącymi zgubę ludziom, żeglarzom zwłaszcza. W symbolice chrześcijańskiej oznaczały pokusy i herezje. 

Odwrócił to Hans Christian Andersen, prezentując światu dobrą syrenkę. Dziś już mało kto pamięta o złych syrenach. W kolejnym stuleciu podobny proces zaszedł ze smokami, choć nie tak do końca i mamy w popkulturze zarówno złe, jak i dobre smoki, a na naszych oczach dokonuje się w odniesieniu do wampirów. Czy będzie to transformacja udana i kompletna, tego jeszcze nie wiemy. Na razie jest w fazie wstępnej, dlatego takie reklamy niektórych szokują.

KONIEC JEST BLISKI

Staje się to, czego się od wielu miesięcy obawiałem. Blox zostanie pod koniec kwietnia zlikwidowany. Szkoda, ale żyć trzeba i pisać trzeba. Przenoszę część blogów na WordPressa. Niestety, nie będą miały tak zgrabnych adresów jak na Bloksie.

Liczbę blogów zredukuję z dziewiętnastu do pięciu:

-Kultura Okiem Svetomira oczywiście zostaje, przyłączone do niego zostaną Głupie Maile

-Prawdziwe Boże Narodzenie, Prawdziwy Wielki Post i Prawdziwa Wielka Noc zostaną połączone w jeden Blog Rok Boży

-TFUrczość Svetomira zostaje, przyłączone do niej zostaną Polski Turbofolk i Rybnik w Obiektywie Komórki

-Polityka Okiem Svetomira zostaje

-Moje Ulubione Produkty zostają

Resztę blogów likwiduję. Adresy nowych blogów podam pod koniec marca.

Drohobycz, Drohobycz – Henryk Grynberg

grynberg

Od jakiegoś roku więcej niż kiedykolwiek czytam o Holokauście. Jakoś tak utworzyła mi się z tych książek kolejna seria lektur. „Drohobycz, Drohobycz” Henryka Grynberga to niewątpliwie jedna z najważniejszych książek tego gatunku. Plasuje się ona w połowie drogi między beletrystyką a non-fiction.

Nie ogranicza się do Holokaustu, ale traktuje szeroko o losach Żydów w środkowej i wschodniej Europie na przestrzeni XX stulecia. Mnie najbardziej zainteresowały ustępy o powojennym życiu bohaterów, ze szczególnym uwzględnieniem wzmianek o  życiu religijnym. A było ono zróżnicowane: od chasydyzmu lubawickiego poprzez judaizm mesjanistyczny, adwentyzm, luteranizm, do katolicyzmu.

6/52

* * * * *

Rzeźby w Rowach

rowy

Najbardziej charakterystyczną cechą krajobrazu kulturowego Rowów są liczne rzeźby drewniane rozsiane po całej miejscowości. Te o charakterze religijnym pokazałem we wpisie o kapliczkach, teraz przyszedł czas na świeckie. 

rowy

Tematyka tych rzeźb jest zasadniczo marynistyczna – trochę rybacka, częściej piracka, pojawiają się też nawiązania do pomorskich legend i jakubowego szlaku pielgrzymkowego, bardzo na Pomorzu eksponowanego.

 rowy

Trochę mnie martwi nadreprezentacja tematyki pirackiej. Kojarzy mi się z niezdrowym karpackim kultem zbójników.

rowy

 

rowy

 

rowy

 

rowy

 

rowy

 

rowy

 

rowy

 

rowy

 

 

rowy

 

rowy

 

rowy

Mock. Ludzkie zoo – Marek Krajewski

mock

Często czytam cykle książkowe nie po kolei, nie od pierwszego tomu do ostatniego, ale od środka, od końca, skacząc ruchem konia szachowego i tam dalej, że tak powiem. Osobliwie dotyczy to powieści kryminalnych polskich autorów. Trudno więc, aby z Mockiem było inaczej. 

Marek Krajewski z wolna staje się moim ulubionym polskim „kryminalistą”. Może dlatego, że Miłoszewski napisał ciut za mało, a Ci, Których Imion Nie Mam Zamiaru Wymawiać, stanowczo za dużo. 

Kolejny tom Mocka to kryminał z jednej strony retro, z drugiej noir. Podoba mi się też ten specyficzny klimat słowiańsko-germańskiego pogranicza kulturowego, na którym to pograniczu i mnie przyszło żyć i które przyszło mi eksplorować tak antropologicznie, jak kolekcjonersko. Może dlatego Mock jest mi bliski.

5/52

* * * * * 

Miłosierne Serce Jezusowe

Misericors Cor Jesu

Nie brakuje w Kościele katolickim przeciwników kultu Miłosierdzia Bożego w wersji propagowanej przez Świętą Faustynę Kowalską. Jednym z najczęściej używanych przez nich argumentów jest rzekome wypieranie nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa przez nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. Ja zawsze głosiłem pogląd, że nabożeństwa te wzajemnie się uzupełniają i w we wzajemnej symbiozie obydwa rozwijają się lepiej, niż rozwijałoby się jedno bez drugiego. Powyższa figura, stojąca przed kościołem Królowej Apostołów w Rybniku zdaje się moją tezę potwierdzać.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij