
To była w tym roku moja lektura wielkopostna. Jest to piękny zbiór osobistych modlitw autora. Można powiedzieć, że jest to modlitewnik do Niepoznawalnego Boga. Fundamentalna pozycja z zakresu duchowości chrześcijańskiej.
12/52/2024
*****

Zbiór alternatywnych życiorysów Bartłomieja Chochoła. Coraz więcej Odysei w tym widaać. Jest to, jak już pisałem przede wszystkim opowieścią o opowieściach. Tak się plecie mit. Trochę też wyjaśnień o tym, skąd się wziął Dumanowski. Jest też oczywiście alter ego autora – Wit Chodnikiewicz. I trochę nawiązań do Twardocha.
11/52/2024
*****

W drugim tomie trylogii krakowskiej wyraźniej niż w pierwszym widać, że jest to opowieść o opowieści. Jak w „Chochołach” przedstawiono różne warianty Krakowa, tak w „Dumanowskim” przedstawiono różne warianty Józafata Dumanowskiego, postaci kluczowej dla alternatywnej historii Polski. Pewne rzeczy zaczynają się tu klarować. Pozrnie nie widać tu związku z „Chochołami”, ujawni się on później.
Wit Szostak do swoich książek chętnie wzrzuca siebie. W Chochołach był klub „Dobry Kot”, co wyraźnie nawiązuje do prawdziwego nazwiska pisarza, a w „Dumanowskim” jest Wit Chodnikiewicz, sekretarz głównego bohatera.
10/52/2024
*****

Mój wielki powrót do Wita Szostaka. Mam zamiar w tym roku przeczytać wszystkie jego książki, których nie przeczytałem wcześniej. Będą więc u mnie dwie duże serie – nobliści i Szostak, które zdominują tegoroczną listę lektur.
W eseju o bogach i duchach u Tolkiena wyraziłem potrzebę zaistnienia w Polsce pisarza, który stworzy dla nas mitologię, podobnie jak Tolkien stworzył ją dla Anglików. Już po cyklu smoczogórskim wiedziałem, że tym autorem będzie Wit Szostak. Kolejne jego książki utwierzają mnie w tym przkonaniu.
Choć oczywiście Szostak nie idzie drogą Tolkiena, a swoją własną . Jeżeli jest czyimś naśladowcą, to Brunona Schulza. Bajdziej jednak kontynuatorem niż naśladowcą. Chochoły to opowieść o opowieści, choć to jeszcze nie jest tak oczywiste, jak będzie w kolejnych książkach. Nic tu nie jest oczywiste, nie ma tu stabilności świata przedstawionego. Jest wiele koncepcji. Muzycznych, filozoficznych, religijnych. Bo jest to książka głęboko religijna, mistyczna miejscami, choć na pozór na to nie wygląda.
9/52/2024
******

Chcę przecytać wszystkie wydane w Polsce książki tego noblisty. Ta akurat jest dość typowa. Refleksyjna powieść obyczajowa osadzona w niedalekiej przeszłości w Wielkiej Brytanii. Głównym tematem są zagadnienia związane z ginącym zawodem kamerdynera. Nie brakuje też rozważań politycznych.
7/52/2024
*****
Piąta książka noblisty w tym roku i czwarty noblista

Jakiś czas temu postanowiłem zapoznać się bliżej z twórczością w niedawno zmarłego wybitnego polskiego teologa, księdza Romana Rogowskiego. Jego książki będą się więc na moim blogu pojawiać regularnie. Zaczynam od książki nietypowej bo od dziennika. Był to jednak dobry wybór, bo pozycja ta ukazuje różne aspekty jedgo twórczości: góry, mistyka, optymizm eschatologiczny, sprzeciw wobec lustracji, obroczynność. Przy kolejnych książkach będę formułował bardziej szczegółowe myśli, tu pozostaję przy ogólnikach.
6/52/2024
*****

W tym roku intensywniej niż zazwyczaj czytam noblistów. Mam zamiar przeczytać co najmniej 12 książek napisanych przez co najmniej 12 laureatów. Kazuo Ishiguro to pisarz do którego dzieł regularnie powracam odką został nagrodzony i zaczął być w Polsce intensywnie wydawany. To kolejna powieść w typowym dla niego stylu, z mocno ograniczoną akcją. Tym razem osadzona w realiach japońskich, a nie brytyjskich. Sporo refleksyj politycznych i życiowych. Przy okazji pewna dawka wiedzy o Japonii.
*****
5/52/2024

Jakoś mi się wcześniej nie zdarzyło czytać książek Rushdiego, aż dziwne. Trzeba będzie ponadrabiać, bo skoro ta należy do literatury najwyższego lotu. Tu aż kipi od archetypów. Mamy tu, co oczywiście, echa najsłynniejszego dzieła Cervantesa, na co tytuł wskazuje. Mamy tu jednak także Odyseję i Apokalipsę, jest to bowiem powieść o końcu świata, przynajmniej naszego, bo w tym uniwersum są i inne światy. Nieraz grupuję swoje lektury z danego okresu. Tą książką napocząłem serię opowieści o opowieściach. Jest to bowiem powieść, w której zawiera się inna powieść, co zresztą w Odysei ma swój pierwowzóww. W książce Rushdiego są to opowieści mocno się przeplatające. Jest tu też sporo metafizyki niereligiejnej, jak w Czarodziejskiej Górze. Niewątpliwie więc dzieło to znajdzie swoje miejsce w dziejach literatury.
4/52/2024
*****

Fabuła wciągająca, ale dziurawa. Sikhowie mieszają się autorowi z muzułmanami. Największym jednak eczyproblemem jest sam Holmes, jednocześnie geniusz dedukcji, aktywny bokser i konsument silnych narkotyków. Już dwie z tych rzeczy są trudne do pogodzenia, bo zarówno narkotyki, jak i boks, nie robią dobrze na rozum, a i na boks narkotyki niie robią dobrze, Połączenie wszystkich trzech w jednej osobie to kompletna abstrakcja. Myślę, że warto się podjąć krytycznej lektury także innych powieści z tego uniwersum. A pomyśleć, że jeszcze do niedawna bardzo te książki lubiłem i ceniłem.
3/52/2024
***