Eurowizja. Żeljko Joksimowicz

joksimowicz 

Konkurs Piosenki Eurowizji w roku 2004 wygrała, jak zapewne większość z Państwa pamięta reprezentantka Ukrainy Rusłana z dość awangardową i bardzo śmiałą interpretacja tradycyjnej pieśni huculskiej. Jednak nie o niej chcę pisać, a o ówczesnym zdobywcy drugiego miejsca, Żeljko Joksimowiczu, reprezentującym Serbię i Czarnogórę (wtedy jeszcze był taki kraj). Jak juz pewnie Państwo zauważyli znowu promuje spolszczanie pisowni. Dominuje bowiem zapis Željko Joksimović. Ja zaś proponuję Żeljko Joksimowicz. Tak jak powszechnie pisze się Miloszewicz.

Urodzony w 1972 Joksimowicz jest przede wszystkim kompozytorem, tworzącym piosenki dla różnych serbskich wykonawców, a dopiero w drugiej kolejności piosenkarzem. Jest też multiinstrumentalistą. Podobno potrafi grać na 11 instrumentach. Z Eurowizją związany był kilkukrotnie. Sam występował, jak juz napisałem w 2004.Towarzyszył mu zespół Ad Hoc orchestra. Był też bliski występu w roku kolejnym, ale w nie do końca jasnych okolicznościach musiał ustąpić reprezentującemu Czarnogórę zespołowi No Name. W roku 2006 nie występował osobiście, ale był twórcą piosenki dla bośniackiego zespołu Hari Mata Hari.

Jeśli chodzi o jego kompozycje, tak przez niego samego, jak i przez i innych interpretatorów wykonywane, to uczciwie muszę przyznać, ze spośród piątki omawianych przeze mnie w bieżącym cyklu twórców jest to muzyka najmniej ambitna, taka typowo eurowizyjna. Chociaż literatura przedmiotu nie zalicza twórczości Joksimowicza do turbofolku, to w moim odczuciu są to utwory bardzo temu gatunkowi bliskie. Większość z nich ma z jednej strony silny wyraz etniczny, bałkański, z drugiej zaś strony są to kompozycje wybitnie taneczne, o charakterze dyskotekowym.

W latach 1999-2007 nagrał sześć płyt dla wytwórni City Records. Ma też na koncie kilka singli w duetach z muzykami z różnych krajów europejskich.

Na koniec proponuje parę utworów:

Audio:

Lane Moje – piosenka z Konkursu Piosenki Eurowizji z którą zajął 2 miejsce

Nedam nikom da te dira

Koncert Joksimowicza i Ad Hoc orchestry do ściągnięcia. Głównie utwory ludowego pochodzenia w bardzo ciekawych aranżacjach. Np. Ajde jano, czy Jovano, jovanke.

Video:

Lane Moje – klip

Lane Moje – z konkursu

Leda o Leda

9 dana

Zaboravljaš

Vreteno

Habanera

Rintam

Rozgłośnia radiowa grająca muzykę Joksimowicza – Radio Lane

Strona internetowa Joksimowicza

Mój blog Kultura Okiem Svetomira bierze udział w konkursie Blog
Roku 2007
w kategorii
Kultura.  Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści E00112 na numer 71222. Koszt SMS, to 1,22 zł brutto.

Eurowizja. Sofo Chalwaszi

Sofo Chalwaszi 

Jeśli ktoś z Państwa pamięta moje eurowizyjne teksty zeszłoroczne, to wie, że do wykonawców, którym poświęciłem wtedy więcej uwagi należała reprezentantka Gruzji, Sofo Chalwaszi. Teraz chcę się przyjrzeć jej wizerunkowi prawie rok po konkursie.

Najpierw poruszę sprawę pisowni jej imienia i nazwiska. W zeszłym roku używałem najbardziej rozpowszechnionej formy, mianowicie Sopho Khalvashi. W tym roku postanowiłem to zmienić. Otóż w języku polskim mamy utrwalona tradycję transkrypcji nazwisk gruzińskich, oparta nota bene na rosyjskiej i myślę, że należy się jej trzymać. Skoro piszemy Szewardnadze, Szalikaszwili, Dżugaszwili i Ordżonikidze, to powinniśmy także pisać Chalwaszi, zwłaszcza, ze analogiczne formy przyjęli inni Słowianie, np. Górnołużyczanie.

W ciągu tego roku Chalwaszi dorobiła się nie tylko rzadko aktualizowanej strony internetowej, ale także wpisów na osiemnastu różnojęzycznych mutacjach wikipedii i maksisingla Visionary dream, zawierającego aż osiem , ale za to bardzo krótkich utworów. Jako, że można go w całości, legalnie ściągnąć w postaci plików mp3 z jej strony, zachęcam do tego:

1 – VISIONARY DREAM 2.53

2 – YOU DONT KNOW WHAT I FEEL 3.08

3 – DONT LOOSE YOUR COOL 1.57

4 – FREEDOM 2.58

5 – CANT YOU SEE THAT I GO LA LA LA 2.45

6 – UNACCEPTABLE 2.37

7 – OUT OF MY LIFE 2.24

8 – BRIGHT DOORWAY OF MY HEART 2.34

Płyta jest urozmaicona stylistycznie, ale spójna. Minimalnie od całości odbiega pierwszy utwór, czyli jej piosenka eurowizyjna. Jest on utrzymany w konwencji dynamicznego etnopopu z dużym rozmachem. Pozostałe piosenki maja charakter kawiarniany, kameralny, oczywiście także doprawiony etnicznymi, kaukaskimi smaczkami. Trzeba tez powiedzieć, że jak na tak młodą (ur. 1986) artystkę są one bardzo ambitne. Z reguły śpiewaczki debiutujące przed dwudziestką, a tak było w przypadku Sofo, idą w kierunku ocierającego sie o dyskotekę popu, dużą dozą elektroniki. Chalwaszi śpiewa piosenki delikatne, wysmakowane, praktycznie akustyczne. Jeśli miałbym ją muzycznie porównywać do wokalistek polskich, to na myśl przychodzą mi przede wszystkim Edyta Geppert i Grażyna Auguścik, z tym że, w porównaniu z Geppert piosenki Chalwaszi są znacznie pogodniejsze.

Bardzo się chwali to, że uczestniczka Konkursu Piosenki Eurowizji nie boi się iść w tym kierunku. Szkoda tylko, że jak dotąd nie zdobyła sobie takiej popularności, na jaka zasługuje. Jest to kolejny dowód na to, że konkurs ten, nawet zaliczony z umiarkowanym sukcesem, w znikomym stopniu pomaga w zrobieniu światowej kariery muzycznej. W jakimś tam na pewno pomaga, bo wątpię, żebym pisał, czy choćby słyszał o Chalwaszi, gdyby nie Eurowizja. Jest to też przykład na to, ze konkurs ten, choć promuje słabo, to jednak czyni to nie tylko w odniesieniu do miałkiego popu, ale także ambitniejszych gatunków muzycznych.

Sofo Chalwaszi nie jest właściwie Gruzinką, należy do lazyjskiej mniejszości narodowej. Trzeba bowiem pamiętać, że Gruzja jest państwem wieloetnicznym. Tak czy owak płyta młodej Lazyjki jest na wskroś europejska. Słuchając tego dzieła właśnie takie czułem wrażenie, że obcuje z tworem cywilizacji europejskiej, nie zaś z mieszanką euroazjatycką, jak w przypadku filmu 1612, który niedawno omawiałem.

 

Mój blog Kultura Okiem Svetomira bierze udział w konkursie Blog Roku 2007 w kategorii
Kultura.  Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści E00112 na numer 71222. Koszt SMS, to 1,22 zł brutto.

Eurowizja. Margo – całkiem udanie w stylu Dąbrowskiej

margo 

 

Dodatek Kultura do Dziennika opublikował 28 grudnia swoiste podsumowanie roku 2007 w kulturze. W ramach tego podsumowania Marcin Staniszewski napisał między innymi takie słowa:

Dąbrowską chcieli zrobić z Moniki Brodki, Karoliny Kozak i Justyny Steczkowskiej, dzięki czemu ich płyty były przewidywalne jak przemówienia Donalda Tuska – pełne tej samej mdłej słodyczy.


Stylizowanie doświadczonej piosenkarki Justyny Steczkowskiej na wzór Ani Dąbrowskiej jest na pewno grubym nieporozumieniem. Natomiast w przypadku debiutantki, czy nowicjuszki, takiej jak omawiana dziś przeze mnie Margo, nawiązanie do stylu bardziej doświadczonej koleżanki jest rozwiązaniem jeśli nie optymalnym, to bardzo dobrym.


W zasadzie Margo nie jest debiutantką. Występowała juz wcześniej jako Gosia Da Luxe, ale można uznać, że jej płyta Dlatego walcz, nagrana pod nowym pseudonimem jest sui generis nowym otwarciem. Słuchając tej płyty przypomniałem sobie zacytowany wyżej fragment tekstu Staniszewskiego. Większość utworów, a mianowicie Hipnotyzuj mnie, Dlatego walcz, Do Ciebie wrócę, Spragniona Ciebie, Przekonaj się sam, Enjoy Yourself , Prawdą się kieruję mogłaby sie znaleźć na dowolnej płycie Dąbrowskiej. Są to utwory całkiem dobrze wykonane, bedzie nieżle, jeśli w tym kierunku ukształtuje się styl Margo.


Najmocniejszym punktem płyty jest akustyczny cover Indii.Arie Simpson Ready for love, notabene dosyć często wykonywany prze polskie artystki. Margo wykonuje go genialnie, jest to najlepsze wykonanie tej piosenki, jakie w życiu słyszałem. Głos wokalistki na tle wiolonczeli nabiera szczególnie przyjemnego brzmienia. Tej piosenki można słuchać w kółko, podczas gdy reszta nuży po pięciu-sześciu przesłuchaniach. Takich utworów powinno być na płycie pięć, a nie jeden.


Natomiast zupełnym nieporozumieniem kompletnie psującym płytę są anglojęzyczne utwory dyskotekowe, czy też klubowe Green Light i Let Me Feel (ten drugi w trzech wersjach). One tu zupełnie nie pasują, nic pozytywnego nie wnoszą, tworzą za to stylistyczny chaos i odbiorczy dysonans. Prowokują również do pytań dla kogo i do jakich celów jest ta płyta przeznaczona? Do tańczenia, czy do słuchania?


Innym mankamentem płyty jest monotematyczność tekstów. Relacje damsko-męskie nie są jedynym tematem, o którym warto śpiewać. Jeśli Margo chce trafić do fanów smooth jazzu, musi śpiewać również na tematy bardziej globalne. Wolałbym też, gdyby cała płyta była po polsku.


Płyta jest tak nierówna, że mimo zachwytu nad niektórymi utworami muszę ją ocenić raczej nisko. Jako, że wolę skale uczelniana niż szkolna przyznaje płycie ocenę dość dobrą (3,5). Mogłaby ona być dużo wyższa. Gdyby wywalić discomłoty byłoby 4,5, a gdyby na ich miejsce wstawić piosenki akustyczne po polsku i na inne niż d-m tematy nawet 5.


Margo startuje z piosenką Dlatego walcz w preeliminacjach Konkursu Piosenki Eurowizji 2008. Obym sie mylił, ale raczej nie ma szans z Isis Gee, która popularność zdobyła w Tańcu z gwiazdami. Gdyby jednak udało jej się wygrać etap krajowy jest jedyna z grona jego uczestników mającą szansę przebrnąć przez europejski półfinał.

Mój blog Kultura Okiem Svetomira bierze udział w konkursie Blog Roku 2007 w kategorii
Kultura.  Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści E00112 na numer 71222. Koszt SMS, to 1,22 zł brutto.

Eurowizja 2008 – Bez szans

eurowizja 

Gdy przejrzałem listę zakwalifikowanych do finału krajowego, pierwszą moją reakcją było stwierdzenie, że znowu reprezentant Polski, ktokolwiek by nim został jest pozbawiony jakichkolwiek szans na sukces w tym konkursie. Nawet na awans do finału szanse są minimalne, te jednak zależą od tego, kto wygra etap krajowy.

 

Co rzuca sie w oczy, to brak krajowej czołówki, a nawet jej przedsionka, innymi słowy pierwszej i drugiej ligi wokalnej. Wszyscy kandydaci to najwyżej trzecioligowcy. Dlaczego tak sie dzieje? Ano dlatego, że gwiazdy nie mają nic do zyskania na Eurowizji, a wiele do stracenia, głownie czas i opinię.

 

Aby ktoś z czołówki krajowej zyskał na Eurowizji musiałby sie znakleźć w pierszej szóstce europejskiego finału. Jest to prawie niemożliwe. Jak juz pisałem nieraz, szanse na to mieliby: Brathanki, Zakopower i Piersi, ale drugi z tych zespołów jak widać nie ma na Eurowizje ochoty, trzeciemu nie pasowała do image'u, a pierwszy nie potrafi sie przebic przez preselekcję.

 

Akurat te trzy zespoły miałyby najwiekszą szansę, bo na Eurowizji najbardziej ceni sie wpadające w ucho piosenki z etnicznym smaczkiem. Ale zeby Eurowizje wygrać, oprócz piosenki trzeba mieć jeszcze sojusz. Możemy co prawda liczyć na głosy Ukrainy, Niemiec, UK i Irlandii, ale to za mało w porównaniu z Bałkanami, czy Skandynawią. Dlatego krajowa czółówka nie jest Eurowizją zainteresowana.

 

W preselekcji startują tacy wykonawcy, którzy moga na Eurowizji zyskać. A więc, jak już napisałem wyżej, trzecioligowcy, bo udany występ w etapie krajowym moze dać im wejście do drugiej ligi (jak Iwanowi Komarence), a w europejskim do pierwszej (jak Edycie Górniak).

 

Innym ciekawym zjawiskiem jest to, że nie ma w tym zestawie zespółów, które miałyby melodyjne piosenki z etnicznym smaczkiem, a więc mających szanse na sukces w europejskim finale. Wygląda na to, ze wszyscy uczestnicy minimalistycznie celuja tylko w sukces krajowy, to też startują tylko tacy , którzy trafią w gusta poskich esemesujących nastolatków.

 

Mamy więc w konkursie jedną wielką dyskotekę. Wybija się tylko Margo z piosenka popowo – smootjazzową. Dlatego jej kibicuję. Pewnie nie wygra, bo jej głowna konkurentka, Isis Gee nabiła sobie popularności Tańcem z Gwiazdami. Ale, gdyby wygrała, to jako jedyna ma szanse na wejście do finału. Jej piosenka nie jest bowiem, co prawda etniczna, ale łatwo wpada w ucho przynajmniej.

 

Na koniec prezentuję wykonawców. Znamienne jest, ze niektórzy nie mają żadnych nagrań w internecie. Czyli nawet do trzeciej ligi nie należą.


1. Afromental Thing we’ve got
muz. W. Łozowski, B. Śniadecki, tekst Wojciech Łozowski. Zespół z Olsztyna, tworzący mieszankę różnych stylów: soul, R&B, funky, popu oraz hip-hopu. 12 października 2007 roku debiutowali album Afromental, zatytułowanym The Breakthru.

2. Edi Ann Lovin’U
tekst i muzyka Edyta Kuczyńska
ur.1984; wykonawczyni m.in. piosenki „Apetyt na miłość” w serialu o tym samym tytule (2006). Debiutantka.

3. Isis Gee For live
tekst i muzyka Isis Gee
właściwie Tamara Gołębiowska, amerykańska piosenkarka polskiego pochodzenia . Nagrała album "Hidden Treasure" .

4. Kasia Nova The Devil
muz. Harald Retinger, Ulrich Fischer, tekst Harald Reitinger
debiutująca na polskim rynku.

5. Margo Dlatego Walcz
muzyka: Filip Siejka, tekst: Małgorzata Gadzińska
ur. 1976, znana do tej pory jako Gosia Da Luxe. Wydała płytę pod tytułem Dlatego Walcz zawierajacą elementy muzyki pop, muzyki klubowej i smooth jazzu.

6. Men Meadow Viva la musica
muz. Thomas G;son, Andreas Rickstrand, tekst Thomas G:son
to zespół dwóch Szwedów, Fredrika Olofssona i Niklasa Vestberga.

7. Sandra Oxenryd Super Heroes
muz. Knut Hagen, Andreas Rickstrand, tekst Knut Hagen
Wokalistka szwedzka stosunkowo dobrze znana w swoim kraju.

8. Starnawski & Urban Noiz It’s not a game
muz. Marcin Urban, tekst Bożena Intrator
zespół określa swój styl jako połączenie soul, r'n'b i popu.

9. Queens I say my body
muz. Łukasz Pilch, tekst Marcin Skoczylas
Grupa wokalno-taneczna złożona z samych dziewczyn.Wydała dwa single: Everybody Loves The Sunshine i Od A Do Zet

10. Plastic Do something
muz. i tekst Agnieszka Burcan
zespół przede wszystkim znany jest z nowoczesnych brzmień electro-pop z elementami znanymi w muzyce rozrywkowej lat 80-tych.

 

Informuję wszech i wobec, ze od teraz aż do ostatków bedę pisał o Eurowizji. O zjawiskach niszowych pisałem w zeszłym tygodniu, będę też w Poście, a w Karnawale poświęcam się popkulturze.

Mój blog Kultura Okiem Svetomira bierze udział w konkursie Blog Roku 2007 w kategorii
Kultura.  Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści E00112 na numer 71222. Koszt SMS, to 1,22 zł brutto.

Sienkiewicz paradoksalnie

 

Pierwsze trzy recenzje filmowe na moim blogu dotyczyły produkcyj, kojarzących mi się z książkami, których nie były ekranizacjami. I tak Konklawe kojarzyło mi sie z Jesienią Średniowiecza, Córka D’Artagnana z Imieniem róży, a Artur i minimki miedzy innymi z Harrym Potterem. Kiedy w tym ostatnim tekście zwróciłem na tę przypadkowa prawidłowość uwagę, to potem przyszło mi zrecenzować trzy kolejne filmy, które akurat z żadnymi książkami (poza literackim pierwowzorem jednego z nich) mi się nie kojarzyły. Teraz wracam do filmów „kojarzących się”. Ten , który omówię dzisiaj skojarzył mi się z Sienkiewiczem.

 

To, że rosyjska superprodukcja 1612. Kroniki burzliwych czasów (Chroniki smutnogo wriemieni) będzie zawierała jakieś odniesienia do książek Henryka Sienkiewicza, a właściwie do ich ekranizacyj było wiadomo od momentu ujawnienia, że jedną z głównych ról w tym filmie zagra Michał Żebrowski, filmowy Skrzetuski z Ogniem i mieczem.

 

Z prasowych omówień wynikało, że może to być takie właśnie Ogniem i mieczem na opak. Grany przez Żebrowskiego hetman jako quasi-Bohun, carewna Ksenia Godunowa w roli Heleny, kniaź Pożarski jako odpowiednik Wiśniowieckiego. Rosyjski film jednak nie jest kalką polskiego, a inspiracje Sienkiewiczem sięgają znacznie głębiej.

 

Para głównych bohaterów Andriuszka i Kostka, to taki Onufry Zagłoba w dwóch tomach (każdy z nich jest pół-Zagłobą zarówno pod względem lat, jak i kilogramów). Wychodzą oni z rozmaitych tarapatów dzięki nader oryginalnym konceptom nasuwającym skojarzenie z osobą jowialnego szlachcica. W osobie Andriuszy jest też tu obecny jeszcze jeden sienkiewiczowski bohater – Kmicic. Nie tylko imię to samo, ale nawet część przygód podobna. Andriusza, używając przybranej tożsamości, dostaje sie do oblężonej twierdzy i wydatnie pomaga w jej obronie, między innymi wysadzając oblegającym magazyn prochu. Co nam to przypomina? A scena uwolnienia Andriuszy przez Kostkę z szopy w której był więziony, (po czem miał być nabity na pal) nawiązuje wyraźnie do uwolnienia Kmicica przez jego ludzi z podobnej szopy, w której był przypiekany przez Kuklinowskiego.

 

Wpływy prozy Sienkiewicza i jej ekranizacyj są więc w tym filmie ewidentne. Należy się z tego cieszyć. Świadczy to bowiem o tym, że kultura polska znów ma pozytywny wpływ na kulturę rosyjską. Że jest na wschodzie chęć do korzystania, przynajmniej częściowego z naszych wzorców kulturowych. Oznacz to, że nasza, polska kultura jest dla innych narodów atrakcyjna. Musimy być tego świadomi starać sie w mądry sposób z tego korzystać.

 

Jednak nie tylko z polskich inspiracji korzystali twórcy filmu. Co mnie osobiście bardzo zdziwiło, to ogromne nasycenie tego, bądź co bądź historycznego filmu elementami fantastycznymi. Oczywiście głównym jest biały Jednorożec – symbol carskiej Moskwy (jeszcze wtedy nie Rosji). Pojawia sie on dziesiątki razy, zwłaszcza w momentach kryzysowych. Rysem typowo rosyjskim jest postać jasnowidzącego starca słupnika. Jeśli chodzi o fantastykę nierosyjskiego pochodzenia, to widać tu wyraźne wpływy cyklu filmów Nieśmierteny (Highlander). Mam tu na myśli motyw hiszpańskiego najemnika Alvaro Borjy, którego poddanym był Andriusza. Gdy Borja zginął w potyczce z powstańcami Pożarskiego, Andriusza za radą Kostki, swego towarzysza podszywa się pod dotychczasowego pana. I tu zaczyna sie fantastyka. Hiszpan zza grobu uczy go szermierki ( z elementami kabały) i innych sztuk. Ja tu widzę nawiązanie do pseudohiszpana (a w rzeczywistości starożytnego Egipcjanina) Ramireza, który udzielał nauk (zza grobu także) głównemu bohaterowi Nieśmiertelnego.

 

Oprócz elementów czysto fantastycznych są też częściowo fantastyczne, rzekłbym metafizyczne. Tu należy wymienić motyw biedronki, która najpierw wędruje po kartach świętej księgi wertowanej przez słupnika,a w końcu, przed decydującą bitwą przysiada na ramieniu Pożarskiego i ulatuje w niebo. Wrażenie metafizyczne sprawia też piesek ujadający na armaty oraz smętnie jęczący pęknięty dzwon.

 

O ile nawiązania do Sienkiewicza wiążą ten film z cywilizacja europejską, to przerost magii w historycznym widowisku to niewątpliwie wpływ azjatycki, kojarzący się z filmem Przyczajony tygrys, ukryty smok. Oczywiście w Ogniem i mieczem też była fantastyka, ale inne były proporcje. Posłużę się porównaniem kulinarnym. Jeśli film to zupa, to w OiM fantastyka to sól, a w 1612 woda.

 

W filmie nie brakuje też elementów komicznych, zwłaszcza pod koniec. Taki charakter ma wątek kandydatury Andriuszy do carskiego tronu i związanego z tym fabrykowania rodowodu.

 

Podobieństwa do OiM widać w zastosowanych środkach artystycznych. W jednym i drugim przypadku wykorzystano współczesny folklor muzyczny, tam ukraiński, tu rosyjski i hiszpański. Tak samo jak w polskim filmnie, cudzoziemcy: Niemcy, Polacy, Hiszpanie mówią swoimi językami. Przy Hiszpanach małe potkniecie, wątpię aby celowe – zbyt znane nazwiska. Obok Borjy ( u nas ród Borjów bardziej jest znany pod zitalinizowaną forma nazwiska – Borgia) występuję … Diego Velasquez. Akurat przy okazji bójki Andriuszy z Velasquezem ma miejsce inne potkniecie – Andriusza używa słowa dynamit, w kontekście sugerującym że chodzi o materiał wybuchowy, co jest oczywistym anachronizmem.

Jest to w sumie dobry film, wart zobaczenia, mam nadzieję, ze rychło trafi na ekrany polskich kin. I wcale nie jest antypolski. Czarnymi charakterami są tam nie narody, a poszczególni ludzie, różnych narodowości.

 

Ten blog bierze udział w konkursie
Blog Roku 2007 w kategorii
Kultura.  Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści E00112 na numer 71222. Koszt SMS, to 1,22 zł brutto

 

Bez rymu z Podgóry

wiersze Natalii Gancarz 

Na początek chciałbym stwierdzić, że to, co dziś omawiać będę, to nie są wiersze (przynajmniej w mojej opinii). Wiersz musi być do rymu i do taktu. To co tworzy większość współczesnych poetów to nie są wiersze, ale poezje. Ta jak wiersz musi mieć rym, tak poezja musi mieć sens. Kiedyś istnieli poeci, którzy pisali i do rymu i do sensu, ale chyba wyginęli. Teraz poezje z sensem piszą poeci, wiersze z rymem, ale bez sensu piszą wierszokleci. Ja na ten przykład, jestem wierszokleta i pisze czasami do rymu, ale zupełnie nie do sensu. Jeśli ktoś ciekaw, to może sobie poczytać Limeryki ze śmietnika.

Natomiast moja koleżanka ze studiów, Natalia Gancarz jest poetką i pisze co prawda nie do rymu, ale za to bardzo do sensu i dlatego warto czytać to, co napisała.

Tomik Smakowanie Podgóry zaczyna się od poematu Wszystko już zostało powiedziane. Poemat ten ma bardzo ciekawą, rzekłbym paraliturgiczną formę. Zaczyna się od Introitu, jak Stara Msza, a potem płynie rytmem litanii, przerywanej co kilka wersów wezwaniem:

wszystko już zostało powiedziane

i tylko niewypowiedziane….

Okazuje sie następnie, że niewypowiedzianych jest wiele bardzo różnych rzeczy. Kto ciekaw jakich, niechaj do poematu zajrzy.

Od pierwszych linijek widać tu inspirację Stachurą i jego Mszą wędrującego. Niechaj sie jednak nikt nie zniechęca. To nie jest kolejna kopia Steda. To jest poezja samodzielna i autonomiczna, wyrażająca część duszy autorki. Na kolejnych stronach są kolejne inspiracje, nie wszystkie rozpoznaję. Jest Stary Testament są piosenki Wilków i Antoniny Krzysztoń a także jakiejś nie znanej mi Beaty, książka Kurta Vonneguta, Upaniszady, Rota Konopnickiej, Przesłanie Pana Cogito Herberta, wiersze Słowackiego, góralska nuta spod samiuśkich Tater i na koniec Ewangelia i Joszko Broda. Pomiędzy powtarzającym się wezwaniem zwrotki, a może to osobne poezje, którym z niewiadomych względów chciało sie zaśpiewać w chórze?

Za poematem stoją formy krótsze. Warto zwrócić uwagę na erotyk Jednak. Cieszy że znowu, jak w średniowieczu, renesansie i baroku są poeci i poetki, którzy piszą zarówno litanie, jak i erotyki. Kilka utworów poświeconych jest wierzbom, biblijnym symbolom smutku. Tego smutku jest zresztą w całym tomiku niemało. In salicibus in medio eius suspendimus citharas nostras, jak powiada psalmista, czyli Na wierzbach onej krainy zawiesilismy cytary nasze, w przekładzie moim. W tekście Stworzenie Ewy znów widać inspiracje Pieśnią nad Pieśniami, bo choć temat z Księgi Rodzaju, to środki wyrazu rodem z przypisywanego Salomonowi poematu. I jeszcze troche innych inspiracji widać w tych utworach: grecka mitologia, Średniowiecze, fascynacja Italią, słowotwórstwo rodem z Białoszewskiego. Końcowa jedna trzecia zbioru to teksty nowe, zeszłoroczne. Wśród nich jest nieco więcej niż wcześniej takich bardziej optymistycznych utworków. I bardzo często pojawiają się w niej anioły.

Choć w tej poezji brakuje rymów, to jest w niej wiele tego co lubię: dominująca może nie religia, ale sakralność i metafizyka; subtelna kobieca erotyka, taka jak w piosenkach Doroty Miśkiewicz i Katarzyny Groniec. I jak już dwukrotnie wymieniałem, mnóstwo smaczków kulturowych. Ot solidna ekspresja europejskiej cywilizacji w postaci poezji.

Smakowanie Podgóry zostalo nagrodzone na Międzynarodowej Galicyjskiej Jesieni Literackiej Wielkim Laurem za debiut poetycki 2007. I słusznie.

Kto by chciał sobie ten tomik kupić, może to uczynić w tym miejscu.

Ten blog bierze udział w konkursie Blog Roku 2007 w kategorii
Kultura.  Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści E00112 na numer 71222. Koszt SMS, to 1,22 zł brutto

Ukraińskie i czeskie kolędowanie

 

 

Wczoraj opublikowałem niedużą galerię kolęd polskich. Dziś chciałbym zaprosić do posłuchania przygarści kolęd ukraińskich i czeskich. Wybrałem akurat te dwie nacje z dwóch powodów. Po pierwsze podobieństwa językowego. Niezależnie od uczonych zestawień języki czeski i ukraiński, obok słowackiego i białoruskiego są najbardziej zbliżone do polszczyzny i dla większości Polaków praktycznie zrozumiałe. Po drugie zarówno ukraińska, jak i czeska tradycja kolędowa pozostają pod silnym wpływem tradycji polskiej. Objawia sie to między innymi tym, ze część koled tych narodów, to przekłady kolęd polskich.

 

Dobryj Vechir Tobi i Spij Isuse Spij obydwie w wykonaniu Kijowskiego chóru kameralnego.

Dużo kolęd w bardzo interesującym wykonaniu lwowskiego chóru „Dudaryk nazawżdy”, niestety nie da sie hotlinkować.

Diwnaja nowina w wykonaniu młodzieżowego chóru „Aksion” z białostockiej katedry prawosławnej. Nie jest to wersja ludowa, ale opracowana na jej podstawie kompozycja Romualda Twardowskiego, jednego z najwybitniejszych współczesnych kompozytorów polskich. Twórczość Twardowkiego warta jest uwagi, gdyż jako jeden z nielicznych opracowuje on muzykę liturgiczną tak wschodniego, jak i zachodniego Kościoła.

Diwa Syna porodiła w tym samym wykonaniu.

Jeszcze na koniec dwie kolędy folkrockowe w wykonaniu zespołu Bieszczadersi –

Noworoczna pieśń o zasiewaniu i Boh sia rażdaje

 

Kilka czeskich kolęd w nieznanym wykonaniu ze strony czeskiego radia:

Pujdem spolu do Betlema

Nesem vam noviny

Narodil se Kristus Pan

Co je to dnesni den za znameni

Cosi noveho, neslychaneho

 

Również nieznane wykonania, choć juz nie z radia:

 

Pásli ovce valaši

Veselé vánoční hody

Zvěstujem vám radost

 

Kilkanaście kolęd w wykonaniu oktetu Fenix:

Samému Bohu chvála

Vánoční rosička

Vánoční noc

Vánoční magnét a střelec

Vánoční roztomilost

Vánoční kolíbka a kolíbání

Vánoční vinšovaná pošta

Vánoční hospoda

Z archy vypuštěný holoubku

Den přeslavný

Nové hvězdy, nové světlo

Tříkrálová koleda

Mariánské Ave

 

Tą ukraińsko-czeską galerią kolędową kończę na ten rok tematykę bożonarodzeniową na moim blogu. Do galerii dźwiękowych poświęconych muzyce religijnej wrócę w poście.

Ten blog bierze udział w konkursie Blog Roku 2007 w kategorii
Kultura.  Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści E00112 na numer 71222. Koszt SMS, to 1,22 zł brutto

Kolędowa galeria dźwiękowa

 

 

Jak zapowiadałem, z kolęd polskich tworzę osobną galerię:

 

A wczora z wieczora w wykonaniu parafian z Mielca

Anioł pasterzom mówił w wykonaniu scholi Parafii św. Wacława w Warszawie

Bóg się rodzi w wykonaniu scholi Parafii św. Wacława w Warszawie

Bracia, patrzcie jeno w wykonaniu chóru Alla Camera z Grudziądza

Do szopy w wykonaniu parafian z Mielca

Dzisiaj w Betlejem w wykonaniu scholi Parafii św. Wacława

Gdy się Chrystus rodzi w wykonaniu scholi Parafii św. Wacława

Gdy śliczna Panna w wykonaniu chóru Alla Camera z Grudziądza

Jakaż to gwiazda w wykonaniu chóru Alla Camera z Grudziądza

Jam jest dudka w wykonaniu zespołu Promni

Jezus malusieńki w wykonaniu scholi Parafii św. Wacława

Jezusa narodzonego w wykonaniu parafian z Mielca

Lulajże Jezuniu w wykonaniu parafian z Mielca

Mędrcy świata w nieznanym wykonaniu

Mizerna, cicha w nieznanym wykonaniu

Narodził się Jezus Chrystus w wykonaniu chóru i orkiestry PSM w Nowej Soli

Nowy rok bieży w wykonaniu zespołu Promni

Nie było miejsca dla Ciebie w wykonaniu parafian z Mielca

Pasterze mili w wykonaniu chóru i orkiestry PSM w Nowej Soli

Pójdźmy wszyscy do stajenki w nieznanym wykonaniu

Przybieżeli do Betlejem w wykonaniu parafian z Mielca

Przylecieli aniołkowie w wykonaniu chóru i orkiestry PSM w Nowej Soli

Śliczna Panienka w wykonaniu chóru i orkiestry PSM w Nowej Soli

Wesołą nowinę w wykonaniu chóru z Milówki

Wśród nocnej ciszy w wykonaniu scholi Parafii św. Wacława

Z narodzenia Pana w wykonaniu scholi Parafii św. Wacława

 

Gdzie się tylko dało, starałem sie wybrać nagrania szeroko rozumianych amatorów: chórów parafialnych, uczniowskich, studenckich. Kilka utworów jest w wykonaniu zwykłych ludzi adorujących w kościele Narodzonego Pana. Te uważam za szczególnie cenne. Kolędy w wykonaniu gwiazd estrady można dostać z każdą gazetą. U mnie są inne tym razem. Po co mam dublować gazety?

Ten blog bierze udział w konkursie Blog Roku 2007 w kategorii
Kultura.  Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści E00112 na numer 71222. Koszt SMS, to 1,22 zł brutto

Credo in unum Deum

 

W okresie Bożego Narodzenia, w wielu kościołach, zwłaszcza na południu Polski można w czasie Mszy Świętej usłyszeć kapłana śpiewającego słowa Credo in unum Deum. Jednak w odpowiedzi na nie lud śpiewa nie Wyznanie Wiary po łacinie, a kolędę Anioł pasterzom mówił po polsku. Od lat dziwiło mnie, że akurat tę, skoro inne kolędy mają więcej wspólnego z treścią Credo.

Ta kolęda jest w tym miejscu śpiewana z powodu melodii. Otóż swego czasu (oczywiście jeszcze za panowania starego rytu) popularna była śpiewana Msza na Boże Narodzenie, w której melodia Credo opierała się częściowo na melodii tej kolędy. Tam gdzie nie było chóru zdolnego śpiewać łacińskie śpiewy mszalne lud śpiewał tę kolędę, a ksiądz po cichu odmawiał Credo. Stary ryt został porzucony, ale ludowy zwyczaj trzyma sie mocno. Co prawda nie zauważyłem, aby księża w trakcie śpiewania kolędy szeptali Wyznanie Wiary, ale może czynią to dyskretnie. Jednak warto by pomyśleć, czy nie lepiej byłoby śpiewać w tym miejscu kolędę, którą z Credo wiąże więcej niż tylko melodia.

Dobrym przykładem jest kolęda Pójdźmy wszyscy do stajenki, która zawiera bardzo wiele stwierdzeń korespondujących z treścią Credo. Proponuje Państwu małe zestawienie. Tekst kolędy podaję w wersji ze śpiewnika ksiedza M. Mioduszewskiego z 1841r.

Pójdźmy wszyscy do stajenki,

Do Jezusa i panienki,

Powitajmy Maleńkiego

I Maryję, Matkę Jego.

Witaj Jezu ukochany,

od patryjarchów czekany,

od proroków ogłoszony,

od narodów upragniony.

Witaj, Dziecineczko w żłobie,

Wyznajemy Boga w Tobie,

Co się narodził tej nocy,

Byś nas wyrwał z czarta mocy.

Witaj Jezu ulubiony,

Witaj dwakroć narodzony,

Raz z Ojca przed wieków wiekiem,

A teraz z Matki człowiekiem.

Pierwsza zwrotka akurat zawiera treści dosyć ogólnikowe. Natomiast od drugiej zaczyna się wykład Credo.

od patryjarchów czekany,

-I oczekuję wskrzeszenia umarłych. * I życia wiecznego w przyszłym świecie.

od proroków ogłoszony,

-Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, * który od Ojca i Syna pochodzi. * Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; * który mówił przez proroków.

od narodów upragniony

-Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół.* Wyznaję jeden chrzest * na odpuszczenie grzechów.

Wyznajemy Boga w Tobie

-I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, * Syna Bożego Jednorodzonego, * który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. * Bóg z Boga, * światłość ze światłości. * Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego

Co się narodził tej nocy,

Byś nas wyrwał z czarta mocy.

-On to dla nas, ludzi, * i dla naszego zbawienia * zstąpił z nieba. * I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, * i stał się człowiekiem.

Witaj dwakroć narodzony,

Raz z Ojca przed wieków wiekiem

-Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. * Zrodzony, a nie stworzony, * współistotny Ojcu, * a przez Niego wszystko się stało. *

A teraz z Matki człowiekiem

-I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, * i stał się człowiekiem.

Jak widać jest tego sporo. Poniżej przedstawiam tekst Credo z pogrubionymi fragmentami, które są obecne w analizowanej kolędzie. Można uznać, że ta pieśń dość kompletnie wykłada chrystologię, eklezjologie i eschatologię. Niemało, jak na cztery lekkobrzmiące zwrotki. Dlatego uważam, ze właśnie ona najlepiej nadaje sie do śpiewania w miejsce Credo.

Wierzę w jednego Boga, * Ojca wszechmogącego, * Stworzyciela nieba i ziemi, * wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. * I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, * Syna Bożego Jednorodzonego, * który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. * Bóg z Boga, * światłość ze światłości. * Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. * Zrodzony, a nie stworzony, * współistotny Ojcu, * a przez Niego wszystko się stało. * On to dla nas, ludzi, * i dla naszego zbawienia * zstąpił z nieba. * I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, * i stał się człowiekiem. * Ukrzyżowany również za nas, * pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. * I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. * I wstąpił do nieba; * siedzi po prawicy Ojca. * I powtórnie przyjdzie w chwale * sądzić żywych i umarłych: * a królestwu Jego nie będzie końca. * Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, * który od Ojca [i Syna] pochodzi. * Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; * który mówił przez proroków. * Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. * Wyznaję jeden chrzest * na odpuszczenie grzechów. * I oczekuję wskrzeszenia umarłych. * I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.

Gwiazdka z gwiazdami

 

Coraz powszechniej jest tak, że papierowe gazety kupuje się tylko dla dodatków. Artykuły można sobie poczytać w sieci bez wydawania pieniędzy i obciążania się makulaturą. Musze sie przyznać, ze ja też tak właśnie robię. Gazetę, najczęściej Dziennik, kupuję raz w tygodniu, z uwagi na magazyn Kultura z programem tv i dodatkowo wtedy, gdy jest jakiś ciekawy gadżet. Ostatnio kupowałem więc Dziennik oprócz piątków także w czwartki, z powodu dodawanej do niego kolekcji płyt Gwiazdka z gwiazdkami.

 

Płyty z kolędami są do różnych czasopism dodawane od niemal dekady. Jest to więc pomysł stary i oklepany. Wydawca Dziennika postanowił go więc trochę ulepszyć i moim zdaniem, udało mu sie to. Otóz zamiast jednej płyty z kolędami do Dziennika przez cztery kolejne czwartki były dodawane cztery kolejne płyty z muzyką mniej lub bardziej ściśle związaną ze świętami Bożego Narodzenia. Dopiero ostatnia z tych czterech płyt zawierała kolędy w sensie ścisłym – znane nam wszystkim kolędy polskie w wykonaniu czółówki naszych wokalistów. Trzy pierwsze płyty zawierały natomiast świeckie piosenki świąteczne, czy ogólniej zimowe: Jingle Bells, White Christmas, Santa Claus is Going to Town, Pana Śnieg, czy Jest taki dzień. Słusznie również do tej grupy, a nie do ścisłych kolęd zaliczono Silent Night (patrz mój osobny tekst o tej kolędzie). Uważam, ze bardzo dobrym pomysłem było stworzenie takiej kolekcji, zdominowanej przez utwory świeckie, pozostające jednak pod mniejszym lub większym wpływem tradycji religijnej. Kolekcja taka pięknie obrazuje fakt, że w cywilizacji europejskiej i jej pochodnych świeckie sfery kultury są ściśle i wieloma więzami połączone ze sferami stricte religijnymi. Czego w tej kolekcji brakuje, to piątej płyty z religijnymi kolędami zagranicznymi. Dopiero wtedy taka seria byłaby pełna.

 

Wróćmy jednak na koniec do problemu ogólniejszego, od którego zacząłem niniejszy tekst. Zjawisko opisane na wstępie, częściowego wypierania prasy papierowej przez przekaz internetowy, kojarzy mi sie z myślą przewodnia Katedry Najświętszej Marii Panny w Paryżu Wiktora Hugo. Jest nią idea, ze drukowana książka zabiła architekturę. Podobnie internet zabił prasę. Oczywiście ani architektura nie przestała istnieć po rozpowszechnieniu sie druku, ani prasa po nastaniu internetu, ale diametralnie zmieniły sie funkcje obydwu bytów kulturowych pod wpływem pojawienia się bytu nowego, który przejął ich funkcje dotychczasowe. I tak, po rozpowszechnieniu się druku architektura zasadniczo utraciła swoją rolę nośnika treści. Budynki przestały juz być kamiennymi księgami, jak je we wzmiankowanej powieści przedstawiał Hugo. Nie oznacza to oczywiście, że przestały nieść jakąkolwiek treść, że architektura z dnia na dzień utraciła całą swoją symbolikę. Wręcz przeciwnie, liczne budowle, zwłaszcza sakralne, przede wszystkim w niektórych epokach stylistycznych, takich jak barok, czy neogotyk nadal były nasycone treścią. O ile jednak do XV architektura była głównym nośnikiem treści, zwłaszcza religijnych, a tenże przekaz należał do jej głównych funkcji, to w wiekach późniejszych jako nośnik miała znaczenie marginalna, a rola transmisyjna spadła na odległe miejsce na liście jej funkcyj. Podobny proces dotyka w naszych czasach prasę. Mimo rozwoju radia i telewizji, jeszcze dziesięć lat temu była ona głównym kanałem przekazu informacji. Media elektroniczne starszej generacji bowiem służyły i służą nadal przede wszystkim rozrywce. Zmieniło się to wraz z rozwojem internetu. Teraz to globalna sieć jest miejscem z którego czerpiemy wiedze o polityce, sporcie i innych dziedzinach. Prasa straciła swoją dotychczasowa rolę, a jednak nie upadła, co więcej ma sie dobrze. Tylko na czym innym polega jej rola. Wydawcy prasy maja obecnie nieporównanie większy wpływ na życie kulturalne społeczeństwa niż kiedykolwiek. Tyle, ze ten wpływ nie realizuje się za pomocą treści artykułów, ale dzięki dodatkom do gazet: płytom z książkami i filmami, książkom różnego rodzaju. Rola redaktorów jest właściwy dobór tych dodatków i odpowiednia ich prezentacja. Ale nie ulega wątpliwości, że dużo więcej osób można przekonać do przeczytania książki, oferując ja za półdarmo w każdym kiosku, niz najbardziej entuzjastyczna jej recenzją. Opisywany proces jest typowym przykładem transformacji kulturowej.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij