
W tym roku liturgicznym cykl wpisów na moim blogu poświęconych poszczególnym dniom i okresom tegoż roku, skupiała się na przypisanych im łacińskich tekstach liturgicznych, głównie zaś hymnom, sekwencjom i antyfonom. W tej też konwencji pragnę ten cykl zakończyć.
Dies irae (łac. Dzień gniewu) to powstała na przełomie XII i XIII w. rymowanej sekwencji, która od XIV w. włączona została do mszału, a od czasu reformy trydenckiej śpiewana jest w liturgii kościoła rzymskokatolickiego przedewszystkiem w mszach żałobnych w nadzwyczajnej (trydenckiej) formie rytu rzymskiego. W formie zwyczajnej rytu rzymskiego nie jest powszechnie używana (ma charakter opcjonalny). Autorem słów sekwencji jest najprawdopodobniej bł. Tomasz z Celano.
Temat Dies irae był często wykorzystywany przez kompozytorów w szczególności w XIX i XX stuleci. Najbardziej znane kompozycje nawiązujące dojego melodii gregorianskiej to Symfonia Fantastyczna Berlioza, Totentanz Liszta oraz Rapsodia na temat Paganiniego Rachmaninowa. Kompozycje do tekstu Dies irae spotkać też można w mszach żałobnych pisanych przez różnych kompozytorów. Najsłynniejsze z takich kompozycji to Requiem d-moll Wolfganga Amadeusza Mozarta, Requiem B-dur Johanna Michaela Haydna, starszego brata Josepha, oraz Requiem Giuseppe Verdiego.
Z „Dies irae”, a dokładnie z jego ostatnich dwóch wersów, pochodzi śpiewany współcześnie na pogrzebach i w Dzień Zaduszny polski ludowy dwuwiersz Dobry Jezu, a nasz Panie/Daj im wieczne spoczywanie (łac. Pie Iesu Domine, dona eis requiem). Stanisław Przybyszewski napisał w 1909 – dramat pt. Dzień Sądu, nawiązujący tytułem do Dies irae. Jan Kasprowicz jest z kolei autorem hymnu pod tytułem Dies irae, nawiązującego co nieco do sekwencji, jednak charakteryzującego sie mało ortodoksyjnym charakterem. Dwie ostatnie linijki hymnu, paradoksalnie te same, co w polskim śpiewie żałobnym, zostały także wykorzystane w filmie Monty Python i Święty Graal (Monty Python and the Holy Grail), gdzie pokutnicy z dwuwierszem na ustach tłuką się po głowach deskami. Te same wersy są też wykorzystane w utworze Requiem bałkańskie, składającym się na skomponowaną przez Michała Lorenca ścieżkę dźwiękową do filmu Bandyta. Ścieżka ta jest jednym z owych paradoksalnych przypadków, kiedy to muzyka do filmu stała sie popularniejsza od samego filmu. Niektóre wersy sekwencji użyte są w utworze goatrance’owej grupy Juno Reactor Conquistador part 1. Inne pojawiają się w twórczości zespołów metalowych, jak np. Haggard, Theatres des Vampires. Jak więc widać sekwencja ta wywarła niemały wpływ tak na tradycyjną kulturę europejska, jak i na popkulturę.
Oryginalny tekst sekwencji:
Dies iræ! dies illa / Solvet sæclum in favilla:/ Teste David cum Sibylla!
Quantus tremor est futurus,/ Quando iudex est venturus,/ Cuncta stricte discussurus!
Tuba, mirum spargens sonum/ Per sepulchra regionum,/ Coget omnes ante thronum.
Mors stupebit, et natura,/ Cum resurget creatura,/ Iudicanti responsura.
Liber scriptus proferetur,/ In quo totum continetur,/ Unde mundus iudicetur.
Iudex ergo cum sedebit,/ Quidquid latet, apparebit:/ Nil inultum remanebit.
Quid sum miser tunc dicturus?/ Quem patronum rogaturus,/ Cum vix iustus sit securus?
Rex tremendæ maiestatis,/ Qui salvandos salvas gratis,/ Salva me, fons pietatis.
Recordare, Iesu pie,/ Quod sum causa tuæ viæ:/ Ne me perdas illa die.
Quærens me, sedisti lassus:/ Redemisti Crucem passus:/ Tantus labor non sit cassus.
Iuste iudex ultionis,/ Donum fac remissionis/ Ante diem rationis.
Ingemisco, tamquam reus:/ Culpa rubet vultus meus:/ Supplicanti parce, Deus.
Qui Mariam absolvisti,/ Et latronem exaudisti,/ Mihi quoque spem dedisti.
Preces meæ non sunt dignæ:/ Sed tu bonus fac benigne,/ Ne perenni cremer igne.
Inter oves locum præsta,/ Et ab hædis me sequestra,/ Statuens in parte dextra.
Confutatis maledictis,/ Flammis acribus addictis:/ Voca me cum benedictis.
Oro supplex et acclinis,/ Cor contritum quasi cinis:/ Gere curam mei finis.
Lacrimosa dies illa,/ qua resurget ex favilla/ judicandus homo reus./ Huic ergo parce, Deus:
Pie Jesu Domine,/ dona eis requiem. Amen.
Przekład Anny Kamieńskiej:
Dzień ów gniewu się nachyla,/ gdy w proch wieki zmiecie chwila,/ świadkiem Dawid i Sybilla.
Będzie strach tam, będzie drżenie,/ przyjdzie sędzia sądzić ziemię/ a roztrząsać wszystko wiernie.
Trąba wyda głos dokoła,/ gdzie kto gnił w mogilnych dołach,/ wszystkich do stóp tronu zwoła.
Śmierć struchleje, wszelkie ciało/ gdy powstanie, jak leżało,/ by przed Sędzią głos zabrało.
Zwój ksiąg będzie rozwiniony/ zapisanych z każdej strony,/ z których ma być świat sądzony.
Sędzia zasię gdy rozkaże,/ co ukryte, to ukaże,/ a bezkarnie nic nie zmaże.
Cóż mam, nędzny, odpowiadać,/ jakiego obrońcę badać,/ gdy nawet dobremu biada.
Królu strasznej wielmożności,/ co zbawiasz nas mimo złości,/ wybaw mnie, źródło litości.
Pomnij, Jezu, miłościwy,/ jakoś dla mnie czynił dziwy,/ nie gub mnie w tym dniu straszliwym.
Dla mnieś się utrudził, Panie,/ krzyża mękę cierpiał za mnie,/ miałby trud ten przepaść marnie?
Prawy Sędzio odemszczenia,/ daj nam łaskę odpuszczenia/ jeszcze przed dniem rozliczenia.
Od zbrodniarza jęczę srożej,/ czoło ogniem winy gorze,/ proszącego oszczędź, Boże.
Ty, co Marii odpuściłeś,/ łotra z krzyża pocieszyłeś,/ nadzieję w serce włożyłeś.
Prośby me tego niegodne,/ ale ty wejrzyj łagodnie,/ bym nie płonął wiecznym ogniem.
Postaw mnie w owiec zagrodzie,/ od kozłów sprośnych mnie oddziel,/ staw po prawicy w swym grodzie.
Pomieszawszy z przeklętymi,/ ogniem srogim objętymi,/ wywołaj mnie ze świętymi.
W kornej błagam Cię postawie,/ z sercem startym na proch prawie,/ uczyń zadość mojej sprawie.
Dzień nieszczęsny się nachyla,/ gdy rozpęknie się mogiła,/ wstanie na sąd człowiek grzeszny,/
Ty go oszczędź, Boże wieczny.
Dobry Jezu a nasz Panie,/ daj im swoje spoczywanie








