Na rynku zabawek mody i trendy zmieniają się jak w kalejdoskopie. Dotyczy to także lalek dla dziewczynek. Co prawda Barbie trzyma się mocno, ale miewa poważne sezonowe konkurentki. Najważniejszymi z nich są od kilku lat horrorystyczne lalki Monster High. Seria zabawek powstała w 2007 roku, a od 2010 jest obudowana otoczką medialną, opartą przedewszystkiem na serialu animowanym i serii książek. Podobna sytuacja dotyczy samej Barbie, która też stała się w ostatnich latach bohaterką serii filmów animowanych.
Inaczej jest z hitem tej jesieni – lalkami Equestria Girls, które pod względem stylistyki zdają się być bytem pośrednim między Barbie a Monster High. Tu najpierw był film, a dopiero później zabawki. Pełnometrażowy obraz animowany „My Little Pony: Equestria Girls”, produkcji amerykańsko-kanadyjskiej, miał swoją światową premierę 16 czerwca, a polską (szkoda, że tylko telewizyjną, a nie kinową) 14 września bieżącego roku. Film nawiązuje do słynnego serialu „My Little Pony” opowiadającego o mówiących kucykach z magicznej krainy zwanej Equestrią. Jedna z głównych jego bohaterek, czarodziejka Twilight Sparkle, na koniec trzeciej i jak dotąd ostatniej serii dołącza do wąskiej grupy rządzących Equestrią księżniczek. Akcja filmu dzieje się po zakończeniu tej serii.
Księżniczce Twilight Sparkle ukradziono jej koronę. Korona ta jest nie tylko ozdobą, czy symbolem władzy, ale także, a może nawet przedewszystkiem potężnym artefaktem magicznym, który daje posiadaczowi ogromną moc. Bez niej przyszłość całej Equestrii jest poważnie zagrożona. Złodziejka ucieka z łupem przez magiczny portal z Equestrii do naszego świata. Księżniczka podąża za nią. Trafia do amerykańskiej szkoły średniej. Aby odzyskać koronę, musi zostać królową szkolnego balu. W szkole odnajduje ludzkie odpowiedniki swoich przyjaciółek z krainy kucyków. Z ich pomocą zdobywa koronę, ale złodziejka nie daje za wygraną. Skoro nie wygrała uczciwie, próbuje zdobyć artefakt siłą. Wywiązuje się magiczny pojedynek, w którym magia przyjaźni, będąca przewodnim motywem serialu, wygrywa z magią arkanów. Twilight Sparkle odzyskuje koronę i wraca do Equestrii, ludzkie odpowiedniki kucyków na powrót zostają przyjaciółkami, a złodziejka przeżywa duchową przemianę i naprawia poczynione szkody.
Film oczywiście opiera się przedewszystkiem na serialu, ale czerpie też obficie wątki i motywy z wielu innych dzieł literackich i filmowych. Pierwszym i najsilniejszym nawiązaniem jest cykl książek i filmów o Harrym Potterrze. Rywalizacja księżniczki Twilight Sparkle i złodziejki Sunshit Summer jako żywo przypomina rywalizację Harrego z Lordem Voldemortem. Summer, podobnie jak Voldemort, chce opanować zarówno szkołę, jak i cały świat. Obojgu zależy mniej na władzy w zwykłym ludzkim świecie, a bardziej na władzy w świecie istot magicznych, w jednym przypadku kucyków, w drugim czarodziejów. Obydwa czarne charaktery w dążeniu do władzy chcą wykorzystać własne armie, utrzymywane w posłuszeństwie za pomocą magii. Podobnie wygląda pojedynek księżniczki ze złodziejką i pojedynek Harrego Z Voldemortem. W obydwu przypadkach ciemna strona dysponuje potężnym artefaktem (korona, czrna różdżka) ale w obydwu przypadkach to strona dobra ma nad tym artefaktem prawdziwą władzę. Ważnym motywem całego cyklu potteriańskiego, jak też sceny ostatniego pojedynku jest myśl, że miłość jest najpotężniejszą magią. W filmie o dziewczętach z Equestrii podobną rolę pełni koncepcja magii przyjaźni. Nie bez znaczenia jest też to, że w obydwu przypadkach znacząca część akcji ma miejsce w szkole. Najwyraźniej twórcy filmu chcą dotrzeć do fanów Harrego Pottera, bo jak wiadomo jest to duża i atrakcyjna klientela.
Można też doszukiwać się w omawianym filmie nawiązań do innych cyklów fantastycznych, w szczególności do serii produkcji o gormitach. Niektóre sezony tego cyklu opowiadają o grupie nastolatków,, które po teleportacji do innego świata stają się władcami żywiołów, przywódcami tytułowych gormitów, istotami o wielkiej, nadnaturalnej mocy. Zachodzi tu pewien paralelizm między elementami żywiołów na Gormie, a elementami harmonii w Equestrii.
Omawiany film ukazuje wyraźnie, jak powstawanie nowych dzieł popkultury opiera się w dużej mierze na wykorzystaniu elementów obecnych w dziełach wcześniejszych. Dotyczy to zresztą nie tylko popkultury, ale ogólnie kultury każdego rodzaju. Nie istnieje twórczość w stu procentach oryginalna i istnieć nie może. Kulturowa kuchnia niezmiennie opiera się ta przyrządzaniu „potraw” ciągle z tych samych składników, w różnych jedynie konfiguracjach.




