Dni Jakuba Wędrowycza

 

 

Jakub Wędrowycz, bohater licznych opowiadań i nielicznych mikropowieści Andrzeja Pilipiuka jest niejako największą ikona polskiej fantastyki rozrywkowej, lekkiej, łatwej i przyjemnej. To, ze rozrywkowej nie oznacza niezaangażowanej. Jakub z równą zaciętoscia zwalcza wampiry i komunistów, sugerując, że Polskę może uratować tylko metoda warstwowa: warstwa ziemi, warstwa komunistów, warstwa ziemi…. Na co dzień bohater jet typem dość obleśnym: ubiera się w waciaki i gumofilce, zjada upolowane przez siebie psy, pije wyprodkowany przez siebie bimber, a mimo to budzi sympatię czytelników. Oczywiście najważniejsze dla akcji utworów, w których występuje jest to, że Jakub posiada moce nadprzyrodzone.


 

Od trzech lat w Wojsławicach organizowane są Wesołe Spotkania z Tradycją – Dni Jakuba Wędrowycza. Poniżej program tegorocznych spotkań za stroną imprezy:


 

Wojsławice, 18- 20 lipca 2008


 

18 lipca 2008 (piątek)


 

18.00

Otwarcie Konwentu Wędrowyczowskiego


 

20.30

Przemarsz wojów przez Wojsławice


 

21.00

Pokazy i warsztaty tańców średniowiecznych

Pokaz żonglerki ogniem (fire-show)


 


 

19 lipca 2008 (sobota)


 

Gród Wojsławicki

11.00 – 14.00 – turniej łuczniczy i pokazy rycerskie

11.00 – 20.00 – pokazy tradycyjnego rzemiosła

15.00 – pokaz walk konnych

15.30 – turniej plebejski

17.00 – pokazy rycerskie

18.00 – turniej Hnefatafl

19.00 – konkurs na najładniejszy wianek wykonany przez niewiastę

20.30 – widowisko „Najazd na Gród Wojsławicki”

21.30 – koncert muzyki średniowiecznej – Open Folk


 

Konwent Wędrowyczowski

10.00 – 22.00

Zjazd miłosników Jakuba Wędrowycza i twórczości pisarskiej Andrzeja Pilipiuka – prelekcje, konkursy, warsztaty literackie


 


 


 

20 lipca 2008 (niedziela)


 

Gród Wojsławicki

10.00 – 13.00 pokazy rycerskie, turniej oszczepniczy, turniej bojowy par

14.00 – 16.00 pokazy rycerskie, turniej o miano najlepszego woja


 

Konwent Wędrowyczowski

10.00 – 16.00

Zjazd miłosników Jakuba Wędrowycza i twórczości pisarskiej Andrzeja Pilipiuka – prelekcje, konkursy, warsztaty literackie


 

Zabytki Wojsławic – wystawa

15.00 – wernisaż wystawy „Zabytki Wojsławic”


 

Festyn Wędrowyczowski

16.00 – 19.00 młodzieżowy turniej sportowy

17.00 – 21.00 koncerty muzyków z Wojsławic

  1. – koncert Orkiestry św Mikołaja


 

Obrazek pochodzi ze stron wydawnictwa Fabryka Słów

Nieruchomości Szczecin…

 

 

Wódka Szczecin, Piwo Szczecin, Stocznia Szczecin, Pogoń Szczecin, Mieszkania Szczecin, Nieruchomości Szczecin.

Szczecin, Szczecin, wszystko Szczecin….

A pomyśleć, że to miasto jest w Polsce dopiero od 63 lat.

A w literaturze tylko:

Ja za toboj do Szczecina, a Ty mene na kolina….

Krytycy.pl Krytycy.pl

Rozstaje

 

Od kilkunastu lat odbywają sie w naszym kraju liczne festiwale muzyki folkowej. Spośród nich najważniejsze są trzy imprezy : lubelskie Mikołajki Folkowe, warszawska Nowa Tradycja i krakowskie Rozstaje. Jako, że ten ostatni festiwal odbywa sie w czasie wakacji, dlatego trafia do mojego cyklu tekstów o letnich festiwalach. Co wyróżnia Rozstaje? Przede wszystkim plenerowy charakter. Dzięki niemu impreza dociera nie tylko do zadeklarowanych folkowców, ale do znacznie szerszej publiczności. W tym roku scena główna znajduje sie na powrót na Rynku Głównym. Innym wyróżnikiem tego festiwalu jest szczególnie duże nasycenie światowymi gwiazdami muzyki etnicznej. W tym roku najwiekszą gwiazdą jest sam wielki Georghe Zamfir, co wystarczająco swiadczy o randze imprezy. Warto też wspomieć, ze Rozstaje odbywaja się już po raz dziesiąty. A oto program festiwalu:

 

25 lipca (piątek)

* Klub Festiwalowy (Rotunda, ul. Oleandry 1)

koncert jednego instrumentu:

20.00 Mohammad Rasooli (Iran)

21.00 Jarosław Bester (Polska)

 

 

26 lipca (sobota)

 

 

* Klub Festiwalowy (Rotunda, ul. Oleandry 1):

16.00-18.00 warsztaty tańców Wołochów serbskich

Slobodan Marković – skrzypce, śpiew

Petar Todorović – skrzypce, śpiew, frula

 

Novica Radulović – taniec (Serbia)

 

 

 

* Rynek Główny – scena plenerowa:

19.00-20.00 Kapela ze Wsi Warszawa (Polska)

20.30-22.00 Gheorghe Zamfir (Rumunia)

 

& Orkiestra Akademii Beethovenowskiej (Polska)

 

 

 

* Klub Festiwalowy (Rotunda, ul. Oleandry 1)

koncert pieśni epickich:

23.00 Slobodan Marković (Serbia) – Pieśni wołoskich aojdów

24.00 Jacek Hałas (Polska) – Zegar bije

 

 

27 lipca (niedziela)

 

 

* Rynek Główny – scena plenerowa:

 

19.00-20.00 Joanna Słowińska z zespołem (Polska)

 

20.00-22.00 Gypsy Queens and Kings:

 

Fanfare Ciocarlia – Esma Redzepova

Jony Iliev – Florentina Sandu – Kaloome

& others…

(Romania / Serbia / France / Bulgaria / Macdonia)

 

 

 

* Klub Festiwalowy (Rotunda, ul. Oleandry 1):

  1. Rozstaje – scena otwarta: Nazzar (Polska)

Na wszystkie koncerty i warsztaty:

wstęp wolny!

Organizatorzy zastrzegają sobie możliwość dokonywania zmian w programie Festiwalu

 

Więcej szczegółów na stronie festiwalu.

Telefony

ekotel

Były czasy, choć dziś trudno w to uwierzyć, kiedy wróżono, że telefon zabije prasę. Na przykład Adolf Nowaczyński (+1944) tak pisał: „Architekturę zabiła książka drukowana”, mówi V. Hugo, „Książkę zabije dziennikarstwo”, wróżył Goethe, dziennikarstwo zwyciężą: telefon i kinematograf. O ile już wypowiedzi Hugo i Goethego okazały się grubo przesadzone (pierwsza zresztą była przesadzona z pełną świadomoscią popełnianej przesady) to proroctwo Nowaczyńskiego okazało się zupełnie nietrafione. Telefon, zarówno stacjonarny, jak też i jego młodszy komórkowy brat, nie tylko prasy nie zabił, ale stał się jej podporą, bedąc jednym z podstawowych narzędzi dziennikarskiej pracy. W dzisiejszych czasach role potencjalnego zabójcy dziennikarstwa przejął internet. Pisałem już o tym problemie, zainteresowanych odsyłam do tamtego tekstu. W jego konkluzji wyrażam opinię, że internet prasy nie zabije, ale znacząco zmieni jej kulturowa funkcję.


Wracając zaś do telefonii, to ciągle obserwujemy jej rozwój. Na polu telefonii stacjonarnej w naszym kraju objawia się on przede wsystkim pojawieniem się sporej liczby nowych jej operatorów. Jednym z nich jest ekotel. Podstawowymi cechami jego oferty są:

a) usługa w najlepszej cenie – niski abonament (od 39,90 zł.) z dużą ilością darmowych minut (100) oraz tańsze połączenia telefoniczne po za abonamentem (od 5 gr. za minutę),

b) dodatkowe usługi obniżające koszty połączeń – międzymiastowe za pół ceny oraz tani świat (obniżająca cenę połączeń na telefony stacjonarne w Austrii, Belgii, Chinach, Chorwacji, Czechach, Danii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Japonii, Kanadzie, Niemczech, Norwegii, Rosji, Słowacji, USA, Węgrzech, Wlk. Brytanii, Włoszech i innych o połowę),

c) proste formalności – zmiany usługodawcy na ekotel można dokonać nie wychodząc z domu – wszystkie formalności (łącznie z rozwiązaniem umowy z tp) załatwia za Klienta ekotel,

d) możliwość korzystania z internetu od dotychczasowego dostawcy (np. Neostrada) bez ponoszenia dodatkowych kosztów.


Czytając punkt c) odczuwam pewien niedosyt. Mając w pamięci doswiadczenia wielu abonentów między innymi sieci tele 2 oczekuję od nowych operatorów nie tylko minimum formalności przy zawieraniu umowy, ale też łatwości jej rozwiązywania. Mam szczerą nadzieję, że ekotel również i to zapewni, co niewątpliwie wyróżni go na tle niektórych konkurentów.

ekotel

Krytycy.pl Krytycy.pl

Tropikalna Wyspa

ZdjÄ?cie349

Niedawno pisałem dosyć krytycznie o Leśnym Grodzie w Milówce, dlatego dziś chcę dla odmiany pokazać podobny obiekt, który również dla odmiany wygląda tak, jak tego rodzaju obiekty wyglądać powinny. Chodzi o Tropikalną Wyspę w Marklowicach w powiecie wodzisławskim. Są to te same Marklowice, które pełnia role śląskiego Wąchocka. Ktoś może mi zarzucić, że obiektów tych nie mozna porównywać, bo Wyspa jest gminna, a Gród prywatny. Tym bardziej jednak to Gród powinien wygladać lepiej, bo prywatny właściciel jest mniej skrępowany biurokratycznym gorsetem i moze sobie pozwolić na śmielsze projekty.Tym czasem to w Marklowicach:

rośliny są prawidłowo opisane

ZdjÄ?cie371

fontanny i kaskady działają

ZdjÄ?cie348 ZdjÄ?cie364>spod kamieni nic nie wystaje

gastronomia jest na poziomie

ZdjÄ?cie368

a poza tym mozna pograć w szachy

ZdjÄ?cie362

posłuchać koncertu

ZdjÄ?cie361

pojeździć na rolkach 

ZdjÄ?cie356

pobawić się z dzieckiem

ZdjÄ?cie355

I jest tu po prostu ładnie

ZdjÄ?cie357 ZdjÄ?cie360 ZdjÄ?cie363

Usługi i konkurs

Favore

Serwis Favore.pl jest dosyć ciekawą bazą ogłoszeń drobnych dotyczących wszelkiego rodzaju usług.

Na chwile obecna jest w nim zarejestrowanych ponad 6000 ogłoszeń . Są tu usługi najrozmaitsze od banalnych, po tak dziwaczne jak wyrób ceramicznych czaszek z ranami postrzałowymi. Każdy uzytkownik serwisu może zgłosić swoje usługi w nastepujacych kategoriach:

-Budowa, Dom, Ogród

-Dla Firmy i Biura

-Edukacja, Nauka

-Elektronika, Foto, Wideo

-Finansowe i Prawne

-Informatyka i Telekomunikacja

-Motoryzacja i Transport

-Rozrywka, Imprezy i Sztuka

-Rzemiosło i Przemysł

-Turystyka, Sport i Rekreacja

-Zdrowie i Uroda

-Pozostałe

Enigmatyczna kategoria pozostałe, dzieli się na:

-Dla dzieci

-Dla zwierząt

-Drobne

-Ekologia

-Nieruchomości

-Pogrzebowe

-Praca

-Rolnictwo, leśnictwo, rybołówstwo

-Tylko dla dorosłych

-Pozostałe

Te Pozostałe pozostałe dziela się zaś na:

-Chałupnictwo

-Kuriozalne, dziwaczne

-Rzadkie

Zgodnie z tym, co swego czasu pisał Zajdel w powieści Limes inferior najciekawsze są właśnie pozostałe.

Aby stać się bardziej popularnym wśród internautów serwis ogłosił konkurs z atrakcyjnymi nagrodami,takimi jak pendrive, plecak, czy scyzoryk. Można je zdobyć „werbując” nowych uzytkowników portalu. Zachecam więc do udziału w tym konkursie.

Krytycy.pl Krytycy.pl

Gra społecznościowa

 

Dzisiejsza ponowoczesna kultura sprzyja hybrydowaniu. Tak się dziwnie składa, że jednym z częściej hybrydujących gatunków są rozmaitego rodzaju gry. Pisałem już o hybrydach gier i utworów literackich oraz gier i dzieł sztuki. Dziś będę pisał o hybrydzie dwóch tworów internetowych- gry strategicznej i serwisu społecznościowego. Jest więc niniejszy tekst kontynuacją dwóch różnych cykli na moim blogu. Wspomnianego wyżej, poświęconego hybrydom gier i większego poświęconego społecznościom internetowym. Tak czy inaczej, pisać dzisiaj będę o serwisie politika.pl.

 

 

Pod względem stopnia hybrydyzacji jest to serwis perfekcyjny. Jest on zarazem stuprocentową grą i stuprocentową społecznością. Takiej efektywności nie udało się uzyskać dwom wcześniej przeze mnie opisanym hybrydom. Jako społeczność Politika oferuje trzy podstawowe funkcjonalności: forum występujące jako Hyde Park, grupy pod postacią partyj i blogi zakamuflowane jako gazety. Można więc wykorzystywać Politikę do popularyzacji własnych dzieł i poglądów w ogóle nie traktując jej jako gry, jeśli nie liczyć założenia profilu postaci. Jest też omawiany serwis pełnokrwistą, chociaż prostą grą strategiczną. Tworząc profil postaci określa się jej poglądy polityczne i wybiera jedną spośród kilku możliwych profesyj. W ramach tychże, w miarę postępów w grze, awansuje się na coraz to wyższe stanowiska. I w tej kwestii autorom gry należy się pochwała. Jednym z możliwych do wyboru jest „zawód” duchownego. Stopniami awansu są: kleryk, wikary, proboszcz, Ojciec Dyrektor i biskup. Pomijając oczywiście Ojca Dyrektora, będącego ewidentnym żartem twórców, wszystkie pozostałe stopnie odpowiadają rzeczywistym szczeblom duchownej hierarchii. Rzadkość to w dzisiejszych czasach, kiedy większość twórców kultury, od dziennikarzy poczynając, a na filmowcach kończąc, to kompletni dyletanci w dziedzinie religii.

 

Sama rozgrywka przebiega dwutorowo. Po pierwsze, wykonując różne czynności, zdobywa się punkty. Wygrywa ten, kto zdobędzie ich najwięcej. Po drugie, co jakiś czas w świecie politiki organizowane są wybory prezydenckie. Ich zwycięzcy też są w pewnym sensie zwycięzcami gry. Dalszych szczegółów podawać nie będę, żeby nie pozbawiać czytelników przyjemności ich samodzielnego poznawania. Niestety, gra ma także wady. Największą jest nieprzyjazny system logowania.

szybkie zegarki, wolne zegarki

zegarek

O zegarkach pisał Leszek Kołakowski w jednej ze swoich bajek:

Dopiero teraz okazało się, że sala była podzielona na obozy. Jedni krzyczeli: „szpinak, szpinak!” Inni: „szybkie zegarki!” Inni jeszcze: „wolne zegarki!” Inni: „nosy ucinać!” I tak, zwolennicy każdego z proponowanych środków długowieczności zaczęli krzyczeć na siebie i wszczęli bójkę, w której nawet głos króla Hanuka, wzywającego do opamiętania, tonął w powszechnej wrzawie.

Kto ciekaw, jak to sie zaczęło i jak sie skończyło moze sobie poczytać pod podanym wyżej linkiem.

Aparaty cyfrowe w bajkach Kołakowskiego nie wystepuja. Zapewne ich w Lailonii i krajach osciennych nie znano.

Krytycy.pl Krytycy.pl

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij