W internecie, zarówno światowym, jak i polskim działa całe mnóstwo stron poświęconych zdrowiu, chorobom, medycynie i tym podobnym. Jak to zwykle bywa ze stronami internetowymi, nie wszystkie są jednakowej wartości. Są takie, które są wiarygodne, profesjonalne i godne zaufania, a są też takie, których wartość jest, delikatnie mówiąc, mocno wątpliwa. Do tych pierwszych należy bez wątpienia należy strona ABC Zdrowie, która jest w pełni profesjonalna, zarówno pod względem merytorycznym, jak też technicznym. Jest ona współprowadzono przez fachowców i podzielona na działy takie jak: dieta, odchudzanie, ciąża, łysienie, impotencja, antykoncepcja, poród. Jest też ranking lekarzy. Myślę, że każdy, lub prawie każdy znajdzie na tej stronie coś dla siebie.
Kościól NSPJ w Nowym Sączu

Jak już wspomniałem na innym miejscu, na początku wakacji spędziłem tydzień w Nowym Sączu. Jest to miasto dosyć bogate w zabytki architektury sakralnej. Jednak z tej racji, że byłem w owym mieście w towarzystwie między innymi dwójki moich małych dzieci, które jak na razie w bardzo niewielkim stopniu podzielają moje zainteresowania, musiałem zwiedzanie tego rodzaju obiektów ograniczyć do pewnego rozsądnego minimum. Tak się składało, że codziennie, a niekiedy nawet kilka razy w ciągu dnia przejeżdżałem obok powstałego na przełomie XIX i XX wieku kolejowego kościoła rzymskokatolickiego pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, którego ciekawa architektura bardzo mnie zaintrygowała. Jest to bowiem zasadniczo budowla neogotycka, jednakowoż niektóre jej detale, na przykład występujące obok ostrych, okrągłe łuki, wykazują cechy neoromańskie. Postanowiłem więc ten właśnie kościół wybrać do zwiedzania. Z zewnątrz prezentuje się on bardzo pięknie, ale w środku niestety dużo gorzej. Wnętrze kościoła zostało totalnie zdewastowane przez hunwejbinów liturgicznej rewolucji, najprawdopodobniej w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Oryginalny wystrój został zastąpiony modernistycznymi maszkarami. Tworzą one bolesny dysonans z pięknem architektury świątyni. No, ale czego można się spodziewać po esjocikach (dawniej jezuitach), którzy są gospodarzami świątyni. Zakon ten jest od dawna, jak powszechnie wiadomo, awangardą moderny.



Post scriptum po latach. Dziś ołtarz główny wygląda tak:

O jego odbudowie można poczytać tutaj.
Po cichutku

Na początku roku pisałem o płycie Un monde parfait młodej francuskiej piosenkarki Ilony Mitrecey, jako o przykładzie ambitnej muzyki dziecięcej. W naszym kraju analogicznych przykładów nie ma zbyt wiele, gdyż muzyka wykonywana przez dzieci i dla dzieci zazwyczaj sprowadza się u nas do schematu śpiew plus syntezator. Są jednak i chlubne wyjątki.
Zalicza się do nich bez wątpienia płyta Po cichutku w wykonaniu laureatów konkursu Od przedszkola do Opola: Leny i Lizy Litwińskich, Marka Kochanowskiego oraz Zuzi Czerniak z towarzyszeniem wytrawnych dorosłych muzyków z Pawłem Sadowskim na czele. Jeśli chodzi o teksty piosenek i umiejętności wokalistów, projekt nie odbiega od czołówki polskiej sceny dziecięcej. Za to mocno się na jej tle wyróżnia pod względem muzycznym. Po pierwsze wielkim atutem tej płyty jest akustyczny akompaniament. Na tle wszechobecnych w tym gatunku muzycznym syntezatorów, jest to bardzo miła odmiana. Bardzo też ciekawy jest pomysł umieszczenia na płycie również instrumentalnych wersyj wszystkich utworów. Dzięki temu bardziej wyeksponowane są walory kompozycyj Pawła Sadowskiego, które, jak na muzykę dziecięcą są wyjątkowo interesujące i ambitne, utrzymane w duchu jazzu, folku i muzyki klasycznej.
Ogólnie płyta jest ze wszech miar godna polecenia. Jej słuchanie może sprawić wiele satysfakcji nie tylko dzieciom, ale też dorosłym. Na koniec jeszcze jedna refleksja. Program Od przedszkola do Opola zawsze uważałem za skrajnie głupi i wyjątkowo bezwartościowy. Zdania tego nie zmieniłem. Nadal nie widzę nic sensownego w publicznym wykonywaniu „dorosłych” przebojów przez małe dzieci. Omawiana płyta jest jednak niezbitym dowodem, że nawet tak głupie programy mogą wydawać wartościowe owoce. Nie należy się więc spieszyć z wyrywaniem kąkolu. Dotyczy to oczywiście nie tylko programów telewizyjnych, ale wszystkich bytów kulturowych.
Brytyjska niania

Ostatnimi czasy dosyć często, jak na mnie, chodzę do kina, głównie jednak na filmy dla dzieci, przy tem w charakterze raczej osoby towarzyszącej, aniżeli typowego widza. Skoro już jednak w tymże kinie jestem, staram się owe filmy oglądać dosyć uważnie i w miarę możliwości dogłebnie analizować, o ile w ogóle jest co analizować, albowiem część wzmiankowanych obrazów jest raczej płytka. Większość jednak ma w sobie zaskakująco duże, jak na produkcje dla dzieci, pokłady treści na wielu poziomach przekazu.
Esencja brytyjskości
Ostatnio miałem niewątpliwą przyjemność oglądać brytyjski film „Niania i Wielkie Bum” (Nanny McPhee And The Big Bang) w reżyserii Zuzanny White, z Emmą Thompson w roli głownej. Mój pięcioletni synek, któremu towarzyszyłem, miał z tego widowiska przyjemność bez wątpienia mniejszą ode mnie, albowiem, jak się dobitnie okazało w czasie seansu, jest na ten film nieco za mały. Jest on bowiem postmodernistyczną hybrydą pozornie niemożliwych do pogodzenia gatunków: kina familijnego, fantasy, horroru i komedii, choć na podstawie trailerów wydawać by się mogło, że jest to po prostu komedia familijna z elementami fantastyki, w rodzaju „Pajęczyny Charlotty”. Owszem można uznać, że ma ten film coś wspólnego z ową „Pajęczyną”, ale skrzyżowaną z „Opowieściami z Narnii” i „Harrym Potterem”. Właśnie do tych dwu cyklów literacko-filmowych jest produkcji o dziwnej niani zdecydowanie najbliżej. Wszystkie trzy historie opowiadają w pewnym sensie o problemach dojrzewania brytyjskich nastolatków i wszystkie trzy są obficie podlane magią. „Nianię” z „Narnią” łączy dodatkowo czas akcji – okres drugiej wojny światowej. W związku z powyższym, identyczne jest też zawiązanie akcji – przyjazd dzieci z Londynu na wieś, w obawie przed niemieckimi bombami. Również koncepcja magii w obydwu dziełach podobna – jest ona dyskretna i dostępna tylko nielicznym.
Horror i humor
Elementem horrorystycznym są dwie, wyglądające jak wyjęte z serialu „Allo, allo”, wysłanniczki właścicielki sieci nielegalnych kasyn, które grożą jej dłużnikowi wycięciem nerek, a następnie wypchaniem i umieszczeniem w kasynie w charakterze eksponatu. Horror jest tu okraszony czarnym humorem, bo, pomijając już wygląd oprawczyń, do swojego okrutnego dzieła przystępują one w kuchni i przy pomocy kuchennych narzędzi. A jeśli chodzi o wspomniany humor, to jego elementy są rozsiane po całym filmie, a kulminacją jest anegdota o bombie. Podstarzały strażnik obrony cywilnej, również wyglądający na wyjętego z tego samego serialu komediowego, namawia mieszkańców wioski do noszenia kasków chroniących przed bombami, które i na takim pustkowiu spaść mogą, bo przecież wrogi pilot we wrogim samolocie może mieć katar i uruchomić mechanizm spustowy przypadkowo, podczas kichania. I zaiste, po jakimś czasie nad wioskę nadleciał wrogi samolot (oznaczony jako wrogi samolot), którego pilot miał katar i kichając uruchomił mechanizm spustowy, co wywołało całą sekwencję wydarzeń, tak komediowych, jak i thrilerowych.
Całego filmu streszczać nie będę, bo nie chcę odbierać przyjemności obejrzenia filmu. Napiszę jeszcze tylko tyle, że jest to dobry film, zawierający solidną dawkę treści edukacyjnych, szczególnie odpowiedni dla dzieci i młodzieży w wieku od ośmiu do piętnastu lat życia. Jedyne, czego mi w tym filmie brakowało, to jakiekolwiek odniesienie do religii, choćby tak delikatne jak we wspomnianej „Pajęczynie Charlotty”.
Tytuł 10
Jak już pisałem w poprzednich latach, Pieśń Naszych Korzeni w Jarosławiu to bodaj najciekawszy festiwal w jakim miałem okazję uczestniczyć. Jest to impreza na której można nie tylko muzyki posłuchać, ale także wiele się o niej nauczyć tak w teorii, jak i w praktyce. Oczywiście to „wiele”, to w porównaniu z innymi festiwalami, a nie szkołami, uczelniami, czy nawet niektórymi szkoleniami czy kursami. Nie jest to bowiem festiwal składający się z samych tylko koncertów, jak starosądecki, o którym już wielokrotnie pisałem, czy z koncertów i klubu, jak krakowskie Rozstaje, o których również regularnie piszę. W Jarosławiu oprócz koncertów i klubu odbywa się cała masa różnego typu warsztatów. Chyba najważniejsze są codzienne spotkania z wykonawcami z dnia poprzedniego, na których mówią oni o swojej muzyce i odpowiadają na pytania słuchaczy. Codziennie odbywają sie też warsztaty chorału gregoriańskiego, na których każdy chętny może nauczyć sie podstaw tego rodzaju śpiewu. Mężczyźni obdarzeni zdolnościami wokalnymi mogą śpiewać w chórze festiwalowym, który pod koniec imprezy uczestniczy w jednym z koncertów (w tym roku wyjatkowo czyni to żeński chór festiwalowy) i uświetnia Mszę kończącą festiwal. Są też inne warsztaty, poświęcone np. tradycyjnym tańcom, czy też warsztaty śpiewacze dla dzieci. Innym elementem odróżniającym jarosławski festiwal od podobnych imprez jest codzienna wspólna liturgia z chorałem gregoriańskim, na którą składają się Jutrznie, Nieszpory i Msze. Jutrznie i Nieszpory sprawowane są w tradycyjnym rycie dominikańskim, msze niestety zasadniczo w rycie nowym, aczkolwiek od ubiegłego roku zaczęły się pojawiać obiecujace wyjątki. Atrakcją są też wspólnie spożywane posiłki, na których można spotkać także gwiazdy festiwalu. Tematyka festiwalu nie jest tak szeroka jak tego w Starym Sączu. Obejmuje muzykę dawną od starożytności do baroku i archaiczne formy muzyki ludowej. Częściej są wykonywane utwory sakralne niż świeckie. Koncerty główne są zawsze w wykonaniu gwiazd międzynarodowego formatu. Miejsce dla amatorów jest w klubie festiwalowym, wspomnianym wyżej chórze, w czasie nocnego czuwania z piątku na sobotę i na ewentualnych koncertach dodatkowych. Warto też wspomnieć, że Jarosław to bardzo piękne miasto, bogate w zabytki przede wszystkim architektury sakralnej, choć nie tylko. Myślę, że zachęciłem wystarczająco, czas teraz na przedstawienie programu tegorocznej edycji, jak zwykle za stroną festiwalową:
Niedziela, 22 sierpnia
Bella Discordia (Austria) La Virtuosissima Cantatrice
Kantaty i arietty Barbary Strozzi
Poniedziałek, 23 sierpnia
Tasto Solo (Hiszpania) Johan dels orguens. Les ménestrels claviéristes à la cour de Jean I d’Aragon
Muzyka na instrumenty klawiszowe z dworu Jana I Aragońskiego (koniec XIVw.)
Wtorek, 24 sierpnia
Duet Pianca & Ghielmi (Włochy)
Włoska muzyka na violę da gamba i lutnię z XVII wieku
Środa, 25 sierpnia
Kudsi Erguner Ensemble (Turcja) Ali Ufki: Mecmua’i Saz-u söz
(program poświęcony pamięci Wojciecha Bobowskiego w 400-setną rocznicę urodzin)
Czwartek, 26 sierpnia
Sirin (Rosja) Oficjum Świętych Młodzianków w piecu ognistym.
Wraz z Męskim Chórem Prawosławnego Klasztoru w Supraślu
Piątek, 27 sierpnia
Graindelavoix (Belgia)
w programie Rękopis z Palermo (ok. 1140), chorał normańsko-sycylijski, italo-grecki oraz tunezyjski, wykonawcy: kantorzy z Belgii, Estonii, Rumunii, Tunezji kier. art. Björn Schmelzer
Piątek, 27 sierpnia, koncert nocny
Ahmed Şahin (Turcja)
Recital muzyki sufickiej
Sobota, 28 sierpnia, kolegiata, godz. 20.00
Schola Mulierum Silesiensis i Żeński Chór Festiwalowy (kier. Robert Pożarski) Hildegarda z Bingen: Ordo Virtutum
Niedziela, 29 sierpnia
Missa gregoriana
Warsztaty chorału gregoriańskiego i gregoriańskie liturgie Seminaria „Pieśń Naszych Korzeni”, warsztaty, wykłady.
Dęciacy w Guczy w Serbii

Już po raz L odbywa się w tym roku w mieście Gucza koło Morawicy w Serbii bodaj największy festiwal orkiestr dętych na świecie. Warto o nim pisać chociażby z tego powodu, że wokół tego festiwalu kręci sie akcja sympatycznego filmu Gucza. Pojedynek na trąbki, o ktorymś kiedyś napisze osobny tekst. Poniżej zaś podaje program tegorocznej edycji imprezy po serbsku za stroną festiwalową:
FRIDAY -13.08.2010.
10.00 Opening of the Festival-at Trumpet players monument in Guca center
11:00 – Ceremony -celebration of 50 years of festival
12:00-Opening of the museum of the trumpet
13.00 Press conference- House of Culture
16.00 Opening of the exhibition of Dragacevo weaver ladies works.
Opening of the paintings exhibition- House „Sloga“
1700 – Presentation of the monograph „GUČA – half a century of the Trumpet players Festival”
18.00 Presenting of books and publications-
House of Culture
20.00 Culture artistic program -concert of brass orchestras, dancing and singing groups-stage in front of the House of Culture
SATURDAY- 14.08.2010.
10.00 Not yet decided
12.00 Press conference- House of Culture
17.00 Not yet decided
20.00 Concert of Dejan Lazarevic brass band &gusts – stage in front of the Center for culture
SUNDAY- 15.08.2010.
9.00 „Zikina sarenica“- TV show from national TV-live from Guca- stage at the stadium
12.00 Press conference- House of Culture
13.00 Culture artistic program – concert of brass orchestras, dancing and singing groups-stage in front of the House of Culture
15.00 Culture artistic program- concert of brass orchestras, dancing and singing groups-stage in front of the House of Culture
20.00 Concert of Dejan Petrovic brass band &gusts – stage in front of the Center for culture
MONDAY -16.08.2010.
10.00 Not yet decided
12.00 Press conference- House of Culture
14.00 Culture artistic program -concert of brass orchestras from the country and abroad, dancing and singing groups – stage in front of the House of Culture
20.00 „Concert of ”ZVEZDE GRANDA” and brass bands – stage at the stadium
TUESDAY- 17.08.2010.
10.00 Not yet decided
12.00 Press conference- House of Culture
14.00 Not yet decided
18:00 Documentary about Serbian trampet “From Han to Cannes” – premiere
20.00 Cocncert of Boban & Marko Markovic brass band and SHANTEL & BUCOVINA CLUB ORKESTAR – stage at the stadium
WEDNESDAY – 18.08.2010.
10.00 Not yet decided
12.00 Press conference- House of Culture
14.00
18:00 Competition of the young brass orchestras- pioneer and junior– stage in front of the Center for culture
21.00 – Concert of Goran Bregovic- main stage at the stadium
THURSDAY – 19.08.2010.
10.00 Not yet decided
12.00 Press conference- House of Culture
14.00 Culture artistic program -concert of brass orchestras from the country and abroad, dancing and singing groups – stage in front of the House of Culture
16.00 Semi-final competition of the senior brass orchestras –stage in front of House of Culture
19.00 Performance“They have won-they have deserved it“- stage in front of the House of Culture
21:00 – International competition of brass bands
-CONCERT OF THE GROUP MAGNIFICO (Slovenia)- stage at the stadium
FRIDAY- 20.08.2010.
7.00 Wakening call of the trumpeters-streets of Guca
10.00 Culture artistic program -concert of brass orchestras from the country and abroad, dancing and singing groups – stage in front of the House of Culture
12.00 Press conference- House of Culture
13.00 Competition of people proposing toasts ,contest for the most beautiful male and fimale folk suits-stage in front of the House of Culture
14.00– All round national sport tournament- stage at the Stadium
17.00 Festival parade of all program participants
18:00 —Festival´s dance „kolo”- nomination for The Guinness Book of Records
23.00 Midnight trumpeters concert- stage at the Stadium
SATURDAY- 21.08.2010.
7.00 Wakening call of the trumpeters-streets of Guca
10.00 Culture artistic program – stage in front of the House of Culture
11.00 Festival parade of all program participants –streets of Guca
12.00 Improvization of the old traditional Dragacevo wedding- stage in front of the House of Culture
13.00 –Press conference- House of Culture
20.00 Final competition of trumpet orchestras(seniors)& cocncert Miroslav Ilic- main stage at the stadijum
SUNDAY- 22.08.2010.
7.00 Wakening call of the trumpeters- streets of Guca
12.00 Culture artistic program – stage in front of the House of Culture
15.00 Concert of the winner of 50th Festival of trumpeters in Guca- seniors, juniors, peoneers, foreign brass orchestras- stage at the stadium
20.00 The great gathering̀̀s „Kolo“( folk dance)
„See you by the next Festival“
Alternatywa w Katowicach
Off Festival należy do tych imprez, których w pierwszych latach prowadzenia cyklu festiwalowego nie opisywałem w swoim cyklu festiwalowym. W ubiegłym roku to jednak zmieniłem, bo organizowany przez wokalistę zespołu Myslovitz Artura Rojka festiwal, w ciągu czterech lat się niebywale rozwinął i obecnie jest bez wątpienia najważniejszą imprezą muzyczna na Śląsku i jedna z najważniejszych w Polsce. W tym roku po raz pierwszy odbywa się w Katowicach. Rozmach festiwalu jest imponujący – cztery sceny i kilka miejsc umownie powiedzmy „klubowych”. Jest to z założenia festiwal muzyki alternatywnej, ale ta alternatywa jest bardzo szeroko rozumiana, zważywszy, że mieszczą się w niej koncerty mogące się odbywać w kościele. Ubolewać należy nad krótkowzrocznością niektórych rajców grodu Mysława, którym nie zależało na obecności w mieście tak prestiżowej imprezy. Poniżej program festiwalu za stroną internetową imprezy:
Czwartek, 5 sierpnia – Hipnoza Jazz Club
21.30 – 23.00 Matmos (USA), Ecstatic Sunshine (USA) – IBC* – koncert wyprzedany
Dolina Trzech Stawów
PIĄTEK, 6 SIERPNIA
Scena mBank
14.00 – 14.30 Hotel Kosmos (PL)
15.00 – 15.30 Potty Umbrella (PL)
16.10 – 16.50 Kim Nowak (PL)
17.50 – 18.40 Voo Voo gra „Snopowiązałkę” (PL)
19.40 – 20.30 The Horrors (UK)
21.40 – 22.40 Lenny Valentino (PL)
00.00 – 01.10 Tinderstics (UK)
Scena leśna
14.30 – 15.00 We Call It A Sound (PL)
15.35 – 16.05 Napszykłat (PL)
17.00 – 17.40 19 Wiosen (PL)
18.50 – 19.40 Something Like Elvis (PL)
20.40 – 21.30 Art Brut (UK)
22.50 – 23.50 The Fall (UK)
01.20 – 02.20 100% Raekwon (USA)
Namiot Trójka Offensywa
15.00 – 15.30 Newest Zealand (PL)
16.10 – 16.50 Cieślak i Księżniczki (PL)
17.50 – 18.40 Toro Y Moi (USA)
19.40 – 20.30 Black Heart Procession (USA)
21.40 – 22.40 Efterklang (DK)
00.00 – 01.10 A Place To Bury Strangers (USA)
02.30 – 04.00 Joker feat. Nomad (UK)
Scena eksperymentalna
15.35 – 16.05 Tin Pan Alley (PL)
17.00 – 17.40 The Psychic Paramount (USA)
18.50 – 19.30 Baaba (PL)
20.40 – 21 30 Szelest Spadających Papierków (PL)
22.30 – 23.30 ZU (I) – IBC
01.20 – 02.20 Trans AM (USA)
02.50 – 03.50 Fennesz (AUT) – IBC
SOBOTA, 7 SIERPNIA
Scena mBank
14.00 – 14.30 Paula i Karol (PL)
15.00 – 15.30 3moonboys (PL)
16.10 – 16.50 Pustki (PL)
17.50 – 18.40 Muchy (PL)
19.40 – 20.30 Archie Bronson Outfit (UK)
21.40 – 22.40 Hey (PL)
00.00 – 01.10 Dinosaur Jr (USA)
Scena leśna
14.30 – 15.00 Manescape (PL)
15.35 – 16.05 Plum (PL)
17.00 – 17.40 Mitch And Mitch With Their Incredible Combo (PL)
18.50 – 19.30 Apteka gra „Mendę” (PL)
20.40 – 21.30 Tunng (UK)
22.50 – 23.50 Mew (DK)
01.20 – 02.20 Lali Puna (DE)
Namiot Trójka Offensywa
15.00 – 15.30 Nathalie And The Loners (PL)
16.10 – 16.50 FM Belfast (IS)
17.50 – 18.40 Pink Freud (PL)
19.40 – 20.30 Mouse On Mars (DE)
21.40 – 22.40 A Hawk & A Hacksaw (USA)
00.00 – 01.10 Radio Dept. (SE)
02.30 – 04.00 Digital Mystikz (UK)
Scena eksperymentalna
14.00 – 14.30 St James Hotel (PL)
15.35 – 16.05 All Sounds Allowed (PL)
17.00 – 17.40 Tides From Nebula (PL)
18.50 – 19.30 Prawatt And Mirna Ray (PL)
20.40 – 21.30 These Are Powers (USA)
22.30 – 23.30 Lachowicz (PL)
01.20 – 02.20 Zs (USA) – IBC
02.50 – 03.50 Wiliam Basinski (USA) – IBC
NIEDZIELA, 8 SIERPNIA
Scena mBank
14.00 – 14.30 Let The Boy Decide (PL)
15.00 – 15.30 Ed Wood (PL)
16.10 – 16.50 Pablopavo i Ludziki (PL)
17.50 – 18.40 O.S.T.R (PL)
19.40 – 20.30 Shearwater (USA)
21.40 – 22.40 The Raveonettes (DK)
00.00 – 01.10 The Flaming Lips (USA)
Scena leśna
14.30 – 15.00 Bipolar Bears (PL)
15.35 – 16.05 Pulled Apart By Horses (UK)
17.00 – 17.40 Lao Che (PL)
18.50 – 19.30 Casiokids (NO)
20.40 – 21.30 No Age (USA)
22.50 – 23.50 Kryzys (PL)
01.20 – 02.20 Anti-Pop Consortium (USA)
Namiot Trójka Offensywa
15.00 – 15.30 Indigo Tree (PL)
16.10 – 16.50 Happy Pills (PL)
17.50 – 18.40 Bear In Heaven (USA)
19.40 – 20.30 Dum Dum Girls (USA)
21.40 – 22.40 The Very Best (MW/UK)
00.00 – 01.10 Kucz/Kulka (PL)
02.30 – 04.00 Darkstar (UK)
Scena eksperymentalna
15.35 – 16.05 Kyst (PL)
17.00 – 17.40 The Tallest Man On Earth (SE)
18.50 – 19.30 Niwea (PL)
20.40 – 21.30 Damon and Naomi (USA)
22.30 – 23.30 Tune-Yards (USA) – IBC
01.20 – 02.20 Shining (NO)
02.50 – 03.50 Philip Jeck (USA) – IBC
*Inspired By Chopin
Organizator zastrzega sobie możliwość zmian w programie.
Informujemy również, że grupy Memory Tapes, Taken by Trees i Atlas Sound nie wystąpią na tegorocznej edycji festiwalu z przyczyn niezależnych od organizatora.
Reggae w Wodzisławiu Śląskim
Festiwal muzyki reggae pod nazwą „Najcieplejsze Miejsce Na Ziemi”, którego pierwsze trzy edycje odbyły się w moich w pewnym sensie rodzinnych Gorzycach, przeniósł się już chyba niestety na stałe do Wodzisławia Śląskiego, za co hańba gorzyckim włodarzom. W tym roku organizatorzy powtórnie popełnili mały błąd (być może niemożliwy do uniknięcia) i data festiwalu zbiegła się z katowickim Offem. Niewątpliwie obniżyło to rangę wodzisławskiej imprezy. Ale mimo to na pewno zagorzali fani jamajskiej muzy wybiorą Wodzisław. Być może uda mi się pójść tam na chwilę i zrobić jakieś zdjęcia, a może nawet nagrania. Na pewno je w takim razie tu umieszczę. Poniżej program tegorocznej edycji za stroną festiwalu.
Miejsce: Kontynuacja z lat poprzednich, a więc Park Miejski w Wodzisławiu Śląskim!
Data: 6-7 Sierpnia 2010, a więc weekend pomiędzy Woodstockiem a Ostródą!
Koszt: wstęp wolny!
ARTYŚCI
Piątek 06.08.2010
– Jahdas + Deadly Hunta (GB)
– EastwestSound (kuba1200+guest)
– Dancehall Masakrah (pablo27 + JrStress + Drivah)
– Śliwek
– DrLove
– Jammin Squad (ragga dance show)
Sobota 07.08.2010
– Jahcoustix (DE)
– Tabu
– CGB
– Dubska
– Pajujo
– Kometa
– Bethel
– Starguardmuffin
DODATKOWE INFORMACJE
Prowadzenie imprezy
Ponownie nakręcać imprezę przez dwa dni bedzie niezastąpiony Cheeba (east west rockers)
Pole namiotowe
Tak jak w ubiegłym roku, do dyspozycji uczestników będzie ogrodzone i strzeżone pole namiotowe z zapleczem sanitarnym. Wstęp na pole będzie mieć każda osoba, która zakupi specjalną opaskę upoważniającą do przebywania na tym wyodrębnionym terenie w parku miejskim (koszt 10zł).
– Jahdas + Deadly Hunta (GB)
– EastwestSound (kuba1200+guest)
– Dancehall Masakrah (pablo27 + JrStress + Drivah)
– Śliwek
– DrLove
– Jammin Squad (ragga dance show)
– Jahcoustix (DE)
– Tabu
– CGB
– Dubska
– Pajujo
– Kometa
– Bethel
– Starguardmuffin
Ponownie nakręcać imprezę przez dwa dni bedzie niezastąpiony Cheeba (east west rockers)
Pole namiotowe
Tak jak w ubiegłym roku, do dyspozycji uczestników będzie ogrodzone i strzeżone pole namiotowe z zapleczem sanitarnym. Wstęp na pole będzie mieć każda osoba, która zakupi specjalną opaskę upoważniającą do przebywania na tym wyodrębnionym terenie w parku miejskim (koszt 10zł).
Problem z imiesłowem
Katastrofa smoleńska swoim porażającym ogromem wywarła niezatarte piętno nie tylko na polskim życiu politycznym, ale także na wszystkich aspektach polskiej kultury, w tym i na języku. Wpływ ten jest niewątpliwie wielokierunkowy, ja jednak chciałbym się w tym tekście skupić tylko na jednym szczególnym elemencie. W takich momentach historii często się okazuje, że język nasz jest zbyt ubogi i brakuje mu słów na określenie wszystkich aspektów rzeczywistości. W tym konkretnym przypadku w języku polskim brakuje człowieka, który zginął. Ten, który zmarł, to zmarły; ten, który umarły; ten, który poległ, to poległy; ten, który zaginął, to zaginiony, a ten, który zginął nie ma swojego określenia. W takim przypadku najczęściej używamy określenia „tragicznie zmarły”, jednak wyraźnie czujemy, że pozostawia ono znaczący niedosyt w zakresie precyzji. W końcu pojęcie „tragicznie zmarł” jest znacznie szersze niż „zginął”. Przecież tragicznie zmarł ( w szerokim sensie) każdy, kogo śmierć była dla kogoś innego tragedią.
Zawsze byłem zwolennikiem maksymalnej precyzji w wyrażaniu się. W imię tej maksymalizacji postuluję niniejszym ustalenie brzmienia imiesłowu czasownikowego biernego dla czasownika zginąć. Użyłem sformułowania ustalenie, nie zaś utworzenie, gdyż nie można wykluczyć możliwości, że taki imiesłów istnieje od dawna, tyle że wyszedł już z powszechnego użycia, albo też nigdy nie zdołał się upowszechnić. Pozostawmy na razie tę kwestię na boku i zabierzmy się do sprawy tak, jakby trzeba było ów imiesłów stworzyć ex nihilo. W takim przypadku trzeba się do sprawy zabrać per analogiam, czyli przyjrzeć się imiesłowom biernym czasowników zbliżonych konstrukcyjnie do „zginąć”. Jest takich mnóstwo, ale tylko dwa spośród tych, które przychodzą mi do głowy, mają tę samą szczególną właściwość, co zginąć, a mianowicie, będąc strony czynnej wykazują składniowe cechy strony zwrotnej. Są to zniknąć i zaginąć. Co do tego drugiego, to sprawa jest prosta i nie budząca najmniejszych wątpliwości – posiada on imiesłów przymiotnikowy bierny, który brzmi zaginiony. Z pierwszym jest natomiast dużo więcej komplikacyj. Jego imiesłów bierny po pierwsze jest dosyć rzadko używany, po drugie zaś przybiera dwie odmienne formy: zniknięty i znikniony. Pierwsza jest powszechniejsza we współczesnej polszczyźnie potocznej, zaś druga w tekstach staropolskich i poetyckich. Oto kilka przykładów:
Wtem wszystko przepada… i widzi, o dziwy –
Świat jasnych urojeń znikniony!
I siebie zmienioną w krzak brzydkiej pokrzywy,
A młodzian stał w oset zmieniony.
„Że twój but prawy powieszą w Sybilli,
A o znikniony lewy będą skargi”. –
Nie mówię więcéj, bo mój rym już kwili
I łzami się już zalewają wargi!
lecz chmur błysk zjawi się i już znikniony,
tenci nie znikał zaś, lecz rósł w pożogę,
więc w duszy: – Co to? – pytam się zdumiony.
Dante Alighieri w przekładzie Anny Świderskiej
Mnie osobiście druga forma wydaje się bardziej dostojna i elegancka, co łatwo można obronić, podpierając się autorytetem cytowanych wyżej twórców. Z analizy tych dwóch czasowników wynika więc dosyć jednoznacznie, że imiesłowem przymiotnikowym biernym dla czasownika zginąć jest zginiony. Co ciekawe, słowo takie występuje w dosyć licznych tekstach staropolskich, literackich i gwarowych. Oto przygarść cytatów:
Czym się za młodu skorupka nawarzy,
Już z ni na starość tego nie wyparzy.
Także i młody we złe zaprawiony,
Już jest zginiony.
Juześ zginiony, jus potampsiony. Nie ufaj Bogu, stois na psiekielnam progu. Dekret na ciebzie, ześ Boga straciuł, kto ci za to zapłaciuł?
— Jestem zginiony — odpowiedział Tadeusz — daj mi pokój, cóż komu do tego, kiedym szczęśliwy!
By w chęć nieprzyjacielską, dawnom ja zginiony;
Będzież (mówią) ten kiedy dzień błogosławiony,
Że go leżąc na marach ostatnich ujrzemy,
A tym wdziadłem oczy napasiemy?
Jak wyraźnie widać, we wszystkich przytoczonych przykładach, słowo zginiony pełni, bez najmniejszej wątpliwości, rolę imiesłowu przymiotnikowego biernego czasownika zginąć. Nie można więc mieć wątpliwości co do tego, że jest to prawidłowa forma tego imiesłowu. Język jest zasadniczo systemem spójnym i logicznym. Dlatego drogą analogii można by ustalić brzmienie dawno zapomnianego imiesłowu, nawet w przypadku, gdyby nie było świadectw w tej kwestii.
Muzyka różna w Gdyni

Pisząc o polskich i okolicznych festiwalach, w pierwszych dwóch latach prowadzenia cyklu festiwalowego na moim blogu, nie wspominałem o gdyńskim Open’er Festivalu. Z każdym rokiem widać jednak coraz wyraźniej, że bez choćby krótkiego omówienia tej imprezy, mój cykl ten jest rażąco niepełny, dlatego też od roku ubiegłego zagościł na tych łamach na stałe.
Gdyński festiwal stał się najważniejszym wydarzeniem muzycznym w Polsce i jednym z najwiekszych w Europie. Jest to prawdziwe święto muzyki. Muzyki tak różnorodnej, że nie da się jej określić jednym przymiotnikiem, datego też w tytule niniejszego wpisu umieściłem muzykę różną. Również program festiwalu, głównie z racji rozgrywania się na kilku scenach jest tak rozległy, że nie da się go przedstawić w postaci ciągłego tekstu. Po program odsyłam wiec na stronę festiwalu. Nadmienię jeszcze tylko, że tegoroczna edycja odbędzie się w dniach 1-4 lipca.
