Druga i ostatnia książka zakupiona w tym roku w białogórskim namiocie. Nie znałem tej książki przed zakupem. Był to zakup impulsywny, a jednocześnie opatrznościowy. Nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni raz, przy pozyskiwaniu książek do czytania „prowadziła mnie Ręka”, jak pisali Miłosz i Hen. Książka o motylach i ich przeobrażeniu zupełnym, a na głębszym …