Tabaka w „Panu Tadeuszu”

  Brano z niej, i kichała szlachta jak moździerze. «Reverendissime— rzekł kichnąwszy Skołuba — To mi tabaka, co to idzie aż do czuba! Od czasu jak nos dźwigam (tu głasnął nos długi) Takiej nie zażywałem (tu kichnął raz drugi); Prawdziwa bernardynka, pewnie z Kowna rodem, Miasta sławnego w świecie tabaką i miodem. Byłem tam lat …

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij