Ostatnia w 2024 roku książka z mojego planu czytania noblistów. Wyraźnie słabsza. I nie wiem, czy jest słaba, bo Kipling był w Japonii krótko i obserwował powierzchownie, czy też dlatego, że to wznowienie wydania ocenzurowanego. Niby narrator odwiedzła herbaciarnie i świątynie, a w listach nie widać ani erotyki ani duchowości. Brak tej relacji ognia. **** …