Zaczął się rok szkolny, a z nim czytanie z dziećmi ich lektur, a co za tem idzie, także ich recenzowanie, a przynajmniej odnotowywanie na blogu. Trudno bowiem mówić o recenzowaniu pozycji tak absolutnie klasycznej jak „Mały książę”. Cokolwiek bym napisał o tej książce, będzie banalne, by nie rzec , że wręcz głupie. Toteż powstrzymam się …