
O rybnickim Dinoparku pisałem dwukrotnie w roku 2009, zaś o bajkowej Krainie bezpośrednio po jej otwarciu, czyli w roku następnym. Teraz jednak, gdy obydwa obiekty zmieniły lokalizację, przeniósłszy się do Kamienia i połączyły się w jedną całość pod nazwą „Rodzinny Park Atrakcji”, warto coś napisać o tym nowym tworze. Ze zmiany lokalizacji wypływają dwa podstawowe pożytki. Po pierwsze, zaniedbany od lat ośrodek w Kamieniu dzięki temu przynajmniej trochę ożyje. Po drugie dinopark i park bajek w takich mikroskopijnych postaciach, w jakich funkcjonowały nad zalewem, miały niewielkie szanse na rozwój, a i konieczność kupowania dwóch drogich biletów, aby zwiedzić obydwa obiekty, odstraszała wielu klientów. Ogólnie jest teraz nieco lepiej. Bilety nie są już tak koszmarnie drogie, w porównaniu do ilości zapewnianych za nie atrakcyj. 19 zł za dorosłego i 15 za dziecko, to już można przełknąć, zwłaszcza w porównaniu z 27 zł w ubiegłym roku. Co prawda dzieci miały w tej cenie dwa przejazdy karuzelą, za którą obecnie muszą płacić osobno, nie zmienia to jednak faktu, że ceny nawet dla nich minimalnie spadły, a dla dorosłych dość znacznie. Powinny jednak spaść jeszcze bardziej, bo obiektywnie rzecz biorąc park nadal jest bardzo drogi, droższy na przykład od znacznie odeń atrakcyjniejszego Leśnego Parku Niespodzianek w Ustroniu. Może jednak to ta stosunkowo mała, rzecz jasna w porównaniu z dwoma lub trzema najlepszymi parkami województwa, atrakcyjność RPA jest paradoksalnie jego siłą, gdyż pozwala na dalszy swobodny i dynamiczny rozwój. Ten zresztą już się rozpoczął. RPA to nie tylko park jurajski + kraina bajek, ale także boiska do minihokeja, wielkie plansze do szachów i chińczyka, minigolf, kręgle, dmuchane zabawki etc., a do tego dwa żywe zwierzęta, jako zaczątek mini zoo. Zmiany oceniam więc jednoznacznie pozytywnie. Raduje mnie również to, że obecnie punkt gastronomiczny i toalety znajdują się na terenie obiektu. Nadal jednak brakuje hotspotu, a w dzisiejszych czasach jest on niezbędny dla sprawnego funkcjonowania ośrodka. Dopóki go nie będzie, dopóty nie ma co liczyć na dużą frekwencję w dni robocze. Ponadto wielkim plusem jest to, że park ma znacznie większą powierzchnię niż obydwa obiekty razem wzięte i że jest to powierzchnia zadrzewiona. Park więc rozwija się w dobrym kierunku, oby się tylko w tym rozwoju nie zatrzymał. Cieszy również to, że i inne części ośrodka w Kamieniu wychodzą z niedawnej zapaści. Dzięki temu już w tym roku cały kompleks będzie cennym miejscem rekreacji dla rybniczan i mieszkańców miast okolicznych.





